Dodaj do ulubionych

Dress code szkoła/firma

10.02.20, 13:18
Bzdurzenie "w pracy też jest dresskod i żyjemy". No w niektórych firmach jest. Niemniej dotyczy on pracowników. Nie klientów. Pracownikiem szkoły jest nauczyciel. Uczeń jest usługobiorcą. Klientem. Pracownik szkoły ma świadczyć dość konkretne usługi na jak najwyższym poziomie. A nie przprdlać się o bzdury poświadczając w ten sposób, jak nisko ten zawód upadł i jakim miernotom udaje się dostać etat.
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 13:23
      Szkoła to nie firma i nie ma zależności usługodawca-usługobiorca.
      A obostrzenia były od zawsze, a zapewniam Cię, że miałam do czynienia z kilkoma przynajmniej wybitnymi nauczycielami.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
        • hanusinamama Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:24
          Czyli pozwalanie alby panna chodziła do szkoły w kiecce ktora tyłka nie zasłania i prześwitującej bluzce bez stanika to wyraz wolności??

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • kamin Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:51
            A czemu może skużyć zabranianie chłopakowi noszenia długich włosów, a dzuewczynie glanów, irokeza i agrafki w uchu?
            Młodzi ludzie lubią strojem zamanifestować swoją tożsamość. Jedna się określa poprzez mini w panterkę, a inna przez powłóczyste kiecki w stylu hippie. I dobrze. Na kostiumiki, cieliste rajstopki i czółenka jeszcze przyjdzie czas.
    • bib24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 13:24
      nie wszędzie jest dress code w pracy i nie wszędzie jest durny. prezesi poważnych kopro potrafią przyjść w różowej koszuli i to jest normalne. a szkoła chce zakazać zielonych spodni. absurd, absurd.
    • kub-ma Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 13:41
      Szkoła to nie jest jednak układ usługodawca - usługobiorca. Choćby dlatego, że szkoła prócz przekazywania wiedzy ma również wspierać rodziców w wychowaniu dzieci.
      Daleka jestem od zakazu noszenia bojówek czy biżuterii, jednak pewne granice powinny być wyznaczone. Np. spódnica powinna być jednak dłuższa niż tylko centymetr poniżej pośladków.


      --
      "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
    • nangaparbat3 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 13:46
      Poszłam do LO w 1970. Panowała wówczas moda mini, nosiłyśmy spódniczki ledwo zakrywające pupy. Ale w 1970 pojawiło się midi i maxi. I jak tylko zrobiło się chłodniej, nasz dyrektor postawił przy drzwiach nauczycieli, mających sprawdzać, czy aby płaszcze uczennic nie są zbyt długie.
      Trwało to parę dni, aż pani od niemieckiego przyszła w płaszczu do kostek.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • iwoniaw Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:13
        nangaparbat3 napisała:

        > Poszłam do LO w 1970. Panowała wówczas moda mini, nosiłyśmy spódniczki ledwo za
        > krywające pupy. Ale w 1970 pojawiło się midi i maxi. I jak tylko zrobiło się ch
        > łodniej, nasz dyrektor postawił przy drzwiach nauczycieli, mających sprawdzać,
        > czy aby płaszcze uczennic nie są zbyt długie.

        Doskonały przykład, o co w tym wszystkim chodzi: nie o "dobry" i "stosowny" (jakkolwiek to rozumieć) wygląd uczniów. O pokazanie im, że można nimi pomiatać i stosować dowolnie bzdurne reguły (i dowolnie je zmieniać w każdej chwili), bo "szkoła ma władzę". No więc świat się nieco przez te 50 lat zmienił i już nie wszyscy kładą uszy po sobie - niektórzy protestują głośno i szukają poparcia także na zewnątrz. Stąd te jeremiady ze strony pewnego rodzaju szkół/nauczycieli, że dziś to uczniowie "rozpuszczeni", a rodzice "roszczeniowi" wink



        > Trwało to parę dni, aż pani od niemieckiego przyszła w płaszczu do kostek.
        >

        Przynajmniej miał choć tyle poczucia obciachu. Podczas gdy w rzeszowskim liceum, jeśli internety prawdę rzeką, pani dyrektor ogłaszając nowe zasady wyglądu w szkole sama przyodziana była w panterkę i kozaki na szpilkach wink


        --
        "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
        • nangaparbat3 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:39
          iwoniaw napisała:


          w rzeszowskim liceum
          > , jeśli internety prawdę rzeką, pani dyrektor ogłaszając nowe zasady wyglądu w
          > szkole sama przyodziana była w panterkę i kozaki na szpilkach wink
          >
          >

          O raju, nie wiedziałam.
          big_grin


          --
          "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
          • memphis90 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:36
            No dobrze, panterka panterką, ale co złego jest w kozakach na szpilce? Dorosłej kobiecie przystoją rozklapciane jezuski czy jak?

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • ultimate.strike Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:41
          Przynajmniej miał choć tyle poczucia obciachu. Podczas gdy w rzeszowskim liceum, jeśli internety prawdę rzeką, pani dyrektor ogłaszając nowe zasady wyglądu w szkole sama przyodziana była w panterkę i kozaki na szpilkach

          Bo pani dyrektor ma władzę, a uczniowie są władzy poddanymi.

          --
          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • princy-mincy Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 13:55
      Szkola to jednak nie jest firma i uczniowie nie sa uslugobiorcami/ klientami.
      Jak najbardziej jestem za dress code w szkole, choc nie az takim kuriozum jak w tym rzeszowskim LO.
      mimo wszystko warto jednak, by uczniowie i nauczyciele (podreslam nauczycieli) mieli stosowny stroj w szkole.
      Inaczej powstaja potem watki pt czy taka kreacja pasuje na slub/pogrzeb/do teatru.
      • kropkacom Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:15
        Córka nie ma problemu aby odpowiednio się ubrać jak trzeba z tego co widzę. Na przykład do teatru. Przy bardzo wyluzowanej szkole pod tym względem. Twoim zdaniem powinna mieć problem.

        --
        ...to, co słyszymy przed "ale" jest nieważne...
    • majaa Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 13:59
      Nie, uczeń to nie usługobiorca, podobnie jak np. nie jest nim przedszkolak. Szkoła nie tylko ma dostarczać wiedzy, ale też uczestniczy w procesie wychowania, a więc ma kształtować pewne wzorce i postawy ogólnie przyjęte w społeczeństwie. Naprawdę żadna krzywda się dziubdziusiom nie stanie, a wręcz jest to wskazane, jak postawi się im pewne granice i dowiedzą się, co i gdzie wypada, a czego nie wypada robić.
    • mara_nocna123 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:07
      To może ja z perspektywy ucznia... Mundurek miałam w gimnazjum i to była dla mnie katorga. Długie spodnie przy upałach (nie jestem fanką spódnic, poza tym solidaryzowałam się z moimi przyjaciółmi płci męskiej), gryzące swetry i ogólnie ubrania, które sprawiały, że nie podobałam się sobie w lustrze (dla kogoś może to być śmieszne, ale dla osoby zmagającej się z depresją i lękiem społecznym próba akceptacji samej siebie była bardzo trudna). Moje obecne liceum pozawala na dowolne ubrania, o ile nie ukazują treści wulgarnych (np. nadruki przekleństw itp.), bądź nie odsłaniają piersi lub ciała od pasa do połowy uda. I wiecie co? Mamy mnóstwo osób z pofarbowanymi włosami, czy naszyjnikami z pentagramem, tak samo jak mamy osoby ubrane w koszule i długie spódnice. Nikt nikogo za to nie potępia, każdy uważa, że wygląd to indywidualna sprawa. Po prostu jesteśmy nauczeni szacunku i tolerancji do siebie nawzajem.

      Ale nawet już odchodząc od mundurków, niektóre szkoły mają absurdalne zakazy. W szkole mojego znajomego jest zapis, że mężczyźni nie mogą nosić długich włosów. W innej wiem, że jest zakaz jakiegokolwiek makijażu. Jeszcze w innej jest zapis o tym, że uczniowie "nie mogą gwałtownie zmienić swojego wyglądu"... Naprawdę, żyjmy i dajmy żyć innym. Co wam przeszkadza kto jak się ubiera? Bo jeśli np. spódniczka nad kolano rozprasza waszych synów, to sorki, ale to z nimi jest coś nie tak, nie z dziewczyną tak ubraną.
      • ultimate.strike Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:18
        To wrzucam pomysł, który już podrzuciłem tez Watch Dogs:
        Kiltowa Rewolucja w szkołach. Kilt jest strojem galowym, najtradycyjniejszym z tradycyjnych, obecnie dostępnym tak w wersji męskiej, jak i damskiej, a równocześnie rzadko spotykanym, kolorowym i pewnie mocno nietolerowanym przez ciała pedagogiczne. Uczniowie płci obojga powinni w ramach protestu przeciw durnym mundurkom zacząć przychodzic w kiltach. Ciekawe, co na to dyrekcje? Naślą na uczniów policję?

        --
        Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
      • memphis90 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:40
        A gdzie konkretnie jest zakaz spódniczek przed kolano, szanowna licealistko?

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • kropkacom Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:11
      U męża w pracy (korporacja) zrezygnowano z dress code. U dzieciaków z tego co wiem nigdy ne było. W lato dzieciaki pomykały do szkoły w klapkach i krótkich spodenkach czy sukienkach. Stroju galowego nigdy nie miały. I dla mnie rodzica jeden problem z głowy mniej. Podobnie w szkole średniej.

      --
      ...to, co słyszymy przed "ale" jest nieważne...
    • hanusinamama Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:50
      Szczerze mowiac jakbym była nauczycielem to miałabym w de jak przychodzą ubrani czuniowe. Kiecka ze pol tyłka widac?? Ok. Spdnie sciagniete do kolan i majty wystające u panów ok. Wymalowane, wyfarbowane jak na karnawał ok. Serio. Ja mam uczyc, rodzic niech wychowuje. Jak jemu nie przeszkadza ze dziecko tak wygląda...to sie ma nauczyciel męczyć.

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • hanusinamama Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:01
          NO to niech sie rodzice miedzy sobą dogadują. Niech mamusia Zenobiusza zrobi dzihad mamusi Dzessiki. A nie- jedna robi nauczycielowi, bo Zenobiusz sie skupić nie moze, a druga bo Dzessika nie moze uzewnętrzniać ubiorem swego bogatego ja w szkole...nie za takie pieniądze.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • agonyaunt Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:08
            Tak, bo to tak właśnie działa big_grin

            Dress cody w szkołach są właśnie po to, żeby takich dżihadów uniknąć. A ponieważ mamy Dżessik mają coraz bardziej wywalone, to i dress cody są coraz bardziej szczegółowe i dla postronnych wyglądają absurdalnie. A wystarczyłoby po prostu dzieciaki nauczyć doboru stroju do okazji.
              • hanusinamama Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:26
                Mmmmmmmmhm. I własnie przez takie podejscie rodziców miałabym wywalone. Serio. Jak rodzice nie wychowali to czemu szkoła ma to robic. Chce Panienka chodzić z duda na wierzchu i cycami na wierzchu, niech chodzi. Ku radości mamusi.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                  • lwica_24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:32
                    Odpowiem pytaniem- jakie są argumenty za tym, zeby nie kłaść np. w restauracji nóg na stole?
                    Jakie są argumenty za tym, zeby nie rozmawiać ( nawet szeptem) w kościele ( jestem zagorzała i wręcz walczącą ateistką) przez telefon?
                    Dlaczego nie dłubie się w nosie?
                    Przecież żadna z tych czynności nie krzywdzi nikogo....
                    • nangaparbat3 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 18:11
                      Lwico, kochana, czy naprawdę nie widzisz różnicy między nogami na stole w restauracji a kolorowymi spodniami w szkole? Czy pomalowanymi, nawet na czerwono, włosami?
                      Dłubaniem w nosie a noszeniem biżuterii?
                      Rozmawianiem przez telefon w kościele a pomalowanymi paznokciami?

                      --
                      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                      • lwica_24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:18
                        Celowo nieco przejaskrawiam, ale tylko troszkę.... Są rzeczy, których po prostu kulturalny i obyty człowiek nie robi. Nie robi i już.
                        Dlaczego nie kłaść nóg na stół w restauracji ( zwłaszcza jesli nie ma na nim jedzenia)? Wszak jest wolność i nikt mi nie będzie dyktował ani mnie ograniczał. Mam taka ochotę i juz....
                        • nangaparbat3 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:50
                          Ale czy naprawdę kulturalny nastolatek nie może przyjśc do szkoły w hawajskiej koszuli czy turkusowych spodniach? Czy musimy być zawsze tacy poważnie ponurzy?

                          --
                          "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                    • memphis90 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:49
                      >akie są argumenty za tym, zeby nie >kłaść np. w restauracji nóg na stole?
                      Bo strzasasz błoto i gówno dokładnie tam, gdzie za chwilę będzie stało jedzenie.

                      >Jakie są argumenty za tym, zeby nie >ozmawiać w kościele przez telefon?
                      Bo przeszkadzasz innym w modlitwie. Z tego samego powodu nie gadasz w kinie, w teatrze, podczas koncertu.

                      >Dlaczego nie dłubie się w nosie?
                      Prywatnie dłub do woli - czego oczy nie widzą... Publicznie - to niehigieniczne, bo co zrobisz z glutami? Wytrzesz w tapicerkę? Czy tą brudną ręką dotkniesz potem klamki, podasz ją komuś? To samo dotyczy publicznego dłubania w tyłku czy puszczania cuchnących bąków.

                      A co mają do tego włosy i ich kolor?

                      --
                      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                      • ritual2019 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:54
                        memphis90 napisała:


                        > Bo strzasasz błoto i gówno dokładnie tam, gdzie za chwilę będzie stało jedzenie
                        > .

                        Nie zawsze buty sa oblocone i wysamrowane gownem. Mozna buty zdjac.



                        > Bo przeszkadzasz innym w modlitwie. Z tego samego powodu nie gadasz w kinie, w
                        > teatrze, podczas koncertu.

                        A dlaczego nie mozna innym przeszkadzac, w koncu to ograniczenie?


                        > Prywatnie dłub do woli - czego oczy nie widzą... Publicznie - to niehigieniczne
                        > , bo co zrobisz z glutami? Wytrzesz w tapicerkę?

                        Mozna wytrzec w chusteczke.

                        Czy tą brudną ręką dotkniesz p
                        > otem klamki, podasz ją komuś?

                        Mozna uzyc zelu dezynfekujacego po wydlubaniu gluta z nosa.
                  • lwica_24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:44
                    Jeżeli belefer chciałby upupić to wystarczyloby, zeby ze statutem w ręku przepytał ucznia.Murowane kłopoty ( ucznia nie belfra).
                    Nauczyciele próbują nauczyć tego czego oderwani od pługa rodzice nauczyć nie potrafią czyli tego, ze są miejsca, w których obowiązuje taki a nie inny sposób ubierania się/zachowania. Odpuszcza, bo po ch mają się szarpać. No i będziemy mieli "wyzwolone" społeczeństwo. Zadatki widać choćby na forum.
                    • nangaparbat3 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 18:14
                      A wiesz - moim komunistycznym ogólniaku były mundurki, codzienne (mówiłysmy na nie "chałaty") i odświętne, z lepszego materiału, granatowy bezrękawnik plus żakiet.
                      A jak i tak chodziłam bez biustonosza wink

                      --
                      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                      • nangaparbat3 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 18:25
                        I jeszcze dodam: ja akurat jestem bardzo surowa jeśli chodzi o zachowanie się, nie pozwalam na siedzenie z nogą na nogę założoną pod kątem prostym (tak "po męsku"), uczę, że osoba spóźniona, jeśli wchodzi, to kurtkę zdejmuje przed drzwiami, strofuję za nieprzepuszczanie w drzwiach, i tak dalej.
                        Ale ubranie, fryzura, biżuteria to sprawy bardzo osobiste - wtrącanie się, jeśli nie jest to coś skrajnie nieprzystającego do sytuacji, odbieram jako zniewolenie. Mało tego - dziewczyna w spódnicy w jaskrawe kwiaty w środku zimy - toż to sama radość, a przecież w tym nieszczęsnym rzeszowskim ogólniaku już problem. Moja siostrzenica, bardzo wtedy nieśmiała, taka "szara myszka", zrobiła sobie dredy - nie dość, że ujawniły, jaką piękną jest dziewczyną, to nagle stała się znana w szkole, popularna. Nie zrobiła nic złego ani nie wykorzystała rozpoznawalności do złych rzeczy - za to stała się pewniejsza siebie i szczesliwsza.
                        Kiedy zaczęłam pracować w ogólniaku, rok był gdzieś 1995, na pierwszej mojej nauczycielskiej studniówce, poloneza "pokazowego", wykonywanego przez kilka wybranych, specjalnie przygotowanych par, tańczył chłopiec z długim warkoczem. Przypomniałam sobie wówczas, jak nie pozwalano moim kolegom na nieco dłuższe włosy, moja ciocia, wówczas nauczycielka, wycinała im nożyczkami "drabinkę", żeby zmusić do krótkiego ostrzyżenia się - a tu w szczególnie uroczystej sytuacji chłopiec z warkoczem. I nikomu to nie przeszkadza, niz złego się nie dzieje, tańczy pięknie i przestrzega etykiety.
                        Wiesz, ja wtedy miałam łzy w oczach - że tak niewiele tak wiele może znaczyć, że odrobina wolności najbardziej OSOBISTEJ może tak bardzo komuś przeszkadzać, i że to już za nami, było - minęło.

                        --
                        "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                        • lwica_24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:25
                          Dlaczego nie pozwalasz siadać "po męsku"- przecież to też ograniczenie. Siadam jak chce!
                          A spóxnienia - to mnie ogranicza, dlaczego ktos ma mi mówic o której mam przychodzić do szkoły? Zaspałem i juz.
                          A zdejmowanie kurtki przed drzwiami???? Zdejmuję kiedy chcę. To moja kurtka.
                          A niby dlaczego JA mam kogos przepuszczać? To mnie ogranicza, spieszę się!
                          • nangaparbat3 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:54
                            Ale dlaczego sposób traktowania innych osób porównywać z bardziej zróżnicowanym strojem czy fryzurą?
                            Sama zwracam uwagę dziewczynkom na zbyt duże dekolty, dyskretnie, bez gniewu, i nie przypominam sobie, by któraś nie przyjęła ze zrozumieniem - ale to zupełnie co innego niż nakazy ogłaszane na apelu (swoją drogą apel to ja pamiętam z lat 60. koszmar, apele to w Auschwitz były).


                            --
                            "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                  • hanusinamama Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 17:09
                    A co jak taki uczen pojdzie na uczelnie i wywala go z egzaminu bo w dresie przyszedł?? tez bedziesz twoerdzic ze go upupiają? A jak w pracy beda wymagac garniaka?? tez ograniczenie wolnosci??

                    --
                    "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                    • droch Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 17:23
                      Widzisz przedstawienie, a nie widzisz rzeczy. Roboczo załóżmy, że pracodawca zabronił Tobie farbowania włosów. Albo nagle nakazał przychodzenie do biura w ubraniach wyłącznie w odcieniach szarego.
                      Dostosujesz się, czy jednak będziesz protestować?
                      • ritual2019 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 18:54
                        droch napisał:

                        Roboczo załóżmy, że pracodawca za
                        > bronił Tobie farbowania włosów.

                        Pytanie na jaki konkretnie kolor i w jakiego rodzaju pracy? Na ogol wszystko zalatwiam przez telefon albo online ale jakis czas temu musialam isc do urzedu. Wyglad pracownicy z ktora zalatwialam sprawe pozostawil niesmak. Ubrania, wlosy (nie kolor) paznokcie...hmmm okazalo sie ze profesjonalna tez nie byla.
                        Wlosy w jaskrawych kolorach np wsciekly roz, widoczne duze tatuaze, nieodpowiednie stroje czyli np zbyt duzo odkrytego ciala, kolorystyka itd maja znaczenie w pracy. Jak cie widza tak cie pisza. Nie twierdze ze wyglad determinuje prodesjonalizm ale jakby nie patrzec czesto tak, bo ludzie wyksztalceni, profesjonalisci zazwyczaj maja tez poczucie pewnych granic i wiedza jak sie ubrac zeby nie przesadzic w zadna strone. To tak jak dzialalnosc w social media ma znaczenie, zycie prywatne ma znaczenie i nie mam na mysli ze ktos lubi glany, skorzane kurtki i motory czy sie rozwiodl.
                        Ma natomiast znaczenie czy pani/pan naukowiec prostytuowali sie podczas studiow albo mieli kolizje z prawem.


                        Albo nagle nakazał przychodzenie do biura w ubraniach wyłącznie w odcieniach szarego.

                        To zalezy, jednak jesli firma wprowasza dress code to owszem dostosuje sie jesli praca mi odpowiedz. Ja tez mam w pracy dress code, kolory stonowane, dzinsy, legginsy, krotkie spodnie czy koszule typu hawajskie sa niepozadane. Jest jednak spora dowolnosc ale w granicach. Nie czuje sie przez to ograniczona, nie mam z tym zadnego problemu.
                      • hanusinamama Re: Dress code szkoła/firma 12.02.20, 16:11
                        Jak chce tu pracować to sie dostosuje. Jest masa miejsc gdzie jest dokładnie okreslony drescode, łacznie z kolorem paznokci...

                        --
                        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                • ultimate.strike Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:41
                  Jak widać jest. Pan belfer Smith z Lewes priory School przybył do szkoły w asyście policji i kazał policjantom wyprowadzić dziewczyny, ktore śmiały przyjść w spódnicach To się nazywa władza. Pani z liceum jeszcze tegolevelu nie osiągnęła, na razie zajmuje sie kolorami.

                  --
                  Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
              • kub-ma Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 21:24
                O tak, wstaję rano, idę do pracy i tylko o tym myślę, żeby ponadawać się władzą.

                --
                "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
      • makurokurosek Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 15:52
        No wybacz ale ani panienki z cyckami na wierzchu bez stanika bym nie zniosła, ani faceta z fitem na wierzchu. Jeżeli nastolatkom u progu dojrzałości trzeba pisemnego instruktażu, żeby stanik nosiły to albo to jest liceum dla prostytutek, albo liceum w zakładzie karnym czy poprawczaku
    • nenia1 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 14:56
      Szkoła to nie firma, porównanie naciągane, ale sama jestem przeciwnikiem dress codu i miałabym duży problem pracować w takim miejscu, co prawda byłam w harcerstwie i tam znosiłam bez problemu umundurowanie, idea mundurków miała pewien sens, poza tym chodziło się na zbiórkę średnio raz w tygodniu, natomiast w pracy i w szkole nie lubię uniformizacji, w LO przez pewien okres dyrekcja chciała wymusić na nas pewne identyczne elementy w ubiorze, ale był silny bunt i odpuścili, na szczęście, ubieraliśmy się różnie, jak komu w duszy grało,
      i jakoś nie mam problemu z dostosowaniem się do okazji typu pogrzeb czy wizyta w teatrze.
      Ja mam zawsze wrażenie, może mylne nie wiem, że ludzie, którzy lubią taki uporządkowany, poukładany świat
      gdzie nic nie zaskakuje tylko wszystko jest przewidywalne i z góry narzucone to ludzie, którzy mają w sobie duże pokłady lęku i są mało otwarci na zmiany.
      • kropkacom Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 15:03
        Niektórzy rodzice boją się jak ich dzieciaki sobie poradzą z ubiorem i pewnie dlatego nawet w szkole średniej potrzebują dla nich dress code. wink

        --
        ...to, co słyszymy przed "ale" jest nieważne...
      • majaa Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 15:20
        nenia1 napisała:


        > Ja mam zawsze wrażenie, może mylne nie wiem, że ludzie, którzy lubią taki uporz
        > ądkowany, poukładany świat
        > gdzie nic nie zaskakuje tylko wszystko jest przewidywalne i z góry narzucone to
        > ludzie, którzy mają w sobie duże pokłady lęku i są mało otwarci na zmiany.

        Ale jaki to ma związek z dress codem? Uważasz, że np. wszyscy lekarze to mało otwarci na zmiany, zalęknieni nudziarze? Firmowy "mundurek" to tylko... mundurek. Nie ma specjalnie znaczenia, czy w szpitalu, na budowie czy w banku.
        • nenia1 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:56
          majaa napisała:

          > Ale jaki to ma związek z dress codem? Uważasz, że np. wszyscy lekarze to mało o
          > twarci na zmiany, zalęknieni nudziarze?

          Jak to ematka, wszystko dosłownie i w każdej sytuacji, tak się właśnie kończy sztywne podejście do świata...
          Po pierwsze to chyba nie lekarze indywidualnie wpadają na pomysł jednakowego ubierania się, więc trudno im przypisywać cechy, o których piszę, po drugie, czasem, w niektórych zawodach typu lekarz, policjant, żołnierz, strażak, pracownicy ochrony itp. ubranie pełni funkcję informacyjną, odróżniającą od "cywili" i funkcjonariuszy innych służb. Bo istotne jest odróżnienia pracownika ochrony od np. policjanta, a tym samym chociażby możliwość zweryfikowania zgodności z prawem podejmowanych przez niego interwencji.
          Czym innym jest jednak wciskanie kitu o profesjonalnym wizerunku firmy i wbijanie pracownic biurowych w te same kostiumy albo uczniów w takie same mundurki.


          > . Nie ma specjalnie znaczenia, czy w szpitalu, na budowie czy w banku.
          • lwica_24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 19:13
            W znakomitej większości szpitali lekarze nie chodzą w identycznych kitlach, ale ubrani porządnie, schludnie , w mundurkach odpowiadających miejscu, w którym się znajdują. Może być biały, bordo, granatowy itd.
          • majaa Re: Dress code szkoła/firma 11.02.20, 14:24
            Po pierwsze, nie chodzi stricte o mundurki, tylko po prostu o ubranie stosowne do okoliczności i miejsca. Po drugie, wpływ wyglądu pracowników firmy na jej klientów to nie "wciskanie kitu", tylko udowodniony fakt. No tak się składa, stety czy nie, że klient ma większe zaufanie do firmy, gdzie obsłuży go schludnie wyglądająca pracownica w kostiumie niż pani, której biuro pomyliło się z plażą czy nocnym klubem. I jeśli komuś zależy, żeby firma prosperowała, to lepiej nie obrażać się na rzeczywistość.
            • droch Re: Dress code szkoła/firma 11.02.20, 14:55
              Szkoda, że to tak do końca nie działa. Mój doradca w banku ubiera się tak, że Armani mógłby dać mu like'a. Jednocześnie jest to osoba wyjątkowo niestaranna, nieprecyzyjna jeśli chodzi o wykonywane obowiązki.
              Dla mnie lepszym wyborem byłby wymiatacz w japonkach...
              • majaa Re: Dress code szkoła/firma 11.02.20, 15:20
                Ale co nie działa? Ja napisałam o sytuacji, kiedy wybierasz między nieznanym "japonkowcem" a "garniturowcem". I wtedy w zdecydowanej większości działa. Co nie oznacza jednakże, że to sam garnitur czyni z kogoś fachowca. Myślałam, że to oczywiste.
    • makurokurosek Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 15:48
      wybacz ale jakby mi klient z fitem na wierzchu , czy klientka z cyckami na wierzchu przyszła to bym policję wezwała. Żenujące, że nastolatkom u progu dorosłości trzeba pisemnego instruktażu aby gacie na dupę i stanik zakładały. Wielki szacun dla grona pedagogicznego , praca z taką patologią to musi być wyzwanie
    • lwica_24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:15
      No niezupełnie.
      Większość korporacji - określone kolory, buty z zakrytymi palcami i piętami, dekolty nieodsłaniające pępka.
      Restauracje - klient może być wyproszony jeśli jest nieodpowiednio ubrany.
      Hotele - też te o wyższej ilości gwiazdek zabraniają paradowania w slipkach a w restauracjach obowiązuja długie spodnie i zakryte plecy w sukienkach pań.
      Urzędy - raczej nie uświadczy się pracownika na wyższym stanowisku ubranego w sukienki plazowe czy szorty. Zresztą nie tylko wyższym....
      Pracownicy naukowi wyrażają szacunek dla studentów i tez nie przychodzą na zajęcia ubrani jak na dyskotekę.
      Pracownicy firm pogrzebowych też nie ubierają się do pracy w koszule w groszki tylko raczej coś białego/czarnego/granatowego/szarego.
      Do filharmonii/teatru z szacunku dla miejsca też nie chodzi się w dresie.
      Czy ubiór świadczy o tobie? Tak, bo nie trzeba miec ciuchów z najwyższej półki, bo nie kazdego na to stać, ale kulturalny człowiek ubiera się adekwatnie do miejsca, sytuacji, pozycji itd.
      • droch Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:20
        > Większość korporacji - określone kolory, buty z zakrytymi palcami i piętami, dekolty nieodsłaniające pępka.

        W zakresie butów - prawdopodobnie jesteś w błędzie. A jeśli chodzi o stanowiska, na których pracownik nie ma osobistego kontaktu z klientem - na pewno jesteś w błędzie.
        • lwica_24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:24
          Być może sprzątaczki, personel najniższego szczebla nie mający kontaktu z ludźmi może chodzić jak chce. Byc może... Jednak emamy aspirują chyba ciut wyżej. Ubranie to także szacunek - dla siebie i innych.
            • lwica_24 Re: Dress code szkoła/firma 10.02.20, 16:37
              Nie, nie wycofuje się. Ani po cichu ani głosno. E- mama stawia na kompetencję- cudnie. Wiesz osoba kompetentna zwykle jest jednak ubrana adekwatnie do zajmowanego stanowiska i wiedzy. Nie wiedziec dlaczego, ale tak własnie jest. I sytuacji.
              Naukowiec w laboratorium/zaciszu swojego gabinetu może być ubrany nieco luźniej, ale ten sam idąc np.na konferencję, spotkanie, uroczystośc wręczenia odznaczenia, nominację itd ubiera się nieco inaczej.