blablanie
25.10.19, 18:12
Mam problem i nie wiem jak go ugryźć... Zmarł mój wujek, a ponieważ nie żyje moja mama (jego siostra) to jestem w niewielkiej części spadkobiercą. Wujek miał mieszkanie, które dostał w spadku po swojej partnerce (testament)... Jednak sprawa spadkowa nie jest jeszcze dokończona, bo nie zapłacił jakiejś kwoty w sądzie i nie ma aktu własności tego mieszkania. Wujek nie był do końca zdrowy na umyśle, leczył się psychiatrycznie, miał nawet z tego tytułu rentę, a później została ona zmieniona na emeryturę (najniższa), miał ok 1100 na rękę.
Po jego śmierci jedna z cioc zrobiła rekonesans w jego mieszkaniu ( strasznie zapuszczonym, bo był zbieraczem i kompletnie nie sprzątał). Okazuje sie, że wujek brak kredyty, pożyczki, chwilówki, miał kilku komorników na karku.
Że SKOK Stefczyka wziął 7 kredytów, 3 są już u komornika na kwotę ok 70 tyś., 3 następne są sprzedane wierzycielowi ( funduszowi zamkniętemu), pierwsza prawdopodobnie spłacił...
Oprócz tego miał komornika z umowy z Orange (mało), i 4 czy 5 spraw przekazanych windykatorów(jeszcze przed e&sądem i komornikiem). Łączna kwota to ok 140000 plus odsetki ...a to są tylko te sprawy o których wiemy, bo są pisma...
Mnie zastanawia jak osoba, która ma 1000 zł przychodów dostała tyle pieniędzy...zwłaszcza u Stefczyka było z 90 tyś... I jeszcze U innych... Provident, inne chwilówki...
Chcę odrzucić spadek, ale mam małe dzieci i będę musiała załatwić to przez sąd. A jeśli sąd uzna, że lepiej nie odrzucać? To dzieci zostaną z długiem...
Druga sprawa jest taka, że ta ciocia jest zainteresowana mieszkaniem, bo nie ma swojego i mieszka w socjalnym... Ale na 72 lata i też nie ma zdolności kredytowej, myślicie, że ktoś jej to rozłoży na raty w tym wieku?
W ogóle to jest olbrzymi problem, bo spadkobierców jest 7 ( 2 nie żyje, więc dziedziczą ich dzieci), a pozostali chcą się zrzec (ale to też pociąga zrzeczenie dzieci i wnuków?), więc wujek, z którym nie miałam za wiele do czynienia nabruzdzul wszystkim...
Jakieś rady miałybyście dla mnie?
Pozdrawiam