Nosz...miałam już nie wracać do tematu... Potraficie skutecznie komuś coś wyperswadować?
Chodzi o tą znajomą znajomej. Biedaczka, wkręciła sobie, że On ją śledzi od czasu do czasu, i czuje się zagrożona.
Bo może zauroczony...? Tiaaa, zauroczony - chyba jej rachunkami
My jej tłumaczymy, że w najgorszym wypadku to ktoś z Urzędu Skarbowego (czyli może czuć się bezpieczna idąc po te krówki..) a ona nic, tylko: Uzbrojony Stalker...
US vs US
Kurcze, no jak pomóc komuś takiemu? Macie jakąś radę?
I nie piszcie proszę żem troll.