Dodaj do ulubionych

Grube dzieci

08.02.20, 18:46
Byłam dzisiaj na wrocławskim aquaparku i płakać mi się chciało jak widziałam dzieci z nadwaga sad nosz K.rwa co się dzieje w głowach tych rodziców którzy doprowadzają te dzieci do takiego stanu. Widziałam tez co jedzą syfiaste żarcie po prostu frytki nugetsy i popijane jakimś słodkim kolorowym napojem. Szczególnie moja uwagę zwróciła dziewczynka ok 8 lat tak gruba ze aż brzuch jej się wylewał na nogach fałdy tłuszczu no coś okropnego i później ja spotkałam w kolejce do kasy w tej jadłodajni (swoją droga żarcie maja tam paskudne i zawsze mnie zastanawia kto to je a kawa była tak okropna ze nie dałam rady jej wypić )
To nie było jedyne dziecko z taka widoczna nadwaga,całe rodziny otyłych ludzi ale upaść tak dziecko to ja nie wiem jak można,co te dzieci jedzą? Okropne i pomyśleć o ich przyszłym życiu jakie problemy ze zdrowiem je czekają 😰😰
Obserwuj wątek
    • kamin Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:01
      A co innego można zjeść w jadlodajni w aquaparku? Mają tam w menu kaszę gryczaną i warzywa gotowane na parze?
      Osobiście nie widzę jakoś dużo grubych dzieci. W klasie syna jest jeden chlopiec z dużą nadwagą. Jak widzę bardzo grube dziecko, to zakładam raczej problem zdrowotny. Moje, nie stroniące od frytek, nuggetsów, lodów, chipsów itp jest chude.
      • julita165 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:03
        W klasie mojego syna tez jest jedno grube dziecko, w rownoleglej zadnego. No moze jeden chlopiec z tych co to "powinni uwazac". W przedszkolu tez kojarze tylko jednego otylego chlopca. Ale to sa jeszcze male dzieci, jeszcze nie stracily naturalnej potrzeby ruchu no i rodzice im jeszcze bardzo organizuja czas. Bylam jednak na szkolnej imprezie swiatecznej, podczas ktorej wystepowaly wszystkie klasy, tez takie 13-14 latki. No tam juz grubasow bylo sporo. I o dziwo wiekszosc to dziewczyny. Wszystkie w mini a nogi jak trzy moje, pupy wielkie. A to przeciez jeszcze dzieci, za 5-6 lat jak one beda wygladac !
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:39
        Takich małych dzieci to może nie, ale już młodych nastolatków grubych jest sporo. Zwłaszcza dziewczyn. Raz przyszły koleżanki do córki sąsiadki w wieku 12-14 lat i każda (czyli razem 4 dziewczyny) miała nadwagę. To już jest niepokojące.
    • pani_tau Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:01
      Słowo pocieszenia: znam kilka szczupłych osób, które "za szczeniaka" były grube.
      Tak stereotypowo grube, jeden kolega miał przezwisko Boczek i to rodzina go tak nazywała, żeby już było zabawnie na maksa.
      I podobnie jest i w obecnym pokoleniu.
      16letni obecnie syn koleżanki, który jak go ostatni raz widziałam był trzynastoletnią przysadzistą kluchą teraz jest wysokim chudzielcem.
      Córka innej- to samo: okrągła dziewuszka z brzuszkiem, który pierwszy wchodził do pokoju a dopiero po chwili ona sama... teraz to długonoga posiadaczka słynnego rozmiaru 0.

      • daniela34 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:05
        Moge potwierdzic, że u niektórych nastolatków między 13 a 16 rokiem życia następuje taka przemiana. Autentycznie nie poznałam syna koleżanki jak tak schudł. I już mu tak zostało. Teraz jest mi ze nawet ciut za chudy. Syn drugiej przechodzi teraz taką przemianę. Ale już córka koleżanki jak miała lekką nadwagę, tak przeszło jej w otyłość.
        • pani_tau Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:16
          Na pewno część będzie miała takie problemy przez całe życie, część roztyje się w późniejszym wieku, jednak mam wrażenie, że większość "znormalizuje się" dorastając, więc owszem, jestem za promowaniem zdrowego odżywiania, ale daleko mi do paniki, jaką prezentuje autorka postu otwierającego.
        • pani-nick Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:06
          Ja takim dzieckiem byłam. Byłam gruba. W wakacje między 6 a 7 klasa wystrzeliłam w górę i zrobiłam się wręcz chuda.
          Mój syn ma problem z nadwaga - po kryjomu wyżera z lodówki, po kryjomu kupuje słodycze i co mam zrobić? Założyć kłódkę na lodowce, czy nie dawać kasy?
          • przepio Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:40
            pani-nick napisała:

            > Założyć kłódkę na lodowce, czy nie dawać kasy?

            Ja miałam jedno dziecko, które wręcz żarło. Zawsze był dużo wyższy niż rówieśnicy i miał szczupłą twarz, to go ratowało. Ale patrząc na przepustowość jego żołądka pilnowaliśmy co bierze z lodówki. Słodkości jedliśmy, gdy go nie było w domu. Tak, że nieraz trzeba tę lodówkę zamknąć na kłódkę.
            Teraz syn jest dorosły sam zwraca uwagę na to co. Po ślubie utyl 8 kg, ale się zaparł i schudl 10. Natomiast ja z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że z domu wyszedł szczupły.
      • hanusinamama Re: Grube dzieci 09.02.20, 23:49
        Akurat podejscie: nic to, wyrośnie, jest bardzo szkodliwe. MOze jkas szansa ze wyrosnie ejst..ale jak nie to bardzo trudno z takiej dzieciecej otylości wyjsc. W szkole córki grubych dzieci w klasach 1-3 mało, za to w straszych...Najgorzej jest nad morzem co roku. I co dziwne matki szczupłe, a dzieci upasione bardzo. Bo wiem ze dzieci maja rózne budowy ciała, jedno będzie chudą szprotką drugie troche okraglejsze. Ale co roku na plazy wysyp naprawde grubych dzieci. W zeszłym roku trzeba było "ratować" 6latke, bo utkneła w kółku dmuchanym. Rodzice próbowali sciągać na siłe (podrażniona od słonca skóra i piasek...masakra) ale facet jaki sie zlitował i rozpruł kółko. Dziecko miało naprawde porysowaną skórę brzucha...natomiast brzuch miało jak kobieta w 8 miesiacu ciązy. Matka chuda, ojciec chudy.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • pani_tau Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:18
            Będę używać "przepysznego jagielnika" na określenie wszelkich niejadalnych potraw.
            Przykład: Miała być taka super zapiekanka a wyszedł przepyszny jagielnik.
                • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:27
                  E, wiesniary odczepcie się tongue_out
                  Jagielnik jest pyszny, ciasto czekoladowe z buraka ( i z czerwonej fasoli ) również, ostatnio jadłam fajne spaghetti z ciecierzycą tongue_out

                  wiśnie tongue_out
                  • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:33
                    To już wolę piernik z marchewki cool

                    Co do jagielnika, to wyłącznie legumina z kaszy jaglanej na mleku zapiekanej z suszonymi śliwkami w szabaśniku przez moją babcię, li i jedynie.

                    --
                    https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
                        • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:46
                          Czekoladowe ciasto z buraka - jest z kakao i buraka. Burak jest słodki i nie czuć, że to burak. Tak jak w marchewkowym nie czuć marchwi.
                          No ale jak nie lubisz czekolady to i kakao pewnie też
                          Zostaje jagielnik kokosowy lub z orzechami wink
                  • lily_evans11 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:51
                    Kurczę, no rzecz gustu wink. Mnie te wszystkie odpowiedniki rozczarowuja i tyle. Wole ciasto z prawdziwą czekoladą, takie no na cieście, rozumiesz wink.
                    Rzeczy z soczewicy czy fasoli tez chętnie robię, obiadowo, ale nie mają udawać mięsa; ).

                    --
                    Zginę, jeśli się obejrzę
                    • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:54
                      Ooo, jeszcze mi się przypomniało a propos jagielnika, robiłam kiedyś świetne kotlety z kaszy jaglanej z dodatkami, też nie miały udawać mielonych. Niestety, zginął mi gdzieś ten przepis uncertain

                      --
                      https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
                      • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:57
                        Ja z jaglanki "burgery" ( swoją drogą język polski jednak ubogi jest tongue_out ) - z m.in. burakiem - rewelka. Kiedyś też robiłam krokiety z farszem z kaszy gryczanej (+ogórek kiszony, jajko gotowane ) a moim ulubionym daniem z przedszkola z dzieciństwa były takie niby kotlety z ziemniaków ( chyba) z pieczarkami i sosem pieczarkowym. Nie udało mi się odtworzyć smaku ale nie wiem czy robiłam jakiś bląd czy..to po prostu smak z dzieciństwa

                        I jeszcze niezłe jest ciasto z kaszy manny i szarlotka z kaszą manną
                    • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:55
                      A nie nie nie
                      Ja nie jem jako odpowiedniki. Bo normalnie jadam brownie, i mam przepis na FENOMENALNEGO murzynka z wiśniami. A te eksperymenty wyłącznie jako ciekawostę i przerywnik - i sa naprawdę niezłe .
                      Tak jak piszesz- chętnie sie robi i zjada, jeśli nic nie udają wink
                    • mikams75 Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:38
                      akurat ciasto z burakami jest z prawdziwa czekolada i pachnie czekolada i niczego nie udaje. Jagielnik podobnie - ot zamiast zwyklej maki jest kasza.
                      Bledem jest uznawanie takich ciast jako zdrowsze czy dietetyczne.
                  • mikams75 Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:38
                    tez uwazam, ze jagielnik jest smaczny, ciasto z buraka tez, jadlam tez piernika pomidorowego. Ale nic z tych rzeczy nie jest szczegolnie zdrowe ani malokaloryczne. Jagielnik to weglowodany + tluszcz + cukier. Ciasta to tez nic wyjatkowego - glownie maka, maslo, cukier, czekolada a burak czy pomidor to tylko jako dodatowe cos nadajace wilgoci, to nie jest glowny skladnik i zupelnie niewyczuwalny.
                  • stephanie.plum Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:15
                    och, tak!
                    buraki i czerwoną fasolę poproszę!
                    ale w formie sałatki z ogórkami kiszonymi, porem i pikantnym sosem.

                    na chryn z tego robić ciasto...?

                    --
                    idę tam, gdzie idę
                    • hipinka Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:26
                      oooo, bardzo proszę sie odczepić od ciasta czekoladowego z burakami, bo jest po prostu znakomite, chyba, że ktoś nie potrafi go zrobić
                      wszyscy moi znajomi, którzy nie mają hopla na punkcie jedzenia, zajadają się tym ciastem i wcale to nie jest z grzeczności, bo jeszcze ciepłe i pachnące czekoladą znika ze stołu jako pierwsze
      • vinca Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:30
        Głupoty wypisujesz. Czesto biorę domowe jedzenie w termosie dla corki-nikt nigdy nie zwrocil nam uwagi. Poza tym nigdy nie jest tak żeby nie można było jakiejś zupy czy choćby makaronu wybrać. Nie wiem gdzie wy chodzicie
    • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:09
      Szczerze powiedziawszy też mnie przeraża ile dzieci jest obecnie otyłych. Jestem właśnie po zorganizowanych rodzinnych feriach i dzieciaków w wieku 10-15 lat od groma grubych. Małe dzieciaki jeszcze jakoś wyglądają, ale już w wieku nastu lat jest masa z widoczną nadwagą, a niektórzy nawet otyli.
      I co widoczne, basen w hotelu, szczupłe dzieciaki pływają, wygłupiają się w wodzie, a te opasy w jaccuzi .
        • lily_evans11 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:18
          I słusznie big_grin .
          A na serio, niektórzy chyba jakies swoje obsesje leczą, biorąc udział w niektórych wątkach lub je zakładając , nie masz takiego wrażenia?

          --
          Zginę, jeśli się obejrzę
        • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:25
          Kurde tylko jak wejdziesz do basenu po uszy to tez za bardzo cię już nie widać , a przynajmniej można trochę się poruszać, a jaccuzi zostawić dziadkom.













          • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:42
            W basenie natkniesz się na większą ilość osób. W dodatku grube osoby bywają "mało zgrabne" w ruchach, co dodatkowo może razić niektórych. Jacuzzi bezpieczniejsze.
            A tak serio, to bardzo możliwe, że się po prostu wstydzili i nie mieli najmniejszej ochoty na ten basen. Siedzieli a jacuzzi żeby po prostu przeczekać
          • tt-tka Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:53
            Ty sie odczep od cudzych rozrywek i relaksu, czy to mlodziez, czy osoby w podeszlym wieku. Co mozna, to oni sami wiedza, a wybieraja, co chca, a nie co ty bys sobie zyczyla.

            --
            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
            • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:21
              Ja rozrywek nikomu nie wybieram, tylko dziwi mnie to że otyłe dzieciaki nie mają potrzeby ruchu, tylko jak starcy pierdzą do jacuzzi przez cały pobyt na basenie. I tyle, a argument ze wstydem jest dla mnie naciagany, bo jakby się tak bardzo wstydzili to w ogóle na ten basen nie poszliby.
              • mysz1978 Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:25
                na basen nie chodze, ale podobne sceny zauwazam na polskiej plazy (o zagranicznych sie nie wypowiadam, bo nie jezdze). Siedza, jedza loda, po parunastu minutach idą po zapiekanke, potem po gofra, a w miedzyczasie otwieraja paczke chipsow itp. Oczywiscie przyklad idzie z gory...
                Tusza tuszą, ale te dzieci juz teraz pracuja na swoje nadcisnienie, cholesterol (pewnie mnostwo dzieci ma podwyzszony, ale o tym nawet nie wiedza) itp.
                Oczywiscie sama nie jestem swieta jesli chodzi o jedzenie, ale to co latem widze, to jednak jest przegiecie uncertain
                • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 00:46
                  na zagranicznej plazy na poludniu dosyc typowy widok to babcia biegajaca za wnusiem taplajacym sie w piachu i w wodzie i wciskaniu do dzioba buleczki czy innego donata (sprzedaja takie wielkie cos niby jak paczek, ale wieksze, w formie precla, obsypane obficie cukrem, wyjatkowo niesmaczne a wiem, bo mnie raz dziecko naciagnelo i choc moje uwielbia takie "smakolyki" to jakos nie polubilo, na szczescie, ale wiele osob wciska to dzieciom na plazy). I tak przez pol dnia. Zapewne pozniej biadoli, ze wnusio to niejadek, znowu obiadu nie tknal. I biedny, zeby sie nie zaglodzil, to znowu lata za nim z jakims zapychaczem. Dzieciak sie ogania jak od natretnej muchy a ta go bach podstepem to z jednej strony, to z drugiej, to zagada i wcisnie.
                • rosapulchra-0 Re: Grube dzieci 09.02.20, 06:22
                  Może czas najwyższy wybrać się za granicę i poobserwować tambylców?

                  --
                  A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
              • tt-tka Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:46
                ninanos napisała:

                > Ja rozrywek nikomu nie wybieram, tylko dziwi mnie to że otyłe dzieciaki nie maj
                > ą potrzeby ruchu, tylko jak starcy pierdzą do jacuzzi

                I za to jedno w realu zarobilabys od kilku znanych mi starszych osob, czynnych ruchowo. Za "zjezdzaj pierdziec do jacuzzi, dziadku". Przykre, ze nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak obrazliwie i obrzydliwie napisalas.






                --
                Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:56
                  Co zarobiłabym? mówisz, że masz przemocowych znajomych? pozostaje współczuć.
                  I tak starszym schorowanym ludziom się nie dziwię, że mogą woleć posiedzieć spokojnie w jacuzzy, ale młodzi którzy prze cały pobyt na basenie siedzą w jacuzzi dziwią mnie bardzo.
                  A ty nie przekręcaj moich słów, bo zarobisz smilesmilesmile
                  • tt-tka Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:07
                    ninanos napisała:

                    > Co zarobiłabym? mówisz, że masz przemocowych znajomych? pozostaje współczuć.

                    Sobie wspolczuj, jesli w realu zachowujesz sie jak na forum. Za polecenie pierdzenia w jacuzzi, a nawet za potraktowanie starszych osob per "dziadki" zarobilas w dziob i recze, ze kazdy i kazda z nich dalby ci rade przylozyc.






                    --
                    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • ichi51e Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:35
      No ale co ci obce grubasy szkodza? Wplyw na to masz zerowy - byle twoje w formie bylo.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • turzyca Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:47
        >Wplyw na to masz zerowy - byle twoje w formie bylo.

        No niekoniecznie.
        Może np próbować zaimportować na stołówki w swoim mieście program tej intendentki.
        Może w budżecie obywatelskim wspierać tworzenie poidełek w szkołach.
        Może wybierać radnych którzy postulują programy zdrowego żywienia dzieci.
        Może próbować ściągnąć Jamiego O. do Polski lub jego polskiego odpowiedzi.


        --
        Wróżenie z fusów.
      • vinca Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:33
        Ano szkodzą-zdarzyło się że na basenie na torze przeszkód wyjątkowo gruba dziewczynka dosłownie staranowala moje dziecko. Nie byla znaczaco starsza ale za to bardzo ciezka
          • vinca Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:18
            😄 mogłaby zwyczajnie popływać i wiecej korzysci by jej to dalo, ale wątpię by ktoś ją plywania nauczył. Córka chodzi na basen regularnie i na zajęciach nie ma ani jednego grubego dziecka. Za to w parkach rozrywki grube dzieci to jakaś plaga
            • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:24
              No bo to jest przeważnie zamknięte koło. Rodzice nie zadbali o naukę pływania, dzieci czują się w wodzie nieporadnie, tusza zmniejsza zwinność i choćby zabawy w wodzie są dla nich za trudne/wstydliwe. Efekt jest taki, że zaciągnięci na basen siedzą w tym nieszczęsnym jacuzzi 😞
              • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:40
                To też nie tak do końca, jeszcze do niedawna dzieci obowiązkowo w 2/3 klasie miały basen i uczyły się pływać na lekcjach wf, te otyłe nastolatki pewnie na ten obowiązkowy basen się załapały. Do tej pory wiele miast i gmin we wczesnych klasach podstawówki realizuje program wf z basenem.
                • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:49
                  U nas w gminie tylko w 2 klasie. 25 dzieci. Kto ma dryg, chodzi na basen dodatkowo ten się trochę pływać nauczy. Reszta oswaja się z wodą. Ewentualnie pływa z deseczką
                  • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:01
                    W klasie syna po roku basenu każde z dzieci pływało pod wodą, jedna dłużej drugie krócej, ale każde nauczyło się pływać. Basen mieli raz w tygodniu przez całą drugą klasę, więc mieli dużo czasu na naukę, a oswajanie było jakoś przez miesiąc.
                    Ja wiem, że może zdarzyć się dziecko z jakąś fobią, które po roku basenu dalej nie będzie chciało wejść do wody, ale dla statystycznego sprawnego dziecka samodzielne pływanie po roku nauki nie powinno sprawiać problemu.
                    • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:06
                      Mam dziecko w 5 klasie. Chodzą na basen w ramach wf drugi rok (4 klasa utworzona w nowej szkole) , wcześniej pewnie każde z nich miało rok nauki w poprzedniej szkole. Nadal są dzieci, które pływać nie umieją. Ćwiczą na wypłyconej części basenu. Jak się skończy nauka w szkole to z pewnością dalej pływać nie będą. A im starsze tym gorzej będzie. I właśnie w poniedziałek mamy zebranie, bo część rodziców nie życzy sobie basenu w ramach WF
                      • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:18
                        Może klasa syna miała szczęście trafić na dobrych instruktorów, bo dzieci pływały po tym roku już samodzielnie. Mój osobisty syn nauczył się pływać właśnie na basenie z klasą, bo wcześniej miał opór przed wodą, w sensie że się chlapał, pluskał, ale bał zanurzyć, nie pływał samodzielnie, a już w październiku potrafił krótki odcinek pod wodą przepłynąć. Przy kolegach wstydził się powiedzieć, że się boi jak skakali albo zanurzali się w wodzie, więc się przełamał.
                        I tez to obecny 5 klasista, rocznik 2009.
                        • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:25
                          No to tak jak mój. Z tym, że moi obaj chodzili na zajęcia z pływania od 5 roku życia, więc te szkolne zajęcia traktowałam jako dodatkowe i nie przywiązywałam szczególnej uwagi do jakości. Choć część trenerów tych samych, co w szkółkach.
                      • lily_evans11 Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:52
                        Są zle uczone najwidoczniej. Tak miałam w podstawówce, 2 lata pluskania. W liceum kumata wuefistka podzieliła grupę i uważaj, nauczyła wszystkie łamagi na 1 lekcji kraula, na drugiej żabki. Ale ona mówiła, co z czym i jak skoordynowac i pooooszło.

                        --
                        Zginę, jeśli się obejrzę
                        • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:57
                          Możliwe, że ci sami instruktorzy na kursach prywatnych uczą fajnie, a na szkolnych uczyć nie potrafią. Jak się dzieciaki siedmioletni boi położyć na wodzie albo wejść głębiej niż do pasa (o zanurzeniu głowy nie wspomnę), to z pewnością wystarczy mu powiedzieć, co z czym ma skoordynować i po pół godzinie będzie śmigał kraulem. Muszę tym instruktorom powiedzieć
              • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 00:58
                zamkniete kolo ale czesto nakrecane przez rodzicow. Pare lat temu na wakacjach do zabawy mojego dziecka i znajomych dolaczyla dziewczynka (z nadwaga) a jej mama do nas. Dzieciaki biegaly, skakaly, ta nowo poznana dziewczynka nie bardzo nadazala ale fajnie sie w sumie bawili, dzieciaki zdyszane troche, podbiegly napic sie wody i dalej uciekly do zabawy a mama tej dziewczynki juz nie puscila -bo sie zmeczy, spoci. Kazala jej usiasc, wyciagnela sok do picia. Mala tesknie patrzyla za bawiacymi sie dziecmi i popijala kalorie. Bez sensu. A przez lata to sie kumuluje, dziewczynka miala bardzo slaba kondycje. A te troche ruchu musiala zapic slodkim sokiem.
            • kitty4 Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:56
              vinca, no widzisz - a na zajęciach z basenu - płatnych 30 pln za jedno wejście - moja córka jest najwyższa w swojej klasie wiekowej i cóż tu ukrywać - najgrubsza. I po to chodzi na basen , aby te krągłości zgubic - i wyobraź sobie - nie jada syfu , nie kupuję jedzenia przetworzonego, gotowców, gotuje sama od podstaw- do szkoły dostaje zbilansowane posiłki, wodę oraz w domu brak syfnych napoi, pracujemy z dietetykiem, chodzi na wspomniany basen + prowadzam ja na tańce i co ? Nadal jest najgrubsza. Pilnuję jedzenia, ruchu, zdrowych nawykow i d.upa. Ja tez bylam najgrubsza i wiem jakie dziewczynka może mieć kompleksy - z tym że o moją dietę i ruch nikt nie dbał a ja u niej dbam, bo wiem że może być ciężko i jak na razie efektów brak. i nie robie tego od miesiąca czy dwóch ale od jakieś piątego roku jej życia - czyli już pieć lat. Nawyki dobre ma i jak na razie każdy lekarz mówi że taka jej "uroda". Urodziła się długa na 60 cm i ważyła 5 550 - bo żaden z konowałów nie zdiagnozował mi cukrzycy ciążowej.
              • vinca Re: Grube dzieci 10.02.20, 18:56
                Geny też robią swoje. Ale na basen spokojnie mogliście zaczac chodzić wczesniej: my zaczęliśmy jak córka skończyła 3 miesiące...
                Jesli mimo diety (jesteś pewna że nie podjada słodyczy od koleżanek?) i regularnych ćwiczeń (nie raz w tygodniu) nie chudnie to nie ma siły-trzeba się wybrać do lekarza.
                • grruu Re: Grube dzieci 10.02.20, 20:50
                  Jeśli ma zbilansowaną dietę i dużo ruchu to "podjadanie od koleżanek" nie powinno powodować nadwagi, przecież mogą ją czekoladką czy batonikiem poczęstować, jakimś ciastkiem, a nie całe torty przynosić.
    • liliawodna222 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:20
      Nie bez powodu w mediach grzmią, że polskie dzieci tyją na potęgę i... najszybciej w Europie sad

      --
      "Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa."
      Juan Luis Vives
    • katiemorag Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:59
      Ja chodzę na basen z dzieckiem, razem pływamy, uczę je pływać. Obok w drugim brodziku jest lekcja pływania dla takich 4,5,6 latków z instruktorem. A jeszcze obok zupełnie pusty duży basen dla rodziców, taki na 50 m. I te spasione mamusie tych dzieci ( tak z połowa ma nadwagę ) zamiast korzystać, ze i tak musiały ruszyć tyłek na ten basen z dzieckiem i wykupić bilet za 12 zł i same trochę popływać dla zdrowia to siedzą na trybunach jedząc jakiś syf i gapiąc się w telefon. A potem kupują słodycze po basenie.. dwa snikersy+ jakaś colę. Masakra. Ja zawsze przynoszę banana, jakieś parówki i może z jednego czy dwa cukierki na smaka i tylko wodę... i tak coraz więcej dzieci ma nadwagę i to nie taka lekka tylko porządna, podchodząca pod otyłość.
      • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:07
        taki na 50 m. I te spasione mamusie tych dzieci ( tak z połowa ma nadwagę ) zamiast korzystać, ze i tak musiały ruszyć tyłek na ten basen z dzieckiem i wykupić bilet za 12 zł i same trochę popływać dla zdrowia to siedzą na trybunach

        może nie potrafią pływać..
        • katiemorag Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:30
          Wiesz ja mam BMI na granicy, kilo lub dwa i będę miała nadwagę... dlatego sama pływam, taki brodzik dla dzieci do ramion woda, pozytywne jest to, ze ze mną dwie mamuśki z taka mega nadwaga chodzą z córkami tez otyłymi, straszę panie 60+ tez z duża nadwaga to strasznie fajne jest
          Najgorzej jak matki zakłamują rzeczywistość - ja nie wiem od czego moje dziecko tyje ??? A jak zapraszam taka z dzieckiem do mojego domu to mi z paczkami słodkich wafli przychodzi i ja to oddaje bo u mnie nie ma żadnych słodyczy, wyjmuje jabłka, pomarańcze, czasami domowy popcorn ale żadnych słodyczy, a taka córka to potrafi podczas zabawy kilka razy przyjść i się dopominać o słodycze, masakra
          • kornelia_sowa Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:43
            Hmmm.
            Moje starsze dziecko jest z tych, co to.muszą uważać.
            Jak miał 9 lat, to mi się paliła lampka ostrzegawcza.
            Słodyczy w domu nie jadamy za wiele, bo uważam że szkodzą.
            Minęły 3 lata.
            Dieta jakościową się synowi nie zmieniła za to on bardzo -no szczupły chłopak. Nawet bardzo.

            Z ręką na sercu-nie pasiony ani wtedy pizza i hot rogami ani teraz nie ograniczamy jakoś specjalnie. A zmiana kolosalne.

            Córka-je 3 x tyle co on w jej wieku, a szczupluteńka.

            Jedyne co, to zmuszam i pilnuje, żeby pił dużo wody. Bo on z tych co by mogło cały dzień nie pić nic
          • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:02
            Nie zrozumiałaś mnie
            Ja nie łączę umiejętności pływania z wagą

            To umiejętność- nikt się z nią nie rodzi, trzeba ją sobie wypracowac. Może one nie potrafią- nie dlatego że są otyłe ale dlatego, że nikt ich nie nauczył/się nie nauczyły
            • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:06
              nie nauczyl, bo kto ma nauczyc
              czyli znow wracamy do domu
              oczywiscie ze otylosc wyńosi sie z domu w tym wieku, ale to nie kwestia genow, a nawykow wlasnie
              • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:18
                Polacy nie potrafią pływać. Przyznaje się do tego co trzeci z nich....( W OGÓLE nie potrafi pływac ) drugie tyle ledwo utrzymuje się na wodzie..

                Myślę, że za dekadę statystyki mają szansę się zmienic, ale zakładam że te otyłe matki, gdy były dziećmi o basenie mogły tylko pomarzyć..- powszechne pływanie teoretycznie było w latach 1972-1994 - ale statystyki nie kłamią , jasno widać że nie było dostępne tak powszechnie jak zamierzano- już choćby z racji tego, że nie każde miasto/gmina miało basen. (Na szcześćie teraz się to zmienia).

                Jeżeli rzeczonych mamusiek na basenie jest 10, a połowa z nich jest otyła - to statystycznie -7 z nich nie posiada umiejętności pływania..
                • 35wcieniu Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:40
                  No, dokładnie. Nie każdy umie pływać, niezależnie od wagi. Ja np. nadwagi nie mam i pływać nie umiem.

                  --
                  "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                    • 35wcieniu Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:45
                      No i spoko, świadczy to tylko o tym co napisalam wyżej - ta umiejętność nie zależy od wagi, po prostu nie każdy umie.

                      --
                      "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                  • bistian Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:54
                    35wcieniu napisał(a):

                    > Ja np. nadwagi nie mam i pływać nie umiem.

                    Kości łatwo toną! wink
                    Tłuszcz pływa, otyłym powinno być łatwiej. Widziałem kilka razy otyłych ludzi leżących na wodzie. Wśród nich, jedna babka nawet była ratownikiem, ale to dawno temu było.
      • ira_08 Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:32
        >Ja zawsze przynoszę banana, jakieś parówki i może z jednego czy dwa cukierki na smaka

        No to jesteś lepsza big_grin BTW, serio, przyglądasz się co kto je i co kupuje? Spod wody widzisz, czy jednak się coiągasz przy pływaniu?
      • czekoladazkremem Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:33
        Jak byłam gruba to ostatnią rzeczą na jaką miałam ochotę to paradować z tymi wszystkimi schabami na wierzchu na basenie. Tak, byłam "spasioną mamusią siedzącą na trybunach" - z tym, że coli i snickersów nie kupowałam. Zawsze śmieszyły mnie rady "idź na basen" - osoba otyła czasem nie jest w stanie przebrać się w kostium. No ale tego nie zrozumie nikt, kto nie był nigdy gruby.
        • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:39
          A gruby nastolatek, " nakłoniony" na rodzinnych wczasach zorganizowanych, do pójścia na basen ukryje się w jacuzzi, zamiast uprawiać radosnego harce w wodzie. 😞
          • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:57
            no ale re grube nastolatki przez kilkanascie lat gdzies byly, zyly i tyly
            i nie bardzo mialy jak decydowac o sobie
            ktos im to zrobil, ktos tak zaniedbal
            a najgorzej, kiedy obwinia o to dziecko
            mam taka znajoma,
            na grilach imprezach ciagle corke upomina, ale chipsy i soczki kuluje jej sama
            • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:16
              Pewnie ktoś im to zrobił (uczynkiem lub zaniedbaniem). A teraz też nie dostają pomocy. Bo zmuszenie takiego człowieka do pójścia na basen to żadna pomoc. Co najwyżej ich ktoś wyśmieje
    • noemi29 Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:58
      Też byłam niedawno w aquaparku. Same grubasy. Moje dziecko też ma tendencję, ale trzymam rękę na pulsie. Po 3 tygodniowych wakacjach, chodzeniu po górach i zdrowym jedzeniu (na tyle ile się obecnie da) pięknie wyszczuplał. Dlatego uważam, że to wina nawyków nie choroby.
      • katiemorag Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:39
        A mi się wydaje, ze dzieci jakoś maja większa tendencje do tycia, dzieci grubych matek są lub będą grubsze od nich... i nie chodzi wcale o złe jedzenie czy brak sportu
        Moja kolezanka opowiada, ze nie może dziecku dawać jeść przy telewizorze bo jego głowa nie odnotowuje, ze coś zjadło i może tak zjeść z 3 obiady, sa dzieci które maja zaburzone uczucie sytości i nie czuja się prawie nigdy najedzone
        I nie chodzi nawet o jedzenie słodyczy... ostatnio widziałam dziecko 3 -latke, już lekko otyła, jadła duża michę ekologicznej owsianki, posypanej jakimiś ekologicznymi owocami, ani to dobre ani apetyczne ale widać było, ze to dziecko jest tak skupione na jedzeniu, ze bardzo lubi jeść, widać było przyjemność jaka mu sprawia jedzenie...
        I po godzinie to dziecko dalej molestowało matkę o dalsze jedzenie
        I ta matka jakąś zabawa starała się odwrócić uwagę dziecka od jedzenia... ale do jakiego wieku można tak robić? Czy można dla zdrowia sprawiać ze dziecko będzie większość dnia głodne? a to dziecko byłoby jeść cały pewnie dzień nawet takie zdrowe jedzenie...
        Moja córa kilka lat starsza w życiu by takiej michy nie zjadła, ja pewnie tez nie, a jak bym zjadła to by mnie trzymała kilka godzin



        • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 00:37
          tak, sa takie dzieci; pamietam jak w zlobku opiekunka pytala sie pewnego tatusia jak ma postepowac z jego dzieckiem, bo zjada ogromne porcje i domaga sie dokladki, a pozniej kolejnej dokladki i zjada 3-4 razy wiecej niz starsze dzieci. U nas dzieci siadaly przy wspolnym stole i im nakladano na talerz co i ile chcialy.
        • waleria_s Re: Grube dzieci 09.02.20, 02:05
          Można chyba diagnozować wieczny brak sytości i niepohamowanie w jedzeniu.
          Na moje- dużo dzieci od maleńkości dostaje za duże porcje jedzenia, za często, przez to mózg ciągle jest nastawiony na tryb jeść, jeść i jeść. Rodzicom błędnie wydaje się, że z wiekiem 'wyciągnie się', spali podczas ruchu i zabawy i ok, ruchliwe dzieci spalą, te bardziej kanapowe i niemrawe mają olbrzymie szanse na nadwagę. Tu już nawet nie chodzi o tycie przez słodkie, chipsy i inne takie zakazane produkty, ale o to, o czym wspominałam- za duże porcje i za często, rodzice/dziadkowie, ogólnie opiekunowie bywa, że nie mają kontroli nad podjadaniem dziecka i dają mu chrupki, kabanosy itp. jako zapychacze, żeby się uspokoiło, do bajki przed telewizorem, czyli w nieadekwatnych sytuacjach i kontekście. Skoro dorośli łatwo padają ofiarą rytualnego ciastka do kawy, batonika podczas przerwy w pracy, co dopiero dzieci.
          • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:33
            Ale jednemu dwulatkowi dasz dużą porcję i on ją zje, a drugiemu dasz taką samą porcję i zje jej połowę. Po prostu dzieci są różne, tak samo jak dorośli. Ja np. mam spory apetyt i przy klasycznych porcjach ematkowych (słynny jeden ziemniak) byłabym stale głodna.
        • bistian Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:14
          katiemorag napisał(a):

          > Moja kolezanka opowiada, ze nie może dziecku dawać jeść przy telewizorze bo jeg
          > o głowa nie odnotowuje, ze coś zjadło i może tak zjeść z 3 obiady

          To prawda, istotne jest również, jak się je, nie tylko, co się je. Jedzenie przed telewizorem, szczególnie przy czymś zajmującym dziecko, jest bardzo niewskazane, można się tak napchać, że aż do bólu brzucha. Pamiętam w moich dziecięcych czasach, bywało, że się jadło u rodziców aż do rozepchania żołądka. U dziadków i innej rodziny, już nie, jadło się rozsądniej. Kto potem miał kłopoty z otyłością, już nie trzeba dopowiadać. Sam się już nie napycham do pełności i nikogo nie zmuszam do dokładek, raczej się staram przedłużać posiłki i jeść różnorodnie.

          Dawniej, ludzie się chyba bardziej napychali, obecnie mniej, ale za to, cukier i zamienniki, są wszędzie, więc nie potrzeba się aż tak napychać, żeby być grubym. Teraz jest trudniej, trzeba jeść bardziej świadomie i stale się kontrolować.

          Kiedyś w typowym sklepie spożywczym koło szkoły, były pączki, drożdżówki, landrynki, dropsy miętowe, blok mleczny, oranżada w proszku i raczej to było wszystko. Jak przychodziło co do czego, nierzadko brało się pół małego chleba na dwóch i do tego mleko do popicia, bo to było najtańsze i smaczne.
        • ninanos Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:47
          Tendencja do tycia tendencją, ale gruba matka która sama jest głodna, bo ma rozciągnięty żołądek będzie pchać w swoje dziecko, bo jej się wydaje że ono też głodne.
          Mam sąsiadkę z bardzo dużą nadwagą, ma syna w wieku mojego starszego. Jak byli mali często na placu zabaw się spotykałyśmy. Ja mojemu do picia brałam wodę, bo przecież trzy latek te dwie trzy godziny bez jedzenia wytrzyma, a ona batoniki, soczki, chipsy! i bawiącemu się dziecku wciskała, nawet on sam nie prosił, a ona do niego podchodziła i wkładała do buzi. Sama też jadła i naturalne jej się wydawało żeby i on jadł.
          Jak ja swojego 5 latka prowadziłam na pierwsze treningi piłkarskie do klubu, ona prowadziła swojego do żabki po hotdoga. Teraz ten chłopiec ma za kilka miesięcy 11 lat, jest tak otyły że mu prawie oczu nie widać. Chłopcy idą grać, a on kompulsywnie objada się chipsami, nie ma kontaktu prawie z rówieśnikami, bo za nimi nie nadąża, bawi się z dziećmi młodszymi nawet o 5 lat.
          Ja się założę, że jeśli wychowywany bylby przez szczupłą matkę, w innej rodzinie, nie wyglądałby teraz jak małe prosie.
          • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:26
            u mojego syna w druzynie jest chlopak - rowiesnik dwunastolatek
            tlusciutki
            z trudem biega, jest bardzo niesprawny, szybko sie meczy
            ma rodzicow - mlodzi przed 40
            ale zapuszczeni, widac zaniedbanie i kiepska diete
            tatko z brzuszkiem, mamcia z faldkami
            nawyki nawyki nawyki
            inni chlopcy maja inne wzroce, szczuplych aktywnych rodzicow i sami tez wygladaja inaczej
            i umieja pkywac wink
            zeby nie bylo i tak jestem podwrazeniem, ze teraz go na sporty zapisali
            kazdy moment jest dobry
        • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:30
          Szczególnie, że przecież generalne zalecenie jest takie, ze rodzic decyduje kiedy i co podaje (czyli np. owsianka, a nie chleb z nutellą), a dziecko decyduje, ile zje.
      • ira_08 Re: Grube dzieci 10.02.20, 21:52
        >Po 3 tygodniowych wakacjach, chodzeniu po górach i zdrowym jedzeniu (na tyle ile się obecnie da) pięknie wyszczuplał.

        A jak się skończy chodzenie po górach, zacznie szkoła i podjadanie poza zasięgiem twojego wzroku?

        >Dlatego uważam, że to wina nawyków nie choroby.

        Kocham takich internetowych mędrków. Ziemia jest płaska, bo inaczej byśmy z niej pospadali, dlatego uważam, że Ziemia ma kształt frisbee. W dodatku zjadłam dziś kolację, a inni mówią, że jest głód na świecie!