Dodaj do ulubionych

HTZ a ematka :/

03.01.20, 09:03
No tak konkretnie- decyduje się ematka czy nie nie? Po badaniach, konsultacjach etc.
Czy tak naturalnie przechodzicie, i decydujecie się na wszystkie następstwa meno?
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:16
      Nie wykluczam, jeśli objawy będą dokuczliwe, to zastosuję. Jeszcze mam czas.
    • lot_w_kosmos Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:22
      Rozmyślam o tym i poczytam, co napiszecie.
      Mam skończone 43 lata. Miałam jesienią inc6dent z 45 dniowym cyklem, od około dwóch lat mam dwudniowe miesiączki. Zatem spodziewam się, że niedługo może zajść potrzeba rozważania HTZ...
    • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:25
      W mojej rodzinie jedna osoba brała i nie zmniejszyło to niestety w żadnym stopniu uciążliwości jej zachowań dla otoczenia. Ja mam nadzieję, że "za moich czasów" zostaną opracowane lepsze leki niwelujące objawy, przy takich, jakie teraz są raczej bym nie brała.
      • treo.tralve Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:36
        Dlaczego uważasz że przy takich jakie są byś nie brała? Przez ta jedna osobę czy mąż jakieś inne przemyślenia/ informacje?
        Przy czym dodam, że nie chodzi o ten okres przejścia, ale spustoszenie jakie meno w organizmie powoduje.
        Cały świat na htz, a u nas słabo. Czym to jest spowodowane? Czytam, analizuje i nie wiem.
        • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:49
          No poczytaj sobie może coś opartego na dowodach, np.:
          pulsmedycyny.pl/htz-a-ryzyko-chorob-sercowo-naczyniowych-882462
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6780586/
          • treo.tralve Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 10:24
            No właśnie nowsze dane, oparte na big data tego nie potwierdzają np tu
            www.nhs.uk/conditions/hormone-replacement-therapy-hrt/risks/
            • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 10:44
              Strona, którą zalinkowałaś to przystępne omówienie dla osób nierozumiejących trudnego medycznego języka. Ale nawet te twoje "nowsze dane" piszą:
              "More serious risks

              HRT has also been associated with an increased risk of blood clots and certain types of cancer."
              Pisząc o epizodach sercowo-naczyniowych miałam na myśli właśnie między innymi "blood clots".
              • treo.tralve Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 10:50
                But more recent evidence says that the risks of HRT are small and are usually outweighed by the benefits.

                But as the risk of menopausal women developing blood clots is usually very low, the overall risk from taking HRT tablets is still small.

                It's estimated that for every 1,000 women taking HRT tablets for 7.5 years, fewer than 2 will develop a blood clot.

                there's no increased risk of blood clots from HRT patches or gels

                Heart disease and strokes
                The evidence shows that:

                HRT does not significantly increase the risk of cardiovascular disease (including heart disease and strokes) when started before 60 years of age
                oestrogen-only HRT is associated with no, or reduced, risk of heart disease
                combined HRT is associated with little or no increase in the risk of heart disease
                taking oestrogen tablets is associated with a small increase in the risk of stroke, but the risk of stroke for women under age 60 is generally very low, so the overall risk is still small

                Takie fragmenty.
                No nie wiem...
                • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:56
                  treo.tralve napisał(a):


                  > combined HRT is associated with little or no increase in the risk of heart dise
                  > ase

                  >
                  Do tego chodzi o kombinowane terapie estradiol plus gestagen. Dziś nie podaje się już tak często gestagenów, a progesteron i medycznie przyjmuje się (choć nie ma jeszcze podobnych metaanaliz), że progesteron nie podwyższa ryzyka w stopniu takim jak gestageny, więc to little jest jeszcze mniejsze.
      • madami Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:13
        Bardzo pomaga wyrównywanie ewentualnych niedoborów, zrobić kompleks badań witamin i mikroskładników i uzupełniać to czego mało, brać i jeść dużo omega 3
        • treo.tralve Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:15
          Na ew.atrofie i no sex driver....
        • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:17
          Oraz trzymać w ryzach masę ciała i mieć aktywne hobby/zawód. To z osobistych obserwacji kobiet.
      • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 12:21
        asfiksja napisał:

        > W mojej rodzinie jedna osoba brała i nie zmniejszyło to niestety w żadnym stopn
        > iu uciążliwości jej zachowań dla otoczenia. Ja mam nadzieję, że "za moich czasó
        > w" zostaną opracowane lepsze leki niwelujące objawy, przy takich, jakie teraz s
        > ą raczej bym nie brała.

        To znaczy, że jeje obajwy nie były spowodowane zmniejszem poziomu hormonów. Wiele zachowań przypisuje się menopuazie, by było łatwe wytłuamczenie, dlaczemu komuś na starość odbiło, ale to przecież bujda na resorach. Faceci też przecież często świrują w tym wieku. A najczęściej jest tak, że pewne predyspoyzcje po prostu z wiekiem się umacniają i jak ktoś miał kijowe życie, to może mu się ulać. A hormony to ani antydepresanty, ani inne narkotyki, nikt nie stanie się po nich inny.
    • bei Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:26
      Nie mogę HTZ, ale gdybym mogła to bym chciała taką terapię.
      • treo.tralve Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:28
        Dlaczego nie możesz? Ja też miałam przeciwwskazania względne, ale w sumie kardiolog się zgodzili.
        • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:41
          Właśnie epizodów sercowo-naczyniowych bym się najbardziej bała, szczególnie udaru. Ale w wieku około menopauzy będę jeszcze miała dzieci szkolne, jak ktoś jest już wolny to może sobie bardziej pozwolić na ryzyko.
        • milka_milka Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:45
          Ja np. nie mogę, bo mam wątrobę rozjechaną cholestazą ciążową i nie wolno mi przyjmować ani any ani htz.
    • cauliflowerpl Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:30
      Jak mi będzie menopauza utrudniać życie to tak, jak najbardziej.
    • lot_w_kosmos Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:33
      To ja jeszcze mam pytanie : jak dokładnie to HTZ działa?
      Oprócz łagodzenia jak rozumiem uderzeń gorąca, to - przywraca miesiączkę? Normalnie się miesiaczkuje? Czy to tylko uzupełnienie hormonów.
      Pewnie idiotyczne pytanie, ale cóż pocznę, nie wiem....
      • default Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 10:11
        Ja akurat okresu nie mam, juz od 4 lat, ale - wg mojego lekarza - to tez jest ok, po prostu jedne maja, inne nie.
        Ciesze się, ze należę do tych niemajacych smile
        • lot_w_kosmos Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:43
          No dobrze, ale kiedy powinno się wdrażać htz? Po ustaniu okresu i wystąpieniu skutków typu uderzenia, nastroje, czy zanim okres ostatecznie ustanie? Kiedy jest ten moment?
          • mooi Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:21
            >No dobrze, ale kiedy powinno się wdrażać htz?

            w ciagu roku po ostatniej miesiączce. Później juz po ptokach.
            Później mozesz stosować doraźnie np. globulki z hormonami (np. Vagifem). Są łagodniejsze i do krótkiego stosowania (ale powtarzalnego).
            Są przeciwwskazania np. żylaki, które ma wiele kobiet.
      • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 12:51
        To zależy od tego jak te hormony bierzesz. Jak stosujesz je cyklicznie, czyli tak jak przy naturalnym cyklu, na przykład najpierw przez x dni estradiol, potem progesteron i przerwa, to w czasie przerwy będziesz krwawić. To takie krwawienie z odstawienia jak przy pigułce. Ale kobietom powyżej 50-tki poleca się branie stałe, znaczy małą ilość progesteronu i estradiolu codziennie. Wtedy może dojść do małych krwawień, zwłaszcza, gdy sama produkujesz jeszcze estrogeny i śluzówka w macicy reaguje, wtedy robi się 4-6 dni przerwy i to mija. Z czasem jednak krwawień być nie powinno. Współczene terapie nie mają też na celu uzupełnianie estrogenów do poziomu kobiety młodej. Tylko jak mówiła moja lekarka do poziomu około 20-25ng/l (u kobiet młodych ten poziom jest zwykle wyższy niż 50ng/l i może dochodzi w czasie cyklu do 600ng/l , w ciąży jeszcze wyższy ), to chroni kości i łagodzi objawy, ale nie jest wystarczające do odzyskania cyklu, zresztą twoja pula jajeczek i tak jest w pewnym wieku wyczerpana.
        • lot_w_kosmos Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:37
          Ok, dziękuję za wyjaśnienie.
          😘
        • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 20:11
          Co znaczy stale? Nie tylko w okresie wariactw organzmu w okresie menopauzalnym? Maja to brac do 83 roku zycia itd?
          • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 20:38
            Stale, przez tyle czasu, ile potrzebujesz. Lekarze i tak zalecają tylko 5 lat, czy potrzebujesz więcej, czy mniej to indywidualna sprawa. A w poście wyżej, chodziło mi o "codziennie", bo nie powinno się robić sobie huśtawek hormonalnych.
            • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 21:33
              No to na pewno ze codziennie w tym sensie.
              • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 22:16
                No codziennie. Jak przestaniesz brać, to ewentaualne objawy wrócą, albo jak ty to sobie wyobrażasz?
                • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 23:13
                  przeciez potwierdzam i nie zaprzeczam. Jezu ta znowu zaczyna...
    • default Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:33
      Ja stosuje od 6 lat. Czasem robie małą przerwę - na miesiąc lub dwa, ale czuje się wtedy gorzej, wiec z ulgą wracam do tabletek. Nie wyobrażam sobie jak bym mogła funkcjonować bez nich.
      • treo.tralve Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:37
        Słuchaj, a co jest lepiej? Co jest gorzej jak nie bierzesz?
        • default Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:45
          Jak nie biorę to mam okropne uderzenia gorąca (wielokrotnie w ciagu dnia), nieraz robi mi się slabo, jestem rozchwiana emocjonalnie, nerwowa, łatwo się mecze, nie mogę się skupic, ogólnie czuje się rozsypana wink
      • anika772 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:42
        Czy te tabletki bierze się dożywotnio? Czy chronią układ krążenia?
        • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:00
          Współczene terapie chronią układ krążenia. Zalecenia są takie, że z terapią należy zacząć jednak wcześnie, znaczy nie później niż 1-2 po ustaniu spontanicznego krwawienia. Późne wprowadzania hormonów powiększa ryzyka np. udaru. Do zminimalizowania ryzyka raka piersi zalecano do tej pory ograniczenie brania hormonów do 5 lat, ale tu chodzi o hormony syntetyczne i wielu lekarzy jest zdania, że nowoczesne naturidentyczne hormony (estradiol transdemalnie) można brać dłużej, nawet powyżej lat 70. Pytanie tylko, czy ma to sens, bo objawy menopauzy u wielu kobiet z wielkiem się osłabiają, organizm się dopasowuje i kiedyś można hormony odstawić. Organizm dopasowuje się też, gdy bierzemy hormony, bo ich dawka jest mała. HZT nie znacza uzupełnienia wartości do poziomu kobiety młodej, ma tylko złagodzić ich nagły spadek.
          • anika772 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:44
            Dzięki. Nie później niż 1-2 lata?
            • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:02
              Lekarze zalecają jak najwcześniej, by nie robić długiej przerwy pomiędzy naturalnym cyklem a HTZ. Ale zależy też w jakim jesteś wieku i liczy się twoje indywidualne ryzyko. Problemem jest, że po dłuższym czasie bez chroniących estrogenów u wielu kobiet rozwija się szybko arterioskleroza i podawanie estrogenów w zaawansowanej już chorobie jest większym ryzykiem.
    • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 09:40
      HTZ ma rozne formy od plasterkow po tabletki itd jak rowniez rozna zawartosc hormonalna. Niektore nie maja wiecej hormonow niz tabletki antykoncepcyjne.
    • andaba Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 10:15
      Mojej mamie po operacji zaproponowali, mama nie rozkminiała, uznała, ze jak lekarz przepisuje to się bierze, a ze czuła się dobrze to brała bardzo długo, chyba z 15 lat. W niczym jej póki co nie zaszkodziło.
    • ruscello Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 10:40
      Jeśli nie mogę zwykłych anty, to htz też nie będę mogła stosować? Przeciwwskazania są takie same?
      • aqua48 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 10:52
        Ja się nie zdecydowałam ze względu na nowotworową historię rodzinną, ale okazało się, że i tak nie potrzebuję. Menopauzę przeszłam niezauważalnie. Jako notoryczny zmarzluch cieszyłam się na te osławione uderzenia gorąca a tu....kicha. Parę razy zrobiło mi się trochę bardziej cieplutko i tyle. Jedynym właściwie widocznym objawem menopauzy jest to że sypnął mi się lekki wąsik nad górną wargą smile ale go skutecznie niweluję.
      • black_magic_women Re: HTZ a ematka :/ 08.01.20, 11:51
        ruscello napisała:

        > Jeśli nie mogę zwykłych anty, to htz też nie będę mogła stosować? Przeciwwskaza
        > nia są takie same?
        Dobre pytanie! Ktoś wie?
        • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 08.01.20, 13:31
          black_magic_women napisała:

          > ruscello napisała:
          >
          > > Jeśli nie mogę zwykłych anty, to htz też nie będę mogła stosować? Przeciw
          > wskaza
          > > nia są takie same?
          > Dobre pytanie! Ktoś wie?

          To zależy co to za przeciwskazania i na jaką formę terapii się zdecydujemy. Nowoczesne terapie używają tzw. bioidentycznych hormonów (progesteron i estradiol), to są te same, które produkowałyśmy same przez ponad 35 lat same. Do tego celem terapii nie jest uzyskanie wartości jak u młodej kobiety, więc nie są to duże dawki. Przez transdermalną (estradiol) i waginalą (progesteron) aplikację można w dużym stopniu odciążyć też wątrobę, poza tym jak napisałam, nie są to substancje organizmowi obce. Pigułki antykoncepcyjne zawierają sztuczne gestageny i ich cel działania jest inny, więc porówanie ich z HTZ nie zawsze jest sensowne. I to raczej gestagenom przypisuje niekorzystne działanie na organizm, wybierając bioidentyczny progesteron jesteśmy w zupełnie innej sytuacji. Istenieją wprawdzie jeszcze oralne kombinowane preparaty HTZ zawierające gestageny, ale dla wielu lekarzy nie są to już preparaty pierwszego wyboru. Zostają ogólne ryzyka wynikające z przedłużonej ekspozycji na estrogeny, jak np. rak piersi, ale jak pokazują badania to ryzyko nie jest wcale takie duże, zdaje się do 5 ciu lat HTZ nie ma różnic pomiędzy kobietami biorącymi hormony i tymi, które ich nie brały. Pod warunkiem, że terapię zacznie się wcześnie, znaczy zaraz po ostatniej spontanicznej miesiączce, najpóźniej 1-2 lat po. Pamiętać należy, że mądrze stosowane hormony chronią przed osteoporozą i chorobami układu serca, a to są ciągle choroby, które zabijają o wiele częściej od raka, przed którym tyle kobiet ma stracha. O wiele więcej kobiet schodzi na zawał, albo w podeszłym wieku łamie sobie kości, co staje się powodem niedołęstwa i przyśpieszonego zgonu.
    • valla-maldoran Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:20
      Nie mogę HTZ, a gdybym mogła też bym nie stosowała. Co innego przez tydzień lub miesiąc brać lek, który może dawać skutki uboczne, a co innego przez długie lata.
      Na szczęście nie mam dylematu. Przeszłam meno bardzo lajtowo, lekkie uderzenia gorąca, na które pomógł suplement z lnu. Na nastroje pomaga coś innego i jest git.
      • grey_delphinum Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:35
        Valla, podaj, proszę, dokladne nazwy swoich specyfików na meno.
        • valla-maldoran Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 16:14
          grey_delphinum napisał(a):

          > Valla, podaj, proszę, dokladne nazwy swoich specyfików na meno.

          Mnie na uderzenia gorąca doskonale pomaga Ligunin termostop, natomiast mojej koleżance coś z koniczyny. NIestety, trzeba metodą prób i błędów wypróbować dostępne specyfiki i znaleźć ten właściwy. Tylko na reakcję trzeba chwilę poczekać – czasem dwa tygodnie, czasem miesiąc.
          Na nastrój niestety antydepresanty.
      • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:09
        valla-maldoran napisała:

        > Nie mogę HTZ, a gdybym mogła też bym nie stosowała. Co innego przez tydzień lub
        > miesiąc brać lek, który może dawać skutki uboczne, a co innego przez długie la
        > ta.

        Nie całkiem.To nie są bowiem leki, a naturalne hormony, które twój organizm produkował co najmniej 35 lat wcześniej. Skutków ubocznych więc nie ma. To nie są też te hormony, co w pigułkach antykocepcyjnych, bo te pracują z syntetycznymi gestagenami. Co najwyżej podwyższa się ryzyko np. raka piersi, bo mamy dłuższe działanie estrogenów na tkanki. Ale gdybyś miała uderzenia gorąca tak, że 15 razy dziennie zlewasz się potem i wiecznie jesteś przez to przeziębiona, nie możesz spać, bo w nocy jest jeszcze gorzej i kiedyś twój system immunologiczny siada, masz anginę za anginą i łykasz antybiotyki i stoisz na krok od załamania nerwowego, jak było u mojej koleżanki, to pewnie widziałabyś to inaczej. Moja koleżanka bierze dziś małą dawkę estrogenów jako żel na skórę, a że nie ma macicy nie musi do tego brak progesteronu i czuje się wreszcie jak człowiek. A też nie chciała hormonów.
        • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:31
          >To nie są bowiem leki, a naturalne hormony,
          Jeśli to nie są leki (tzn. nie mają statusu produktu leczniczego, podlegającego regulacjom rejestracyjnym, z udowodnionym działaniem i określoną ilością substancji czynnych), a są to jakieś suplementy diety/produkty specjalnego przeznaczenia żywieniowego to nie warto tego brać, to wyrzucanie pieniędzy i może być niebezpieczne. Zdecydowanie lepiej po prostu iść do lekarza po receptę na lek.
          • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:03
            Nie pisałam o suplementach, a o hormonach dostępnych tylko na recepetę, przepisanych przez ginekologa. Preparaty progesteronowe jak Famenita, czy Utrogest i żel z estradiolem jak Gynokadin. To są hormony o budowie identycznej z naturalnymi hormonami. Dokształać się. Od czasu HZT twojej mamy medycyna poszła tu do przodu. Identyczne, bo posiadają budowę identyczną z jak kobieymi hormonami. Wcześniej wiele preparatów estrogenowych robiono na przykład z końskich hormonów i podawano do tego gestageny, to dziś już przeszłość.
            • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 20:14
              Chyba tez nadal tak jest no Femoston czy jakos tak jak przeczytasz ulotke to naprawdę mozna sie wystraszyć
    • fredzia098 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:47
      Ehhh...Emama powoli zmienia się w ebabcię. 10 lat temu były tu rozkminy czy cesarka czy naturalny poród, czy czerwona wstążeczka przy wózku uchroni bombelka przed złym spojrzeniem, a dziś dylematy jak przejść menopauzę i zaplanować swoje ostatnie dni sad
      • treo.tralve Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:18
        Hej, do ostatnich dni jeszce długo mam. Aje jeżeli na jednej rzeczy by mi bardzo zależało- to ochota na sex😜
        • pani_tau Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 20:30
          treo.tralve napisał(a):

          > Hej, do ostatnich dni jeszce długo mam. Aje jeżeli na jednej rzeczy by mi bard
          > zo zależało- to ochota na sex😜
          Haha, to u mnie odwrotnie : ochoty na seks nie mam żadnej i zależy mi na utrzymaniu tego stanu rzeczy.
    • aguha Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:55
      Mam 46 lat i jeszcze nie potrzebuję. Jednak nawet gdybym chciała zdecydować się w przyszłości na HTZ, to niestety nie mogę. Ginekolog stanowczo odradził.
    • wrotek0 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 11:58
      Ja się zdecydowałam. Po 20 latach hormonalnej anty , próbowałam ją ostawić, żeby zrobić badania hormonalne (50tka stuknęła) i się zaczęło... Uderzenia gorąca, bezsenność, drażliwość. Jedynie tycie mnie ominęło, po 50 -tce udało się schudnąć 13 kg. Zdecydowałam się na HTZ (dwuskładnikowe, więc comiesięczna przypadłość nadal mi towarzyszy) i dolegliwości ustąpiły. Do tego skóra stała się bardziej napięta a włosy zgęstniały. Dla mnie rozwiązanie super, biorę dwa lata, regularnie robię wszystkie konieczne badania, przy kolejnej wizycie zapytam lekarza, co dalej.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 12:19
      Przez dwa miesiące miałam "przyjemność" mieć taką sztuczną menopauzę i o ile na początku myślałam sobie, luzik, o co tyle hałasu, to pod koniec już nie było tak kolorowo... Więc jeśli prawdziwa menopauza byłaby taka jak ta moja pod koniec albo gorsza, no to bym się nie zastanawiała, jeśli nie byłoby przeciwwskazań. Zwłaszcza jeśli miałabym ją mieć w wieku 40 lat, a niestety są przesłanki, że tak będzie, bo zarówno moja mama, jak i siostra miały szybko menopauzę.
    • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 12:40
      Dziesiejsze terapia HTZ używa innych hormonów. tzw. naturidentycznych. Wszelkie badania dotyczące ryzyka robione była z preparatami syntetycznymi, szczególnie gestageny uchodzą za problematyczne, naturidentyczny progesteron ma być tu lepszy i wiele lepiej znoszony przez organizm. Generalnie jestem więc po rozmowie z moją lekarką i zapoznaniem się z wynikami naukowych badań na tak. Zresztą od około 2 lat biorę już naturalny progesteron do zmniejszenia krwawień i jak tylko zauważę większy spadek estrogenu, to wypróbuję żel z estradiolem. Moja lekarka zaleca do ochronnego działania (np. przeciwko osteoporozie i chorobom serca) naturlany progesteron 200mg oralnie albo waginalnie oraz 0,62mg - 1,55mg estradiolu w postaci żelu na skórę. Monituruję poziom moich hormonów i ginekologa. Działanie progsteronu czuję, lepiej po nim śpię na przykład.
      • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:08
        >Zresztą od około 2 lat biorę już naturalny progestero

        a jaki srodek konkretnie?
        • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:15
          Famenita. 100mg wieczorem, 100mg rano. Można brać tylko wieczorem, ale ja chyba szybko metabolizuję i jak wezmę na raz, to następnego popołudnia mam już spadek hormonów i często zaczynam wtedy lekko krwawić. Przy stałym poziomie progesteronu nie mam żadnych plamień, Ale ja dostaję jeszcze spontanicznie miesiączkę i jak zaczyna się okres, to odstawiam Famenitę na 4-6 dni i zaraz po miesiączce zaczynam brać dalej.
          • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:53
            no ale czy to jest suplement ( cos jak Wild Yam czy jak to tam po polsku) czy tez jest to lek na recepte?
            • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:07
              Nie suplement. To jest lek na receptę. Chodzi o hormon progesteron. Zapomnij wild yam. Jak masz poważne objawy przekwitania, to żaden suplement ci nie pomoże. Koleżanka piła miesiącami jakieś ziółka cimicifuga, swoją drogą, to szkodzi wątrobie i się męczyła okrutnie. Po trzech dniach żelu z estrogenami plus Famenita odżyła. Ja wzięłam Famenitę, bo wolę to niż anemię.
              • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:25
                jakies tam objawy mam ale w badaniach wyszlo tylko raz nizej z progesteronem. Innym razem nie. CYkle regularne, acz miesiaczki obfitsze acz nieco krotsze. U mnie trudniejsza jest pierwsza polowa cyklu


                Mam kolezanke ktora ma trudne objawy i zdecydowala sie na jakies plasterki
                • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:34
                  To jesteś w pierwszej fazie i czas do zastanowienia się, czy chcesz brać hormony.. Mnie na skracający cykl pomógł agnus-castus. Zalecenie lekarskie, drażetki z apteki. Jedna drażetka dziennie tego roślinnego środka podkręciła mi nieco produkucję własnego progesteronu. Ale to działało gdzieś do 49 roku życia, potem już nie.
                  • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 18:29
                    A po tym agnus cactus aie czasem nie powoduje..." wydalania gazow" ? Bralam pare dni Climea ale w pracy to bylo wykanczajace co pare minut latac do toalety. Po kremie z Wild Yam ani ja ani moja koleżanka nie widzimy nic ani gorzej ani lepiej

                    A ten srodek z progesteronem to codziennie sie bierze czy tylko w drugiej czesci cyklu

                    Jestem 1972 rocznik. Ale sprawy menopauzy to rozne sa metrykalnie
                    ...
                    • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 20:45
                      princesswhitewolf napisała:

                      > A po tym agnus cactus aie czasem nie powoduje..." wydalania gazow" ? Bralam par
                      > e dni Climea ale w pracy to bylo wykanczajace co pare minut latac do toalety. P
                      > o kremie z Wild Yam ani ja ani moja koleżanka nie widzimy nic ani gorzej ani le
                      > piej

                      Nic takiego jak gazy nie obserwowłam. Brałam codziennie. A krem z wild yam możesz sobie użyć do czyszczenia butów, progesteron nie wchłania się przez skórę pod postacią kremu. Jedynie jako żel na bazie alkoholu, ale i tak relatywnie słabo. Chyba, że przyjmujesz ten krem waginalnie. I w ogóle jest tam progesteron. Nie rozumiem też też kręcenia, po diałba ci te kremy, suplementy, jak progesteron dostaniesz w kapsułkach? U mnie płaci nawet ubezpieczenie.
                      • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 21:29
                        Nie bralam doustnie progesteronu bo jeszcze nie bylo potrzeby. To stopniowy proces.Na następnej wizycie zapytam o to
                        • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 21:31
                          A Wild Yam to chyba ty mi polecilas
                          • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 22:17
                            princesswhitewolf napisała:

                            > A Wild Yam to chyba ty mi polecilas

                            Nigdy w życiu.
                            • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 23:25
                              tu cytuje:" Nie stosuję żadnych fitoestrogenów, bo mam na razie tzw. dominację estrogenową. Biorą więc tzw. naturalny, a właściwie naturidentyczny progesteron dla zrównoważenia. Produkowany z korzenia Yam. Preparat nazywa się Famenita i jest na receptę w aptece."
                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,168814657,168814657,Nie_umiem_chodzic_na_obcasach.html#p168818455

                              jesli Famenita jest wlasnie z Wild Yam to sama ja polecasz do smarowania butow. To nie dziala.
                              • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 00:00
                                princesswhitewolf napisała:

                                > tu cytuje:" Nie stosuję żadnych fitoestrogenów, bo mam na razie tzw. dominację
                                > estrogenową. Biorą więc tzw. naturalny, a właściwie naturidentyczny progesteron
                                > dla zrównoważenia. Produkowany z korzenia Yam. Preparat nazywa się Famenita i
                                > jest na receptę w aptece."
                                > forum.gazeta.pl/forum/w,567,168814657,168814657,Nie_umiem_chodzic_na_obcasach.html#p168818455
                                >
                                > jesli Famenita jest wlasnie z Wild Yam to sama ja polecasz do smarowania butow.
                                > To nie dziala.


                                Nie wiem co to jest "krem wild yam" i nigdy ci go nie polecałam. Polecałam ci konkretny preparat Famenitę i to są hormony, hormony i jeszcze raz hormony produkowane wprawdzie przy użyciu korzenia yam, ale w określonym farmaceutycznym procesie, na receptę i ze ściśle określoną ilością progesteronu. Na rynku są może jakieś suplementy z korzenia yam, ale to nie znaczy, że zawierają one czynne hormony i ich sposób aplikacji jest w ogóle sensowny. Lekarz ci ten krem przepisał? Famenitę musi przepisać ci lekarz i uprzedzi cię przed tym, że chodzi o hormon ciałka żółtego, progesteron, którego w nowoczesnej terapii HTZ używa się zamiast gestagenów.
                                • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 00:39
                                  Wild Yam= Korzen Yam dokladnie to o czym wyzej napisalam.

                                  Pisalam o dwoch roznych rzeczach: krem z progesteronem ( badziewie) i drugie to tabletki Wild Yam (Dioscorea villosa). Tego jest masa na rynku

                                  Nie sadze aby byl to inny Yam. Tak moze stezenie byc inne ale to Yam ktory dziala stymulujaco na progesteron.
                                  • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 00:51
                                    tu kobieta pisze ze diosgenina terapia i oczekiwanie ze sie wchlonie jako progesteron z Yam jest bezsensowna ( od miejsca gdzie jest zdjecie Yam, wygladaja troche jak slodkie ziemniaki) => www.netzwerk-frauengesundheit.com/progesteron-das-hormon-der-weisheit-richtig-einsetzen/
                                    • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 01:13
                                      princesswhitewolf napisała:

                                      > tu kobieta pisze ze diosgenina terapia i oczekiwanie ze sie wchlonie jako progesteron z Yam jest bezsensowna

                                      No wiec napisałam ci to samo. Ale Famenita to nie jest wild yam, a progesteron uzyskany po po syntezie techniczno-farmaceutycznej z diosgeniny. O budowie chemicznej identycznej z budową progesteronu produkowanego przez organizm. Więc to są zupełnie inne preparaty. Inne preparaty progesteronowe na rynku to np. Utrogest, ten sam hormon i też na receptę.
                                      • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 01:28
                                        >Utrogest, ten sam hormon i też na receptę.

                                        no ale ten Utrogest to bioidentyczny czy tez wg starych metod? . Samego progesteronu pod rozmaitymi firmami jest masa na rynku www.unitedpharmacies-uk.md/Hormones-HRT.html

                                        W Polsce stosuje sie najczesciej skuteczny Femoston ale to nie jest lek bioidentyczny tylko jak najbardziej tradycyjny
                                        • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 01:47
                                          princesswhitewolf napisała:

                                          > no ale ten Utrogest to bioidentyczny czy tez wg starych metod? .

                                          Bioidentyczny. W starych preparatach są sztuczne gestageny, które mają nieco inne działanie i nie są progesteronem produkowanym przez organizm.


                                          > W Polsce stosuje sie najczesciej skuteczny Femoston ale to nie jest lek bioiden
                                          > tyczny tylko jak najbardziej tradycyjny

                                          Ale ty nie jesteś w Polsce i powinnaś mieć u siebie wszystko, co proponuje nowoczesna medycyna, nie musisz brać preparatów z dydrogesteronem jakim jest Femoston. Możesz brać bioidentyczny progesteron, który ma zresztą bardzo dobry wpływ na wiele funkcji życiowych i w razie potrzeby indywidualnie dawkowany żel z estradiolem. To się bierze osobno. I jeszcze raz, progesteron jest skuteczny, inaczej ginekolodzy nie dawaliby go jako ochrony endometrium przy HTZ. Bez ochrony progesteronu albo gestagenu przy podawanym etsradiolu śluzówka w macicy rozrastała by się jak chwasty.
                                          Tu masz coś o progesteronie po polsku:
                                          naturalnyprogesteron.com/menopauza-naturalny-progesteron/
                                          • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 01:56
                                            Uprzedzam cię tylko, że w tym polskim artykule polecają jakiś krem z progesteronem, którego nie polecam, bo wiem, że progesteron w kremie słabo się przez skórę wchłania. Dlatego ginekolodzy dają progesteron oralnie albo waginalnie w konkretnych dawkach. Tylko wtedy możesz być pewna, że dostajesz, ile potrzebuejesz.
                                          • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 18:14
                                            Nie do konca jest jak myslisz. Ja musze wiele lekow sprowadzac. O ile wybor wszelakich produktow jest obejmujacy to co w Europie kontynentalnej i w USA to z lekami jest zupelnie inaczej. W UK leki na recepte funkcjonuja w systemie nazwijmy to "socjalistycznym", gdzie kazdy lek na recepte kosztuje tyle samo czyli £ 9 albo jest za darmo ( bezrobotni, emeryci, dzieci itd). Rynek lekow na recepte jest kontrolowany. nie ma 50ciu odmian tego samego leku pod inna nazwa na recepte , a takze wielu po prostu nie ma bo by wprowadzili cos na rynek musi otrzymav bardzo ściśle atesty i tak np. Debridat czyli Trimebutine w ogole nie ma. Bo nie ma pewnych dowodow ze dziala. A na moja mame swietnie dziala wiec sprowadzamy.
                                            Ale też i takich nie na recepte wielu nie ma np. Probiotykow dopochwowych. Mozna je kupic tylko w polskivh aptekach w necie ( w UK sa takie , nie ma tam lekow na recepty),ale nie w tutejszych.

                                            Pod koniec miesiaca mam wizyte i zapytam sie czy ktorys z wymienionych jest tu dostepny, a jak nie to sobie zalatwie w Polsce.
                                            • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 18:36
                                              princesswhitewolf napisała:

                                              > Nie do konca jest jak myslisz. Ja musze wiele lekow sprowadzac. O ile wybor wsz
                                              > elakich produktow jest obejmujacy to co w Europie kontynentalnej i w USA to z
                                              > lekami jest zupelnie inaczej. W UK leki na recepte funkcjonuja w systemie nazwi
                                              > jmy to "socjalistycznym", gdzie kazdy lek na recepte kosztuje tyle samo czyli
                                              > £ 9 albo jest za darmo ( bezrobotni, emeryci, dzieci itd). Rynek lekow na rec
                                              > epte jest kontrolowany. nie ma 50ciu odmian tego samego leku pod inna nazwa na
                                              > recepte , a takze wielu po prostu nie ma bo by wprowadzili cos na rynek musi ot
                                              > rzymav bardzo ściśle atesty i tak np. Debridat czyli Trimebutine w ogole nie ma
                                              > . Bo nie ma pewnych dowodow ze dziala. A na moja mame swietnie dziala wiec spro
                                              > wadzamy.
                                              > Ale też i takich nie na recepte wielu nie ma np. Probiotykow dopochwowych. Mozn
                                              > a je kupic tylko w polskivh aptekach w necie ( w UK sa takie , nie ma tam lekow
                                              > na recepty),ale nie w tutejszych.
                                              >
                                              > Pod koniec miesiaca mam wizyte i zapytam sie czy ktorys z wymienionych jest tu
                                              > dostepny, a jak nie to sobie zalatwie w Polsce.

                                              Nie znam się na brytyjskim systemie, ale nigdzie nie napisałam też, że musisz koniecznie mieć ten konkretny preparat i żaden inny. Czasem mam wrażenie, że ze wszystkich informacji dochodzą do ciebie te akurat najmniej istotne. Poleciłam ci progesteron, który na rynku istnieje pod nazwą bioidentyczny, bo chodzi o hormon o budowie takiej samej jak ten wydzielany normalnie w organizmie. Te sprzedawny jest u mnie w co najmniej trzech preparatach. Bioidnetyczny progesteron jest u mnie normalną linią terapeutyczną i zastępuje dziś podawane wcześniej sztuczne gestageny choć te drugie mają też jeszcze zastosowanie, istnieją przypadki, gdy są nawet wskazane. Ale to omawia się ze lekarzem. Jaki konkretnie preparat z dostępnych na bryjtsjkim rynku przepisze ci twój lekarz nie gra roli. Nie masz więc niczego sprowadzać, a porozmawiać o tym ze specjalistą np. ginekologiem, albo ednokrynolgiem, bo dawka, sposób podawania, czy długość terapii hormonalnej jest sprawą indywualną, to nie są suplementy, które bierze się, bo koleżanka się po nich dobrze czuje i poleca. Także estradiol, podawny może być tylko po badaniu lekarskim, bo ten hormon ma pewne ryzyka. Może stymulować na przykład wzrost mięśniaków i w ogóle endometrium, albo hormonlanie wrażliwe tumory, więc sens, dawka muszą być omówione z lekarzem i w przypadku posiadania macicy konieczna jest do tego ochrona przez progesteron albp gestegan w odpowiedniej ilości i należy do tego kontrolować przez usg co jakIś czas endometrium. Więc nie wiem jak tam jest u was, ale może zrób sobie termin do ginekologa, bo chodzi o hormony, a nie herbatki sprowadzane z Azji.
                                  • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 01:05
                                    Jak podaje internet, suplementacja wild yam dla łagodzenia objawów przekwitania nie ma większego sensu, ponieważ substancja czynna diosgenina z tego korzenia NIE JEST syntetyzowana w organizmie do progesteronu. Do tego potrzeba chemicznej syntezy w farmaceutycznym procesie. I to się robi dla produkcji Famenity. W jednej kapsułce Famenity jest 100mg albo 200mg czystego progesteronu. U mnie zresztą 100mg dziennie jest nawet za mało, potrzebuję do utrzymania krwawienia na dopuszczalnym poziomie 200mg progesteronu dziennie. Więc się nie dziw, że wild yam u ciebie nie działa. Co ciekawe, skutkiem ubocznym wild yam są często problemy gastryczno-jelitowe. big_grin
                                    • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 01:26
                                      po wild Yam nie mam jakichs gastrycznych problemow na szczescie. Po Climea a tam jest chmiel( o to podejrzewam) mialam- gazy. Koszmar.
      • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:17
        Nie ma czegoś takiego jak "hormony naturidentyczne". To jest pojęcie porażające swoim nieistnieniem w literaturze medycznej.
        • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:24
          Nie, to ty nie masz pojęcia. Może moje tłumaczenie z niemieckiego jest błędne, ale chodzi o hormony, które w swojej budowie są identyczne z hormonami produkowanymi przez organizm. W przeciwieństwie np. do sztucznych gestagenów, które mają nieco inne działanie niż progesteron i jeszcze do niedawna stosowane były w HTZ jako standard.
          • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:36
            Zalinkuj więc niemieckie badania naukowe (ale proszę - badania, taki artykuł z abstraktem, literaturą itd., nie przystępne artykuły prasowe), w których używa się tego terminu. Chciałabym wiedzieć, o jaką substancję czynną ci chodzi, a o jaką nie - medycyna oparta na dowodach operuje substancjami czynnymi.
            • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:19
              Jakie niemieckie badania? Niemiecka medycyna opiera się na badaniach, które znajdziesz w PubMedzie. To są substancje czynne odpowiadające budową hormonom kobiecym. Nie oznacza, że estrahuje się je kobietom, a że ich budowa chemiczna jest identyczna z hormonami kobiecymi. Sprawdź sobie pod pojęciem naturalny progesteron, albo preparaty normalnie dopuszczone na europejski rynek jak Famenita, czy Utrogest. Utrogest jako naturalny progesteron stosuje się także u kobiet w ciąży, do podniesienia wartości progesteronu przy probelmach, to jedyny preparat dopuszczony do waginalnego stosowania, choć te inne też można tak stosować off label. Chodzi więc o hormony, te które kobieta normalnie produkuje przez pierwszą połowę życia. Kiedy naturalna produkcja spada, łagodzi się to dziś natur-identycznymi hormonami. Nowoczesna terapia przewiduje dziś zwykle nie kombinowane pigułki, a kapsułki z progesteronem oralnie labo waginalnie, a estradiol podaje się transdermalnie, czyli smaruje małą ilość żelu na skórę. Plaster z estradiolem jest też możliwy, ale ten wyklucza szybkie indywidualne korektury.
              Nie wiem jak wygląda to w Polsce, bo te preparaty nie są tanie i nie wiem, kto pokrywa koszty. U mnie ubezpieczenie.
              • asfiksja Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:28
                Zalinkuj badania, bardzo proszę, bo naprawdę trudno powiedzieć, o czym piszesz. Mogą być niemieckie, mogą być polskie, wszystko jedno.
                • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:30
                  Ale na jaki temat?
                  • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:48
                    Osz kurka, wcięło mi długą odpowiedź. Więc teraz tylko w skrócie. Konkretnych badań w Pub Medzie musisz poszukać sobie sama. Ogólne informacje znajdziesz tu:
                    www.frauennaturheilkunde.de/upload/pdf/progesteron.pdf
                    www.hormontherapie-wechseljahre.de/hormonbehandlung/
                    www.netzwerk-frauengesundheit.com/progesteron-das-hormon-der-weisheit-richtig-einsetzen/
                    www.beckdoc.de/ganzheitliche-hormontherapie-fuer-mann-und-frau-nach-dr-med-volker-rimkus/
                • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:26
                  asfiksja
                  no ale skoro to niby lek na recepte i nie suplement to chyba wiedza lekarze co robia. Byle goofno nie jest na recepte
                  • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:41
                    Nie, ona zobaczyła "natur" i myśli, że chodzi o coś takiego jak kosmetyki naturalne, a tego "naturidentisch" używa się w niemieckim języku by pokazać, że chodzi o skład identyczny jak przy naturalnych hormonach, naturalnych, w sensie wytwarzanych przez organizm kobiety. Starsze preparaty zwłaszcza te kombinowane jako tabletki są inne, np. wykorzystują estrogeny odzwierzęce i/albo sztuczne gestageny (takie jak w pigułce antykoncepcyjnej). Te starsze preparaty są też jeszcze w użytku, ale moja lekarka od razu zapronowała te nowe.
    • evee1 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 12:48
      Ja nie biorę i chyba nawet nie będę rozważać, bo jak narazie dolegliwości związane z menopauzą mam znośne. Może jakby mnie męczyło codziennie...
      Ale mnie zastanawia jedna rzecz. Te dolegliwości wynikają z obniżenia poziomu hormonów. HZT temu spadkowi zapobiega, ale kiedyś przecież wreszcie przestaje się ją brać. To co, wtedy poziom hormonów też spadnie, ale nie ma się już tych objawów? Może chodzi o poziom różnych hormonów względem siebie? W kwestii hormonów jestem mocno niedouczona, bo jakoś do tej pory ta wiedza była mi doskonale zbędna.
      • dzbanessa Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 16:04
        Podłączam się pod pytanie. Tez się nad tym zastanawiam, bo to trochę jak odraczanie nieuniknionego.
        • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 20:53
          Też szukałam odpowiedzi na to pytanie. Otóż pewny specjalista na niemieckiej stronie medycznej tłumaczy to tak, że HTZ nie ma na celu wartości takich jak u młodej kobiety, a ma jedynie łagodzić dosyć gwałtowny spadek estrogenów, bo to często spada naprawdę drastycznie. HTZ to zwyjkle też mała dawka. Pisałam o tym wyżej, tylko tylke, by osiągnąć poziom 20-25ng/l, albo dobrze się czuć, przy czym u mlodej kobiety normalne są wartości 50-600ng/l. Organizm więc i tak przyzwyczaja się z czasem do niższych poziomów i kiedyś objawy ustają. Poza tym, często jest tak, że na początku potrzeba wyższej dawki estrogenów, z czasem mniej. Poleca się też stosować HTZ najwyżej 5 lat, ale zawsze w między czasie można sprawdzić, czy terapia jest jeszcze potrzebna.
    • elle_du_jour Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:09
      Jeśli tylko nie będzie poważnych przeciwwskazań, to tak, decyduję się na HTZ. Nie chcę męczyć się jak moja mama : (
    • aguar Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:12
      Ja jestem raczej na tak. Na razie jeszcze regularnie miesiączkuję i się czuję normalnie, ale jeśli pojawią się objawy pogarszające jakość życia, to zaczynam łykać. Ryzyko dla wątroby i układu sercowo-naczyniowego będę zmniejszać unikając pozostałych niekorzystnych czynników. Przy moim chorym układzie ruchu priorytetem też jest przeciwdziałanie występującemu po menopauzie zmniejszeniu się ilości tkanki mięśniowej oraz osteoporozie.
      • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 13:19
        U wielu lekarzy to dziś wprawdzie standard, ale pytaj o naturalne hormony. Te nie mają żadnych skutków ubocznych dla wątroby. Naturalny progesteron (np. Famenita, Utrogest) jest twojej wątrobie znany, produkowałań go bowiem sama przez wiele lata. A estradiol (np. Gynokadin) bierze się dziś transdermalnie i to są małe dawki.
        • aguar Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 16:11
          Dzięki za rady.
    • ma.malina Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:03
      Tak się trochę podłączę bo być może zaczyna się u mnie menopauza.
      Od jakiś 4,5 miesięcy bardzo skrócił mi się cykl mniej więcej z 27 do 22 dni. Do tego okres jest obfitszy (ale nadal skąpy - mam mirenę) i dłuższy.
      W przyszłym tygodniu wybieram się do lekarza, ale może zrobię wcześniej jakieś badania ? podpowiedźcie proszę
      Dodam, chociaż nie wiem czy to ma jakiś związek, że mam niedobór magnezu, od jakiś dwóch tyg. łykam tabletki
      Aaaa. mam 44 lata
      • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:29
        Sprawdź poziom FSH, estradiolu i progesteronu. Przy skracających się cyklach i obfitych miesiączkach możesz być pewna, że spadł ci już poziom progesteronu, choć nie musi to być jeszcze spadek wymagający ewentualanego uzupełnienia. Ja na początku stosowałam roślinny preparat agnus castus podkręcający produkcję progesteronu i to działało, cykle się znowu wydłużyły. Kiedyś jednak przestało działać i zaczęłam brać progesteron w kapsułkach, ale to było dopiero w okolicach 50-tki. Bez hamującego progesteronu śluzówka macicy nadmiernie się pogrubia i krwawienia są obfitsze.
        Poziom FSH i estradiolu powie ci, czy zbliża się menopauza, od tego zależy jak długo będziesz jeszcze krwawić. Przy wartościach w normie, może to jeszcze potrwać nawet 10 lat, co może być upierdlwie i powodować niskie żelazo.
        • ma.malina Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:50
          Dziękuje Ci bardzo, do lekarza pójdę świetnie przygotowana smile
          czy te badania należy robić w określonej fazie cyklu ?
          • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:55
            tak. malina. Najlepiej na poczatku cyklu
            • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:12
              Lepiej w drugiej połowie cyklu w okolicach 21 dnia. W drugiej widać dokładnie poziom progesteronu, który normlanie powinien być wyższy.
        • astrologia333 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:52
          A LH?
          • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:14
            Można, ale ta wartość jest ważniejsza przy problemach z płodnością. Jeżeli chodzi o tematy menopauzalne nie gra to większej roli.
        • ma.malina Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 15:04
          Już mam wyniki, koło 21 dnia cyklu
          Progesteron 0,58 ng/m
          Estradiol 238,00 pg/ml
          FSH 33,00 mIU/ml
          Czy można z tego coś wyczytać ? czy mam zrobić przed wizytą jeszcze jakieś badania ?
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 15:08
            TO jeszcze napisz, jakie masz długie cykle.
            • ma.malina Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 15:17
              ostatnio krótsze niż zwykle, tak ok. 23-25 dni, ale też sam okres dłuższy i obfitszy (chociaż nadal skąpy- mam mirenę)
              • ma.malina Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 15:25
                dwa ostatnie nawet 22 dni
                teraz badanie robiłam w 21 dniu, dzisiaj 25 i okresu jeszcze nie mam
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 15:38
                  Progesteron bardzo niski, więc owulacji raczej nie było. FSH wysokie i estradiol, ale to powinno się badać raczej na początku cyklu, a nie na końcu. Ogólnie to wysokie FSH świadczy o wygasaniu czynności jajników, ale nie wiem co znacza taki wysoki estradiol przy menopauzie to chyba powinien być niski...
                  • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 18:17
                    Z tym dniem badania, to mnie powiedziano, że w okresie menopauzalnym wartości w drugiej płowie cyklu są lepsze do interpretacji, bo wtedy widać, czy są jeszcze owulacje. Tutaj mam trochę problemy z jednostkmi. Internet podaje, że 1000 pg/ml to 1µg/l , z tego wynika, że te estrogeny są 0,238 µg/l. Czy to możliwe? To byłoby zadziwiająco nisko. Wszystko poniżej 20-25µg/l wskazuje na menopuazę choć te wartości mogą się jeszcze wahać, bo w tym wieku mogą jeszcze dojrzewać pęcherzki produkujące estrogeny. . Na to wskazuje też wysokie FSH, powyżej 10-12 świadczy o tym, że produkcja hormonów wygasa. Progesteron jest odpowiednio niski, poniżej 1, ale ten hormon spada jako pierwszy.

                    • ma.malina Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 18:30
                      takie są normy na wyniku:

                      FSH 33,00 mIU/ml
                      faza folikularna 3,5-12,5
                      faza owulacyjna 4,7-21,5
                      faza lutealna 1,7-7,7
                      po przekwitaniu 25,8-134,8

                      Estradiol 238,00 pg/ml
                      faza folikularna 12,4-233
                      faza owulacji 41,0-398
                      faza lutealna 22,3-341
                      po menopauzie <5-138

                      Progesteron 0,58 ng/ml
                      Zdrowe kobiety:

                      faza folikularna: 0,057- 0,893 ng/ml
                      faza owulacyjna: 0,121 - 12,0 ng/ml
                      faza lutealna: 1,83 - 23,9 ng/ml

                      po przekwitaniu: <0,05 - 0,126 ng/ml

                      coś mi tu bardzo nie gra
                      • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 07.01.20, 18:55
                        Wszystko gra. Tylko twoje estrogeny są jeszcze trochę wyższe, niż sugeruje reszta, ale takie wahania są normalne w okresie przekwitania. To oznacza bowiem, że twoje jajniki jeszcze nie wygasły i próbują doprowadzić do owulacji stymulując wzrost pęchrzyków (folikel). Ponieważ jednak ten proces nie przebiega prawidłowo, bardzo często powstają małe cysty, które nie pękają i produkują przez pewien czas większe ilości estrogenów. Ponieważ nie pękają, więc brak ciałka żółtego i poziom progesteronu jest niski.Te cysty znikają zwykle samoistnie po maksymalnie 3 tygodniach, najczęściej po miesiączce ich już nie ma. Estrogeny stmulują jednak endometrium dlatego miesiączka jest nieco bardziej obfita. U ciebie mirena jednak dba o to, by edmometrium nie pogrubiało się nadmiernie. Twoje FSH nie jest jeszcze aż tak bardzo wysokie, nawet z powyżej 70 możesz mieć jeszcze spontaniczne krwawienia. Pamiętaj, że za 3 miesiące twoje wartości mogą być już inne i estrogeny nawet w okolicach 20. To się bardzo szybko zmienia i w sumie nie ma co za każdym razem mierzyć, bo niektóre kobiety z relatywnie wysokimi wartościami estrogenów mają objawy przekiwatnia i mogą już stosować HTZ, a niektóre z formalnie bardzo niskimi wartościami nie czuję się źle i nie potrzebują niczego.
                        • ma.malina Re: HTZ a ematka :/ 08.01.20, 09:53
                          Dziękuję Ci bardzo, oświeciłaś mnie w temacie smile
    • astrologia333 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 14:05
      Tak, mimo, że jestem antylekowa - jestem, w tej kwestii za.
      Jednak liczę, że moje jajniki pociągnąć jeszcze trochę. Na lato zrobię badania hormonalne i zobaczę jak sprawa stoi bo ostatnie robiłam 3 lata temu.
      • verdana Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:04
        Nie biorę i nie brałam. Moja ginekolożka jest wielką fanką terapii hormonalnej, ale nawet ona powiedziała, ze jeśli jedynym objawem menopauzy jest brak miesiączki, to branie hormonów jest bez sensu. Pewnie, gdybym czuła sie źle, to byw wzięła, ale nie miałam ani uderzeń gorąca, ani żadnych innych objawów. Ale miałam menopauzę dosyć póżno.
    • treo.tralve Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:19
      Ja nawet nie mam jakiś okrutnych objawów, co może być związane z tym, że pije mleko sojowe i olej lniany.
      Jednak zmiany, które pewnie nastąpią czyli zmniejszenie gęstości kości, masy mięśniowej, włosy, skóra, brak ochronnej tarczy na właśnie układ krążenia etc mnie przerażają.
      I dlatego myślę. Badania zrobione, recepta jest🤔
      • joanna05 Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 15:51
        To wszystko zależy od tego, jak się czujecie w okresie okołomenopauzalnym. Jeśli byście miały jednocześnie: depresję, bezsenność, bóle mięśni, uderzenia gorąca, intensywne krwawienia przez cały miesiąc i jeszcze parę innych objawów - pewnie poważnie byście rozważyły HTZ.
        Dzięki nim po prostu poprawia się jakość życia, da się trochę choć spać, mniej boli, to, co bolało. Tylko trzeba dobrać sensowne - każdy organizm reaguje inaczej.
        • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 18:32
          Krwawienia przez caly miesiac to juz raczej objaw endometriozy. Wzmożone krwawienie i troche dluzszy cykl to raczej bardziej jest charakterystyczne dla menopauzy.
          • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 21:04
            princesswhitewolf napisała:

            > Krwawienia przez caly miesiac to juz raczej objaw endometriozy.

            Nie tylko.
            • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 23:36
              no ale na pewno przerostu duzego sluzowki macicy czyli kierunek endometrioza
              • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 23:47
                Endometrioza, ja sama nazwa wskazuje, to heterotopowa lokalizacja błony śluzowej jamy macicy, czyli rozrost endometrium POZA macicę, z przerostem endometrium nie musi mieć nic wspólnego. A przerost endometrium, to może być i często jest w tej fazie wynikiem dysproporcji estrogenów i progesteronu, to z kolei nie jest żadnym" kierunek endometrioza".
                • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 23:58
                  niekoniecznie. moja siostra miala endometrioze ktora wcale nie przeszla ani na przydatki ani nigdzie poza macica. Przerost w samej macicy byl. Krwawila tak ze miala anemie. Mdlala. Praktycznie ledwo zipala bo krwawila ponad miesiac za kazdym razem. Diagnoza medyczna: endometrioza. Lyzeczkowania nic nie pomagaly bo to wracalo ciagle. Wszystko do normy wrocilo po usunieciu macicy. Przydatki itd jej zostawili
                  • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 00:09
                    No to twoja siostra miała endometriozę, choć jeżeli przerost jest tylko w macicy, to nie jest to endometrioza, ale egal, jest mi rybka, co twoja siostra miała. Ale JA endometriozy nie mam, a a problem krwawienia i plamienia miałam podobny do tego, który opisuje joanna. Usunięcia macicy jednak nie planuję. Wolę hormony.
                    • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 00:35
                      o Tobie nie bylo mowy.
                      Niestety czasem sie nie da. Kazdy przypadek jest inny. Mojej siostrze tez nie bylo spieszno do usuwani macicy ale czasami zadne leki nie dzialaja, lyzeczkowanie dziala n krotko i nie ma wyjscia.
                      • snakelilith Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 00:41
                        Jeszcze raz, zaczęłaś insynuować, że nadmierne krwawienia to endometrioza, albo jak napisałaś, kierunek endometrioza. Nie. Są jeszcze inne przyczyny. A z powodu twojej siostry mi bardzo przykro, ale zdaje się, że nie ma to nic wspólnego z tematem.
                        • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 04.01.20, 17:50
                          Bo taka byla diagnoza

                          Moja siostra ma 53 lata. Ma sie ok. To nie jest jakis dramat.
      • princesswhitewolf Re: HTZ a ematka :/ 03.01.20, 18:36
        Treo z tymi objawiami to jest roznie. Wlosy u mnie jak byly tak sa, zawsze mialam tendencje do wyrabiania mocnych miesni,... Ale na pewno spada gęstość kosci itd
        Mojej mamie natomiast juz w ciazy wlosy sie przerzedzily

        Ja natomiast walcze z dodatkowymi kilogramami. Kiedys moglam zrec co chcialam teraz unikam weglowodanow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka