Dodaj do ulubionych

basniowe zaburzenia

18.12.19, 06:03
Jak myslicie, kto miał co?
Księżniczka na ziarnku grochu to bankowo zaburzenia integracji sensorycznej. Gerda zcAndersena byla imo osobą z rysem.psychopatycznym, zla macocha od Sniezki raczej na pewno borykala sie z brakiem hormonalnej terapii zastepczej, co skutkowalo calą gamą zachowan menopauzalnych.
To twraz wy, podrzuccie zaburzonych bohaterow ksiazkowych.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 06:20
      Gerda maniak. Swoja droga czy ktos wie o co chodzi w tej bajce?
      • lilia.z.doliny Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 06:26
        ha! dobre miejsce na dyskusję
      • pani-nick Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 06:43
        Jak to o co? Kaj wpadł w szpony nałogu, a Gerda go ratowała.
        • ajaksiowa Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 06:50
          Dobre!!👍👍
        • sirella Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:37
          ty wiesz, coś w tym jest smile
        • asia_i_p Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:01
          W takim razie nie maniak, tylko współuzależniona.
          • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:16
            No jasne ze współuzależniona.
        • morekac Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 19:13
          Kaj porzucił Gerdę dla zimnej suki, a Gerda nie potrafiła się z tym pogodzić.
      • tt-tka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:05
        ichi51e napisała:

        > Gerda maniak. Swoja droga czy ktos wie o co chodzi w tej bajce?
        >


        O ile pamietam, jak mnie to tlumaczono smile - sila twojej milosci i poswiecenia sprawi, ze nawet zlodowaciale serce innego czlowieka roztaje i wydobedzie z siebie dobro. Ladne przeslanie. Gdyby go zycie nie weryfikowalo tongue_out
        • la_mujer75 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:25
          A póżniej młode dziewczyny myślą, że siła ich miłości zmieni pijaka i hulaka w odpowiedzialnego męża i ojca rodziny...
        • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:43
          Tak niby wszystko dziala ale koniec tej bajki jest dosc dziwny i zawsz emnie zastanawial.

          Wchodząc we drzwi, zauważyły dopiero, jak urosły w przeciągu tego czasu. A tam, przy oknie, stały ich małe krzesełka! Babunia siedziała na starym fotelu i modliła się z książki, a słońce oblewało złotym blaskiem jej siwą głowę.
          274
          Jak tu ślicznie, jak jasno, jak wesoło!
          275
          O pałacu królowej śniegu zapomnieli. Usiedli znowu na małych stołeczkach jak dawniej i spojrzeli na drewnianą skrzynkę, w której rosły powoje i groszki pachnące. Na krzaczkach róż rozwinęły się prześliczne kwiaty i zdawały się uśmiechać do nich, nachylając różane główki w stronę okna.
          276
          A dzieci zaśpiewały razem:
          Co ja kocham na tym świecie?
          Złote słonko, cudne kwiecie!
          Boże ptaszki śpiewające,
          Jasne rosy, w kwiatach drżące,
          Błękit nieba i obłoki,
          Cały piękny świat szeroki,
          I chatynkę pobielaną,
          I mateńkę ukochaną!
          Wszystko kocham serca biciem,
          A przestanę chyba z życiem!

          Do tego dlaczego tytul bajki to Kroliwa sniegu jak bajka jest o Gerdzie a krolowa to jakis tam epizod? Czy Greta i Ktolowa to ta sama osoba?
          • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:43
            Tfu Gerda!
          • minniemouse Re: basniowe zaburzenia 21.12.19, 03:07
            ichi51e napisała:
            > Do tego dlaczego tytul bajki to Kroliwa sniegu jak bajka jest o Gerdzie a krolowa to jakis tam epizod? Czy Greta i Ktolowa to ta sama osoba?

            całkiem możliwe - Krolowa Śniegu to na pewno ta Greta Thunberg płacząca za topniejącymi lodowcami. co Andersen już dawno przewidział.

            Minnie
    • bei Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 06:52
      Opowieści z Narnii- lew,czarownica, stara szafa - Edmund- nałogowiec ( ptasie mleczko)
      Baśnie H. C. Anderson - Dziewczynka z zapałkami- piromanka
      • memphis90 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 06:59
        Nie, nie, dziewczynka z zapalkami miała urojenia.
        • triss_merigold6 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 07:04
          Halucynacje z głodu, a nie urojenia.
          Urojenia schizofreniczne miała Alicja z krainy czarów.
          Kot w butach - narcystyczny mitoman z charyzmą.
          • chatgris01 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 07:12
            No bo większość kotów (w realu) to narcyzy z charyzmą tongue_out
            • majenkir Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 01:31
              Hahaha, fakt! big_grinwink
            • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 13:39
              zgadzam sie, autor musial dobrze znac koty
        • lilia.z.doliny Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 07:08
          kurcze, podobno ostatni przedsmiertny moment w zyciu j3st bardzo przyjemny. A to za sprawą wyrzutu endorfin trzymanych specjalnie na te okazje. Dziewczynka i babcia mogly tego doświadczyć, gdy " byly bowiem.u Boga"
          • memphis90 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 07:19
            A wiemy o tym od...?
            • pani_tau Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 07:30
              Myślę, że z badań krwi świeżo zmarłych osób.
              • memphis90 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:41
                Badania krwi niewiele powiedzą o tym, czy chwila umierania jest odczuwana jako przyjemna.
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:23
                  Jest też opcja wydzielania DMT przez szyszynkę...
            • lilia.z.doliny Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 07:30
              nie wiemy na pewno, ale mamy nadzieje, ze czesc naukowcow, ktora tak twierdzi, akurat ma racje

              Osoby (umierające badz po doswiadczeniu smierci klinicznej), które miały takie przeżycia podkreślały, że temu co się działo, towarzyszyły pozytywne, nie zaś negatywne, uczucia: spokój, radość, a nawet ekstaza.

              Naukowcy stworzyli wiele hipotez wyjaśniających ten fenomen: od uszkodzenia mózgu, jego niedokrwienia czy niedotlenienia, poprzez nadmierne wydzielanie endorfin mających łagodzić ból i wywoływać euforię po psychoanalityczną tezę jakoby wizje są mechanizmem obronnym chroniącymi przed traumą emocjonalną związaną z odchodzeniem. Wciąż jednak są to jedynie hipotezy.
              • karmelowa_bombonierka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:04
                Kilka razy byłam bliska śmierci - miałam bardzo silną arytmię i zdarzało się że serce wpadało w taki rytm tudzież bezrytm że traciłam przytomność, siniałam i tylko cudem serce się restartowało gdy byłam już bliska zobaczenia tunelu ale wcześniej mój mózg już się żegnał z życiem z powodu niedotlenienia (nie było totalnie nagłe, bo serce trochę trzepotało i coś tam się sączyło, więc bardziej odpływałam w nieświadomość niż szłam i nagle padalam jak trup). I powiem Wam że ten moment przed zupełną utratą przytomności był mega, niesamowicie błogi i przyjemny. Z niczym co przeżyłam w życiu potem nie da się tego porównać. Absolutny, całkowity spokój, zdanie się na to co będzie, błogość mimo pełnej jeszcze świadomości że prawdopodobnie umieram. Być może po jakichś prochach ludzie czują coś takiego. Mam ogromną nadzieję że gdy przyjdzie mój czas - odejdę w taki właśnie sposób.
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:16
                  Zaserwuj sobie DMT i porównaj doznania.
                • lilia.z.doliny Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:52
                  moij tata umieral po wypadku- lekarze zawrocili go z drogi w ostatniej cgwili. wspomina czas przejscia jako magiczny i blogi. od tamrego czasu nie boi sie smierci
                  • ajr27 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 02:46
                    Potwierdzam, przechodziłam zapaść podczas operacji, zdążyłam się zdziwić, ze odpływanie jest takie przyjemne. Niestety' shot z adrenaliny brutalnie wybił mnie z tego błogostanu.
                    • piekna_remedios4 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:04
                      operacja w narkozie, rozumiem? Więc jakim cudem mogłaś cokolwiek świadomie poczuć?
                      • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:40
                        O swiadomej narkozie nie slyszalas?
                    • szmytka1 Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 17:37
                      Ja mialam zapasc podczas cc. Uczucie paniki dlaczego sie tak ciezko oddycha, przyduszenie po prostu, chec zaczerpniecia oddechu pelna piersia, potem lekkie otumanienie, problem z zebraniem mysli jakby. Zadnej blogosci bardziej rezygnacja i bezsilnosc Mialam tez utrate przytomnosci podczas pierwszego porodu, to wspominam jako wielka ulge bo bylam totalnie wyczerpana, ale nie kojarze mysli przed, nie bylo jakiegos szczefolnego ucUcia blogosci, wielkie wycErpanie, nic i przebudzenie.
                • pani_tau Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 09:21
                  Miałam identyczne odczucia tuz przed zemdleniem, które przytrafiło mi się raz w życiu. Totalna, błoga ulga przed osunięciem się w ciemność. Gdy się ocknęłam pierwsze co pomyślałam to, że jeśli tak by miała wyglądać śmierć to doprawdy nie ma się czym przejmować.
        • minniemouse Re: basniowe zaburzenia 21.12.19, 03:12
          memphis90 napisała:
          > Nie, nie, dziewczynka z zapalkami miała urojenia.
          >

          piromanka z głodowymi halucynacjami. moze być?

          M
    • krwawy.lolo Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 07:09
      Ja cały czas widzę "banasiowe" zaburzenia. Nie da rady otrząsnąć się z polityki.
    • mid.week Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 07:20
      Piekna i Bestia oraz Roszpunka - syndron sztokholmski
      • pelissa81 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 19:46
        o to to big_grin
      • majenkir Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 01:34
        Piękna to raczej gold digger wink.
    • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:09
      Jest taka bajka Andersena o żołnierzu, który w lochach spotyka psy strzegące pieniędzy, najpierw miedziaków potem chyba srebrnych monet, a na końcu złota. I powiem szczerze, dla mnie w tej bajce jest coś nie niehalo, ale co?
      • dziennik-niecodziennik Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:22
        Krzesiwo?
        • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:29
          Pewnie tak, miałam 12 lat, jak ją czytałam.
          • mgla_jedwabna Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 01:53
            Niehalo jest gwałt na księżniczce, wielokrotny.
            • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 08:25
              Kiedy się odbywa ten gwałt? Bo w opowiadaniu jest tylko o całowaniu.
              • morekac Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 09:45
                Molestowanie jest na pewno - no i żaden pisarz nie mogł wtedy wprost napisać o stosunkach seksualnych.
                Za to psy na rozkaz żołnierza zabiły rodziców królewny, ona zaś radośnie wyszła za owego wojaka.
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:28
                  "Za to psy na rozkaz żołnierza zabiły rodziców królewny, ona zaś radośnie wyszła za owego wojaka."
                  Pisałam o tym.
                  • mama-ola Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:58
                    1matka-polka napisała:

                    > "Za to psy na rozkaz żołnierza zabiły rodziców królewny, ona zaś radośnie wyszł
                    > a za owego wojaka."

                    To wybór partnera wbrew woli rodziców. Awantury w duchu: "Nie wyjdziesz za niego, po moim trupie!", "Jak nie zostawisz tego XYZ, ojciec zejdzie przez ciebie na zawał!", "Kogo ty przeprowadzasz do domu, chcesz nas do grobu wpędzić?!".
                    To się wcale nie zestarzało wbrew pozorom. Mam taką sytuację w rodzinie.
                    • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:09
                      No widzisz, nie pomyślałam o tym.
                      • mama-ola Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:20
                        Ja też nie dopóki nie postawiłaś pytania smile

                        Bardzo mi się podoba ten wątek, skłania do przemyśleń. Jako dziecko ich nie robimy, tylko bierzemy wszystko dosłownie. A jak dorastamy, to interesują nas prawdziwe historie, a nie baśnie.
                        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:28
                          Tez mi się podoba ale dziwię się, że tyle czasu już hula ten wątek, bo zazwyczaj takie rozważania nie maja tu wzięcia...
      • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:09
        Może ilustracje Lucji Sinkiewicz i Stasysa Eidrigeviciusa: https://jarmila09.files.wordpress.com/2010/01/krzesiwo_blog.jpg
        • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:13
          Ja to czytałam przed ponad trzydziestoma laty, i na pewno to były zwykłe ilustracje.
          • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:16
            Możesz przeczytać jeszcze raz, krótkie jest.
            • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:10
              Sorry, obsesje starego prawiczka-homoseksualisty mnie nie podniecają. Z Andersena mi się najbardziej podobają duńskie praliny z manufaktury dostarczającej na królewski dwór, miałam takie w puszce z ilustracjami z bajek Andersena. I tyle.
              • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:13
                On nie był homo, raczej bi, lubił się przebierać, bawić lalkami, ogólnie był inny, był bardziej tym plusem przy LGBTQ+
                • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:20
                  Doczytałam, dzięki za linka. Nadal mnie nie interesuje. Ale ciekawszy niż józek i już dawno martwy, co jest na +.
        • bulzemba Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 17:18
          Co za poyeb tak maluje i co ćpała osoba która umieściła to szkaradztwo w książce? A ja musiałam jeszcze za tę książkę podziękować bo w prezencie dostałam. Brrrr
      • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:52
        Nie wiem co jest nie tak z "Krzesiwem", ale też to czułam. Może udało mu się ukazać w nim jakieś pierwotne zło, jakąś obrzydliwość psychopatyczną?
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:59
          Żołnierz psychopata i księżniczka, która ochoczo za niego wychodzi, mimo, ze właśnie wybił jej całą rodzinę i poddanych...
          • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:09
            Aż sobie przeczytam jeszcze raz po 40 latach smile
            • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:13
              Ja właśnie przeczytałam i nie czuję...
              • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:42


                +0




























                Przeczytałam przed chwilą i już wiem o co chodzi. Choć baśnie są zawsze pełne przemocy i cierpienia, to pozytywny i wygrywający na koniec bohater ma jakiś szlachetny cel albo broni się po prostu przed wrogami i nie sieje zniszczenia bez potrzeby. Tu żołnierz wracający z wojny, czyli zdemoralizowany i nawykły do bezsensownej przemocy, morduje jak leci bez drgnienia powieki nawet jak nie musi, począwszy od czarownicy. Potem bierze sobie księżniczkę do łóżka bo taki ma kaprsys. Na koniec zwycięża zło czyli socjopatyczny żołnierz i jego zachcianki. Nie pokonuje złego króla czy innych sił z ciemnej strony mocy, nie ma mowy o tym, że zamordowany król i jego żona byli złymi ludźmi jak to zawsze jest w baśniach gdy dochodzi do krwawych czynów. A najgorsze jest to, ze wszyscy, łącznie z córką zamordowanych, cieszą się i radują obrotem sprawy. To opowieść o tym, że zwycięża przypadek, brutalna siła, zło, nie ma kary tylko przypodchlebny rechot gawiedzi. Dziecko przyzwyczajone do baśni brutalnych co prawda ale z morałem, może być przerażone czymś takim. Więc byłam mając te 8-9 lat.
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:52
                  "Dziecko przyzwyczajone do baśni brutalnych co prawda ale z morałem"
                  Jeśli zaserwujemy Grimm jak leci, to tam też są bajki bez tego morału, który wyznacza granice postępowania, chociażby bajka o kotku i myszce (uczciwa myszka zjedzona przez kotka) którą już linkowałam.
                  www.grimmstories.com/pl/grimm_basnie/spolka_kota_z_mysza
                  • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:56
                    A końcówka jest taka: "Widzisz, tak to na świecie bywa."
                  • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 12:10
                    Pewnie ze są takie baśnie i bajki, ale "Krzesiwo" pokazywało ze tak to na świecie bywa bez ubierania zła i bezwzględności w futra zwierząt wink
      • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:47
        Do tego zolniez przemocowiec!!
      • ga-ti Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 20:28
        Nie pamiętam dokładnie treści (tego żołnierza i jego czynów nie kojarzę wcale), ale pamiętam, że te psy miały wielkie oczy, każdy następny chyba większe i tych oczu się bałam.
        Swoim dzieciom nie czytałam wielu z tych baśni, a te, które czytałam były zdecydowanie lajtowo przetłumaczone.
    • nikita1906 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:28
      Wszyscy ze Stumilowego Lasu mają zaburzenia
      • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:30
        No co ty, Kangurzyca z dzieckiem nie mają zaburzeń.
        • iwles Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:37


          a daj spokój: nadopiekuńcza matka i dziecko maminsynek wink
          • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 09:51
            No, ale to Maleństwo jednak big_grin
            • kiddy Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:16
              Ale gdzie jest ojciec?
              • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:57
                Pokicał do innego lasu.
                • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:09
                  Czyli z życia wzięte.
        • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:50
          alpepe napisała:

          > No co ty, Kangurzyca z dzieckiem nie mają zaburzeń.
          >

          Kangurzyca ma odpieluszkowe zapalenie mózgu.
          Posiaczek zespół lęku uogólnionego albo syndrom stresu pourazowego.
          Tygrys narcyz i megaloman.
          Królik pracoholik.
          Puchatek zaburznia odżywiania.
          • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:53
            Kłapouchy depresja i ból istnienia.
          • abecadlowa1 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 16:44
            aandzia43 napisała:

            > Puchatek zaburznia odżywiania.

            A nie upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym tzw. bardzo mały rozumek?
          • piekna_remedios4 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:05
            >Królik pracoholik.

            królik neurotyk!
    • wapaha Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:41
      Jas i Małgosia - czarownica miala zaburzenia odźywiania plus fetysz otyłości
      Śpiąca Królewna - narkolepsja
      Królewna Śnieżka- choroba sieroca, nadopiekunczosc, jej macocha - narcyzm

      Kopciuszek - przemoc ekonomiczna, niewolnictwo

      Kaczka dziwaczka- schizofrenia

      • lilia.z.doliny Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 08:54
        big_grin
        byl jeszcze Grzes notoryczny klamca i permanentnie zmeczony Dyzio na łące.

        A co powiecie o tym?

        Spadł kiedyś w lipcu
        Śnieżek niebieski,
        Szczekały ptaszki,
        Ćwierkały pieski.

        Fruwały krówki
        Nad modrą łąką,
        Śpiewało z nieba
        Zielone słonko.

        Gniazdka na kwiatach
        Wiły motylki.
        Trwało to wszystko
        Może dwie chwilki.

        A zobaczyłem
        Ten świat uroczy,
        Gdy miałem właśnie
        Przymknięte oczy.

        Gdym je otworzył,
        Wszystko się skryło
        I znów na świecie
        Jak przedtem było.

        Wszystko się pięknie
        Dzieje i toczy...
        Lecz odtąd często
        Przymykam oczy".


        to po kwasie, c'nie?
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:14
          To raczej zwykły sen, kiedy Tuwim to napisał? LSD po raz pierwszy został zrobiony w 1938.
          • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:35
            Albo jakieś rośliny halucynogenne.
          • asia_i_p Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:04
            Ale opium było w modzie już za Tuwima.
            • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:12
              Ale to nie jest substancja halucynogenna, prędzej napisał to po grzybach albo po innych roślinach.
              • mona-taran Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:47
                Zeżarł chleb z żyta ze sporyszem :p
            • morekac Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 19:17
              Za Tuwima? Już Teoś Różyć był morfinistą.
              • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 07:59
                Morfina nie wywołuje halucynacji.
                • rosapulchra-0 Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 17:48
                  1matka-polka napisała:

                  > Morfina nie wywołuje halucynacji.
                  >


                  Nie masz pojęcia o czym piszesz. Motto na jak najbardziej wywołuje halucynacje, czego dowodem jestem ja.
                  • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 19:09
                    🤗
                  • agrypina6 Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 20:46
                    😂😂😂
            • chatgris01 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 08:17
              Za Tuwima to w modzie były pejotl, meskalina i eter, halucynogenne jak najbardziej. Witkacy eksperymentował z nimi intensywnie...
        • obrus_w_paski Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:30
          Grześ nie był kłamca tylko ciotka go wystawiła. Pamietam jak byłam mała, strasznie na tr ciotkę byłam zła. Najpierw mu wmawia ze dała list do wysłania, dręczyła go zeby opowiedział co z listem zrobił, a potem okazało się, ze to podpucha
          • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:29
            Grzesiowi brakowało odwagi cywilnej albo był zapominalski.
            • szeptucha.z.malucha Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:00
              Moim zdaniem miał problemy z pamięcią i próbował je tuszować, tudzież zespół unikania wymagań, wtedy w ramach samoobrony zmyśla sięwink
              • majenkir Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 01:41
                szeptucha.z.malucha,
                Nie na temat, ale bardzo podoba mi sie Twoje forumowe imie tongue_out.
          • klaramara33 Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 21:04
            Potwierdzam to ciotka była kłamczuchą, nie Grześ, on miał wyobraźnię duża.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 18:15
          Kiedyś Szymborska mówiła, że jak czyta analizy swoich wierszy to zastanawia się co piszący brał ;P.
          Poeci mają przesrane, napiszą coś co jest spójne, ładne i zaraz wszyscy analizują i doszukują się drugiego, trzeciego .... dziesiątego dna a im tylko pasowały słowa do chwili ;P
      • majenkir Re: 19.12.19, 01:38
        wapaha napisała:
        > Śpiąca Królewna - narkolepsja



        I nekrofilia big_grin.
    • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 09:51
      W bajkach roi się od psychopatycznych narcyzów, mitomańskich krętaczy i innych wykolejeńców, to takie plemienne ostrzeżenie przed tego typu osobami, które często pojawiają się znikąd i pozostawiają po sobie zgliszcza. Typowy psychopata w bajkach to wilk w owczej skórze.
      A złej macochy nie trzeba daleko szukać, to czysta biologia smile, wystarczy poczytać wątki o gromadzeniu zasobów dla SWOICH dzieci.
      • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 13:45
        1matka-polka napisała:

        > A złej macochy nie trzeba daleko szukać, to czysta biologia smile, wystarczy poczy
        > tać wątki o gromadzeniu zasobów dla SWOICH dzieci.
        >

        Zla macocha to ciemna, znienawidzona strona prawdziwej matki; albo depresyjna- ta ktora np. zaluje ze zalozyla rodzine
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 14:49
          "Zla macocha to ciemna, znienawidzona strona prawdziwej matki; albo depresyjna- ta ktora np. zaluje ze zalozyla rodzine"
          Równie dobrze, to jest opis prawdziwej macochy, bo kiedyś np. kobiety częściej umierały przy porodach, a ich dzieci trafiały pod opiekę dalszej rodziny albo macochy właśnie. Macochy, która miała swoje biologiczne dzieci i takiego podrzutka. Wystarczy poczytać wątki na ematce, jak bardzo kobiety nienawidzą cudzych dzieci, jeśli muszą się z nimi dzielić zasobami.
          • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 14:58
            Czytam, czytam, ematkowe "dzielenie zasobami" jest jednym z moich ulubionych lejtmotywow
            • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 15:02
              No kurna, któraś kiedyś przywaliła takim tekstem na ten temat, że mało nie padłam z wrażenia ale nie pamiętam...hehe
              • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 15:04
                trzeba notowac matenko
    • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:22
      Mnie zastanawia od jakiegoś czasu jakie są przekazy bajek Andersena?? Córka czytala jako lekture i np taka Calineczka?? Nosz jaki to ma przekaz?? jaką wartość?? Tylko ja porywali kolejni dzentelmeni zeby brać siłą za żonę.Udało jej sie uciec...spotkała króla elfów, ktory tez ją "sobie wziął" i jeszcze zmienił jej imię, nie pytając czy ona na to ma ochote...i ze to niby happy end jest. MOja córka powiedziała, mi ze Calineczka miała bardzo smutne życie i na koncu jej sie wcale nie poprawiło...
      • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:30
        Andersen po prostu lubował się w opisywaniu cierpienia swoich postaci i tyle.
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:37
          www.newsweek.pl/andersen-zyciorys-biografia-andersena-wstretne-kobiety-i-seks/fey98n4
          "Wpatrzony w siebie egotyk, łasy na pochlebstwa parweniusz i seksualny frustrat, czuły na wdzięki obu płci...O zahamowaniach seksualnych Andersena w stosunku do kobiet wspominają niemal wszyscy jego biografowie. "

          Taki utalentowany józek...
          • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:38
            "Z taką samą odrazą wspominał przyrodnią siostrę Karen-Marie, pensjonariuszkę domu uciech ciotki, folgującą bez zahamowań seksualnym pragnieniom. To jej imieniem nazwał zepsutą i dziką bohaterkę baśni „Czerwone buciki”, która zamiast opiekować się chorą krewną, idzie na bal w czerwonych pantofelkach, a za karę zła wiedźma ucina jej nogi. "
            Brat samiec jak malowany big_grin
            • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:51
              Uwielbialam ta bajke. Mroczna.
            • mgla_jedwabna Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 02:04
              Czerwone trzewiczki. I o żadnym balu chyba nie było mowy, bo nosiła je dziewczynka dopiero przystepująca do konfirmacji. Nogi obciął jej anioł za to, że podczas nabożeństwa myślała o trzewiczkach, a nie o Bogu.
              • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 08:16
                Istnieje również tłumaczenie, Czerwone buciki, i jest bal, na który Karusia idzie zamiast opiekować się dobrą panią a potem nie może ściągnąć tych trzewików, a że trzewiki każą jej tańczyć, to idzie do kata, żeby jej obciął nogi. Czyli tylko wiedźma się nie zgadza ale czego oczekiwać od lewaczki piszącej ten artykuł, z którego to zacytowałam.
                wolnelektury.pl/katalog/lektura/czerwone-buciki.html
        • afro.ninja Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:42
          A w polskiej szkole podstawowej Andersena od groma. Mnie te bajki zawsze w pewien sposb obrzydzaly. Nie bylo w nich nic dziecięcego, takie sa bolesnie dorosłe.
          • skorek Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:06

            basnie, BAŚNIE nie bajki.

            Dla lepszego zrozumienia polecam:


            BRUNO BETTELHEIM "CUDOWNE I POŻYTECZNE".


          • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:18
            Bajki to po prostu nie do końca świadome, bo nie wiadomo kto to wymyślał, ujawnienie i próby leczenia najpopularniejszych ludzkich traum.
          • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:42
            I nie maja żadnego przekazu tak naprawde...Nie wiem gdzie ta wartość tych lektur...
            • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:54
              Wartość jest taka, ze jest szczegółowy opis toksycznych krętaczy i ich podstępnych zachowań i kary, która ich spotkała, chociaż nie zawsze. Tu archetyp psychopaty, czyli wilk udający jagnię:
              pl.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%B3%C5%82ka_kota_z_mysz%C4%85
              A tu naiwna myszka i kot, który na końcu ją zjadł.

              pl.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%B3%C5%82ka_kota_z_mysz%C4%85
              • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:57
                Znaczy wilk, który udaje koźlą matkę:
                pl.wikipedia.org/wiki/O_wilku_i_siedmiu_ko%C5%BAl%C4%85tkach
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:02
                  A to jest dobre, jeśli ty i twoja żona jesteście leniwymi bułami, to nie kupuj sobie gęsi.
                  pl.wikipedia.org/wiki/O_Jasiu_leniuchu
                  • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:07
                    Tutaj złodziej i mitomanka zostali ukarani, w dodatku nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, a po nocy nastaje dzień, itp...
                    pl.wikipedia.org/wiki/Stoliczku,_nakryj_si%C4%99
                  • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:08
                    Zajebista bajka.
                  • majenkir Re: 19.12.19, 20:43
                    1matka-polka napisała:
                    > A to jest dobre, jeśli ty i twoja żona jesteście leniwymi bułami, to nie kupuj
                    > sobie gęsi.



                    big_grinbig_grinbig_grin To jest prawdziwa bajka??
                    • 1matka-polka Re: 20.12.19, 13:33
                      Noo😁
                      • 1matka-polka Re: 20.12.19, 13:42
                        A bajka o Jasiu leniuchu kończy się tak: "Pewnie - odrzekła Kasia. - Zawsze jeszcze zdążymy na czas. Wiesz, że ślimaka zaproszono kiedyś ka wesele, a on szedł i szedł, aż trafił akurat na chrzciny. A przed samym domem poślizgnął się przełażąc przez płot i powiedział: jak kto się śpieszy, to diabeł się cieszy."
              • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:10
                Ale tu nie ma tak naprawde przekazu, jakiegoś nie wiem morału. Czepiam sie tej calineczki...no coż nam to dzieło daje. Porywa sobie ją jeden i drugi, na koncu praktycznie jak rzecz bierze trzeci (tyle ze piekny...). Matka tyle lat czekała na dziecko i jej to dziecko porwali...NIe wiem po co to w lekturach. Zmiast zachęcic dzieci do czytania daje sie nudne (tak to jest nudne), nie na ich poziomie baśnie bez przekazu, bez morału...bo napisał je Andersen. O wow.
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:30
                  U Andersena możesz się dowiedzieć czym charakteryzują się świry, czego się boja a co im sprawia przyjemność, o życiowych tragediach, tragicznej miłości, niespełnieniu, tęsknocie, bólu istnienia, cierpieniu, obsesjach, lękach ale są i takie ku pokrzepieniu serc, np. Brzydkie kaczątko albo Calineczka właśnie, jak na tamte czasy, to szczęśliwe zakończenie. A Świniopas, Nowe szaty cesarza? Też nie czujesz?
                  • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:57
                    Otóż to, Andersen świetnie czuł i potrafił ubrać w fabułę ludzką psychiczną i społeczną nędzę. Że sam był przy tym świrem? A co to kogo obchodzi, gdyby nie był to nie zostawiłby nam tych bezbłędnie docierających do środka umysłu i werbalizujących nasze lęki i obawy opowiastek. Taki jest pożytek z baśni i taki mamy pożytek z Andersena.
                    • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:00
                      Serio serio? Dla mnie to do spuszczenia w kiblu. I piszę to jako filolożka, która różne dziwactwa czytała obowiązkowo.
                      • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:02
                        Nowe szaty cesarza? Nie bluźnij.
                    • simply_z Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:17
                      zacznijmy od tego, ze to nie sa bajki dla dzieci ale opowiastki dla doroslych.
                      • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:19
                        Wolę netflixa
                        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:28
                          Netflix jako co? Bo seriale ich produkcji nudzą mnie niemożebnie. W ogóle ten pomysł, żeby z filmów robić seriale jest dla mnie poroniony. I każdy taki współczesny serial, który oglądałam, to można by zmieścić w 120 minutach.
                      • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:23
                        simply_z napisała:

                        > zacznijmy od tego, ze to nie sa bajki dla dzieci ale opowiastki dla doroslych.

                        Zgadza się, duża część na pewno.
                      • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:24
                        To po wuj to jest w kanonie lektur dla 7 latków??
                        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:29
                          "To po wuj to jest w kanonie lektur dla 7 latków??"
                          A które są w tym kanonie?
                          • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:52
                            Brzydkie kaczatko dzirci katuja jako opowiesc o tolerancji. Tyle ze o doslownie. Trzeba tolerowac brzydkich bo kiedys wypieknieja big_grin
                          • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 23:54
                            Wybrane...nauczyciel sobie wybiera.
                    • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:18
                      Ok jak kto chce niech sobie czyta ...ale nie wiem czemu to jest wciskane na lekture. Wszystkie dzieci sie tym w klasie umeczyły. Moja była przerazona ze takie ksiazki bedzie czytac przez cała szkołe (jej pierwsza lektura, myslała ze kazda to bedzie taki gniot)...powiedziałam, ze będą duzo ciekawsze tez.
                      • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:21
                        Pamiętam własne rozczarowanie, bo akurat baśnie Andersena i braci Grimm były czytane w przedszkolu i miałam niejasne miłe wspomnienia. By nadrobić własne braki, wypożyczyłam Andersena i cóż, z racji nawyku czytania przeczytałam wszystko, z kronikarskiego obowiązku, ale nie zachwyciło wtedy. Nadal nie zachwyca.
                        • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:25
                          Ja moim dzieciom nie czytałam (a od małego codziennie czytamy dzieciom). W przedszkolu tez nie czytano. Teraz mamy tyle ciekawych ksiazek, opowiadnian do dyspozycji, ze nie wiem po co to czytać dzieciom.
                        • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:28
                          Baśnie Andersena w grubaśnym zbiorze zawierającym chyba wszystkie wówczas na polski przetłuamczone, drobnym drukiem i bez ilustracji, dostałam w prezencie w drugiej klasie podstawówki i przeczytałam je od strzału. Potem przeczytałam pewnie większość dostępnych baśni bo byłam maniakiem czytania. Te podobały mi się najbardziej, taki gust smile
                          • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:28
                            Tez byłam maniakiem (jak dostałam antologie noweli polskiej to przeczytałam w wakacje...oj sniło mi sie potem długo). Mowie, kazdy sam jak chce to neich czyta. Dla mnie te basnie mają marną wartośc jako lektury szkolne...szczególnie ze są serwowane na poczatku. MOje dziecko przemęczyło i wróciło do swojej ksiazki....pytałam inne mamy "tragedia", dzieci sie umeczyły, wiecej lektur nie chcą...no efekt świetny!!
                        • zuleyka.z.talgaru Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 17:29
                          A ja baśnie Grimmów uwielbiam w wydaniu krytycznym. Andersen z wiekiem też mi lepiej wchodzi.
                      • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:29
                        Moja w szkole tego nie czytała.
                      • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:46
                        Która baśń jest lekturą i w której klasie?
                        • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:01
                          W 1 wybrana Andersena. I tak dobrze bo u nas nauczycielka ograniczyła sie do jednej. Kolezanki syn czytał 2.
                        • aerra Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:02
                          Głowy teraz nie dam która w której klasie (1 albo 2), ale mój przerabiał Królową śniegu, Calineczkę i Brzydkie kaczątko.

                          A ja osobiście Andersena nie lubię, nigdy nie lubiłam, nawet jako dziecko. Baśnie braci Grimm tak, Andersena nie.
                • yuka12 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 00:28
                  Bo basnie Andersena czy nawet braci Grimm nie sa w zasadzie dla dzieci z dzisiejszego tzw. pierwszego swiata. Te dzieci zostaly wychowane we wzglednym spokoju, dobrobycie i wg okreslonych zasad, a ich odbior swiata basniowego uksztaltowal Disney i bajki z tv.
                  Bardzo lubie basnie Andersena (mam caly tom w "doroslym" wydaniu), Grimmow, ludowe basnie polskie i wszystkie inne oryginalne ludowe podania i legendy. Przeczytalam swego czasu nawet chinskie. Ich wszystkich moralem jest nauka o rzeczywistosci, przedstawienie swiata, jaki jest, przygotowanie do doroslosci. Dla twojego dziecka Calineczka jest nudna i bez kontekstu, dla dziewczyny z biednej wiejskiej przedwojennej i zaraz powojennej wsi dawala nadzieje na wybor, zachecala do walki. Nawet jezeli ten ksiaze elfow dal nowe imie (wiekszosc kobiet w naszym kraju przyjmuje nazwisko meza), to i tak daje Calineczce szanse na lepsze zycie (ktore sama chce) niz w podziemiu z kretem (gdzie byla nieszczesliwa).
                  Bardziej od Andersena frapuja mnie oryginalne basnie Grimmow - tam to sie dzieje smile.
                  • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:13
                    Ale gdzie ten wybór?? Wyjasnij. Najpierw zabrała ją żaba dla swojego syna, potem kret dla siebie.. na koniec wziął sobie jak rzeczy król elfów. NO fakt piękny był...ona tam jest jak przedmiot. No bardzo przepraszam ze moje dziecko nie jest biedną sirtoką i ta baśn totalnie jej do gustu nie przypadła. Jest normalna 7latką dla ktorej opowiadanie ze dziecko urodziło sie z kwiatkla a potem uciekło trzymajac sie motylka jest zbyt infantyle, a głeboki sens znow za trudny...Kazdy ma swoje gusta, mozesz lubować się w baśniach, co nie zmienia faktu, ze jest to fatalny wybór na lekture w 1 klasie podstawówki...
                    • umi Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 15:46
                      Zawsze mozna wyjasnic dziecku, ze tak kiedys traktowano dziewczynki, kiedy mezczyzni stanowili o wszystkim suspicious I pokazac, ze ten swiat byl niesprawiedliwy i dlatego kiedy cywilizacja sie rozwinela, przeminal.
                      Swoja droga dobrze, ze to widzi i umie nazwac.
            • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:43
              hanusinamama napisała:

              > I nie maja żadnego przekazu tak naprawde...Nie wiem gdzie ta wartość tych lektu
              > r...
              >

              Dajcie spokój Andersenowi, jego bajki mają jak najbardziej przekazy różne, nie mniej ich mają od innych baśni. Gdyby były wyprane z treści nie byłyby czytane tak chętnie od 200 lat. I nie też napewno bardziej straszne czy pokręcone od np. baśni Grimmów.
              • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:19
                Jedna i drugie jak dla mnie do czytania dla chętnych. Andersen od lat w kanon ie lektru wiec znają wszyscy....ja swoim dzieciom tego nie czytałam, bo dla mnie wartośc żadna...
              • kosmos_pierzasty Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:40
                Lubię i cenię Andersena, wg mnie to najpiękniejsze baśnie, ale raczej dla... dorosłych 🙂
                • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:29
                  NO ale ja o tym pisze. to jest lektura dla 7 latków...
                  • kosmos_pierzasty Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:34
                    Moja nie miała...
              • tt-tka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 12:29
                aandzia43 napisała:


                > Dajcie spokój Andersenowi, jego bajki mają jak najbardziej przekazy różne, nie
                > mniej ich mają od innych baśni. Gdyby były wyprane z treści nie byłyby czytane
                > tak chętnie od 200 lat.

                Wlasnie, wlasnie. A niektore rzeczy nawet antycypowal, Ksiezniczka i swiniopas i to sprawdzanie, kto z poddanych co bedzie mial w garnku danego dnia, Wielki Brat od zawsze patrzy smile
        • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:50
          Ze Andersen byl jomoseksualista wydedukowalam z bajek. Tylko w tym ukladzie brzydkie kaczatko ma sens. Inaczej jest totalnie bez sensu!
          • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:11
            "Ze Andersen byl jomoseksualista wydedukowalam z bajek. Tylko w tym ukladzie brzydkie kaczatko ma sens. Inaczej jest totalnie bez sensu!"
            A co to ma wspólnego?
            • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:20
              Bajka o kaczatku ma sens tylko i wylacznie jak uznamy ze ta kaczka nie jest brzydka tylko “inna”. I na koniec trafila miedzy “labedzie” i wszystko sie dobrze skonczylo
              • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:29
                Doslownie rozumiec tez idzie.
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:45
                  Dokładnie, mało to brzydkich, co są odrzuceni tylko z powodu swojej brzydoty?
                  • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 23:55
                    Ale na koniec pięknieją???
                    • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 08:03
                      Prędzej czy później przychodzi samooakcetacja, bullying się kończy, znajduje się kogoś pasujacego do siebie, nie wszyscy mają takie szczęście oczywiście.
                      • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:14
                        Ale tam nie dochdozi do samoakceptacji...nagle staje sie najpięknieszy w całej okolicy i kaczy bracia mu zazdroszczą...
                        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:14
                          A wiesz, co to jest metafora?
                          • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:16
                            Przypowieść, parabola, alegoria, symbol?
                          • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:17
                            Nie no coś w życiu o czyms takim nie słyszałam...
                        • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:15
                          To takie uproszczenie.
                        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:42
                          "Ale tam nie dochdozi do samoakceptacji"
                          A wyobrażasz sobie sytuację, kiedy ktoś jest obiektywnie ładny a wydaje mu się, że jest brzydki?
                    • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 12:02
                      hanusinamama napisała:

                      > Ale na koniec pięknieją???
                      >

                      Jakaś istota przychodzi na świat w społeczności (kury i kaczki) do której nie pasuje, bo predysponowana jest do innych wartości. Śmieszy i denerwuje swoją odmiennością traktowaną jako brzydota. Andersen urodził się w biednej dzielnicy, biednej rodzinie, w prostym i pełnym walki o przetrwanie świecie. Od początku był inny, poza tym ze brzydal z urody, to pełen talentów i zachowań, które niekoniecznie cieszyły się uznaniem w jego środowisku. Raczej śmieszyły, może denerwowały. Na pewno cierpiał. Potem znalazł grono ludzi, którzy bardziej niż sąsiedzi i rodzina, doceniali to jaki jest, bo byli do niego podobni. Łabędzie. Wyewoluował, okrzepł, oszlifował swój diament. Z brzydkiego łabądka stał się łabędziem. W pełni ukształtowanym cenionym obywatelem. Taki sukces musiały docenić nawet nie rozumiejące do końca na czym polega wartość łabędztwa kaczki wink
                      • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 12:16
                        Tak 🤗
              • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:43
                "ze ta kaczka nie jest brzydka tylko “inna”"
                Inna, to nie znaczy akurat homoseksualna, jest mnóstwo opcji. A takich kur, co chcą wszystkich wciskać w swoje ramy, też dużo w społeczeństwie. Poza tym z tego, co piszą, to Andersen oprócz tego, że bezskutecznie szukał swojej tożsamości, to był jeszcze niezgrabny i brzydki.
              • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 16:04
                ichi51e napisała:

                > Bajka o kaczatku ma sens tylko i wylacznie jak uznamy ze ta kaczka nie jest brz
                > ydka tylko “inna”. I na koniec trafila miedzy “labedzie” i wszystko sie dobrze
                > skonczylo

                Kobieto, młode łabędzie są brzydkie, w przeciwieństwie do młodych kaczek czy kur. Baśń jak najbardziej ma sens bez grzebania się w homoseksualizmie. Morał bezmi: bywa że piękne docelowo jest brzydkie u zarania czyli to co wartościowe bywa chropawe i nieatrakcyjne na początku.
                • umi Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 21:07
                  Dokladnie tak. Tam nie ma nic o homoseksualizmie akurat. Jest podkreslana przemiana - z brzydkiego pisklaka w pieknego ptaka. Akurat ta bajka jest calkiem niezla, zwlaszcza dla dzieciakow ktore w jakims okresie rozwoju nie zachwycaja uroda.
      • asia_i_p Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:11
        Nie no, Calineczka jest o szukaniu tożsamości, swojego miejsca w świecie. Przecież ona jest elfem, tylko beskrzydłym, i różne "gatunki" (ludzie, ropuchy, chrabąszcze, itd.) usiłują ją przygiąć do swojej miary i nie pasuje. Aż znajduje miejsce, gdzie pasuje i gdzie jej imię zostaje zmienione, bo poprzednie imię podkreślało przede wszystkim jej odrębność, niepasowanie.

        Nie mówiąc o tym, że te baśnie się po prostu świetnie czytają, facet ma talent do budowania obrazów bardzo krótkimi aluzjami.
        • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:22
          Tak i przyhocdzi sobie piekny Elf i mowie, Ja ciebie biore za żonę i zmieniam ci imię...a ty nadal nie masz nic do gadania...
          • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:44
            "a ty nadal nie masz nic do gadania..."
            Jak widać jej się to spodobało, nie każdy jest liderem, wręcz odwrotnie, większość woli się podporządkować.
          • livia.kalina Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:45
            Ale ona tam się odnajduje a słowa elfa tylko potwierdzają akceptację jej wyboru. Inni mówili jak elf i nic to nie wnosiło.

            Wczoraj właśnie zaczęłam czytać Baśnie Andersena młodszemu (od Choinki) i mam z tego mnóstwo uciechy. Dla mnie to najlepiej zapamiętana książka czytana przez rodziców. Do dzisiaj sobie mówię:”ach kochany Augustynie wszystko minie, minie, minie...”.
            • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:52
              " i mam z tego mnóstwo uciechy."
              Nie dziwie się, Andersen pisał o takich, jak ty.
              • iwles Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:18


                o tobie też pisał big_grinbig_grinbig_grin
                • livia.kalina Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:27
                  Facet od lat udający na forum kobietę, komuś innemu zarzuca dziwność. Andersen gdyby żył miałby niezły materiał na baśń.
                  • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:34
                    Polityczny troll wabiący głuptaków do Krainy Zabawek.
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:35
                  Już się trolle zbiegły.
                  • iwles Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:14


                    a jakie to zaburzenie, mówienie o sobie w trzeciej osobie liczby mnogiej ?
                  • rosapulchra-0 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 07:34
                    Nie. To ty trollujesz.
            • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:21
              No to ja mogli zabrac do miasteczka elfów czy gdzie tam zyja...a nie brac za zone, zmieniac imie. Dziecko całe zycie zabierane z miejsca na miejsce, nikt sie nigdy nie zapytał czego ona chce. Róznica miedzy ropuchem a królem elfów taka, ze ten drugi ładny...i tyle. kazdy ją sobie brał...
            • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:23
              Livia jak kto chce niech czyta sobie czy dzieciom (serio????). Ja nie rozumiem, czemu to w lekturach, dzieci nie byly zachwycone, nie ta tematyka, dla takich dzieci zero przekazu (moze ty w tym widzisz głębszy sens). Dzieci na poczatku swojej historii z czytelnicwem powinny dostac do czytania ksiązki miłe, przyjemne, ciekawe...zeby je zachęcic do czytania (nie kazde dostanie taka ksiazke w domu).
              • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:41
                Baśnie nie mają być przyjemne i miłe, baśnie to m. in. katharsis, taka ich rola w życiu młodego człowieka. Ale jasne, książki miłe i przyjemne oraz ciekawe i pożyteczne w sposób inny niż baśnie też powinny istnieć. I istnieją, od początku świata, tak jak baśnie.
                • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:31
                  Kutwa...lektura jako katarsis dla 7 latka!!! Moja osobista nie poczuła po tym oczyszczenia, powiedziała, ze calineczka miała bardzo smutne zycie, jej zdaniem basn nie konczy sie szczesliwie dla calineczki i jeszcze pewnie mama za nią tęskniła (tak, tak rozumuje wiekszosc 7latków) i z ulgą wróciła do swojej ksiązki (ktora przeczytał juz z chęcią).
                  • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:59
                    Która baśń? Nie, w większości to zdecydowanie nie są baśnie dla siedmiolatków.
                    • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:00
                      Aaa, Calineczka.
                    • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:03
                      Ale Andersen (wybrana baśn) jest w lekturach własnie dla 7 latków! O tym pisze. Ze ktoś to lubi czytać, ok kazdy ma inny gust.
                  • zetkaad Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:43
                    No to hanusia się dowiedziała, że niektórzy mają w życiu niefajnie. Lektura też nie zawsze jest przyjemniścią.
                    • hanusinamama Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:16
                      Ale ja sie dowiedziałam?? Czy moje dziecko? Poza tym moje dziecko doskonale wie ze niektórzy w życiu mają niefajnie, razem ze mną pomaga robić co roku paczki dla dzieci z DD, pomagała zbierac rzeczy dla gajusza u siebie w szkole i razem jechałysmy to zawieźć. Ja piszę ze to jest totalnie nietrafiona lektura w 1 klasie. Ze na poczatku te lektury powinny zachęcać do czytania, a nie zniechęcać.
                      • zetkaad Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:26
                        Forumki tłumaczą czym jest baśń. Dziecki powinno w szkole omówić jedną klasyczną baśń.
                      • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 13:59
                        Prawda jest, ze nie wszystkie dzieci lubia basnie, ale wszystkie znajda w nich rozne odczuwane emocje i ktoras basn zawsze pozostawi jakis slad.
                  • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 14:22
                    hanusinamama napisała:

                    > Kutwa...lektura jako katarsis dla 7 latka!!! Moja osobista nie poczuła po tym o
                    > czyszczenia, (...) i z ulgą wróciła do swojej ksiązki
                    > (ktora przeczytał juz z chęcią).
                    >

                    Niestety, z takich pop-obserwacji histeryczno-parentingowych (czyli kompletnego niezrozumienia tematu) napedzajacych masowy popyt, zrodzil sie nawal szitowych "dzieciecych" wersji tradycyjnych basni- czyli glupawe, przytepiajace historyjki otrzymane po amputacji calego sensu.
                    Basnie swoja droga jak najbardziej ewoluuja wraz ze zmieniajacymi sie czasami, pojawiaja sie nowe wersje dostosowane do nowych problematyk, i to jest normalne- problem w tym, ze dzisiaj bardzo rzadko robi sie to trafnie i inteligentnie, idziemy w ilosc.

                    Basnie nie sa "opowiastkami dla doroslych", nawet te Andersenowe. Basnie sa dzieciom przydatne.
                    Za Bettelheimem- wystepujace w nich omawiane motywy i sytuacje, pomagaja dziecku skonfrontowac sie z jego pierwotnymi lekami i fantazjami, ktorych nie rozumie, z ambiwalentymi uczuciami wobec rodzicow itp.
                    Dziecko nie tylko dowiaduje sie, ze inni maja takie same, ale tez uczy sie sobie z nimi radzic. Czyli pomaga mu to zrozumiec samego siebie, latwiej stawic czolo wielu problemom, a wiec tez lepiej sie rozwijac.

                    Nie ma tutaj znaczenia wychowanie dzisiejszych dzieci w dobrobycie, szczesciu i milosci, bo przekaz basni jest ponadczasowy, tak samo jak etapy rozwoju malego czlowieka. Przykladanie ich kropka w kropke do rzeczywistosci naszych czasow nie ma oczywiscie sensu.

                    Poza tym, dzieci sa madrzejsze niz wam sie wydaje, potrafia zlapac sens basni, nawet jesli nie potrafia go wyartykulowac i nie zawsze odbieraja wszystko jedynie doslownie- to raczej rodzice odbieraja je zbyt doslownie robiac prozaiczne "dorosle" interpretacje (z ciekawostek- jest taki eksperyment- Fairy Tail Test- robiony na dzieciach 6-12 lat w celu potwierdzenia teorii Bettelheime'a). Mysle, ze dzisiaj basnie omawiane w szkole moga posluzyc przynajmniej do rozmowy na rozne tematy, ale do tego trzeba zaufac i dzieciom i nauczycielom.
                  • antoninanana Re: basniowe zaburzenia 21.12.19, 06:39
                    Hanusinamama czy Ty masz autyzm? Powtarzasz w tym wątku jedną i tę samą myśl ze 20 razy. Ileż można?
                    Andersen to literatura. Zwykłe kaczki tego nie rozumieją i tyle.
                    • 35wcieniu Re: basniowe zaburzenia 21.12.19, 07:47
                      Robi to w każdym wątku i nigdy nie potrafi na nic odpowiedzieć inaczej niż "a ja...", "a u mnie...", "a moje dziecko...." (no serio, udziela się jak szalona ale nigdy nie widziałam żeby się wypowiedziała inaczej niż opisując coś ze swojego zycia).
                      Myślałam do tej pory że nieszczególnie lotna, ale może i faktycznie zaburzona?
                    • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 21.12.19, 11:25
                      😔
              • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 14:11
                hanusinamama napisała:

                zero przekazu (moze ty w tym widzisz głębszy sens). Dzieci na poczatku s
                > wojej historii z czytelnicwem powinny dostac do czytania ksiązki miłe, przyjemn
                > e, ciekawe...zeby je zachęcic do czytania (nie kazde dostanie taka ksiazke w do
                > mu).
                >

                Nowoczesne opowiesci dla dzieci czesto sa naprawde bardzo dobre, ale nie zastepcze tylko komplementarne, bo nie podaja tych samych skladnikow w ten sam sposob, co tradycyjne basnie, ktore oddzialowuja glownie porzez wyobraznie i pierwotna symbolike.
          • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:48
            On to pisał w XIX wieku.
          • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:54
            On nie tyle zmienil jej imie co dal jej imie ktore jej nie definiowalo
      • obrus_w_paski Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:45
        Ja w ogóle to zwalam większość moich problemów na andersena - babcia nam czytała jego baśnie do snu.
        Jako wrażliwe dziecko bardzo złe zniosłam baśń o choince, która została tam niemal „zgwalcona”- oszukana, wykorzystana, a potem porzucona na bruk. Bardzo długo personalizowalam potem rożne przedmioty i empatyzowalam ze wszystkimi i wszystkim co wcale mi na dobre nie wyszło.
        Albo taka Calineczka- ta bezwolność, pasywność dziewczynki jest porażająca. I mężczyźni jako najbardziej obleśne świnie które tez tylko czyhają zeby kogoś wykorzystać...i jeszcze powinna się cieszyć, ze chociaż jakiś ładny ja porwał.

        • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 14:07
          obrus_w_paski napisała:

          > Ja w ogóle to zwalam większość moich problemów na andersena - babcia nam czyta
          > ła jego baśnie do snu.

          A psycholodzy mowia, ze ciezkie przemyslenia postbajkowe sa normalne i przydatne- siedzace w dziecku niezidentyfikowane leki krystalizuja sie pod plywem opowiedzianej historii i sa "przerabiane" .
          • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 17:02
            Też mi się kiedys przez chwilę wydawało ze moje problemy wynikają trochę z tych różnych bajek, Andersena m.in., ale potem wymóżdżyłam, że jakby nie były one dla mnie, to bym je szybko porzuciła, zapomniała, omijała. Nie omijałam, bo smutne bajki są dla smutnych dzieci. Zamiast "smutne" wstawić co tam komu pasuje.
    • kornelia_sowa Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:27
      Elza chyba miała atak schizofrenii paranoidalnej. I była toksyczną siostrą na bank.
      • lilia.z.doliny Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:34
        Elza chyba miała atak schizofrenii paranoidalnej

        big_grin
      • kiddy Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:23
        Ja tam uważam, że rodzice Anny i Elsy byli niewydolni wychowawczo. Zamknęli kłopotliwe dziecko w odosobnieniu, młodszej dziewczynce nie powiedzieli, o co chodzi, odizolowali rodzinę od świata bez wyjaśnień. Duda nie rodzice.
      • ichi51e Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:58
        Elas i Anna sa obie przede wszystkim zwyczajnie glupie. Anna to nosi tytul najdurniejszej postaci Disneya (wliczajac w to Goofiego j Kaczora D)
        • umi Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 20:56
          Eeee... ta bajka jest calkiem OK na tle innych Disneyowych. Jest niezle przeslanie dla malolat - nie bierz sie za pierwszego lepszego faceta nawet jesli ci sie wydaje, ze macie cudowne porozumienie dusz i jest tym jedynym, bo to sie moze bardzo zle skonczyc.
          No i jest przestroga dla starszych - jak nie byc rodzicem roku suspicious Plus rodzenstwo razem pokonujace traume wynikajaca z bledow popelnionych przez rodzicow w ich dziecinstwie. Jak dla mnie nie wlicza sie w choroby psychiczne.
    • afro.ninja Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 10:38
      Ojciec Emila byl autystyczny, dzieciak robil co mógł.
      • livia.kalina Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:46
        Którego Emila? Ze Smalandii?. Przecież oni go ciagle karali, również za swoje własne błędy.
        • zetkaad Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:45
          Emil miałADHD
    • iwles Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:09

      Kret pedofil z Calineczki.
      • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:31
        A mysz stręczycielką.
    • lilia.z.doliny Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 11:57
      dziewczyny, rzucacie nowe swiatlo na stare sprawy big_grin
      prosze o jeszcze
      • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:03
        Ja tak jakiś czas temu inaczej spojrzałam na piosenkę Madonny Midnight prayer, Ona tak opisuje fellatio...
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:40
          Polecam ci strone songmeanings, interpretacje tysięcy utworów.
          songmeanings.com/songs/view/11373/
          Jak widać mają inne zdanie na temat Like a prayer wink
    • afro.ninja Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:02
      A pinokio to prawdziwy horror.
      • livia.kalina Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:53
        Pinokio- zgadzam się, prawdziwy horror.
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:10
          "Pinokio- zgadzam się, prawdziwy horror."
          Cóż, bo osłem zostaje ten, który uwierzył, że Kraina Zabawek istnieje naprawdę? LOL
          • iwles Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:22

            jakie to znamienne, że bronisz akurat Pinokia big_grin
          • afro.ninja Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:50
            Chodzi o całokształt. Ta książka jest przerażająca.
            • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:01
              Taka przestroga przed oszustami, wyzyskiwaczami, gruszkami na wierzbie, rozmnażaniem pieniędzy i innymi życiowymi okazjami.
              • iwles Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:19

                noooooo.... jak będziesz kłamał, to zabiorą cię rodzicom i oddadzą do sierocińca.
                A jak będziesz się lenił, to zostaniesz kaleką bez nóg, bo ci się spalą.

                Cały Pinokio to jest jedno wielkie karanie dziecka.
                • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:28
                  Od razu widać, że nie czytałaś, tylko bredzisz, jak zwykle.
                  • iwles Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:54

                    to ty masz chyba zaburzoną percepcję, albo czytałeś inną wersję.
                    Ostrzeżenie ? Jakie ostrzeżenie ? Nie rób czegoś, bo zostaniesz ukarany. Absolutnie nie jest w Pinokiu wyjaśnione, dlaczego nie wolno kłamac, dlaczego nie wolno kraść, dlaczego nie wolno być leniwym, dlaczego nie wolno nie słuchać rodziców. Ano nie wolno, bo można zostać za to UKARANYM.
                    • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:02
                      Puknij się.
          • molik28 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:32
            Ja się tej bajki bałam jako dziecko. Nie przeczytałam jej do końca. Trauma dzieciństwa.
      • memphis90 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:57
        Horror to było "O dwóch takich"... Jako dziecko nie mogłam znieść tej martyrologicznej beznadziei, kiedy to konajaca z głodu matka sama się przykuwa do pluga, żeby przedsmiertnie jeszcze kawał pola dla synkow zaorac. Makuszynski jakoś nie wspomina o endorfinkach, blogosci i radości towarzyszących konaniu z głodu.
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:04
          "Makuszynski jakoś nie wspomina o endorfinkach, blogosci i radości towarzyszących konaniu z głodu."
          Bo one towarzyszą zamarzaniu.
      • kosmos_pierzasty Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:36
        Dlaczego? Bez przesady. Lubię Pinokia smile I córka też lubiła w wieku kilku lat. Nie znosiła natomiast Czerwonego kapturka, chyba nigdy nie dała doczytać do końca.
    • mgla_jedwabna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:18
      Czyli bawimy się w Bettelheima z bożej łaski? Proszę bardzo, ja dla odmiany skomentuję kilka polskich baśni:

      "Z chłopa król" - kompleksy i "leczenie" ich upokarzaniem partnera
      "Ciekawa baba" - przemoc domowa
      "Diabli tanecznicy" - patologiczna skłonność do ryzykownych zachowań
      "Kopciuszek-barani kożuszek" - ofiara zabiegająca o partnera-przemocowca

      Nie pamiętam konkretnych tytułów, ale różne "głupie" Maciusie i Wojtki to zaburzenia ze spektrum autyzmu.

      Moja ulubiona w tej kategorii jest o Wojtku, który poszedł szukać strachu na świecie, bo go nie znał. W pewnej wsi polecono mu w tym celu nocleg w zamku, w którym straszy. Chociaż usiłowano bardzo namówić na porzucenie zamiaru i ogólnie zalowano "glupiego", bowiem niejeden śmiałek stracił życie na zamku, szukając nie tyle strachu, co skarbów.

      Wojtek zadekował się w głównej sali i czekał na strach. O północy zaczęło się - pojawili się diabli i zaczęli szykować imprezę sado-maso. Wojtek stwierdził, ze mają sobie nie przeszkadzać i zajął się sutą kolacją otrzymaną we wsi ("niech sobie biedak choć poje przed śmiercią"). W pewnym momencie przez komin wpadła w palenisko ćwierć nadgniłego ludzkiego ciała. Diabli ja przechwycili. Potem następnego ćwierci, aż zesztukowano z nich całego upiora. Tenże okazał się zdolny do samodzielnego poruszania się i - dobrze zgadujecie - przysiadł się do Wojtka. Tu się skończyło wyluzowanie naszego bohatera, który zwyczajnie zamalował w papę nachalnego upiora komentując: ale śmierdzisz!

      Na co upiór zaczął wylewnie Wojtkowi dziękować (sądzę też, ze nieco się odsunął). Okazało się, ze miał cierpieć męki w tym zamku za pokutę, "aż go ręka ludzka pokarze". No to właśnie pokarała, truposz zyskal spokój, a Wojtek w nagrodę - zamkowe skarby. Czy poznał strach - nie wiadomo. Okolica zapewne straciła na turystyce.

      • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:37
        "o Wojtku, który poszedł szukać strachu na świecie, bo go nie znał. "
        Nawet adrenaline junkie bywaja pozyteczni.
      • cruella_demon Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:59
        big_grin
      • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 14:02
        mgla_jedwabna napisała:

        > Czyli bawimy się w Bettelheima z bożej łaski?


        Basnie pokazuja, ze prawie kazdy moze zostac psychologiem:p
    • mrs.solis Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 12:24
      Dziewczynka z zapalkami miala Aspargera, a Czerwony kapturek ADHD.
      • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:02
        Jakiego aspergera, majaczyła z głodu. Andersen pięknie pokazał przechodzenie na drugą stronę (dla wierzących) lub błogość ostatnich chwil życia na endorfinach (dla reszty).
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:16
          "Jakiego aspergera, majaczyła z głodu."
          A potem zamarzła a zamarzanie podobno tez jest bardzo przyjemne, człowiekowi robi się ciepło i błogo...Poza tym jest to utwór w jakiś sposób optymistyczny, śmierć jest przyjemna i uwalnia od cierpienia.
          • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:20
            Też gdzieś czytałam, że zamarzanie w pewnym momencie zaczyna być po prostu przyjemne. A bajka o dziewczynce zapałkami, nad którą w dzieciństwie przelałam tyle łez, teraz na starość zaczyna mi się jawić jako optymistyczna smile
      • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 13:04
        Czerwony Kapturek nic nie miał, był tylko przypadkową ofiarą Wilka czyli psychopatycznego mordercy na tle seksualnym.
        • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:50
          Niekoniecznie seksualnym. Po prostu szukal slabszej ofiary.
          • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:56
            Helou, ale chciał zaciągnąć Kapturka do łóżka big_grin
            • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:30
              Gdzie?!
              • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 16:06
                No jak, przybliż się Kapturku, więc Kapturek podziwia Wilka w łóżku...
                • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 16:09
                  Bo on chora babcie udaje!
                  • mid.week Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 17:04
                    żeby zwabić Kapturka do łóżka smile
                    • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:00
                      Jako babcia wink.
                      • mid.week Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 11:09
                        Taka strategia. Jeden udaje właściciela małych kotków w piwnicy a inny babcię wink
          • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 15:01
            Oczywiście ze seksualnym. Płeć ofiar, motyw łóżka, pasja z jak a sciga
            • alpepe Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 16:06
              Do tego wilk jeszcze transwestyta, albo fetyszysta damskich ubrań.
              • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 16:10
                A jak mial stara babinke inaczej udawac?!
        • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 14:02
          aandzia43 napisała:

          > Czerwony Kapturek nic nie miał, był tylko przypadkową ofiarą Wilka czyli psycho
          > patycznego mordercy na tle seksualnym.
          >

          Czerwony Kapturek nie byl ofiara, sam zboczyl z drogi mimo przestrog mamusi i milutko mu sie flirtowalo z przystojnym wilkiem, kto wie czy go nawet nie uwiodl:p
          Wogole ta basn jest uwazana za totalny archetyp - oprocz europejskich wersji istnialy tez chinskie i jeszcze jakies inne, klasyczna historia o dorastaniu.
          • tt-tka Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 15:12
            boogiecat napisała:

            > aandzia43 napisała:
            >
            > > Czerwony Kapturek nic nie miał, był tylko przypadkową ofiarą Wilka czyli
            > psycho
            > > patycznego mordercy na tle seksualnym.
            > >
            >
            > Czerwony Kapturek nie byl ofiara, sam zboczyl z drogi mimo przestrog mamusi i m
            > ilutko mu sie flirtowalo z przystojnym wilkiem, kto wie czy go nawet nie uwiodl
            > :p
            > Wogole ta basn jest uwazana za totalny archetyp - oprocz europejskich wersji i
            > stnialy tez chinskie i jeszcze jakies inne, klasyczna historia o dorastaniu.
            >


            O tak, istnieje rowniez wspolczesna polska - jako opowiesc o dziewczynce, ktora kochajacy rodzice wyslali przez las z furazem dla babuni (jakby sami jej nie mogli zaopatrzyc) i nie udzielili nawet tak elementarnej przestrogi, by nie wdawala sie w pogawedki z nieznajomymi tongue_out
            • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 15:15
              Bo i tak by sie wdala!
              • tt-tka Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 15:19
                No tak, bo to byla grzeczna dziewczynka, taka zawsze do uslug, jak mamusia i tatus polecaja, to ona zrobi, a jak ja kto zagadnie, to ma sie milo usmiechnac i odpowiedziec...
                • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 15:35
                  no co ty, Kapturek jest o buncie
                  • tt-tka Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 16:19
                    Nie w tej wersji, o ktorej pisze - tam dziewczynka wpakowala sie w klopoty, bo byla grzeczna i posluszna. Bunt ja wyzwolil, ale to pozniej, juz pod koniec bajki smile
          • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 17:38

            > Czerwony Kapturek nie byl ofiara, sam zboczyl z drogi mimo przestrog mamusi i m
            > ilutko mu sie flirtowalo z przystojnym wilkiem, kto wie czy go nawet nie uwiodl
            > :p
            > Wogole ta basn jest uwazana za totalny archetyp - oprocz europejskich wersji i
            > stnialy tez chinskie i jeszcze jakies inne, klasyczna historia o dorastaniu.
            >

            Wiem, ale pytanie było co komu dolegało wink Mnie osobiście najbardziej podoba sie interpretacji tej baśni w "Towarzystwie wilków". Angielski film, nienowy już. Smakowity.
            • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 18:06
              Film wyguglalam- wyglada rzeczywiscie niezle;

              ale zdajesz sobie sprawe, ze wysuwasz bardzo powazne oskarzenia pod adresem wilka?;p
              moim zdaniem, to nie zaden psychopata, tylko po prostu wyglodniale dzikie zwierze pozbawione dostepu do pozywienia przez katastroficzna, konsumpcyjna polityke ludzi (wycinka lasow na meble Ikea) i zmuszone do napadania na ludzkie osady
              • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 22:33
                Taki ostatni Mohikanin, wilk samotnik, mściciel, Janina Duszejko? wink
                • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 23:18
                  pasuje- niedostosowany ekscentryk humanista- tylko czy to jest zaburzenie?
    • memphis90 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 14:52
      Piotruś Pan - syndrom Piotrusia Pana.
      • kotejka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 20:38
        Piotruś Pan - syndrom Piotrusia Pan
        ________
        Piotruś Pan to dziecko utracone, Piotruś Pan nigdy nie dorosnie, bo Piotruś Pan nie żyje
        Nibylandia to jakieś tam wyobrażenie dzieciego raju czy nieba, a Dzwoneczek w ogóle nie wiadomo czy daje jakieś znaki że Piotruś Pan jest czy go nie ma
        To straszna książka o nieutulonym żalu i tesknocie
    • abecadlowa1 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 16:59
      Mała Syrenka - osobowość zależna
      • aandzia43 Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 18:33
        abecadlowa1 napisała:

        > Mała Syrenka - osobowość zależna

        Albo dysmorfofobia wink
    • tryggia Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 17:56
      Gerda raczej współuzależnienie.
    • annajustyna Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 19:54
      Taa, a Pan Kleks był pedofilem...
    • mid.week Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 20:44
      W Biblii to dopiero jest pelno zaburzen. Zaczynajac od Jezusa - paranoja, urojenia, schizofrenia.
    • mama-ola Re: basniowe zaburzenia 18.12.19, 21:04
      Calineczka - kobieta, która przeszła przez traumę niepłodności i w końcu udało jej się mieć dziecko, jest skłonna zbyt długo postrzegać je jako malutkie i potrzebujące maksymalnej ochrony. Dziecko rośnie na niesamodzielną osobę, zarządzaną wiecznie przez silniejsze starsze kobiety (ropucha, mysz, jaskółka).
      • mrs.solis Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 02:33
        Hmmm, po tym co napisalas skojarzylam z ta calineczka dziewczyne z forum zycie rodzinne , ktora byla zdominowana przez matke i babcie.
      • simply_z Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:43
        a calineczka to nie bylo przypadkiem imie dziewczynki, a nie matki?
        • 1matka-polka Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:54
          Calineczka - tytuł.
          • mama-ola Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 18:21
            No pewnie smile
    • molik28 Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 09:54
      Tomcio Paluszek był poważnie chory. Karłowatość i zaburzenia odżywiania. To samo Calineczka. U Jasia i Małgosi podejrzewam bulimię
      • simply_z Re: basniowe zaburzenia 19.12.19, 10:43
        raczej niedozywienie, zwaz jaka bieda kiedys panowala.
    • premeda Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 00:16
      Śpiąca królewna - narkolepsja, choć pewnie było ale jeszcze nie czytałam wątku.
      • mama-ola Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 08:21
        Tam zasypiają wszyscy, nie tylko królewna.

        Wolę tę interpretację: dziewczynka staje się kobietą (krew to znak kobiecości, menstruacja). Nikt tego nie przyjmuje do wiadomości (zamykają oczy, by nie widzieć). Chcą zatrzymać ten czas, kiedy ona jest dzieckiem, jak najdłużej (100 lat). Ale zjawia się facet, budzi w niej kobietę całując w usta i wszyscy muszą się obudzić, przyjąć do wiadomości kwestię ślubu i żyć dalej.
        • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 17:52
          zdaje sie, ze w bardzo starych wersjach tej basni, ksieciunio nie caluje, lecz gwalci spiaca krolewne
          • krwawy.lolo Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 18:02
            Wydaje mi się, że kiedyś czytałem, bądź słyszałem w radiu, autentyczną baśń, w której wykorzystano śpiącą dziewczynę. Było to już dość dawno temu i pamiętam, że nie wywołało u mnie żadnych emocji. Z dwóch przyczyn zapewne, byłem szczeniakiem bez pojęcia o seksie i czasy były też inne.
            • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 18:24
              o kurde, Hanusinamama niech sie cieszy, ze jej corce tylko Calineczke kazali czytacbig_grin
              • boogiecat Re: basniowe zaburzenia 20.12.19, 18:33
                a propos emocji- nie dziwi mnie to specjalnie- pewnie bylo to przedstawione w stylu "ksiaze posiadl krolewne, a ta sie obudzila" wiec dziecko w latach 60-tych uznawalo to za cos normalnego

                ale swoja droga ciekawe, ze do dzisiaj istnieje dosc popularne przekonanie/usprawiedliwienie gwaltu pt. "jak spi to jej to w niczym nie szkodzi/nie powiedziala nie"
            • lilia.z.doliny Re: basniowe zaburzenia 21.12.19, 08:27
              Wydaje mi się, że kiedyś czytałem, bądź słyszałem w radiu, autentyczną baśń, w której wykorzystano śpiącą dziewczynę.

              i wszystko konczy sie dobrze? zatem.przesłanie basniowe brzmialo: mezczyznno! odpowiednio postepujac, mozesz rozbudzic nawet najzimniejsza kobiete

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka