Dodaj do ulubionych

Ignorancja.

17.02.19, 12:38
Mam takie zapytanie czy byłyście w takiej sytuacji i jak postąpiłybyście na moim miejscu bo mnie to już wnerwia.

Otóż zacznę od tego, że nie jestem piękna. Wg poradników nt. męskiego ideału, jestem antyideałem większości 😂😂😂😂 No trudno. Pogodziłam się z tym faktem.
Oczywiście znalazł się taki, który najpierw pokochał moją osobowość i aktualnie twierdzi, że jestem ładna i mam wiele innych ładnych "rzeczy". No i to raczej typ przystojnego faceta, który pół życia uganiał się za tymi pięknymi, jak nie najpiękniejszymi z sukcesami ale stwierdził, że ma dość księżniczek. Cokolwiek to znaczy.
Niestety musiałam to napisać aby przejść do rzeczy.

No i tutaj zaczyna się coś co mnie wnerwia.
On ma kolegów, wielu. Typy ludzi dbający o wygląd, kondycję, inteligentni z dobrą pracą, przystojni z wianuszkiem kobiet. Wybierają zawsze te naj, naj.
Ogólnie mi to zwisa.
Mój facet z tymi kolegami - pracuje lub/i spotyka się towarzysko. Bardzo ich lubi. Siłą rzeczy bywają u nas czy my u nich, zdarzają się wypady bo lubimy spontaniczne wyjazdy itp.
Nie wiem co większość tych kolegów o mnie myśli, wiem tylko, że z większością po prostu gadam, żartuję i jest po prostu normalnie i nic do nich nie mam. Ani nie ma tu wielkiej sympatii raczej ani niechęci. A JEDEN MNIE TAK WNERWIA...
On po prostu traktuje mnie jak zbędny element krajobrazu. W ogóle na mnie nie patrzy, kiedy mówi do mnie, czy o mnie przy mnie. Jestem jak powietrze. Ignor kompletny. Mam wrażenie wręcz, że musi mnie tolerować choć najchętniej wyciąłby mnie z krajobrazu.
Ja mam wrażenie, że jestem za mało piękna żeby przy nim stać, być z nim razem z jego znajomymi w jednym miejscu itp
I precyzując, poza jego cześć rzuconym w eter bliżej nie wiem gdzie ale podobno do mnie w okolice, w ktorych stoję, nigdy nie rozmawialiśmy normalnie, poza jeszcze innymi grzecznisciowymi tekstami również rzuconymi gdzieś gdzie niby stoję.
Nic mu nie zrobiłam. Normalnie tak mnie już wnerwia, że ciężko mi wytrzymać i mieć np dobry humor podczas jakiś tam okolicznościowych spotkań. Chodzi mi o jakiś głupi szacunek do drugiego człowieka. Jesteś, to się uśmiechnę, zauważę, pogadam od tego się nie umiera.

Zdarzało mi się tak ( nie wiem czy wam tez?), że jakiś facet tak mnie ignorował bo byłam dla niego kompletnie nieatrakcyjna wizualnie więc po co będzie ze mną gadał dla, samego gadania. Zawsze mnie to wnerwiało przecież nie każda kobieta z którą się gada musi być kimś kto musi się podobać. Denerwowało mnie takie idiotyczne podejście, że gadać i widzieć trzeba tylko tych, ktorzy nam się podobają, którzy mogą nam coś dać, lub którzy są ważni dla ogółu.
Ogólnie wiadomo, że jak działo się to w pracy, to choć było przykro to jednak praca, to praca.
W życiu prywatnym nie musiało się z taką osobą spotykać czy zadawać jednak jeśli dla bliskiej Ci osoby to dobry, stary przyjaciel z którym chce się spotykać to już inaczej bo nijak tej osoby nie unikniesz.
Czasem zastanawiałam się, że może mnie nie lubi ale...jak można nie lubić kogoś kogo się nie widzi 🤔
Wnerwia mnie to już okrutnie i nie wiem już jak to rozegrać: ukrywać, udawać, ignorować, wybuchnąć.
Najpierw było mi przykro a teraz jestem tak zła, że......
Obserwuj wątek
    • 21mada Re: Ignorancja. 17.02.19, 12:43
      Ignorować.
    • ficus_carica Re: Ignorancja. 17.02.19, 12:45
      1. Nie ogarniam z czym masz problem, bo zakładam, że nie jesteś zupa pomidorowa, żeby cię wszyscy lubili.
      2. Tytuł wątku powiem brzmieć "ignorowanie". Ignorancja to niewiedza.
      • 1matka-polka Re: Ignorancja. 17.02.19, 12:50
        Pomidorowa rulez.
      • mallard Re: Ignorancja. 18.02.19, 10:22
        ficus_carica napisał(a):

        > Ignorancja to niewiedza.

        No nie do końca. Ignorancja, to raczej postawa "nie wiem, bo mnie to nie interesuje"
    • 1matka-polka Re: Ignorancja. 17.02.19, 12:49
      O muj borze. Co ty jestes? Zupa pomidorowa? I skad wiesz, ze on sie tak zachowuje ze wzgledu na twoj wyglad? A moze mu twoje feromony nie pasuja albo szczegolnie nie lubi nachalnych bab z pretensjami o byle co?
      • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 12:57
        A jakież ja mam pretensje w stosunku do niego możesz mnie oświecić? Jak można też mieć pretensje, być nachalnym w stosunku do kogoś kogo się nie widzi? I czemu mnie wyzywasz od nachalnych bab?
        Ty też jak Ci feromony nie pasują to ignorujesz ludzi?
        • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 12:58
          Kto Cię bie widzi miało być.
          • nangaparbat3 Re: Ignorancja. 17.02.19, 14:41
            >>>do kogoś kogo się nie widzi?

            errata:

            >>>Kto Cię bie widzi miało być.

            Długo stali i myśleli,
            Lecz się nic nie dowiedzieli.
            Czy to bie,
            Czy to pie?
        • 1matka-polka Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:04
          Masz pretensje do kolegi swojego meza, ze nie zwraca na ciebie uwagi. I chcesz, zeby on sie zmienil, bo cie wnerwia sam fakt, ze on cie unika. Lol
        • 1matka-polka Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:07
          Tak, unikam ludzi, ktorzy mi nie pasuja pod jakims wzgledem. W czasie spotkan towarzyskich wymieniam uprzejmosci (czesc, co tam slychac, pa) i szukam innego towarzystwa.
        • ichi51e Re: Ignorancja. 17.02.19, 15:27
          No nachalna jak to inaczej nazwac. Kolesiowi zwisasz albo ma aspergera ale nie mozesz przejsc obok - musi cie widziec.
          • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:40
            Jak Cię zobaczę na ulicy to w sumie w ramach tego, że mi zwisasz, przejdę po tobie wszak Cię nie widzę, ciekawe czy będziesz taka potulna i nie nachalna jeśli brak akceptacji szacunku w stosunku do twojej osoby to nachalnosc
            • ichi51e Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:44
              egoizmem jest chamskie przekonanie ze wszyscy musza byc dla nas mili i sympatyczni a jak nie sa to na pewno maja do nas waty. Ja ja ja ja...
              • chicarica Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:08
                Nie, takie przekonanie nie jest chamskie. Jest normalne. Wśród ludzi na pewnym poziomie osoby nawet całkowicie obce traktuje się domyślnie z uprzejmością i uwagą, ponieważ jest to drugi człowiek, żyjąca obok istota ludzka, mająca duszę i uczucia, a także ludzką godność, której należy się szacunek. Tak po prostu. Aż mi się wierzyć nie chce, że w ogóle muszę to pisać, myślałam, że to oczywiste.
              • triss_merigold6 Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:28
                W domu wobec gospodyni? Ależ muszą być przynajmniej uprzejmi. Między totalnym chamskim ignorowaniem obecności, a serdeczną wylewnością jest spory obszar, w którym mieści się zwykła zdystansowana uprzejmość, elementarne "dzień dobry" i kilka zdań small talk.
                • memphis90 Re: Ignorancja. 18.02.19, 08:43
                  "poza jeszcze innymi grzecznisciowymi tekstami również rzuconymi gdzieś gdzie niby stoję."
                  Grzecznosciowe dzień dobry jest, nie ma dopraszania się "o owoca".
                  • aandzia43 Re: Ignorancja. 18.02.19, 10:55
                    "Może mnie nie lubić, może nie chcieć być gdzie ja jestem ale jak już się odzywa to albo niech zwróci się do mnie a nie obok mnie albo niech nie gada wcale.
                    A ten osobnik moje zwykle spontaniczne, wesołe część kiedy np wrócę ze spaceru z psem oleje. I okazuje się, że sam pies wrócił. "

                    Jak widać nie ma nawet grzecznościowego "dzień dobry". I nie jest to jedyny problem. Sadzisz ze takie zachowanie jest normą towarzyską?
    • danaide Re: Ignorancja. 17.02.19, 12:57
      A może przez Twój typ urody całe życie Cię odrzucano i teraz gdy masz faceta, który Cię akceptuje kręci Cię ten, który Cię ostentacyjnie odrzuca?
      • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:05
        Nie, nie kręci. Nie odrzucano mnie całe życie. Po prostu zdarzało się, że byłam ignorowana przez mężczyzn, dla których byłam nieatrakcyjna w taki sposób jaki robi to ten osobnik. Stąd moje skojarzenie bo innego pomysłu nie mam bo jakieś niezrozumiałe wydaje mi się nie lubić kogoś, kogo się nie widzi.
        Nie chcę jego sympati, przyjaźni tylko irytuje mnie brak szacunku w stosunku do mojej osoby. Gdyby była to kobieta, irytowałoby mnie to tak samo. Ogólnie irytuje mnie taki sposob traktowania przez ludzi. Tu akurat padło na tego czlowieka, rodzaju męskiego.
        Nie wiem czy wy wśród znajomych waszych powiedzmy facetów ( zakładając że większość tutaj jest kobiet) pozwalałybyscie się tak traktować i było by wam to obojętne.
        • danaide Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:14
          Dobry znajomy mojego przyjaciela kiedyś też mnie ignorował - studiowaliśmy na jednym roku, pomagałam przy załatwianiu wiz na ich wspólny wyjazd i nawet nie zasługiwałam na "cześć!".
          No to cześćwink
          W tym jest jakieś drugie dno, ale nie do końca wiem jakiewink Spróbuj wziąć to na luz. Włącz mu ignora i tyle. Jest sporo narcystycznych czy posiadających rozdęte ego osób. Ile można się nimi przejmować?
          A jak reaguje Twój chłopak? Bo ja miałam jeszcze inną sytuację - bliska mi osoba została zaproszona do znajomych. Poprosiła, bym poszła z nią (no, nim). Stwierdziłam, że nie pójdę, gdyż tamta para, w szczególności kobieta, mnie ignoruje. A on ze spokojem odparł - bez ciebie nie pójdę. Nie dlatego, że się bał - nie zależało mu. Wzmocniło mnie to, poszliśmy razem, spotkanie było poprawne choć oczywiście bez fajerwerków. Zatem - jak reaguje na to Twój facet?
          • 1matka-polka Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:17
            "Jest sporo narcystycznych czy posiadających rozdęte ego osób."
            Otoz to.
        • 1matka-polka Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:16
          "Nie wiem czy wy wśród znajomych waszych powiedzmy facetów...pozwalałybyscie się tak traktować i było by wam to obojętne."
          Moj maz ma lepszego kolegewink ten kolega (jest dosyc przystojny, jak na polskie warunki) raz mnie wita wylewnie, oblapia i caluje a raz udaje, ze mnie nie widzi i nawet czesc nie mowi. Na poczatku mnie to dziwilo. Teraz wiem, ze zachowuje sie podobnie wobec innych kobiet i mezczyzn, bo ma maly problem z glowa, i go olewam.
        • aandzia43 Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:33

          > Nie chcę jego sympati, przyjaźni tylko irytuje mnie brak szacunku w stosunku do
          > mojej osoby. Gdyby była to kobieta, irytowałoby mnie to tak samo. Ogólnie iryt
          > uje mnie taki sposob traktowania przez ludzi. Tu akurat padło na tego czlowieka
          > , rodzaju męskiego.

          Wiem o co ci chodzi, o zwykłe buractwo i brak manier i naiwne przekonanie że można sobie pozwolić na chamstwo i nadal być człowiekiem z elementarną kindersztubą wink


          > Nie wiem czy wy wśród znajomych waszych powiedzmy facetów ( zakładając że więks
          > zość tutaj jest kobiet) pozwalałybyscie się tak traktować i było by wam to oboj
          > ętne.

          Przypominam sobie dwie takie panie, matki dzieci z klasy mojego dziecka. Coś im się we mnie pewnie nie podobało i kiedyś rozmawiały "ze mną" siedząc na przeciwko siebie i nie zwracając ani wzroku, ani głowy w moją stronę. To była nasza ostatnia rozmowa. A zapamiętałam sytuację właśnie przez tę niespotkaną wcześniej dawkę buractwa i braku kindersztuby. Panie miały taki bardzo bardzo powierzchowny sznyt, poza tym były z magla.
          • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:46
            No właśnie o to chodzi. O to, że jeśli przyszedł ktoś do mnie czy mnie gdzieś zaprosił bo jestem dziewczyną jego kolegi dobrego to jakaś cholerna kultura wymaga aby mówiąc coś do mnie, mówił do mnie a nie dookoła mnie czy o mnie do kogoś innego ile mi np soku dolać, jeśli KTOŚ zauważy, że nie mam.
            Pisząc o wyglądzie ( odnoszę się do innych komentarzy) domniemam, że o to chodzi bo:
            1) nie wyobrażam sobie, że można kogoś nie lubić lub/ i ignorować za coś innego jeśli tej osoby się nie zna bo się jej nie widzi.
            2) nie ważne czy wygląd to sam wygląd, wyraz twarzy, czy feromony.
    • tojamarusia Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:02
      Nie wiem na czym to polega ale znam dwie osoby, na które nie jestem w stanie patrzeć wogóle nie tylko podczas rozmowy. Te osoby są przeciętne z wyglądu, ani piękne, ani przesadnie szpetne ale wygląd ich twarzy wzbudza we mnie żywiołową niechęć a nawet wstręt. Nie wiem dlaczego, bo osoby te są mi obojętne. Może ten facet tak ciebie odbiera?
      • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:11
        Możliwe. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. 😏🤔 W sumie właśnie slyszałam, że istnieje coś takiego jak niechęć i to olbrzymia za sam wyraz twarzy no ale ja tak nie mam w stosunku do innych, więc żyłam w przekonaniu, że to bujda.
        Chyba postaram się po prostu rezygnować z spotkań na których on będzie.
        • danaide Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:18
          Podobno psy potrafią wywęszyć ludzki strach. Widać niektórzy ludzie teżwink
          Rysy i wyraz twarzy to jedno. Drugie to zachowanie, mowa ciała. Sama piszesz, że w towarzystwie tego gościa się najeżasz i najlepiej będzie unikać spotkań. A co gdybyś spróbowała wrzucić na luz?
          • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:39
            Raczej poznawałam jego kolegów oddzielnie. I jakoś przyjdzie jeden z drugim, zapyta jak leci - podkradnie obiad, owoca, ciastko, pogada o polityce, o pracy, o kobietach.
            Jak wrócę z pracy a oni są, postawię to czy owo żeby zjedli czy się napili jak coś robią. Nie siadam z tekstem zaaopiekuj się mną czy nie uciekam w najdalszy kąt. Na spotkaniach, wyjazdach normalnie się rozmawia, żartuje. Nie mają jakos problemu z moją osobą.
            Tego osobnika poznałam jako któregoś z kolei. Wydaje mi się, że byłam pozytywnie nastawiona. Olał mnie, potem kolejny i kolejny raz i tak jest nadal. Potem przestałam zwracać na to uwagę ale zaczyna mnie to wkurzać a ponieważ faktycznie może moje feromony mu nie pasują nawet na tyle, żeby z szacunku dla drugiego człowieka go czasem zauważyć to zacznę unikać spotkań bo nie chcę wybuchnąć bo mnie to naprawdę wnerwia. Nie lubię takiego ignorowania. Może mnie nie lubić, może nie chcieć być gdzie ja jestem ale jak już się odzywa to albo niech zwróci się do mnie a nie obok mnie albo niech nie gada wcale.
            A ten osobnik moje zwykle spontaniczne, wesołe część kiedy np wrócę ze spaceru z psem oleje. I okazuje się, że sam pies wrócił.
            • danaide Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:47
              Jest takie zdanie: jeśli nie możesz zmienić faktów, zmień nastawienie. Na tego człowieka nie masz żadnego wpływu, a Twoje postrzeganie jego zachowania jest tylko Twoim postrzeganiem i może być obarczone błędem (może narcyz, może ego, może dominująca matka i kobiet się boi, może zaburzenia autyzm/aspi/inne, może się zakochał - pamiętasz zachowanie jednego z bohaterów "To właśnie miłość"?).
              Luz i dystans.
            • chicarica Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:51
              Teraz takie pytanie: czyli ten koleś pałęta się po Twoim domu? To jest raczej czas na rozmowę z Twoim partnerem, że ktoś kto Cię tak traktuje, nie powinien mieć wstępu do Twojego domu. W Twoim domu to Ty jesteś królową i chamów nie wpuszczasz. Ostentacyjne olewanie pani domu to chamstwo.
              • pade Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:29
                No właśnie!
      • aandzia43 Re: Ignorancja. 17.02.19, 14:28
        tojamarusia napisała:

        > Nie wiem na czym to polega ale znam dwie osoby, na które nie jestem w stanie pa
        > trzeć wogóle nie tylko podczas rozmowy. Te osoby są przeciętne z wyglądu, ani p
        > iękne, ani przesadnie szpetne ale wygląd ich twarzy wzbudza we mnie żywiołową n
        > iechęć a nawet wstręt. Nie wiem dlaczego, bo osoby te są mi obojętne. Może ten
        > facet tak ciebie odbiera?

        To nie o to chodzi Marusia. Też mam taki zestaw twarzy na które ciężko mi patrzeć (choć obiektywnie rzecz biorąc wcale nie są jakieś brzydkie), ale nie posuwam się do nie patrzenia na człowieka czy nie odpowiadania na "cześć". Normalnie rozmawiam, patrzę w oczy, uśmiecham się kiedy jest okazja - towarzyskie minimum kultury osobistej.
    • b.bujak Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:12
      ladyinblack33 napisała:

      > Otóż zacznę od tego, że nie jestem piękna. Wg poradników nt. męskiego ideału, j
      > estem antyideałem większości 😂😂😂😂 No trudno. Pogodziłam się z tym faktem.

      to, co opisujesz w dalszej czesci dowodzi raczej temu, że nie jestes pogodzona z tym, jak wygladasz; wręcz - nie wiedzec czemu - karmisz swoje kompleksy.... chociażby w ten sposób, że nie bierzesz pod uwagę innych powodów zachowania pana
      • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:44
        cyt. "o, co opisujesz w dalszej czesci dowodzi raczej temu, że nie jestes pogodzona
        > z tym, jak wygladasz; wręcz - nie wiedzec czemu - karmisz swoje kompleksy.... c
        > hociażby w ten sposób, że nie bierzesz pod uwagę innych powodów zachowania pana"

        Liche to twoje psychologizowanie. Dziewczyna jest pogodzona bo co ma innego zrobic, nigdzie nie napisala, ze czuje sie super z tym.
        Ten pan zachowuje sie tak dziwnie, ze trudno zrozumiec dlaczego, wiec dziewczyna pewnie slusznie przypuszcza, ze chodzi o wyglad.
    • sineado Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:44
      Chyba jedyne co warto i można zrobić, to ignorować. Są tacy ludzie i już. Mają swoje powody, albo i nie, taki ich charakter. To już kolejny taki wątek i dla mnie to dziwne i niezrozumiałe, że ludzie szukają aż tak bardzo akceptacji w nic nie znaczącym otoczeniu. Jakiejś sąsiadce, znajomym męża... Ja raczej koncentruje się na tych których lubię, uważam za wartościowych a oni lubią mnie. Jest ich garstka ale oni są ważni dla mnie. Jedyna sytuacja którą jakkolwiek pamiętam, bo miała miejsce ostatnio, to żona znajomego, która po latach odwracania wzroku na mój widok, przemówiła w końcu ludzkim głosem do mnie. Życie...
      • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:56
        To jest dobry kolega mojego faceta i jego kolegów. Ja nie powiem mu: nie spotykaj się z nim, bo...
        Ja ogólnie tego pana aktualnie sama wyciełabym z krajobrazu swojego życia bo nie zależy mi na jego sympatii czy akceptacji. Normalnie nigdy w moim otoczeniu nie przewijałby się. W życiu jednak jest tak, że są osoby, które w nim są i nijak się ich nie pozbędziesz bo są ważni dla np twojego partnera. Może to być jego matka, siostra, ciotka, wujek, ojciec, przyjaciel. I choć Ty do nich nic nie masz to uch negatywny stosunek do Ciebie coraz bardziej Cię wnerwia. I koniec kropka. Jedyne rozwiązanie rzuć faceta, zamorduj problematyczną osobę lub módl się rozłam w ich relacji. Przecież ja nie idę do tego osobnika do domu, nie spotykam go na ulicy bo chodzę specjalnie do tego samego warzywniaka. Spotykam go bo przychodzi do mojego domu, do swojego przyjaciela w sprawach zawodowych i hobbystycznych. Spotykam go bo NAS zaprasza lub bo jest gościem zaproszonym przez innego wspólnego kolegę mojego faceta. Spotykam go bo ja i moj facet lubimy podróżować a to też jest hobby jego kolegów. W sumie tak się poznaliśmy. I po prostu to mnie wnerwia, że na gruncie prywatnym w miejscu gdzie ma być fajnie irytuje mnie ta osoba takim traktowaniem. Tyle.
        • chicarica Re: Ignorancja. 17.02.19, 14:01
          A nie możesz go jakoś lekko podtruwać jak jest u Was w domu? Ciasteczko z proszkiem na sranie, te sprawy... w końcu przestanie przyłazić, bo mu tyłek pójdzie w strzępy i będzie miał odruch obronny organizmu.
        • sineado Re: Ignorancja. 17.02.19, 14:11
          Mój mąż też ma kolegę za którym ja nie przepadam ( i zapewne vice versa) , ale jak przychodzi do naszego domu to wita się że mną grzecznie, i nigdy nie był niekulturalny. Nie okazał mi tak wyraźnie swojej niechęci. A twojemu mężowi nie przeszkadza jego zachowanie?
    • chicarica Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:46
      To jest taki typ faceta.
      Opowiedziała mi kiedyś przyjaciółka jak na imprezie firmowej (nie był to bal w gsie, dodam dla wyjaśnienia, żeby nie było że to jakiś spęd chamów, na którym chamstwo jest jakby oczekiwaną normą, tylko impreza w sporej polskiej firmie IT, w której wszyscy są cool, fajni, modni, hipsterscy i co tam jeszcze) przysiadł się do niej facet nowo zatrudniony w firmie. Dodam, że moja przyjaciółka jest wyjątkowo piękną osobą, piękną z kategorii modelka z instagrama, w sensie że nie tylko po prostu ładna, tylko do tego wyjątkowo fotogeniczna, posągowa i taka, że jak wchodzi, to światło przygasa, pojawia się reflektor skierowany na nią i wszyscy patrzą na nią. Generalnie wygląda świetnie, ubiera się świetnie itp. Dodatkowo jest ponadprzeciętnie inteligentna oraz ma w sobie jakąś taką zdolność mrożenia wzrokiem, że faceci przy niej po prostu wymiękają. No gwiazda. Do tego aktywna społecznie, o poglądach mocno feministycznych, sprzeciwiająca się przedmiotowemu traktowaniu kobiet.
      No więc przysiada się ten facet, na scenie trwają właśnie jakieś tam konkursy, w których to - dodam - nie chodzi o to, żeby dobrze wyglądać, tylko żeby coś tam robić. Tańczyć, zgadywać, rzucać balony, te sprawy.
      Gadają przy stoliku, coś tam sobie piją. W pewnym momencie facet patrzy na scenę, na której trwa jakiś konkurs, a jedną z uczestniczek jest koleżanka - akurat ją znam - ważąca więcej niż powiedzmy polska przeciętna. Nawet niespecjalnie gruba, taka pulchna po prostu. Na ematkowe standardy - otyłość olbrzymia wink Czyli pewnie z 80 kg będzie.
      Facet wypala: a ta gruba to co tam robi?
      (kurtyna)

      Nie muszę chyba dodawać, że ten pan punktów sobie u koleżanki nie przysporzył, ale nie o tym mowa. Chciałam zilustrować jakże powszechny w polskim społeczeństwie pogląd, że kobieta ma taką wartość, jaką dyktuje jej wygląd, a jeśli jej wygląd czy waga w jakikolwiek sposób odstaje od ideału, to powinna starać się wtopić w tło, odziać się w worek, przemykać kanałami, nie rzucać się w oczy a już broń Boże wskakiwać na jakąkolwiek scenę i psuć normalnym ludziom estetykę widowiska, nawet jeśli widowisko - żeby nie było wątpliwości - nie jest konkursem piękności czy wyborami miss fitness. Dla takich ludzi, facetów, kobieta jeśli nie jest - pardon le mot - fuckable, to po prostu nie istnieje, jest powietrzem, nie powinna oczekiwać niczego więcej niż w najlepszym wypadku ignorowanie. I tak dobrze że ignoruje, bo mógł przecież opluć, prawda?
      U żadnej innej nacji nie spotkałam się z czymś takim, tylko u polskich mężczyzn. Dodam, że co ciekawe, wcale nie wszystkich, i paradoksalnie właśnie ci prości, niewykształceni, nieobyci tak nie robią, a za to faceci z kręgów podobno wykształconych, obytych, ą ę i owszem. Można się spotkać nie tylko z ignorowaniem, ale wręcz z negatywnym ocenianiem ze względu tylko i wyłącznie na wygląd, a czasem wręcz z aktywnym tępieniem, paskudnymi uwagami za plecami i prosto w twarz, generalnie hejtem tak bez żadnego innego powodu. I tak, jest to chamstwo. Chamstwo wynikające z głęboko zakorzenionego przekonania, że kobieta to nie człowiek, tylko ozdoba. Że jej rolą jest dobrze wyglądać. Ten sam typ osób przyjaźni się z ludźmi nie dlatego, że są fajni, tylko dlatego że są do czegoś potrzebni. Z kobietą gadają jak jest ładna, z kolegami jak koledzy mogą się do czegoś przydać. Przyjrzyj się czy to nie jest taki właśnie typ.

      Masz w sumie dwa wyjścia. Albo ostentacyjnie ignorować tak jak on Ciebie, zwłaszcza jeśli te spotkania odbywają się na gruncie na którym Ty jesteś gospodynią (choć tu raczej rozważyłabym drugie wyjście), albo aktywnie zwalczać tzn. poprosić Twojego mężczyznę, by nie narażał Cię na kontakt z tym indywiduum. Absolutnie natomiast nie próbuj przymilać się do tamtego kolesia. Widać Cię nie lubi, nie musi, a Ty nie musisz w ogóle zadawać się z takimi osobami.
      • danaide Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:48
        Mam wrażenie, że największe spędy chamów to nie w gsach, ale tam gdzie kapie forsą...
        • chicarica Re: Ignorancja. 17.02.19, 13:57
          To akurat jest fakt. Zresztą na forum mamy przykład takiego pana: riki. Myślisz, że riki w ogóle kiedykolwiek gadał z kobietą, która nie była z kategorii do dziabnięcia? Szczerze wątpię.
          • katja.katja Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:09
            Gadał i bezpłatnie doradzał smile
      • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:28
        Tak, nawet branża się zgadza 😛.
        Pojechało po mnie pare kobiet po co pisze o wyglądzie i że to tu leży mój problem.

        Ja czytam to forum i ja wiem, że każda jest piękna i o 20 lat młodsza niż w metryce ale ja nigdy urodą nie grzeszyłam, choć niby brzydka nie jestem ale z racji tego, że podobno mam cechy urody, które przez sporą większość facetów uznawane są za nieatrakcyjne to wiem jak to jest z tym " wygląd się nie liczy" w praktyce. Taaa...
        Wiem, jak dla wielu osób ważny jest wygląd i jak jego brak potrafi u niektórych osób sprawić, że nawet na Ciebie nie spojrzą. Zdarzyło mi się to parę razy. Stad moje skojarzenie dlaczego jestem jak powietrze dla tej osoby. W sumie pokrywa się to z tym co piszesz.
        • ichi51e Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:34
          Ale dla zego zakladasz ze sie panu fizycznie nie spodobalas? Moze odrzucil go twoj charakter albo inteligencja go oniesmielila?
          • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:51
            ichi51e napisała:

            > Ale dla zego zakladasz ze sie panu fizycznie nie spodobalas? Moze odrzucil go t
            > woj charakter albo inteligencja go oniesmielila?

            Bo to raczej oczywiste. Za malo sie znaja (prawie w ogole) zeby ten pan cokolwiek o charakterze wiedzial, inteligencji tez nie zdolal poznac, ale wyglad widzi.
            • memphis90 Re: Ignorancja. 18.02.19, 08:49
              Bez przesady. Ja miałam w życiu 2 takie sytuacje, w ktorych po kilku minutach wiedziałam, że z osobą mi totalnie nie po drodze, nie mamy o czym rozmawiać i nawet nie powinniśmy. Możemy wymienić dzień dobry i tyle. I nie chodziło o wygląd, tylko o zachowanie albo parę wypowiedzianych zdań.
        • chicarica Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:57
          Żaden człowiek nie zasługuje na takie traktowanie, nawet jeśli jest brzydki, stary i gruby. W ogóle wierzyć mi się nie chce, że ktoś może to uważać za normalne albo winić Ciebie za to. Wiem o czym mówisz, bo po prostu widziałam coś takiego na żywo.
          Olewanie Cię będąc gościem w Twoim domu to zwykłe chamstwo, kropka. Olewanie kobiety jako osoby w towarzystwie, biorącej udział w wyjściu czy dyskusji, też niestety świadczy o bardzo niskiej kulturze osobistej tego pana. Jest to niestety zachowanie, które u Polaków płci męskiej spotykane jest dość często i wynika z (braku) wychowania. Jest to też po części produkt kultury w jakiej ci panowie wyrośli.
        • chocolatemonster Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:30
          Z ciekawosci: co to za cechy? Pytam bo znam sporo facetow i oczywiscie, mloda , smukla z duzym biustem i twarza Doutzen K. zawsze zrobi wrazenie ale faceci maja rozny gust i np mam kolege , ktorego kreca kobiety z krotkimi wlosami tzn musi byc widac szyje i kark (w sumie dlugie mozna upiac). Inny lubi duuuze biusty, a jeszcze inny niemal chlopieca sylwetke (watpie zeby byl krypto gejem lub pedofilem; jego zona jest najdrobniejsza osoba jaka znam). Ja pracuje glownie z facetami i raczej nie zdarza mi sie abym byla ignorowana a nie jestem ich idealem fizycznym. Moze zle zakladasz, ze to w Tobie tkwi przyczyna? Raz na studiach zdarzyl mi sie taki kolega w grupie. Traktowal mnie jak powietrze. Po latach dowiedzialam sie od kolezanki, ze...bardzo mu sie podobalam ale byl okropnie niesmialy i wolal udawac, ze mnie nie ma niz palnac gafe. Strasznie dziecinny a szkoda bo urodowo i intelektualnie niczego mi nie brakowalo.
      • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:49
        chicarica napisała:

        > U żadnej innej nacji nie spotkałam się z czymś takim, tylko u polskich mężczyzn
        > . Dodam, że co ciekawe, wcale nie wszystkich, i paradoksalnie właśnie ci prości
        > , niewykształceni, nieobyci tak nie robią, a za to faceci z kręgów podobno wyks
        > ztałconych, obytych, ą ę i owszem.
        I tak, jest to chamstwo. Cham
        > stwo wynikające z głęboko zakorzenionego przekonania, że kobieta to nie człowie
        > k, tylko ozdoba. Że jej rolą jest dobrze wyglądać. Ten sam typ osób przyjaźni s
        > ię z ludźmi nie dlatego, że są fajni, tylko dlatego że są do czegoś potrzebni.
        > Z kobietą gadają jak jest ładna, z kolegami jak koledzy mogą się do czegoś przy
        > dać. Przyjrzyj się czy to nie jest taki właśnie typ."

        Zgadzam sie z tym w calej pelni. Wlasciwie to nawet nie mam nic do dodania.
      • katja.katja Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:08
        Obruszasz się, że w Polsce (swoją drogą nie tylko w Polsce) kobieta ma wartość zależną od jej wyglądu, ale sama poświęciłaś wiele w swoim poście na opis pięknej koleżanki oraz drugiej - grubej.
      • simply_z Re: Ignorancja. 19.02.19, 10:55
        Chica, podpisuje sie rekami i nogami pod twoim postem. Swego czasu mielismy w poprzedniej pracy takiego chlopczyka. Polak, choc o poludniowym typie urody, spokojnie moglby uchodzic za Hiszpana czy Wlocha, z gatunku przystojny, choc nie powalajacy ale na tle naszych szaro-pszenicznych mezczyzn, wyroznial sie pozytywnie, w dodatku fajnie sie ubieral. Przyzwyczajony do holdow i atencji, sporo dziewczat, ( nie w jego typu najwidoczniej), ostentacyjnie ignorowal. Czyli zero odpowiedzi na powitanie, zero podziekowania za maila, pozytywne rozwiazanie sprawy itd, totalny ignor. Tutaj nie chodzi o adorowanie ale o zwyczajny szacunek okazywany drugiej osobie. Nie chodzi o flirtowanie ale o zwyczajne, mile podejscie a nie traktowanie z buta, bo Pani wyglada zle/staro/niefajnie wg czyis standardow. Niestety taka kultura..
    • brenya78 Re: Ignorancja. 17.02.19, 14:23
      Może po prostu odkrył, że ma do czynienia z kobietą, która nie rozumie znaczenia słów, którymi się posługuje i szkoda mu czasu na taką znajomość?
      • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 14:32
        Możliwe. Geniusz. Wiedział to zanim otworzyłam usta.
        Dobrze, że są takie nieomylne ideały jak Ty i może on.
        Czy gdzieś w swoich licznych zdaniach w tym wątku popełniłam jeszcze jakiś błąd, który dyskfalifikuje mnie na każdej linii? A może jest taki, który wymaga ode mnie honorowego samobójstwa?
        • ficus_carica Re: Ignorancja. 17.02.19, 14:48
          Z twoich postów wynika, że jesteś bardzo przewrażliwiona na swoim puncie i wyolbrzymiasz pierdoły.
          Może to jest przyczyną, że nie wszyscy przepadają za twoim towarzystwem.
          • aandzia43 Re: Ignorancja. 17.02.19, 15:13
            Nie mam pojęcia jaką osobą jest wątkodajk, ale dla omawianej sytuacji nie ma to najmniejszego znaczenia. Jak przychodzisz do domu człowieka to nawet jeśli średnio go lubisz NIE TRAKTUJESZ GO JAK POWIETRZE. Jesli zachowujesz się inaczej jesteś zwykłym chamem Tyle w temacie.
            Nie zauważyłam żeby ją to jakoś strasznie bolało, raczej jest skonfundowana. Jak każdy normalny człowiek centralne zderzający sie z buractwem.
            • chicarica Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:02
              Dokładnie to jest to uczucie. Człowiek normalny, empatyczny, do chamstwa nieprzyzwyczajony, w obliczu takiego czystego chamstwa zaczyna się zastanawiać, co takiego zrobił i czym sobie tak zasłużył. Ciężko to przetrawić, bo dla normalnej osoby jest to niepojęte.
          • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 15:23
            Coś jeszcze? Rozumiem, że to, że wkurza mnie jeden czlowiek, to dla Ciebie tysiac, czy pierdylion pierdół, którymi się rzekomo przejmuję? 👍
            • ficus_carica Re: Ignorancja. 17.02.19, 16:29
              Nie zapraszaj gościa do domu i tyle.
              Zakładanie rozpaczliwych wątasków, pisanie o braku urody i rozkminianie motywacji tego faceta ci nie pomoże.
              • rosapulchra-0 Re: Ignorancja. 18.02.19, 19:21
                Przecież to nie ona zaprasza, tylko jej facet. Ma drzwi ciałem zastawić, czy jak?
                • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 19.02.19, 23:09
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Przecież to nie ona zaprasza, tylko jej facet. Ma drzwi ciałem zastawić, czy ja
                  > k?
                  >
                  Nie, ma powiedzieć "proszę wyjść z mojego domu" po tym, jak facet będzie ją ignorował.
          • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:01
            Ficus, za twoim z cala pewnoscia tez, bo jak ktos takiego glupoty plecie, to fanow wielu nie ma. Dziewczyna nie wyolbrzymia, bo takie rzeczy zdarzaja sie czesciej niz myslisz.
            • ficus_carica Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:01
              Rozważanie miliona powodów i szukanie winy w sobie jest wyolbrzymianiem.
              A można to załatwic w ciągu 4 sekund, bo tyle brzmi komunikat " tego pana nie zapraszamy".
              • aandzia43 Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:34
                ficus_carica napisał(a):

                > Rozważanie miliona powodów i szukanie winy w sobie jest wyolbrzymianiem.
                > A można to załatwic w ciągu 4 sekund, bo tyle brzmi komunikat " tego pana nie z
                > apraszamy".

                Żeby tak postąpić musi dziewczyna omówić sprawę z mężem, bo nie mieszka sama, a typ jest kolegą właśnie jej męża. To nie jest decyzja typu: od tego pana na rynku marchewki nie kupujemy. Więc musi zebrać myśli i ustawić sobie w głowie parę rzeczy najpierw sama, potem zeby pogadać z mężem. Po to zapewne ten wątek: burza mózgów na użytek przyszłej rozmowy. Takie cholera trudne do zrozumienia, trzeba od razu węszyć jakieś pierdoły typu "napawam się niezrozumieniem i węszę zmasowany brak sympatii ze strony świata"?
                • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:53
                  👍👍 czasem dla jednej odpowiedzi warto dać się wystawić na żer.
              • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 20:13
                ficus_carica napisał(a):

                > A można to załatwic w ciągu 4 sekund, bo tyle brzmi komunikat " tego pana nie z
                > apraszamy".

                I tu sie zgadzam, to najlepsze wyjscie, zakomunikowac, ze tego pana nie zapraszamy i koniec. Ale moze forumka dopiero teraz to proste wyscie dzieki opowiedziom odkryje i przestanie sie przejmowac.
          • 7katipo Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:03
            I agresywna. Ja np. po pobieżnej lekturze Twoich postów mam poczucie, że nie chciałabym spędzać czasu w Twoim towarzystwie.
            • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:20
              No, w wolnej chwili bije ludzi. Uff, jakie to szczęście, że udało mi się to ukryć, przed przenikliwym wzrokiem pań, które tyle ciekawych rzeczy mi tutaj wywróżyły i tyle ciekawych epitetów dodały. 😏
              • 7katipo Re: Ignorancja. 17.02.19, 21:15
                Nie denerwuj się big_grin
                Nie znam Cię, mówię tylko o wrażeniu, jakie odniosłam.
                W ramach poszukiwania odpowiedzi na pytanie, które zadałaś big_grin big_grin big_grin
            • pade Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:39
              A ja żadnej agresji nie widzęsmile

              Mnie ostatnio wkurzył sąsiad. Znam go od lat, nie od tygodnia.
              Stałam w bramie i rozmawiałam z bratem, zobaczyłam, że wynosi z samochodu ciężkie kartony, więc otworzyłam mu drzwi i przytrzymałam, przeszedł koło mnie jak koło powietrza. Ani dzień dobry, ani pocałuj się w pupębig_grin

              Może dlatego mój syn jest uwielbiany przez wszystkie sąsiadki, babcie, ciocie, bo zawsze się wita, dziękuje jak trzeba, zagai krótką rozmowę w windzie, gdy wie, że sąsiadka samotna i chce porozmawiać, wniesie zakupy, pomoże wysłać maila do córki itd., itd.
              Dla mnie to jest norma. To elementarny szacunek do człowieka. Cała moja rodzina tak się zachowuje, wszyscy panowie. Nie wyobrażam sobie traktować kogoś, kogo się zna jak powietrze, a jeszcze w jego własnym domu? To jest bezczelność do kwadratu.
              • szczypawka100 Re: Ignorancja. 18.02.19, 18:06
                pade napisała:

                > Ani dzień dobry, ani pocałuj się w pupębig_grin

                Znam to. Ja w takich przypadkach głośno i wyraźnie mówię: nie ma za co.
        • m_incubo Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:36
          ladyinblack33 napisała:

          > Możliwe. Geniusz. Wiedział to zanim otworzyłam usta.
          > Dobrze, że są takie nieomylne ideały jak Ty i może on.
          > Czy gdzieś w swoich licznych zdaniach w tym wątku popełniłam jeszcze jakiś błąd
          > , który dyskfalifikuje mnie na każdej linii? A może jest taki, który wymaga od
          > e mnie honorowego samobójstwa?

          No, np ten.
          wink
          • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 20:16
            m_incubo napisała:

            > > , który dyskfalifikuje mnie na każdej linii? A może jest taki, kt
            > óry wymaga od

            Boziu boziu tragedia, taki blad, o laboga, co sie stalo. Bijmy na alarm.
      • mk1982 Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:11
        brenya78 napisał(a):

        > Może po prostu odkrył, że ma do czynienia z kobietą, która nie rozumie znaczeni
        > a słów, którymi się posługuje i szkoda mu czasu na taką znajomość?

        O jakie buractwo.
        • spirit_of_africa Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:22
          Brenya ostatnio emanuje chamstwem
          • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:47
            A ja się zastanawiam czemu na tym forum ( na innych pewnie też) nigdy nie można pogadać na luzie o czymś ( pewnym dyskomforcie) tylko zawsze trzeba w sumie obcą osobę zaatakować i tak naprawdę obrażać na przykład
            mimoza, nachalne babsko.. itp
            Do tego koniecznie trzeba wyciągnać wnioski z księżyca i wkręcać je sobie oraz innym.
            Napisałam jedynie, że kolega czy nawet przyjaciel mojego faceta mnie ignoruje kompletnie i traktuje bez kultury i szacunku co najpierw mnie zdziwiło, potem zniesmaczylo a teraz po prostu wnerwia. W żaden sposób go nie obraziłam na tym forum. Wyraźnie napisałam, że nie mam ochoty na to aby mnie lubił, kochał, adorował czy zabawiał.
            A okazuje się, że jestem agresywną mimozą, nachalną babą i nie wiem jeszcze czym 😂😱. Na pewno sobie tez na to zasłużyłam.
            Ogólnie dniami i nocami nad tym rozpaczam, bo jakże może być inaczej. To tak jakby osobie, która zauważy fakt braku np parówek w biedronce, wmawiać, że je tylko parówki i utopi się z rozpaczy bo ich nie ma.
            To, że irytuje mnie jeden facet z tysiąca innych ludzi znaczy, że przejmuje się samymi bzdurami, ktorych jest tysiace a skąd to wiadomo, a no po prostu wiadomo i już.
            Nic, tylko wziąć popkorn i czekać na analizę osobowości. W sumie fajna zabawa, szkoda, że nie na temat.
            😏
            • pani_tau Re: Ignorancja. 17.02.19, 21:15
              Lista poblokowanych ci się wydłuży. Ja mam na niej kilkanaście nicków, a na zielono wyświetlają mi się tylko dwa, co uznaję za bardzo smutny fakt.
            • pade Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:42
              Na tym forum można pogadać, bo jak widać rozmawiamy, tylko trzeba wiedzieć, ze są tu "sflustrowane"big_grin osoby, które muszą w każdym wątku sobie upuścić, bo inaczej coś im w środku pęknie.
              Wystarczy wiedzieć who is who i nie przejmować się opinią agresywnych forumeksmile
            • aandzia43 Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:50
              "A ja się zastanawiam czemu na tym forum ( na innych pewnie też) nigdy nie można pogadać na luzie o czymś ( pewnym dyskomforcie) tylko zawsze trzeba w sumie obcą osobę zaatakować i tak naprawdę obrażać na przykład
              mimoza, nachalne babsko.. itp."

              Można pogadać, ludzie sa rózni. Więc trafią i tacy, którzy chcą dowalić dla zasady oraz tacy, których przedstawiony problem "boli inaczej" - będą agresywnie dowodzić ze problemu absolutnie nie ma i jesteś przewrażliwiona i nienormalna zapewne wink
              • ichi51e Re: Ignorancja. 18.02.19, 12:39
                Napisze o sobie. Kazdy ma cos co go wkurza. Ja nie cierpie egoistycznych histerykow ktorzy rozkminiaja co z nimi jest nie tak bo sasiad dzien dobry nie powiedzial. Sama jestem osoba pragmatyczna mysle - nie powiedzial dzien dobry widocznie sie zamyslil sploszyl badz jest chamem jego sprawa i przechodze nad tym do porzadku dziennego. Typ nudziarza ktory zawraca gitare i pod byle pretekstem musi sprowadzic watek do siebie (co ze mna nie tak czy nie jestem dosc ladna/mila /dobra/z paszczy mi smierdzi) dziala mi mega na nerwy.
                • aandzia43 Re: Ignorancja. 18.02.19, 12:58
                  ichi51e napisała:

                  > Napisze o sobie. Kazdy ma cos co go wkurza. Ja nie cierpie egoistycznych hister
                  > ykow ktorzy rozkminiaja co z nimi jest nie tak bo sasiad dzien dobry nie powied
                  > zial. Sama jestem osoba pragmatyczna mysle - nie powiedzial dzien dobry widoczn
                  > ie sie zamyslil sploszyl badz jest chamem jego sprawa i przechodze nad tym do p
                  > orzadku dziennego. Typ nudziarza ktory zawraca gitare i pod byle pretekstem mus
                  > i sprowadzic watek do siebie (co ze mna nie tak czy nie jestem dosc ladna/mila
                  > /dobra/z paszczy mi smierdzi) dziala mi mega na nerwy.

                  Przechodzisz do porządku dziennego i nadal regularnie gościsz go w swoim domu? Hmmm, interesujące... Przecież nie piszemy tu o sąsiedzie nie odpowiadającym na powitanie, prawda? Czyżbyś była z kategorii o której pisałam wcześniej: rozpaczliwe zaprzeczanie ze ktoś może mieć realny problem, negowanie i wyśmiewanie sprawy, bo w swoim życiu jest się traktowanym parszywie i uwewnętrzniło się już dawno tę regułę czyli patologia stała się normą?
            • mk1982 Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:59
              Bo ludzie są różni. Są ludzie którzy nie odpowiadają "cześć" gospodyni w jej własnym domu.
              Tak samo jak istnieją ludzie którzy mają jakieś poważne problemy w życiu, więc odpalają kompa i piszą jadowite komentarze na każdy temat, żeby przez chwilę się poczuć lepiej.

              Sztuka jest nie brać do siebie takich wydarzeń, bo można ześwirować.
    • alina460 Re: Ignorancja. 17.02.19, 15:21
      A nie możesz go po prostu zapytać, o co mu chodzi?
      Albo zacznij traktować typa z wzajemnością.
    • memphis90 Re: Ignorancja. 17.02.19, 16:09
      Może nie ma smialosci do kobiet. Natomiast nie wiem na czym ma polegać ignorancja pana?
      • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:05
        Na nieznajomości kultury, zasad dobrego wychowania hmm.
      • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:52
        memphis90 napisała:

        > Może nie ma smialosci do kobiet. Natomiast nie wiem na czym ma polegać ignoranc
        > ja pana?

        A ja widze, to znaczy, ze raczej to dosc widoczne z opisu jeest.
        • memphis90 Re: Ignorancja. 17.02.19, 22:37
          Ignorancja polega na braku wiedzy w jakiejs dziedzinie (np. ja jestem kompletną ignorantką w zakresie hodowli szynszyli), a nie na IGNOROWANIU kogoś...
          • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 23:51
            memphis90 napisała:

            > Ignorancja polega na braku wiedzy w jakiejs dziedzinie (np. ja jestem kompletną
            > ignorantką w zakresie hodowli szynszyli), a nie na IGNOROWANIU kogoś...

            Czemu sie glupio czepiasz nic nie znaczacych bledow, zamiast odpowiedziec kobiecie na jej problem. Nie rozumie takich ludzi.
            A jak juz co, to mozna byc ignoranem w zakresie hodowli szynszyli jak i znajomosci savoir-vivru. Mozna byc ignorantem w kazdej dziedzinie. Pewnie, ze dziewczyna uzyla niewlasciwego slowa, ale po co sie tak glupio i zlosliwie czepiac, skoro wiadomo o co chodzi.
            • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 17.02.19, 23:56

              >
              > Czemu sie glupio czepiasz nic nie znaczacych bledow.

              Bo się czepia. Ja też się czepiłam, ale mnie nie możesz się czepić tongue_out, bo wcześniej odpowiedziałam ad meritum.

              I owszem, te błędy są znaczące. A czasownik "rozumieć" w pierwszej osobie liczby mnogiej przyjmuje formę "(ja) rozumieM".

              • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:06
                Nie wiem co odpowiedzialas wczesniej, bo ja sie nie czepiam, nie zapamietuje, nie rozgryzam itp. Ale ja nie mam wrednego charakteru i zlosliwej natury.
                • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:12
                  milamala napisała:

                  > Nie wiem co odpowiedzialas wczesniej

                  Żeby go kopnąć w kostkę, będzie musiał zareagować.

                  Wredny charakter, złośliwa natura? Na pewno aż tyle potrzeba, żeby poprawiać oczywiste błędy językowe?

                  Tak, wiem, że przekaz był zrozumiały.

                  Zdanie

                  "Idąc przez most, spadły mi klapki, które ubrałam wcześniej" też jest zrozumiałe.

                  Niemniej zawiera dwa błędy, jeden merytoryczny(? - nie jestem pewna klasyfikacji), drugi konstrukcyjny.
                  • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:19
                    Sorki, ale watki ogarniam bardzo ogolnie i nie bede wdawala sie w takie dyskusje. Po prostu nie pojmuje, co ludzie maja w glowach, zeby sie tak wdrapywac w jakies tam watki na forum z pseudo poradami jezykowymi o ktore nikt nie prosi. Mysle, ze to zwykly brak kultury (doroslych sie nie poprawia, podstawowa zasada s-v) i wredny charakter na dokladke. Ale to nie moja sprawa.
                    • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:23
                      Ale to nie moja sprawa.

                      Skądże, nie twoja. Dlatego już trzykrotnie nazwałaś ich wrednymi, dwa razy złośliwymi... ale to nie twoja sprawa.
                      • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:24

                        Już trzykrotnie nazwałaś ich wrednymi, dwa razy złoś
                        > liwymi...

                        ... i zapewne to świadczy o twoim znakomitym charakterze. tongue_out
                        • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:28
                          Twoj jedzowaty charakterek nic nie mowi o moim charakterze. Chyba, ze ci logika tez siada.
                          Tak poza tym, nie mam ochoty i czasu na takie durne forumowe przepychanki.
                          • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:31
                            milamala napisała:

                            > Twoj (...)

                            No, no, zaczynasz już kwestionować mój rozum i zdrowie psychiczne (poniżej). Właśnie to świadczy o twoim charakterze.


                            > Tak poza tym, nie mam ochoty i czasu na takie durne forumowe przepychanki.

                            Jak widać po tym podwątku, hehe.
                      • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:26
                        ... i siedem jedzowatymi. Nie masz jeszcze problemu z jakimis natrectwami? Te wyliczanki to takie nie za zdrowe sa wiesz?
                        • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:32
                          Te w
                          > yliczanki to takie nie za zdrowe sa wiesz?

                          Do trzech i dwóch liczy mi się automatycznie, tobie nie?
              • memphis90 Re: Ignorancja. 18.02.19, 08:54
                Ja też odpowiedziałam ad meritum. Może pan nie umie nawiązywać nowych znajomości, a tym bardziej z kobietami. Mam takiego sąsiada, przez 2 lata witał się tylko z mężczyznami, po 2 latach zaczął przynajmniej mówić dzień dobry, ale nadal nie umie rozmawiać, rozmawia tylko z facetami. Trudno, ja nie muszę uskuteczniac small talk z każdym z ulicy, nie chce gadac to nie, jest mnóstwo innych bardziej otwartych.
                • aandzia43 Re: Ignorancja. 18.02.19, 10:57
                  Musiałaby na powiedxiec Lady jak pan odnosi się do innych kobiet.
    • bella_roza Re: Ignorancja. 17.02.19, 16:21
      ladyinblack33 napisała:

      > Otóż zacznę od tego, że nie jestem piękna. Wg poradników nt. męskiego ideału, j
      > estem antyideałem większości 😂😂😂😂

      a tym mnie zaintrygowałaś, jaki jest ten ideał czy antyideał? do tej pory sądziłam że różnym facetom podobają się różne kobiety...
      • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:13
        bella_roza napisał:

        > ladyinblack33 napisała:
        >
        > > Otóż zacznę od tego, że nie jestem piękna. Wg poradników nt. męskiego ide
        > ału, j
        > > estem antyideałem większości 😂😂😂😂
        >
        > a tym mnie zaintrygowałaś, jaki jest ten ideał czy antyideał? do tej pory sądzi
        > łam że różnym facetom podobają się różne kobiety...

        Pewnie talii nie ma wciętej albo długich nóg. I włosy krótkie.
      • chocolatemonster Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:36
        Wlasnie. Niby ideal to 90-60-90....a co facet, to inne upodobanie.
    • solejrolia Re: Ignorancja. 17.02.19, 16:41
      Hm....
      Jakoś mi się to skojarzyło z filmem Love actually:

      www.google.com/search?q=love+actually&client=firefox-b&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjWkcSDjcPgAhVvh4sKHdvNBgAQ_AUIDigB&biw=1267&bih=639#imgrc=AvysAXMTipZWeM:

      Zastanów się dobrze, moze cos jest na rzeczy wink
      smile
      • scarlett74 Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:22
        Chyba już któraś to napisała. Lady często używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz? big_grin Sprawdź może najpierw w słowniku co to znaczy "ignorancja"
        Zauważyłyście ostatnio ten wysyp przewrażliwionych na swoim punkcie mimoz...
        • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:32
          A ty często obrazasz ludzi?
          Naucz się też korzystać z drzewka, będzie wszystkim łatwiej. Często zdarza Ci się mylić osoby do ktorych piszesz?
          W poście pisze o ignorowaniu.
          W tytule: ignorancja. O osobie, która zasad kultury i dobrego wychowania nie zna.
          • scarlett74 Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:41
            Czego jeszcze nie rozumiesz ...smile Nie da się jaśniej, ignorancja znaczy zupełnie co innego...
            To może bardziej obrazowo, któraś ematka już tu napisała , ale nie dotarło więc może powtórzę "Jesteś zupą pomidorową? Nie, to nie wszyscy muszą cię lubić." I tyle w temacie.
            BTW, któraś miała tu podobną sygnaturkę
            Nie dziwię się że forum umiera, skoro wątkodajki płodzą tak denne wątki...smile
            • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:51
              A ty czego nie rozumiesz. Nadal.
              Ignorancja znaczy: niewiedza, nieznajomość. Gościu nie zna zasad dobrego wychowania. Kultury.
              Ignorowanie - traktuje jak powietrze.
              Po pierwsze nie jestem zupą pomidorową, po drugie jeśli ktoś mnie zaprasza gdzieś ( nawet jeśli tylko przez wzgląd na faceta) lub przychodzi do mojego domu to nie życzę sobie żeby traktował mnie jak powietrze. Nie ma to nic wspólnego z tym aby mnie lubił, kochał, zabawiał, komplementował itp.
              Czy trzeba Ci to w innym języku napisać.
              Nie dziwię się, że to forum umiera jeśli użytkowniczki nie potrafią czytać ze zrozumieniem i komentują jak komentują. Pamiętaj, że medal ma zawsze 2 strony. Firum jest takie, jak jego użytkownicy.
              • scarlett74 Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:02
                "IGNORANCJA
                to nieświadomość lub nieuctwo. Ignorant to nieuk. Mówimy tak o kimś, kto mimo niewiedzy zabiera głos.
                Ignorancji nie należy mylić z ignorowaniem czegoś lub kogoś — czyli z lekceważeniem. " Wydawnictwo PWN prof. Jerzy Bralczyk
                Nadal nie rozumiesz... big_grin
              • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 17.02.19, 23:58
                ladyinblack33 napisała:

                > A ty czego nie rozumiesz. Nadal.
                > Ignorancja znaczy: niewiedza, nieznajomość. Gościu nie zna zasad dobrego wychow
                > ania.

                Ale chodziło ci o to, że ciebie IGNORUJE.

                A jeśli traktuje cię jak powietrze w twoim własnym domu, to możesz go spokojnie z tego domu wyprosić.
            • bazia8 Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:08
              oczywiście, że nie wszyscy muszą ją lubić, ale jej partner też powinien to buractwo zauważyć. Jeśli tak bardzo lubi kolegę, pomimo ewidentnych chamskich zachowań to tutaj upatrywałabym problemu, a nie w tym bucu.
              Zawodowo spotykam się z różnymi ludźmi i nie przyszło mi do głowy traktować ich jak powietrze. W życiu prywatnym osoby, których nie znoszę nie istnieją, bo ucięłam kontakty. Pozostałe nielubiane traktuję z dystansem, ale bardzo grzecznie. Nie musimy się kochać, ale szanować już tak.
              • chicarica Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:10
                O, to, to. Minimum szacunku. Uprzejme pozdrowienie i pożegnanie, w sytuacji konieczności - zwrócenie się bezpośrednio do tej osoby a nie obok. Podstawa kindersztuby, wydawałoby się.
                • memphis90 Re: Ignorancja. 17.02.19, 22:46
                  Toteż pan się wita i żegna, ale nic poza tym.
                • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:02
                  chicarica napisała:

                  > O, to, to. Minimum szacunku. Uprzejme pozdrowienie i pożegnanie, w sytuacji kon
                  > ieczności - zwrócenie się bezpośrednio do tej osoby a nie obok.

                  Całkowita zgoda.
      • chocolatemonster Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:36
        Ooo...to tez...
    • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 17:58
      Znalam kiedys takiego pana, przebrzydkiego, najbrzydszego jakiego widzialam, z przede wszystkim raczej brzydkim charakterkiem, ktory bardzo piekne kobiety lubil, ale smialosci do nich nie mial. A ze filozofie studiowal to sobie wyfilozofowal, ze na poczatku bedzie rozmawial z tymi brzydkimi w celu nabrania smialosci do kobiet, aby potem moc owa smialosc do tych pieknych wykorzystac i rzecz jasna z brzydkimi nie musiec wiecej rozmawiac.
      Tylko Polak tak potrafi.
      Autorko rozumie cie doskonale.
      Jedyne co mozesz zrobic, to dokladnie taki sam ignor w stosunku do tego faceta. A jeszcze lepiej absoluteni rozmowic sie ze swoim facetem, ze nie chcesz wiedziec tego kolesia w swoim domu. Twoj facet moze sie z nim widywac na gruncie towarzyskim, ale poza twoim domem. Nie zyczysz sobie kogos takiego w twoim domu i juz, bo twoj dom to twoja swiatynia i masz prawo czuc sie w nim komfortowo.
      • alpepe Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:04
        Ale kto rozumie? Ten brzydal?
        • bazia8 Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:08
          się czepiasz tongue_out
        • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:13
          alpepe napisała:

          > Ale kto rozumie? Ten brzydal?

          Ty. Ale sie nie przejmuj, nie kazdy moze byc madry.
      • aqua48 Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:17
        milamala napisała:

        > Tylko Polak tak potrafi.
        > Autorko rozumie cie doskonale.
        > rozmowic sie ze swoim facetem, ze nie chcesz wiedz
        > iec tego kolesia w swoim domu.

        A może lepiej porozmawiać z partnerem szczerze i poprosić o taka samą rozmowę z kolegą żeby zapytał o co mu chodzi i powiedział, że wyjątkowo niekomfortowo się czujesz w chwilach gdy on traktuje Cię jak powietrze?
        Ja bym pewnie wzięła przy jakiejś okazji tego faceta na bok i sama zapytała w czym ma problem i dlaczego nie może traktować Cię normalnie jak innych ludzi.

        A osobiście miałam podobny problem z kobietą, przyszła kiedyś współpracownica mego męża do domu w sprawie pracowej i widać było, że biedula kompletnie nie wiedziała czy ma mnie traktować jak sprzątaczkę i pokojówkę, czy jak panią domu i żonę - ani nie patrzyła na mnie ani nie odzywała się do mnie nawet zagadnięta o coś. Uśmialiśmy się z tego oboje potem jak norki. Na dłuższą metę to może jednak być mocno irytujące.
      • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 17.02.19, 23:59
        milamala napisała:

        A ze filozofie studiowal to sobie wyfilozof
        > owal, ze na poczatku bedzie rozmawial z tymi brzydkimi w celu nabrania smialosc
        > i do kobiet, aby potem moc owa smialosc do tych pieknych wykorzystac i rzecz ja
        > sna z brzydkimi nie musiec wiecej rozmawiac.

        I jak efekty?!
        • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:08
          taki-sobie-nick napisała:

          > I jak efekty?!

          Udalo mu sie ponoc. Znalazl sobie i to ponoc calkiem ladna zone.
      • katja.katja Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:24
        To poza granicami Polski kobiety piękne nie mają brania (lub mają na równi z brzydkimi)? Oł, łili?
        Wszyscy wolą bardziej atrakcyjnego partnera niż mniej, niezależnie od narodowości.
        Popatrzmy na światowych zagranicznych bogaczy, polityków czy piłkarzy. Najczęściej towarzyszy im piękna kobieta. Nie są Polakami.
        • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 13:28
          katja.katja napisała:
          cyt. "> Wszyscy wolą bardziej atrakcyjnego partnera niż mniej, niezależnie od narodowoś
          > ci."

          Oczywiscie, ze tak, partner musi sie na po prostu podobac. Ja mam bardzo przystojnego meza, wiec tez mozna sie do mnie doczepic.
          Nie zaglebialam tego problemu, nie bardzo sie nim interesowalam, jedynie "na czuja" wiem, ze polscy mezczyzni (wiadomo nie kazdy) ale w szerszym kontekscie sa inni na tym tle od cudzoziemcow, niezaleznie od narodowosci.
          Polki jada za granice i czuja sie duzo bardziej atrakcyjne w towarzystwie zagranicznych facetow niz to bylo w Polsce wsrod rodakow. Co zreszta potem wywoluje zabawna zlosc ze strony tych ostatnich i wyzywanie rodaczek od najgorszych.
          Polacy albo nie potrafia okazac zainteresowania, albo go nie maja bo gdzies kulturowo ktos ich przekonal, ze sa sliczni i wyjatkowi i to ich nalezy adorowac. Gdybam, moze ktos sprawe przemyslal i przetrawil, co jest nie tak z polskimi facetami na tym tle.

          cyt. > Popatrzmy na światowych zagranicznych bogaczy, polityków czy piłkarzy. Najczęśc
          > iej towarzyszy im piękna kobieta. Nie są Polakami.

          To jest inna kategoria, oni inaczej dzialaja, oni czesciej kreauja swoj wizerunek niz szukaja partnera zyciowego czy milosci (rozwody na tym poziomie zdecydowanie sa czestsze niz u przecietnego czlowieka).
          • katja.katja Re: Ignorancja. 18.02.19, 16:32
            Polki jadące za granicę zazwyczaj wyróżniają się urodą na plus (zwłaszcza w krajach takich jak Niemcy, Stany czy kraje skandynawskie), po prostu są urodziwe, czego nie można powiedzieć np. o rodowitych Polkach.
            Ja też kiedyś czułam się jak Miss (Polaków nie było oprócz jednej rodziny) w hotelu za granicą okupowanym głównie przez Niemki i Angielki. Po prostu na tle innych nacji wyglądamy lepiej (przebijają nas tylko Brazylijki i Ukrainki/Białorusinki).
            • katja.katja Re: Ignorancja. 18.02.19, 16:33
              O rodowitych Niemkach (pomyłka).
              • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 16:53
                Co do Niemek sie nie wypowiem, bo nie znam ich az tylu, ale podejrzewam, ze jest to samo co z Holenderkami. Nie maja cisnienia na ciuchy (pokazujace, ukrywajace), makijaz (jak np. Rosjanki), tudziez medycyne estetyczna (jak Brazylijki). Z kazdej kobiety mozna zrobic ciacho, wierz mi. Wszystko zalezy ile srodkow sie na to przeznaczy.
            • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 16:51
              Z ta uroda Polek to mysle Katju to jakis mit, wszedzie kobiety sa takie same, tylko w jednych krajach kulturowo kobieta przywiazuje wieksza wage do ciuchow, makijazu, medycyny estetycznej, a w niektorych krajach kulturowo kobiety biora na luz. Mieszkam w Holandii i Holenderki tez nie maja dobrej opinii co do urody, gdy tymczasem to wlasnie w Holandii spotkalam dwie najpiekniejsze dziewczyny (kobiety w siel wieku, choc wieku po nich widac nie bylo) jakie kiedykolwiek widzialam. Wyroznialy sie uroda naturalna, nie musialy nic podkreslac, pokazywac, zakrywac itp. byly po prostu magiczne.
              Nie istnieja narody ktore maja brzydszych lub piekniejszych obywateli, wszedzie ludzie sa rozni, i jednym sie podoba to a innym tamto.
    • anka_z_zielonymi Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:42
      Spróbuj go upić:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/mb/urdy/ZBGUf2ZbN31iGOjO7X.jpg
    • 7katipo Re: Ignorancja. 17.02.19, 18:56
      Zaczynam od lektury słownika i przyswojenia sobie tej prawdy objawionej, że IGNORANCJA TO NIE JEST ignorowanie kogoś / czegoś.
      Przepraszam, ale to wyjątkowo powszechny i irytujący błąd językowy IMO uncertain
      • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:22
        Jw. Po raz setny.
        Ignorancja to tytuł. Oznacza zachowanie osoby, ktora nie zna zasad dobrego wychowania i kultury. Objawua się to ignorowaniem czyli traktowaniem jak powietrse osoby, do której się przychodzi, lub np którą się zaprasza. 😕
        • xperia80 Re: Ignorancja. 17.02.19, 21:02
          Nie, wymyśliłaś to sobie już po fakcie popełnienia tego częstego błędu językowego, to zresztą nadal błędna definicja. Ale to ma tu akurat małe znaczenie.
          • milamala Re: Ignorancja. 17.02.19, 21:32
            xperia80 napisała:

            > Nie, wymyśliłaś to sobie już po fakcie popełnienia tego częstego błędu językowe
            > go, to zresztą nadal błędna definicja. Ale to ma tu akurat małe znaczenie.

            Czy wyscie ludzie powariowali juz. Nawet jesli popelnila blad jezykowy. To czy ktos nie zrozumial w kontekscie calego watku o co jej chodzi? Nie wiem dlaczego ludzie maja taka straszliwa potrzebe tropienia bledow innych?
            • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:01

              > .
              >
              > Czy wyscie ludzie powariowali juz. Nawet jesli popelnila blad jezykowy. To czy
              > ktos nie zrozumial w kontekscie calego watku o co jej chodzi?

              Konstrukcji "nawet jeśli,...to" NIE ROZKŁADAMY na dwa zdania! A jeśli popełniła błąd, faktycznie popularny, to niechże się do niego przyzna, a nie kręci kotem!
              • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:09
                Lepiej popelniac bledy, niz byc zlosliwa, wredna wiedzma ... ktora tez bledy popelnia, bo nie ma takich co bledow nie popelniaja.
                • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:18
                  milamala napisała:

                  > Lepiej popelniac bledy, niz (...)

                  Widzę, że opinia o poprawiających błędy psuje ci się z postu na post. Zapewne ma to związek z faktem, że ośmieliłam się poprawić osobiście ciebie.
                  • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:22
                    Tak masz racje, bardzo osobiscie cie traktuje. Jestes mi niezwykle bliska, a twoje posty jak raz wryja mi sie w pamiec, do juz nigdy sie od nich nie uwolnie.

                    • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:27
                      milamala napisała:

                      > Tak masz racje, bardzo osobiscie cie traktuje.

                      Nie.

                      Osobiście traktujesz poprawianie TWOICH błędów.
                      • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:28
                        Tak moje bledy sa straszliwe, ze az strach.
                        • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:35
                          milamala napisała:

                          > Tak moje bledy sa straszliwe, ze az strach.

                          Dość poważne.
                • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:19
                  milamala napisała:

                  > Lepiej popelniac bledy (...)

                  A jeszcze lepiej nauczyć się języka ojczystego i nie histeryzować, kiedy nas poprawiają!
                  • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:24
                    Znam jezyk polski nie gorzej od ciebie. Bledy tez popelniam, tak jak ty i kazdy, zwlaszcza na forum, gdzie pisze sie szybko. Tyle, ze nie mam paskudnej jedzowatej, czepialskiej natury - i tylko tu sie roznimy.
                    • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:26
                      Tyle, ze nie mam paskudnej jedzow
                      > atej, czepialskiej natury - i tylko tu sie roznimy.

                      Jasne. Masz przemiły, ugodowy charakter. Właśnie on każe ci dokładnie po raz czwarty obrzucać epitetami osoby poprawiające błędy internautów.

                      W jakim mieście mieszkasz? Bo jeśli w moim, to zapraszam na dzielnicowe dyktando, odbędzie się niebawem. tongue_out
                      • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:31
                        Dzielnicowe dyktando. Juz tak odlecialas ... jak czarownica na miotle.
                        • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:35
                          milamala napisała:

                          > Dzielnicowe dyktando.

                          A cóż w tym dziwnego? Spora dzielnica, prawie sto tysięcy mieszkańców.

                          Ogólnopolskie będzie dopiero w październiku, jeżeli polszczyzna szanownej pani jest zbyt dobra na dzielnicowe. tongue_out
                          • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:44
                            Nie kwestionuje faktu, ze gdzies za gorami na lasami odbywa sie jakies dzielnicowe dyktando. Uwazam jedynie, ze czepialstwo jezykowe i zasmiecanie watku takimi wlasnie informacjami niz przypial ni przylatal o dyktandzie dzielnicowym nie tylko swiadcza o braku kultury ale przede wszystkim i najwazniejszym o jakims problemie osobowosciowym. Zafiksowanie na jakims temacie, niezaleznie jakim nigdy nie jest dobrym objawem.
                            Jesli nie masz nic przeciwko, ja juz koncze ze swojej strony. Ten watek dotyczy zupelnie innej sprawy. Moze zaloz swoj wlasny o bledach jezykowych i tam bedziesz miala pelna ekspresje, bez podejrzen, ze cos jest nie tak.
                            • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:50
                              milamala napisała:

                              > Nie kwestionuje faktu, ze gdzies za gorami na lasami odbywa sie jakies dzielnic
                              > owe dyktando.

                              To miło. Nagrody nie chcesz? Na las mogę się zgodzić, na góry nie, to Warszawa.

                              I nie "ni przypiął, ni przyłatał", ale odnośnie twojej informacji, że mówisz po polsku równie dobrze jak ja. tongue_out Uważam, że mam szansę (i potrafię tego dowieść), zatem ty też masz, a dają nagrody.

                            • taki-sobie-nick Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:52
                              Zafiksowanie na jakims temacie, niezaleznie jakim nigd
                              > y nie jest dobrym objawem.

                              Piszesz o sobie?
          • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 18.02.19, 16:02
            Wymyśliłam po fakcie bo? Dasz mi zaświadczenie kiedy i co wymyśliłam. Rozumiem, że coś się nie zgadza, że sobie WYMYŚLIŁAM. Sorry, ale to dla mnie jakaś paranoja. 😏
      • scarlett74 Re: Ignorancja. 17.02.19, 19:32
        Nie kop się z koniem...wink Lady to ignorantka w tej dziedzinie.
    • xperia80 Re: Ignorancja. 17.02.19, 21:01
      Problem nie w bucu (kogo on w ogóle obchodzi?) tylko w Twoim ładnym chłopie, któremu nie przeszkadza, jak traktuje Cię jego kumpel. Zupełnie sobie nie wyobrażam aktywnego kolegowania się z dziewczyną, która traktowałaby chamsko mojego męża, matkę czy dziecko, kogokolwiek bliskiego memu sercu. I jeszcze zapraszać ją do domu? No way, wyleciałaby z mojego życia szybciej, niż się w nim znalazła. Poza tym buc na pewno rozmawia o Tobie z Twoim facetem, jeśli masz rację z oceną Twojej urody to pewnie pyta, "czemu sobie wziął taką byle jaką babę". No proszę Cię, dlaczego on w ogóle jeszcze ma wstęp do Waszego życia?
      • memphis90 Re: Ignorancja. 17.02.19, 22:43
        Ale czemu chamsko? Pan używa zwrotów grzecznosciowych (co jest w poscie startowym) , ale nie przymila się "o owoca". Mówi się trudno. Mój mąż też ma kumpli, niektórzy są bardziej otwarci, inni tylko "dzień dobry" powiedzą, a poza tym nie mamy o czym gadać.
        • xperia80 Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:34
          Autorka wyraźnie pisze, że kolega jest na bakier z dobrymi manierami w stosunku do jej osoby, a to nie może nie być zauważalne dla reszty towarzystwa. Gdy siedzisz przy stole z partnerem i swoją koleżanką to nie zdziwiłoby Cię, gdyby koleżanka udawała, że jesteście same, ignorowała (słowo miesiąca) obecność trzeciej osoby, pomijała milczeniem jej kwestie i zwracała się tylko do Ciebie? Przez chwilę może i można tego nie zobaczyć, ale po kwadransie już coś wyraźnie nie gra. A jeśli to się powtarza, to rolą jej faceta jest wkroczyć do akcji, a już na pewno wyjaśnić u źródła powód takiego zachowania.
    • taki-sobie-nick Kopnąć w kostkę 17.02.19, 22:38
      Nie będzie mógł zignorować. tongue_out

      Czy ta bliska osoba to szanowny małżonek?
    • taki-sobie-nick Poprawka językowa, niestety 17.02.19, 23:24
      Ignorowanie. Ignorancja to jedynie niewiedza.

      Typ opisany w wątku jest nie do wytrzymania.
    • black_halo Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:24
      ladyinblack33 napisała:

      Zdarzało mi się tak ( nie wiem czy wam tez?), że jakiś facet tak mnie ignorował
      > bo byłam dla niego kompletnie nieatrakcyjna wizualnie więc po co będzie ze mną
      > gadał dla, samego gadania. Zawsze mnie to wnerwiało przecież nie każda kobieta
      > z którą się gada musi być kimś kto musi się podobać. Denerwowało mnie takie id
      > iotyczne podejście, że gadać i widzieć trzeba tylko tych, ktorzy nam się podoba
      > ją, którzy mogą nam coś dać, lub którzy są ważni dla ogółu.
      > Ogólnie wiadomo, że jak działo się to w pracy, to choć było przykro to jednak p
      > raca, to praca.
      > W życiu prywatnym nie musiało się z taką osobą spotykać czy zadawać jednak jeśl
      > i dla bliskiej Ci osoby to dobry, stary przyjaciel z którym chce się spotykać t
      > o już inaczej bo nijak tej osoby nie unikniesz.
      > Czasem zastanawiałam się, że może mnie nie lubi ale...jak można nie lubić kogoś
      > kogo się nie widzi 🤔
      > Wnerwia mnie to już okrutnie i nie wiem już jak to rozegrać: ukrywać, udawać, i
      > gnorować, wybuchnąć.
      > Najpierw było mi przykro a teraz jestem tak zła, że......

      Niektórzy tak się zachowują jak chcą stuprocentowo ukryć, że ktoś im się podoba. Sama kiedyś tak zrobiłam ale nie miałam wyjścia. Byłam na śmierć zakochana w facecie mojej przyjaciółki.
      • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 00:33
        black_halo napisała:

        "> Niektórzy tak się zachowują jak chcą stuprocentowo ukryć, że ktoś im się podoba
        > . Sama kiedyś tak zrobiłam ale nie miałam wyjścia. Byłam na śmierć zakochana w
        > facecie mojej przyjaciółki"

        Zauwazyla by to. Inaczej wyglada jak kogos ignorujesz bo go za bardzo lubisz, a jak kogos ignorujesz, bo nie jest wart twojego spojrzenia. Wierz mi, to sie da zauwazyc.
        • boogiecat Re: Ignorancja. 18.02.19, 08:37
          Powaznie? A mozesz opisac jak to rozroznic? Ja tez sie tak kiedys zachowalam, i wydaje mi sie, ze ten facet ktory mi sie baaaaardzo podobal, uznal po prostu ze jestem zupelnie niezainteresowana🙂
          • xperia80 Re: Ignorancja. 18.02.19, 11:38
            No cóż, pewnie od czasu do czasu jak już MUSI, to patrzy na nią, a w jego spojrzeniu jest może pogarda? lekceważenie? Może ją otaksował spojrzeniem z góry na dół i wyraz jego twarzy sugerował obrzydzenie. Nie wiem, zgaduję, dla mnie sytuacja jest kosmiczna i nie do zaakceptowania we własnym domu. A jeśli się powtarza, to miałabym temat do dyskusji z własnym ślepym (może specjalnie) chłopem.
            • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 13:34
              Chlopy bywaja slepe, czesto uwazaja, ze ich kobiety robia z igly widly i wszystko da sie jakos rozsadnie wytlumaczyc. Wtedy nalezy z wlasnym chlopem uprzejmie ale zdecydowanie stanowczo porozmawiac i postawic sprawe jasno: temu panu dziekujemy. Nie sie chlop z nim szlaja gdzie chce, ale z naszego domu ten pan paszol won.
          • milamala Re: Ignorancja. 18.02.19, 13:31
            Nie wiem po czym, ale mysle, ze po delikatnej zwytniej nerwowosci, ktora nieswiadomie ujawniaja ci, ktorzy "olewaja" bo im sie ktos podoba, i mega zblazowania tego, ktory olewa bo nie jestes godna jego uwagi. Ktos musi byc super mega dobrym aktorem albo manipulantem aby to ukryc. Albo osoba olewana, po prostu nie odczytuje tych sygnalow.
            • black_halo Re: Ignorancja. 18.02.19, 18:03
              Nie wiem czy facet mojej przyjaciolki kiedykolwiek sie zorientowal ale wtedy unikalam kontaktu wzrokowego, mowilam czesc na odczepnego, rozmawialam tak malo jak sie dalo oraz w ogole unikalam wspolnych spotkan. Przyjaciolka sie kiedys nawet zapytala dlaczego nie lubie jej faceta. Wiec sadze, ze nie jest prosto wychwycic, ze ktos nas lubi kiedy zachowuje sie dokladnie odwrotnie. Ludzie maja problemy, zeby zauwazyc sygnaly mocno zachecajace.
              • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 18.02.19, 19:14
                Nie chcę mi się już ciągnąć tego wątku gdyż mnie zmęczył już w kontekście powtarzania jednego i tego samego 😂😂 dlatego odpiszę na poboczne ciekawe posty.
                Pomysł, że On mógłby żywić do mnie tego rodzaju sympatię dość mnie rozbawił. To jest tak realne, jak to, że jutro polecę na marsa. 😏
                Osobiście uważam, że mężczyźni ( pomijając chorobliwie niesmiałych i zaburzonych) lubią patrzeć na piękne kobiety, lub takie w ich typie.
                Gdy im się ktoś podoba to nie mogą oderwać wzroku, lub zerkają niby cichaczem. Mężczyźni wtedy też działają a nie mylą Cię z powietrzem.
                Kobiety w tej materii mogą mieć inaczej, czyli tak jak piszesz.
                Także...
                • rosapulchra-0 Re: Ignorancja. 18.02.19, 20:36
                  Naprawdę żal ci tyłek ściska, że się facetowi nie podobasz?
                  • simply_z Re: Ignorancja. 19.02.19, 11:03
                    nie o to chodzi, po prostu ten czlowiek jest niegrzeczny i niemily bez powodu.
                  • ladyinblack33 Re: Ignorancja. 19.02.19, 14:51
                    Hę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka