mikams75 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:11 to zalezy od wielu rzeczy np. od odwagi nastolatka, czy w ogole chce, od trasy, pociagu, od tego czy juz podozowal pociagiem. Jesli dziubdzius zawsze byl wozony autem, to jednak nie powinien jechac sam pierwszy raz. Jak na tej trasie do cioci/babci jest regularnie z kims doroslym, to niech jedzie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
wrotek0 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 09:12 Ja bym wpakowała do pociągu, poprosiła współpasażerów albo konduktora o wsparcie młodego (choćby zerknięcie na klamoty, jak będzie szedł do wc) i już. Ale moje miały tyle lat 20 lat temu i świat był wtedy chyba lepszy.... TO tylko 2 h jazdy, może nawet bez wizyty w toalecie wytrzyma. Pytanie, czy to pociąg regionalny czy IC albo ICP. Bo i standard i skład pasażerów bywa różny Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 10:07 Przecież to zależy od dziecka i jego rodziców. Skąd forum ma wiedzieć, co na to rodzice i czy dzieciak ogarnięty? Odpowiedz Link Zgłoś
bo_ob Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 11:03 można go wsadzić do pociągu pod warunkiem, że zgodzą sie na to jego rodzice to oni wiedzą na ile chłopiec jest samodzielny i na ile można mu zaufać Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 11:41 bez problemu wysłałabym pociagiem. syn jako 12-latek zaczał sam jeżdzić pociagiem, co prawda tylko podmiejsko - mieszkamy pod Poznaniem, jeżdził sam do Poznania, czasem nawet z rowerem jak miał 15 latek pojechał sam 350 km do babci - 4,5 godziny pociągiem, nawet nie odwoziłam na dworzec. Odpowiedz Link Zgłoś
winton81 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:13 Dochodzi też kwestia nakładów. Aby zawieźć dzieciaka 100+ km trzeba praktycznie wziąć dzień wolny w pracy jeśli to wypada w tygodniu. No i kwestia kosztów paliwa. Poza tym zadziwiająca hipokryzja, supereko ematka powiększa ślad węglowy rezygnując ze zbiorkomu w przypadku swojego wychuchanego bombelka , no chyba że jak to ematka jeździ Teslą kupioną z drobnych wacikowych Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:30 Jeśli ogarnięty to nie widzę problemu. Przypomniała mi sie opowiesc babci jak w latach 60tych wysłała swojego 5letniego syna (mojego ojca) w podróż ok 500km z wielkim słoikiem miodu, bańką mleka czy smietany i jakimis jeszcze tobołami: najpierw pociąg do Warszawy, w Warszawie przesiadka w autobus do okolicznej miejscowosci. Ojciec przezył, co prawda przegapił kilka przystanków tym docelowym autobusem a ja do dzis zastanawiam się, co zrobiłaby moja 5latka Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 12:41 Ja powiem tak: moja 14-letnia córka sama latała do Polski i z powrotem, a i w samolotach zdarzali się pijani, którzy zakłócali innym pasażerom spokojny lot. Ja wiem, że lot samolotem to nie to samo co jazda pociągiem, ale uważam, że jeśli 13-latek jest na tyle ogarnięty, to dlaczego nie wysłać go pociągiem do matki? Mieszkałam w centrum Warszawy, moje dzieci samodzielnie chodziły do sklepu po małe zakupy, po wyprowadzce do UK również samodzielnie chodziły do szkoły, do sklepów, a nawet dałam im wolną rękę przy zakupie dodatków do mundurków. Nie dość, że kupiły dokładnie to co trzeba, resztę przyniosły do domu, to nikt ich nie oszukał, nie zaczepiał itd. Jeśli mama tego chłopca się zgodzi, to wyślij go pociągiem. Rozumiem, że młody ma przy sobie telefon? Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 16:53 Jako matka nie widziałabym żadnego problemu. Szczególnie że moja w podobnym wieku poleciała sama na kurs językowy samolotem i spędziła tam 3 tygodnie dojeżdżając sama na zajęcia w obcym mieście. Nie histeryzujmy, naprawdę w PKP nie grasują bandy rabusiów a i ludzi jeździ sporo. Wysiąść na właściwej stacji to nie jest zadanie, które przerasta nastolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 16:57 Rabusiów nie, ale całkiem niedawno miałam okazję jechać koło nawalonego i balangujacego towarzystwa. Koduktorka przemykała jak myszka, bo się chyba bała. Mało przyjemna podróż. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 21:28 Ty to zaliczylas chyba wszystkie katastrofy jakie moglyby sie przydazyc.Brakuje tylko alibaby i 40rozbojnikow do kompletu. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 22:14 Jakie katastrofy zaliczyłam? Bo nie przypominam sobie, żebym o jakiejś pisała - pijane towarzystwo w pociągu to po prostu mało komfortowa sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 18:07 Moja 15-latka dzisiaj o 5 rano pojechała pociągiem sama z Wawy do Gdyni, tam musi samodzielnie się ogarnąć, dojść do portu i się zaokrętować I jakby chodziło o moje dziecko lat 13 to tak, bez problemu byś mogła wsadzić je do pociągu i puścić przez pół Polski, byle w dzień. Obydwoje moich starszych jeździło przez pół Polski samodzielnie, pociągiem, polskim busem, PKSem. Co do innych dzieci się nie wypowiadam - dzieci są różne, rodzice są różni, każdy swoje dziecko zna na tyle, by wiedzieć, czy może jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 18:16 Otóż to. Ludzie są różni. I nawet jeżeli nie robią tego co my, albo ich dzieci nie robią tego co nasze dzieci, nie mamy prawa nazywać ich upośledzonymi. 😞 Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 18:56 Upośledzonymi nazywać nie powinno się. Natomiast można się zastanawiać, czy aby na pewno wożenie dupy wszędzie dziecku lat 13 czy 14 - nie mówię tu o wycieczkach pociągiem czy innych tego typu wyprawach - nie jest w pewien sposób hamowaniem samodzielności tego dziecka. A serio znam dzieci, które dopiero w okolicy 7-8-klasy mamusia puszcza do szkoły komunikacją miejską, a i to pod pełną kontrolą. Znałam dzieci, którym w klasie 6 nie wolno było przechodzić przez skrzyżowanie przelotowej dwupasmówki, oczywiście z sygnalizacją świetlną i dobrze oznakowane - musiały na drugą stronę przejeżdżać autobusem. A ostatnio stałam na przystanku, obok mnie wycieczka dzieci tak na oko 11-12-letnich, pani nauczycielka tłumaczyła im o co chodzi w kasowaniu biletów w autobusie. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 19:38 No oczywiście, że przeginanie nie jest dobre. Ale też należy patrzeć na sytuację danego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 19:51 Wystarczy, że dziecko mieszka na wsi. Do szkoły chodzi pieszo, na zajęcia dodatkowe jest wożone samochodem, bo najbliższe miasteczko komunikacji (pod)miejskiej nie posiada, a rowerem po nocy bez ścieżki rowerowej to jednak niezbyt bezpiecznie. Takie dziecko nie umie się poruszać komunikacją miejską, bo nie bardzo ma po temu powód i możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 20:55 Moje dzieci np z komunikacji miejskiej nie korzystają. Chodzą pieszo, jadą na rowerze lub są podrzucane autem - mieszkamy w małym mieście i system komunikacji jest średnio korzystny Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 21:30 Tak, siedzi zabite deskami na tej wsi do 18urodzin Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 22:06 Mowa w moim przypadku jest o miejscowości podwarszawskiej, skomunikowanej z Wawą i wewnętrznie. Osobiście uważam, że jednak dziecko kilkunastoletnie powinno wiedzieć, jak się używa autobusu. I jak się wysyła polecony na poczcie. I jak kupić bilet w automacie, jak przejść przez bramkę w metrze, jak skorzystać z bankomatu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nastolatek w pociagu 16.12.19, 22:15 Moje to wiedzą. Ale komunikacji na co dzień nie używają bo nie mają okazji/potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 06:05 > Ale komunikacji na co dzień nie używają bo nie mają okazji/potrzeby. Otóż to. Moje dziecko jechało pociągiem (z osobą dorosłą) nie raz i nie dwa, takoż komunikacją miejską, ale nadal jest to dla niego wydarzenie z gatunku "wakacyjna przygoda". Samodzielnie nie jeździł, bo nie puszczę 11-latka ze wsi samego do Poznania, żeby obczajał komunikację miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 06:42 Mój starszy samodzielne jeżdżenie pociągiem zaczął właśnie jakoś jak miał 13 lat. Kiedy była okazja do tego, żeby pojechać. Jeżdżenie treningowe uznałam za zbędne 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 08:47 > Samodzielnie nie jeździł, bo nie puszczę 11-latka ze wsi samego do Poznania, żeby obczajał komunikację miejską. No ja akurat puszczałam 12-latkę. Jechała podmiejskim autobusem do Warszawy, tam się na Młocinach przesiadała w metro, dojeżdżała do Centrum i z buta szła na zajęcia na Hożą. Ze dwa razy pojechałam z nią, potem jeździła już sama. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 08:55 Ale twoja dwunastolatka miała powód. Nie wysłałaś jej tam tylko po to, żeby pojeździła komunikacją. I zrobiłaś to, o czym pisałam - pierwszy raz nie jechała sama tylko z tobą Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 08:57 Odniosłam się do "nie puszczę jedenastolatka ze wsi samego do Poznania" - wydaje mi się, że to niezależne od powodu? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 09:15 "nie puszczę 11-latka ze wsi samego do Poznania, żeby obczajał komunikację miejską" Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 09:26 jesli nie jest mu kompletnie potrzebne do szczęscia to obczajanie komunikacji miejskiej to faktycznie nie ma sensu. moj 11 latek ze wsi podpoznanskiej miał juz dość dobrze obczajoną komunikację miejską, bo mając 9 lat zaczał sam wracac ze szkoły z Poznania autobusem. a potem to już "poszlo" - jakies tam wyprawy niezależnie od mamy, z kolegami itp itd Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 09:41 > zaczał sam wracac ze szkoły z Poznania autobusem Jak chodził do szkoły w Poznaniu to nie dziwne. Jak mieszka w lesie 40 km od Poznania, do szkoły chodzi pieszo do najbliższej wsi, a do miasteczka ciężko się dostać inaczej niż samochodem to raczej dziecko nie ma okazji samodzielnie poruszać się komunikacją miejską. Nie dlatego, że ma nadopiekuńczą mamusię, tylko dlatego, że takie są uwarunkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 09:45 totez napisałam - jak mu to nie jest kompletnie potrzebne do szcześcia. moja wies leży 3 km od Poznania Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 05:52 Daj mu książkę na drogę. ”Podróż za jeden uśmiech”. Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 09:50 W życiu nie puściłbym nastolatka samego. Sama jeździłam 300,400 km i różne sytuacje bywały. W dzisiejszych czasach bałabym się osobę dorosłą samotnie podróżującą. Kradzież to chyba najmniejszy powód do strachu. Bardziej bałabym się , że trafi na bandę podpitych wyrostków. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 17:11 Ktoś opowiadał że jakąś córkę poniżej 10 lat wsadzili w samolot i wysłali do USA. Byłem przy rozmowie ale nie do końca to słyszałem dokładnie. Kwestie bezpieczeństwa że teraz mniej bezpiecznie dla dzieci niż kiedyś. Akurat to nie jest prawda. W PRL po prosu o tym się nie mówiło, teraz każdy taki przypadek jest nagłaśniany na cały kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Nastolatek w pociagu 17.12.19, 17:32 stasi1 napisał: > Ktoś opowiadał że jakąś córkę poniżej 10 lat wsadzili w samolot i wysłali do USA. to akurat często spotykane i linie lotnicze mają swoje procedury na to: www.esky.pl/porady-dla-podroznych/loty/dziecko-w-samolocie/podroz-dziecka-bez-opiekuna-w-samolocie Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: Nastolatek w pociagu 19.12.19, 09:47 Ale była jeszcze mowa że starszej to by nie wysłali. Ja swojego 7 letniego dziecka chciałem spuścił w beczce z Wawy do Bydgoszczy Odpowiedz Link Zgłoś