Dodaj do ulubionych

Grube dzieci

08.02.20, 18:46
Byłam dzisiaj na wrocławskim aquaparku i płakać mi się chciało jak widziałam dzieci z nadwaga sad nosz K.rwa co się dzieje w głowach tych rodziców którzy doprowadzają te dzieci do takiego stanu. Widziałam tez co jedzą syfiaste żarcie po prostu frytki nugetsy i popijane jakimś słodkim kolorowym napojem. Szczególnie moja uwagę zwróciła dziewczynka ok 8 lat tak gruba ze aż brzuch jej się wylewał na nogach fałdy tłuszczu no coś okropnego i później ja spotkałam w kolejce do kasy w tej jadłodajni (swoją droga żarcie maja tam paskudne i zawsze mnie zastanawia kto to je a kawa była tak okropna ze nie dałam rady jej wypić )
To nie było jedyne dziecko z taka widoczna nadwaga,całe rodziny otyłych ludzi ale upaść tak dziecko to ja nie wiem jak można,co te dzieci jedzą? Okropne i pomyśleć o ich przyszłym życiu jakie problemy ze zdrowiem je czekają 😰😰
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Grube dzieci 08.02.20, 18:54
      Burza na forum 3...2...1...
      • 35wcieniu Re: Grube dzieci 08.02.20, 18:55
        Szczerze wątpie, po tylu identycznych wątkach?
        • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 18:58
          I to tej samej autorki big_grin
          • daniela34 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:00
            chatgris01 napisała:

            > I to tej samej autorki big_grin
            >
            Aaa, to ja wątki kojarzę, ale ich autorki zupełnie nie.
        • daniela34 Re: Grube dzieci 08.02.20, 18:59
          Myślisz, że temat się "przejadł"?
          Może.
    • angazetka Re: Grube dzieci 08.02.20, 18:58
      Noż. Tam na końcu jest partykuła wzmacniająca -ż(e).
    • kamin Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:01
      A co innego można zjeść w jadlodajni w aquaparku? Mają tam w menu kaszę gryczaną i warzywa gotowane na parze?
      Osobiście nie widzę jakoś dużo grubych dzieci. W klasie syna jest jeden chlopiec z dużą nadwagą. Jak widzę bardzo grube dziecko, to zakładam raczej problem zdrowotny. Moje, nie stroniące od frytek, nuggetsów, lodów, chipsów itp jest chude.
      • vinca Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:28
        Można można, np w Uniejowie. Tam też widzieliśmy tłumy otluszczonych dzieci...
      • julita165 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:03
        W klasie mojego syna tez jest jedno grube dziecko, w rownoleglej zadnego. No moze jeden chlopiec z tych co to "powinni uwazac". W przedszkolu tez kojarze tylko jednego otylego chlopca. Ale to sa jeszcze male dzieci, jeszcze nie stracily naturalnej potrzeby ruchu no i rodzice im jeszcze bardzo organizuja czas. Bylam jednak na szkolnej imprezie swiatecznej, podczas ktorej wystepowaly wszystkie klasy, tez takie 13-14 latki. No tam juz grubasow bylo sporo. I o dziwo wiekszosc to dziewczyny. Wszystkie w mini a nogi jak trzy moje, pupy wielkie. A to przeciez jeszcze dzieci, za 5-6 lat jak one beda wygladac !
        • grruu Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:27
          Nie wiadomo, jak będą wyglądac, są na starcie okresu dojrzewania jeszcze.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:39
        Takich małych dzieci to może nie, ale już młodych nastolatków grubych jest sporo. Zwłaszcza dziewczyn. Raz przyszły koleżanki do córki sąsiadki w wieku 12-14 lat i każda (czyli razem 4 dziewczyny) miała nadwagę. To już jest niepokojące.
        • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:40
          to też może być fizjologiczne- dziewczęta są w okresie dojrzewania, często wtedy właśnie nabierają ciała
    • pani_tau Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:01
      Słowo pocieszenia: znam kilka szczupłych osób, które "za szczeniaka" były grube.
      Tak stereotypowo grube, jeden kolega miał przezwisko Boczek i to rodzina go tak nazywała, żeby już było zabawnie na maksa.
      I podobnie jest i w obecnym pokoleniu.
      16letni obecnie syn koleżanki, który jak go ostatni raz widziałam był trzynastoletnią przysadzistą kluchą teraz jest wysokim chudzielcem.
      Córka innej- to samo: okrągła dziewuszka z brzuszkiem, który pierwszy wchodził do pokoju a dopiero po chwili ona sama... teraz to długonoga posiadaczka słynnego rozmiaru 0.

      • daniela34 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:05
        Moge potwierdzic, że u niektórych nastolatków między 13 a 16 rokiem życia następuje taka przemiana. Autentycznie nie poznałam syna koleżanki jak tak schudł. I już mu tak zostało. Teraz jest mi ze nawet ciut za chudy. Syn drugiej przechodzi teraz taką przemianę. Ale już córka koleżanki jak miała lekką nadwagę, tak przeszło jej w otyłość.
        • pani_tau Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:16
          Na pewno część będzie miała takie problemy przez całe życie, część roztyje się w późniejszym wieku, jednak mam wrażenie, że większość "znormalizuje się" dorastając, więc owszem, jestem za promowaniem zdrowego odżywiania, ale daleko mi do paniki, jaką prezentuje autorka postu otwierającego.
          • daniela34 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:19
            więc owszem, jestem za promowaniem zdrowego odżywiania, ale daleko mi do
            > paniki, jaką prezentuje autorka postu otwierającego.

            Zgadzam się.
        • pani-nick Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:06
          Ja takim dzieckiem byłam. Byłam gruba. W wakacje między 6 a 7 klasa wystrzeliłam w górę i zrobiłam się wręcz chuda.
          Mój syn ma problem z nadwaga - po kryjomu wyżera z lodówki, po kryjomu kupuje słodycze i co mam zrobić? Założyć kłódkę na lodowce, czy nie dawać kasy?
          • brenya78 Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:57
            Jedno i drugie.
            • pani-nick Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:18
              Jasne...
              • gryfna-frelka Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:53
                Zajac sie problemem ktory to powoduje.
            • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:25
              Nie, on nie dlatego ma nadwagę, że wyżera z lodówki, tylko wyżera z lodówki, bo ma jakiś problem - może się kompulsywnie objada, może ma taki apetyt, a metabolizm nie nadąża. Zamknięcie lodówki nie rozwiąże problemu.
          • przepio Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:40
            pani-nick napisała:

            > Założyć kłódkę na lodowce, czy nie dawać kasy?

            Ja miałam jedno dziecko, które wręcz żarło. Zawsze był dużo wyższy niż rówieśnicy i miał szczupłą twarz, to go ratowało. Ale patrząc na przepustowość jego żołądka pilnowaliśmy co bierze z lodówki. Słodkości jedliśmy, gdy go nie było w domu. Tak, że nieraz trzeba tę lodówkę zamknąć na kłódkę.
            Teraz syn jest dorosły sam zwraca uwagę na to co. Po ślubie utyl 8 kg, ale się zaparł i schudl 10. Natomiast ja z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że z domu wyszedł szczupły.
      • hanusinamama Re: Grube dzieci 09.02.20, 23:49
        Akurat podejscie: nic to, wyrośnie, jest bardzo szkodliwe. MOze jkas szansa ze wyrosnie ejst..ale jak nie to bardzo trudno z takiej dzieciecej otylości wyjsc. W szkole córki grubych dzieci w klasach 1-3 mało, za to w straszych...Najgorzej jest nad morzem co roku. I co dziwne matki szczupłe, a dzieci upasione bardzo. Bo wiem ze dzieci maja rózne budowy ciała, jedno będzie chudą szprotką drugie troche okraglejsze. Ale co roku na plazy wysyp naprawde grubych dzieci. W zeszłym roku trzeba było "ratować" 6latke, bo utkneła w kółku dmuchanym. Rodzice próbowali sciągać na siłe (podrażniona od słonca skóra i piasek...masakra) ale facet jaki sie zlitował i rozpruł kółko. Dziecko miało naprawde porysowaną skórę brzucha...natomiast brzuch miało jak kobieta w 8 miesiacu ciązy. Matka chuda, ojciec chudy.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:03
      No patrz, a mój syn ma niedowagę i też jak jesteśmy w aquaparku czy termach to jemy tam to syfiaste jedzenie, bo swoich kanapek z tofu i wody niw można wnosić!
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:06
        A przepysznego jagielnika tam nie mają ;P
        • lily_evans11 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:16
          big_grin
          • pani_tau Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:18
            Będę używać "przepysznego jagielnika" na określenie wszelkich niejadalnych potraw.
            Przykład: Miała być taka super zapiekanka a wyszedł przepyszny jagielnik.
            • lily_evans11 Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:29
              No bo właśnie tak jest big_grin
              Numer dwa to u mnie ciasto czekoladowe z buraka wink.
              • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:00
                lily_evans11 napisała:

                > ciasto czekoladowe z buraka wink.


                Łkam! big_grinbig_grinbig_grin
                • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:27
                  E, wiesniary odczepcie się tongue_out
                  Jagielnik jest pyszny, ciasto czekoladowe z buraka ( i z czerwonej fasoli ) również, ostatnio jadłam fajne spaghetti z ciecierzycą tongue_out

                  wiśnie tongue_out
                  • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:33
                    To już wolę piernik z marchewki cool

                    Co do jagielnika, to wyłącznie legumina z kaszy jaglanej na mleku zapiekanej z suszonymi śliwkami w szabaśniku przez moją babcię, li i jedynie.
                    • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:35
                      A jadłaś inne ? suspicious

                      Marchewkowe tez lubię -zapomniałam o nim
                      Jak również budyń z avocado

                      Wieśniary ! Przepraszać mi tu ! wink
                      • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:42
                        Ale ja nie lubię czekolady tongue_out
                        Z buraka więc tym bardziej, dlatego dostałam głupawki.
                        • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:46
                          Czekoladowe ciasto z buraka - jest z kakao i buraka. Burak jest słodki i nie czuć, że to burak. Tak jak w marchewkowym nie czuć marchwi.
                          No ale jak nie lubisz czekolady to i kakao pewnie też
                          Zostaje jagielnik kokosowy lub z orzechami wink
                          • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:52
                            Kokosa też nie lubię big_grin
                            Orzechy średnio, mam jeden przepis na ciasto orzechowe, które bardzo lubię. Hmmm, nawet dwa (pierwsze z mielonych orzechów w kruchym cieście, drugie z siekanych, jako warstwa tortu biszkoptowego ze smażonymi wiśniami).
                            Jagielnik tylko mojej babci wink
                            • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:53
                              A idźże tongue_out
                  • lily_evans11 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:51
                    Kurczę, no rzecz gustu wink. Mnie te wszystkie odpowiedniki rozczarowuja i tyle. Wole ciasto z prawdziwą czekoladą, takie no na cieście, rozumiesz wink.
                    Rzeczy z soczewicy czy fasoli tez chętnie robię, obiadowo, ale nie mają udawać mięsa; ).
                    • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:54
                      Ooo, jeszcze mi się przypomniało a propos jagielnika, robiłam kiedyś świetne kotlety z kaszy jaglanej z dodatkami, też nie miały udawać mielonych. Niestety, zginął mi gdzieś ten przepis uncertain
                      • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:57
                        Ja z jaglanki "burgery" ( swoją drogą język polski jednak ubogi jest tongue_out ) - z m.in. burakiem - rewelka. Kiedyś też robiłam krokiety z farszem z kaszy gryczanej (+ogórek kiszony, jajko gotowane ) a moim ulubionym daniem z przedszkola z dzieciństwa były takie niby kotlety z ziemniaków ( chyba) z pieczarkami i sosem pieczarkowym. Nie udało mi się odtworzyć smaku ale nie wiem czy robiłam jakiś bląd czy..to po prostu smak z dzieciństwa

                        I jeszcze niezłe jest ciasto z kaszy manny i szarlotka z kaszą manną
                        • lily_evans11 Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:46
                          Tez nie umiem tych kotletów niestety.
                          • chatgris01 Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:38
                            A to nie są te kotlety ziemniaczane z Kuchni Polskiej? (przepis nr 500).
                            Moja Mam też takie wtedy robiła (za PRL znaczy).
                            • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 13:14
                              Nie wiem
                              Robiłam różne już i brakuje tej szczypty tego czegoś
                    • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:55
                      A nie nie nie
                      Ja nie jem jako odpowiedniki. Bo normalnie jadam brownie, i mam przepis na FENOMENALNEGO murzynka z wiśniami. A te eksperymenty wyłącznie jako ciekawostę i przerywnik - i sa naprawdę niezłe .
                      Tak jak piszesz- chętnie sie robi i zjada, jeśli nic nie udają wink
                    • mikams75 Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:38
                      akurat ciasto z burakami jest z prawdziwa czekolada i pachnie czekolada i niczego nie udaje. Jagielnik podobnie - ot zamiast zwyklej maki jest kasza.
                      Bledem jest uznawanie takich ciast jako zdrowsze czy dietetyczne.
                  • mikams75 Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:38
                    tez uwazam, ze jagielnik jest smaczny, ciasto z buraka tez, jadlam tez piernika pomidorowego. Ale nic z tych rzeczy nie jest szczegolnie zdrowe ani malokaloryczne. Jagielnik to weglowodany + tluszcz + cukier. Ciasta to tez nic wyjatkowego - glownie maka, maslo, cukier, czekolada a burak czy pomidor to tylko jako dodatowe cos nadajace wilgoci, to nie jest glowny skladnik i zupelnie niewyczuwalny.
                  • stephanie.plum Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:15
                    och, tak!
                    buraki i czerwoną fasolę poproszę!
                    ale w formie sałatki z ogórkami kiszonymi, porem i pikantnym sosem.

                    na chryn z tego robić ciasto...?
                    • hipinka Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:26
                      oooo, bardzo proszę sie odczepić od ciasta czekoladowego z burakami, bo jest po prostu znakomite, chyba, że ktoś nie potrafi go zrobić
                      wszyscy moi znajomi, którzy nie mają hopla na punkcie jedzenia, zajadają się tym ciastem i wcale to nie jest z grzeczności, bo jeszcze ciepłe i pachnące czekoladą znika ze stołu jako pierwsze
                    • lily_evans11 Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:48
                      Stephanie, a coś jeszcze jest w tej sałatce?
                  • fitfood1664 Re: Grube dzieci 10.02.20, 17:34
                    weganka?
                    • wapaha Re: Grube dzieci 10.02.20, 21:22
                      Ja ? Nic o tym nie wiem wink Smakują mi dania wegańskie wiec nieraz jem
        • princesswhitewolf Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:21
          Niech mi ktos wyjasni co to jest ten przepyszny jagielnik. Bo jesli chodzi o kasze jaglana to jest to paciaja
          • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:29
            To przecież kultowy wątek na forum forum.gazeta.pl/forum/w,567,163245155,163245155,Slodycze_na_drugie_sniadanie.html?so=0
      • vinca Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:30
        Głupoty wypisujesz. Czesto biorę domowe jedzenie w termosie dla corki-nikt nigdy nie zwrocil nam uwagi. Poza tym nigdy nie jest tak żeby nie można było jakiejś zupy czy choćby makaronu wybrać. Nie wiem gdzie wy chodzicie
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:02
          Ależ to też syf!
          Syn jada naleśniki i tylko to, ja tam mam bardziej pańskie podniebienie frytki muszą być choćby z wodą.
    • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:09
      Szczerze powiedziawszy też mnie przeraża ile dzieci jest obecnie otyłych. Jestem właśnie po zorganizowanych rodzinnych feriach i dzieciaków w wieku 10-15 lat od groma grubych. Małe dzieciaki jeszcze jakoś wyglądają, ale już w wieku nastu lat jest masa z widoczną nadwagą, a niektórzy nawet otyli.
      I co widoczne, basen w hotelu, szczupłe dzieciaki pływają, wygłupiają się w wodzie, a te opasy w jaccuzi .
      • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:15
        Siedzą i starają się jak najmniej w oczy rzucać, żeby nie razić poczucia estetyki wrażliwców.
        • lily_evans11 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:18
          I słusznie big_grin .
          A na serio, niektórzy chyba jakies swoje obsesje leczą, biorąc udział w niektórych wątkach lub je zakładając , nie masz takiego wrażenia?
          • chatgris01 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:21
            Też mam takie wrażenie.
          • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:38
            Mam.
        • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:25
          Kurde tylko jak wejdziesz do basenu po uszy to tez za bardzo cię już nie widać , a przynajmniej można trochę się poruszać, a jaccuzi zostawić dziadkom.













          • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:42
            W basenie natkniesz się na większą ilość osób. W dodatku grube osoby bywają "mało zgrabne" w ruchach, co dodatkowo może razić niektórych. Jacuzzi bezpieczniejsze.
            A tak serio, to bardzo możliwe, że się po prostu wstydzili i nie mieli najmniejszej ochoty na ten basen. Siedzieli a jacuzzi żeby po prostu przeczekać
            • konsta-is-me Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:01
              Powinni zakazac grubasom i niezgrabnym wstepu na baseny!
              Zeby tak urazac czyjes odczucia estetyczne, chamstwo !!
          • tt-tka Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:53
            Ty sie odczep od cudzych rozrywek i relaksu, czy to mlodziez, czy osoby w podeszlym wieku. Co mozna, to oni sami wiedza, a wybieraja, co chca, a nie co ty bys sobie zyczyla.
            • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:21
              Ja rozrywek nikomu nie wybieram, tylko dziwi mnie to że otyłe dzieciaki nie mają potrzeby ruchu, tylko jak starcy pierdzą do jacuzzi przez cały pobyt na basenie. I tyle, a argument ze wstydem jest dla mnie naciagany, bo jakby się tak bardzo wstydzili to w ogóle na ten basen nie poszliby.
              • mysz1978 Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:25
                na basen nie chodze, ale podobne sceny zauwazam na polskiej plazy (o zagranicznych sie nie wypowiadam, bo nie jezdze). Siedza, jedza loda, po parunastu minutach idą po zapiekanke, potem po gofra, a w miedzyczasie otwieraja paczke chipsow itp. Oczywiscie przyklad idzie z gory...
                Tusza tuszą, ale te dzieci juz teraz pracuja na swoje nadcisnienie, cholesterol (pewnie mnostwo dzieci ma podwyzszony, ale o tym nawet nie wiedza) itp.
                Oczywiscie sama nie jestem swieta jesli chodzi o jedzenie, ale to co latem widze, to jednak jest przegiecie uncertain
                • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 00:46
                  na zagranicznej plazy na poludniu dosyc typowy widok to babcia biegajaca za wnusiem taplajacym sie w piachu i w wodzie i wciskaniu do dzioba buleczki czy innego donata (sprzedaja takie wielkie cos niby jak paczek, ale wieksze, w formie precla, obsypane obficie cukrem, wyjatkowo niesmaczne a wiem, bo mnie raz dziecko naciagnelo i choc moje uwielbia takie "smakolyki" to jakos nie polubilo, na szczescie, ale wiele osob wciska to dzieciom na plazy). I tak przez pol dnia. Zapewne pozniej biadoli, ze wnusio to niejadek, znowu obiadu nie tknal. I biedny, zeby sie nie zaglodzil, to znowu lata za nim z jakims zapychaczem. Dzieciak sie ogania jak od natretnej muchy a ta go bach podstepem to z jednej strony, to z drugiej, to zagada i wcisnie.
                • rosapulchra-0 Re: Grube dzieci 09.02.20, 06:22
                  Może czas najwyższy wybrać się za granicę i poobserwować tambylców?
              • tt-tka Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:46
                ninanos napisała:

                > Ja rozrywek nikomu nie wybieram, tylko dziwi mnie to że otyłe dzieciaki nie maj
                > ą potrzeby ruchu, tylko jak starcy pierdzą do jacuzzi

                I za to jedno w realu zarobilabys od kilku znanych mi starszych osob, czynnych ruchowo. Za "zjezdzaj pierdziec do jacuzzi, dziadku". Przykre, ze nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak obrazliwie i obrzydliwie napisalas.
                • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:56
                  Co zarobiłabym? mówisz, że masz przemocowych znajomych? pozostaje współczuć.
                  I tak starszym schorowanym ludziom się nie dziwię, że mogą woleć posiedzieć spokojnie w jacuzzy, ale młodzi którzy prze cały pobyt na basenie siedzą w jacuzzi dziwią mnie bardzo.
                  A ty nie przekręcaj moich słów, bo zarobisz smilesmilesmile
                  • tt-tka Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:07
                    ninanos napisała:

                    > Co zarobiłabym? mówisz, że masz przemocowych znajomych? pozostaje współczuć.

                    Sobie wspolczuj, jesli w realu zachowujesz sie jak na forum. Za polecenie pierdzenia w jacuzzi, a nawet za potraktowanie starszych osob per "dziadki" zarobilas w dziob i recze, ze kazdy i kazda z nich dalby ci rade przylozyc.
                    • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:22
                      śmieszna jesteś z tym grożeniem smile ale i trochę żałosna, ale jak kto lubi smile
          • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:25
            Poza tym, żeby wejść do basenu po uszy trzeba umieć pływać. Nastolatek uczepiony basenowego brzegu będzie wyglądał jeszcze gorzej niż w jacuzzi
    • ichi51e Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:35
      No ale co ci obce grubasy szkodza? Wplyw na to masz zerowy - byle twoje w formie bylo.
      • turzyca Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:47
        >Wplyw na to masz zerowy - byle twoje w formie bylo.

        No niekoniecznie.
        Może np próbować zaimportować na stołówki w swoim mieście program tej intendentki.
        Może w budżecie obywatelskim wspierać tworzenie poidełek w szkołach.
        Może wybierać radnych którzy postulują programy zdrowego żywienia dzieci.
        Może próbować ściągnąć Jamiego O. do Polski lub jego polskiego odpowiedzi.
        • lily_evans11 Re: Grube dzieci 08.02.20, 19:53
          Kurczę, pamietam jaka bylam zachwycona reformą sklepikow szkolnych i stolowek. No i co? Ematki pierwsze wlasna piersia bronily drozdzowek, kubusiow i przesolonego rosolu.
          • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:23
            Ja też się cieszyłam, ale ze zgrozą stwierdzam że cały syf do sklepików szkolnych powrócił.
            • lily_evans11 Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:31
              Oj juz dawno, równo z poczatkiem rządów jedynie słusznej partii.
      • vinca Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:33
        Ano szkodzą-zdarzyło się że na basenie na torze przeszkód wyjątkowo gruba dziewczynka dosłownie staranowala moje dziecko. Nie byla znaczaco starsza ale za to bardzo ciezka
        • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 20:45
          No widzisz, a jakby siedziała w jacuzzi to by problemu nie było....
          • vinca Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:18
            😄 mogłaby zwyczajnie popływać i wiecej korzysci by jej to dalo, ale wątpię by ktoś ją plywania nauczył. Córka chodzi na basen regularnie i na zajęciach nie ma ani jednego grubego dziecka. Za to w parkach rozrywki grube dzieci to jakaś plaga
            • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:24
              No bo to jest przeważnie zamknięte koło. Rodzice nie zadbali o naukę pływania, dzieci czują się w wodzie nieporadnie, tusza zmniejsza zwinność i choćby zabawy w wodzie są dla nich za trudne/wstydliwe. Efekt jest taki, że zaciągnięci na basen siedzą w tym nieszczęsnym jacuzzi 😞
              • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:40
                To też nie tak do końca, jeszcze do niedawna dzieci obowiązkowo w 2/3 klasie miały basen i uczyły się pływać na lekcjach wf, te otyłe nastolatki pewnie na ten obowiązkowy basen się załapały. Do tej pory wiele miast i gmin we wczesnych klasach podstawówki realizuje program wf z basenem.
                • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:49
                  U nas w gminie tylko w 2 klasie. 25 dzieci. Kto ma dryg, chodzi na basen dodatkowo ten się trochę pływać nauczy. Reszta oswaja się z wodą. Ewentualnie pływa z deseczką
                  • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:01
                    W klasie syna po roku basenu każde z dzieci pływało pod wodą, jedna dłużej drugie krócej, ale każde nauczyło się pływać. Basen mieli raz w tygodniu przez całą drugą klasę, więc mieli dużo czasu na naukę, a oswajanie było jakoś przez miesiąc.
                    Ja wiem, że może zdarzyć się dziecko z jakąś fobią, które po roku basenu dalej nie będzie chciało wejść do wody, ale dla statystycznego sprawnego dziecka samodzielne pływanie po roku nauki nie powinno sprawiać problemu.
                    • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:06
                      Mam dziecko w 5 klasie. Chodzą na basen w ramach wf drugi rok (4 klasa utworzona w nowej szkole) , wcześniej pewnie każde z nich miało rok nauki w poprzedniej szkole. Nadal są dzieci, które pływać nie umieją. Ćwiczą na wypłyconej części basenu. Jak się skończy nauka w szkole to z pewnością dalej pływać nie będą. A im starsze tym gorzej będzie. I właśnie w poniedziałek mamy zebranie, bo część rodziców nie życzy sobie basenu w ramach WF
                      • ninanos Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:18
                        Może klasa syna miała szczęście trafić na dobrych instruktorów, bo dzieci pływały po tym roku już samodzielnie. Mój osobisty syn nauczył się pływać właśnie na basenie z klasą, bo wcześniej miał opór przed wodą, w sensie że się chlapał, pluskał, ale bał zanurzyć, nie pływał samodzielnie, a już w październiku potrafił krótki odcinek pod wodą przepłynąć. Przy kolegach wstydził się powiedzieć, że się boi jak skakali albo zanurzali się w wodzie, więc się przełamał.
                        I tez to obecny 5 klasista, rocznik 2009.
                        • little_fish Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:25
                          No to tak jak mój. Z tym, że moi obaj chodzili na zajęcia z pływania od 5 roku życia, więc te szkolne zajęcia traktowałam jako dodatkowe i nie przywiązywałam szczególnej uwagi do jakości. Choć część trenerów tych samych, co w szkółkach.
                      • lily_evans11 Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:52
                        Są zle uczone najwidoczniej. Tak miałam w podstawówce, 2 lata pluskania. W liceum kumata wuefistka podzieliła grupę i uważaj, nauczyła wszystkie łamagi na 1 lekcji kraula, na drugiej żabki. Ale ona mówiła, co z czym i jak skoordynowac i pooooszło.
                        • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:57
                          Możliwe, że ci sami instruktorzy na kursach prywatnych uczą fajnie, a na szkolnych uczyć nie potrafią. Jak się dzieciaki siedmioletni boi położyć na wodzie albo wejść głębiej niż do pasa (o zanurzeniu głowy nie wspomnę), to z pewnością wystarczy mu powiedzieć, co z czym ma skoordynować i po pół godzinie będzie śmigał kraulem. Muszę tym instruktorom powiedzieć
                        • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:10
                          nauczyła wszystkie łamagi na 1 lekcji kraula, na drugiej żabki

                          rekordzistka

                          albo ja trafiam na tępaków suspicious
              • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 00:58
                zamkniete kolo ale czesto nakrecane przez rodzicow. Pare lat temu na wakacjach do zabawy mojego dziecka i znajomych dolaczyla dziewczynka (z nadwaga) a jej mama do nas. Dzieciaki biegaly, skakaly, ta nowo poznana dziewczynka nie bardzo nadazala ale fajnie sie w sumie bawili, dzieciaki zdyszane troche, podbiegly napic sie wody i dalej uciekly do zabawy a mama tej dziewczynki juz nie puscila -bo sie zmeczy, spoci. Kazala jej usiasc, wyciagnela sok do picia. Mala tesknie patrzyla za bawiacymi sie dziecmi i popijala kalorie. Bez sensu. A przez lata to sie kumuluje, dziewczynka miala bardzo slaba kondycje. A te troche ruchu musiala zapic slodkim sokiem.
            • kitty4 Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:56
              vinca, no widzisz - a na zajęciach z basenu - płatnych 30 pln za jedno wejście - moja córka jest najwyższa w swojej klasie wiekowej i cóż tu ukrywać - najgrubsza. I po to chodzi na basen , aby te krągłości zgubic - i wyobraź sobie - nie jada syfu , nie kupuję jedzenia przetworzonego, gotowców, gotuje sama od podstaw- do szkoły dostaje zbilansowane posiłki, wodę oraz w domu brak syfnych napoi, pracujemy z dietetykiem, chodzi na wspomniany basen + prowadzam ja na tańce i co ? Nadal jest najgrubsza. Pilnuję jedzenia, ruchu, zdrowych nawykow i d.upa. Ja tez bylam najgrubsza i wiem jakie dziewczynka może mieć kompleksy - z tym że o moją dietę i ruch nikt nie dbał a ja u niej dbam, bo wiem że może być ciężko i jak na razie efektów brak. i nie robie tego od miesiąca czy dwóch ale od jakieś piątego roku jej życia - czyli już pieć lat. Nawyki dobre ma i jak na razie każdy lekarz mówi że taka jej "uroda". Urodziła się długa na 60 cm i ważyła 5 550 - bo żaden z konowałów nie zdiagnozował mi cukrzycy ciążowej.
              • vinca Re: Grube dzieci 10.02.20, 18:56
                Geny też robią swoje. Ale na basen spokojnie mogliście zaczac chodzić wczesniej: my zaczęliśmy jak córka skończyła 3 miesiące...
                Jesli mimo diety (jesteś pewna że nie podjada słodyczy od koleżanek?) i regularnych ćwiczeń (nie raz w tygodniu) nie chudnie to nie ma siły-trzeba się wybrać do lekarza.
                • grruu Re: Grube dzieci 10.02.20, 20:50
                  Jeśli ma zbilansowaną dietę i dużo ruchu to "podjadanie od koleżanek" nie powinno powodować nadwagi, przecież mogą ją czekoladką czy batonikiem poczęstować, jakimś ciastkiem, a nie całe torty przynosić.
                  • vinca Re: Grube dzieci 10.02.20, 21:35
                    No chyba że podjada codziennie batony i popija cola lub energetykami. Nnaprawdę nie trzeba jeść tortów by przytyc...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:05
      Powiem ci, że ja tam lubię patrzeć na te "prosiaczki" no nie każdy jest piękny.
    • liliawodna222 Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:20
      Nie bez powodu w mediach grzmią, że polskie dzieci tyją na potęgę i... najszybciej w Europie sad
    • katiemorag Re: Grube dzieci 08.02.20, 21:59
      Ja chodzę na basen z dzieckiem, razem pływamy, uczę je pływać. Obok w drugim brodziku jest lekcja pływania dla takich 4,5,6 latków z instruktorem. A jeszcze obok zupełnie pusty duży basen dla rodziców, taki na 50 m. I te spasione mamusie tych dzieci ( tak z połowa ma nadwagę ) zamiast korzystać, ze i tak musiały ruszyć tyłek na ten basen z dzieckiem i wykupić bilet za 12 zł i same trochę popływać dla zdrowia to siedzą na trybunach jedząc jakiś syf i gapiąc się w telefon. A potem kupują słodycze po basenie.. dwa snikersy+ jakaś colę. Masakra. Ja zawsze przynoszę banana, jakieś parówki i może z jednego czy dwa cukierki na smaka i tylko wodę... i tak coraz więcej dzieci ma nadwagę i to nie taka lekka tylko porządna, podchodząca pod otyłość.
      • wapaha Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:07
        taki na 50 m. I te spasione mamusie tych dzieci ( tak z połowa ma nadwagę ) zamiast korzystać, ze i tak musiały ruszyć tyłek na ten basen z dzieckiem i wykupić bilet za 12 zł i same trochę popływać dla zdrowia to siedzą na trybunach

        może nie potrafią pływać..
        • katiemorag Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:30
          Wiesz ja mam BMI na granicy, kilo lub dwa i będę miała nadwagę... dlatego sama pływam, taki brodzik dla dzieci do ramion woda, pozytywne jest to, ze ze mną dwie mamuśki z taka mega nadwaga chodzą z córkami tez otyłymi, straszę panie 60+ tez z duża nadwaga to strasznie fajne jest
          Najgorzej jak matki zakłamują rzeczywistość - ja nie wiem od czego moje dziecko tyje ??? A jak zapraszam taka z dzieckiem do mojego domu to mi z paczkami słodkich wafli przychodzi i ja to oddaje bo u mnie nie ma żadnych słodyczy, wyjmuje jabłka, pomarańcze, czasami domowy popcorn ale żadnych słodyczy, a taka córka to potrafi podczas zabawy kilka razy przyjść i się dopominać o słodycze, masakra
          • kornelia_sowa Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:43
            Hmmm.
            Moje starsze dziecko jest z tych, co to.muszą uważać.
            Jak miał 9 lat, to mi się paliła lampka ostrzegawcza.
            Słodyczy w domu nie jadamy za wiele, bo uważam że szkodzą.
            Minęły 3 lata.
            Dieta jakościową się synowi nie zmieniła za to on bardzo -no szczupły chłopak. Nawet bardzo.

            Z ręką na sercu-nie pasiony ani wtedy pizza i hot rogami ani teraz nie ograniczamy jakoś specjalnie. A zmiana kolosalne.

            Córka-je 3 x tyle co on w jej wieku, a szczupluteńka.

            Jedyne co, to zmuszam i pilnuje, żeby pił dużo wody. Bo on z tych co by mogło cały dzień nie pić nic
          • stephanie.plum Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:20
            fajne jest straszenie pań 60+???

            i jak Ty je straszysz na tym basenie? topielicę udajesz?

            :~D
          • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:02
            Nie zrozumiałaś mnie
            Ja nie łączę umiejętności pływania z wagą

            To umiejętność- nikt się z nią nie rodzi, trzeba ją sobie wypracowac. Może one nie potrafią- nie dlatego że są otyłe ale dlatego, że nikt ich nie nauczył/się nie nauczyły
            • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:06
              nie nauczyl, bo kto ma nauczyc
              czyli znow wracamy do domu
              oczywiscie ze otylosc wyńosi sie z domu w tym wieku, ale to nie kwestia genow, a nawykow wlasnie
              • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:18
                Polacy nie potrafią pływać. Przyznaje się do tego co trzeci z nich....( W OGÓLE nie potrafi pływac ) drugie tyle ledwo utrzymuje się na wodzie..

                Myślę, że za dekadę statystyki mają szansę się zmienic, ale zakładam że te otyłe matki, gdy były dziećmi o basenie mogły tylko pomarzyć..- powszechne pływanie teoretycznie było w latach 1972-1994 - ale statystyki nie kłamią , jasno widać że nie było dostępne tak powszechnie jak zamierzano- już choćby z racji tego, że nie każde miasto/gmina miało basen. (Na szcześćie teraz się to zmienia).

                Jeżeli rzeczonych mamusiek na basenie jest 10, a połowa z nich jest otyła - to statystycznie -7 z nich nie posiada umiejętności pływania..
                • 35wcieniu Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:40
                  No, dokładnie. Nie każdy umie pływać, niezależnie od wagi. Ja np. nadwagi nie mam i pływać nie umiem.
                  • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:40
                    A ja mam i umiem
                    • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:41
                      A ja nie mam i umiem wink

                      Czyli statystyka się sprawdza- jedna trzecia z wyżej wpisanych nie potrafi pływać wink
                    • 35wcieniu Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:45
                      No i spoko, świadczy to tylko o tym co napisalam wyżej - ta umiejętność nie zależy od wagi, po prostu nie każdy umie.
                  • bistian Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:54
                    35wcieniu napisał(a):

                    > Ja np. nadwagi nie mam i pływać nie umiem.

                    Kości łatwo toną! wink
                    Tłuszcz pływa, otyłym powinno być łatwiej. Widziałem kilka razy otyłych ludzi leżących na wodzie. Wśród nich, jedna babka nawet była ratownikiem, ale to dawno temu było.
                    • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:08
                      Unoszenie się na wodzie- przez wielu jest mylone z pływaniem
                      Takoż samo przemieszczanie się w wodzie wink
      • lily_evans11 Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:53
        Faktycznie te parówki i cukierek na smaka to super przekaska po basenie big_grin
      • ira_08 Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:32
        >Ja zawsze przynoszę banana, jakieś parówki i może z jednego czy dwa cukierki na smaka

        No to jesteś lepsza big_grin BTW, serio, przyglądasz się co kto je i co kupuje? Spod wody widzisz, czy jednak się coiągasz przy pływaniu?
      • czekoladazkremem Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:33
        Jak byłam gruba to ostatnią rzeczą na jaką miałam ochotę to paradować z tymi wszystkimi schabami na wierzchu na basenie. Tak, byłam "spasioną mamusią siedzącą na trybunach" - z tym, że coli i snickersów nie kupowałam. Zawsze śmieszyły mnie rady "idź na basen" - osoba otyła czasem nie jest w stanie przebrać się w kostium. No ale tego nie zrozumie nikt, kto nie był nigdy gruby.
        • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:39
          A gruby nastolatek, " nakłoniony" na rodzinnych wczasach zorganizowanych, do pójścia na basen ukryje się w jacuzzi, zamiast uprawiać radosnego harce w wodzie. 😞
          • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:57
            no ale re grube nastolatki przez kilkanascie lat gdzies byly, zyly i tyly
            i nie bardzo mialy jak decydowac o sobie
            ktos im to zrobil, ktos tak zaniedbal
            a najgorzej, kiedy obwinia o to dziecko
            mam taka znajoma,
            na grilach imprezach ciagle corke upomina, ale chipsy i soczki kuluje jej sama
            • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:16
              Pewnie ktoś im to zrobił (uczynkiem lub zaniedbaniem). A teraz też nie dostają pomocy. Bo zmuszenie takiego człowieka do pójścia na basen to żadna pomoc. Co najwyżej ich ktoś wyśmieje
    • noemi29 Re: Grube dzieci 08.02.20, 22:58
      Też byłam niedawno w aquaparku. Same grubasy. Moje dziecko też ma tendencję, ale trzymam rękę na pulsie. Po 3 tygodniowych wakacjach, chodzeniu po górach i zdrowym jedzeniu (na tyle ile się obecnie da) pięknie wyszczuplał. Dlatego uważam, że to wina nawyków nie choroby.
      • katiemorag Re: Grube dzieci 08.02.20, 23:39
        A mi się wydaje, ze dzieci jakoś maja większa tendencje do tycia, dzieci grubych matek są lub będą grubsze od nich... i nie chodzi wcale o złe jedzenie czy brak sportu
        Moja kolezanka opowiada, ze nie może dziecku dawać jeść przy telewizorze bo jego głowa nie odnotowuje, ze coś zjadło i może tak zjeść z 3 obiady, sa dzieci które maja zaburzone uczucie sytości i nie czuja się prawie nigdy najedzone
        I nie chodzi nawet o jedzenie słodyczy... ostatnio widziałam dziecko 3 -latke, już lekko otyła, jadła duża michę ekologicznej owsianki, posypanej jakimiś ekologicznymi owocami, ani to dobre ani apetyczne ale widać było, ze to dziecko jest tak skupione na jedzeniu, ze bardzo lubi jeść, widać było przyjemność jaka mu sprawia jedzenie...
        I po godzinie to dziecko dalej molestowało matkę o dalsze jedzenie
        I ta matka jakąś zabawa starała się odwrócić uwagę dziecka od jedzenia... ale do jakiego wieku można tak robić? Czy można dla zdrowia sprawiać ze dziecko będzie większość dnia głodne? a to dziecko byłoby jeść cały pewnie dzień nawet takie zdrowe jedzenie...
        Moja córa kilka lat starsza w życiu by takiej michy nie zjadła, ja pewnie tez nie, a jak bym zjadła to by mnie trzymała kilka godzin



        • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 00:37
          tak, sa takie dzieci; pamietam jak w zlobku opiekunka pytala sie pewnego tatusia jak ma postepowac z jego dzieckiem, bo zjada ogromne porcje i domaga sie dokladki, a pozniej kolejnej dokladki i zjada 3-4 razy wiecej niz starsze dzieci. U nas dzieci siadaly przy wspolnym stole i im nakladano na talerz co i ile chcialy.
          • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:38
            Mojej córce udało się zostać pierwszym dzieckiem, któremu odmówiono jedzenia big_grin Bo ogólna zasada jest taka, że zupa jest do oporu. Ale jednak panie uznały, że czwarty talerz może być problematyczny...
            • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:00
              haha, moja wrecz odwrotnie - nic jej nie smakowalo i nigdy glodna nie byla.
        • waleria_s Re: Grube dzieci 09.02.20, 02:05
          Można chyba diagnozować wieczny brak sytości i niepohamowanie w jedzeniu.
          Na moje- dużo dzieci od maleńkości dostaje za duże porcje jedzenia, za często, przez to mózg ciągle jest nastawiony na tryb jeść, jeść i jeść. Rodzicom błędnie wydaje się, że z wiekiem 'wyciągnie się', spali podczas ruchu i zabawy i ok, ruchliwe dzieci spalą, te bardziej kanapowe i niemrawe mają olbrzymie szanse na nadwagę. Tu już nawet nie chodzi o tycie przez słodkie, chipsy i inne takie zakazane produkty, ale o to, o czym wspominałam- za duże porcje i za często, rodzice/dziadkowie, ogólnie opiekunowie bywa, że nie mają kontroli nad podjadaniem dziecka i dają mu chrupki, kabanosy itp. jako zapychacze, żeby się uspokoiło, do bajki przed telewizorem, czyli w nieadekwatnych sytuacjach i kontekście. Skoro dorośli łatwo padają ofiarą rytualnego ciastka do kawy, batonika podczas przerwy w pracy, co dopiero dzieci.
          • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:33
            Ale jednemu dwulatkowi dasz dużą porcję i on ją zje, a drugiemu dasz taką samą porcję i zje jej połowę. Po prostu dzieci są różne, tak samo jak dorośli. Ja np. mam spory apetyt i przy klasycznych porcjach ematkowych (słynny jeden ziemniak) byłabym stale głodna.
        • bistian Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:14
          katiemorag napisał(a):

          > Moja kolezanka opowiada, ze nie może dziecku dawać jeść przy telewizorze bo jeg
          > o głowa nie odnotowuje, ze coś zjadło i może tak zjeść z 3 obiady

          To prawda, istotne jest również, jak się je, nie tylko, co się je. Jedzenie przed telewizorem, szczególnie przy czymś zajmującym dziecko, jest bardzo niewskazane, można się tak napchać, że aż do bólu brzucha. Pamiętam w moich dziecięcych czasach, bywało, że się jadło u rodziców aż do rozepchania żołądka. U dziadków i innej rodziny, już nie, jadło się rozsądniej. Kto potem miał kłopoty z otyłością, już nie trzeba dopowiadać. Sam się już nie napycham do pełności i nikogo nie zmuszam do dokładek, raczej się staram przedłużać posiłki i jeść różnorodnie.

          Dawniej, ludzie się chyba bardziej napychali, obecnie mniej, ale za to, cukier i zamienniki, są wszędzie, więc nie potrzeba się aż tak napychać, żeby być grubym. Teraz jest trudniej, trzeba jeść bardziej świadomie i stale się kontrolować.

          Kiedyś w typowym sklepie spożywczym koło szkoły, były pączki, drożdżówki, landrynki, dropsy miętowe, blok mleczny, oranżada w proszku i raczej to było wszystko. Jak przychodziło co do czego, nierzadko brało się pół małego chleba na dwóch i do tego mleko do popicia, bo to było najtańsze i smaczne.
          • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:20
            to kwestia glownie wyboru
            idz do sklepu i sprobuj skomponowac zdrowy koszyk dla dziecka
            a pozniej jeszcze sprawic zeby dziecko to zjadlo
            ja pamietam slawetny watek na ematce o grymasnych dzieciach
            ten nie je tego, ten tamtego, a ten tylko to
            na widok buraczkow dotykajacych ziemniaczkow ma odruch wymiotny i nalezy to uszanowac
            i nie wolno zmuszac
            co ciekawe te same dzieci, ktore od watrobki dostaja konwulsji chipsy wpieprzaja az milo i ich nie cofa
            • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:29
              co ciekawe te same dzieci, ktore od watrobki dostaja konwulsji chipsy wpieprzaja az milo i ich nie cofa


              eee, ja mam tak samo tongue_out
              • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:35
                no wlasnie
                • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:39
                  Ale, że co " no właśnie"? Też nie lubię wątróbki. A to jakiś obowiązek ją lubić?
                • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:42
                  Ale co no właśnie ?
                  Ty pewnie lubisz wątróbkę a nie lubisz chipsów

                  I to ty jesteś ciągle na diecie-a nie ja
                  tongue_out
                  • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:21
                    no wlasnie, bo skoro dla doroslych to normalne, to i dzieci takich nawykow nabiora
                    a watek o grubych dzieciach jest

                    • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:32
                      Ale co normalne? Ktoś, kto nie lubi wątróbki jest nienormalny żywieniowo?
                    • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:09
                      ale zaraz nawyki! nie lubie watrobki, lubie czipsy. I to nie oznacza, ze mam nawyk kupowania czipsow zamiast watrobki (czy dowolnego innego czegos na obiad). Nie kupuje ani watrobki ani czipsow. Czipsy dziecko polubilo u kogos, na jakis urodzinach.
                  • pani-nick Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:22
                    A ja lubię wątróbkę i czipsy...
                    • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:36
                      No dokładnie, ja lubię niemal wszystko smile To dopiero jest problem.
              • 7katipo Re: Grube dzieci 09.02.20, 16:44
                Ja też. Nie tykam wątróbki.
            • kamin Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:32
              Ja też dostaję konwulsji na widok wątróbki, salcesonów, flaków itp a chipsy lubię. W ięc się dzieciom nie dziwię.
            • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:34
              Ale dziecko nie umrze, jak nie zje posiłku.
            • kamin Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:44
              Moje dziecko z tych grymaśnych. I owszem, nie zmuszam do jedzenia. Dzięki temu jest bardzo szczupły, nawet jedząc czasem fast fooda(zwłasza w miejscach typu aquapark) czy drożdżöwkę z serem.
        • ninanos Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:47
          Tendencja do tycia tendencją, ale gruba matka która sama jest głodna, bo ma rozciągnięty żołądek będzie pchać w swoje dziecko, bo jej się wydaje że ono też głodne.
          Mam sąsiadkę z bardzo dużą nadwagą, ma syna w wieku mojego starszego. Jak byli mali często na placu zabaw się spotykałyśmy. Ja mojemu do picia brałam wodę, bo przecież trzy latek te dwie trzy godziny bez jedzenia wytrzyma, a ona batoniki, soczki, chipsy! i bawiącemu się dziecku wciskała, nawet on sam nie prosił, a ona do niego podchodziła i wkładała do buzi. Sama też jadła i naturalne jej się wydawało żeby i on jadł.
          Jak ja swojego 5 latka prowadziłam na pierwsze treningi piłkarskie do klubu, ona prowadziła swojego do żabki po hotdoga. Teraz ten chłopiec ma za kilka miesięcy 11 lat, jest tak otyły że mu prawie oczu nie widać. Chłopcy idą grać, a on kompulsywnie objada się chipsami, nie ma kontaktu prawie z rówieśnikami, bo za nimi nie nadąża, bawi się z dziećmi młodszymi nawet o 5 lat.
          Ja się założę, że jeśli wychowywany bylby przez szczupłą matkę, w innej rodzinie, nie wyglądałby teraz jak małe prosie.
          • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:26
            u mojego syna w druzynie jest chlopak - rowiesnik dwunastolatek
            tlusciutki
            z trudem biega, jest bardzo niesprawny, szybko sie meczy
            ma rodzicow - mlodzi przed 40
            ale zapuszczeni, widac zaniedbanie i kiepska diete
            tatko z brzuszkiem, mamcia z faldkami
            nawyki nawyki nawyki
            inni chlopcy maja inne wzroce, szczuplych aktywnych rodzicow i sami tez wygladaja inaczej
            i umieja pkywac wink
            zeby nie bylo i tak jestem podwrazeniem, ze teraz go na sporty zapisali
            kazdy moment jest dobry
        • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:30
          Szczególnie, że przecież generalne zalecenie jest takie, ze rodzic decyduje kiedy i co podaje (czyli np. owsianka, a nie chleb z nutellą), a dziecko decyduje, ile zje.
      • ira_08 Re: Grube dzieci 10.02.20, 21:52
        >Po 3 tygodniowych wakacjach, chodzeniu po górach i zdrowym jedzeniu (na tyle ile się obecnie da) pięknie wyszczuplał.

        A jak się skończy chodzenie po górach, zacznie szkoła i podjadanie poza zasięgiem twojego wzroku?

        >Dlatego uważam, że to wina nawyków nie choroby.

        Kocham takich internetowych mędrków. Ziemia jest płaska, bo inaczej byśmy z niej pospadali, dlatego uważam, że Ziemia ma kształt frisbee. W dodatku zjadłam dziś kolację, a inni mówią, że jest głód na świecie!
    • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 08:39
      Bo te dzieci są przekarmione i niedożywione jednocześnie - tysiące kalorii, a głodny mózg niezdolny do wysiłku i skupienia i słabe ciało bez sil
      To nie jest kwestia nie patrzcie - szkoda dzieciakow
      Jaka jest jakość takiego dzieciństwa, młodości?
      Wina jest ewidentnie po stronie rodziców - powinni odpowiadać za zaniedbywanie dziecka, a to też jest rodzaj przemocy
      • klaramara33 Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:49
        Mnie też szkoda tych dzieci z nadwagą, one nie są świadome swojej niezdrowej diety ale rodziców uważam za nieodpowiedzialnych.
    • kropkacom Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:37
      Ematki na forum przecież same będą bronic prawa do fast fooda, sklepiku w szkole ze słodyczami czy (z innej paczki) bycia non stop on line. Teraz płacz bo jakiś dzieciak je nugetsy? Przecież nie jagielnik. Do rozważenia.
      • kropkacom Re: Grube dzieci 09.02.20, 09:39
        I jeszcze, nie grube dziecko jedzące fast fooda jest ok? Do pewnego czasu.
      • hanusinamama Re: Grube dzieci 09.02.20, 23:53
        Akurat zamkniecie sklepików gwno dało. Dzieci ktore kupowąły w nim batony kupują teraz w sklepie pod domem albno matka nakupi i daje do szkoły...
        • kropkacom Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:21
          Przekaz był spójny, a nie lekcja o zdrowym odżywianiu i baton w zasięgu ręki do kupienia w szkole. Zresztą nie o to mi chodzi.
    • 35wcieniu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:54
      Miejcie chociaż tyle przyzwoitości żeby przyznać że po prostu lubicie czuć wyższość i czuć się lepsze. Wcale nie chodzi Wam o zdrowie tych dzieci (i ogólnie grubych ludzi), ale to taka ładna wymówka dla potrzeby dopierdzielenia. Jakoś nie ma masowych wątków o zniszczonym wzroku przez gapienie się w telefony, o krzywych kręgosłupach od niedbałego noszenia plecaka i siedzenia w niewygodnych pozycjach, o nieprawidłowym nawodnieniu, o przemęczeniu z powodu tysiąca zajęć dodatkowych... Jakoś nikt nie zakłada wątków: "martwię się o społeczeństwo bo podobno sypia coraz mniej", "czy nie martwicie się o pracujących fizycznie, czy ktoś wie jaki to ma wpływ na organizm?"
      Nie. Grubi ludzie- nooo tu już można się wykazać... Choćby w tym wątku pada niejednokrotnie "prosięta ", "opasy", "lubie na te prosiaczki patrzec, nie kazdy musi być ładny".
      Taaaak, macie na względzie wyłącznie ich zdrowie. Wyłącznie!

      PS. Nie, nie mam nadwagi, jakby ktoraś chciała się zaraz dowalić.
      • chatgris01 Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:58
        35wcieniu, bardzo trafnie podsumowałaś.
        A autorka wątku regularnie zakłada prowokacyjne wątki z nadzieją na merdeburze, to już któryś kolejny w jej wykonaniu.
      • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 10:59
        To najpiekniej wyszło jak się Chodakowska wyżywała publicznie na tym, że grubi kupowali niezdrowe jedzenie, oczywiście w trosce o zdrowie. A zachwycone i zatroskane zdrowiem ludzi wtórowały jej Rozenek i blogerka Maffashion. Obie nałogowe palaczki.
        • hanusinamama Re: Grube dzieci 09.02.20, 23:59
          Wiesz co, jak dorosły ma nadwage to w sumie jego sprawa...o ile nie ma jej od wieku dziecięcego. Bardzo trudno zrzucic taką nadwage, jezeli sie ja ma od dziecka. Mnie wkurza jak słysze "oj, tam oj tam wyrośnie"..a jak nie? Najpierw dorosły dziekco upasł (bo to dorosły dziecko karmi i decyduje o tym jak dzieciak spedza wolny czas) a potem udaje, ze nie widzi problemu.
          • kotejka Re: Grube dzieci 10.02.20, 08:05
            hanusinamama napisała:

            > Wiesz co, jak dorosły ma nadwage to w sumie jego sprawa...o ile nie ma jej od w
            > ieku dziecięcego. Bardzo trudno zrzucic taką nadwage, jezeli sie ja ma od dziec
            > ka. Mnie wkurza jak słysze "oj, tam oj tam wyrośnie"..a jak nie? Najpierw doros
            > ły dziekco upasł (bo to dorosły dziecko karmi i decyduje o tym jak dzieciak spe
            > dza wolny czas) a potem udaje, ze nie widzi problemu.
            _________________

            albo co gorsza przerzuca go na dziecko
            ty taki gruby, ty taka opasla
            i zostaw te chipsy

            >
            • hanusinamama Re: Grube dzieci 10.02.20, 15:11
              NO dokładnie. Dorosyły je to co sam sobie robi kupuje, dzieci do pewnego wieku są karmione.
      • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:01
        chyba nie, chociaz jesli komus udaje sie wychowywac szczuple aktywne dzieci, to ma pewnie satysfakcje
        widze tu zwrocenie uwagi na to jak trudno w dzisiejszych czasach utrzymac dziecko, ktore bedzie mialo normalne nawyki zywieniowe
        i ruch (chocby te fragmenty o plywaniu)
        trzeba naprawde byc bardzo swiadomym i sporo czasu temu poswiecic
        marketing robi wszystko, zebysmy uwierzyly, ze przeslodzone i przetworzone produkty dla dzieci (mleka, sloiki, kaszki, soczki) to naprawde wlasciwe dla nich jedzenie
        • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:02
          nie utrzymac mialo byc, a wychowac
        • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:04
          Niby dlaczego trudno? Normalnie się podaje posiłki, a potrzebę ruchu to dzieci mają same z siebie, wystarczy nie hamować.
          • chatgris01 Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:13
            I nie wciskać soczków, jogurcików i napojów gazowanych.
            Wszystkie moje dzieciate koleżanki emigrantki podczas pobytów w Polsce stykają się z wielkim zdziwieniem (na szczęście nie od wszystkich, ale częste to było, zwłaszcza ze strony pokolenia babć), że jak to tak, jak można dawać dzieciom do picia TYLKO wodę?!
            • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:20
              Moje piją tylko wodę i nikogo to nie dziwi.
              • chatgris01 Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:25
                Ale Ty zdaje się mieszkasz w Warszawie? Tamto zdziwienie raczej nie występowało w dużych miastach...
                • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:42
                  w Warszawie tez zdarzylo mi sie uslyszec - no daj dziecku cos lepszego do picia!
                  Na szczescie moje dziecko nie lubilo.
                • hanusinamama Re: Grube dzieci 10.02.20, 00:02
                  Ja w małym i wodę. Tesciowa na wsi wode pije...i nikt sie nie dziwuje. Za to bedąc z moim osobistym bardzo chudym dzieckiem w UK byłam naprawde zdziwiona, bo tylu grubych dzieci na raz wczesniej nie widziałam. Ale to zapewne polskie wycieczki były...
              • pani-nick Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:26
                Ile ja się nakłocilam z moja mama, ze noworodki nie potrzebują herbatek, a już na pewno nie tych instant. Ze woda najlepiej gasi pragnienie, ze soczki to zuo....
                i na tym bym się skupiła. Nie na ilości pochlanianego jedzenia, a na jego jakości.
                Gdyby mi syn wyżeral wielkie ilości warzyw - to bym nie miała nic przeciwko. Niestety najstarszy wychowany na babcinym „na spacerku bułeczkę, po spacerku drozdzoweczke, w piaskownicy soczek - jako nastolatek mógłby się żywic chlebem z żółtym serem na zmianę z pizza i ciastkami oreo.
                Dwójka młodszych, od narodzin tylko ze mną, lubi wodę, gorzka herbatę, warzywa, kasze itd.
                To nie geny, jak tu dziewczyny pisza, tylko nawyki kształtowane we wczesnym dzieciństwie.
                • mikams75 Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:54
                  eee tam, moja nie byla chowana z babcinymi buleczkami i soczkow nie pijala wcale a jako wczesna nastolatka tez kocha pizze i slodycze i mnostwo innych niezdrowych rzeczy, ktorych wcale nie kupowalam. Ale wode pije b. chetnie.
                • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 15:26
                  W moim wczesnym dzieciństwie nie było takich rzeczy jak pizza, chipsy, wybór słodyczy a bardzo je lubię
            • hanusinamama Re: Grube dzieci 10.02.20, 00:00
              NO tak bo my tu w Polszy tylko Polokoktę dzieciom dajemy...
      • pani-nick Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:11
        Tez na to zwróciłam uwagę. Ta ilość pogardy... mój Boże... współczuje dzieciom, czy ogólnie bliskim takiej ematki. Co zrobią, jeśli np zachorują im nerki i będą musiały przyjmować sterydy, po których się puchnie w oczach? Albo z powodu zawirowań hormonalnych przybędzie im kilkanascie kg?
        Moja chuda przeraźliwie siostra przytyła w 2 miesiące z takiego powodu z xxs do Xl. Schudła po odstawieniu leków, ale do xxs już nie wróciła.
        I to żywiąc się zdrowo i świadomie.
        Ja wiem. Wy jesteście jak mój sp ojciec - on kiedyś powiedział przy mnie (miałam 10 lat), ze jestem najgrubszym dzieckiem na basenie. Moja matka powiedziała, ze jest jeszcze jedna gruba dziewczynka (tak, rozmowa odbyła się przy mnie). Mój ojciec na to: ale tamta na pewno jest chora, a nasza tylko tłusta.
        Walnijcie się główka o ścianę zanim zaczniecie obgadywać cudzy wygląd. Tluste mamuśki, spasione cielska, prosiaki, świnie. WTF?!
        Mam rozmiar 36 a w głowie stałe słyszę tamta rozmowę. Wasze córki tez słyszą jak wyśmiewacie otyłych.
        • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:44
          I te córki (oraz synowie), słysząc wyśmiewanie się z otyłych, na basenie zamiast popływać schowają się w jacuzzi, żeby innych nie prowokować. Odmówią pójścia na rower, żeby nie stać się przedmiotem żartów. Itd. 😞
          • 35wcieniu Re: Grube dzieci 09.02.20, 11:51
            Nie muszą nawet słyszeć. Każdy nastolatek z nadwagą prędzej czy później zacznie szukać info na ten temat w necie. I nie ma takiej siły żeby w końcu nie trafił na komentarze takie jak tu - bo internet jest zalany tego typu wywodami. Już widzę z jaką radością uda się na basen albo siłownię jak wcześniej poczyta sobie np. o prosiętach i opasach. (Nie, nie twierdzę że trafi na ematkę, te g*wniane komentarze są wszędzie)
            • joasia33 Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:21
              Tak, tak, tak. NIestety. Ja też byłam (jedynym) grubym dzieckiem, a potem nastolatką w okolicy. A ojciec nazywał mnie Kachna-Grubachna. Matka porównywała mnie z moimi koleżankami i krzyczała, że nikt nigdy mnie nie zechce. Od najmłodszych lat wypróbowywała na mnie kolejne drakońskie diety (oboje sami zawsze byli otyli), tabletki na odchudzanie, aż w końcu miałam operację bariatryczną.
              Przekonanie, że jestem monstrum (tak, tak, i to słyszałam od matki) zabiło moją pewność siebie na lata. Mając 19 lat, wstydziłam się ZADZWONIĆ w celu załatwienia jakiejś sprawy, bo byłam przekonana, że po drugiej stronie linii ktos wie, że jestem taka gruba. W rezultacie jąkałam się przy każdym telefonie. O ile go w ogóle wykonałam.
              I tak dalej.
              Takie są skutki.
              • kotejka Re: Grube dzieci 09.02.20, 12:32
                i tacy rodzice powinni miec nadzory kuratorskie
                jak tak mozna
              • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 13:20
                Joasia- o rany uncertain fantastyczne rodzicielskie wsparcie uncertain
                jak sobie radzisz w życiu dorosłym ? jak rodzice traktują cię teraz ?
                • joasia33 Re: Grube dzieci 09.02.20, 13:41
                  No cóż. Dziś jestem już prawie 48-letnią kobietą. Mam własne dzieci (jedno szczupłe, drugie z tendencją, a jedzą tak samo i uprawiają sport). Odkąd dopadł mnie parę lat temu wstrząs septyczny, schudłam, ale nadal nie jestem szczupła. Choć już się tym nie przejmuję, bo wszak ktoś jednak zechciał mnie pokochać, mam rodzinę, a bardziej martwię się teraz czekaniem na przeszczep i tym, że chyba mam nowotwór tarczycy. Rodzice nie komentują już mojej wagi, choć przed chorobą nadal to robili. Fakt, że cudem przeżyłam, chyba ich powstrzymuje. Ale ja pamiętam. I nie umiem zapomnieć. To są rany, które zostają chyba na zawsze. Dlatego moje dzieci nigdy nie usłyszą ode mnie niczego podobnego.
                  • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 13:53
                    Nie wiem co Ci napisac, by nie zabrzmiało to banalnie sad Życzę dużo zdrowia - bo siłę ( o ironio ) masz, nieźle cię "zahartowali" uncertain Mam jednak nadzieję że skończy się na "chyba" a nie na nowotworze !

                    Przesyłam Ci dużo energii, i miłości i w ogóle..trzymaj się
                    • joasia33 Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:15
                      Dziękuję 😘. Wbrew pozorom daję radę. Bo jak piszesz, jestem zahartowana, haha. Jak ruski czołg, co to gniotsa, nie łamiotsa.
                      Nowotwór wyszedł w biopsji w ramach badań do przeszczepu, na razie traktuję go jako potencjalny, bo powtórka biopsji dopiero w kwietniu. Oprócz tego przeciwciala anty-TG powyżej 500, zatem gdy dopada mnie zły nastrój, zwalam na tarczycę, odkąd o.niej wiem.
                      • joasia33 Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:18
                        Tak czy siak od pogardy, wydrwiwania i poniżania nikt jeszcze nie zrobił się smukły, za to wielu nabawiło się traumy na wiele lat.
                        • wapaha Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:27
                          to prawda sad
        • triss_merigold6 Re: Grube dzieci 09.02.20, 16:50
          Wy jesteście jak mój sp ojciec - on kiedyś powiedział przy mnie (miałam 10 lat), ze jestem najgrubszym dzieckiem na basenie. Moja matka powiedziała, ze jest jeszcze jedna gruba dziewczynka (tak, rozmowa odbyła się przy mnie). Mój ojciec na to: ale tamta na pewno jest chora, a nasza tylko tłusta.

          Twoje urodowo-modowe fiksacje stają się bardziej zrozumiałe.
          • pani-nick Re: Grube dzieci 09.02.20, 17:11
            A ty myślałaś ze jestem po prostu głupia?
      • homohominilupus Re: Grube dzieci 09.02.20, 13:16
        35wcieniu napisał(a):

        > Miejcie chociaż tyle przyzwoitości żeby przyznać że po prostu lubicie czuć wyżs
        > zość i czuć się lepsze. Wcale nie chodzi Wam o zdrowie tych dzieci (i ogólnie g
        > rubych ludzi), ale to taka ładna wymówka dla potrzeby dopierdzielenia. Jakoś ni
        > e ma masowych wątków o zniszczonym wzroku przez gapienie się w telefony, o krzy
        > wych kręgosłupach od niedbałego noszenia plecaka i siedzenia w niewygodnych poz
        > ycjach, o nieprawidłowym nawodnieniu, o przemęczeniu z powodu tysiąca zajęć dod
        > atkowych... Jakoś nikt nie zakłada wątków: "martwię się o społeczeństwo bo podo
        > bno sypia coraz mniej", "czy nie martwicie się o pracujących fizycznie, czy kto
        > ś wie jaki to ma wpływ na organizm?"
        > Nie. Grubi ludzie- nooo tu już można się wykazać... Choćby w tym wątku pada nie
        > jednokrotnie "prosięta ", "opasy", "lubie na te prosiaczki patrzec, nie kazdy m
        > usi być ładny".
        > Taaaak, macie na względzie wyłącznie ich zdrowie. Wyłącznie!
        >
        > PS. Nie, nie mam nadwagi, jakby ktoraś chciała się zaraz dowalić.
        >


        Bardzo trafnie. Podpisuję się.
        W każdym wątku o otylych ta fałszywa troska o ich zdrowie przyprawia mnie o mdłości.
      • rosapulchra-0 Re: Grube dzieci 09.02.20, 16:54
        35wcieniu, o to to to!
        Panie ustawiły się na poycji tych lepszych i dopieprzają grubasom udając jak się o nich martwią. Rzyg normalnie.
      • hanusinamama Re: Grube dzieci 09.02.20, 23:55
        NIe jest ci szkoda takiego dziecka?? MI jest ale moze dlatego ze ja miałam taką upasioną przez mamę i babcie koleżankę. Ile ona sie nameczyła zeby to zrzucić....i cały czas musi sie pilnować. Lekarz jej powiedział, ze taka utrwalona w dziecinstwie nadwaga jest bardzo trudna do zrzucenia. Szkoda dzieciaków. Na wfie są słabe wiec wfu nie lubią...i kółko się zamyka. I takie grube dzieci czują sie tez wykluczone. To jest bardzo duza krzywda dla dziecka i tyle.
    • katiemorag Re: Grube dzieci 09.02.20, 13:43
      Szkoda mi tych dzieci bo to kalectwo i tak maja problem w szkole a to może powodować bulimię, anoreksję czy depresje..a do tego problemy zdrowotne
      Moim zdaniem to wina genów.. ja nie wiem jak bym się starała to moje dziecko i tak nie zje dużo jedzenia a inne tylko myślą o jedzeniu, społeczeństwo robi się coraz bardziej chore
      • homohominilupus Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:15
        katiemorag napisał(a):

        > Szkoda mi tych dzieci

        O tak, już widzę jak ci szkoda.

        > Moim zdaniem to wina genów.. ja nie wiem jak bym się starała to moje dziecko i
        > tak nie zje dużo jedzenia a inne tylko myślą o jedzeniu

        Brawo ty i twoje dziecko! Jesteście super! Medal z ziemniaka dla was!
        • pani-nick Re: Grube dzieci 09.02.20, 14:19
          Brawo ty. I twoje pukające serduszko.
    • edelstein Re: Grube dzieci 09.02.20, 13:58
      Znowu? Ty masz jakiegos hopla? Zaburzenia oszywoania czy cus?
    • katiemorag Re: Grube dzieci 09.02.20, 17:32
      Wszyscy się pytają co ma do grubych dzieci autorka wątku... a ma i to dużo, bo te grube zaniedbane dzieci będą na utrzymaniu społeczeństwa, nie będą pracować, no cukrzyca, wątroba, bolące stawy, przecież rośnie nam pokolenie kalek
      I to nie takich jak 30 lat temu dzieci z nadwaga, tylko otyłość i to porządna
      A najgorsze jest to ze z tym można walczyć, dieta, ruchem, uświadamianie
      To nie rak czy inna przewlekła choroba na która nie ma lekarstwa
      Tak samo jak mam problem z matkami alkoholiczkami, które rodzą dzieci z FAS i zostawiają ja w szpitalu
      To jest robienie szkody własnemu dziecku
      • kropkacom Re: Grube dzieci 09.02.20, 17:45
        > te grube zaniedbane dzieci będą na utrzymaniu społeczeństwa

        To jeszcze raz podniosę temat: dlaczego na tym akurat forum taki jagielnik ma złą sławę a fast food niekoniecznie? Te wszystkie dzieci, które nawet nie mają dzisiaj problemu z wagą a jedzą w fast foodach, w końcu taki problem będą mieć. I jeszcze, czemu nie walczyć o to aby tych nuggetów w takich przybytkach jak aquapark nie było? Walczyć portfelem oczywiście.
      • rosapulchra-0 Re: Grube dzieci 09.02.20, 17:46
        Jake długo jesteś na forum?
      • little_fish Re: Grube dzieci 09.02.20, 17:53
        I z tą otyłością w społeczeństwie walczy pisząc o tym na forum?
      • grruu Re: Grube dzieci 09.02.20, 18:16
        Aha czyli ci wszyscy ludzie z nadwagą nie pracują? Nie widujesz grubych ludzi w różnych zawodach?
        I ciekawe dlaczego taki wrzask akurat o nadwagę a o to, że już 12-latki korzystają z papierosów elektrycznych to nie? Dlaczego nałogowe palaczki celebrytki unoszą się, że ludzie jedzą niezdrowo i są taaaacy grubi?
      • ga-ti Re: Grube dzieci 09.02.20, 23:37
        "A najgorsze jest to ze z tym można walczyć, dieta, ruchem, uświadamianie"

        No ale jak walczyć, skoro w miejscach jak wyżej opisane brak możliwości zakupu zdrowego jedzenia, a syfiastego pełno? Jeśli dzieciak idący na basen jest wyśmiewany (i to przez dorosłych, ludzie!), wytykany paluchem, najlepiej, by się w oczy nikomu nie rzucał, bo omójborze, jak tak można wyglądać? No wszędzie grube dzieci, jak śmią przychodzić na basen, iść na plac zabaw, wybrać się na rower, na boisko, na tańce... no jak mogą wrażliwą ematkę swym niedoskonałym ciałem ranić w oczy?
        To tak, jak w wątkach w co się ubrać w rozmiarze xl, oburzenie wielkie, no jak można tak wyglądać, trzeba schudnąć, a do momentu osiągnięcia wagi idealnej siedzieć w domu, owinięte w koc.
        Niby takie światłe kobiety, a tak puste...

      • znowu.to.samo Re: Grube dzieci 10.02.20, 18:39
        I jest to choroba gdzie tylko nielicznym.udaje sie wygrać, niestety. Reszta będzie grubasami przez całe życie. Pytanie jaka jest jakość tego życia...
    • gryzelda71 Re: Grube dzieci 10.02.20, 08:03
      A mnie przeraża ciągłe jedzenie. Od niemowlaka wiecznie z biszkoptem, jabłuszkiem, chrupkiem w ręku. Wyjście na plac zabaw siata jedzenie, na plażę siata jedzenia, a jak nie to ganianie do budki po coś tam. Po wyjściu z basenu kanapka, bułka, batonik czipsy. i nawet autorka też w barze była podczas pobytu na basenach. A no tak po wodę i kawę......
      • grruu Re: Grube dzieci 10.02.20, 08:10
        To nie jedz,. jak Cię przeraża
        • nangaparbat3 Re: Grube dzieci 10.02.20, 08:18
          Ale Gryzelda ma powód do bycia przerażoną. Nie można ani podjadać co chwilę, to się źle kończy sad
          • grruu Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:00
            Jeśli przeraża ją, że ktoś podjada to powód ma, ale do terapii.
            • gryzelda71 Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:05
              Jesteś z frakcji wiecznych przeżuwaczy, że tak się wzburzyłaś?
              • grruu Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:13
                Jestem z frakcji niewtrącania się w cudze życie. A jem jak jestem głodna - czasami często a czasami rzadko.
                • gryzelda71 Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:16
                  serio? Dlatego terapię doradzasz?
                  • grruu Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:40
                    Jeśli tak Cię przeraża, że ktoś podjada to tak, bo to w ogóle nie Twoja sprawa.
                    • gryzelda71 Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:44
                      A moje przerażenie to nie twoja sprawa pani niewtrącającasiedożyciainnych.
                • nangaparbat3 Re: Grube dzieci 10.02.20, 16:47
                  Grruuu, takie podjadanie ma swoją medyczną nazwę - anarchia żywieniowa - i jest poważnym problemem. Jak jestem w gorszej formie, sama to uprawiam, i widzę, jak działa. Nic dobrego.
                  • grruu Re: Grube dzieci 10.02.20, 20:47
                    Ja się odżywiam wedle apetytu, a to oznacza, że nie jem każdego dnia tak samo i tyle samo. I nie zauważyłam, żeby to źle działało.
        • gryzelda71 Re: Grube dzieci 10.02.20, 08:20
          Jem, ale nie non stop.
        • znowu.to.samo Re: Grube dzieci 10.02.20, 18:37
          Taaaa. Jakby mieli zginąć z głodu, gdyby te 3-4 godziny nie zjedli. A je się z zegarkiem w ręku co 3-4 godziny.
      • milamala Re: Grube dzieci 10.02.20, 13:55
        gryzelda71 napisała:

        > A mnie przeraża ciągłe jedzenie. Od niemowlaka wiecznie z biszkoptem, jabłuszki
        > em, chrupkiem w ręku.

        O to zauwazylam w Polsce. Po prostu kazdy z ogromna siata chrupek i jedzenie tych chrupek na okraglo. Nie rozumiem tego zwyczaju. Czy rodzice w Polsce sa jakos zachecani do tego przez lekarzy?
        Jabluszko jest akurat ok.
    • nangaparbat3 Re: Grube dzieci 10.02.20, 08:14
      My mamy otyłe nastolatki - albo anorektyczne, i coraz więcej osób z nadwagą.

      Wydaje mi się, że jedyne wyjście to zmiana sposobu jedzenia przez całą rodzinę, bez koncentrowania się na mającym problemy dziecku. Ale to jest trudne, wcale nie wiem, czy sama bym dała radę, gdyby było trzeba.
      • hanusinamama Re: Grube dzieci 10.02.20, 15:13
        Znam rodzine gdzie rodzice szczupli, wysportowani a dzieci upasione. Rodzice twierdzą ze to nie problem, bo dzieci wyrosną (dziewczynka jest grubsza z kazdym rokiem). Matka i ojciec 7 dni w tygodniu biegaja...dzieci nie wezma na spacer, na basen, na rower. Nie ma na to czasu, ochoty...dzieci przed tv z chipsami, mama na joggingu potem zagryza marchewke...
        • nangaparbat3 Re: Grube dzieci 10.02.20, 16:51
          To jednak są rodzice jawnie i świadomie - właśnie: świadomie - zaniedbujący dzieci. Tak na oko jakiś poważny problem mają ze sobą. Skończy się na zaburzeniach bardziej ogólnych niż odżywianie, zwłaszcza u dziewczynki.
    • milamala Re: Grube dzieci 10.02.20, 13:53
      Powaznie cie tak osobiscie dreczy stan zdrowia w przyszlosci jakis obcych dzieci? Czy po prostu chcesz sie podzielic jak to inne dzieci sa grube, bo twoje z cala pewnoscia nie sa, bo ty nigdy bys taka zla matka jak te inne nie byla.
      Ja nie widze dookola mnie jakiegos zatrzesienia grubych dzieci. Jest pare, ale nie wiecej gdy ja bylam mala i epidemii otylosci jeszcze nie bylo.
      Bardziej mnie martwi to , ze w wielu przypadkach nie ma zadnego innego wyboru poza frytkami i nugatsami. Zreszta jak ktos sie dobrz odzywia, to frytki raz na jakis czas zadnego spustoszenia nie zrobia.
    • kanga_roo Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:27
      niestety chyba mało osób (dorosłych) zdaje sobie sprawę, że problem z nadwagą to nie tylko kwestia ilości jedzenia, ale i jakości. po sobie widzę, że jedzenie słodyczy, ciastek itp wyrobów kupionych w sklepie skutkuje - szybko - dodatkowymi kilogramami. oczywiście, w domu też można przygotować bombę kaloryczną, ale jednak widzisz, ile cukru i tłuszczu dodajesz, i gdzieś tam zaczynasz myśleć, że to sporo. poza tym przygotowanie jedzenia w domu wymaga czasu i nakładu pracy, a sklepowe smakołyki masz w minutę, bez wysiłku sad
      słodycze są stosunkowo tanie (im gorsze, tym tańsze) więc dzieci bywają obdarowywane dosłownie kilogramami niezdrowego żarcia. moi jeszcze nie zjedli tego, co dostali na Gwiazdkę, a przy każdych odwiedzinach u dziadków dostają kolejne słodycze...
      można śmiać się z pysznych jagielników, ale imo warto się zastanowić nad składem tego, co jemy. nie tylko dzieci, my też.
      • znowu.to.samo Re: Grube dzieci 10.02.20, 16:30
        Kluczem jest nie przyzwyczajać sie do słodkiego. Jak ci wejdzie w nawyk codziennie desery i deserki, ciastka batoniki i inne pierdoły to potem strasznie trudno ten nawyk wykorzenić. A z doświadczenia wiem że słodycze tuczą najbardziej
        • nangaparbat3 Re: Grube dzieci 10.02.20, 16:52
          Więc może - czy to w ogóle możliwe, aż taka ingerencja? - nakazać usunięcie słodyczy z okolic kas - niech sobie będą tylko w swoim dziale.
          • znowu.to.samo Re: Grube dzieci 10.02.20, 18:34
            Na zakupy nie chodzić głodnym i bez dzieci.
    • fornita111 Re: Grube dzieci 10.02.20, 14:51
      Rozkoszny watasek big_grin
    • katiemorag Re: Grube dzieci 10.02.20, 16:22
      Z tym jedzeniem to prawda, moje dziecko jest a specjalnej diecie bo jest chore. I jak nie wezmę z domu jedzenia to NIGDZIE nad np. morzem nie kupie zwykłego jabłka czy banana.
    • znowu.to.samo Re: Grube dzieci 10.02.20, 16:26
      Mnie zawsze dziwi też: szczuplutka zrobiona mamusia, a dziecko ludek Michelin...
      • vinca Re: Grube dzieci 10.02.20, 21:37
        Dużo częściej jest jednak tak, że i mama i dziecko wyglądają jak ludziki Michelin...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka