Dodaj do ulubionych

Bigossssss

19.12.19, 14:51
Dziewczyny, normalnie wymiękam! Jestem nieogarem organizacyjno-kulinarnym....w tym roku święta u mnie, gości „całe 3 dni”, a ja jestem w dupie wielkiej, ciemnej i....śmierdzącej, a co tam!
Normalnie zmęczyłam się już robieniem listy zakupów, a gdzie tu kuźwa gotowanie!
Szczytem mojej zajebistości kulinarnej będzie chyba bigos....😅😂 Wleję ze dwie butelki wina, to się pochlamy wszyscy i jakoś to będzie...od śniadania do obiadu, od obiadu do kolacji. Do popicia zrobię pącz, zagryziemy pasztetem🤣 Ten bigos to powinien się śmieciówka nazywać....no ile ludzi w Polsce, tyle przepisów! Nazbierałam chyba wszystkie zmienne tych przepisów i zamierzam je upchać w jednym garze, wszystko na raz, bo co to kuźwa za różnica, czy grzybki dam na końcu czy w połowie gotowania, śliweczki namoczę czy kuźwa nie, skoro i tak wszystko wszystko będzie się razem gotować przez kolejnych kilka dni, a jak sie dobrze postaram, to jeszcze w święta pogotuję😂Świeżutko będzie😁
Oooo, i ciasto...zrobię ciasto i dzieciaki będę miała z głowy🤣😉
Jak tam u Was😉
Obserwuj wątek
    • mia_mia Re: Bigossssss 19.12.19, 14:59
      Z tych wątków świątecznych wynika, że bigos to stały punkt świątecznego menu, nie miałam o tym pojęcia, a żyję już całkiem długo. Ile to jeszcze ma człowiek do odkrycia😂
      • saszanasza Re: Bigossssss 19.12.19, 15:04
        Syn mnie chciał zmusić do robienia pierogów, ale mam juz tyle nieudanych prób za sobą, że to opcja „po moim trupie”. Mama zrobi😜
        Od kilku dni nawiedza mnie na dodatek ból głowy, wolałabym ducha, ale to nie te święta kurna😒
        A bigos być musi, ale co z niego wyjdzie...tego nikt nie wie😂
      • hanusinamama Re: Bigossssss 19.12.19, 15:08
        Jak dla mnie swieta moglyby sie zamknąć w: grzybowej mojej mamy, pierogach babci (to Wigilia) i bigosie na 1 dzien świat. Jak dla mnie reszta potraw zbyteczna.
        • saszanasza Re: Bigossssss 19.12.19, 15:27
          hanusinamama napisała:

          > Jak dla mnie swieta moglyby sie zamknąć w: grzybowej mojej mamy, pierogach babc
          > i (to Wigilia) i bigosie na 1 dzien świat. Jak dla mnie reszta potraw zbyteczna
          > .
          >
          O dokładnie to tak jak dla mnie, tylko dodałabym do tego kompot z suszu i ciasto, bo lubię ciasta😅
          Piekę sernik, o ten

          www.marta-gotuje.pl/kremowy-sernik-z-mascarpone/
          Jest taki dobry, że go sama chyba zeżrę😜
          • hanusinamama Re: Bigossssss 19.12.19, 15:47
            O tak kompot tak. Ciast nie lubie a juz makowca nie przełknę..
        • mikams75 Re: Bigossssss 19.12.19, 15:34
          ooo u mnie tak samo, tylko jeszcz jakis deser bym dorzucila.
          • hanusinamama Re: Bigossssss 19.12.19, 15:47
            U mnie na deser są pierogi babci smile
        • mia_mia Re: Bigossssss 19.12.19, 18:44
          Pierogi, karp i kompot zupełnie mi wystarcząsmile
          U nas żadnej kapusty w święta się nie jadło, pomijając tą w pierogach, ale od kilku lat zaczęłam robić taką z grzybami, bo lubię.
        • default Re: Bigossssss 19.12.19, 18:49
          U mnie bigos jest na Wigilie. Ukłon w stronę męża, który bigos uwielbia, a za wigilijnymi potrawami nie przepada (tzn. zje wszystkiego po trochu, ale bez zachwytu).
          Wiec on je bigos, popija barszczem i dopycha makowcem, a my z córką - grzybowa, karp, uszka, pierogi z makiem i bakaliami. No i bigos i makowiec tez big_grin
          • mrs.solis Re: Bigossssss 20.12.19, 03:55
            Eeee, ze co? Pierogi z makiem i bakaliami????? Pierwszy raz slysze, ale brzmi interesujaco.
            • bei Re: Bigossssss 20.12.19, 07:07
              Też takie znam, jadłam tez ze śliwkami suszonymi- równie dobre.
          • mia_mia Re: Bigossssss 20.12.19, 07:21
            Pierogi z makiem i bakaliami? O matko, wolałabym zjeść już nawet flakiwink
          • 1maja1 Re: Bigossssss 20.12.19, 10:18
            default napisała:

            > , pierogi z makiem i bakaliami.

            Tego jeszcze nie grali🤔
            • default Re: Bigossssss 20.12.19, 14:17
              One są jeszcze z serem smile taka masa ser-mak-bakalie. I do ciasta trochę suchego maku, żeby były piegowate. Bardzo smaczne, polewam stopionym maselkiem, mało ich robie, tak aby na deser było smile
            • nickbezznaczenia Re: Bigossssss 22.12.19, 22:52
              Grali, grali. smile
              Bardzo dobre w cieście drożdżowym i smażone.
              Ale strzelają przy smażeniu jak diabli!
    • umi Re: Bigossssss 19.12.19, 15:07
      Jesli moge cos doradzic - lepiej nie eksperymentowac z nowymi przepisami (w sensie - opracowujesz swoj na podstawie kilku) tuz przed impreza. Z wlasnego doswiadczenia - to sie konczy catheringiem sad
      W swieta nie wiem nawet, czy wykonalne, wiec ja radze, jesli mozesz, trzymaj sie albo jednego przepisu albo tego co juz umiesz. Albo chociaz 50/50 - czesc dan ktore wiesz, ze na 100% wyjda, a czescia sie bawisz i jak cos, to nie ma tragedii. No i gwozdz kolacji tez lepiej, zeby wyszedl.
      • saszanasza Re: Bigossssss 19.12.19, 15:29
        umi napisała:

        > Jesli moge cos doradzic - lepiej nie eksperymentowac z nowymi przepisami (w sen
        > sie - opracowujesz swoj na podstawie kilku) tuz przed impreza. Z wlasnego doswi
        > adczenia - to sie konczy catheringiem sad
        Umi wiem właśnie, masz rację.....parę razy się „przejechałam” ale bywało, że byłam mile zaskoczona, no ale kuźwa bigosu to chyba się nie schrzani😅 Reszta pójdzie z przepisów ktore robiłam już, o ile wcześniej nie wyskoczę przez okno😜

        > W swieta nie wiem nawet, czy wykonalne, wiec ja radze, jesli mozesz, trzymaj si
        > e albo jednego przepisu albo tego co juz umiesz. Albo chociaz 50/50 - czesc dan
        > ktore wiesz, ze na 100% wyjda, a czescia sie bawisz i jak cos, to nie ma trage
        > dii. No i gwozdz kolacji tez lepiej, zeby wyszedl.
    • aguar Re: Bigossssss 19.12.19, 15:10
      My z mężem właśnie przed chwilą zrobiliśmy bigossmile Wersja: kapusta kiszona, podgrzybki suszone, wcześniej namoczone, kiełbasa, przyprawy. Ładnie pachnie w całym domu.
      • aguar Re: Bigossssss 19.12.19, 15:12
        I w zasadzie nic więcej nie zrobimy poza ciasteczkami w kształcie aniołków i choinek z masy z marshmallows. Z tym bigosem i słodkim idziemy do szwagrasmile
        • pasquda77 Re: Bigossssss 19.12.19, 15:27
          Dziś zaczynam gotować bigos, razem z moją kuzynką , wczoraj przyleciała na święta do Pl...poza kapustą mamy dwie butelki wina , już nie mogę się doczekać tego gotowania😂
          • saszanasza Re: Bigossssss 19.12.19, 15:30
            pasquda77 napisała:

            > Dziś zaczynam gotować bigos, razem z moją kuzynką , wczoraj przyleciała na świę
            > ta do Pl...poza kapustą mamy dwie butelki wina , już nie mogę się doczekać tego
            > gotowania😂

            Hehehe, na pewno będzie fajnie😜
            • aankaa Re: Bigossssss 19.12.19, 19:57
              pod warunkiem, że się nie zapomną i nie wleją obu do garnka tongue_out
          • mrs.solis Re: Bigossssss 20.12.19, 03:59
            https://i.pinimg.com/474x/bd/b3/d1/bdb3d1d0d8153cd26dc24deb6350d3f5.jpg
      • karme-lowa Re: Bigossssss 22.12.19, 19:31
        aguar napisała:

        > My z mężem właśnie przed chwilą zrobiliśmy bigossmile Wersja: kapusta kiszona, pod
        > grzybki suszone, wcześniej namoczone, kiełbasa, przyprawy. Ładnie pachnie w cał
        > ym domu.
        Dosyć "szybki" mi się wydaje.
        Zdradz dokładny przepis, proszę.
    • mikams75 Re: Bigossssss 19.12.19, 15:32
      ja przeczytalam feefnascie przepisow na ciasto na pierogi i tez nie wiem od czego zaczac.
      • saszanasza Re: Bigossssss 19.12.19, 15:39
        mikams75 napisała:

        > ja przeczytalam feefnascie przepisow na ciasto na pierogi i tez nie wiem od cze
        > go zaczac.

        Z moich nieudanych doświadczeń kulinarnych w tym zakresie wynika, że istotna jest mąka (zawsze używałam orkiszowej i nigdy mi się nie udało...teraz uważam, że to wina mąki😡) ciepła woda i to, żeby ciasto „odpoczęło”😅😬
        • mooi Re: Bigossssss 19.12.19, 16:16
          >ciepła woda i to, żeby ciasto „odpoczęło”

          zaś z moich doświadczeń wynika, że to nieprawda. Cieplej wody nigdy nie dodawałam a ciasto odpoczywało, jak miałam czas. Bywało, ze pierogi robiłam tuz przed obiadem. Wychodzily tak samo. Tak samo dobrze.
          Natomiast mąki uzywam pszennej. Teraz nie ma problemu bo zwykle jest napisane na opakowaniu, do czego dana maka jest najlepsza, np do pierogów własnie.
        • snakelilith Re: Bigossssss 20.12.19, 01:03
          saszanasza napisała:

          .
          >
          > Z moich nieudanych doświadczeń kulinarnych w tym zakresie wynika, że istotna je
          > st mąka (zawsze używałam orkiszowej i nigdy mi się nie udało...teraz uważam, że
          > to wina mąki😡)

          O tak, mąka orkiszowa zawiera mniej glutenu, przez co ma mniejsze właściwości elastyczno-klejące. Do pierogów się nie nadaje.
      • hanusinamama Re: Bigossssss 19.12.19, 15:52
        Od gorącej wody do ciasta. Bez jajek. Pol kg maki (500), tzn moze byc inna ale na pol kg 500 wychodzi akurat 250 ml gorącej wody. 4 łyzki oleju (takie głebsze). I woda naprawde gorąca, na poczatku mieszam widelcem, jak da sie dotknąc chwile ręką.
        • mikams75 Re: Bigossssss 19.12.19, 17:25
          pisalam juz w innym watku - robilam z goraca woda i jajkiem i ciasto jest bardzo smaczne ale kurczy sie przy obrobce, co utrudnia lepienie. A tu czytam setke teorii woda zimna/goraca, z dodatkie oleju/bez oleju, z maslanka, z jajkiem/bez jajka. No zglupiec mozna a nie mam ochoty na eksperymenty.
          Typ maki powiadacie... hmmm tego nie przeskocze, u mnie nie jest napisane, ze na pierogi. Jak jej bez jajka to sie nie kurczy po rozwalkowaniu?
          • mooi Re: Bigossssss 19.12.19, 17:57
            ja uzywam akurat tej mąki. Na zdjęciu masz nawet obrazek pierogów, także z boku jest dobrze opisana. I z tego co widzę w sklepach to większosc mąk tak ma.
            Musisz spróbowac jakiegos innego przepisu, inaczej sie nie da.
            Ja dodaje jajko a zlepiam za pomocą foremki, jak niżej. Nie obchodzi mnie "kurczliwosc" i "lepkośc". Rozwałkowuje kawałek ciasta, wrzucam na foremke i zlepiam.
            mąka na pierogi
            foremka do pierogów
            • mikams75 Re: Bigossssss 19.12.19, 19:37
              nie mieszkam w pl, maka po sklepach jest ale bez pierogow na opakowaniu;
              a foremke tez mam smile i serio kurczliwosc by ci przeszkadzala przy tej foremce - wycinam kolko odpowiedniego rozmiaru, wkladam do foremki a kolko sie kurczy i nie zlapie foremka tych brzegow - trzeba albo kombinowac i rozciagac koleczko albo zlepiac mniejsze paluchami. Spoko, radzilam sobie, ale mysle, ze bylby latwiej z innym ciastem.
              • mooi Re: Bigossssss 19.12.19, 23:06
                ale ja nie wycinam kółka. Nakladam rozwałkowany płat (platek) ciasta na foremke, troszkę dociskam palcem we wgłębienie (zauważylam że tak lepiej farsz się uklada), nakladam tam farsz i zlepiam. Reszte ciasta ściągam, za przeproszeniem, palcem wokoł foremki, ponownie nakładam na foremke pozostałą częśc płata, farsz i zaciskam, itd w kolko macieju.
                Z bryły ciasta odrywam niewielki kawałek ciasta, tak na 2-3 pierogi i taki kawałek rozwałkowuję oraz nakładam na foremke. Jak ciasto się skonczy to odrywam nowy kawałek ciasta (ew. resztke starego płata "doklejam" do nowego). Nie ma żadnego problemu z "kurczliwościa".
                A mąka, jak widać, to 500. No chyba to oznaczenie powinno być na opakowaniu? jest podstawowym oznakowaniem mąki.
                Niżej masz przemysłową maszynke , na kilka pierogow ale ja z jedną foremka robię dokladnie tak samo
                Ręczna formierka do pierogów
                • pitupitt Re: Bigossssss 20.12.19, 14:23
                  A ja to już w ogóle "gwałcę" technikę lepienia pierogów: odrywam kawałek ciasta( wielkości orzecha włoskiego), formuję z tego kulkę, potem rozpłaszczam ją na dłoni, nakładam płaską łyżeczkę farszu, sklejam i tyle. Podpatrzone u znajomej góralki. Jak jej wolno, to mi też, a co!!!😉 plusem jest to, że nie ma żadnych odpadów, ciasto jest wykorzystane do ostatniego kawałeczka.
                  • m.y.q.2 Re: Bigossssss 21.12.19, 17:00
                    pitupitt napisał(a):

                    > A ja to już w ogóle "gwałcę" technikę lepienia pierogów: odrywam kawałek ciasta
                    > ( wielkości orzecha włoskiego), formuję z tego kulkę, potem rozpłaszczam ją na
                    > dłoni, nakładam płaską łyżeczkę farszu, sklejam i tyle. Podpatrzone u znajomej
                    > góralki.

                    Wspaniały pomysł, kurczę, chyba zrobię pierogi, jak ciasta nie trzeba wałkować!
                    A Tobie i znajomej góralce wielkie dzięki za podpowiedź! smile
                  • chatgris01 Re: Bigossssss 22.12.19, 19:29
                    Podobna technika jest mojej rodzinie, tylko nie odrywa się kawałków z dużej kuli ciasta, ale dzieli się ją na kilka kawałków, formuje z nich wałki, które kroi się nożem na plasterki i te plasterki szybko rozwałkowuje na placuszki (podsypując mąką). Też nie zostają żadne okrawki.
          • hanusinamama Re: Bigossssss 19.12.19, 19:47
            Ja robie bez jajka (od czasu kiedy mi dziecko na to ucuzlone było) takie ciasto jest delikatniejsze.
      • pani-nick Re: Bigossssss 19.12.19, 17:54
        od tego, żeby jajka do ciasta nie dodawać, bo wyjdzie twarde.
    • pade Re: Bigossssss 19.12.19, 15:57
      Ja gotuję bigos wg przepisu Macieja Kuronia, staropolski zdaje się.
      Wychodzi przepyszny.
      Tylko składników mam dwa razy więcej, bo jeszcze mrożę na później.
    • mooi Re: Bigossssss 19.12.19, 16:11
      moja koleżanka urządzała wigilie dla swojej najblizszej rodziny, czyli 2 dorosłych synów, żonatych i dzieciatych + 3. syn jeszcze w domu, uczeń, no i maż oczywiscie.
      Otóz.... Barszcz z kartonu + uszka z marketu, pierogi także z marketu. Śledziki z opakowań, nie pamiętam czy rybe smażyla/piekla ale wątpie. Ciasta kupione (ja tez kupuję he he)
      Tak, że wwszystko mozna ogarnąć, byle mieć samochód z duzym bagaznikiem.
      ps. ja nie dodaje wina do bigosu bo wtedy przybiera kolor szmaty do podlogi i jakos mało apetycznie wygląda.
      Bigos robie raz w roku, własnie na Święta i zarazem na Sylwestra/Nowy Rok więc jest to jakas atrakcja.
      Juz nie wspomnę, że nie ma to jak goracy bigosik w sylwestrowa noc oraz barszczyk rano. No ale to wiedza ci, ktorzy spedzali sylwestra na zabawach roznych a nie na placu zamkowym, skacząc w paltach przed sceną.
      • liberica1 Re: Bigossssss 19.12.19, 18:30
        Bigos właśnie mi się kojarzy z takim kicaniem w palcie. Na pewno nie ze Świętami i Sylwestrem. Z tym kojarzy się jedynie dobry barszcz. A bigos nawet najlepszy z biwakiem, żarciem na rynku przy jakiejś miastowej zabawie. Na pewno nie z imprezą sylwestrową w fajnym lokalu lub domówce sylwestrowej.
      • mia_mia Re: Bigossssss 19.12.19, 18:47
        Bigos na balu sylwestrowym? W życiu nie widziałam.
        • mooi Re: Bigossssss 19.12.19, 23:48
          po północy jest doskonaly (wcześniej raczej się nie podawało). Dobrze wchodzi z alkoholem. Albo odwrotnie... Zarówno na imprezach w knajpie, jak i na prywatkach (ja chodziłam na prywatki) zawsze był bigos po północy. Bo akurat bigos dobrze robi na alkohol. Na zabawie sylwestrowej zwykle sa przystawki rózne. Cieply i treściwy bigos zapobiegał zwaleniu sie męża na glebe (nie mojego, ogólnie piszę). Czyli spowalnia wchłanianie alkoholu. Przy czym jest prosty do zrobienia i można go wielokrotnie podgrzewać, co tu akurat jest atutem. I jest tani.
          A nad ranem barszczyk, ktory rozgrzewał żołądek i stawiał na nogi. O ile ktos dotrwał, oczywiście.
          Co tam "na rynku" podają to nie wiem bo ja za stara jestem na stanie i skakanie kilka godzin w zimnie, pod sceną z wątpliwej jakości artystami.
          Wole sobie te rynki poogladać w tv, jeśli nie mam innych propozycji. W wygodnym fotelu i szampanem z kieliszka a nie butelki.
          • komorka25 Re: Bigossssss 22.12.19, 15:43
            mooi napisała:

            > ... jest prosty do zrobienia
            > i można go wielokrotnie podgrzewać, co tu akurat jest atutem. I jest tani...

            Jedyne prawdziwe stwierdzenie to to, że można go wielokrotnie podgrzewać. Bigos NIE JEST tani (chyba, że ktoś robi kapuchę z byle jaką kiełbachą) ani prosty do zrobienia.
            • m.y.q.2 Re: Bigossssss 22.12.19, 16:16
              Tani nie jest, to fakt! Ale łatwy do zrobienia jak najbardziej. Wrzucam do szybkowara cebulę w krążkach, pokrojony boczek i mięso, podsmażam, dodaję kapustę, grzyby, śliwki i przyprawy, do tego litr wody, zamykam szybkowar i po godzinie, może po godzinie i dziesięciu minutach potrawa gotowa. Odgrzewać można sobie skolko ugodno!
              • pade Re: Bigossssss 22.12.19, 16:39
                łeee, to ja robię z łopatką albo od szynki podsmażaną na smalcu, dwoma rodzajami kiełbasy, boczkiem i żeberkamitongue_out Potem suszone śliwki, grzybki i wino.
                To jest dość kosztowny, pachnący, sycący i pracochłonny bigos.
                • m.y.q.2 Re: Bigossssss 22.12.19, 17:17
                  Do takiej ilości mięsa i kiełbasy, trzeba dać dużo kapusty. Jadłam kiedyś bigos, w którym kapusty trzeba było szukać wśród zwałów mięsa, kiełbas i boczku.
                  Każdy robi po swojemu. Mam znajomą, która do szybkowara z mięsem, kapustą i grzybami, wkłada spory kawał boczku, który daje kapuście smak wędzonki, po ugotowaniu zaś wyjmuje ten niepokrojony boczek i używa jako dodatku do pieczywa.
                  • kokosowy15 Re: Bigossssss 22.12.19, 17:47
                    Według przepisów z przełomu wieków (poprzednich) mięsa i kiełbasy dawało się tyle ile kapusty. W grudniu kapusta była kwaśna, więc mieszkało się ją ze świeża. Ja daje kawałek pregi, kawałek łopatki, żeberka wędzone. Z kiełbasy trochę dzika, trochę sarny i taka przypominająca podwawelska, ale chuda. Podgrzybki, śliwki wędzone, cebula podsmazona. Moja Mama dodawala suszone jabłka. Oczywiście przyprawy - i już.
                  • pade Re: Bigossssss 22.12.19, 19:26
                    Oczywiście, że daję sporo kapusty (pół na pół surowa i kiszona). Wychodzą mi dwa wielkie garnki. Część zjadamy wraz z gośćmi, część mrożę na później.
                • saszanasza Re: Bigossssss 22.12.19, 18:27
                  pade napisała:

                  > łeee, to ja robię z łopatką albo od szynki podsmażaną na smalcu, dwoma rodzajam
                  > i kiełbasy, boczkiem i żeberkamitongue_out Potem suszone śliwki, grzybki i wino.
                  > To jest dość kosztowny, pachnący, sycący i pracochłonny bigos.
                  >
                  Pade, ja zrobiłam pasztet z dziczyzny, potem wyliczyłam koszt, wyszło mi jakieś 150 zł😬😒
                  Ale bigos podobnie...wołowina, wieprzowina, swojska kiełbasa, dobry boczek wędzony i oczywiście wino i kapusta kiszona w wersji eko😉
                  • m.y.q.2 Re: Bigossssss 22.12.19, 19:04
                    Nie daję kiełbasy do bigosu, w ogóle jej nie jadam. Najgorsza w/g mnie, jest na gorąco, jej zapach mi nie odpowiada.
                    Zostałam kiedyś poczęstowana pizzą własnej roboty. Wyglądała nieźle, ale zapach gorącej kiełbasy nie pozwolił mi tej pizzy zjeść. Głupio mi było, bo wszyscy konsumowali z wielkim apetytem, tylko ja zostawiłam. sad
                    • pade Re: Bigossssss 22.12.19, 19:27
                      Kiełbasy są przeróżne.
                      Niedawno odkryłam rewelacyjną w społem, idealnie nadaje się do łazanek, bigosu, w ogóle świetnie komponuje się z kapustą, jest odpowiednio przyprawiona i na surowo równie smaczna jak na ciepło.
                    • mooi Re: Bigossssss 22.12.19, 19:59
                      >Nie daję kiełbasy do bigosu, w ogóle jej nie jadam.

                      to spróbuj kiełbasy markowej. Wystepuje w 2. postaciach, naturalnej i podsuszanej. Nigdy smaczniejszej nie jadłam (a nie jestem mięsożerca).
                      Droga jak cholera, naturalna powyzej 40 zł/kg a podsuszana powyżej 60 zł/kg.
                      To, że serwuje sie byle jakie wyroby to nie znaczy, że "kiełbasy są złe" z gruntu. Po prostu nie jadłaś dobrej.
                      • m.y.q.2 Re: Bigossssss 22.12.19, 20:36
                        mooi napisała:
                        >
                        > to spróbuj kiełbasy markowej. "kiełbasy są złe" z grun
                        > tu. Po prostu nie jadłaś dobrej.

                        Raz w życiu jadłam przepyszną kiełbasę, którą masarz zrobił na wesele swej córki. Soczysta, dobrze doprawiona, bez farfocli w środku. Taką mogłabym jeść, tylko gdzie ją kupić?
                        Cena mnie nie poraża, dobrej jakości wędlina nie może być tania jak np. pasztetowa. Nie mam gwarancji, że wysoka cena = dobra jakość. Nie tylko o kiełbasie piszę, nacięłam się wielokrotnie kupując inne drogie wyroby. Coraz częściej żywię się nabiałem, przynajmniej żadnych świństw z twarożku czy jajek nie muszę wypluwać. sad
            • mooi Re: Bigossssss 22.12.19, 18:18
              bigos jest tani, jak potrafi sie go tanio zrobić.
              Ja mroze niewykorzystane resztki mies, pieczeni czy wedlin - wrzucam do zamrażarki zamiast do kosza na smieci kilka dni później bo juz sie zepsuja. Potem sa do wykorzystania, takze w bigosie i to w wystarczajacej ilości.
              Nie znam nikogo, kto gotuje/piecze specjalnie miesa do bigosu.
              Inna sprawa, ze ja w ogolnie nie lubie nadmiaru mies/kiełbach/innych wedlin w bigosie (ani gdziekolwiek). Chetnie odwrócilabym staropolskie normy. Dodaje wiecej jedynie ze wzgledu na swoich "chłopów", miesożernych.
              I raczej nie sądzę, żeby wojsko czy garmażeria, jakos specjalnie przykładała się do gotowania bigosu, raczej mysle, że idzie sie po najprostszej linii.
              Mam ksiazke "W staropolskiej kuchni". Bigos stamtad JEST łatwy do zrobienia. Wrzuca sie wszystko po kolei do gotujacej sie kapuchy, w odpowiednich proporcjach. Na koniec doprawia. I tyle. Ważne, żeby trzymac sie kolejnosci i proporcji.
              Co innego bigos wg Kuronia (tez mam ksiazke), gdzie autor piecze, gotuje oddzielnie miesa, rózne, do bigosu. Chyba nie robiłabym wcale, gdybym miała skazac sie na taką upierdliwosc....Juz nie wspomnę, że kuchnia Kuronia jest tłusta a sam autor zmarł mlodo, niestety. Mimo dużej ilości czosnku w każdym przepisie, nawet tam, gdzie zwyczajowo sie go nie dodaje.
              • pade Re: Bigossssss 22.12.19, 19:29
                Ja właśnie gotuję bigos Kuronia, jest trochę tłusty (smalec, bo kapusta "lubi" tłuszcz"), ale mnie to w ogóle nie przeszkadza, bo na co dzień nie jadam tłusto.
                • mooi Re: Bigossssss 22.12.19, 19:50
                  mnie przeszkadza sam proces gotowania bigosu wg Kuronia.
                  Choc np. zurek robię tylko wg jego receptury i smaczniejszego nie spotkalam. Ale jest mniej klopotliwy.
                  I wiele innych przepisow z tej ksiązki (Macieja) wykorzystuję choc akurat bigos wydaje mi sie przekombinowany i za duzo pracy, jak na moje mozliwosci (chęci).
                  • pade Re: Bigossssss 22.12.19, 20:00
                    To fakt, pracy przy nim sporo, ale nieskromnie powiem, że smaczniejszego nigdzie nie jadłam. I to nie jest tylko moje zdanie, ale mojej rodziny, gości, nawet teściowejbig_grin
    • pani-nick Re: Bigossssss 19.12.19, 17:53
      Chata Polska sprzedaje taki bigos, że jeszcze nikt z moich znajomych i rodziny się nie pokapował, że to nie ja robiłam big_grin
      Można go "użyźnić" winem i śliwkami, żeby podkreślić "swój wkład"
      Polecam...
      Pani.nick
      • bei Re: Bigossssss 20.12.19, 07:20
        Najważniejsza jest atmosfera przy stole a nie wkład czasowy włożony w potrawy, dopiero co doradzałam znajomej zakupy na świąteczny stół w sprawdzonej knajpce😊. Będzie miała pyszne pierogi i pieczeń, zyska czas na fryzjera i kosmetyczkę.
    • magazynka Re: Bigossssss 22.12.19, 00:15
      Nie wiem, co masz w tych przepisach, ale radzę dodać trochę wędzonki - boczek wędzony lub takież żeberka. Bardzo podnoszą smak.
      Pocieszę Cię - bigosu nie da się zepsuć 😜
    • ga-ti Re: Bigossssss 22.12.19, 22:32
      O, mój bigos właśnie się pyrli. Zrobiłam z kapusty kiszonej (około 3 kg) i surowej (średnia główka), kiszonej wyszło więcej. Najpierw gotowałam mięso, karkówkę i żeberka, kawałek wołowego i przyprawy. Do wywaru wrzucam kapustę. Według pomysłu taty oddzielnie gotuję słodką i kwaśną, później łączę i gotuję razem, choć nie jestem przekonana, czy to dobry pomysł. Dodaję pokrojone mięso, podsmażoną kiełbaskę i cebulę, śliwki (ale nie takie słodkie bakaliowe, bardziej wytrawne, wędzone chyba, na bazarze kupuję), suszone grzyby, które trochę gotuję oddzielnie i razem z wodą łączę z kapustą, troszkę rodzynek, ale nie każdy lubi. Z przypraw daję liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, kminek, troszkę papryki i majeranku, czasem jakąś mieszankę do kapusty właśnie, sól ale ostrożnie. Wina nie daję, ale kusi mnie by spróbować wink Bigos świąteczny jest bardziej obfity w mięso i dodatki, taki codzienny (rzadko gotuję) zwykle jest bez śliwek i grzybów.
      • pade Re: Bigossssss 22.12.19, 22:42
        Oddzielne gotowanie kapusty to bardzo dobry pomysł, też tak robię. Ba, jak wrzucisz kiszoną kapustę czy kiszone ogórki do innych surowych warzyw to one się nie ugotują.
        • ga-ti Re: Bigossssss 22.12.19, 23:02
          No właśnie taki jest argument mego ojca. Ale teraz trzeba sporo czasu żeby się te obie kapusty przegryzły. Jedna kwaskowa (ale nie za bardzo, bo wypłukałam) druga słodka się zrobiła (kapusta + śliwki). Już gotują się razem i łączą smaki wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka