Dodaj do ulubionych

Agresja w narodzie

06.05.19, 19:43
Męczy mnie okrutnie, bo akurat mam fazę na spokój, szczęście i harmonię.

A tu w pracy pierwsza linia frontu... to jeszcze zniosę, bo wiedziałam, na co się piszę i umiem zamykać za sobą drzwi. Ale żeby potem mnie gonił z rządzą mordu jakiś dziad po chodniku bo zaszemralam za nim najdelikatniejszym rowerowym dzwonkiem (chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym, o czym on najwyraźniej nie wiedział)? W sklepie burczące ekspedientki wywalające ludzi, którzy śmieli przyjść tuż przed zamknięciem, sąsiadka parkująca na moim podjeździe zanim zdążyłam się odezwać, zamiast z uśmiechem zapytać, czy może tak na kilka godzin przycupnąć, drze się z daleka, że ma gdzieś co myślę, bo kiedyś ktoś ode mnie przyblokował jej autem skrzynkę na listy... Road rage jak tylko wyjedzie się na miasto... jest gorzej, czy tylko mnie się tak wydaje?
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 19:49
      Żądzą, dzizas, czytanie internetów zabrało mi ortografię.
    • tiszantul Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 19:52
      > A tu w pracy pierwsza linia frontu... to jeszcze zniosę, bo wiedziałam, na co s
      > ię piszę i umiem zamykać za sobą drzwi. Ale żeby potem mnie gonił z rządzą mord
      > u jakiś dziad po chodniku bo zaszemralam za nim najdelikatniejszym rowerowym dz
      > wonkiem (chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym, o czym on najwyraźniej nie wi
      > edział)? W sklepie burczące ekspedientki wywalające ludzi, którzy śmieli przyjś
      > ć tuż przed zamknięciem, sąsiadka parkująca na moim podjeździe zanim zdążyłam s
      > ię odezwać, zamiast z uśmiechem zapytać, czy może tak na kilka godzin przycupną
      > ć, drze się z daleka, że ma gdzieś co myślę, bo kiedyś ktoś ode mnie przyblokow
      > ał jej autem skrzynkę na listy... Road rage jak tylko wyjedzie się na miasto...
      > jest gorzej, czy tylko mnie się tak wydaje?

      projekcja po stresach w pracy. Jak się wyluzujesz w pracy, to wszystko zniknie
    • tanebo2.0 Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 20:00
      Jest coś na rzeczy. W ciągu trzech tygodni widziałem dwie bójki w supermarkecie. Między dorosłymi, na pierwszy rzut oka zwyczajnymi ludźmi.
    • forumologin Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 20:07
      jest gorzej, wladza daje przyklad i przyzwolenie na takie zachowania
    • tryggia Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 21:21
      Dziś znalazłam się w całkowicie niewłaściwym czasie i miejscu. Biedronka, kolejka. Przede mną para młodych całkiem zniszczonych fizycznie ludzi. Fas, wyniszczenie. Chłopak zional agresją, przeklinal jakby rapowal. Dostałam smsa, więc czytam. A ten do mnie: nagrywasz k...wo!? Stanął kilka cm ode mnie i prosto w twarz krzyczał, że mi wp...... li, z..... e itd, że z ryja już nikt mnie nie pozna.
      Za mną dwóch panów, przy kasie kasjerka. Nikt nic. Oczywiście się zdysocjowalam, żeby nie przerazic siebie i dziecka w brzuchu i żeby nie zareagować agresją. Ale nikt nie zareagował. Zrobiłam potem awanturę ochronie (dziadziowi, taki ochroniarz, że hoho) i kasjerce. Ale i tak bałam się wyjść ze sklepu.
      Biały dzień, sklep, miasto wojewódzkie.
      Ale i tak najgorsze było milczące przyzwolenie świadków.
      • kyrelime Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 21:50
        Straszna sytuacja. Zadziałało pewnie jedno z oraw psychologii tłumu, im więcej ludzi wokół, tym bardziej rozprasza się odpowiedzialność i nikt nie reaguje. Dobrze, że skończyło sie na grozbach, choć i tak współczuję Ci stresu.
        • ivanova Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 21:59
          Do mnie kiedys przyczepil sie jakis patol w autobusie. Slownie tylko, ale się bałam. Nikt ze wspolpasazerow nie zareagowal- było kilkanascie osob i nie tylko emeryci... Współczuję sytuacji.
          A agresji jest coraz więcej, o byle co ludzie sie awanturuja.
          • kyrelime Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:07
            Ja byłam nastolatką, gdyż niezrownowazony mężczyzna przyczepil sie do mnie w autobusie. On jeździł tymi autobusami calymi dniami, zbieral jakieś zegarki i inne błyskotki, wszyscy go znali jako takiego niegroznego wariata. I wtedy przysiadl sie do mnie, tak, że ja bylam przy szybie, ale to bylo na siedzeniu jakby poczwornym, więc na przeciwko też siedzieli ludzie. Zaczął coś tam gadac o moim pierscionku, po czym powiedzial: "a wiesz, ze ja mam tu nóż?" i wyjal taki jakby scyzoryk. Zachowując jak najwiekszy spokój wysiadlam na kolejnym przystanku, ale nie zapomne swojego strachu i tego, że wszyscy dorośli wokół mniw patrzyli na nas i obserwowali rozwój wypadków, ale nikt sie nie odezwał. Teraz wiem, że należało to zgłosić. Mając te 14 lat cieszylam sie, że udalo mi sie wyjść z tej sytuacji i nie rozwazalam, że inaczej to powinno zostac rozwiązane.
            • ravny Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 00:14
              Ja na tym samym miejscu w autobusie utknęłam okrążona przez 3 agresywnych podpitych chamów. Reszta pasażerów taktycznie odeszła dalej i odwróciła się tyłem.
          • tiszantul Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:09
            > A agresji jest coraz więcej, o byle co ludzie sie awanturuja.

            Bynajmniej. Od dawna ludzie nie byli wyluzowani tak jak teraz. Oczywiście konstatowanie czegoś takiego w wątku antyrządowym jest mocno nie na miejscu, wątek ma służyć odreagowaniu i insynuacjom. A realnie nikt oprócz opozycji nie ma powodu się awanturować.
            • anorektycznazdzira Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 23:59
              "w wątku antyrządowym"
              A to skąd?
              Znowu się apa zassała i sra do wątków losowo byle o polityce.
      • szafireczek Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:06
        Okropne. Przeżyłaś duży stres i to pewnie przez przypadek, równie dobrze mógł być to ktokolwiek...niestety, ale strach paraliżuje ludzi, że tłumią w sobie wszelkie odruchy wsparcia. Ale reakcja personelu sklepu - denna. Powinni reagować, albo wezwać policję - przecież groźby są karalne. Dobrze, że nic Ci się nie stało. Mam nadzieję, że Cię chociaż ta biedronka przeprosiła za całe zajście...sa tam chyba jacyś menadżerowie z resztką przyzwoitości. Szkoda dnia, ale byłaś dzielna!
        • tryggia Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:33
          Taaa, przeprosiła. Mówię Fo kasjerki, czy nie słyszała co on do mnie mowil. A ona, że tak, coś przeklinał i jak nieprzytomna na mnie patrzy. Do dziadka ochroniarza poszłam zapytać od czego jest, oprócz pilnowania, żeby dziecko bułki nie wyniosło. Nie wiedział.
          😩
          • arwena_11 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 10:46
            no niestety, jeśli chodzi o ochronę w sklepach - to jest dokładnie od tego - żeby pilnować czy nie kradną. A i tak nie mają żadnych uprawnień poza wezwaniem policji. Przeszukać też nie mogą.
            Żeby było taniej, zatrudniani są emerytami lub mają grupę inwalidzką ( to właścicielom firmy PFRON jeszcze zwraca część pensji ). Dokładnie tak samo jak "ochrona" na osiedlach.
            Ochroniarz powinien zadzwonić po policję.
      • kosmos_pierzasty Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:09
        Okropne sad
    • mae224 Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 21:42
      Przyzwolenir odgórne na nienawiść. Skończy sie źle.
      • tiszantul Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:12
        > Przyzwolenir odgórne na nienawiść. Skończy sie źle.

        Miało się skończyć źle w 2016, 2017, 2018, 2019... Nic dziwnego, że opozycja już nie podaje konkretnych dat. Sugeruję nieco maskować frustrację, bo z takimi emocjami trudno będzie dotrzeć do tzw. niezdecydowanych
      • mamablue Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:37
        Też widzę przyzwolenie na nienawiść. I jeszcze na "należy się", "masz prawo" i tego typu brednie zewsząd (no.z kampanii wyborczej pewnego "proeuropejskiego" ugrupowania)
        • tiszantul Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:43
          > Też widzę przyzwolenie na nienawiść. I jeszcze na "należy się", "masz prawo" i
          > tego typu brednie zewsząd

          Czy niemieckie "muzułmaninowi należy się utrzymanie z budżetu państwa" oraz "muzułmanin ma prawo do utrzymania z budżetu państwa" to również przyzwolenie na nienawiść? Weszliście na taki poziom frustracji, że najprostszego spina nie możecie wystrugać
    • danaide Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:06
      Jakiś czas temu popełniłam podobny wątek. Jak człowiek spotka w przestrzeni publicznej obcą a miłą osobę to się dziwi światu...
      • yellowriwer Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:14
        A tutaj? Nie widzicie jak potrafią skopać słownie za byle duperel nie pasujący im do ich świata. I huzia na Józia i skok na plecki a przecież to kobiety, matki, osoby wykształcone i na poziomie. To co się menelom dziwić.
      • tiszantul Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:15
        > Jakiś czas temu popełniłam podobny wątek. Jak człowiek spotka w przestrzeni pub
        > licznej obcą a miłą osobę to się dziwi światu...

        Jeśli człowiek ma jakiś problem ze sobą, to wszyscy dookoła wydają się niemili. Przyznajcie, że to dziwne, takie niemiłe społeczeństwo, a akurat na ematce zlot najmilszych, którym się społeczeństwo nie podoba. Demokratyczny werdykt społeczeństwa też się nie podoba, co?
        • danaide Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 00:12
          Moje dziecko też przyznaje, że w Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii milej na ulicy - a ono jeszcze nie wie co to PIS...
    • triismegistos Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:15
      Pełnia dzisiaj? Ja miałam pier... klientkę. Przysięgam, jak ją następnym razem u mnie zobaczę to się zwyczajnie schowam.
      • tiszantul Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:44
        > Pełnia dzisiaj? Ja miałam pier... klientkę

        Podręcznikowy przykład "ematki ubolewającej nad agresją w narodzie"
        • livia.kalina Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 23:45
          Jak rozumiem, że jak rządzi pis to suweren ma być ze wszystkiego zadowolony bo inaczej dostajesz szału?
      • ravny Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 00:19
        Nów
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:16
      Nóż w torebce + gaz, ja tak chodzę od 20 lat, tylko raz wzięłam nóż do ręki na wszelki wypadek.
      I najlepsze że ten nóż, był ze mną na kilku imprezach rynkowych we Wrocławiu, na stadionie i zawsze sobie przypominam o nim jak mi każą torebkę otworzyć do sprawdzenia, na szczęście jest cały czarny i go nie widać.
      • mrs.solis Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:37
        Mam to samo. NOsze noz i gaz lzawiacy i nie zawaham sie uzyc jak bedzie trzeba.
        • tiszantul Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:47
          > Mam to samo. NOsze noz i gaz lzawiacy i nie zawaham sie uzyc jak bedzie trzeba.

          Jak będzie trzeba, to ktoś Ci ten nóż wyjmie z ręki i użyje w swoim celu
          • mrs.solis Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 01:27
            Dlatego najpierw trzeba uzyc gazu smile
      • mamablue Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:38
        Ciesz się, że ci ktoś krzywdy tym twoim noźem nie zrobił.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 23:12
          Bo chodzę i wywijam, mam jeszcze w bagażniku samochodu maczetę, młot i kilka palików ;P
          • mrs.solis Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 01:25
            Ja mam siekiere i lopate tongue_out
    • kosmos_pierzasty Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:17
      Prawdę mówiąc, ostatnio mnie takie "atrakcje" omijają. A też nie znoszę chamstwa i agresji. Jakiś czas temu miałam za to podobne odczucia.
      • niu13 Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 22:47
        Ja mam od miesiąca szurniętych sąsiadów- dziś np walili mi w kaloryfer, bo moje dziecko wieczorem mocno ryczało. Dzieć chory, porzygany i śpiący ryczy, a tu jeszcze walenie po rurach. No nie ogarniam już tego, nie wiem jak reagować. Wszystko im przeszkadza i walą- a to w rury, a to w balkon. A na oczy ich nawet nie widziałam, bo są tu nowi.
        • qwirkle Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 23:45
          Jak moje dzieci były małe i mialy kolkę usłyszałam któregoś razu pukanie w ścianę. Jak uspokoiłam i usunęły, poszłam i zapukalam do wszystkich potencjalnych pukaczy z informacją, że jeżeli im płacz dzieci przeszjadza, to znaczy, że potrzebuję pomocy w noszeniu. Przyjdą, ponoszą, pomogą, dzieci będą spokojne, bo ja się staram, ale nie mam dwóch par rąk.
          Więcej nikt nie zapukał. Więc może trzeba uprzedzić, że mają chore dziecko w sąsiedztwie. A ich pukanie to może intensywne porządki?
          • qwirkle Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 23:47
            *przeszkadza
          • jematkajakichmalo Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 07:13
            Trzeba było iść do wszystkich potencjalnych pukaczy i mówić: przepraszam, dziecko wczoraj trochę płakało, bo jakiś (tu wstawić odpowiedni epitet) w ściany pukał...
        • danaide Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 00:02
          Może nawyki z mamra?
    • scarlett74 Re: Agresja w narodzie 06.05.19, 23:54
      Nawet nie musisz wychodzić z domu, wystarczy jest wejdziesz na ematkę 🤢.Tyle złośliwości , jadu, agresji, inwektyw i plucia rzadko możesz spotkać w jednym miejscu naraz🤬
      • niu13 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 00:44
        Co to za komunały z tą agresją na ematce. Czytasz coś jeszcze poza tym forum w necie? Bo nie wiesz najwyraźniej, jakie oblicza ma polski hejt.
        Tu przynajmniej ludzie piszą poprawną polszczyzną, chociaż to doceń, skoro nie widzisz innych różnic.
        • rosapulchra-0 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 09:35
          Jeśli nie widzisz agresji i jadu na ematce, to znaczy, że jesteś jedną z tych agresywnych bab, które pozwalają sobie częściej niż często na chamskie, złośliwe i przykre komentarze.
          • niu13 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 09:46
            Wiem, ze jesteś tu czymś w rodzaju żywej skamieliny, ale chyba coś Ci się ostro ostatnio chrzani. Forum daje możliwość wyfiltrowania postów danej osoby- zadaj sobie trochę trudu zanim zaczniesz mi insynuować chamstwo.
            • rosapulchra-0 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 12:28
              A ty naucz się czytać ze zrozumieniem.
      • grey.heart34 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 11:46
        A to prawda. Nie jest to reguła, ale ja osobiście przeżyłam zdumienie, kiedy chciałam się poradzić i pożalić w wątku rodzinnym, a jedna z waszych koleżanek z braku innych argumentów napadła na moje dziecko, o którym wiedziała tylko tyle, że jest alergikiem - pisząc o mnie, że "mam nieudane dziecko".
        Wiecie co... i pisze dalej, udziela się i nie ma chyba żadnej refleksji nad sobą. Żadnej. To nie jest nawet hejt, to jest już upadek na samo dno.
        A reszta to milcząco toleruje.
        • katja.katja Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 11:53
          Bo moderacja jest jaka jest. Sama zgłosiłam skargę.
          • grey.heart34 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 12:07
            Ja nie wiem, czy to się nadaje do zaskarżenia, zresztą mnie to nawet nie dotknęło, bardziej zaskoczyło, że tak można.
            W realu jeszcze nigdy się z tym nie spotkałam, żeby w razie różnicy zdań czepiać się czyjegoś dziecka.
            Oczywiście, że łatwiej bić słabszego i wyzywać dziecko, które nie może się bronić. Tylko, że to świadczy o odczłowieczeniu.
            • rosapulchra-0 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 12:42
              Czepiają się wszystkiego, czasem do drugiego pokolenia. A katja.katja vel flegma-tyczka jest jednym z takich nicków, więc uważaj.
    • anorektycznazdzira Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 00:04
      Tak w szczegółach, to na "chodniku z dopuszczonym ruchem rowerowym" (czyli na szlaku rowerowo-pieszym), to pieszy ma pierwszeństwo (!).
      Bardzo dużo jeżdżę rowerem i nigdy nie dzwonię na ludzi tam, gdzie pierwszeństwa nie mam. Dzwonek szemrający? Hmmmm...
      Agresja "dziada"- nie wiem, nie widziałam, ale co do zasady zwyczajnie nie miałaś racji.
      • madami Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 13:20
        Ja idąc po takiej ulicy zostałam zwyzywana przez rowerzystę bo śmiałam po niej iść, sądził, że to droga tylko dla rowerów bo ma niebieskie tło, zapytana - jak nie mogę iść po drodze dla pieszych i rowerów bo wg niego jest tylko dla rowerów wink to co mam zrobić? - odpowiedział, że siedzieć w domu. Chamstwo i agresja czystej wody.

        Podobna sytuacja na drodze tzw. uspokojonego ruchu czyli drodze dla wszystkich - paniusia w Yarisie zatrzymała się i dosłownie wywrzeszczała, że mam s****ć z tej drogi bo ona nie jest dla pieszych, pokazałam jej znak i zapytałam gdzie kupiła prawo jazdy - zaczęła wrzeszczeć i odjechała z piskiem opon niemal spychając rowerzystę. Agresywna wariatka.

        I jest coraz gorzej, z roku na rok rośnie agresja bo rośnie poziom stresu Polaków, nasz narodowy mental ( gdzie on Polak znajduje się w centrum uwagi a reszta ma spitalać, widzenie tylko czubka własnego nosa, to mnie ma być dobrze - resztę mam gdzieś, ja jestem królem szos i ograniczenia prędkości mnie nie dotyczą itd) tylko podsyca ten żar aż wybuchnie. A kto nie kombinuje to frajer - wiadomo.
    • sniyg Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 01:30
      mary_lu napisała:

      > Męczy mnie okrutnie, bo akurat mam fazę na spokój, szczęście i harmonię.
      >
      >
      > u jakiś dziad po chodniku bo zaszemralam za nim najdelikatniejszym rowerowym dz
      > wonkiem (chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym, o czym on najwyraźniej nie wi
      > edział)? W sklepie burczące ekspedientki wywalające ludzi, którzy śmieli przyjś
      > ć tuż przed zamknięciem... (...)
      Buhahahaha, faza na spokój szczęście i harmonię połączona z dzwonieniem dzwonkiem (szemrzącym big_grin) na pieszego idącego chodnikiem i ładowaniem się do sklepu na zakupy tuż przed zamknięciem brzmi, jakby Ci to powiedzieć, trochę mało spójnie. Nie, nie jest coraz gorzej, natomiast na ematce zdecydowanie coraz więcej się narzeka na zasadz "kiedyś to było inaczej".
      • ajaksiowa Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 06:51
        Jest teoria żeby nie odpowiadać agresją na agresję więc zachowanie w sklepie_prawidłowe,co prawda gdyby ochroniarz był osiłkiem to by w trymiga sprawę załatwił zanim menel by pierdnął_ale jest jak jest.O zachowaniu rowerzystów_epopeje można napisać😤
      • mary_lu Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 07:58
        Kilkoro pieszych tak szło bardzo szerokim chodnikiem tak, że nie miałam pewności, że bezpiecznie ich ominę, wolałam z daleka ich ostrzec (mam bardzo delikatny dzwonek rowerowy, bo sama nie lubię tych hałaśliwych). Niestety, agresywny dziad uważał, że jest zakaz jazdy po chodnikach i wydzierał się biegnąc za mną, że mam jechać ulicą (szybkiego ruchu). Ale kiedyś inny dziad walnął mi parasolem w maskę auta, bo uważał, że nie mogę przejeżdżać przez przejście dla pieszych, gdy swieci się dla nich zielone światło. Nieważne, że akurat skręcałam w prawo.

        Do sklepu przyszłam w godzinach otwarcia i wyszłam jeszcze kilka minut przed zamknięciem, ale ekspedientki były wściekłe, że w wielką sobotę muszą pracować i zamykały stoiska tak, żeby o godzinie zamknięcia sklepu też z niego wyjść. Nie chciało mi się nawet reagować na teksty, co robią ludzie, że o tej porze przychodzą do sklepu.
        • profes79 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 09:18
          Nieważne. Masz wtedy psi obowiązek się zatrzymać i przepuścić pieszych a skoro walnął Ci w maskę to najwyraźniej tego nie zrobiłaś.
          Z wątku póki co wyłania sie obraz braku znajomości PORD i to bardzo niebezpieczny.
        • nenia1 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 10:36
          mary_lu napisała:

          > Do sklepu przyszłam w godzinach otwarcia i wyszłam jeszcze kilka minut przed za
          > mknięciem, ale ekspedientki były wściekłe, że w wielką sobotę muszą pracować i
          > zamykały stoiska tak, żeby o godzinie zamknięcia sklepu też z niego wyjść.

          10 albo i trochę więcej lat temu miałam podobną historię w sklepie w Szwajcarii, nie mogłam wyjść ze zdumienia no bo przecież niemiłe zachowania tylko w Polsce, gdzie tam panie zagranicą, a tu ekspedientki poganiają na 15 minut przed zamknięciem sklepu i wtedy na forum usłyszałam, że bardzo dobrze właśnie, bo tam pracownik nie boi się stracić posady tylko walczy o swoje, bo za sprzątanie po godzinach nikt nie płaci i że to całkowicie zdrowy objaw, a nie to co w Polsce czyli wyzysk i lęk przed utratą pracy, więc jak widzisz gonimy Szwajcarię smile
          • arwena_11 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 10:59
            Ładnych kilka lat temu na Słowacji, wchodząc do sklepu 10 min przed zamknięciem - usłyszałam, że mogę pooglądać, ale już kasa zamknięta i zapraszają jutro big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 12:46
            W UK też zawiadamiają, że za kwadrans zamykają i proszą o szybkie pójście do kasy. To w dużych sklepach. Małe najczęściej są otwarte do ostatniego klienta.
          • chatgris01 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 12:54
            Mnie tak 25 lat temu nie wpuszczono do Leclerca w Paryżu 30 minut przed zamknięciem big_grin
    • black.emma Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 07:09
      Ciekawe... dzwonisz na ludzi na chodniku (wiesz, że nie masz prawa?), nazywasz dziadami i jeszcze narzekasz na agresję? smile Bardzo rzadko spotykam się z agresją, raczej ludzie są pomocni i mili.
    • maly_fiolek Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 09:00
      Popatrz w lustro. To jest źródło Twoich problemów.
      Po opisie wygląda że jesteś roszczeniową frustratką.
    • 1matka-polka Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 09:27
      Wrecz przeciwnie. Ludzie sa coraz spokojniejsi, obcy usmiechaja sie po amerykansku, urzednicy kulturalni, kierowcy sie wpuszczaja. Jedyny zgrzyt mam, kiedy ide na poczte albo do banku pelnego emerytow (bo nie maja konta internetowego), ludzie wychowani w PRL-u w wiekszej grupie - wtedy się dzieje😤🤪
    • alicia033 Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 10:15
      kompletnie nie wiem, o co ci chodzi...
      www.youtube.com/watch?v=kfH1hxvAN30
    • katja.katja Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 11:11
      Nie. Ludzie się cywilizują. Niestety przyznaję, że nie tyczy się to cyklistów.
    • escott Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 14:23
      Jest gorzej - sama od ciągłego życia w tłoku, korkach, stresach robię się agresywna. No i na dzwonek na chodniku też mam żądzę mordu...
    • pani-nick Re: Agresja w narodzie 07.05.19, 16:52
      Łączę się z Tobą. W czwartek w Lidlu we wsi obok jakaś pracownica zaczęła besztać Bogu winnego faceta z dzieckiem, bo próbował ominąć paletę, stojąca na środku alejki. Normalnie go opieprzyła. Facet zbaraniał, coś tam o uprzejmości wydukał i poszedł. Nie zdzierżyłam i podeszłam do tej kobity. Nachyliłam się, bo akurat kucala i spytałam: nie lubi Pani swojej pracy? Może czas na zmianę? Ten Pan nic Pani nie zrobił.
      Nawet nie drgnęła. Nie wiem, czy dotarło do niej, ze tak się nie wolno zachowywać, czy tylko w myślach tłukła mnie siekierąwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka