Dodaj do ulubionych

Do właścicielek psów - pomocy

13.06.19, 12:16
Moja sunia wymiotuje. Od prawie dwóch miesięcy. Tylko wcześniej co dwa-trzy dni, albo rzadziej, a od tygodnia codziennie. Byłam u weta trzy razy. Raz kazał iść do fryzjera, bo to pewnie włosy, które wylizuje. Ok, była, problem nie zniknął. Potem zrobił badanie krwi morfologię i biochemię. Wszystko ok. Następnie dał omeprazol 10 mg. Podaję jej codziennie od trzech dni i gucio.
Nie wiem czy mam dzisiaj znów iść do niego, czy do kogoś innego? Jak powinna wyglądać diagnostyka? Wiecie może co się z nią dzieje?
Obserwuj wątek
    • cruella_demon Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 12:18
      Nie znam się na psich chorobach, ale IMO zdecydowanie zmień weta.
      • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 12:21
        Jasne, ale on jest bardzo dobry, to nie tylko moje zdanie, kolejki są u niego, że hej. Dlatego ufałam i nie szukałam pomocy gdzie indziej. A teraz się martwię i to bardzosad
        • asia_i_p Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:42
          Pojedź do jakiejś kliniki, co dwie i więcej głów to nie jedna.
        • elle-hivernale Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:55
          Też do takiego bardzo dobrego chodziłam, z kolejkami i opinią - prawie uśmiercił mi zwierzaka. Jeżeli leczenie nie pomaga, a wet nie ma innych pomysłów zabierz pieseła na konsultacje gdzie indziej.
        • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:46
          Do kogo chodzisz?
        • kokosowy15 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 22:14
          Problem z wątroba? Zwężenie jelita? Wrzody żołądka? Mój spaniel miał kardiomiopatie, początkowo były to właśnie wymioty. Wyszło na przeswietleniu. Zmień koniecznie weterynarza większość podchodzi do problemu standardowo, a nie zawsze objawy są typowe.
    • katie3001 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 12:25
      Zmień weta. Tutaj trzeba zdecydowanie rozszerzyć diagnostykę. USG itp. Alergia pokarmowa?
    • ulas1234567890 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 12:28
      A co wykazało USG? Bo bez badań to najlepszy wet chyba za wiele nie zdziała. To może być wszystko, a ponieważ trwa bardzo długo i się nasila, to raczej nie drobnostka. Żołądek, trzustka?
      • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 12:34
        parametry trzustkowe są ok, usg nie miała robione
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 12:39
      Usg brzucha, jelt pies miał? Czy poza wymiotowaniem coś psu jeszcze jest (osowiały, mniej je?)
      Może za łapczywie je, może, czegoś nie trawi?
    • rosapulchra-0 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 12:51
      Współczuję bardzo. Sama mam młodą sunię (11 miesięcy) i niewielkie doświadczenie na tym polu, Ale dla spokoju sumienia skonsultowałabym się z innym wetem.
      Jaka to rasa?
    • 35wcieniu Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 13:53
      W pierwszej kolejności zmień weta, w drugiej badaj nerki.
    • anahera Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 13:58
      Przede wszystkim - naprawde wymiotuje, z glebin przewodu pokarmowego, czy wykrztusza? Jak wygladaja wymiocini? Czy sa jakiekolwiek inne dolegliwosc?
      • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:29
        Wymiotuje żółcią. Zawsze do południa.
        Zawsze jadła łapczywie, teraz też, ale wet kazał podzielić karmienie na dwa razy. Od poniedziałku je dwa razy dziennie i od poniedziałku zwraca po jedzeniu, karmą.
        Oprócz tego nic nie widać po niej. Nic, gdyby nie wymioty to wyglądałaby jak zdrowy pies.
        • cosmetic.wipes Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:20
          A jak z kupą?
          • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:53
            Do dziś wszystko ok.
            Oprócz haftnięcia sobie żółcią raz na jakiś czas (do poniedziałku) zero objawów. Dlatego pewnie mój wet to trochę zlekceważył. Od poniedziałku dostała lek, który moim zdaniem pogorszył sprawę a nie poprawił.
            • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:47
              Zbadajcie te nerki tez
        • anahera Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 05:11
          Problem moim zdaniem tkwi w przewodzie pokarmowym, konkretnie w zoladku - zwraca karme bo karma irytuje zoladek albo zolcia bo zolc irytuje zoladek gdy jest pusty. Zrobilabym psu gastroskopie
    • rulsanka Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 14:13
      Z niewinnych powodów to mogą być pasożyty.
      Z innych, przy prawidłowych wynikach morfologii podejrzewałabym jakąś niedrożność jelit. Guz? Młoda jest?
      Na pewno warto usg, ale może wystarczyć rtg, to cenowo korzystniejsze i nie trzeba psiaka golić.
    • nenia1 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 14:19
      A karma? U mnie co prawda koty, jeden praktycznie wcale nie wymiotuje (MCO) a drugi ma najprawdopodobniej alergię na niektóre karmy, bo jak go twardo trzymam na bezzbożowych to wymioty zanikają do zera, jak są zboża zaczyna wymiotować, nawet nie zdąży strawić. Uszczęśliwić też go chciałam tzw. kocią trawą, jadł chętnie ale też musiałam usunąć bo po dwóch dniach skubania zaczął wymiotować.
    • alpepe Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 14:26
      Głowa... nie ma innych objawów? Agresja, otępiałość, niemożność utrzymania równowagi?
    • kanga_roo Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:22
      za mało danych, żeby powiedzieć Ci coś innego niż: skonsultuj u innego weta. zrób USG i gastroskopię. może to być np ciało obce w żołądku - piłka, kamień, kula sierści, może być stan zapalny śluzówki podrażnionej czymś, może być też milion innych schorzeń, i przy możliwościach diagnostyki, jakie są dzisiaj, leczenie objawowe które zaproponował Twój wet to trochę mało.
      jak masz czas poszukaj w necie informacji nt "pies wymiotuje", może dopasujesz objawy do przypadku i będziesz wiedziała, o jaką diagnostykę prosić.
    • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:27
      Dziewczyny, wyszłam coś załatwić, nie było mnie z 1,5 godziny, wróciłam, w domu narzygane, narobione. Pies dostał biegunkisad Biegiem do weta, nie ma - urlop do poniedziałku, (dzwoniłam wcześniej ale nie mogłam się dodzwonić), no to do drugiego, to samo. W upale, z psem na rękach 9kg żywej wagi, bo jej za gorąco, no i pewnie osłabiona, nie chciała iść. Poszłam w końcu do zaprzyjaźnionego zoologicznego, kupiłam probiotyk i polecili mi lecznicę, która ma USG.
      Aż mi się u nich na płacz zbierałosad
      Tak się boję, że to coś poważnego.
      • alpepe Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:30
        Bardzo współczuję.
      • asia_i_p Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:45
        Może idź do przychodni przy Uniwersytecie Przyrodniczym? Sterylizowałam tam kotkę, wydawali się bardzo kompetentni.
        • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:48
          Tam najlepiej lapać dra Macieja Grzegory. Jest cudny.
          • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 14:56
            Właśnie u niego jestem 🙂
            • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 19:35
              Faktycznie, świetny lekarz. Ponad dwie godziny byliśmy w klinice, badanie, czekanie na wyniki, potem zastrzyki..zeszło się.
              Dobrze, że dzięki forumkom zebrałam mocz do badania, bo okazało się, że sunia ma zapalenie pęcherza. A wymioty są z najprawdopodobniej z powodu refluksu (dr Maciej mówił to samo, co mój wet). Niestety usg dopiero za dwa tygodnie, chyba, że uda się znaleźć gdzieś wcześniej.
              Póki co, ma wdrożone leczenie (będę miała co robićsmile), no i co dwa dni zastrzyk z antybiotyku.
              Czuję się spokojniejsza i moja dzielna psina teżsmile
              Dziękuję Wam bardzosmile
              • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 20:35
                To dobrze. Bo wygląda, że to jednak nic trudnego do wyleczenia, choć objawy uciążliwe. Jeszcze raz - dużo zdrówka dla psiny.
                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 20:39
                  Dzięki ślicznesmile
                  • kokosowy15 Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 21:28
                    Zdrowia życzę - Tobie i suni!
                    • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 22:18
                      Dziękujęsmile
                      A jak Twoja noga i sprawa z potrąceniem?
                      • kokosowy15 Re: Do właścicielek psów - pomocy 15.06.19, 10:33
                        Stan sprawy jest mi nie znany, mam być poinformowany. Noga sina, ale da się chodzić, reszta też na dobrej drodze. Dziękuję bardzo za troskę.
                        • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 15.06.19, 10:48
                          To dobrzesmile
              • zadz.iora Re: Do właścicielek psów - pomocy 15.06.19, 00:09
                Czyli nic poważnego, bardzo się cieszę!
                Mnie na samym początku wątku przemknęło przez myśl, że to może kwestia rasy...i jak w mord..e strzelił - kumpela ma kilkuletniego shih tzu, "dopieszczony, z hodowli", dość regularnie i bez powodu jej tak nagle haftuje. Może ta rasa faktycznie ma takie predyspozycje, bo wet (niejeden) nigdy nic niepokojącego nie stwierdził. Najważniejsze, że możesz być już spokojna smile Trzymajcie się ciepło.
                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 15.06.19, 01:09
                  Moja też dopieszczona i z hodowlismile
                  dziękismile
              • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 15.06.19, 00:29
                Usg zrob u weta, ktorego Ci Maciek poradzi. Zapisze Cię po prostu do radiologa, ktory zna się na tym dobrze i nie będzie zgadywać, jak to robią niektórzy weci bez specjalizacji z radiologii.

                Maciek jest jednym z 3 lekarzy we Wro, ktorym bez zmrożenia oka powierzam moje sierściuchy. I jest swietny w tym, co robi.

                Btw gastrologia to jego konik wink
                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 15.06.19, 01:10
                  Polecił Stabłowice, jutro zadzwonię.
              • zadz.iora Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 11:46
                Jak psinka się czuje? Jest poprawa?
                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 13:50
                  Średnia. Nadal jest ospała, pić nie chce. Ale najważniejsze, że już nie wymiotuje.
                  Dzisiaj miała robione badanie hormonów tarczycy, bo ponoć serce pracuje za wolno...
                  • rulsanka Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 14:08
                    Ospałość to zły znak. Do tego wolno pracujące serce. Była w końcu jakoś leczona?
                    • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 14:17
                      Leczona jest na refluks i zapalenie pęcherza. Reszta diagnozowania w trakcie.
                      • rulsanka Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 14:28
                        A sprawdzono, czy nie ma jakiegoś guza w jelitach? Lub innej niedrożności mechanicznej?
                        • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 14:38
                          Usg ma w przyszłą środę. Nie ma innych terminów, dzwonię codziennie by spytać, czy ktoś nie odwołał.
                          • rulsanka Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 15:23
                            Kurcze, u nas kot z niedrożnością (Piaseczno pod Warszawą) miał usg tego samego dnia.
                            • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 15:32
                              Widać nie ma u mojej objawów niedrożności. Ma lekko tkliwy brzuch, leki na refluks spełniają swoje zadanie.
                              Nie wiem co o tym myśleć. Na zdrowiu zwierząt nie znam się zupełnie.
                              • rulsanka Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 15:35
                                Moja kotka była trochę spokojniejsza niż zwykle, mało jadła i piła, zwracała pokarm. Poza tym wyglądała całkiem zdrowo. Niedrożność wyszła na rtg.
                                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 16:23
                                  Pytałam, czy nie lepiej zrobić rtg, ale nie. Wet twierdzi, że ma być usg.
                                  • rulsanka Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 19:05
                                    Tylko, że liczy się też czas. W tym przypadku miałabyś szansę coś wiedzieć od razu. Wiadomo, że usg dokładniejsze, ale rtg często daje wstępną diagnozę.
                                    • minniemouse Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 00:07
                                      Zrób ten rtg wreszcie. zażądaj.
                                      nie pojmuje polskich wetów - pies rzyga, miewa biegunki, tkliwy brzuch a oni sie pieprzą z usg.
                                      juz dawno powinien byc zrobiony! zresztą jedno i drugie mozna wykonać!
                                      tylko szkoda psa który sie meczy..
                                      Minnie
                                    • umi Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 00:18
                                      Rtg to jest promieniowanie, poza tym teraz jest nowy trend, żeby od niego odchodzic na rzecz usg (to jest nowsza, lepsza metoda). Pewnie dlatego się przy nim upierają.
                                      Nie da sie tego usg zrobic gdzies wczesniej? Albo im dopłacic za usg po godzinach pracy?
                                      Trzymam kciuki, zeby psinka z tego wyszła.
                                      • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 00:25
                                        Gdzieś pewnie się da, tylko, że polecono mi dwa miejsca, a nie jakiekolwiek. Widać ma znaczenie jaki radiolog robi badanie.
                                        • umi Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 00:48
                                          Ma znaczenie, bo to trzeba jeszcze właściwie zinterpretować. Dlatego podpowiedziałam, żeby się z nimi dogadac po godzinach. Niemożliwe, żeby mieli az takie obłożenie, zeby jednego pacjenta wiecej nie przyjeli na cito. Chyba, ze ten ktos im wybył i go po prostu nie ma w pracy.
                                          • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 10:55
                                            umi napisała:

                                            > Ma znaczenie, bo to trzeba jeszcze właściwie zinterpretować. Dlatego podpowiedz
                                            > iałam, żeby się z nimi dogadac po godzinach. Niemożliwe, żeby mieli az takie ob
                                            > łożenie, zeby jednego pacjenta wiecej nie przyjeli na cito. Chyba, ze ten ktos
                                            > im wybył i go po prostu nie ma w pracy.

                                            A to jest bardzo możliwe, bo zaczyna się cholerny długi weekend, gdyby nie to, pewnie bylibyśmy przyjęci jutro lub pojutrze.
                                            • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 11:00
                                              Hurra! Zadzwoniłam po raz kolejny, jakaś inna rejestratorka odebrała, usg będzie w sobotę rano!! (może dlatego znalazło się miejsce, że się poryczałam do słuchawki).
                                              Trzymajcie za mnie kciuki do soboty, i za moją psinę przede wszystkim, proszę.
                                              • nenia1 Re: Do właścicielek psów - pomocy 20.06.19, 13:18
                                                Trzymam mocno za ciebie i psinę smile
                                                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 20.06.19, 13:31
                                                  Dziękujęsmile
                                                  Dziś na zastrzyku był inny wet, od razu sprawdził poziom hormonów, tarczyca ok. No i w ogóle stwierdził, że pies na chorego nie wygląda.
                                                  Faktycznie dzisiaj nie wyglądasmile Może leki zaczęły działać i zdrowieje?
                                      • minniemouse Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 00:43
                                        umi napisała:
                                        Rtg to jest promieniowanie, poza tym teraz jest nowy trend, żeby od niego odchodzic na rzecz usg (to jest nowsza, lepsza metoda). Pewnie dlatego się przy nim upierają.

