Dodaj do ulubionych

Uzalezniona Zosia

25.03.19, 10:23
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24565442,10-letnia-zosia-jest-na-odwyku-psychiatra-powiedziala-mi.html?fbclid=IwAR3qxQptUVj9Ng6i4FwVX1jWs5LqeCr_FObTKhUNQSmFjjWY-E4amcW07YQ
Jak myslicie dziecko faktycznie uzaleznione czy zaburzone a matka wypiera?
Obserwuj wątek
    • aggy80 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 10:35
      uzalezniona to jest mamaginekolog od stories na insta wink a to dziecko to cos wiecej niz uzaleznienie od telefonu chyba
      • lunaparksw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:24
        A o co chodzi z tym blogiem? Słyszałam, że podobno ta kobieta nie jest wcale lekarzem?
        • piekna_remedios4 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:17
          No coś ty, jest jak najbardziej lekarzem.
          • lunaparksw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 20:34
            To skąd takie kontrowersje w jej temacie? Blog porażał infantylizmem.
            • piekna_remedios4 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 20:39
              nie wiem skąd kontrowersje, nie słyszałam nic o nich. Natomiast sama mamaginekolog jest infantylna i dość prosta w obyciu, rzekłabym. Wypowiada się prymitywnie, czasem gada głupoty, czasem poprze leczenie raka wlewkami z kawy (??), ale chyba trafia tym do masowego odbiorcy. Blog jest jeszcze spoko, posłuchałabyś jej wynurzeń na instagramie wink
    • berdebul Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 10:56
      Myślę, że uzależnienie to objaw i ktoś powinien przyjrzeć się całej rodzinie.
    • 45rtg Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 10:59
      ichi51e napisała:

      > <a href="weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24565442,10-letnia-zosia-jest-na-odwyku-psychiatra-powiedziala-

      "U nas jest trakcja kolejowa. Bałam się, że ona coś sobie zrobi." Pani lubi mądre słowa, ale nie rozumie, co znaczą.
    • janja11 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:07
      " Spędzała przed komputerem coraz więcej czasu, to prawda. Ale mówiąc uczciwie, to było dla mnie wygodne rozwiązanie: ona była grzeczna i się nie nudziła, a ja miałam wolne."
      Rodzic , który chce mieć święty spokój i ma w nosie co robi dzieciak , to jest akurat bardzo wiarygodne i konkretnie wyjaśnia , co poszło nie tak...
    • bona.sforza Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:11
      Myślę, że ta historia to fake. Wypowiedzi tej matki, to jak cytaty z idiotycznych poradników dla rodziców: "jak poznać, czy moje dziecko jest uzależnione od internetu".
      • simply_z Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:17
        tez mysle, ze to fejk. Zreszta jak slynne listy do redakcji..
        • grru Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:23
          Pracowałam kiedyś przy obróbce listów do redakcji. Nie przypuszczasz nawet, jakie rzeczy ludzie potrafią wypisywać w tych listach. Też bym niejeden oceniła jako fejk, gdybym sama tej korespondencji nie odbierała.
          • lunaparksw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:25
            Może te osoby też wymyślały?
            • grru Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:28
              To, że ludzie mogą kłamać to jedno, ale to nie znaczy, że list jako taki jest wymyślony, co często czytelnicy zarzucają
          • simply_z Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:13
            Agora czesto produkuje idiotyzmy.
            • grru Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:16
              Ludzie do Agory wypisują idiotyzmy smile
              • lunaparksw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 20:33
                Do druku zatwierdzają listy też idioci najwyraźniej.
        • ichi51e Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:38
          Tez mialam wrazenie ze fejk bo jakos ten wiek dziecka jest splaszczony - najpierw male a potem nagle ma 10 lat
          • iwoniaw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:42
            A 10 lat to takie duże? Cały czas jest małe, 10 lat skończy za chwilę. Ja wiem, że na ematce ze skrajności w skrajność i albo pieluchy i niunianie do zerówki włącznie, albo przedszkolak sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem w 100%, ale może nie idźmy ta drogą? 3 klasa podstawówki to nadal jest małe dziecko, zwłaszcza w kontekście leczenia uzależnień.
      • molik28 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 14:54
        Ja też myślę, że historia jest przesadzona ale swoją drogą zastanawiam się jak ludzie uzależnieni od komputera mogą się przed nim chronić. W końcu trzeba robić przelewy, sprawdzać librusa, czasem coś kupić bo taniej, często pracować. Jak tego uniknąć w dorosłym życiu?
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 17:12
          A pracoholicy ;P
          Jak żyć 😂
    • grru Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:25
      Ani słowa o ojcu + nowe dziecko + elektronika do łapki, żeby nie przeszkadzała + wtrącający się dziadkowie i bezradna mamusia to czego się spodziewać?
      • janja11 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:48
        A tatuś, który ma alternatywany świat obok rodziny to takie mało prawdopodobne?
        Pamiętam kolegę z pracy, który bardzo szczerze opowiadał, że siedzi tyle w robocie po godzinach, bo w domu mały dzieciak się drze, a w biurze ma święty spokój.
        • grru Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:03
          Nie mówię, że nieprawdopodobne, tylko że to dodatkowy element wyjaśniający problemy.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:26
      Ihmo ta historia to fake, ale w sumie przesłanie jakieś tam ma.
    • lunaparksw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:28
      Dlaczego matka nie zablokowała jej dostępu do internetu wcześniej? Nie chce wyjść do koleżanek? To wyłączamy internet, zabieramy laptopa. Po 3 dniu z nudów sama znajdzie inne zajęcie.
      • ichi51e Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:38
        Bo chciala miec swiety spokoj zapewne
      • iwoniaw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:39
        Też bym zadawała takie pytania, gdybym nie widziała matek zachowujących się identycznie - nie tylko w kwestii internetu. W kwestii kolejnego cukierka/bajki w tv/kupienia jakiegoś drobiazgu w sklepie/zostania dłużej gdzieś/odrabiania lekcji - i można tak wymieniać. "Bo będzie histeryzować" - no tak, trzeba przeżyć awanturę robiona przez kilkulatka, to dyskomfort, brak świętego spokoju, może narażenie się na niemiłe uwagi i reakcje otoczenia... Takich rodziców (nie tylko matek) jest legion. Nawet popatrzą na ciebie nieraz z dezaprobatą, że swoje własne dzieci "sztorcujesz". Po kilku latach z zazdrością komentują, że "ty to masz dobrze", bo twoje dziecko x, y czy z (oczywiście, samo się tak wdrożyło do dobrych nawyków i odrzuciło złe big_grin ). Matka z artykułu się jednak opamiętała i zadziałała drastycznie - a mogła wszak nie interweniować, wszak "dziś wszyscy siedzą w internecie", ciekawe ile koleżanek Zosi z klasy jest wcale nie w lepszym stanie, tylko się nie telepią w delirce, bo nikt im uzależniacza nie odebrał?
    • fredzia098 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:40
      Ja się zastanawiam jak takie dziecko będzie funkcjonować w przyszłości. Skoro należy całkowicie odciąć od internetu, rozumiem że na stałe ( jak alkoholika od alkoholu) to jak taki człowiek ma funkcjonować w dzisiejszym świecie. Przecież to nierealne. Z drugiej strony myślę ,że przesadza się z tym demonizowaniem uzależnienia od netu ( nie mówię o tym przypadku, bo tu jest drastycznie) Ja jako dziecko byłam uzależniona od książek. To był mój cały świat. Cały czas po szkole spędzałam czytając. Czytałam wszystko co wpadło mi w ręce. Ulotki, regulaminy w sklepach, bilbordy na ulicy, wszystko co miało litery big_grin Z bibliotek wychodziłam z reklamówkami pełnymi książek. Zawsze dbałam o to żeby mieć zapasy. Gdy zabrakło mi książek czułam się mocno nieswojo, w szał nie wpadałam, z nożem nie biegałam, ale nie wiedziałam czym się zająć . Myślę że to normalna reakcja gdy się kogoś odetnie od ulubionego zajęcia, czy to książki czy net, czy uprawianie sportu. Nikt nie mówił o uzależnieniu (a ewidentnie było) ,rodzice cieszyli się że tyle czytałam. Czytanie książek tonami to było (i nadal jest) trendy i powód do dumy. A kiedyś książki to też było zło i zalecano ograniczać dzieciom dostęp do książek. Myślę ,że z internetem będzie podobnie. Dziś wszyscy siedzą przed kompem, znak naszych czasów. Kiedyś przestanie się to demonizować, tak jak było z książkami
      • verdana Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 11:52
        Otóż to. Uzaleznienie od internetu leczone jak uzależnienie od alkoholu to bzdura. Odciećie na zawsze od internetu skaże dziecko na brak wykształcenia, pracy i znajomych. Takie uzaleznienia są podobne do uzaleznienia od jedzenia - trzeba nauczyć ograniczania, a nie zakazać na zawsze.
        Co do książke, to ja w podobny sposób uzależniona jestem nadal. Jak nie było czytników, to zabierałam stos książek na wakacje.
        • simply_z Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:04
          no ale to jest w miare zdrowe uzaleznieniesmile
          • spirit_of_africa Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 13:21
            Nie do końca zdrowe. Tez byłam uzależniona od czytania jako dziecko. W wakacje ani koleżanki ani rodzice nie potrafili mnie zachęcić do wyjścia z domu. Jak musiałam coś zrobić co przerywało mi czytanie to byłam wściekła i reagowałam nieprzyjemnie wobec otoczenia. Ani dla dziecka, ani dla dorosłego nie jest zdrowy brak ruchu spowodowany ciaglym płaszczeniem tylka z książka w ręku.
            • verdana Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 13:56
              Ja byłam jako dziecko i jestem nadal. Ale nie było opcji , ze nie wychodzę z domu. Po prostu były wakacje, to sie szło na wycieczkę. Teraz też chodzę, z książką w plecaku, można poczytać w schronisku. Problem stanowią tu rodzice, którzy najwyraźniej nie potrafią, albo nie chcą działać zdecydowanie.
              • iwoniaw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 14:05
                No i właśnie tym się różni normalne użytkowanie czegoś od uzależnienia: w normalnym trybie możesz sobie coś lubić i przedkładać nad inne przyjemności, ale masz poustawiane priorytety (w przypadku małych dzieci w dużym stopniu zarządzają/powinni tym zarządzać rodzice): najpierw jemy, śpimy, chodzimy do szkoły/pracy/w czasie wakacji na wycieczkę, a dopiero gdy mamy czas, który możemy spożytkować dowolnie, łapiemy za książkę, telefon czy komputer. Tu ewidentnie zabrakło wkroczenia rodziców na czas (a wręcz matka się cieszyła, że dziecko 8-letnie nie zawraca głowy, tylko siedzi z kompem w pokoju), dobrze że w ogóle wkroczyli.
                • verdana Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 14:39
                  Ale obrywa oczywiście dziecko i to ono jest leczone. Tymczasem terapia powinna objąć przede wszystkim rodziców, najwyraźniej kompletnie nie zainteresowanych dzieckiem.
                  • iwoniaw Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 14:54
                    No to niestety prawda - dziecko obrywa jako strona najsłabsza. W opisanej sytuacji niby system "przygląda się rodzinie", co w praktyce sprowadza się do kuratora dla dziecka, sprawy o demoralizację nieletniego w sądzie i do asystenta rodziny (tyle napisano w artykule) - rodzice karani w żaden sposób nie są, że do czegoś takiego dopuścili - i zresztą trudno chyba byłoby im udowodnić winę, zwłaszcza w przypadku, gdy sami szukali pomocy lekarskiej itd.
            • iberka Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 17:42
              Jak mój nastolatek......wiecznie czyta. Niby fajnie, ale jest z niego nikła pomoc w domu wink
            • taki-sobie-nick Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 22:12
              ciaglym płaszczeniem tylka z książka w ręku.

              Cierpisz obecnie na zespół spłaszczonego tyłka? tongue_out
              • spirit_of_africa Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 22:46
                Nie ponieważ moi rodzice odpowiednio wcześnie zareagowali
        • grru Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:07
          Przecież tu nie ma mowy o zakazie na zawsze. A co do książek - gdyby zaginął Ci bagaż z książkami/czytnikiem byłabyś wkurzona czy dostałabyś ataku szału?
          • ichi51e Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:09
            Ja gdyby mnie calkowicoe pozbawic mozliwosci czytania nie widzialabym snesu zycia przyznam sie
          • verdana Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:28
            Miałabym kompletnie zmarnowane wakacje. Serio. Rozwazałabym powrót do domu. Do dziś pamiętam jako horror wakacje - miała 6 lat i tylko jedną książkę "Porwanie w Tiutiurlistanie" , przeczytałam ją 5 razy. Z wakacji zapamiętałam tylko to jedno - nie było co czytać.
            • manahmanah77 Re: Uzalezniona Zosia 26.03.19, 10:43
              Ja, lat 9, Bieszczady-Solina i zaskoczenie brakiem jakichkolwiek książek w domu, w którym przez 3 tygodnie gościliśmy. W kiosku ruchu mama kupiła "Wesołe przygody Robin Hooda" Howarda Pyle'a. Przeczytałem kilka razy. Do tego jeszcze przeczytałem ze 30 stron Martina Edena, bo Robin Hood był wybrakowany i część kartek była zastąpione Edenem. Verdana, rozumiem i na samo wspomnienie łączę się w bólu. I tak jak napisałaś, zrównywanie uzależnienia od internetu/gier/książek z alkoholizmem i stosowanie na siłę tych samych kryteriów i metod terapii jest po prostu smutne i sprawia, że nabieram rezerwy do kompetencji psychologów i pedagogów popierających podobne działania.
        • la_mujer75 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:18
          Ja też uzalezniona byłam, jestem i pewno będę od slowa czytanego.
          I miałam ( w dzieciństwie ) problem wyjść się pobawić z rówieśnikami, bo wolałam leżeć i czytać książki.
          Randki też mnie mniej pociągały, niż dobra książka... I niby zdrowe uzaleznienie, ale jednak mając wybor książka, a kontakt społeczny - wybieram książkę.
          Mój nałóg wpływał też na naukę wink Bo jak miałam dobrą książkę, to nauka schodziła na dalszy plan. Dopóki nie przeczytałam, nic nie robiłam. Teraz nauczyłam się panowac nad swoim nałogiem. Najpierw obowiązek, potem przyjemność.
        • raczek-nieboraczek Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:51
          książka (papier, przedmiot, ciężar, zapach) wpływa inaczej na mózg niż ta sama treść z komputera,
          dla nas 40-latków, wychowanych na książkach to już takiego nie ma znaczenia,
          mamy dobre nawyki, algorytmy powstałe w dzieciństwie i młodości
          • verdana Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 13:57
            Ja czytam niemal wyłącznie na czytniku i nie sądzę, aby to wpływało na odbiór treści. Serio.
            • raczek-nieboraczek Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 17:49
              toteż pisałam, że nas to nie dotyczy
              nas - wychowanych bez czytnika

              te mechanizmy fajnie opisuje Spitzer Manfred

      • grru Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:05
        "w szał nie wpadałam, z nożem nie biegałam" - i tu masz różnicę między ulubionym zajęciem a uzależnieniem.
      • ichi51e Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:07
        Gorzej jak sie zalatwic nie mozesz bez ksiazki i desperacko czytasz napisy na proszkach do prania...
        • la_mujer75 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:18
          smile
        • stephanie.plum Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 12:56
          tak jest...
        • spirit_of_africa Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 13:23
          Albo na niebieskim automacie marki Predom Polar wink
    • hanusinamama Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 13:31
      "Kiedy była w drugiej klasie podstawówki, zaczęła grać w gry. I oglądać filmiki na YouTube. Z moim komputerem zamykała się w pokoju."....halo!!!! Tutaj Pani przespała sprawe. Dla swietegos pokoju dzieciak dostawał telefon do filmów a lapop do gierek. Matka miała spokój a teraz rozkina "co sie stało z moim dzieckiem?". I nie nie mamy takie świata. Dziecko ma dostep do tego do czego rodzice w tym wieku dopuszczą. Znam dzieci ktore maja c5 i 7 lat miały w swoim pokoju tv (mogly ogladac co chocialy a ze chodzą spac o 24 to tez filmy nie dla nich, komputer z internetem bez zadnego ograniczenia ani co do ilosci godzin ani zadnych programów chroniących złe tresći). Rodzice totalnie nie interesuja sie co te dzieci robią za zamknietymi drzwiami, jak moj maz chciał im załozyc ochrone rodzicielską to usłyszał "ale po co??? eeeee nie!!!"
    • afro.ninja Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 13:49
      Ale co ma matka wypierać?! Przecież bardzo łatwo uzależnić się od neta. Jak człowiek podatny na nałogi, łatwo się uzależnić. W tej historii nie ma ojca, a jest trójka małych dzieci, czyli różowo na tle rodzinnym nie było, co też pewnie jest kolejnym przyczynkiem w sprawie nałogu.
      • livia.kalina Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 14:33
        >Ale co ma matka wypierać?!

        Podejrzewam, ze ichi sugeruje, że dziecko ma zupełnie inny problem a to uzależnienie jest tylko jego objawem a nie pierwotna przyczyna problemów.
        • leann32 Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 15:32
          Ja tez znam jednego 7 latka uzaleznionego.
          Bez netu jest agresywny, siedzi tam od 16-21 codziennie plus cale niemal weekendy. Rodzice wylaczyli raz - to co sie dzialo i jakiego dostal szalu spowodowalo ze drugi raz nie zaryzykowali, choc to byl wtedy dobry moment by powiedziec „dosyc” niestety nie maja odwagi.
          Ja swoim dzieciom odcielam youtuba, aplikacje edukacyjne plus minecraft -to cala elektroniczna rozrywka. Na tv oczywiscie swoboda - bajki, netflix, nie ma problemu.

          Komputerow nie maja, tylko tablety do ktorych mam kod. Telefon do dzwonienia, nie smartfon.
          W szkole i tak maja zakaz telefonow. Szczescie ze reszta rodzicow z naszej klasy ma ten sam poglad, do czego doszli gdy ich dzieci zaczely sie uzalezniac. Klasa mala wiec przyjelismy wspolny front - a ze to z grubsza jedyne znajomosci dzieci, bo na podworku to biegaja wiec nie gadaja o swiecie wirtualnym - to dzieci przyjely taki stan za norme. Bardzo mnie to cieszy i poki co zdrowo zyja bez nadmiaru elektroniki. Mam nadzieje ze jak najdluzej.


          • simply_z Re: Uzalezniona Zosia 26.03.19, 10:51
            Bo sa male..ale poczekaj jak beda nastolatkami. Telefon non stop w reku.
      • taki-sobie-nick Re: Uzalezniona Zosia 25.03.19, 22:14
        W tej historii nie ma ojca, a jes
        > t trójka małych dzieci

        Dlatego jest to wzorcowa historyjka, bo winę można zwalić na "problemy rodzinne". tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka