Dodaj do ulubionych

Pytanie szkolno-emigracyjne

11.02.19, 19:27
Myslicie ze lepiej zapisac dziecko do szkoly miejscowej czy miedzynarodowej? Ktos ma jakies przemyslenia/doswiadczenia? Zakladajac ze byc moze za pare lat znowu przyjdzie sie przenosic.
Obserwuj wątek
    • gumijagody Re: Pytanie szkolno-emigracyjne 11.02.19, 19:32
      Zależy jakiej. Jeśli to dobra międzynarodowa to lepiej tam choćby z racji na języki, jeśli podmiot z nazwą międzynarodowa na drzwiach to już się trzeba zastanowić,
    • jak_matrioszka Re: Pytanie szkolno-emigracyjne 11.02.19, 19:35
      Zapisałabym do miedzynarodowej, chociaż z takiego wzgledu, że bedzie bardziej nastawiona na dzieci nomadów.
      Jeżeli miejscowe szkoły sa dobre, to i miedzynarodowa zła nie bedzie. Miedzynarodowa może mieć filie w różnych krajach, a co za tym idzie podobny program. Dziecko ma szanse trafić na rówieśników w podobnej sytuacji.
    • maaria33 Re: Pytanie szkolno-emigracyjne 11.02.19, 19:35
      To pewnie zależy gdzie. Ja obserwuję ciekawy trend wśród expatów, imigrantów itd w Warszawie. Kiedyś tylko międzynarodowe. Potem też polskie niepubliczne. Teraz wiem o pierwszym dziecku w polskiej szkole panstwowej ( z wyboru, pracodawca pokryłby koszt międzynarodowej.

      O ile dobrze kojarzę ty myślisz o Wiedniu. Ja po upewnieniu się, że miejscowa szkoła jest przyzwoita, wybrałabym jednak miejscową. Raczej nie taką z wykładowym angielskim , bo angielskiego i tak się nauczy. Chyba, że dziecko jest dyslektyczne i kolejne języki będą kłodami rzucanymi pod nogi a nie rozszerzaniem językowych horyzontów - wtedy międzynarodowa-angielski.
      • ichi51e Re: Pytanie szkolno-emigracyjne 11.02.19, 20:07
        Boje sie w miedzynarodowej z racji na duza rotacje dzieci beda sie srednio przykladac. Tzn kultury alceptacja i slodkie dolce far nientw i tymczasem dzieciak sie przesliznie nic sie nie uczac. Do tego srednio mi odpowiada ze miejscowy jezyk jest tam milym dodatkiem do ktorego nikt sie specjalnie nie przyklada... a ja lubie chodzic na lekcje muzealne itd a to bez miejscowego jezyka bedzie utrudnione... i tak bije sie z myslami przychylajac sie ku miejscowej ktora jak widac po tubylca h angielskiego rowniez uczy przyzwoicie...
        • maaria33 Re: Pytanie szkolno-emigracyjne 11.02.19, 20:19
          Do tego srednio mi odpowiada ze miejscowy jezyk jest tam milym dodatkiem do ktorego nikt sie specjalnie nie przyklada.

          Moim zdaniem (na które wpływ mają też refleksje znajomych) cenniejszym doświadczeniem jest coś autentycznego z danego miejsca (zakładając, że jest bezpieczne, itd) a nie sztuczna, "uniwersalna" bańka. Ale biorę też pod uwagę, że to rozwiązanie nie dla każdego, np z powodu specyficznych potrzeb dziecka albo dlatego, że rodzina wie z góry, że przeprowadzają się co 1-2 lata (przy takiej częstotliwości zmian, dobrze przynajmniej system mieć taki sam, dziecko i tak bedzie miało inne kłody pod nogami)
    • saskia44 Re: Pytanie szkolno-emigracyjne 11.02.19, 19:38
      Zalezy od kraju i planow na dosc bliska przyszlosc. Jesli rodzina ma zamiar przeniesc sie do innego kraju przed ukonczeniem edukacji to lepiej do miedzynarodowej.
    • ania.n-82 Re: Pytanie szkolno-emigracyjne 11.02.19, 20:39
      Mój syn chodzi do zwykłej szkoły rejonowej w Danii. Zastanawialiśmy się też nad szkołą międzynarodową ale:
      1. szkoła międzynarodowa jest dosyć dalego od naszego domu (jak się przeprowadziliśmy do tego kraju to syn był mały i nie szukaliśmy mieszkania specjalnie żeby było blisko szkoły międzynarodowej)
      2. zależy nam na tym żeby dobrze nauczył się lokalnego języka, w szkole międzynarodowej pewnie byłoby z tym trudniej,
      3. bardzo dobrze że ma kolegów blisko domu, często popołudniami się odwiedzają, chodzą razem na popołudniowe zajęcia.

      Tylko tutaj w szkole poziom angielskiego jest wysoki, więc angielskiego tak czy inaczej się nauczy, nawet bez szkoły międzynarodowej.
    • tairo Re: Pytanie szkolno-emigracyjne 12.02.19, 01:08
      Nie ma jednej odpowiedzi. Zależy od:
      - dziecka
      - kraju
      - szkoły
      - ile to ma być "parę lat"
      - jakie dalsze plany

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka