fabryka.lodow.napatyku
27.05.19, 20:23
Kupilam sobie czarna maskare. Lepsza. w domu sprawdzam po tygodniu, to nie czarna, brazaowa. rachunek wywalony. No ale pojechalam, moze wymienia. Rachunek maja w komputerze (przez punkty) , HA!!! wymieniaja.
po tygodniu znowu chce uzyc (bo jeszcze stara wykanczam), na opakowaniu napisane: czarna, a w srodku brazowa. Niech to.
Jade znowu, wymianiaja. och mysle, ale sie najezdzilam
wczoraj uzylam, dzisiaj rano jej szukam, ale zaraz, wieczorem sprzatalam smieci I m.in. pudelko z mascara w srodku.
I znowu musze jechac. tylko juz pewnie gdzies indziej I kupie inna.