                                        oczywiście masz w pełni racje, ale obydwa badania maja różne wskazania, no i czasami trzeba wybrać mniejsze zło - jeśli pies wymiotuje 2 miesiące (a czas leci wiec teraz już i dłużej) i ogólnie słabnie to lepiej działać zdecydowanie.
                                        Jest mozliwosc ze pies zjadł np kawałek zabawki i nie moze wydalić, bądź kawałek sznurka itp i to zaplątało mu sie w jelita, a wtedy w porę zrobiony rtg moze go tylko uratować. to by było widac od razu, a analiza USG ma jeszcze inne zastosowanie i tez jest OK ale rtg by przynajmniej już wykluczył ciała obce.

                                        Minnie
                                        • umi Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 00:50
                                          Ja sie zgadzam, dlatego napisalam, zeby sprobowac przyspieszyc.
                                          • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 00:53
                                            codziennie dzwonię i pytam czy nie zwolniło się miejsce, nie wiem co jeszcze mogę zrobić
                                        • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 00:55
                                          Minnie, pisałam już. Nie wymiotuje od soboty.
                                          • minniemouse Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 01:46
                                            To dobrze, niemniej lepiej byłoby wyjaśnić dlaczego wymiotowała, zwłaszcza ze wymiotowali długo, i dalej nie wiadomo dlaczego, miała biegunkę.
                                            a teraz jeszcze co chwila coś wyskakuje. dla mnie lekarze sa zbyt opieszali i jacys tacy malo przenikliwi. a cukier chociaz jej zbadali, bo nie pamietam?

                                            Minnie
                                            • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 10:49
                                              Tak, cukier był ok.
                                            • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 10:53
                                              I jeszcze jedno. Ten wet, do którego chodzimy od zeszłego piątku jest wg mnie bardzo przenikliwy. Pierwsza wizyta trwała dwie godziny, czekaliśmy na wyniki badań, nie puścił nas do domu. Wczoraj widział psa po raz drugi i dalej diagnozował. Ja tu nie widzę żadnej opieszałości. Oprócz tego, że czekamy na usg. Tylko, że usg robi się w oddzielnej klinice, nie na miejscu. Wet dzwonił i pytał o wcześniejszy termin, ale nie ma. Ja wczoraj też dzwoniłam, i przedwczoraj.
                                              Ja rozumiem, że macie dobre intencje, ale mnie to nie pomaga, jeszcze bardziej się boję.
                                              • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 20.06.19, 06:19
                                                Pade, Maciek przyjmuje wieczorami w NicpońVet na Wilanowskiej, w takim blaszaku przy Biedrze smile Bodajże od 19 do 21. Często też jest w soboty i niedziele.
                                                www.nicponvet.pl
                                                Możesz tam zadzwonić i się dopytać, jak on przyjmuje.

                                                Możesz tam się umówić też na usg. Radiolog robi usg chyba ze 2 razy w tygodniu.
                                                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 20.06.19, 09:54
                                                  Dzięki, dobrze wiedziećsmile
                                                  usg w sobotę
                                                  • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 20.06.19, 13:15
                                                    Super smile
                                          • rulsanka Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 10:16
                                            A je w ogóle coś? Kupy robi?
                                            • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 19.06.19, 10:48
                                              W dniu, w którym dostaje antybiotyk nie je i ogólnie jest osowiała. Na drugi dzień, pod wieczór jest lepiej. Jeśli je, to robi kupy, normalne. Kał był badany, wszystko jest ok.
                                              Mówiłam wetom o tym niejedzeniu, powiedzieli, że przy antybiotyku i upale to jest normalne. Że ludzie podczas leczenia też są osłabieni.
                  • zadz.iora Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 14:14
                    Cholera, to niedobrze. Wygląda na to, że 'zamieniłaś' uciążliwe objawy na gorsze uncertain
                    To serce to tak nagle wyszło, przy okazji? Dostałaś jakąś diagnozę, przypuszczenie chociaż?
                    • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 14:16
                      Dzisiaj wyszło. Ponoć przy niedoczynności tarczycy może tak być.
                      • zadz.iora Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 14:45
                        Doczytałam resztę. Trzymam kciuki za wdrożenie skutecznego leczenia. Taka przedłużająca się diagnostyka potrafi być bardzo frustrująca. Cierpliwości oraz zdrowia dla pieska.
                        • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 15:01
                          No jest frustrująca. Od piątku byłam u weta trzy razy, wcześniej raz w tygodniu.
                          Teraz w czwartek kolejna wizyta, a potem w środę usg.
                          Dziękujęsmile
                  • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 16:19
                    Czyli nadal trzymamy za Was kciuki.
                    • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 18.06.19, 16:32
                      Dzięki.
      • konsta-is-me Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:47
        Moze to nic powaznego , przytulam....
      • chocolatemonster Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:48
        Wspolczuje. Duzo zdrowia dla psiaka i zebyscie trafily z diagnoza.
      • 35wcieniu Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:49
        Przeczytalam o zolci i teraz to i powtorze sie -niezaleznie od tego co Ci powiedza-zbadaj mocz. Po prostu pobierz pare kropli podczas sikania do specjalnego pojemnika albo chocby wyparzonego (wazne) sloika i zawiez do badan do dowolnego weterynarza ktory takie badania robi.
      • nangaparbat3 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:53
        Kochana, to wygląda jak tzw. ostry brzuch i chyba trzeba natychmiast do chirurga. Na jakiś ostry dyżur.
        • nangaparbat3 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:57
          Jesteś z Wrocławia? Na Uni. Przyr. dyżur chirurgiczny mają do 19, tam bym biegła.
          • nangaparbat3 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 15:58
            Jeśli trzeba podwózki, wywysłam na Twój gazetowy mój telefon
            • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:01
              Dziękuję Nanga, nie trzeba, mąż zaraz wróci z pracy i pojedziemy.
              Kurczę, akurat nie mam żadnego pojemnika na mocz.
              Lecę do apteki.

              ps. Dziękuję wszystkim za wsparcie!
              • nangaparbat3 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:05
                Trzymam kciuki smile
              • klamkas Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:20
                Pade, masz blisko na Metalowców, tam mają i usg i rentgeny i chirurga jak będzie trzeba...
                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:47
                  Dzwoniłam. Wyobraź sobie, że oni owszem, podadzą jej coś przeciwwymiotnego, ale wszelka diagnostyka to nie dzisiaj. To ja mam to gdzieś, jutro jadę do przychodni na Uniwersytecie Przyrodniczym.
                  Hmm, dziś właśnie odkryłam, po 8 latach posiadania psa, że na wizyty trzeba się wcześniej umawiać.
                  ps. Pies wymiotuje, ale tylko raz dziennie, dziwne.
                  • klamkas Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:54
                    O żesz... Pewnie uznali, że to nie jest aż tak pilny przypadek. Bo stany ostre zazwyczaj przyjmują i diagnozują od razu (składali mi kilka razy koty do kupy).
                    To jeszcze można spróbować na Ślężnej albo u Niedzielskiego na Krzywoustego. Ale jak psinka może czekać, to czekaj do jutra, bo Ślężnej się boję, a Niedzielski ma straszny cennik.
                    • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:58
                      Chyba może, bo od mojego rozpaczliwego postu i podania probiotyku jest spokój. Nie wymiotuje, biegunki nie ma.
                      Ja niestety powiedziałam przy rejestracji, że objawy ustały, no i uznali chyba, że może poczekać do jutra.
                      Na Ślężnej miała usuwanego kłosa pod narkozą. Wszystko dobrze się skończyło.
      • nenia1 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:11
        Ojej, bardzo mi przykro, mam nadzieję, że jednak nie będzie to nic poważnego. Daj potem znać co z pieskiem.
      • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:37
        Trzymajcie się dzielnie!
        I dużo zdrowia dla psicy!
        Trzymam kciuki.
      • zadz.iora Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:46
        Leć z psicą na dyżur po doraźne leki i rozszerzoną diagnostykę. W upale dodatkowo pieseł się odwodni. Ktoś tu napisał, że to może być coś chirurgicznego, w takiej sytuacji brałabym taxę i jechała z psem, a na męża poczekała na miejscu. Trzymaj się, oby to nie było nic poważnego.
        • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:43
          Coś mnie tknęło po dzisiejszym lataniu od drzwi do drzwi i zadzwoniłam do przychodni na UW, no i dzisiaj nas nie przyjmą. Na jutro do południa jesteśmy umówione.
          Psina dostała probiotyk, napojona, na razie wszystko ok. Mam nadzieję, że da radę do jutra, jak nie pojadę w nocy na ostry dyżur.
          • klamkas Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:44
            Spróbuj na Metalowców.
          • 35wcieniu Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:55
            Wzieli chociaż ten mocz do badań? Zawiozłaś go?
            • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:00
              Nie, bo jak latałam z nią po wetach to nie miałam pojemnika, a teraz jak mam, to nie ma jak wyjść bo jest burza.
              Jutro pobiorę rano i zawiozę.
              • 35wcieniu Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:04
                Polecam pobierać w rękawiczce wink
                • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:09
                  Słuszna radasmile Skorzystamsmile
                • berdebul Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 23:06
                  Wyparzona łyżka wazowa. O ile to suczka. wink
      • lidek0 Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 18:37
        Probiotyki w tej sytuacji są bez sensu, organizm musi pozbyć się przyczyny tych biegunek, jak one ustana dopiero probiotyk. tak będzie go podawać na darmo.
        • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 19:37
          Biegunka była raz! Czytaj ze zrozumieniem i odczep się ode mnie wreszcie. To był wątek z prośbą o pomoc, a nie o uszczypliwości.
    • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:36
      Też bym poszła do innego weta.
    • rozwiane_marzenie Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:45
      Napisz nam jeszcze, proszę, jaka to rasa, i ile lat ma sunia. Zrobiłabym też USG brzuszka.
      • lilia.z.doliny Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 16:50
        pade, trzymajcie sie
        moze to jakis banal i wlasnie wszytsko sie wyjasni
      • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:44
        Shih tzu, lat 8.
        Oprócz użądlenia przez osę (spuchła i straciła przytomność), oraz kłosa w uchu (też traciła przytomność) nic więcej jej przez te lata nie było.
        • rozwiane_marzenie Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:33
          Pytałam o rasę, bo moja koleżanka ma yorka i wiem dzięki niej, że czasami te małe rasy mają właśnie takie problemy z wymiotami i mają refluks. Jej piesek wymiotuje przynajmniej raz dziennie. Przyczyn może być wiele: bo jest zbyt głodny, bo zjadł zbyt łapczywie i razem z powietrzem zwrócił. No chyba, że się zatruł, ale to co innego, to choroba. Może Twoja suczka starzeje się i też dostała refluksu. Chociaż rozwolnienie to raczej świadczy już o problemach chorobowych.
          • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 20:36
            Dokładnie w ten sposób tłumaczył mi to weterynarz.
    • mmlublin336 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 17:38
      zrobiłabym USG + ew RTG, wykluczyć ciało obce,badanie na lamblie
    • lidek0 Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:05
      Pies wymiotuje od prawie 2 miesięcy, diagnostyka leży, a Ty upierasz się przy tym lekarzu? Mnie po miesiącu byłoby szkoda psa i poszłabym gdzie indziej chociażby na usg.
      • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:10
        A gdzie się upieram?
        • lidek0 Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 06:37
          " on jest bardzo dobry, to nie tylko moje zdanie, kolejki są u niego, że hej. Dlatego ufałam i nie szukałam pomocy gdzie indziej. " to Twoje słowa, skoro przez prawie 2 miesiące nie poszłaś na konsultacje do innego lekarza a ten nawet usg brzucha nie zrobił to ja nie mam więcej pytań.
          • pade Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 10:52
            Nie potrzebuję takich uwag, nic nie wnoszą. Skoro piszę, że ufałam to znaczy, że ufałam, a nie upierałam się. Nie jestem wetem, a pies to nie człowiek. Wyżej ktoś napisał jak jest z małymi rasami, dokładnie to samo tłumaczył mi mój wet. No ale oczywiście powinnam wiedzieć lepiej od niego, co jest mojemu psu, w końcu jestem ematką!
            • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 14:01
              Nie przejmuj się. Nie zawsze diagnostyka zwierzaka jest prosta.
              Trzymam kciuki!
            • lidek0 Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 18:39
              Nie wiedzieć lepiej od lekarza, ale myśleć, zrobienie usg to nie taka znowu filozofia, domyślam się, że w przypadku człowiek byś tyle nie czekała.
              • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 22:54
                Myslę, że jeśli wet wiele lat się sprawdza to mu się ufa.
                Stąd pewnie taka sytuacja.

                Mam nadzieję, że kopiąc pade poczułaś się lepiej.
                Taki hejt nie pomaga w niczym, jest tylko zwykłym gnojeniem człowieka, ktory boi się o ukochanego psiaka. Psu na pewno teraz nie pomogłaś. Mam nadzieję, że chociaż pomogłaś swojemu dobremu samopoczuciu.
    • yenna_m Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 18:45
      Nicpoń vet na Wilanowskiej.
      Trzeba zrobić usg, rtg, porządnie trzustkę (cpl) - to już na umowionej wizycie radiolog zrobi
      Dr Ewa lub dr Maciek najlepiej
      Zadzwoń i umów się
    • berdebul Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 19:56
      Z podobnymi objawami u siebie, też czekałabyś 2 miesiace?

      Usg jamy brzusznej, mocz, gastroskopia. Ze względu na pogodę to kroplówki.
    • asu1981waw Re: Do właścicielek psów - pomocy 13.06.19, 21:29
      A badali jej cukier? Bo przy kwasicy zwierzaki wymiotują.
      • minniemouse Re: Do właścicielek psów - pomocy 14.06.19, 02:03
        Pies powinien w pierwszym rzędzie mieć zrobiony dokładny RTG aby sprawdzić czy nie połknął np plastyku lub kawałka drzewa lub coś w tym stylu, co mu teraz zalega w jelitach bądź w żołądku i dlatego ma te wymioty.
        Porządny wet zrobiłby to już po dwóch tygodniach braku poprawy a tu minęło 2 miesiące i ten wspanialy nawet się nie zająknął o prześwietleniu? dziwne....

        zazwyczaj wymioty żółcią są spowodowane refluksem i lekarstwa na ogol pomagają, ale nigdy nic nie wiadomo.
        jesli znasz angielski to poczytaj Bilious Vomiting Syndrome lub uzyj tlumacza google.

        to przy codziennych wymiotach żółcią.
        gdy pies i wymiotuje i ma tzw s*aczuszke, to powodem moze byc:
        Certain foods
        Bacteria imbalances
        Stress and anxiety
        Toxic substances
        Viruses
        Parasites
        Organ failure
        Diabetes
        Inflammatory bowel disease
        Intestinal obstruction
        Niektóre pokarmy
        Brak równowagi bakteryjnej
        Stres i niepokój
        Substancje toksyczne
        Wirusy
        Pasożyty
        Niewydolność narządów
        Cukrzyca
        Zapalna choroba jelit
        Niedrożność jelit

        Vomiting and diarrhea

        Zrób badania krwi na cukrzyce i rtg czy nie ma czegoś w jelitach koniecznie, gdyby nie planowali.
        poza tym ja bym porobiła w kierunku tego co wymienione powyżej.
        Życzę zdrowia piesusiowi! 🐕 🧡💚🤞

        Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka