bella_roza
14.08.19, 10:21
problem niby niewielki: w zimie z powodu chorób/leków i innych zawirowań przytyłam 4kg od mojej standardowej wagi, która nie jest szczególnie niska, tak w środku szerokiej normy. no i teraz, choć dalsze tycie zahamowane, nie mogę tego zrzucić. jem - jak mi się wydaje racjonalnie i nie mam z czego obciąć, a obcinanie kończy się napadami głodu i odzyskaniem kilogramów. ćwiczę 2-3x w tyg i więcej nie dam rady, na co dzień sporo chodzę, jeżdżę komunikacją nie autem. po intensywnych ćwiczeniach mam ataki wilczego głodu, np wczoraj wieczorem oprócz przewidzianej na kolację sałatki zjadłam wielką kanapkę i trochę wafli ryżowych z masłem i dziś znowu +0,5kg.
przykładowy jadłospis:
śniadanie 2 jajka/twarożek, warzywa, pół bułki (ostatnio staram się bez pieczywa) lub naleśnik z serem
obiad w stołówce- zupa, mięsy (rzadko bo nie lubię)/ryba, warzywa, bez ziemniaków/ryżu itp. ostatnio czasem jem tylko zupę i sałatkę lub gotowane warzywa
po pracy - tutaj jem co mi wpadnie w rękę np 2 frankfurterki + pomidory, słonecznik/orzechy, owoce
kolacja - warzywa np gotowana fasolka szparagowa, czasem chleb/bułka z czymś, śledź/krewetki
czasem słodycze ale ostatnio naprawdę rzadko, np lód typu magnum
napoje tylko bez kalorii - woda, kawa, herbata
do tego od dużej ilości warzyw i owoców mam wieczne wzdęcia zwłaszcza wieczorem
co zrobić aby schudnąć te 4kg i utrzymać wagę?