Dodaj do ulubionych

Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady.

03.02.20, 16:50
Bardzo dawno temu (ok 20 lat ) podżyrowałam kredyt, który oczywiście nigdy nie został spłacony. Wiem, wiem- Pan Bóg rozum mi odebrał 😩
Na początku kwota nie była wygórowana, jednak -wiadomo - urosła do sumy, której kredytobiorca nie jest w stanie spłacić.
Od czasu do czasu przychodziły powiadomienia na mój stary adres zamieszkania z ponagleniem zapłaty. Od kilku lat nie otrzymałam jednak żadnej wiadomości od firmy, która ten dług wykupiła.
Kredytobiorca oczywiście kombinuje jak może i generalnie jest niewypłacalny.
I teraz do sedna.
Od wielu lat mieszkam poza granicami Polski, jednak w najbliższym czasie chciałabym kupić w Pl nieruchomość.
Czy jest szansa, abym mogła zabezpieczyć swój majątek przed długiem komorniczym?
Uprzedzę, ze nie poczuwam się do obowiązku spłaty cudzych zobowiązań (wiem, że podpis zobowiązuje, jednak nigdy nie czerpałam realnej korzyści z pieniędzy, dlatego też spłacać nie mam zamiarU).
Rady typu „podpisałaś więc płač” nie rozwiążą mojego problemu, bo jak już wspomniałam - nie zamierzam tego robić. 😔.
Dzięki za wszelkie sugestie.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 16:54
      "nigdy nie czerpałam realnej korzyści z pieniędzy, dlatego też spłacać nie mam zamiarU"

      Jak ogromna większość ludzi w Twojej sytuacji.
      Jaka to kwota, że myślisz o zabezpieczeniu nieruchomości? Aż taka ogromna?
      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:03
        Ok 200 tysięcy. Może niezbyt wygórowana, ale wystarczająca, aby zastanawiać się czy warto ryzykować.
        Wiem, że masa ludzi jest w podobnej sytuacji, ale w tej chwili martwię się o swoją 😏
        • ultimate.strike Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:07
          Nie wiem, czy są jakieś kruczki prawne, ktre mogłabyś zastosować, jeżeli nie ma i placić nie będziesz to egzekucja komornicza obejmie posiadane przez Ciebie nieruchomości i komornik nie będzie ytał, czy odniosłaś z kredytu korzyści.
          • ultimate.strike Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:08
            mało tego, jakby się komornik uwziął to jest w stanie zagrozić Ci nawet za granicą. Może złożyć sprawę o egzekucję w innym kraju.
            • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:38
              ultimate.strike napisał:

              > mało tego, jakby się komornik uwziął to jest w stanie zagrozić Ci nawet za gran
              > icą. Może złożyć sprawę o egzekucję w innym kraju.
              >
              Ale jak to? Może zająć mi wypłatę?
              Nieruchomość, którą posiadam poza granicami prawnie należy do mojego męża. 😩
              • ultimate.strike Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 22:04
                Nieruchomość, którą posiadam poza granicami prawnie należy do mojego męża.

                To jej ruszyć nie może. Ale może zająć Twoje konto jak się uprze. Oczywiście jest na to sposób, zakładasz nowe, każde Twoje konto musi znaleźć osobno i osobno uzyskać od miejscowego sądu zgodę na zajęcie. Niemniej jednak nie chwal sie komornikom w jakich krajach i w jakich bankach masz konta.
              • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:15
                shumari napisał(a):

                > ultimate.strike napisał:
                >
                > > mało tego, jakby się komornik uwziął to jest w stanie zagrozić Ci nawet z
                > a gran
                > > icą. Może złożyć sprawę o egzekucję w innym kraju.
                > >
                > Ale jak to? Może zająć mi wypłatę?
                > Nieruchomość, którą posiadam poza granicami prawnie należy do mojego męża. 😩

                Pewnie majątek wspólny - do zajęcia. Ale przecież możecie się rozwieść.

                S.
                • ultimate.strike Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 11:56
                  Rozwód nic nie pomoże jeżeli nieruchomość została nabyta podczas obowiązywania wspólnoty.
                  • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 12:05
                    ultimate.strike napisał:

                    > Rozwód nic nie pomoże jeżeli nieruchomość została nabyta podczas obowiązywania
                    > wspólnoty.
                    >
                    Dom to jego kawalerski dorobek. Po śmierci teściów otrzyma również połowę ich domu oraz zgromadzony majątek. Ślub wzięliśmy kilka lat po podpisaniu tego nieszczęsnego zobowiązania.
                    • ultimate.strike Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:22
                      Czyli dom jest jego, dług Twój. Polscy komornicy raczej rzadko się poza granice wychylają, ale mogą Ci się do konta dobrać.
                  • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 05.02.20, 01:06
                    ultimate.strike napisał:

                    > Rozwód nic nie pomoże jeżeli nieruchomość została nabyta podczas obowiązywania
                    > wspólnoty.

                    Jeśli po rozwodzie majątek przejmie mąż, to komornik odejdzie z niczym.

                    S.
        • 35wcieniu Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:09
          Nie napisałam tego żeby Cię uświadomić że inni też są w takiej sytuacji, tylko zwracam uwagę na to że podżyrowane generalnie na tym polega - nie musisz z tej kasy korzystac zeby być zobowiązaną do spłaty.

          A co można zrobić, chyba tylko kupić ten dom na kogoś.
          • 35wcieniu Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:11
            (Ale to oczywiście ani nie tak prosto ani nie tak bezproblemowo).
            • black.emma Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 21:29
              Twoja sygnaturka jest po prostu boska! Co to za wątek?
              • 35wcieniu Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 10:18
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,169325913,169325913,O_zmianie_szkoly_.html

                Najma dowodzi w nim że 4 h w komunikacji dziennie to całkiem wporzo opcja, polecam. smile
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:45
                  Syn Stanisława Lema pisał, że po przeprowadzce do Wiednia zapisano go do anglojęzycznej szkoły (bo niemieckiego nie znał) i zafundowano mu właśnie coś takiego, pół dnia w zbiorkomie. Miło tego nie wspomina (a wręcz przeciwnie).
          • pani_tau Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:17
            Jak kupi na kogoś to zostanie bez domu.
            • 35wcieniu Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:26
              No w sensie formalnym tak, oczywiście.
              • ultimate.strike Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 00:47
                Dom ze słupem wewnątrz lub na zewnątrz, zależy od charakteru słupa.
            • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:11
              pani_tau napisał(a):

              > Jak kupi na kogoś to zostanie bez domu.

              Ale nie spłaci kredytu, a to jest chyba najważniejsze.

              S.
          • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:31
            35wcieniu napisał(a):

            > Nie napisałam tego żeby Cię uświadomić że inni też są w takiej sytuacji, tylko
            > zwracam uwagę na to że podżyrowane generalnie na tym polega - nie musisz z tej
            > kasy korzystac zeby być zobowiązaną do spłaty.
            >
            > A co można zrobić, chyba tylko kupić ten dom na kogoś.
            >

            No właśnie zdajé sobie sprawę, że mój podpis zobowiązuje, ale tak po ludzku to zależy mi na zabezpieczeniu potrzeb rodziny, niż na spłacie długów kombinatora.
            • mia_mia Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:34
              Wierzyciel też pewnie ma rodzinę.
              • michalinalis Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:49
                No trudno, że ma. Pretensje do tego co nie spłaca. Na miejscu autorki, też bym tego nie spłaciła.
                • mamdomek Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:58
                  Pretensje do dłużników. Dłużnikiem jest ten który wziął ORAZ ten który dług zabezpieczył, czyli żyrant.
                  • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:16
                    mamdomek napisał:

                    > Pretensje do dłużników. Dłużnikiem jest ten który wziął ORAZ ten który dług zab
                    > ezpieczył, czyli żyrant.
                    Wiem, ze w świetle prawa jestem dłużnikiem, ale tak po ludzku to przecież nie jest mój dług. Kredytobiorca żyje ponad stan, kombinuje i generalnie ma w odwłoku swoje zobowiązania, wiec dlaczego ja mam CHCEĆ spłacać jego długi?

                    Kiedyś tez miałam dług w firmie windykacyjnej za niezapłacony rachunek telefoniczny i wtedy była to kwota powyżej moich możliwości, ale uczciwie spłaciłam co do grosza.
                    • annajustyna Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 10:24
                      To po co podzyrowalas?
                    • mamdomek Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 19:30
                      To JEST twój dług. Sama zadecydowałaś, że jest. Teraz tego nie odkręcisz. Podpisałaś "w świetle prawa" więc i konsekwencje są "w świetle prawa". Po ludzku to mogłaś pożyczyć kasę, najlepiej za pokwitowaniem.
                • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:17
                  michalinalis napisała:

                  > No trudno, że ma. Pretensje do tego co nie spłaca. Na miejscu autorki, też bym
                  > tego nie spłaciła.

                  I dziwić się alimenciarzom...

                  S.
              • woman_in_love Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 18:54
                Nie ma. Dług był zapewne z banku, a bank sprzedał to szemranym firemkom windykacyjnym. Nawet gdyby była na tyle głupia, by spłacić, to nic to nie da, bo szemrana firemka nawet jak dostanie kasę, to zdąży ją sprzedać dalej jeszcze 3 razy.
            • droch Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 23:53
              Jesteś dokładnie takim samym dłużnikiem jak kredytobiorca. Wierzyciela nie interesują twoje układy lub rozliczenia z kredytobiorcą.
            • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:12
              shumari napisał(a):

              > No właśnie zdajé sobie sprawę, że mój podpis zobowiązuje, ale tak po ludzku to
              > zależy mi na zabezpieczeniu potrzeb rodziny, niż na spłacie długów kombinatora.

              Chyba kombinatorki?

              S.
              • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:21
                snajper55 napisał
                >
                > Chyba kombinatorki?
                >
                > S.
                Konia z rzędem temu, kto ochoczo spłacały cudze długi.
                Wiem, że dla banku tez jestem wierzycielem, ale jak juz pisałam to nie jest mój dług i spłacać go nie zamierzam.
                Chce jednak kupić mieszkanie i nie martwić się czy nie zostanie zajęte egzekucja komornicza, tak jak to zrobił kredytobiorca.
                • azalee Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 10:22
                  Cudzych to mozna nie chciec splacac. ten akurat jest twoj, ZOBOWIAZALAS SIE go splacic. Kombinujesz teraz jak zwykla oszustka jak wymigac sie od wlasnych zobowiazan.
                  • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 10:48
                    azalee napisał(a):

                    > Cudzych to mozna nie chciec splacac. ten akurat jest twoj, ZOBOWIAZALAS SIE go
                    > splacic. Kombinujesz teraz jak zwykla oszustka jak wymigac sie od wlasnych zobo
                    > wiazan.
                    W takim razie wolę być oszustką niż frajerem.
                    • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 12:31
                      > W takim razie wolę być oszustką niż frajerem.

                      I do konca zycia podskoczysz na widok kazdej urzedowej koperty, podskoczysz na kazdy niespodziewany dzwonek do drzwi, dostaniesz nerwicy, zaczniesz sie znieczulac, uzaleznisz od znieczulaczy, przeputasz mase pieniedzy, zaczniesz grac w kasynach itd - swietlana przyszlosc jak cholera big_grin
                      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 12:42
                        asia.sthm napisała:

                        > > W takim razie wolę być oszustką niż frajerem.
                        >
                        > I do konca zycia podskoczysz na widok kazdej urzedowej koperty, podskoczysz n
                        > a kazdy niespodziewany dzwonek do drzwi, dostaniesz nerwicy, zaczniesz sie znie
                        > czulac, uzaleznisz od znieczulaczy, przeputasz mase pieniedzy, zaczniesz grac w
                        > kasynach itd - swietlana przyszlosc jak cholera big_grin
                        >
                        Dlatego szukam jakiegoś wyjścia, żeby nie podskakiwać. OStatecznie nie kupię w Pl mieszkania, nie otworzę konta bankowego itd.

                        >
                        • cruella_demon Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 12:53
                          Jeszcze nie zapomnij uprzedzić dzieci, żeby nie zapomnieli zrzec się po tobie spadku, bo odziedziczą twoje długi.
                    • tt-tka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:22
                      shumari napisał(a):

                      > wolę być oszustką niż frajerem.


                      Skoro wolisz, to wolisz. Niepowodzenia zycze.
                      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:34
                        tt-tka napisała:

                        > shumari napisał(a):
                        >
                        > > wolę być oszustką niż frajerem.
                        >
                        >
                        > Skoro wolisz, to wolisz. Niepowodzenia zycze.
                        >
                        Wiesz, różnica polega na tym, że nie miałam z tych pieniędzy żadnego pożytku. Facet sie obławił i teraz skutecznie miga się od spłaty. Co w tym dziwnego, ze nie chcę tego spłacać ?
                        • annajustyna Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:49
                          To spłać, a potem sądź się z facetem o zwrot.
                        • azalee Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:53
                          To po co zyrowalas? Nie wytlumaczyli ci w banku co podpisujesz, czy masz ograniczona zdolnosc przewidywania konsekwencji swoich dzialan?
                          Podpowiem ci : zyrujac kredyt zobowiazujesz sie do jego splaty jesli bezposredni dluznik tego nie zrobi. Nikogo nie interesuje czy korzystalas z pozyczonych pieniedzy.
                          • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:16
                            azalee napisał(a):

                            > To po co zyrowalas? Nie wytlumaczyli ci w banku co podpisujesz, czy masz ograni
                            > czona zdolnosc przewidywania konsekwencji swoich dzialan?
                            > Podpowiem ci : zyrujac kredyt zobowiazujesz sie do jego splaty jesli bezposredn
                            > i dluznik tego nie zrobi. Nikogo nie interesuje czy korzystalas z pozyczonych p
                            > ieniedzy.
                            NO niestety. Miałam wtedy 20 lat i małe pojęcie o tego typu konsekwencjach. Bankowi z reguły raczej zależy na tym, żeby sprzedać kredyt a nie uświadamiać o konsekwencjach.
                            Niestety Wiem, że nikogo nie interesuje.
                            Mogę dobrać się do kredytobiorcy, ale niestety nie wiem z jakim skutkiem. Śledzić? Kablować o zatajaniu stanu faktycznego? Komu? Niewiem jaka firma wykupiła to zadłużenie 😞

                            • poecia1 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:10
                              Sprawdź czy widniejesz w bazie dłużników np. długi. Info Tam powinna być kwota zaległości i nazwa firmy windykacyjnej.
                              • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:24
                                poecia1 napisała:

                                > Sprawdź czy widniejesz w bazie dłużników np. długi. Info Tam powinna być kwota
                                > zaległości i nazwa firmy windykacyjnej.
                                Będę sprawdzać 😀
                                • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 17:14
                                  Nie sprawdzać a sprawdzić (forma dokonana) raz a porzãdnie!
                                  Że jeszcze komuś chce się ci doradzać to uznaj za : więcej szczęścia niż rozumu.
                        • tt-tka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 15:46
                          shumari napisał(a):



                          > Wiesz, różnica polega na tym, że nie miałam z tych pieniędzy żadnego pożytku.

                          Boru, co za tepa dzida. Zyrowalas, czyli gwarantowalas zwrot, jesli nie splaci dluznik, na tym polega zyrowanie. Przez tyle lat to do ciebie nie dotarlo ? I tak, zyro dotyczy pieniedzy, ktore bral kto inny, nie zyrant.
          • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:39
            35wcieniu napisał(a):

            >.
            >
            > A co można zrobić, chyba tylko kupić ten dom na kogoś.

            Myślałam żeby kupić na mamę ale niewiem, czy to mnie w jakimś stopniu zabezpieczy.
            Albo na męża przy jednoczesnej rozdzielności majątkowej. Z tym, ze mąż od soboty nie jest już obywatelem UE więc chyba raczej po ptokach🤷‍♀️
        • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:11
          Naprawde oczekujesz, ze ktos poda ci sposob jak wycyckac system i zachowac wlasna nieruchomosc?
          • bi_scotti Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 21:22
            asia.sthm napisała:

            > Naprawde oczekujesz, ze ktos poda ci sposob jak wycyckac system i zachowac wlas
            > na nieruchomosc?
            >

            To the point! Love it smile Good for you, Asia - czasem naprawde trzeba bazwac rzeczy po imieniu! Cheers.
        • pani_tau Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:18
          Chciałabym kiedykolwiek pomyśleć o 200 tys jako kwocie niewygórowanej.
          • silenta Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:30
            "Na początku kwota nie była wygórowana, jednak -wiadomo - urosła do sumy, której kredytobiorca nie jest w stanie spłacić. "
            • little_fish Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:35
              ”Ok 200 tysięcy. Może niezbyt wygórowana"
            • ira_08 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:35
              "Ok 200 tysięcy. Może niezbyt wygórowana"
            • silenta Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:36
              OK. Doczytałam dalej smile
        • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 18:57
          shumari napisał(a):

          > Ok 200 tysięcy. Może niezbyt wygórowana, ale wystarczająca, aby zastanawiać się
          > czy warto ryzykować.

          Skandalicznie sie zachowujesz albo skandalicznie trolujesz zawracajac ludziom glowe.

          Juz w 2016 sie radzilas i do tej pory rozumu nie nabralas:
          shumari: o niesplacanym kredycie- co to bedzie? 09.09.16, 16:10
          Nick powstal na potrzebe tego watku.
          Prawie 20 lat temu bedac jeszcze glupia i niedoswiadczona przez zycie mloda dziewucha, poreczylam bylemu sasiadowi kredyt w banku na kwote ok 5 tys- dokladnie nei pamietam.

          (...)
          Okazalo sie, ze na dzien dzisiejszy rata kredytu wraz z odsetkami wynosi prawie 40 tysiecy i firma windykacyjna dzwoni do mnie z propozycja, zeby dlug podzielic na 3 ( kredytobiorca plus dwoje poreczycieli) i go splacic. Czyli dostalam propozycje splaty przeszlo 10 tysiecy cudzego dlugu! Wysmialam pana, ale z drugiej strony mam swiadomosc ,ze ten moj cholerny podpis, ktory (glupia) zlozylam tyle lat temu do czegos jednak zobowiazuje.
          No i teraz mam do Was pytanie:
          Czy istnieje jakakolwiek, chociazby najmniejsza szansa zeby umyc od tego rece?


          forum.gazeta.pl/forum/w,567,162340021,162340021,o_niesplacanym_kredycie_co_to_bedzie_.html?so=1
          Od tamtej pory nie ruszylas palcem i teraz placzesz o 200 000?
          • szpil1 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 19:39
            asia.sthm napisała:


            > Od tamtej pory nie ruszylas palcem i teraz placzesz o 200 000?
            >

            Nie, no niecałe trzy lata temu twierdziła, że "10 tysiecy to troche powyzej moich mozliwosci.". A teraz 200 000 to "suma niewygórowana". Wynika z tego, ze jednak palcem ruszyła, kasę zarobiła tylko nie chce długu spłacać tongue_out.
            • m_incubo Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 19:57
              Mam wrażenie że pisząc o 200 tys autorka miała na myśli wartość nieruchomości, którą zamierza kupić w Polsce, a nie kwotę kredytu.
            • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 02:48
              szpil1 napisała:

              > asia.sthm napisała:
              >
              >
              > > Od tamtej pory nie ruszylas palcem i teraz placzesz o 200 000?
              > >
              >
              > Nie, no niecałe trzy lata temu twierdziła, że "10 tysiecy to troche powyzej moi
              > ch mozliwosci.". A teraz 200 000 to "suma niewygórowana". Wynika z tego, ze je
              > dnak palcem ruszyła, kasę zarobiła tylko nie chce długu spłacać tongue_out.

              Tak kasę zarobiłam i chce zainwestować, zamiast splacać cudzy dług. Nie rozumiem oburzenia.
              Kwota niewygórowana - ponieważ nie jest to nawet równowartość średniej wielkości mieszkania. Poza tym napisałam ze jest to ok 200 tysięcy - bo sama nie wiem dokładnie do jakiej kwoty te odsetki urosły- Może być o wiele mniej.
              A 10 tysięcy było i jest powyżej moich możliwości, biorąc pod uwagę, ze musiałabym te pieniądze zwyczajnie oddać firmie windykacyjnej.


              • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:24
                shumari napisał(a):

                > Tak kasę zarobiłam i chce zainwestować, zamiast splacać cudzy dług.

                Swój dług, nie cudzy.

                S.
                • annajustyna Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 10:27
                  1250 €- dla takich pieniedzy ryzykowac kryminalem sad.
                  • chatgris01 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:21
                    200 tysięcy to raczej około 50 000€.
                    • annajustyna Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:50
                      Ja o 5 tys w 2016 roku.
                      • chatgris01 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:51
                        A, ok.
              • szpil1 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 17:30
                shumari napisał(a):


                Nie rozumie
                > m oburzenia.


                Alez ja się nie oburzam. Śmieszy mnie, ze przez kilka lat nie zrobiłaś nic, nawet nie dowiedziałaś sie jak konkretnie twoja sytuacja wygląda i co ożna zrobić. Już nie wspominając, ze najpierw "10 000 - ogromna kwota dla mnie!", a teraz "200 000 - co to było" brzmi zwyczajnie śmiesznie.
          • aankaa Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 19:41
            w internetach nic nie ginie big_grin
    • mia_mia Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:11
      A co gdybys to Ty była wierzycielem, a żyrant wypiął się na to co podpisał, bo nie ma z tego korzyści?
    • majenkir Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:14
      Nie lepiej isc do prawnika zamiast sie pytac na forum? wink
      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:33
        majenkir napisała:

        > Nie lepiej isc do prawnika zamiast sie pytac na forum? wink
        >
        Oczywiście, że będę korzystać z porady prawnika zanim podejmę ostateczną decyzję, ale dobrze jest mieć jakiś punkt zaczepienia. Tym bardziej, ze jestem zielona w temacie.
      • aankaa Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 19:42
        za poradę prawną trzeba zapłacić
        a nuż na forum znajdzie się dobra dusza big_grin
        • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:46
          aankaa napisała:

          > za poradę prawną trzeba zapłacić
          > a nuż na forum znajdzie się dobra dusza big_grin
          >

          Ke?
    • bigzaganiacz Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:16
      Czy jest szansa, abym mogła zabezpieczyć swój majątek przed długiem komorniczym?

      zakup na firme zarejestrowana za granica
      • alpepe Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:19
        masz na myśli spółkę, prawda?
    • tt-tka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 17:41
      Jedyne, co moge doradzic, to wytropienie, co ma dluznik i wskazanie tego komornikowi.
      Dopoki dlug nie zostanie splacony, zyrant nie jest bezpieczny.
    • frey.a86 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 18:01
      Ja bym się spięła i spłaciła tę "niewygórowaną kwotę", bo jak on będzie rósł w takim tempie, to do 2026 będziesz mieć do spłacenia okrągłą bańkę. tongue_out

      Tekst linku
      • majenkir Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 20:11

        frey.a86 napisała:
        Ja bym się spięła i spłaciła tę "niewygórowaną kwotę",


        Wiadomo, każda rasowa ematka wyskakuje z 200 tysi, żeby spłacać cudze długi 😜
        • tt-tka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 20:19
          majenkir napisała:


          > Wiadomo, każda rasowa ematka wyskakuje z 200 tysi, żeby spłacać cudze długi 😜
          >


          Zadna ematka nie kupi dlugu, ktory z 10 tysi we wrzesniu 2016 urosl do 200 tysi w lutym 2020
          Ale to tak pieknie brzmi "kwota niewygorowana" big_grin
          • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:33
            tt-tka napisała:

            > majenkir napisała:
            >
            >
            > > Wiadomo, każda rasowa ematka wyskakuje z 200 tysi, żeby spłacać cudze dłu
            > gi 😜
            > >
            >
            >
            > Zadna ematka nie kupi dlugu, ktory z 10 tysi we wrzesniu 2016 urosl do 200 tysi
            > w lutym 2020
            > Ale to tak pieknie brzmi "kwota niewygorowana" big_grin
            >
            >
            >
            > niewygórowana= równowartość średniej wielkości mieszkania.
            Istnieje cały pierdylion długów o wiele większej wartości materialnej wiec ta kwota nie wydaje się wcale taka kosmiczna.
        • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:22
          majenkir napisała:

          >
          > frey.a86 napisała:
          > Ja bym się spięła i spłaciła tę "niewygórowaną kwotę",

          >
          > Wiadomo, każda rasowa ematka wyskakuje z 200 tysi, żeby spłacać cudze długi 😜

          Najwyżej wacików sobie nie kupi.

          S.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 17:57
          Tego raczej nie ma aż tyle, skoro w 2016 było 10 k.

          Wątkodajka zapewne sama nie wie, ile tego jest, bo tak bardzo ją obchodzi.
          • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 19:20
            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

            > Tego raczej nie ma aż tyle, skoro w 2016 było 10 k.
            >
            > Wątkodajka zapewne sama nie wie, ile tego jest, bo tak bardzo ją obchodzi.

            No i ma rację. Skoro nie zamierza spłacać, to co za różnica ile nie spłaca? smile

            S.
            • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 19:24
              Bardzo dobre podejście
      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:59
        frey.a86 napisała:

        > Ja bym się spięła i spłaciła tę "niewygórowaną kwotę", bo jak on będzie rósł w
        > takim tempie, to do 2026 będziesz mieć do spłacenia okrągłą bańkę. tongue_out
        >
        > Tekst linku

        Od tamtego czasu minęły już 3 lata i dużo się zmieniło. To chyba logiczne.
        Z prawnikiem straciłam kontakt, wiec po latach zaczynam temat od początku- nadal jednak nie zamierzam spłacać tego długu.

        • annajustyna Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 10:28
          No to nie splacaj.
    • michalinalis Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 18:08
      Kiedyś słyszałam historię małżeństwa, które miało straszne długi, nieudane interesy, długi w banku. Takie, że gdyby chcieli je spłacić, to do końca życia by na to pracowali, mieszkali w kawalerce i jedli chleb z dżemem. Ktoś nie zapłacił za zlecenie jemu, on swoim podwykonawcom - typowe sprawy w latach 90tych. Dokładnie to on miał długi, ona intercyzę i pracowała w budżetówce, więc była "czysta". Uznali że nie będą spłacać tych długów. Oficjalnie nie mieli nic, mieszkali w jej mieszkaniu (intercyza). Za niedługi czas, interes zaczął iść lepiej, nowa spółka czy coś. I mieli wybór, spłacać długi, "czy zacząć od nowa".
      Zapragnęli domu - i teraz rozwiązanie - dom zbudowali na nią (brała kredyt hipoteczny ale mały, adekwatny do pensji) i na przyjaciela, który u notariusza podpisał im weksel na kwotę , która wynosiła równowartość, jego części domu.

      Jedyna trudność - trzeba mieć super przyjaciela, który pójdzie na takie coś.
    • serei Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 18:30
      Przede wszystkim dowiedz się czy ten kredyt się aby nie przedawnił i dowiedz się czy firma wykupująca długi ma prawo ścigać żyranta skoro żyrant podpisywał w banku kredyt
      • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 18:37
        Serei, masz zdecydowanie za dluga sygnaturke - wedlug regulaminu max 4 wersy twoja w telefonie to cale 14.

        Tyle miejca pod kazdym postem poswiecac deklaracjom Prezydenta, to przesada.
    • gama2003 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 18:31
      A czy nie wchodzi tam w rachubę przedawnienie ?
      Pytam, bo 20 lat niespłacania brzmi kiepsko ?
    • asia-loi Zapytaj na tym forum 03.02.20, 21:15
      forum.gazeta.pl/forum/f,726,Dluznicy_reklamacje_i_windykacja.html
      Nie wiem czy ten 20. letni dług się nie przedawnił. Na wszelki wypadek nie rozmawiaj z tą firmą windykacyjna, cobyś nie uznała długu. Ale najpierw zapytaj prawnika lub popytaj na zalinkowanym forum.
      • ultimate.strike Re: Zapytaj na tym forum 04.02.20, 00:53
        Rzecz w tym, że firma może nasłać komornika pomimo przedawnienia. Wtedy oczywiście można isć do sądu, mieć kupe problemów,s tracić kupe czasu, pieniedzy.
    • szarsz Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 21:34
      Idź do prawnika. Z firmą windykacyjną nie rozmawiaj, bo możesz niechcący uznać dług, którego nie masz. Po pierwsze, czy się nie przedawnił. Kredyt przedawnia się już po trzech latach, chyba że zostało wszczęte postępowanie sądowe. To przerywa bieg przedawnienia i od wyroku przedawnienie następuje dopiero po sześciu latach. Kolejna rzecz: windykator nie ma prawa kupić Twojego długu nie informując Cię o tym. Twoja zgoda nie jest potrzebna, ale informacja i owszem. Od kogo przychodziły ponaglenia a kto kontaktował się z tobą teraz? Czy było postępowanie sądowe, musisz znać daty. Ogólnej odpowiedzi nikt ci nie da.
      • droch Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 23:56
        > Kredyt przedawnia się już po trzech latach, chyba że zostało wszczęte postępowanie sądowe.

        Po trzech latach od...? To bardzo ważny niuans.
        • ultimate.strike Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 00:55
          Od momentu powstania zaległości. Kredyt się nie przedawnia, przedawnia się zaległość kredytowa.
      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:01
        szarsz napisała:

        > Idź do prawnika. Z firmą windykacyjną nie rozmawiaj, bo możesz niechcący uznać
        > dług, którego nie masz. Po pierwsze, czy się nie przedawnił. Kredyt przedawnia
        > się już po trzech latach, chyba że zostało wszczęte postępowanie sądowe.

        Pójdę, oczywiście przy najbliższej wizycie w Pl.
        Kredyt zaciągnięty jakoś na początku 2000r. Później co kilka lat przychodziły monity.
        Ostatni raz telefon od firmy windykacyjnej otrzymałam w2016 r. Chyba niechcący wtedy przyznałam się ze jestem żyrantem 😩. Od tego czasu cisza.
        Temat wrócił, ponieważ wkrótce planuję zakup mieszkania w Pl i nie chce wpakować się na minę.
    • lena.113 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 21:57
      Idz do prawnika,prawdopodobnie nic ci nie grozi ,a firma windykacyjna może sobie upomnienie wysłać
      Bank zapewne nakaz zapłaty uzyskał ma podstawie BTE ,a po cesji wierzytelności ,firma windykacyjna ,jako że nie jest bankiem (a całkiem niedawno zmieniły się przepisy w tej kwestii)nie może powoływać się na BTE (bankowy tytuł egzekucyjny)
      I tyle,dług jest,ale nie do ściągnięcia,idź do adwokata
      • lena.113 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 22:07
        Sprawdź sobie orzeczenia SN w sprawie Bte z czerwca 2017 roku ,b korzystne w twojej sytuacji, bo zapewne klauzula wykonalności dla banku opierała się o bte
    • mikams75 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 03.02.20, 22:26
      ale te 200 tys, to kwota kredytu, czy juz w sumie z wszelkimi odsetkami?
      W podobnej sytuacji byla bliska mi osoba - niestety kredyt musiala splacic ale poniewaz bank nie wywiazywal sie rzetelnie z powiadamiania o zadluzeniu, to w sprawie sadowej odsetki zostaly umorzone, a stanowily zdecydowana wiekszosc dlugu.
      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 02:55
        mikams75 napisała:

        > ale te 200 tys, to kwota kredytu, czy juz w sumie z wszelkimi odsetkami?
        > W podobnej sytuacji byla bliska mi osoba - niestety kredyt musiala splacic ale
        > poniewaz bank nie wywiazywal sie rzetelnie z powiadamiania o zadluzeniu, to w s
        > prawie sadowej odsetki zostaly umorzone, a stanowily zdecydowana wiekszosc dlug
        > u.
        Już z odsetkami. Suma może być nieco niższa- podałam orientacyjnie.
        Od 2016 r. Nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował.
    • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 03:09
      Dość prosto można się zabezpieczyć. Nie kupuj domu, tylko wynajmuj. Nie kupuj samochodu, tylko wynajmuj. Wynagrodzenie tylko w gotówce do ręki. Oczywiście żadnego konta, na którym byłaby jakaś kwota. I już nie musisz martwić się o kredyt.

      S.
      • droch Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 10:07
        A wynajem to jakoś zabezpiecza przed wjazdem komornika i zastawieniem fantów?
        • woman_in_love Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:25
          Tak, fanty jako wyposażenie mieszkania. Komputer w leasing, samochód w leasing.
    • brenya78 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:13
      A na czym wg Ciebie polegało podzyrowanie, skoro się nie poczuwasz teraz do spłaty? Na wyłudzeniu kredytu?
      • annajustyna Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 13:51
        Pewnie podpisała pro forma.
        • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:01
          annajustyna napisała:

          > Pewnie podpisała pro forma.
          No niestety
    • angazetka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:07
      Owszem, rada "podpisałaś, więc płać" rozwiąże twój problem.
      Ale jak wolisz być nieuczciwa, to luzik. Twoje życie.
      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:20
        angazetka napisała:

        > Owszem, rada "podpisałaś, więc płać" rozwiąże twój problem.
        > Ale jak wolisz być nieuczciwa, to luzik. Twoje życie.
        No cóż może Cię zaskoczę , ale wolę być uczciwa i z reguły mi to wychodzi.
        Nie chce jedynie pozbawiać swoich dzieci dachu nad głową.
        • annajustyna Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:37
          Ale kiedyś ten niespłacony kredyt może jej dopasc... Trzeba było w 2016 roku zapłacić i teraz spać spokojnie 😔.
          • annajustyna Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:38
            Może je dopasc...
        • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:37
          > Nie chce jedynie pozbawiać swoich dzieci dachu nad głową.

          Oooo, niezbyt wygórowana kwota raptem pod most cie sprowadzi. Raz na wozie, raz pod wozem - jak to starzy gorale mawiali.
          • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:47
            asia.sthm napisała:

            > > Nie chce jedynie pozbawiać swoich dzieci dachu nad głową.
            >
            > Oooo, niezbyt wygórowana kwota raptem pod most cie sprowadzi. Raz na wozie, r
            > az pod wozem - jak to starzy gorale mawiali.
            >
            Przeczytaj jeszcze raz w jakim kontekście napisałam o tej „niewygórowanej” kwocie.
            Dla mnie to kwestia - kupić mieszkanie albo oddać pieniądze komornikowi.
            A kredytobiorca żyje z 500+ i co regularnie podnosi swoj status majątkowy i śmieje się prosto w twarz.
            • angazetka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:53
              Donieś na niego do komornika?
              PS. Ile ma tych dzieci, że życie z 500+ regularnie mu podnosi status majątkowy?
              • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 15:00
                angazetka napisała:

                > Donieś na niego do komornika?
                > PS. Ile ma tych dzieci, że życie z 500+ regularnie mu podnosi status majątkowy?
                >
                4 dzieci.
                Systematycznie jest widywany w coraz to lepszych samochodach.
                Biedy raczej nie klepią. Patologią też nie są. Żona pracuje dorywczo a on jest kierowcą karetki.
                A jak mogę się dowiedzieć, która firma windykacyjna wykupiła jego dług ? Bo komornik chyba już przekazał sprawę dalej
                • poecia1 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:13
                  Są wyszukiwarki długów i dłużników. Wystarczy wpisać nazwisko.
            • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 15:01
              Ty jestes taka sierotka Marysia - gloweczke nadstawiasz do glaskania, o litosc prosisz az zal tylek sciska.
              Zrob cos z soba.
        • asia.sthm Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:45
          Zawsze mozesz nerke sprzedac zeby dzieci nie pozbawic dachu nad glowa.
          Dla chcacego nie ma nic trudnego, czy jakos tak.

          Inaczej za 5 lat poprosisz forum o wyslanie ci cebuli do wiezienia big_grin
        • angazetka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:46
          Trzeba było myśleć lata temu.
          Sorki, teraz próbujesz obejść prawo.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:49
            Wątkodajka starannie hoduje ten dług od wielu lat. Już w 2016 nie mogła z jego powodu spać po nocach. Kiedy wynosił on jakieś 10 k PLN, a ona pisała "oboje z mezem dosyc dobrze zarabiamy".

            Są więc dwie możliwości: albo jakiś przedziwny masochizm (niektórzy pewnie lubią miecz Damoklesa nad głową latami, może ich to kręci) albo kosmiczna głupota.
        • azalee Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 14:59
          >wolę być uczciwa i z reguły mi to wychodzi.

          Smiem watpic sadzac po latwosci z jaka przyszlo ci stwierdzenie ze wolisz byc oszustka niz frajerka.
          Uczciwi ludzie takich dylematow nie miewaja.
          • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 15:01
            azalee napisał(a):

            > >wolę być uczciwa i z reguły mi to wychodzi.
            >
            > Smiem watpic sadzac po latwosci z jaka przyszlo ci stwierdzenie ze wolisz byc o
            > szustka niz frajerka.
            > Uczciwi ludzie takich dylematow nie miewaja.

            No trudno. Wątpić w sumie ludzka rzecz
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 15:33
          I zamiast załatwić sprawę, kiedy jeszcze nie wyglądało to dramatycznie, brniesz w durnotę pt. hodowanie długu, który może Cię dopaść w najmniej oczekiwanym momencie oraz - jak ktoś się serio weźmie za windykację tego długu, a możliwości międzynarodowe ścigania ludzi za granicą cały czas rosną - skazać Cię na życie w ciągłej ucieczce, bez możliwości posiadania czegokolwiek na własność, nawet własnego konta bankowego, z koniecznością ciągłego kombinowania.

          Jeden z moich znajomych tak żyje, nie polecam, kombinowanie jak koń pod górę do końca życia.
          • snajper55 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:09
            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

            > Jeden z moich znajomych tak żyje, nie polecam, kombinowanie jak koń pod górę do
            > końca życia.

            Też znam taką osobę. Mieszka w wynajmowanych mieszkaniach, nie ma nic swojego, dla mnie to byłby koszmar. Ale ona by musiała spłacić kwotę, która jest trochę wygórowana jak na jej możliwości.

            S.
            • alpepe Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:18
              Też znam taką osobę Jeździ terenowym autem dobrej marki, korzysta z mieszkań w Polsce i za granicą, podróżuje. Formalnie nie ma nic, nawet nie jest zatrudniona.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:31
              Osoba, o której piszę, też jest w takiej sytuacji, że dług jest za duży na jego spłacenie, nawet gdyby jadła ziemniaki i suchy chleb. I nie jest to żaden lekkomyślnie wzięty kredyt, tylko dług po upadku firmy ze sporym niezawinionym elementem pecha (oszustwo). Wszystko, z czego korzysta, nie jest jej, nawet konto bankowe ma na takiej zasadzie, że konto jest na córkę, a ona ma upoważnienie.

              Naprawdę trzeba mieć kompletnie naptane w głowie, żeby ryzykować takie atrakcje z powodu 10 k PLN (a tyle wynosił dług, kiedy wątkodajka dowiedziała* się, że kredyt nie jest spłacany). Było negocjować rozłożenie na raty na możliwe długi okres i spłacić.

              *W sumie już kilka lat wcześniej miała sygnały, że coś nie gra - ponaglenie z banku, list od komornika (ale zapytała sąsiada, a ten powiedział, że spłaca - nieno, jak powiedział, to na pewno spłaca), a list od komornika olała.

              Co ci ludzie mają w głowach?!
    • dopytajka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 15:57
      Dwa punkty zaczepiania dla Ciebie - omów z prawnikiem specjalizującym się w spółkach i fundacjach off-shore, optymalizacji podatkowej oraz zapewnienia prywatności majątku.
      1. Spółka zagraniczna w modelu powiernicznym, np. fundacja prywatna -> spółka. Przy wyborze dobrej lokalizacji, a najlepiej dwóch (w jednej fundacja, w drugiej spółka kontrolowana przez fundację), nie ma realnych możliwości dowiedzenia Ci w Polsce i większości innych krajów, że Ty jesteś właścicielką. I nie nieruchomość, ale pół miasta możesz wykupić w ten sposób. Podkreślam: prowadzenie sprawy przez dobrą kancelarię jest koniecznością.
      2. Zaplanowana upadłość konsumencka w PL. W skrócie: wracasz do kraju formalnie z niczym, kontaktujesz się z doświadczoną kancelarią w takich sprawach i oni przeprowadzają całą procedurę. Jeśli się uda - a jest spora szansa, to wierzyciele mogą Ci skoczyć.
      Powodzenia.
      • shumari Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:04
        Cudownie!
        Serdecznie Ci dziękuję, mam już jakiś punkt zaczepienia !
      • kasiamat00 Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 17:53
        A ile to bedzie kosztowac? Szczegolnie opcja 1 w przypadku koniecznosci robienia tego do konca zycia autorki watku, czyli pewnie jakies 30-40 lat? Bo jakos nie wierze, ze to tylko na kilka lat, zanim sie nie ogarnie z wyprostowaniem tego, bo checi wyprostowania nie widac. Zaraz sie okaze, ze skorka niewarta wyprawki. Na moje niewprawne oko machloje z dwiema zagranicznymi spolkami w "dobrych" lokalizacjach to sie oplacaja przy kwotach o 2, jak nie 3, rzedy wielkosci wyzszych, nie jakichs smiesznych 50k euro (czyli liczac chocby 25 lat "cyrku" wychodzi 2k euro rocznie, niecale 200 miesiecznie, zeby to sie w ogole spinalo). Tzn rozumiem, ze autorka zamierza stanac na uszach, zeby nie placic i wtedy kredycik w ogole poszybuje w kosmos, ale to jest naprawde "na zlosc mamusi odmroze sobie uszy".
        • dopytajka Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 19:28
          To chyba jednak nie do mnie pytanie. Nie znam finansów autorki, nie znam jej konkretnych zamierzeń. Napisałam bardzo ogólnie w oparciu o szczątkowe informacje, jakie uzyskałam na forum. Co więcej, zaleciłam solidną konsultację prawną (w obu wypadkach). I tyle. Nic więcej nie wiem. Co do zasady, to oczywiście kreowanie wspomnianych przeze mnie struktur w przykładzie 1) ma sens przy większych kwotach (nie odpowiem na pytanie jakich, bo dużo zależy od innych okoliczności). Autorka mając punkt zaczepienia może iść do sensownych specjalistów, zapłacić za poradę i dowiedzieć się jakie ma opcje (być może jeszcze zupełnie inne, niż zasugerowane na forum). Wszelkie głębsze sugestie tutaj nie mają wartości, takie sprawy wymagają wybitnie indywidualnego podejścia.
    • alpepe Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 16:17
      1. czy te ponaglenia były wysłane listem poleconym?
      2. kto je wysyłał?
    • ichi51e Re: Niespłacany kredyt. Potrzebuję porady. 04.02.20, 19:25
      Kup na slupa. Masz dziecko?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka