d.orka
21.10.04, 16:57
Dwudniowe wymioty. Najpierw starsza Sikora, potem tatuś, po nim młodsza
Sikora, a dziś ja.
Leonek dopiero co wyszedł z zapalenia oskrzeli. Mam nadzieję, że jego ominie
to paskudztwo.
Latem Sikory złapały mega wirusa - 40 stopni gorączki, biegunka, wymioty. 7
dni to trwało.
A tu jakiś wiruś. Ale też dokuczliwy. Skubaniec.
Jestem zła, bo cały dzień nic nie jem. Pić też za bardzo nie mogę.
Ugotuję sobie brązowego ryżu. To mi pomoże.
Dorka
mama Sikorek
i Leonka (5 mies.)