Dodaj do ulubionych

Robie na drutach ;-)

18.10.04, 21:59
Bardzo sie ostatnio zezlilam.
Chcialam sobie kupic czapke i szlik. W blekitnym kolorze. No i nie znalazlam.
Znalazlam za to sklep z wloczka. I oto po kilkunatu latach przerwy robie na
drutach wink. I najbardziej jestem zaskoczona, ze jest tak, jak z jazda na
rowerze. Wszystko pamietam. Maz nie moze na mnie patrzec. Mowi ze wygladam
jak wlasna prababka wink)). A ja to kiedys bardzo lubilam. W glebokim
kryzysie, kiedy nic nie blo w sklepach,dziergalam sobie calkiem fajne
ciuszki. Pamietacie getry? Mialam tego kilkanascie par. Szaliki, swetry,
getry robilam namietnie. No ale wtedy nie bylo netu i forum e-dziecko wink.
A jak jest u Was? Bawia Was jakies reczne robotki? Ja zawsze chcialam nauczyc
sie haftowac richelieu (matko, jak sie to pisze?) ale nie dalam rady. Nie
potrafie tez szyc, cerowac, robic na szydelku (ale uwielbiam serwety robione
jedwabna nicia).
Piszcie kochane!
Bede zagladac po kazdym rzadku wink

A dla moich kolezanek wierszokletek cos specjalnego:

Gruba ciotka Danuta
Robi swetry na drutach.
Juz po pieciu minutach
Dowiedzialy sie o tym jakolki,
Gwalt podniosly z wróblami do spolki:
"Jak to? Ciotka Danuta
Robi swetry na drutach?
Na drutach siadaja ptaki,
Lecz ciotka? Skad pomysl taki?
A lecciez do nie gromadnie,
Bo wam ciotka z drutow spadnie!"
J. Brzechwa
Obserwuj wątek
    • klubiale1 Re: Robie na drutach ;-) 18.10.04, 22:02
      Też mam takie hobby. Dla siebie robiłam czapkę w zeszłym roku. Teraz kończę
      czapkę dla malucha.
      A ile on juz ma sweterków... w rozmiarach na najbliższe 2 lata.
      Pozdr
    • penelina Re: Robie na drutach ;-) 18.10.04, 22:05
      Podziwiamsmile)Dla mnie robienie na drutach,szydełku czy jakichkolwiek innych
      przyrządach to czarna magia.Niepojęte dla mnie jest,że tak się to ciągnie z
      motka,druty machają i wychodzi fajny ciuszek.Niesamowite.Moja Mama też
      dzierga,próbowała mnie nauczyć,ale ja po kilku minutach dostałam takiego
      nerwa,że połamałam druty.To zdecydowanie nie dla mnie sportsmile


      Pozdrawiam serdecznie.
    • dzidecka Re: Robie na drutach ;-) 18.10.04, 22:09
      Ja właśnie robie sweterk dla mojej Julki smile
      • madelaine6 Re: Robie na drutach ;-) 18.10.04, 22:41
        Szczerze podziwiam i lacze sie z penelinawink,
        tez w nerwach pogielam niejedno szydelko
        i druty.To byla moja zmora w szkole...
        (pamietacie taki przedmiot praca-technika?)
        Na sile nam kazali sie uczyc sad Chlopakom tez...To byl
        cyrk-wstydzili sie nosic taki "sprzet" przy sobie...
        Do dzisiaj mi zostalo,ze guzik przyszyje,ewentualnie malutka
        dziurke.I nic poza tym.
        • madelaine6 Re: Robie na drutach ;-) 18.10.04, 22:43
          madelaine6 napisała:
          Do dzisiaj mi zostalo,ze guzik przyszyje,ewentualnie malutka
          > dziurke-------zaszyje mi ucieklo,sorki.
        • fiszerowa Szydelko 19.10.04, 00:15
          Ja tez na szydelku nie jestem w stanie sie nauczyc. Ale moze dlatego ze jestem
          leworeczna. Obie z babcia dostawalysmy szalu po pieciu minutach nauki wink
      • wegatka Re: Robie na drutach ;-) 18.10.04, 23:01
        Witam i pozdrawiam wszystkie edziergaczki. Ja tworzę coś na drutach średnio co
        dwa lata - tak mnie nachodzi natchnienie. W zeszłym roku wydziergałam kilka
        sweterków dla wszystkich maluchów w rodzinie. Może zacznę coś znowu tworzyć
        zimą.
        Przypomniało mi się, że jakieś 9 lat temu prawie zrobiłam dla mojego męża
        kamizelkę. Gdy już skończyłam robić plecy, okazało się, że są krótsze o jeden
        poziomy wzór od przodu. Pachy niestety były podrabiane, więc żeby ten błąd
        naprawić musiałabym popruć przynajmniej jedną trzecią pleców i robić od nowa.
        Niestety brakło mi natchnienia i kamizelka leży sobie nieskończona. Może
        dokończę ja na dwudziestą rocznicę ślubu smile
    • kasiacs do Fiszerki 18.10.04, 22:45
      Ty Fiszerko tu o drutach
      piszesz sobie tak spokojnie
      a tam watek moskalikow
      trzeba bronic dzisiaj zbrojnie
      • fiszerowa Re: do Fiszerki 19.10.04, 00:22
        Ależ Kasiu nic się nie martw
        Jutro czapka będzie na głowie
        a ja do innej wezmę się roboty
        i rym będzie w każdym słowie
    • allaxx1 Re: Robie na drutach ;-) 18.10.04, 22:54
      wiem,że ostatnio zapanowała na forum moda na moskaliki a więc mój "wyrób":
      "fiszerowa robi na drutach czapeczkę-
      oj biedny mąż będzie musiał włożyc to cudo na swą główeczkę"
      a tak poważnie to zazdroszczę ci tej umiejętności--ja nie wiem jak nawet
      trzeba trzymac te druty nie mówiąc juz o "wprowadzeniu"! na nie włóczki(jak to
      sie prawidłowo nazywa--nawleczenie,naciągnięcie?).Pozdrawiam i życzę
      wytrwałości.
      • edzio_grubas Re: Robie na drutach ;-) 18.10.04, 23:41
        Allaxik, a o ktorej gloweczce meza Fiszki myslisz? Bo jesli o tej co ja, no to
        sie kobitka nie napracuje smile Fisz, to byl zart. Ja sie podpisuje obiema rekami
        pod postem Peneliny i Kasi. A szyc moge tylko ludzi smile

        Kto się śmieje z Fiszerowej
        że na drutach szalik płodzi
        temu uszy dziś wykręcą
        jej koledzy prosto z Łodzi.
        • penelina Re: Edzio... 18.10.04, 23:44
          jeśli myślimy o tej samej główeczce,to chyba lepiej udziergać coś na szydełkusmile)
          Z nici,na przykład,delikatne i nie gryzie...

          Pozdrawiam.

          P.S.Fisz,wybacz te tłuste żarciki,ale to naprawdę z sympatiąsmile))
          • edzio_grubas Penelinka 18.10.04, 23:48
            Nawet najorszemu wrogowi nie zyczylabym takiej czapeczki zrobionej np. z owczej
            welny. No a z nici... owszem, owszem. Tylko niech sie taka czapeczka nie
            zabezpieczaja!
            Fisz, Ty mnie chyba zaraz zatluczesz...
            • penelina Re: Edzio... 18.10.04, 23:51
              a może taki wyrób da się jakoś zaimpregnować?Może to jest pomysł na biznes???

              • wegatka Super pomysł 19.10.04, 00:03
                Może koronczarki z Koniakowa będą teraz dziergać prezerwatywy smile))
                • fiszerowa I zostawic je na jeden wieczor! 19.10.04, 00:12
                  No moje drogie!
                  Nie spodziewalam sie ze tak niewinny watek skreci tak lubieznie wink. Z drugiej
                  strony "robotki reczne" tez mozna tlumaczyc sobie roznie...

                  Powiedzialam wlasnie mezowi, ze dziergacie mu prezerwatywy na szydelku wink
                  Odpowiedzial jednym slowem: Swinstwo! Chyba mu sie nie spodobalo wink
                  Ale koniakowskie ubranka moglyby byc czad!

                  calusy dla wszystkich swintuszacych
                  • penelina Re: I zostawic je na jeden wieczor! 19.10.04, 00:15
                    Fisz,ja myślę,że Mężowi pomysł nie spodobał się z uwagi na pewne
                    niedoskonałości produkcji-ciągle myślę o technologii impregnowania...skoro
                    dziergać nie potrafię,to może choć zaimpregnuję?

                    Pozdrawiam.
                    • fiszerowa Re: I zostawic je na jeden wieczor! 19.10.04, 00:25
                      W kwestii produkcji to mysle ze mogloby mu sie podobac...
                      Na przyklad branie miary i przymiarki...
                      Tylko pozniej gorzej. Nie lubi sie ubierac... w lateks tez wink
                • penelina Re: Super pomysł 19.10.04, 00:12
                  No,tak myślęsmileSkoro stringi dziergają...
                  • wegatka Propozycja pracy 19.10.04, 00:23
                    Zatrudnię koniakowskie kondomczarki wink
        • allaxx1 do edzi:) 19.10.04, 10:48
          ja myślałam o tej "normalnej"głowiesmile.Widzę,że do Łodzi w najbliższym czasie
          nie mogę pojechac--chyba ,że założę czapkę uszankęsmile
          • edzio_grubas Do Allaxik 19.10.04, 11:25
            Bo wiesz... dla mnie mezczyzna sklada sie m. in. z glowy i glowki smile A o swoje
            uszka sie nie martw, no chyba ze sie smijesz z Fiszki. Pozdro!
    • umasumak Czuje się osamotniona w wątku Edka.... 19.10.04, 00:25
      .... a Wy tu....a ja tak się starałam i sama dociągnęłam go do ośmiuset sad(
      • wegatka Re: Czuje się osamotniona w wątku Edka.... 19.10.04, 00:27
        Bravooooo Uma, teraz sobie odpocznij i dla relaksu wydziergaj małe co nieco np.
        dla męża wink
        • umasumak Oki idę zdjąć miarę :)) 19.10.04, 00:35

          • wegatka Re: Oki idę zdjąć miarę :)) 19.10.04, 00:39
            Tylko przyłóż się mocno, żeby robótka posiadała odpowiednie rozmiary smile
    • sowa_hu_hu chcę szaliczek :) 19.10.04, 08:57
      taki starsznie wielki , długaśny i szeroki w jakimś fajnym kolorze i wzorze smile

      ile to kosztuje? smile

      pozdrowionka

      ps. ja jestem lewus w takich sprawach - w ciązy tylko wyszywałam krzyżykowym smile
      bo to proste jest.....
      • fiszerowa Re: chcę szaliczek :) 19.10.04, 22:15
        Material: jeden motek mieszanki welny z akrylem takiej jak ja teraz kupilam
        kosztuje ok 8 zl. Z 4 motkow bedziesz miala calkiem niezly szal. Do tego druty,
        ja kupilam z zylka - ok. 10 zl.
        A co do robocizny... No coz Sowko... dogadamy sie wink

        A haftowac zawsze chcialam sie nauczyc. Krzyzykowy tez mi sie podoba.
        Szczegolnie takie retro poduszki.

        znalazlam w necie fajny sklep. Maja bardzo przystepne ceny:
        www.swiatwloczki.pl/sklep/
        pozdrawiam
        Fiszerowa
    • anita001 Re: Robie na drutach ;-) 19.10.04, 10:36
      a ja haftuje. Robie nawet obrazy gobelinowe. Szkoda tylko ze mam tak malo czasu
      i zrobienie jednego zajmuje mi sporo czasu....
    • monika_oli Re: Robie na drutach ;-) 19.10.04, 10:43
      To ja dodam, że w tym roku postanowiłam zrobić własnoręcznie na drutach prezent
      mikołajkowy dla córci. Znajoma zrobiła swoim dzieciom długaśnego, pasiastego
      węża z resztek włóczek i zamierzam też takiego wydziergać dla mojej Olci. Nie
      wiem jak długo wytrwam w moim postanowieniu i czy nie skończy się znowu
      na "sklepowej" zabawce, bo już od kilku dni bezskutecznie zabieram się do
      roboty. Jedyne co dotąd zrobiłam - to zdobycie gąbki na wypełnienie gadasmile
    • danik1 Re: Robie na drutach ;-) Haft krzyzykowy. 19.10.04, 12:48
      Robie sweterek dla swojego synka, ale na razie robotka lezy gdyz zabralam sie
      za haft krzyzykowy. Dziergam cos dla synka co musi byc gotowe na 1-go grudnia,
      to taka tradycyjna (w Danii) mata z obrazkiem bozonarodzeniowym i numerkami od
      1 do 24 przy ktorych zawiesza sie prezenty, no prezenciki! Taki
      bozonarodzeniowy kalendarz. Fajna sprawa!
      • allaxx1 no dobra ..... 19.10.04, 14:25
        ale jak nazywa się zaczynanie roboty na drutach---nawlekanie ,naciąganie
        włóczki?Brakuje mi tego słówka.

        Macha drutami
        Fiszerowa nasza
        aż w kuchni dziecku
        przypaliła się kasza.


        Zrobiła Fiszerowa
        mężowi czapeczkę
        ale z trudem on wciśnie
        tam swoją główeczkę.

        Jejku podoba mi się to pisanie moskalików---nie mam talentu jak edzio ale
        powoli zaczynam to łapacsmile
        • edzio_grubas Do Allaxik 19.10.04, 14:51
          No ladnie, nie ma czlowieka na chwile na forum a juz ma taka konkurencje w
          wierszowaniu! Uwazam, ze super Ci wychodzi! Oby tak dalej.
    • flurcia Re: Robie na drutach ;-) 19.10.04, 14:38
      Ja też robię na drutach, choć słowo robię to chyba za dużo. Jest bowiem pewne ale.. A mianowicie umiem robić na drutach, ale za cholerę nie mogę nauczyć się nabierać oczek i zakańczać- wykrój po szyje itp. Nie wiem czy to można nazwać robieniem na drutach. Ale jak już mi ktoś nabierze oczka to porafię dlaej przebierać drutami i zrobić jakiś wzorek.Ostanio w ten sposób zrobiłam córce kamizelkę. Oczka nabrała mi i wykończyła sąsiadka. Co prwda prosiłam ja, żeby m io pokazała, ale przy małej było to niemożliwe i zabrała robotę do siebie. Ja najlepiej chwytam jak mi mktoś pokarze.Muszę się też przyznać, że jestem trochę słomiany ogień. Ale naprawdę się staram.
    • fiszerowa Czapka juz jest! 19.10.04, 22:06

      • fiszerowa Re: Czapka juz jest! 19.10.04, 22:08
        Wlasnie skonczylam. No moze nie wyszla do konca tak jak sobie wyobrazalam, ale
        w sumie moze byc wink. Zaraz zaczynam szalik. Czy macie jakis pomysl, co mam
        przyodziac mezowi tym szaliczkiem wink?

        pozdrawiam
        Fisza
        • allaxx1 szaliczek... 19.10.04, 22:14
          Fiszerowa robi
          teraz szaliczek
          pewnie dzieciaczkowi
          przykryje nim nocniczek.

          Szaliczek,szaliczek
          piękny wzorek ma
          a mąż z gołą głowką
          ciągle jej biega.

          Założył mężulek
          piękną czapeczkę
          a szaliczkiem okrył
          piękną swą d....czkę.

          Sorki za poufałośc ale samo mi się rymłosmile)


          • fiszerowa Re: szaliczek... 19.10.04, 22:17
            oj zebys wiedziala ze jest piekna! Ma piekne umiesnione posladki. Ciagle chodze
            i go po nich klepie wink
            • ms78 Re: szaliczek... 20.10.04, 08:28
              ja tez robie na drutach ale zadko bo wole haftowac i szyc na maszynie- wlasnie
              wczoraj kupilam na ciuchach chyba z 30 metrow materialu- bede szyc i znow bede
              miala "nowe" zaslony w pokoju- za 10 PLN!!!smile)))
              marta
    • agawka2 Re: Robie na drutach ;-) 20.10.04, 09:41
      ha, ha , ha.. kiedys wpisałam do wyszukiwarki - robótki ręczne - i aż mię w
      fotel wbiło na widok wyników wyszukiwania; ja tez przeprosiłam się z drutami,
      nie mogłam patrzeć na męża jak chodzi w swetrze, który kiedyś tam mu zrobiłam,
      rozciągnął sie i w ogóle nie za bardzo mi wyszedł - jeden rękaw dłuższy, za
      szeroki golf, no i powzięła męską decyzję - sprułam to szkaradztwo i teraz
      macham od nowa, ale przy małym szkrabie nie wiem kiedy uda mi się skończyć,
      pozdrawiam wszystkie edziergaczki
    • fiszerowa Re: Robie na drutach ;-) 21.10.04, 19:59
      podrzucam bo mi ktos konkurencje robi wink))
      • umasumak Re: Robie na drutach ;-) 21.10.04, 20:56
        Fiszerowa chodź na moskaliki wink)
    • ann007 Re: Robie na drutach ;-) 21.10.04, 21:53
      Uwielbiam druty!!! Nauczyły mnie robienia mama i babcia, kiedy jeszcze byłam
      mała. Dziergałam całą podstawówkę, liceum i część studiów, potem mi jakoś
      odeszło. Do czasu aż zaszłam w ciążę i musiałam siedzieć w domu na zwolnieniu.
      Całymi dniami siedziałam z drutami, "obrobiłam: smile całą rodzinę w swetry i
      bluzki, Krzysiowi natworzyłam sweterków jeszcze przed narodzeniem, teraz mam
      zaczęte chyba ze 4 naraz ( z tego jeden nawet dla przyjaciela męża). Ciekawe;
      mojemu mężowi też nie podobam się z drutami i ma ten sam tekst o starej babie.
      Hm... Jako śmiesznostkę do tematu powiem, że w zaawansowanej ciąży miałam nie
      lada kłopot jako posiadaczka gigantycznego brzucha (przytyłam 23 kilo i niemal
      to wszystko nosiłam przed sobą) miałam problem gdzie usadowić robótkę, bo
      trzymanie rąk z drutami pod brodą (bo dopiero tam było na nie miejsce, za
      brzuch nie sięgałam) było na dłuższą metę okropnie uciązliwe. Ale siedziałam i
      dzielnie robiłam. Aż od tego siedzenia dostałam w końcu takich ropni na
      siedzeniu... smile))

      A wzory na ubrania bierzecie z gazet czy same wymyślacie? Ja raczej biorę
      pomysły z głowy lub ze zdjęć z gazet "niebranżowych". Opracowuję je sobie sama.
      A, i mam marzenie: nauczyć się szyć na maszynie... mmm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka