anonimowapodczytywaczka
31.08.19, 11:19
Tak się zastanawiam... Skąd się bierze "hejtowanie" małych domków. A raczej osób, które planują wybudować sobie mały domek. Mały tzn. 30-40 m.
Przykład: po studiach i kilku latach w stolicy, para (33, 36 lat) dochodzi do wniosku, że ma dość dużego miasta. Postanawiają przenieść się do rodzinnej miejscowości kobiety. Pan ma taki zawód, że może pracować zdalnie, pani ma "fach w ręku" i wszędzie znajdzie klientów. Postanawiają wybudować mały domek ma działce, którą pani dostała kiedyś od rodziców. Mały tzn. właśnie ok. 40 m. Do tej pory mieszkali na 30m w wynajmowanym mieszkaniu i było im dobrze.
W związku z tymi planami, zaczęli szukać porad na forach internetowych. Wszędzie posypał się hejt, że:
- po co budować tak mały domek, że dom to minimum 100 m, itd.
- na taki metraż to się kupuje mieszkanie, a nie buduje dom
itd.
Dlaczego niektórzy uważają, że powinno się szukać 30m mieszkania zamiast wybudować 40m domek? Nie ogarniam.