damajah
27.03.19, 08:13
Drogie emamy, pewnie macie i takie doświadczenia. Jeśli tak to się dzielcie proszę.
Pod wpływem stresu i osłabienia jakiś czas temu wylazło mi strasznie dużo włosów. Niestety w tamtym czasie mimo że widziałam że lecą garściami byłam w takim momencie życia że nie miałam siły zająć się tym porządnie. Stało się.
Wypadanie zatrzymane już od 2 miesięcy. Byłam u Trychologa, dostałam coś do łykania, coś do wcierania, coś do płukania. Łysa nie jestem ale moja bujna blond fryzura poszła i nie wróciła. Podobno mam mieszki włosowe czynne (pani się doszukała dosłownie kilku już zamkniętych, reszta ok) dużo włosów przewodników. Ale zaczynam się trochę załamywać. Bo minęło 2 miesiące i ja gołym okiem to nie widzę poprawy w gęstości - tzn nie dostrzegam żeby tam coś choćby malutkiego rosło. Jakość włosów zmieniła się bardzo, zmieniłam przedziałek ze środka na bok, ogónie jest lepiej ale niestety z przodu mam po prostu mało tych włosów a włosy mam cieńkie. Zawsze były cieniutkie ale było ich bardzo dużo.
Trycholog coś mi tam mówiła o mezoterapiach i innych - ale na początek chciałam spróbować mniej kosztownych metod (chociaż w sumie ok 600zł/mc pęka na wszystkie środki)
Wizytę mam za 2 tygodnie, zobaczymy co pod mikroskopem się dzieje. Ale na razie zaczynam przeglądać internet pod kątem tego co można zrobić dla tych moich włosów bardziej niż wcierki i suplementy.
Rzuca mi się w oczy ta terapia peptydowa - tylko czy to działa? Trudno znaleźć prawdziwe opinie.
Faktem jest że skusiłam się już na pewne zabiegi nieinwazyje dotyczące twarzy drogie jak cholera ale okazały się bardzo skuteczne więc zaczynam się przekonywać że faktycznie te różne cuda mogą działać.
Coś mi doradzicie na bazie doświadczeń? Jak pobudzić żywe cebulki żeby zechiały wyprodukować włosy i czy można to jakoś przyspieszyć czy pogodzić się z tym że to musi trwać długie miesiące?
Bo może ja przesadzam i po dwóch miesiącach (może ok 10 tyg.) to za szybko żeby coś było widać?
I czy w ogóle macie takie doświadczenia że włosy wypadły i odrosły? Chociaż 30% jeśli odzyskam to będzie dobrze bo jak pisałam łysa nie jestem, placków nie mam, ale prześwity spore, tak że muszę się dobrze czesać żeby nie czuć się źle.