bei
23.02.19, 15:00
Kupowaliśmy meble do mieszkania teściów. Była promocja, więc kupiliśmy w listopadzie. Transport z Ikea, panowie wpadli z mnóstwem paczek, nosili dzielnie i szybciutko, duże paczki i malutkie, powrzucali pomieszane do pokoju i zaraz ich nie było. O sprawdzaniu kilkudziesięciu pozycji można było zapomnieć. Podpisałam.
Dwa tygodnie temu zaczęliśmy te stosy paczek rozdzielać z synem- bo kilka szafek do jego mieszkania. Okazało się, ze brakuje jednej części komody- czyli jednej dużej szafki, która tworzy body. Reklamowałam, ale , ale odrzucono reklamację☹️
Nie wiem jeszcze co tam napisano, bo dostałam tylko SMS, a pełna wypowiedz przyjdzie pocztą. Tak, oczywiście moja wina, bo nie sprawdziłam. Dlatego wszystkim radzę, by przetrzymac dirmę przewozową przez godzinę czy dłużej. Gdy kupujemy np komodę RTV z besty, to musimy wgłębić się na stronie, ze otrzymamy 11 opakowań, a poszukiwanie numerów tych opakowań to kilka minut na każde z nich. Grrrrrrrrrrr