Dodaj do ulubionych

Syndrom późnego ojca

02.12.19, 10:30
Nie wiem czy też obserwujecie to zjawisko w swoim otoczeniu, ale facetom teraz totalnie odwala na punkcie "Jestem ojcem, to misja mojego życia i w związku z tym nie mam czasu na nic innego". Przyczynkiem do refleksji było spotkanie przedświąteczne paczki moich przyjaciół ze studiów. I wszystkie dziewczyny mogą przyjść choć mają po dwoje dzieci i pracę etatową, tymczasem koledzy, zwykle mający swoja DG, są tak pochłonięci byciem ojcem ze nie wykroją czasu wink Jeden kolega rzucił robotę w korpo i nagrywa teraz każdy oddech swojej córeczki a drugi nie przyjdzie bo spotkanie jest w sobotę a on "weekendy spędza rodzinnie i ew. wieczorem jak położy dzieci spać to może gdzieś wyjść albo przyjdzie z nimi"...Naprawdę ostra przesada. Obaj panowie do dzieci przekonania nie mieli, gdy rodziłam swoje jako pierwsza z naszej paczki to patrzyli jak na raroga, ten ojciec roku to nawet dzieci nie chciał a dziś totalnie mu odbiło. Non stop zamieszcza w social media foty jak obwieszony bombelkami pracuje czy tam robi zakupy. Widujemy się w tym składzie dość rzadko, bo każdy zajęty choć w kontakcie jesteśmy i wiemy co u nas słychać. Obaj panowie zostali ojcami około 40-tki i obydwom odwaliło. A te ich kobiety to tez jakieś hetery. Serio raz na rok nie mogą im pozwolić wyjść na 2h pogadać z paczką przyjaciół ze studiów? Aaa, jeszcze jeden kolega też ma ten syndrom. Jako jedyny z pracy nie jedzie na wyjazd wigilijny, bo mu żona nie pozwala (mają troje dzieci) jedną noc spędzić poza domem. Jezu to nie faceci tylko jakieś pipy.
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:37
      Może po prostu nie mają ochoty na to spotkanie? Przedświąteczne spotkanie z koleżankami ze studiów ma dla mnie atrakcję równą lewatywie. Może oni mają podobnie?
      • clara.veritas Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:45
        przystanek_tramwajowy napisał:

        > Może po prostu nie mają ochoty na to spotkanie?

        Też to mi przyszło na myśl - małe dzieci to dobra wymówka, żeby się wymiksować ze średnio atrakcyjnych imprez i nie walić wprost, że się woli inaczej spędzać czas i że towarzystwo koleżanek ze studiów po ćwierćwieczu to jakby niekoniecznie szczyt marzeń wink
        • bywalec.hoteli Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:36
          Hej Bergamotka, wg mnie są potencjalne przyczyny takiego stanu rzeczy:

          1. baby ich nie puszczają, bo to zaborcze zołzy - dużo Polek tak ma i niejeden mój kumpel jest w takim kieracie
          2. stanowicie już mało atrakcyjne towarzystwo i oni wykręcają się dziećmi. W moim wieku raczej fajnie jest spotkać się na mieście z dziewczynami 25+ a nie mamuśkami 40+, które albo szybko się zmyją bo będzie im się chciało spać albo będą przynudzać o dzieciach i kredytach
          3. oni się już wyszumieli i teraz odnajdują hobby w ojcostwie a Ty Berga odwrotnie - zostałaś matką w młodym wieku i nie miałaś czasu na zabawę, teraz dziubdziusie odchowane i masz chęć poszaleć na parkiecie wieczorem a nie ma z kim.

          Co masz robić? Może korzystać z odzyskanej młodości i spędzać czas razem ze starym, zapisać się na kurs tańca, może jakiś sport wspólny np. squash albo wspinaczka?
          • triss_merigold6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:46
            Wydaje Ci się. "Żona mi zabroniła" to znakomita wymówka, stosowana jak najbardziej świadomie i niekoniecznie zgodnie z prawdą.
            • bywalec.hoteli Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:23
              Triss, to pod pretekstem punktu 1 zachodzą przyczyny 2 albo 3 smile
            • edelstein Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 09:09
              Ooo tak, kiedys przypadkiem dowiedzialam sie jaka to ja jestem niedobra i nie puszczam mojego na meskie wieczory.Zainteresowany przycisniety do muru wyznal , ze zrobil sobie ze mnie wymowke.Myslalam,ze go ubije😈
          • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:53
            Akurat ja mam co robić w wolnym czasie, hobby też mam np.narty i naprawdę mam z kim szaleć. Na nadmiar czasu nie narzekam. Nie ja byłam organizatorka tego spotkania ale bardzo lubię tych ludzi i znajdę dla nich czas. Zresztą 3 z nas się spotka i tak ale zawsze byliśmy 5-osobową paczka i szkoda ze nie w komplecie się to odbędzie.
            • kornelia_sowa Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:28
              Bergamotka, hmmmm....
              Jakby Ci to powiedzieć... Nie mogę przyjść, mam małe dzieci to najlepsza wymówka Eger. Szkoda, że tylko okresowa. Stosuję zawsze, gdy nie mam ochoty iść na jakąś nudną imprezę.

              Mój mąż też.

              Wiesz, może z czasem koleżanki że studiów przestały być kimś, z kim ma się ochotę spotkać w sobotę.

              Nie bierz tego do siebie 🤣
          • kk345 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 10:12
            >W moim wieku raczej fajnie jest spotkać się na mieście z dziewczynami 25+ a nie mamuśkami 40+,

            Czyli jedziesz wieczorem po córkę i przy okazji odwozisz do domu jej koleżanki? big_grin
    • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:40
      Teraz pyszczysz bo twoje bombelki odrosły od ziemi i nie pamiętasz jak miałaś pieluszkowe zapalenie mózgu. Jeśli im odbiło na punkcie dzieci to super - facet ma priorytety dobrze ustawione.

      Druga opcja to taka, że nie ma ochoty na spotkanie. Dzieci to idealna wymówka, sama jej często używam jak nie chce mi się gdzieś iść big_grin
      • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:48
        Watpie, ze szukaja pretekstu bo oni zwykle sa chetni pierwsi na takie spotkanie. To nie była moja inicjatywa, ale ucieszyłam się, tym bardziej ze jeden z naszych przyjaciol z tej paczki (zaledwie 5 osb) odniósł duży miedzynarodowy sukces w branży i chceilismy mu pogratulowac i pogadać na luzie w swiatecznym duchu. Tylko oni chca by termin dopasowac do ich zycia rodzinnego. O nie, ja w tygodniu nie mam czasu i nie ma takiej opcji. W weekend jestem z dziecmi cały czas więc wieczorem jak wyjdę na dwie godzinki raz na sto lat to nawet nie zauważą, bo pograją w coś z tata na przykład. A jak mialam male dzieci to tym chętniej sie odrywalam od kieratu okolodzieciowego by pogadac chwile z doroslymi fajnymi ludzmi, ktorych znam od cwiercwiecza. Wtedy dzieci kladł tata albo babcia i naprawde nie umierały od tego, mam z synami doskonaly i bliski kontakt.
        • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:22
          Nikt przez chwilę nie zwątpił że masz doskonały kontakt i właściwie wszystko inne też. Ale dobrze że to po raz kolejny podkreślasz big_grin
        • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:10
          No to znajomy pewnie dobrych znajomych co chcieli przy okazji povratulowac sukcesu ma po komarde
        • mikams75 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:25
          takie wymuszane spotkania w swiatecznym duchu to za kare, chetnie bym uzyla wymowki, ze dziecko...
        • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:02
          Ale widać juz nie są tak chętni....ja tez często uzywam "nie moge, dzieci..."
        • aerra Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 17:59
          Znaczy rzucasz się, że chcą żeby się dostosować do nich, ale jednocześnie ty chcesz żeby się dostosować do ciebie, bo tobie dla odmiany nie pasuje w tygodniu i wolisz w weekend. Aha.
          • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:20
            aerra napisał(a):

            > Znaczy rzucasz się, że chcą żeby się dostosować do nich, ale jednocześnie ty ch
            > cesz żeby się dostosować do ciebie, bo tobie dla odmiany nie pasuje w tygodniu
            > i wolisz w weekend. Aha.
            >

            Wszystkim pozostałym pasuje weekend tylko "mlodym" tatusiom nie big_grin
            • mia_mia Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:28
              3:2, to rzeczywiście nokautbig_grin
            • snakelilith Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:33
              bergamotka77 napisała:

              > Wszystkim pozostałym pasuje weekend tylko "mlodym" tatusiom nie big_grin


              Wszystkim pozostałym, czyli komu? Tobie i podobnym do ciebie koleżankom? Jeszcze nie dotarło, że panowi nie są waszym towarzystwem zainteresowani?
              • lauren6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:49
                > Jeszcze nie dotarło, że panowi nie są waszym towarzystwem zainteresowani?

                To jest po prostu niemożliwe! 😱
                • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:52
                  Obawiam się że są. Inaczej by powiedzieli że nie mogą po prostu a nie drazyli zmianę terminu na "w tygodniu".
                  • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:55
                    Bo nie przypuszczali, że matki starszych dzieci nie wyszły jeszcze z mentalnych pieluch a po robocie muszą się meldować z siatami w domu.
                    • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:59
                      Berga nie używa siat tylko nosi wszystkie warzywa i owoce luzem
                  • snakelilith Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:02
                    Nie są. Termin w tygodniu oznacza wyjście na szybkiego drinka po pracy w celu odwalenia towarzyskiego obowiązku. Wielu osobom wydaje się bowiem, że stare znajomości należy pielęgnować, nie wiadomo do czego mogą się bowiem jeszcze przydać. Ale na wyjazd, nocleg i marnowanie weekendu jesteście za nudne.
                    • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:06
                      To chyba dwie różne imprezy- wyjazd miał kolega, z którego śmiała się berga.

                      Berga chce sie spotkać tylko na dwie godziny raz w roku. Ale tylko w weekend, bo w dzień powszedni po pracy jej nie wolno (jakiś mąż choleryk)
            • basiastel Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:44
              No to jest tak, starym matkom pasuje weekend, młodym ojcom dzień powszedni. W czym widzisz problem i dlaczego akurat tym ojcom masz coś za złe?
        • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:01
          O nie, ja w tygodniu nie mam czasu i nie ma takiej opcji.

          berga- nie wierzę, nie możesz się wyrwac na dwie godzinki? Mąż Ci nie pozwala czy jakiś inny syndrom??
          • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:11
            Maz pozwala sle ja nie mieszkam w mieście i musiałabym zostać po pracy A wtedy mam treningi zebrania dentystów odrabianie lekcji zrobienie posiłku itd. na glowie. A już szczególnie wieczorem jak szanownu tsta polozy bombelki soac nie chcyaloby mi sie hecgac na spotkanie. Tym bardziej zimą. W weekendy jestem wyspana zrelaksowana po spędzonym dniu z dzieckiem i te 2h nie bóle. W tygodniu młody czeka u dziadków i przebiera nogami by pobyc w domu z nami.
            • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:15
              Ojtam, ojtam, nie pozwala Ci, to widać smile I w ogóle nie potrafisz wyluzować , taka ciota się z Ciebie zrobiła, z siatami do domu do garów.

              Postaw się , wyjdź w dzien powszedni, nie zamykaj się w kieracie.
            • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:34
              cy A wtedy mam treningi zebrania dentystów odrabianie lekcji zrobienie posiłku itd. na glowie

              Plus robienie zakupów

              A co wieczorami porabia pan Bergamotka?
              • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:40
                Przytula i dopieszcza bergamotke smile A wcześniej to co ja albo pracuje.
                • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:44
                  No chyba nie bardzo dopieszcza, skoro po pracy nie możesz się spotkać ze znajomymi
                  • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:58
                    chococaffe napisała:

                    > No chyba nie bardzo dopieszcza, skoro po pracy nie możesz się spotkać ze znajom
                    > ymi

                    Gdybym sie spotkała nie mógłby mnie poprzytulac. W weekend może zrobić to.pozniej mamy czas, noc dluga, bo do pracy nie wstajemy smile
                    • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:04
                      Wymówka, moja droga. Sama pisałaś o tych zakupach, odrabianiu lekcji (nota bene, myślałam, żę już skonczyłaś szkołę) itd. Ale jak Ty zadowalasz się, że jak pies biegniesz na wezwanie do domu z siatami, potem obrabiasz dom i w nagrodę dostaniesz "przytulanie' , to smutne to. Postaw się. Raz w roku na dwie godziny nie możesz??? A może to Ty masz coś z głową, jakiś syndrom?
                      • lauren6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:11
                        Myślałam, że berga w tych swoich kozakach Massimo Dutti za 700 zł to tylko klika na ajfonie i zakupy same jej się przywożą pod dom, podobnie jak gotowy obiad/pudełka z posiłkami dla całej rodziny. A tu jak zwykle rzeczywistość skrzeczy i się okazuje, że ten cały wywód o kozakach był po to by znaleźć buty, w których wygodnie będzie się stało w kilometrowej kolejce do kas w Biedronce.
                        • cauliflowerpl Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:16
                          Oj dajcie już spokój, ona śpi po 5 godzin, taki ma zapierdziel. Trzeba współczuć a nie dokuczać.
                        • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:22
                          Idealnie trafiłaś. Kocham Biedronke i Lidla mam oba dyskonty w pobliżu. Ba, o swoim nieudanym przestawieniu na zakupy z dowozem też pisałam, wole wybrac produkty sama. Co gorsza wolę przygotować dzieciom domowy posiłek gdy mam na to czas bo i tak jedno większość dnia spedza poza domem i tam się zywi. Bo po prostu nie jadamy dan z pudełka, diet pudelkowych - taka z nas niewspółczesna rodzina. Możesz się ucieszyć! I co ciebie, dame w jedwabiach zabolały buty, których nawet nie kupiłam? Serio są poza twoim zasięgiem? A ponoć tyle to wydajesz na waciki 🤣
                          • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:40
                            Pan Bergamotka nie umie gotowac?
                          • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:50
                            Jakie to buty? Daj linka do oceny.
                • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:53
                  A w weekend nie może cię przytulić?
            • ira_08 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 20:46
              >A wtedy mam treningi zebrania dentystów

              Zebrania dentystów odpuść, będzie lżej.

              >A już szczególnie wieczorem jak szanownu tsta polozy bombelki soac nie chcyaloby mi sie hecgac na spotkanie.

              Aha.

              >W weekendy jestem wyspana zrelaksowana po spędzonym dniu z dzieckiem i te 2h nie bóle.

              A może oni wolą się relaksować w innym towarzystwie.
    • kamin Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:42
      Wyjazd wigilijny z pracy? Kto mądry ma takie pomysły?
      Pozostali koledzy też niekoniecznie mają ochotę na spotkania ze znajomymi sprzed 20 lat.
      • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:52
        A co w tym dziwnego? W poprzedniej firmie tez wyjezdzalam bo centrala nie byla w Warszawie. I trudno by ktos przenosil spotkanie swiateczne do stolicy bo koledzy z Warszawy nie dojada. Teraz jedziemy w Polskę, ale nie do centrali, tylko w polowie drogi miedzy naszymi miastami mamy wypasiona impreze z noclegiem w pieknym miejscu. Obecnosc oczekiwana, o ile nie obowiazkowa.
        • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 15:12
          Moim zdaniem nikt nie powinien zarządzać czasem wolnym pracownika, wszystko jedno czy z dziećmi czy bez.
          Zarządzają Wami w tych korporacjach jak niewolnikami. Ja po pracy mogę robić co chcę i nikomu nic do tego.
    • lauren6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:42
      Zapomniał wół jak cielęciem był. Jakbyś siedziała w domu z 3 drobiazgu na stanie urobiona po pachy już widzę jak puściłabyś misia na całonocne balety.

      Co do 40-letnich ojców nie mnie ich oceniać. Nie wiesz co ci ludzie przeszli starając się o dziecko. To nie są zwierzenia, które uskutecznia się z okazji small talk z koleżanką ze studiów. Być może ci ludzie starali się o bombelka 10 lat, mają za sobą kilka prób in vitro: w takim wypadku nic dziwnego, że dziecko jest centrum ich świata. Nie przeżyłaś tego, więc pewnie nie zrozumiesz.
      • triss_merigold6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:56
        Identycznie. Jeszcze mnie nie poyebalo, żeby samej jechać na wyjazd wigilijny z pracy czy pozwalać facetowi.
        Skądinad, dzieci są znakomitą wymówką, podobnie jak groźna żona (mój stary stosuje z upodobaniem jak mu się nie chce gdzieś ruszyć, koledzy przyjmują ze zrozumieniem).
        • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:05
          Ale my sie znamy jak łyse konie i wiemy jacy bylismy zanim się dorobili bombelków. Sami zabiegali o te spotkania. Zreszta teraz tez odzew byl duzy na tak tylko "zrobmy to w tygodniu bo weekendy spedzam z rodzina". A ja mam wywalone bo ja w tygodniu mam duzo pracy, dojazdy, jestem niewyspana i zmeczona i nie wroce pozna noca gdy dziecko na mnie czeka.
          • triss_merigold6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:08
            Zanim dorobili się bombelków. Małe bombelki = żona chce mieć pana siedzącego w weekend na dupie.
          • manon.lescaut4 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:09
            No widzisz wiec sama tez nie jesteś zawsze i o każdej porze chętna i gotowa na te spotkania wiec dlaczego się tym facetom dziwisz?
          • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:25
            bergamotka77 napisała:

            > Ale my sie znamy jak łyse konie i wiemy jacy bylismy zanim się dorobili bombelk
            > ów. Sami zabiegali o te spotkania. Zreszta teraz tez odzew byl duzy na tak tylk
            > o "zrobmy to w tygodniu bo weekendy spedzam z rodzina". A ja mam wywalone bo ja
            > w tygodniu mam duzo pracy, dojazdy, jestem niewyspana i zmeczona i nie wroce p
            > ozna noca gdy dziecko na mnie czeka.
            >

            Inni ludzie mają się dostosować żeby twój przerośnięty bombelek nie musiał na mateczkę czekać? A wątek jest o tych dziwnych rodzicach którzy swoje życie ustawiają pod bombelki? Aha big_grin
            • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:27
              Jak przerosniety. Ma dopiero 9 lat i bardzo za mna teskni w tygodniu smile
              • kropkacom Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:44
                W weekendy nie?
              • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:45
                Masz 9 latka tęskniącego za mamą i nie potrafisz sobie wyobrazić że ktoś może mieć np 2 latka który chce poczytać z tatą bajeczkę na dobranoc?

                Aa wiem, twój bombelek jest wyjątkowo uroczy więc to oczywiste że czas z nim spędzony jest nadzwyczaj cenny. Nie to to cudze zaślinione bombelki, od takich to wręcz trzeba się wyrwać żeby spędzić czas z tobą. Więc niech nie szemrają po kątach, tylko stawiają się tam gdzie im wyznaczysz czas i miejsce.
          • lauren6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:10
            O i dokładnie taki tryb życia prowadzimy razem z mężem.

            Spotkania ze znajomymi przy piwie, wyjścia dorosłych uskuteczniamy od poniedziałku do piątku. Weekend jest dla dzieci.

            To takie dziwne, że niektórzy ludzie lubią swoje rodziny i lubią spędzać z nimi czas?
            • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:37
              Lauren nie odwracaj kota ogonem. Ja też lubię swoją rodzinę i traktuje ja priorytetowo ale bez przesady w sobotę wieczorem małe dzieci spia i krzywda im się nie dzieje bez taty. Ja naprawdę mam znajomych ojców zaangażowanych ale tylko ci niedawno rozmnozeni, późni ojcowie robią takie cyrki
              • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:50
                bergamotka77 napisała:

                > Lauren nie odwracaj kota ogonem. Ja też lubię swoją rodzinę i traktuje ja prior
                > ytetowo ale bez przesady w sobotę wieczorem małe dzieci spia i krzywda im się n
                > ie dzieje bez taty.

                Przecież z tego co chciał przyjść po tym jak położy dzieci spać też się nabijasz. Zdecyduj się może co cię uwiera, bo na razie to chyba tylko to że ty miałaś dzieci wcześniej a oni później. No jak śmieli zrobić coś inaczej niż ty przecież ty wszystko robisz doskonale!
              • basiastel Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:55
                Nie ustawiaj ludziom relacji rodzinnych. Dla tych facetów widocznie weekend jest dla żony i dzieci, dla Ciebie inne dni tygodnia. Przemawia przez Ciebie zwykły egoizm, a już pomysł podśmiewania się z tych ojców jest kuriozalny.
          • jehanette Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:12
            Acha, czyli gdyby koledzy wyrabiali nadgodziny kończąc jakże-ważne-i-prestiżowe-korpoprojekty to byś rozumiała, że nie mogą/nie chcą/nie mają siły na spotkanie? Dlaczego ich rodzinne plany mają być mniej ważne? Jeśli dzieci są małe i matki z nimi siedzą w domu to nic dziwnego, że chcą mieć ojca dzieciom na weekend żeby odetchnąć, a i chęć ojca do spędzenia czasu z dzieckiem w weekend, jak na co dzień widuje je rano i wieczorem, nie dziwi.
            • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:17
              Bo to niemęskie.
              • ferra Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:44
                Mężczyzna opiekujący się, troszczący sie o własne dziecko jest niemęski? smile
                • jehanette Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:26
                  Wspólczuję jeśli ktosia mężczyznę opiekującego się własnym dzieckiem uważa za niemęskiego big_grin Dla mnie jako matki usłyszeć od partnera "wstawiłem pranie, zrobiłem obiad na jutro a teraz poczytam dziecku na dobranoc" to najlepszy afrodyzjak big_grin
                  • bywalec.hoteli Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:46
                    jehanette napisała:

                    > Wspólczuję jeśli ktosia mężczyznę opiekującego się własnym dzieckiem uważa za n
                    > iemęskiego big_grin Dla mnie jako matki usłyszeć od partnera "wstawiłem pranie, zrobi
                    > łem obiad na jutro a teraz poczytam dziecku na dobranoc" to najlepszy afrodyzja
                    > k big_grin

                    Co z tego, jak wymęczony praniem, gotowaniem i czytaniem dzieciom na dobranoc ojciec nie będzie miał już siły na amory?
                    • rosapulchra-0 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:55
                      A kobieta to cała w skowronkach po zrobieniu prania, gotowania i czytania dzieciom na dobranoc?
          • basiastel Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:05
            Ty nie chcesz w tygodniu, bo dziecko ( mocno podrośnięte ). Oni nie chcą w weekend, bo dziecko. Nie widzisz tego?
          • dziennik-niecodziennik Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 01:46
            Czyli jak Ty w tygodniu spedzasz czas z rodzina to jest ok, ale jsk oni chca spedzac czas z rodzina w weekend to nie jest ok?...
            Bo nie pojmuje, szczerze mowiac...
            • rosapulchra-0 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 16:58
              A czy ktoś kiedyś pojął meandry myślowe berganiemoty?
              • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 17:17
                rosapulchra-0 napisała:

                > A czy ktoś kiedyś pojął meandry myślowe berganiemoty?
                >

                No ciebie rosa pulchna to na pewno przerasta smile
        • arkanna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 16:51
          Jeżeli mój mąż nie miałby ochoty na spotkanie klasowe i powiedział że to ja mu nie pozwoliłam To dla jego dobra lepiej żebym się nie dowiedziała bo zrobiłabym mu z D....... jak nie ma ochoty to niech nie idzie A nie ze mnie robi zaborczą żonę.
          • triss_merigold6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:01
            Serio? Ja mam ugruntowaną opinię krzyżówki harpii ze żmiją więc ewentualne refleksje kolegów partnera mi nie robią gorzej.
          • cosmetic.wipes Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:41
            Ja akurat nie mam nic przeciwko, a właściwie niezmiennie mnie bawi, kiedy mąż robi ze mnie tyrana.
            Ja z resztą też lubię się nim wykrecac z niechcianych imprez.
      • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:04
        Albo jak to moj kolega powiedział "35 lat szalałam i zyłem dla siebie...teraz mam dzieci i z nimi chce spedzać wolny czas". Tez sie jedna znajoma buldoczyła, ze on taki do dzieci uwiązany...
    • lwica_24 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:44
      No i....?
      Może się wyszaleli i nie mają więcej ochoty?
      Może zajęcie się dzieckiem jest dla nich atrkcyjniejsze niż gadanie po raz setny jakim fajnym asystentem był Kowalski i co się z nim teraz zrobiło?
      Może nie ma ochoty spędzać nocy z kolegami ze studiów i nie bawi go wyjazd wigilijny?
      Może jest zmęczony?
      A tak na marginesie, co widzisz złego w takim zachowaniu? Czy komus to szkodzi? Co jest złego w późnym ojcostwie?
      Mój przyjaciel został po raz pierwszy tatusiem tuz przed 47 urodzinami. I... pozazdrościć takiego taty.
    • iwles Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:44
      Ano widzisz, koledzy wreszcie mają porządny pretekst, żeby wymiksować się z tych waszych corocznych spotkań, z czego skwapliwie korzystają big_grin
    • clara.veritas Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:48
      bergamotka77 napisała:

      Aaa, jeszcze jeden k
      > olega też ma ten syndrom. Jako jedyny z pracy nie jedzie na wyjazd wigilijny, b
      > o mu żona nie pozwala (mają troje dzieci) jedną noc spędzić poza domem. Jezu to
      > nie faceci tylko jakieś pipy.
      >
      >

      Może żona woli mieć taką pipę za męża i ojca dzieciom, niż sama być pipą ustawicznie porzucaną z kilkorgiem sztuk przychówku, bo pan mąż musi spędzać noce poza domem z okazji "wyjazdu wigilijnego" (WTF?) big_grin
      • forumologin Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:53
        pipy to najlepsi mezowe btw, i najszczesliwsze rodziny, tez btw :p
    • forumologin Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:52
      czy to syndrom poznego ojca czy po prostu ogolnie facetom zaczelo zalezec na spedzaniu czasu z dzieckiem?
    • heca7 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 10:59
      Pewnie się wymiguja wink
    • kropkacom Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:00
      Raz, nie dogodzisz. Jak facet zamiast zajmować się dziećmi biega na spotkania to źle. Jak nie biega jeszcze gorzej? Dla koleżanek big_grin Dwa, to dobra wymówka jak się nie ma ochoty na takie spotkania. Bardzo dobra.
      • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:05
        Dokładnie, zwłaszcza jeśli uczestnictwo w spotkaniu wigilijnym jest praktycznie obowiązkowe i nie można po prostu nie przyjść.
      • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:11
        Wiesz kobiety potrafia to pogodzic. Mega oddane matki sa z moich przyjaciolek ale maja luz i sie chetnie spotkaja a nie "o boze, jaka ja jestem matka Polka, ze raz w roku nie wykroje dwoch godzin". Zastanawiam sie czy ci koledzy nie zaniedbuja swoich rodzin ze maja takie wyrzuty sumienia, ze spotkaja sie w weekend raz na sto lat. Dla mnie zycie towarzyskie istnieje tylko w weekend, w tygodniu nie mam czasu ani ochoty. A nawet jak bym miala to max ok.18 a nie jak polozy dzieci spac o 21 na przyklad. No fu*cking way. Zreszta spoteknie sie odbedzi etylko bez nich. Smiac mi sie po prostu chce ze kiedys dzieci to zbedny balast byl dla nich a teraz sa totalnymi pantoflami i tatuskami a caly swiat ma sie krecic wokol ich bombelkow i ich ojcostwa. Tez mialam male dzieci i nie dam sie zwariowac.
        • kropkacom Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:17
          Jak mają ochotę to mogą pogodzić. Chyba, że nie ma opcji i naprawdę nie mogą pogodzić. Wy widać tworzycie takie towarzystwo, gdzie kobiety mają ochotę i mozliwość się spotkać w weekend. Faceci niekoniecznie. Ty zresztą też w tygodniu nie możesz. Ja na przykład w swój wolny weekend wolałabym sobie głowę odgryź niż iść na takie spotkanie. A dzieci mam już prawie dorosłe.
        • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:27
          Ale oni chcą wykroić czas na spotkanie , tylko akurat wtedy kiedy ty planujesz być obwieszona swoimi bombelkami.
          • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:29
            Nikt normalnie pracujacy nie umowi sie poznym wieczorem w grudniu w tygodniu gdy jest na nogach od 7 rano, spal 5h i wstaje rowniez nastepnego dnia. Chyba ze instagramerki ktore pospia do poludnia.
            • ferra Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:40
              Matki małych dzieci - jeśli to one głównie się dziećmii zajmują -są tym bardziej permanentnie zmęczone, niewyspane - zatem ojciec dzieci przejmuje opiekę w weekend (co jest oczywiste nie tylko w weekend), aby matki dzieci mogły chwilę oddechu złapać/wyspac się etc, Nie rozumiem Twojego zdziwienia.
            • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:49
              bergamotka77 napisała:

              > Nikt normalnie pracujacy nie umowi sie poznym wieczorem w grudniu w tygodniu gd
              > y jest na nogach od 7 rano, spal 5h i wstaje rowniez nastepnego dnia. Chyba ze
              > instagramerki ktore pospia do poludnia.
              >

              właśnie opisałaś życie rodziców małych dzieci. przypomnę ci tylko że od dzieci nie ma weekendów, moje wręcz czują że dziś niedziela i wstają wcześniej big_grin
            • mikams75 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:33
              przeciez piszesz o wyjsciu na 2 godziny - co za problem wyjsc na dwie godziny wieczorem w tygodniu?
              Ja tez wole sie spotkac w tygodniu i miec wolny weekend, wolny rowniez od takich atrakcji jak okoloswiateczne spotkania.

              • bywalec.hoteli Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:37
                No właśnie Berga na 2 godziny nie wyskoczy np. w poniedziałek? Dziwne.
            • aerra Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:09
              My się normalnie umawiamy w tygodniu (ostatnio w zeszłą środę, średnio tak co dwa tygodnie mniej wiecej), a z towarzystwa tylko ja i jeszcze jedna osoba pracujemy w niestandardowych godzinach (a ja i tak muszę wstać o 6:30, żeby dziecko do szkoły zawieźć).
        • mikams75 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:37
          serio tak cie dziwi, ze komus sie zmienia optyka w momencie pojawienia sie dziecka?
          I juz tyle osob tu to napisalo, a ty dalej brniesz - oni nie chca przyjsc na to spotkanie, bo wola ten czas spedzic w innym towarzystwie, wlasnie chocby wlasnych bombelkow albo wlasnego tv. Albo po prostu w ciszy bez cwerkajacych i meczacych wlasna nieomylna genialnoscia kolezanek ze studiow.
          • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:07
            Dokładnie...po całym dniu pracy i gdaczących dzieci...wieczór z gdaczącymi kolezankami- horror.
            • mikams75 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:49
              jak moje dziecko bylo mniejsze, to w ogole nie ogladalam tv/filmow. Bo wlasnie po dniu w pracy lub z bombelkiem marzylam wylacznie o ciszy, nawet mialam problem, zeby telefon odebrac, bo marzylam, zeby przynajmniej przez godzine nikt do mnie nie mowil.
        • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:06
          Ja nie jestem Matka Polka ale jak juz wykroje te 2 godziny (mam dg i 2 dzieci) to ten czas pedzam po swojemu....tez sie wymiksowałam z podobnej imprezy. Dla mnie szkoda czasu.
    • bywalec.hoteli Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:01
      Kiedy czasami późno wracam do domu i dzieciaczki już śpią, to mam syndrom późnego ojca.
    • ajriszka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:02
      Generalnie po dziecku/dzieciach jest inaczej. Nie gorzej, nie lepiej, po prostu to już inny świat.
      Niektórzy też twierdzą, że ci co rozmnożyli się - stracili na wartości. I rzeczywiście jako matka muszę przyznać, że po części tak jest.
      • triss_merigold6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:06
        Na wartości w jakim sensie?
        • lily_evans11 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:26
          Mają gorsze życie, układane pod dyktando wymogów rodzicielstwa, nie są już wolnymi i swobodnymi ludźmi. Mam nadzieję, że pomogłam.
          • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:05
            Nie zgadzam sie do konca. Zycie i dziecko tez ogranicza nas na tyle ile pozwalamy. Co udowadnia mase osob ktore nie daja sie dzieciom ograniczac np alpinisci i inni maniacy. Jak nie zonie to dziadkom. Tyle ze to trzeba miec twarda d
            • bywalec.hoteli Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:51
              Alpiniści wg mnie powinni nie zakładać rodziny - albo zrezygnować z alpinizmu.
              • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:56
                I himalaiści.
            • lily_evans11 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 05:47
              Tyle, że z kolei nierzadko właśnie te dzieci tracą na intensywnym zaangażowaniu rodziców w życie towarzyskie albo hobby i zerowym zainteresowaniu domem. I dorosły odpowiedzialny człowiek zrezygnuje z pewnych aktywności, żeby jednak spędzić ten weekend z rodziną... A mógłby poszalećwink
              • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 06:45
                Dorosly odpowiedzialnych czlowiek organizuje dziecku zycie tak zeby bylo zadowolone a jego potrzeby zaspokojone. Jak pokazuje historia nigdy jeszcze dzieci nie byly tak nianczone przez rodzicow i jakos dawaly rade
                • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 07:17
                  To nie jest argument bo i podczas wojny ludzie też dawali rady.
                  • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 07:42
                    Ale nikt nie mowi o wojnie tylko o zwyklym zyciu. historia i zycie pokazuja ze da sie i nie wyrasta sie bardziej pokreconym a najwiekszym problemem sa ludzie na okolo ktorzy ci wmawiaja ze masz problem ze babcie kochasz bardziej niz mame i jest ci blizsza
                    • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 07:46
                      Jak się rodzi zdrowym (także na umyśle) - to tak. Gorzej jak się rodzi z deficytami, coś Ci to mówi prawda?
                      Wolałabyś by Twój synek nie miał obecnego nowoczesnego wsparcia?
                      • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 07:52
                        Jakiego wsparcia? Na autyzm nie ma zadnej w udowodniony sposob dzialajacej terapii. Jedyne wsparcie jakie dostaje moje dziecko to normalne zrozumienie i empatia.
                        • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 07:55
                          Kazdy po prostu ma swoja droge ludzie ktorzy glosuja “nie da sie” maja racje im by sie nie dalo. Z drugiej strony SA tacy ktorych nie ogranicza to jest fakt. Dwa rozne swiaty. Ktore nie sa sie w stanie zrozumiec. Rodzice jedynaka nie sa w stanie zrozumiec jak mtos moze podzielic milosc uwage i srodki na 10. Wielodzietni wspokczuja jedynakom. Zycie sie roznie uklada ludzie rozni i nie ma jednego najlepszego wzorca. Choc ludziom sie wydaje ze ich najlepszy
                          A dzieci i tak sie rozwijaja bo tego nie da sie zatrzymac.
                          • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 08:03
                            Tak, ale jedne gorzej bo mają deficyty, obecnie do częściowego zniwelowania. Kiedyś po prostu lądowały w miejscach znacznie poniżej swoich realnych możliwości - szkołach specjalnych, fizycznych pracach.
                            Teraz dzięki odpowiedniemu wsparciu i podejściu taka osoba może skończyć politechnikę zamiast wymiatać.
                            • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 08:41
                              nie chce rozwiewac twoich zludzen ale osoba niskofunkcjonujaca nie zostanie wyleczona dzieki postepowi medycyny i terapiom. Owszem mozesz doprowadzic do stanu jaki wyciagnela matka doktoranta z Bialegostoku ale to sa jednostkowe przypadki i tytaniczna praca tej matki glownie (i zauwaz pan nie jest wysokofunkcjonujacy a ma proteze w postaci matki)

                              Znam duzo doroslych autystow ktorzy wioda normalne zycie odnosza sukcesy - uwazam ze to kwestia domu empatii zaopekowania zrozumienia i dogladniecia ktore pozwolilo im przetrwac najgorszy okres ( w niektorych wypadkach takie osoby swoja dziwacznosc postrzegaja jako atut - dzieci profesorow dziwakow w ktorych dom chodzil na palcach z podziwem patrzac na wkscentrycznego ojca a male profesorzatka byly cholubione)
                              • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 09:24
                                Niekoniecznie autysta, wystarczył dyslektyk. Był tu przykład dyslektyka, który był "matołem" i trafił do zawodówki. Tam przyuważył go jeden z nauczycieli i dzięki terapiom, odpowiedniej diagnozie itp. chłopak przeniósł się do liceum, a potem ukończył politechnikę.
                          • rosapulchra-0 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 17:01
                            Ichi, po co się tłumaczysz trollowi?
                            • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 17:19
                              Trollem jesteś ty i to z dość nadszarpnieta reputacja.
                              • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 17:36
                                Berga nie rozumiem po co tracisz czas na kogoś kto nie wie co to jest dekada i jaki jest język urzędowy w Portugalii....po co zaśmiecać takim kimś takie fajne wątki nie kumam
                        • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 08:01
                          To już nie chodzicie na te zajęcia?
                          • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 08:33
                            Na ktore?
                            • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 08:44
                              Moje dziecko nigdy nie chodzilo na zadne terapie “na autyzm”. Chodzilo na jogopedie dla dzieci (joga polaczona z logopedia) i do ortoptyka. Bylo w przedszkolu specjalnym w zerowce i z perspektywy uwazam to za blad o czym wielokrotnie pisalam. Glownie nauczyl sie tam technik stimowania od bardziej zaburzonych. Cala zerowke tesknil za swoim prywatnym przedszkolem nvc gdzie byly dzieci z ktorymi mozna bylo nawiazac kontakt a nie sami autysci (byl jedynym dzieckiem mowiacym w grupie)
                              • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 09:22
                                I kiedyś nie było ortopyków, ani logopedów a ludzi żyli, a nawet gadali.
                                • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 09:32
                                  prawda. Tyle ze dzisiaj nad wszystkim musimy miec kontrole. Sa normy i dziecko musi je scisle wypelniac ba byc w gornej normie! 2 latek sepleni? Logopeda! 5 latek odwraca litery? Ortoptyk? Kreci sie i nie moze usiedziec? Terapia SI.
                                  A kiedys to po prostu bezstresowo zlewano i wiekszosc ludzi “do slubu sie ogarniala” jak mowi rosyjskie przyslowie
                        • riki_i Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 11:37
                          ichi51e napisała:

                          > Jakiego wsparcia? Na autyzm nie ma zadnej w udowodniony sposob dzialajacej tera
                          > pii. Jedyne wsparcie jakie dostaje moje dziecko to normalne zrozumienie i empat
                          > ia.

                          To zależy. Wysokofunkcjonujące dzieci ze spektrum autyzmu jednak są traktowane - również w Polsce! — logopedą, zajęciami SI, treningami umiejętności społecznych itp. itd. i część z nich po takiej terapii trafia do przedszkoli integracyjnych, gdzie odnajdują się z dziećmi neurotypowymi, a nastepnie do normalnych szkół. Autyzm to pojemne pojęcie, gdzie mieszczą się bardzo różne przypadki. Gdyby było tak jak piszesz, czyli nic nie dawało się z takimi ludźmi zrobić, no to nie byłoby całych programów terapeutycznych, no bo niby po co? Żeby terapeuci udawali pracę i przelewali z pustego w próżne? Można by od razu potraktować takie dzieci tak samo jak te z zespołem downa - przedszkole specjalne, szkoła specjalna, a potem w najlepszym razie zakład pracy chronionej. A jednak jest inaczej i wielu autystykow z orzeczeniami jakoś z autyzmu wychodzi, w miarę normalnie funkcjonując później w społeczeństwie. Szkodliwe bzdury wypisujesz.
                          • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 11:42
                            W przeciwienstwie do ciebie widzialam na wlasne oczy jaki jest poziom skutecznosci wszelkich terapii o ktorych piszesz
                            • riki_i Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 13:23
                              Mam znajomą w prywatnym przedszkolu terapeutycznym dla dzieci z autyzmem , więc też co nieco wiem. Bardzo różne dzieci tam do nich trafiają. Przydziela się je do różnych grup przedszkolnych (są grupy, gdzie umieszcza się ciężkie przypadki, a są i te dla dzieci lepiej funkcjonujących). Owszem, często jest i tak, że dziecko jest praktycznie bezkontaktowe, a taki logopeda może sobie na nie popatrzeć, bo efektywnych zajęć przeprowadzić się po prostu nie da. Ale to nie dotyczy wszystkich dzieci z orzeczeniem autyzmu. Poza tym małe dziecko to jest niezbadany fenomen, opowiadała mi o nieprawdopodobnych pozytywnych skokach w rozwoju , które znienacka nastąpiły w ciągu 2-3 miesięcy! Dziecko nagle rozpoczyna komunikowanie się z otoczeniem, łapie kontakt z rówieśnikami, ba! samo zaczyna domagać się "normalnego" przedszkola! Z tej jej placówki przenosiny dzieci do przedszkoli integracyjnych nie stanowią jakiegoś niecodziennego wydarzenia. I często są to dzieci, które na początku trafiły do nich naprawdę w nieciekawej formie (lęk separacji , konieczność karmienia, pomocy w czynnościach higienicznych, niemożność skupienia uwagi itp. itd). W przypadku sukcesu bardzo trudno jest stwierdzić co konkretnie pomogło i czy w ogóle coś pomogło (bo może dziecko "samo" wyrosło z problemów rozwojowych - tak jak uważano za komuny, albo w ogóle nie miało autyzmu tylko np. samo obniżone napięcie mięśniowe i było źle zdiagnozowane). Byłbym jednak bardzo ostrożny w postponowaniu integracji sensorycznej i innych form terapii. Myślę, że przemawia przez Ciebie osobiste rozczarowanie - w sensie, że spodziewałaś się więcej, a efekty są takie sobie. Ale w takim przypadku lepiej jest wściec się na Pana Boga niż deprecjonować terapie i terapeutów.
                            • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 17:01
                              ichi51e napisała:

                              > W przeciwienstwie do ciebie widzialam na wlasne oczy jaki jest poziom skuteczno
                              > sci wszelkich terapii o ktorych piszesz
                              >
                              Czy to oznacza ichie że nie poddajesz terapii swojego dziecka z takimi problemami?

                              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                              • riki_i Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 17:46
                                bergamotka77 napisała:

                                > ichi51e napisała:
                                >
                                > > W przeciwienstwie do ciebie widzialam na wlasne oczy jaki jest poziom sku
                                > teczno
                                > > sci wszelkich terapii o ktorych piszesz
                                > >
                                > Czy to oznacza ichie że nie poddajesz terapii swojego dziecka z takimi problema
                                > mi?


                                Napisała dwa posty wyżej, cyt. Moje dziecko nigdy nie chodzilo na zadne terapie “na autyzm”. Chodzilo na jogopedie dla dzieci (joga polaczona z logopedia) i do ortoptyka. Bylo w przedszkolu specjalnym w zerowce .

                                Ja jestem laikiem, ale z tego co się osłuchałem od tej znajomej, to takim dzieciom przede wszystkim daje się integrację sensoryczną w dużych ilościach.

              • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 10:55
                lily_evans11 napisała:

                > Tyle, że z kolei nierzadko właśnie te dzieci tracą na intensywnym zaangażowaniu
                > rodziców w życie towarzyskie albo hobby i zerowym zainteresowaniu domem. I dor
                > osły odpowiedzialny człowiek zrezygnuje z pewnych aktywności, żeby jednak spędz
                > ić ten weekend z rodziną... A mógłby poszalećwink
                >
                Wszystko jest kwestia proporcji. Moi rodzice byli bardzo towarzyscy, o wiele bardziej niz my z męzem, jestesmy i my na tym nie ucierpielismy. Wrecz przeciwnie - rodzice dali nam poczucie bezpieczenstwa, zaspokojali wszystkie potrzeby, w tym emocjonalne a my oboje z bratem mamy szczesliwe rodziny i jestesmy wyksztalceni i ogarnieci. Plus jest taki ze teraz gdy mamy swoje życie oni na nas nie wiszą tylko mają swoich znajomych, plany, wyjazdy, gry w brydza, wyjscia do teatru itp. Poza tym podobno zycie towarzyskie po 65 r. zycia ponoc b. dobrze wplywa na forme psycho-fizyczna seniorow. Na ematce jest moda na model moja rodzina to ja i maz i dzieci i bycie odludkiem i dzikusem, ktory nie potrzebuje ludzi do szczescia. A potem np. partner odchodzi i nagle robi sie pustka i samotnosc.
                • sumire Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 11:03
                  Ale ty zdajesz sobie sprawę z tego, że najpewniej nie jesteś jedyną znajomą swoich kolegów, tym bardziej jeśli spotykacie się raz na rok, jak głosi post startowy?... Fakt, że nie mają ochoty na reunion, wcale nie oznacza, że ich spotka pustka i samotność.
                  • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 11:07
                    Albo berga to centrum wszechświata, nic nie dzieje się bez jej udziału. Nie spotykają się nawet z nią to znaczy że z nikim się nie spotkają.
                • bywalec.hoteli Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 11:44
                  No to nie tylko Wy jesteście cudowni i Wasze dzieci, ale również Wasi rodzice?
                  • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 11:53
                    Jacy wasi? Moi smile Nie dzielę z mężem rodziców big_grin
                • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 11:57
                  Berga twoja mama taka młodziutka znaczy się też rodziła was tuż po maturze? Stąd przejęłaś taki niszowy sposób na życie?
                  • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 13:00
                    zlota.ptaszyna napisała:

                    > Berga twoja mama taka młodziutka znaczy się też rodziła was tuż po maturze? Stą
                    > d przejęłaś taki niszowy sposób na życie?


                    65+ to młodziutcy? Zbliżaja się juz do 70-tki ale nadal aktywni zawodowo częściowo.
                    • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 17:34
                      No gdyby rodziła kólo 40 to by dobijała do 90 tki wink
                      • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 20:26
                        A ty masz rodziców kolo 90--tki? To współczuję i widzę, ze starsze matki ematki takie niechętnie kontaktom towarzyskim bo z jednej strony male dzieci a z drugiej starsi niedolezni rodzice. Podwójny koszmar.
        • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:16
          Jako pracownicy, jako kochankowie, jako atrakcyjni ludzie, w przypadku uboższych ludzi też finansowo.
        • ajriszka Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 09:54
          triss_merigold6 napisała:

          > Na wartości w jakim sensie?

          Najogólniej pisząc po dziecku jesteś przede wszystkim "dla dziecka" a nie "dla świata".
          • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 10:22
            Ale Berga nigdy nie była "dla świata,"jeszcze zanim opuściła szkolne ławy była "dla dziecka"
            No i co ma teraz zrobić?
      • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:16
        To smutne.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:06
      Po prostu teraz jest tak, że panowie są przymuszani do opieki, i o ile wcześniej mogli się urywać kiedy chcieli o tyle teraz jest inny trend.
      Ja ostatnio byłam na imprezce z koleżanką która ma 3 tygodniowego noworodka, bo mąż ogarniał go w domu - no gdzie w pokoleniu mojej mamy byłoby to możliwe!?
      • shmu Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:10
        Przymuszani? Nie przyszlo Ci do glowy, ze oni to swiadomie wybieraja i sprawia im to przyjemnosc?
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:28
          Ale, że co? Noe mają czasu i chęci wyjść ze znajomymi raz na x miesięcy, no wolą siedzieć w domu z dziećmi .... nie, nie przychodzi mi to do głowy.
          Co innego biby co drugi tydzień, to nawet mi się nie chce a jestem imprezowa.
          • snakelilith Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:47
            kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

            > Ale, że co? Noe mają czasu i chęci wyjść ze znajomymi raz na x miesięcy, no wol
            > ą siedzieć w domu z dziećmi .... nie, nie przychodzi mi to do głowy.


            Nie, problem nie leży w tym, że nie mogą, a że nie chcą. Jak zwróciło już uwagę klika osób, takie spotkanie z ludźmi ze studiów w grudniu z nocowaniem, to jak lewatywa. Ja nie mam dzieci, więc w takich okolicznościach zapycham sobie nos klamerką i udaję przez telefon przeziębienie stulecia. Takie spotkania to są przecież flaki z olejem, a ludzie tak interesujący jak pryszcz na doopie. Od tego wynaleziono facebooki i poodobne, by móc poinformować się o życiu przypadkowych znajomych nie wchodząc z nimi w bezporeśrednią i przede wszystkim, w tak długą intereakcję. 2 godziny w knajpie na kilka drinków, to maksimum zdolności do martyrologii.
            • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:00
              Prawda. Wszystko się rozbija o chęci i tyle. Z dziećmi czy bez, człowiek po czterdziestce ma pełne prawo nie mieć już ochoty się szlajać po knajpach w weekendy, zwłaszcza o tej porze roku. Ot, życie.
          • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:09
            Mnie sie własnie nie chce isc na impreze ze znajoymi ktorych rok nie widziałam....nie chce mi sie i juz. Wywinełam sie "dziecmi".. Mam prawo? Mam. Niech kazdy spedza wolny czas jak chce...
            • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:09
              Masz prawo odmówić, ale po co kłamać? Nie lepiej powiedzieć prawdę? "Nie chcę mi się, nie jesteście na tyle ciekawi by ten wieczór dla Was poświęcić.""
      • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:08
        I oni są przymuszani??? Aaaaaaaaaaaaaahaaaaaaaaaaaaaa
    • umi Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:07
      Bardzo madrzy panowie, brawa dla nich. Dobrze, ze sa jeszcze normalni faceci na tym swiecie. Zamiast na nich pyszczyc, nalezaloby pochwalic. Po co porzadnym ludziom robisz pod gorke?
    • manon.lescaut4 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:07
      Nie tyle późnych ojców, co „młodych” ojców- stażem. A ze nie maja 24 lat to i nie wypatrują tęsknym okiem za kumplami zmierzającymi w stronę klubów i knajp. Wiec może i niech będzie, ze późnych ojcówsmile Mnie to tylko utwierdza w przekonaniu, ze późniejsze (nie późne tylko późniejsze, żadne tam Strasburgery 70+) rodzicielstwo jest najlepsze. Tak mniej więcej w wieku 30-40 lat.
    • shmu Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:08
      Moga wyjsc, ale niechca. Spotkanie jest mniej wazne niz ich dziecko. To sie pewnie zmieni troche z czasem ale w tej chwili tak jest. Ja uwazam, ze to dobrze... Lepsze niz ojciec zachowujacy kompletnie swoj dawny tryb zycia sprzed dziecka.
    • aguar Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:11
      Syndrom późnego ojca koło 40-tki? Serio? Myślałam, że to będzie o panach typu Tajner, Strassburger.
      • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:15
        No oni maja raczej 45. Ojcami zostali po 40-tce.
        • aguar Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:35
          Po prostu dla mnie to nie jest jeszcze późne ojcostwo, kiedy te dzieci mogły im urodzić mniej więcej rówieśniczki. Późne jest, imho, kiedy rodzą je im kobiety, które by mogły być ich córkami.
          • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:55
            Jak ktoś ma dzieci o rok później niż berga = późne rodzicielstwo.
            Jak ktoś ma dzieci rok wcześniej niż berga = pewnie małoletnia wpadka
            • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:08
              berga miala dziecko prawie dwie dekady temu teraz ma luz smile
              • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:26
                No i właśnie to cię boli. Jak ktoś śmiał zrobić inaczej niż ty. I jeszcze udaje że szczęśliwy. A powszechnie wiadomo że droga do szczęścia wiedzie wyłącznie przez naśladowanie twojego doskonałego życia big_grin
              • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 15:16
                Domyślam się, że masz luz smile
              • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 17:30
                Ale co to za luz jak nikt się nie chce z tobą bawić bo wszyscy już się wyszaleli
                • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:03
                  Wiesz ja znam ludzi, którzy nie siedzą w pieluchach ci dwaj to wyjątki bo rozmnozyli się jako ostatni. Z przyjaciółką z tej ekipy widuje się czasem razem z dziećmi właśnie i mój synek uwielbia jej córki, są w podobnym wieku i bawią się fantastycznie. Ale z niemowlakiem i przedszkolakiem wczesnym nie miałby co robić.
                  • mia_mia Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:35
                    No to dokładnie tak jak koledzy, ty z koleżanką nawijasz o nastolatkach i egzaminach, a oni między sobą o młodszych dzieciach i ewentualnie młodych mamach z przedszkolawink
                    40 latka ze starszymi dziećmi przestaje być atrakcyjna dla faceta, który obraca się wśród młodszych mam z którymi ma wspólne tematywink
              • spirit_of_africa Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:37
                bergamotka77 napisała:

                > berga miala dziecko prawie dwie dekady temu teraz ma luz smile
                >
                Jakie dwie dekady temu jak kilka postów wyżej pisałaś o swoim 9letnim dziubdziusiu stęsknionym za Tobą (ale tylko w tygodniu)
                • rosapulchra-0 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:44
                  Starszy ma prawie 18 lat, więc według berganiemoty to dwie dekady.
                  • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:51
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Starszy ma prawie 18 lat, więc według berganiemoty to dwie dekady.
                    >

                    No nie , to zdecydowanie jedna według uczonej w piśmie rosy wink
        • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:11
          Berga lepiej napisz czemu ci tak ze kilku kolegów nie bedzie....
          • snakelilith Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:29
            hanusinamama napisała:

            > Berga lepiej napisz czemu ci tak ze kilku kolegów nie bedzie....
            >

            No jak to czemu? Przecież wszyscy się w niej kochali, więc myślała, że porobi na nich wrażenie, napompuje sobie ego, a tu nici. big_grin
            • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:31
              NO tez tak mi dziwnie ten watek pachniał...
    • mia_mia Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:15
      Myślę, że pozwalają sobie nawet częściej niż dwa razy w roku na 2h, ale paczka znajomych ze studiów nie jest już priorytetem. Wolą swój wolny czas, który przy dzieciach jest ograniczony, spędzać z innymi znajomymi.
      • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:20
        No to sie akurat mylisz bo my dobrze znamy i swoje grupy znajomych. Wszyscy sa zawodowo bardzo zajeci (2 naszych kolegow jest bardzo znanych w branzy i bardzo sa rozchwytywani zawodowo) i juz nie starcza im pary na zycie towarzyskie, bo duzo podrozuja sluzbowo. Nie maja sily a i matki dzieci teraz sa bardziej roszczeniowe. Strach pomyslec na kogo trafia moi synowie. Beda siedziec z zasmarkanymi bombelkami 3-tygodniowymi w domu a ich partnerki beda balowac big_grin
        • kropkacom Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:22
          Typowa mamusia synków. Berga, kto siedział z waszymi dziećmi jak były chore?
          • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:26
            Ja siedzialam albo maz ale glownie ja.
            • kropkacom Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:34
              No i uwalasz, że co w zwiazku z tym? Ja przez lata nie pracowałam zawodowo i głownie ja siedziałam z dziećmi. Siłą rzeczy, prawda? W życiu by mi nie przyszło do głowy jednak aby pisać w takim tonie jak ty.
            • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:18
              Ten maz co za granica pracowal?
          • przystanek_tramwajowy Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:26
            Myślę, że bergę szlag trafia, że koledzy opiekują się dziećmi, podczas gdy jej mężulo wymiksował się i siedział gdzieś za granicą, a ona sama się użerała z bombelkami. Takie typowe kwaśne winogrona. smile
            • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:34
              Nie , berga docenia zaangazowanie tatusiow i je pochwala, ale uwaza, ze przesada nie jest w zadna strone wskazana. To nie tak ze co sobote tatusiow od rodzinki odciagamy. Smieszy mnie tylko to religijne zaangazowanie bo wiem jak reagowali kiedys na haslo dzieci a teraz jak swoje maja to swiat dla nich nie istnieje.
        • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:29
          Wszak jak wiadomo, w porządnej polskiej rodzinie to kobieta siedzi z zasmarkanymi bombelkami, a stary baluje. I wtedy jest dobrze, a nie jakieś wymysły nowoczesne.
          • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:31
            Moj nie balowal nigdy, ale gdy chce pojsc z kumplami na piwo 2 razy w roku to nigdy nie robię i nie robiłam problemow. Nawet jesli bombelek akurat chorował o ile nie byla to kwestia zycia i smierci.
            • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:32
              Aha, jak facet siedzi z dzieckiem to znaczy że partnerka baluje. Jak kobieta siedzi z dziećmi to znaczy że facet się wyrwał raz w roku na piwo z kolegą.
        • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:31
          Hehe, nie martw się, twoi synkowie będą balować kiedy matka ich dzieci ukiśnie w domu. Zaskakująco dużo ludzi powiela schematy rodzinne.
        • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:10
          Nie maja sily a i matki dzieci teraz sa bardziej roszczeniowe.

          big_grinbig_grinbig_grin
    • escott Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:15
      Mam takich znajomych, niekoniecznie późnych ojców, ale odbija strasznie - tez nie rozumiem tej intensywności, ja bym nie potrafiła żyć kontemplacją absolutnie każdej kolacji bombelka, nie sądzę tez, żeby bombelek tego do szczęścia potrzebował. Jakaś taka prorodzinna obsesja.
      • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:25
        No dokladnie, wpadli ze skrajnosci w skrajnosc. Teraz zrobila sie taka moda kto bardziej przezywa kazde gowienko bombelka i jest bardziej uwiazany w domu. Zamieszczaja jakies dziwne monotematyczne posty na FB a nikogo nie obchodzi ich kolejne zdjecie z obslinionym bombelkiem. Mamy swoje, ale ich nie eksponujemy do wyrzygu. Posmiejemy sie z tych ojcow na tym spotkaniu bo nadmienie, ze kazde z nas tam obecnych ma dzieci i nie robi takich cyrkow i nigdy nie robil.
        • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:30
          " Posmiejemy sie z tych ojcow na tym spotkaniu"

          No i chyba mamy wyjaśnienie, czemu nie chcą przyjść.
        • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:35
          Nie, berga, wcale się nie chwalisz swoimi bombelkami.. Skoro starymi końmi się przed obcymi chwalisz do granic możliwości to jak były małe i zaślinione to na bank miały swój baner w centrum Warszawy.
          • alpepe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:52
            parskłam
            • rosapulchra-0 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:45
              Ja też big_grin
        • mia_mia Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:46
          Przeczytaj co napisałaś o nich i waszej paczce i już wiesz dlaczego nie chcą się z wami spotkać.
        • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:20
          Z jakomi kolezankami jak ty przeciez wielokrotnie pisalas ze kobiet nie cierpisz a dogadujesz sie tylko z facetami?
          • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:27
            ichi51e napisała:

            > Z jakomi kolezankami jak ty przeciez wielokrotnie pisalas ze kobiet nie cierpis
            > z a dogadujesz sie tylko z facetami?
            >

            Nie napisalam ze tylko, koleżanek mam sporo i raczej mnie lubią smile Po prostu mężczyzn lubię wszystkich jako gatunek, kobiet nie bo miałam z nimi przejścia i są czasem wkoorwiajace przeokropnie ze swoimi intrygami, zazdrością itd. Z mężczyznami mam glownie dobre wspomnienia i relacje, zyje nimi otoczona, kochają mnie i wspierają zawsze. Przy czym z mamą mam też doskonale reklacje co muszę podkreślić i to moja najlepsza przyjaciółka, ona też mi zawsze kibicuje i kocha bezwarunkowo.
            • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:28
              Humorami i fochami. A fochow nie znoszę.
            • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:56
              Oczywiście że musisz podkreślić, jeszcze by ktoś pomyślał że coś w twoim życiu szwankuje big_grin
        • basiastel Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 13:22
          kazde z nas tam obecnych ma dzieci i nie robi takich cyrkow i nigdy nie robil.

          Robisz te cyrki do dziś, mimo, że dzieci duże. Przecież w tygodniu nie pójdziesz nigdzie, bo 9 letnie bobo czeka.
        • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:12
          Sie dziwisz ze sie panowie chętnie wymiksowali...i spokojnie oni sie z was ponabijaą w domu.
        • mikams75 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 14:53
          fajne towarzystwo, nie ma co! Kogo nie ma, to go obgadamy. Nadal sie dziwisz, ze sie ludzie wymiksowuja?
          • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 15:15
            To jest najciekawsze. I bardzo znaczące. Normalnie impreza życia, pośmiejmy się z tych, którzy nie przyszli.
            • mikams75 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 15:47
              latego Bergamotka staje na glowie, zeby byc big_grin
              • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 16:12
                Bergamotka lubi spotkania świateczne z ludzmi, ktorych lubi. A posmianie sie nie oznacza obgadania - od razu widac komu ploty w glowie (!) tylko o zartobliwe stwierdzenie ze nasi tatusiowie zakopali sie w pieluchach i nie maja juz dla nas czasu. Nam nie ubyje, nas jest tam jeszcze troje, sama na spotkanie z kolegami nie ide. I tak, najbardziej chce zobaczyc sie z moja przyjaciolka ze studiow bo od lata sie nie widzialysmy. Gdyby nikt poza nami nie przyszedl to i tak bedziemy szczesliwe, ze sobie pogadamy, zreszta to ona zadzwonila, ze chce sie spotkac przed swietami i ja jak zawsze z nia chetnie. Moj maz tez ja bardzo lubi, jezdzimy nawet czasem na wspolne wyjazdy majowkowe itp. calymi rodzinami.
                • snakelilith Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 16:26
                  bergamotka77 napisała:

                  > Bergamotka lubi spotkania świateczne z ludzmi, ktorych lubi.

                  A inni też lubią spotkania świąteczne z ludźmi, których lubią. Dla tych, których nie lubią, wymyślają wymówki. Wnioski wyciągnij sama.
                • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 16:43
                  bergamotka77 napisała:

                  > A posmianie sie nie oznacza obgadania

                  Spójrzmy zatem na post startowy.
                  "Odwaliło", "ich kobiety to jakieś hetery", "to nie faceci tylko jakieś pipy".
                • clara.veritas Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 17:10
                  bergamotka77 napisała:

                  Nam nie ubyje


                  Co Wam nie zrobi?! big_grin To jakaś gwara czy tylko nieporadność językowa? big_grin
                • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 17:34
                  To ci znajomi z tego wątku?
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,158437574,158437574,Wakacje_ze_znajomymi_czyli_koszmar.html
                  • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 17:55
                    Nie, to nie ci. Tamci to znajomi, którzy poszli w odstawkę Jestem towarzyska i mam wielu znajomych i z niektórymi ograniczam kontakt jeśli cos mi nie pasuje. Poza tym u mnie rodzina ma pierwszeństwo i rodzinne imprezy, do nich dopasowuje pozostaje kontakty towarzyskie.
                    • cauliflowerpl Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:28
                      "Poza tym u mnie rodzina ma pierwszeństwo i rodzinne imprezy, do nich dopasowuje pozostaje kontakty towarzyskie."

                      To zupełnie jak Twoi koledzy.
              • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 17:47
                Ja nie staje na głowie ja mam ten luz, że dzieci mi juz nie placza smile Jestem wolna w dużo większym zakresie niż oni i widać że późne ojcostwo wyczerpuje. Ja miałam siły i na dziecko i na spotkania że znajomymi. W związku z tym nie byłam odizolowana i mam wielu znajomych. Nasi koledzy niedługo się ockna, że są sami. I podkreślam, że oni sie chcieli spotkać, tylko narzucają termin w tygodniu. A ja wtedy nie mam czasu bo na spotkanie towarzyskie mam weekendy i to tylko niektóre.
                • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:06
                  Tak, i umrą samotni i nikt nie przyjdzie na ich pogrzeb, bo nie chcieli wyjść w sobotę na piwo ani pojechać na firmowy spęd.
                  Oni narzucają ci ten termin tak samo, jak ty im narzucasz, upierając się na weekend. Pomijając fakt, że nie dziwi mnie absolutnie, że ktoś nie ma ochoty wyjść z domu w grudniową sobotę tylko po to, żeby spotkać z kimś, kto nie jest w czołówce ludzi najbliższych jego sercu, a woli machnąć to szybko w tygodniu, kiedy i tak jest w mieście - to jak można mieć pretensje do ludzi o coś, co samemu się robi?...
                • starczy_tego Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:45
                  a Ty narzucasz termin w weekend big_grin mozecie sobie podać rękę wink
                  • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:54
                    Nie tylko ja, trzy na dwie osoby zaproponowaly sobotę. Demokracja!
                    • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:57
                      Berga a jak ty miałaś małe dzieci to spotkania były kiedy?
                    • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:59
                      No przykre, że większośc jest tak uwiązana przez małżonków, że raz w roku po pracy nigdzie nie mogą iść. Ja na Waszym miejscu bym walczyła
                    • bywalec.hoteli Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:05
                      Bergamotka a twój Bergamotek razem ze starszym dziubdziusiem nie ogarną młodszego dziubdziusia w tygodniu?
                • nenia1 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:16
                  bergamotka77 napisała:

                  > Ja nie staje na głowie ja mam ten luz, że dzieci mi juz nie placza smile Jestem wo
                  > lna w dużo większym zakresie niż oni i widać że późne ojcostwo wyczerpuje.

                  I tu masz w dużej mierze odpowiedź na swoje dylematy. Tylko na ematce ludzie im starsi tym mają więcej werwy i siły, też mam znajomego, późnego ojca, i faktycznie on też umawia się wyłącznie w piątki, ale akurat nam to nie przeszkadza, oboje pracujemy u siebie, więc może wyjść kiedy chcemy, dlatego idziemy spotkać się z nim w piątek, bo to kumple wieloletni i fajny, trudno jednak nie zauważyć, że dwójka ruchliwych maluchów plus intensywna odpowiedzialna praca zawodowa nie odciska na nim piętno smile On nam sam się przyznał, że w weekendy nigdzie się nie rusza bo po prostu nie ma siły, odsypia, sprzątają, piorą, robią zakupy na tydzień i siły zwyczajnie nie ma ani chęci żeby jeszcze gdzieś jechać pogadać. Minusem późnego rodzicielstwa jest również brak dziadków do pomocy czy zastępstwa, więc oni są non stop na obrotach, a latka lecą, nie ma co się łudzić.
                  • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:19
                    Ale bergamotka nie jest wolna w dużo większym zakresie - sama pisała. Nawet raz w roku nie może się po pracy urwać na spotkanie ze znajomymi tylko musi natychmiast wracać do domu.
                    • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:44
                      Nie muszę bo mąż mnie doskonale zastapi ale wstajac wcześnie rano nie mam po prostu ochoty spotykać sie wieczorami. Z ludźmi mam kontaktów masę w pracy i nie chce mi sie jeszcze prywatnie gadac. Zwłaszcza o tej porze roku - kominek i herbatka na sofie z bergamotkiem to bardziej kusząca wizja wieczoru. Poza tym gdy pracuję to nie baluje zasada nr 1. Nawet jeśli balowanie to jedno piwo. Sorry ale nie mam ochoty. Czasem w piątek się skuszę ale zdecydowanie wolę weekend.
                      • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:46
                        No piątek to już weekend więc się zgadza.
                      • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:48
                        A więc to prawda że ta harpia zmieniła Ci godziny i zaczynasz teraz o 6.00????
                        • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:28
                          O 6. to może zaczyna sie prace w fabryce a nie w normalnej firmie smile
                          • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:45
                            A Twoje poranne dyżury to gdzie?


                            forum.gazeta.pl/forum/w,567,168803269,168803269,Zmiana_warunkow_godzin_pracy.html?so=1
                          • mikams75 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 23:25
                            wiesz, bywa, ze i w biurze zaczyna sie prace o 6, w korporacji.
                            • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 12:00
                              Naprawdę nie pamiętacie wątku jak Berga szukała pracy i zalila się tu były tylko oferty dla niej od 6.00?.........
                              • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 20:30
                                A faktycznie w moim zawodzie bywają dyżury wiec ta 6:00 mogła być grana. Jak kiedyś zapomnę jakiegos faktu z mojego życia albo będę potrzebować autobiografa to daleko szukac nie muszę 😄 asma zawsze w pogotowiu 😅
                          • sumire Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 08:52
                            bergamotka77 napisała:

                            > O 6. to może zaczyna sie prace w fabryce a nie w normalnej firmie smile
                            >

                            Tak, bergamotko, na szóstą chodzą do pracy tylko monterzy 🤦
                          • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 09:01
                            Elastyczny czas pracy? Zaczynasz wczesniej wczesniej wychodzisz?
                        • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:46
                          "Kobieta to nie piekarz żeby wstawać przed 7.00 rano"
                      • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:53
                        Berga - powiedzmy sobie szczerze - gdyby t była faktycznie Twoja wola i wolność a nie żaden syndrom to wiedziałabyś doskonale, że ludzie mają różne preferencje. Ale z Twoich postów wynika, że Ty nawet nie wiesz na czym wolność polega dlatego swoje traumy przypisujesz innym. Mogę Ci tylko radzić - wyrwij się z tego kieratu.
                      • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:56
                        berga, ale niektórzy mają lepszą formę i dwie godziny raz na rok nie rujnują ich wypoczynku, zdrowia itd. Może sanatorium?
                      • mikams75 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 23:29
                        a jak ktos woli w weekend sie relaksowac w domu to zle? Bo taki odpoczynek to tylko w tygodniu? Zreszta jakie balowanie - sama pisalas, ze to wyjscie na 2 godziny czyli 1 piwo akurat. Sorry ty nie masz ochoty a inni powinni ja miec, jak tobie pasuje?
                  • lauren6 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:22
                    > Minusem późnego rodzicielstwa jest również brak dziadków do pomocy czy zastępstwa

                    Prędzej wnukami zajmie się 65 letnia emerytka, niż 55 latka, która po 8h pracy musi jeszcze po pracy biegać z siatami czy ogarnąć dom.
                    • nenia1 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:30
                      No żeby babcia parolatków miała 65 lat to ktoś jednak w rodzinie musiał się wcześniej rozmnożyć.
                      • mia_mia Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:38
                        25+25 to daje babcię 50 lat. 65 to młody wiek na prababcięwink
                  • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:23
                    A ty co robisz w weekendy - pląsasz do rana w dyskotece jak 16latka?

                    Nie wyszalał as się za młodu jak Berga i teraz musisz nadrabiać?
                  • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:26
                    Różnie bywa. Często tych dziadków nie ma się i w wieku 20 lat bo albo umarli albo nieodpowiedzialni albo jeszcze pracują zawodowo,
                    Wiele starszych Pań późne macierzyństwo odmładza i dodaje im werwy, mam takie przykłady w otoczeniu. Do tego zwykle są już "dorobione" więc nie mają dramatycznych dylematów "jak kupię lepszy proszek to nie starczy na pieluchy". Związki w tym wieku zwykle są stabilne. I podobno (nie wiem ile w tym prawdy) opóźnia menopauzę.
                    W moim otoczeni dużo "starych" matek (oprócz jednej siostry). Najmłodsza (piszę o ciążach pierwszych) 33 lata, najstarsza 42.
                    • nenia1 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:28
                      flegma_tyczka napisała:

                      > Różnie bywa. Często tych dziadków nie ma się i w wieku 20 lat bo albo umarli al
                      > bo nieodpowiedzialni albo jeszcze pracują zawodowo,


                      Oczywiście, bywa że w wieku 20 lat i rodziców się nie ma. Statystycznie jednak ludzie częściej chorują i umierają z wiekiem.
                      • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:37
                        Z drugiej strony związki (także te z dziećmi) w wieku 20-paru lat są zwykle nietrwałe, popełnia się wiele błędów, o ile nie jest się z bogatej rodziny jest się gołym i wesołym, ma się siano w głowie (statystycznie dzieci późnych matek mają mniej wypadków oraz częściej przeżywają dzieciństwo) i 20-paro latka więcej traci na posiadaniu małego dziecka niż starsza Pani około 35-44 lat.
                        Plusem są na pewno lepszej jakości komórki jajowe.
                        A najlepiej w ogóle się nie rozmnażać bo w zasadzie i po co.
                        • zlota.ptaszyna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:47
                          Ja wierzę że Berga zrobiła co mogła i dzieci urodzone nielzlze tuż po maturze nie odniosły uszczerbku, tylko ona sama straciła dużo jeśli chodzi o cieszenie się życiem zagrzebana po pas w pieluchach jak koledzy że studiów balowali
                        • nenia1 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 19:50
                          flegma_tyczka napisała:

                          > Z drugiej strony związki (także te z dziećmi) w wieku 20-paru lat są zwykle nie
                          > trwałe, popełnia się wiele błędów, o ile nie jest się z bogatej rodziny jest si
                          > ę gołym i wesołym, ma się siano w głowie (...) ciach

                          no Amerykę odkrywamy...każdy wybór ma swoje plusy i minusy, to tylko na forum ludzie dowodzą, że ich wybór ma wyłącznie same plusy, a cudzy jest do d..y.
                • zielonakobieta Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:42
                  To nie ojcostwo ich wyczerpuje, tylko wiek już nie ten. Na każdego przyjdzie pora, że będzie mu bliżej do kanapy niż najlepszych baletów w mieście.
                  • flegma_tyczka Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 20:47
                    Co z tymi, którzy w wieku 20 lat też nie lubili baletów i woleli kanapę z kotem?
              • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:11
                big_grin
        • pani-nick Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:15
          Ochłoń berga
    • bo_gna Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:16
      Priorytety się zmieniają, teraz dzieci są na pierwszym miejscu. U mnie też się zmieniły, wcześniej takie spotkanie to było och ach, a teraz? No wolę spokojnie położyć dzieciaki i sobie po prostu odpocząć. Odwaliło im bardzo pozytywnie, koleżanka to tylko koleżanka.
    • martishia7 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:19
      Zapomniało się chyba jak to jest, jak bombelki małe, to przypomnę. Ponieważ czasu/ochoty/siły na balowanie jest mnie, więc selekcjonuje się wydarzenia towarzyskie i wybiera się tylko te, na których człowiekowi naprawdę zależy. Myślę, że panowie na spotkania z przyjaciółmi jakoś czas znajdują.
    • aandzia43 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:30
      Dziecko to świetna wymówka, dla tych niekoniecznie zaangażowanych w realu też.
    • aga_mon_ber Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:31
      po prostu nie mają ochoty na spotkania i każdy pretekst będzie dla nich dobry, żeby uciec do domu.
    • asfiksja Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 11:33
      Wyjazd wigilijny z pracy z noclegiem brzmi super zachęcająco. Szczególnie, że grudzień w Polsce to taki uroczy miesiąc. To muszą być doprawdy bardzo nieszczęśliwi ludzie, tkwiący w przemocowych związkach, w których nie ma miejsca na właściwie pojęty relaks.
      • ichi51e Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 12:20
        big_grin
      • chococaffe Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:13
        big_grinbig_grin
      • starczy_tego Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:47
        biedni ojcowie, zmuszani do opieki nad własnymi dziećmi. to powinno być zabronione!
        • bergamotka77 Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:50
          starczy_tego napisał(a):

          > biedni ojcowie, zmuszani do opieki nad własnymi dziećmi. to powinno być zabroni
          > one!

          Na dzieciach świat się nie kończy. Hellool! A potem bombelki są nauczone że świat się kręci wokół nich wyłącznie jak to starzy robili..
          • sumire Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 18:54
            Na znajomych z innej epoki również nie.
          • sowka.szara Re: Syndrom późnego ojca 02.12.19, 22:27
            bergamotka77 napisała:

            > starczy_tego napisał(a):
            >
            > > biedni ojcowie, zmuszani do opieki nad własnymi dziećmi. to powinno być z
            > abroni
            > > one!
            >
            > Na dzieciach świat się nie kończy. Hellool! A potem bombelki są nauczone że świ
            > at się kręci wokół nich wyłącznie jak to starzy robili..
            >
            >

            To nie ty pisałaś z musisz po pracy wracać do swojego 9 letniego bombelka, bo tęskni za mamą?
          • hanusinamama Re: Syndrom późnego ojca 03.12.19, 08:47
            NO tak kręci sie wokół Bergi...za mało adoratorów sie szykuje. Odpuść. Niech kazdy spedza wolny czas po swojemu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka