luska1973
20.09.19, 10:42
Dzień dobry.
Przyszła pora, że i mnie dopadły problemy, z którymi sobie nie radzę.
Dziecko lat 14 - pierwsza klasa LO w ogromnym zespole szkół (1500 dzieci). Nic nikomu nie zrobiło (wiem, bo mamy bardzo dobry kontakt), udziela się społecznie, wolontariat i te sprawy.
W nowej szkole pojawia się bardzo brzydka plotka (z podtekstem seksualnym) na temat dziecka. Informują o tym koledzy z innych klas. Dziecko przeżywa, dzieli się rozterkami z matką. Nie wiadomo kto był inicjatorem plotki, ale można się domyślać, że to zemsta za odrzucenie "chodzenia" (dziecko nie chce się z nikim wiązać na tym etapie życia nawet na tzw. 2 tygodnie, bo twierdzi, że to bez sensu, chce się skupić na nauce i hobby, a z osobami płci przeciwnej - żyć maksymalnie w wielkiej przyjaźni).
Dziecko ma duże wsparcie swoich przyjaciół, którzy je znają i w głupie plotki nie wierzą, ale i tak się przejmuje (w końcu ma dopiero 14 lat).
Co robi ematka?
1. Mówi dziecko, żeby się nie przejmowało plotkami głupich ludzi, bo i tak nie ma na nie wpływu.
2. Interweniuje w szkole i żąda znalezienia osoby (osób) rozpowszechniającej plotkę (nie wiadomo kto zaczął). (dziecko się obawia, że to przyniesie odwrotny skutek).
3. Szuka na własną rękę sprawcy zniesławienia i idzie do sądu z art. 212 kk?
4. Inne (jakie?).