Dodaj do ulubionych

"Ułożone" dziecko

31.03.19, 22:22
Zwątpiłam dziś w moją znajomość znaczenia tego słowa.

Rozmawiałam z pewną panią, która obgadywała inną panią i zachwycała się jej synem, jaki ułożony. Ja sama syna owego pamiętam jako niezłe ziółko, ale ucieszyłam się, że odmieniony.
No cóż, do momentu, gdy rozwinęła myśl... Mianowicie uroczy synek mówił do swojej matki "Jak się zachowujesz" "Nie zachowuj się jak patolka" "zamknij się już" itp.

Nigdy nie uznałabym, że chłopiec, który tak się odnosi do matki, w dodatku w towarzystwie, nawet podpitej, jest "ułożony" (z tego co słyszałam matka nie robiła nic skandalicznego, ot, rozmawiała, może zbyt głośno i zbyt wesoło, ale na imprezie, nie na wywiadówce).

Ogólnie jestem wrogiem alkoholu, picia przy dzieciach nie uznaję, ale jednak takie scharakteryzowanie dzieciaka ubliżającego matce mną wstrząsnęło. Dzieciak ma 16 rok.
Obserwuj wątek
    • bei Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 22:25
      Podzielam Twoje zdanie.
    • grru Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 22:34
      Mało eleganckie. Przypuszczam jednak, że mamusia ostro tankuje i problem jest głębszy niż to, że zrobiła się wesolutka na imprezie.
      • andaba Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 22:38
        Nie, raczej nie. Okazjonalnie.
        Pewnie, nie muszę o wszystkim wiedzieć, ale aż tak drastycznie nie jest na pewno.
        • grru Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 23:08
          Taka alergia na lekko podchmieloną matkę i to u nastolatka? Dziwne.
        • makurokurosek Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 23:43
          "Nie, raczej nie. Okazjonalnie. "

          Dla niektórych okazjonalnie znaczy kilka razy w tygodniu.

          "Pewnie, nie muszę o wszystkim wiedzieć, ale aż tak drastycznie nie jest na pewno."

          No tak , bo schlana mamusia to cud, miód i powód do dumy .
          Nie dziwię się zachowaniu chłopaka, które świadczy o tym, że wie z jakiego g,wna się wywodzi jak i to że można żyć inaczej. I tak chłopak jak najbardziej ma rację, że wesolutka , podpita mamusia to nie jest ani norma , ani powód do dumy, wie również że zachowanie takiej matki rzutuje na to jak on sam jest odbierany przez potoczenie. Zachowanie chłopaka natomiast powinno dać tobie do myślenia, bo jak widać nie widzisz niczego złego w zachowaniu jego matki.
          • andaba Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 23:57
            Może dla niektórych znaczy, ale nie dla mnie. Dla mnie okazjonalnie to jest na urodzinach i na weselu, 1-2 razy w roku.
            I tak jest w tym wypadku. Owszem, dla mnie o 1-2 razy za dużo, ale jednak na potępienie za mało.
            • makurokurosek Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 00:12
              Jestem DDA i dokładnie wiem co oznacza zachowanie tego chłopaka , twoja koleżanka nie pije raz na rok, tylko jest alkoholiczką.
              "Owszem, dla mnie o 1-2 razy za dużo, ale jednak na potępienie za mało."

              Rzygać mi się chce na twoje tłumaczenie koleżanki alkoholiczki. I współczuję chłopakowi, bo największa tragedia jaka może spotkać dziecko to matka alkoholiczka, o wiele łatwiej zaakceptować alkoholizm ojca aniżeli alkoholizm matki która powinna być wsparciem i ostoją.
              Wypowiedz chłopaka jasno wskazuje, że kobieta sięga dna i nie tylko nie ma kontroli nad piciem, ale nie ma też kontroli nad tym jak się zachowuje po wypiciu, co oznacza że chla do upadłego.
              • larix_decidua77 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 06:53
                Wnioski wyciagnięte z dudy. Jesteś DDA i tego nie przepracowałaś. Oceniasz kogoś, kogo na oczy nie widziałaś, po tym że raz się upił na imprezie. Nastolatki tak miewają, że wstydzą się swoich rodziców. Ten konkretny może jest do tego trochę nieokrzesany. Znam takie przypadki, reagujące alergią na pijących rodziców, moich rówieśników. Ich rodzice nie byli wtedy alkoholikami ani nie są nimi teraz, po 25 latach od owych reakcji, bo jak wyrośli z szczenięcych reakcji, to im przeszło.
              • triss_merigold6 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 07:50
                Najwyraźniej nie przepracowałaś swojego obciążenia, bo reagujesz nieprawdopodobnie histerycznie i z rozbudowanymi projekcjami.
                Pani wcale nie musi sięgać dna, może natomiast mieć tendencje do nadmiernego chichotliwego luzu, który nastolatek odbiera jako obciachowy i tonuje mamusię.
                • larix_decidua77 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 08:04
                  O właśnie.
      • daniela34 Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 23:59
        grru napisał(a):

        > Mało eleganckie. Przypuszczam jednak, że mamusia ostro tankuje i problem jest g
        > łębszy niż to, że zrobiła się wesolutka na imprezie.
        >
    • ichi51e Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 22:36
      Ulozone dziecko to jest dziecko dobrze wychowane. Grzeczne w standardach “caly pierscien Nibelunga wytrzymal bez narzekania i w spokoju a jak bylismy potem ze znajomymi na kolacji w restauracji to ich dziecko grzecznie sluchalo i nie przerywalo nikomu”
      Na pewno nie da sie tak powiedziec o dziecku co przy ludziach rzuca chamskie teksty wlasnej matce.
    • kandyzowana3x Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 22:45
      Znajoma pieknie sprzedala Ci dwie informacje pozornie chwalac syna panii. Po pierwsze pani zdaza sie pic w nadmiarze, po drugie jej syn to niewychowany cham. I sama przy tym "chwalila" syna znajomej. Majstersztyk.
    • makurokurosek Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 23:37
      Prawdopodobnie matka nieźle tankuje, a chłopakowi nie raz musiał się za nią wstydzić. Wybacz ale posiadanie rodzica alkoholika to żaden miód. Tak więc chłopakowi można tylko współczuć matki i życzyć mu szybkiego usamodzielnienia się i wydostania z tego szamba.
      • andaba Re: "Ułożone" dziecko 31.03.19, 23:50
        Serio na podstawie tego, że była podchmielona na imprezie wiecie, że "nieźle tankuje"?

        Tak się składa, że to nie są obcy ludzie i wiem co nieco o ich życiu.

        I jak potępiam zarówno picie, jak i odnoszenie się w ten sposób do matki, to najbardziej jestem oburzona zachwytem pani X nad synem pani Y, że zachowywał się wobec matki po chamsku. To był przekaz w białych rękawiczkach "nawet syn nią gardzi" (pani X nie lubi pani Y, bo jest od lat skonfliktowana z jej matką - więcej jej do zarzucenia nie ma...).
        • makurokurosek Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 00:06
          "Serio na podstawie tego, że była podchmielona na imprezie wiecie, że "nieźle tankuje"?"

          Nie na podstawie tego, że była podchmielona na imprezie ale na podstawie reakcji jej syna, która jest bardzo prosta do odczytania dla każdego kto miał jednego z rodziców alkoholików. Bo tego poczucia wstydu za rodzica alkoholika nie da się z niczym pomylić.

          "I jak potępiam zarówno picie, jak i odnoszenie się w ten sposób do matki"

          Gdybyś potępiała picie, to skupiłabyś się na nagannym zachowaniu alkoholiczki, a nie syna któremu było najzwyczajniej wstyd za matkę i który doskonale wiedział co będzie dalej.

          "to najbardziej jestem oburzona zachwytem pani X nad synem pani Y, że zachowywał się wobec matki po chamsku."

          Czyli oburza cię, nastolatek który wstydzi sie zachowania matki alkoholiczki, ale nie oburza cię alkoholizm

          " To był przekaz w białych rękawiczkach "nawet syn nią gardzi" (pani X nie lubi pani Y, bo jest od lat skonfliktowana z jej matką - więcej jej do zarzucenia nie ma...)."

          Alkoholik nie zasługuje ani na współczucie ani na zrozumienie, robi piekło zarówno z własnego życia jak i z życia najbliższych. Szkoda, że nie potrafisz współczuć dzieciakowi który musi znosić matkę alkoholiczkę, po jego wypowiedzi widać że nie raz musiał zarzyganą i schlaną mamusie odnosić do domu, a potem cały dom sprzątać.
          Najwidoczniej sama niejednokrotnie tak imprezujesz dlatego nie potrafisz dostrzec w tym niczego złego.
        • fragile_f Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 01:01
          Prawda jest taka, że nie możesz stwierdzić, że ktoś nie jest alkoholikiem, bo to "nie są obcy ludzie". Kobiety dodatkowo często bardzo kryją się z piciem, robią to np. tylko wieczorami jak już wszyscy spią albo nalewają sobie "lampkę wina do filmu" i wypijają w ten sposób powolutku i kulturalnie całą butelkę. I tak codziennie.

          Po mojej przyjaciółce nie było nic widać latami, dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że wypija tygodniowo kilka butelek wina...

          Zainteresuj się tym dzieciakiem, może uda się go uratować.
          • kosmos_pierzasty Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 07:19
            fragile_f napisała:


            > Zainteresuj się tym dzieciakiem, może uda się go uratować.
            >
            Jak się ratuje takie dziecko?
            • fragile_f Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 20:30
              Można porozmawiać, powiedzieć że wie się o problemie, że dzieciak zawsze może zadzwonić albo przyjechac, jakby w domu robiło się gorąco. Jeśli ze strony dziecka będzie chęć przyjęcia pomocy, to można działać dalej - może porozmawiać z matką/ojcem, ale przede wszystkim - zapewnić bezpieczną przystań dzieciakowi i potwierdzić to, że nie, nie upadł na głowę, nie przesadza i ma rację w swojej złości.
        • triss_merigold6 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 07:02
          Na podstawie komentarzy syna. 16-latek nie zachowuje się tak bez powodu, pewnie obawiał się, że mamusia za chwilę odwali lepsze przedstawienie.
          Biedny dzieciak musiał być strasznie zażenowany.
          • triss_merigold6 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 07:05
            A, i przychylam się do teorii, że ktoś w domu chłopaka ostro chla - albo tatuś i chłopak się boi asekuracyjnie, albo mamusia i wówczas chłopak desperacko próbuje ją stopowac.
            • milva24 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 07:56
              Również się zgadzam.
              • flegma_tyczka Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 08:51
                Również się zgadzam. Żal mi chłopaka.
        • grru Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 10:19
          Nie, nie z tego a z reakcji syna. Owszem, jest promil szansy, że syn jest po prostu chamem i czepia się matki, bo uważa alkohol za wielkie zło. Ale bardziej prawdopodobne, że jakiś problem z alkoholem tam jest. Albo matka pije często, albo traci kontrolę i zachowuje się niestosownie po wypiciu. Nastolatki zwykle alergii na alkohol nie mają, a ewentualny pojedynczy eksces niepijącego rodzica traktowany jest w kategoriach anegdoty i już. A już szczególnie trudno uwierzyć, że nastolatek uważa "mówienie głośniej" za zachowywanie się jak patolka.
    • jola-kotka Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 00:11
      Wiesz jesli ta matka to robi notorycznie i jeszcze zalezy co to byla za rozmowa to i dziecko ma swoje granice po ktorych mu peka i jego zachowanie nie jest moze grzeczne ale uzasadnione. Oczywiscie to tylko jedna z opcji.
    • betty_bum Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 05:53
      Przychylam się do tezy, że matka jest alkoholiczką. Ludzie potrafią tą chorobę latami ukrywać przed domownikami, ukrycie jej przed dalszą rodziną jest jeszcze prostsze.
    • lot_w_kosmos Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 06:11
      Eee? Poniosła cię chyba wyobraźnia wink
    • lilia.z.doliny Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 08:36
      andaba, twoje "znanie" rodziny moze byc pozorne
      reakcja chlopaka mocno swiadczy o tym, ze mamusia daje w palnik bynajmniej nie "okazjonalnie, dwa razy w roku i do smoechu", tylko potrafi sobie zdrowo golnac o wiele za czesto.
    • andaba Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 11:28
      Krótko mówiąc - ja nie mam pojęcia o sytuacji w rodzinie Y.
      Wy za to na podstawie kilku odzywek chłopaka (w dodatku przekazanych z trzeciej ręki), wiecie wszystko.

      Nie ma jak ematka, wszechwiedząca.
      Wyszedł niechcący wątek humorystyczny.

      Wytłumaczyłabym, o co mi chodziło, ale nie ma sensu, wy i tak przecież wiecie lepiej.

      Tak to andaba, wróg alkoholu nr 1, została obrończynią alkoholiczki. Jak pokazałam ten watek mężowi to sie popłakał ze śmiechu.
      • clara.veritas Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 11:40
        Wiesz, przytoczone odzywki chłopaka faktycznie nie są objawem "ułożenia", bo są po prostu co najmniej obcesowe, a w relacji dziecko-matka wręcz niestosowne (i jak rozumiem, o zwrócenie uwagi na ten fakt ci chodziło), ale tak jak większość odpowiadających w wątku nie wyobrażam sobie, że nawet chamowaty nastolatek wygłasza AKURAT TAKIE teksty bez powodu, tj. bez problemu alkoholowego matki. Niezależnie od tego, jak bardzo przekazująca te fakty znajoma tej matki nie znosi i jak bardzo perfidnie o niej opowiada - niby chwaląc synusia, a faktycznie przekazując "synuś niewychowany, a ona pijaczka".
      • jola-kotka Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 14:15
        Czyli oczekiwalas ostrej jazdy po dziecku? Kazdy kto odpisywal staral sie znalezc przyczyne takiego a nie innego powodu jego zachowania i jak widac wiekszosc pomyslala o tym samym. Ty natomiast nie majac zadnej wiedzy o rodzinie chlopaka postanowilas zalozyc watek na podstawie plot a teraz masz do forum pretensje bo nie utopilo dziecka w bagnie . Troche dziwne.
      • makurokurosek Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 15:18
        Naprawdę sądzisz, że takie słowa padające z ust nastolatka nie mają uzasadnienia?

        "Tak to andaba, wróg alkoholu nr 1, "

        Gdybyś była wrogiem alkoholu, to właśnie słowa tego nastolatka powinny zwrócić twoją uwagę. Ty natomiast jesteś w stanie uznać, że ten nastolatek to cham i prostak zamiast zastanowić się nad powodami jego reakcji i przyznać, że prawdopodobnie twoja koleżanka jest alkoholiczka.
        • aandzia43 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 15:41
          Andaba może nie lubić alkoholu i nie tolerować go na swoim podwórku (religia, rygoryzm obyczajowy czy co tam nią powoduje), ale jednocześnie nie znać pewnych mechanizmów dotyczących rodzin alkoholowych. A pić to akurat nie musi matka tego chłopca tylko np. ojciec, ale dzieciaka nosi kiedy ktoś bliski bierze do ręki kieliszek. Tym bardziej ze narwany i "z piekła rodem" od zawsze.
          • anika772 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 15:45
            Albo Andaby ojciec był alkoholikiem. Tak coś czuję po tych deklaracjach o byciu "wrogiem alkoholu numer 1".
            • makurokurosek Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 16:03
              "Albo Andaby ojciec był alkoholikiem."
              Wątpię, bo wtedy wypowiedz nastolatka byłaby dla niej bardzo jednoznaczna

              " Tak coś czuję po tych deklaracjach o byciu "wrogiem alkoholu numer 1"."

              Może faktycznie być wrogiem alkoholu z powodów swoich przekonań i nigdy nie mieć bezpośredniego kontaktu z alkoholikami albo wręcz odwrotnie czyli hasło rzucane by oddalić od siebie jakiekolwiek podejrzenia o nadużywanie alkoholu.
              Choć szczerze " wróg alkoholu", który nie dopuszcza do siebie myśli że ktoś z jego kręgu znajomych może być alkoholikiem i woli uznać nastolatka za chama niż przeanalizować powody jego wypowiedzi dość blado wypada jako wróg alkoholu.
              • anika772 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 17:43
                "Wątpię, bo wtedy wypowiedz nastolatka byłaby dla niej bardzo jednoznaczna"

                A nie, nie, niekoniecznie. To już zależy jak tam sobie andaba różne rzeczy w głowie poukładała.

                N/t wątku, różnie może być. Może syn "tylko" chamski, a może ma powody do niepokoju i do wstydu.
                • verdana Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 18:47
                  Ależ ta matka nie musi być alkoholiczką. Może być osobą, która na przyjęciach, po kieliszku- albo i bez - zamienia się w ćwierkającą idiotkę. Znam takie, mogą być trzeźwe, a w towarzystwie zamieniają się w podstarzałe podlotki, kręcace tyłkiem i chichoczące bez powodu. Jeśli chłopak to widzi, to jest zażenowany.
                  Albo, co tez jest możliwe, powtarza po tatusiu, który nie lubi, jak żona dobrze sie bawi.
                  Alkoholizmu nie wykluczam, ale to nie jest jedyne wytłumaczenie.
                  • triss_merigold6 Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 20:44
                    O to też. Starszawe panie z gatunku "jestem taka wyluzowana".
                  • andaba Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 20:59
                    verdana napisała:
                    < Albo, co tez jest możliwe, powtarza po tatusiu, który nie lubi, jak żona dobrze sie bawi. >

                    Verdano, w punkt.
                    Dodam, że tatuś jest skrajnym chamem i są po rozwodzie.

                    Mnie zdecydowanie bardziej jest żal matki, która jest zupełnie przyzwoicie zachowującą się kobietą, nawet po kielichu, co się zdarza bardzo sporadycznie. Spośród wszechwiedzących żadna nie zwróciła uwagi na to, że utrzymuję kontakt z matką, a nie wiadomo mi nic o dziecku i jego poprawie - bo nie poruszam tego tematu, a on do nas nie przychodzi od wielu lat. Nie potrafię być fałszywie słodka, więc nie pytam o nic, poza grzecznościowym, czy zdrowy. Ona, wiedząc, ze za nim nie przepadamy i znając przyczyny, tez woli tematu unikać, opowiadając wyłącznie o młodszych (dla rzucających się użalać nad biedakiem pozbawionym miłości matczynej dodam, że nie w rodzeństwie problem, bo o urodziło się znacznie później, niż urocze zachowanie chłopca wyszło na jaw).

                    Akurat to jest ten wypadek, w którym matka nie jest niczemu winna (poza zrobieniem sobie dziecka z palantem).

                    A w całej sytuacji uderzyło mnie to, że dorosła kobieta, matka i babka jara się chamskimi odzywkami nastolatka w stosunku do matki, doskonale znając sytuację.
    • aerra Re: "Ułożone" dziecko 01.04.19, 16:52
      Ułożony to może być koń. Albo ostatecznie pies.
      A nie dziecko/nastolatek.

      Natomiast już abstrahując od tego, to to jesteś pewna, że pani nie mówiła tego ironicznie? Skoro tej drugiej pani nie lubi - to taki dodatkowy przytyk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka