rycerzowa 15.02.20, 00:25 Obejrzałam wczoraj. Z 15-latkiem. Nie mogłam spać. Uważam, że ten film powinien obejrzeć każdy nastolatek, i każdy rodzic. Może do niektórych dotrze, na czym polega potworność agresywnej patriotycznej propagandy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dariawerbowy Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 07:23 Nie widziałam jeszcze, ale oglądałam zwiastun i chcę zobaczyć cały film. Myślę, że mamy teraz takie czasy, że w telewizji i internecie jest przemoc, cierpienie, jest też wiele skrajnych stanowisk - dziecko czy nastolatek czyta i nie wie, czy faktycznie ta wojna była taka straszna. A ja z dzieciństwa pamiętam z kolei epatowanie etosem bohaterów, wciskane w głowę do tego stopnia, że w ósmej klasie szkoły podstawowej każdy z nas żałował, że nie żył podczas wojny, żeby móc walczyć i umrzeć za ojczyznę. Przerabialiśmy jeden chyba tylko wiersz inny niż reszta, nie pamiętam autora, może ktoś? O tym, że "chciałbym zniknąć, chciałabym być szczurem" żeby tylko nie być człowiekiem. Wtedy utonął w morzu innych, tych o śmierci za ojczyznę. Jojo Rabbit uderza w podobną nutę - wojna to jest manipulacja i zło. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 07:34 Ten wiersz to "Zostawcie nas" Różewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
dariawerbowy Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 07:35 Bardzo dziękuję! Zostawcie nas (wiersz klasyka) Tadeusz Różewicz Zapomnijcie o nas o naszym pokoleniu żyjcie jak ludzie zapomnijcie o nas my zazdrościliśmy roślinom i kamieniom zazdrościliśmy psom chciałbym być szczurem mówiłem wtedy do niej chciałabym nie być chciałabym zasnąć i zbudzić się po wojnie mówiła z zamkniętmi oczami zapomnijcie o nas nie pytajcie o naszą młodość zostawcie nas Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 07:42 Pamiętam ten wiersz ze szkoły i jakie zrobił na mnie wrażenie. W ogóle miałam wtedy silną fazę na literaturę obozową czy ogólnie wojenną o Polsce, czytałam, co mi wpadło w ręce w temacie. "Pięć lat kacetu" to dosłownie pochłonęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 09:20 A ja mam jednak zupełnie inne wspomnienia z języka polskiego w późnej podstawówce i liceum. Te dwa nurty - nazwijmy go postromantycznym - o "cudownej" ofierze i śmierci za ojczyznę szedł równolegle z nurtem zdroworozsądkowym pokazującym bezsens i okrucieństwo wojny. Wspomniany wiersz Różewicza również zapamiętałam, bo jest kwintesencją stylu Różewicza, tego mocnego mięsa słownego. Ale pamiętam też wiersz Herberta "Pan od przyrody" - on mnie w jakimś stopniu poraził prawdą i brutalnością o wojnie, a przecież to też wspomnienie nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
koraleznasturcji Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 09:22 Tak. "Zabili pana od przyrody łobuzy od historii". Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 09:27 Jak tak piszecie, to się lekcje polskiego przypominają w liceum... a więc mi też to w głowie siedzi skoro pamiętam głos polonistki czytający to Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 10:38 W trzech wersach Herbert zawarł wszystko. I właśnie przez kontrast z resztą wiersza, tym dosyć obszernym wspominaniem nauczyciela, to tak poraża, ucina przeszłość jak nożem. Odpowiedz Link Zgłoś
neroli20 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 19:44 Ja też do dzisiaj pamiętam ten wiersz. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 09:43 dariawerbowy napisał(a): > A ja z dzieciństwa pamiętam z kole > i epatowanie etosem bohaterów, wciskane w głowę do tego stopnia, że w ósmej kla > sie szkoły podstawowej każdy z nas żałował, że nie żył podczas wojny, żeby móc > walczyć i umrzeć za ojczyznę. Naprawdę? Mnie się śniło, to był koszmar, że chodzę po moim mieście po kanałach, ciemno, mroczno, chcę wyjść, otwieram właz na przystanku autobusowym, i na wysokości stóp widzę skórzane niemieckie oficerki i dyszący pysk psa...my chcieliśmy być raczej kimś z załogi G (transformacja!), ale o walczeniu na wojnie i umieraniu za ojczyznę raczej nikt nie marzył, aczkolwiek w harcerstwie śpiewało się nostalgiczne piosenki o szarych szeregach. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 10:43 Ja również nie znam nikogo z ówczesnych moim kolegów/koleżanek, kto chciałby umrzeć za ojczyznę. Ja miałam dziadków, którzy wojny doświadczyli i oni zawsze powtarzali, że wojna to zło i bezsens. Dziadek od strony ojca, który był w armii Andersa, po łagrze i szlaku bojowym armii stracił całkowicie wiarę, mówił, że Boga nie ma. A do końca życia prześladował go obraz zabitej matki i noworodka przy jej piersi, który tej piersi szukał (z wyzwalania Bolonii). Odpowiedz Link Zgłoś
dariawerbowy Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 11:39 Tak, jestem z Małopolski, a tam nietrudno było o historie byłych więźniów z Oświęcimia przychodzili do nas na lekcje, nauczyciele również dodawali swoje - to, w połączeniu z historią i polskim dało taki efekt, że nienawidziliśmy Niemców i nawet przysięgaliśmy sobie nigdy do Niemiec nie wyjeżdżać. Nigdy - podkreślam nigdy - nikt nie wytłumaczył nam, że zło nie jest domeną konkretnych narodów, że każdy pod wpływem manipulacji może stać się katem (vide obozy w Korei, a także eksperymenty z rażeniem prądem oraz więźniami i strażnikami). Że nie ma nic szczytnego w śmierci młodych ludzi i dzieci, że w wojnie nie ma patosu, a jest niesprawiedliwość, furtka do niemoralności, że nawet jeśli teraz jesteś szlachetny, to podczas wojny okoliczności mogą sprawić, że zrobisz coś bardzo złego, nawet jeśli w obronie rodziny, to jednak zło będzie złem. Na przykład uczono nas, że trzeba było ratować Żydów kosztem swoich rodzin, a nikt nie wytłumaczył dzieciakom z podstawówki, że taka pomoc była straszliwym ryzykiem i choć obiektywnie piękna i szlachetna, to jednak mogła się skończyć nie tylko śmiercią ale i torturami własnych dzieci. Pamiętam, jak nauczycielka polskiego, a to było już w liceum i to takim z cyklu "jesteście solą tej ziemi" przepytując mnie z literatury obozowej na koniec zapytała, czy oddałabym życie za innego człowieka w obozie koncentracyjnym. Odpowiedziałam że nie mogę odpowiedzieć, że nie wiem i nie chcę próbować odpowiedzieć (już wtedy zaczęło mi świtać, że wojna i bohaterstwo nie jest takie patetyczne. I wiecie co? Zostałam opier.... przez pierwsze ławki. Że skandal, że trzeba oddać życie. Nauczycielce też się nie spodobała ta odpowiedź, choć to była naprawdę bardzo dobra nauczycielka, dostałam MINUS pięć z komentarzem, że nie może być pełne pięć. Ciekawe, czy ktoś w pierwszych ławkach pomyślał wtedy, w jakich okolicznościach przyszloby mu oddawać życie w obozie, czy będzie tam sam, czy z rodziną etc. A wracając do początku - myślę, że nadal wiele z Was nie wie, że koncepcja rasy panów nie była w latach 30. koncepcją tylko niemiecką, że wiele narodów zajmowało się wtedy również eugeniką, że w Polsce także były takie nurty, podobnie jak dyskutowanie "sprawy żydowskiej", a Piłsudski nie był bez skazy, warto wspomnieć choćby o obozie w Berezie Kartuskiej. I tak dalej i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 11:51 Najwidoczniej miałyśmy zupełnie innych nauczycieli, bo nie sądzę, że podstawa programowa z polskiego aż tak bardzo się różniła (a może? Ja mam 40 lat i nie wychowałam się w Małopolsce, mieszkam w Krakowie od czasu studiów). Wiele z tego, co piszesz jest właśnie w literaturze-opowiadania Borowskiego, reportaże Krall, nawet u Baczyńskiego. Moje polonistki (i historyczki) pozwalały na posiadanie własnego zdania, nie było jedynej słusznej linii ideologicznej. Pamiętam, że przy okazji omawiania "Kamieni na szaniec" dyskutowaliśmy o różnych postawach ludzi w obliczu wojny, wcale nie chwalono tak bardzo walki i ofiary z życia dla dobra ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 12:04 Mam podobne wspomnienia jak Jolie, u nas w liceum mottem przy omawianiu literatury okresu wojny było "tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono", przy omawianiu tematu obozów nauczycielka pokazała 2 stanowiska: przeżywszy obóz wychodzisz święty - przeżywszy obóz jesteś wyzuty z uczuć (to, czego doświadczyłeś, to co widziałeś, to jak musiałeś się zachować, żeby przeżyć pozostaje i nie czyni cię świętym, wręcz musisz się odciąć żeby nie zwariować) to tak w skrócie. Podobne dyskusje dotyczyły tych,którzy doświadczyli wojny. Mam wrażenie, że nasza nauczycielka ukrócała nasze zapędy martyrologiczne i rozwiewała patos wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 18:56 to ile tyle masz lat..? bo serio ja czegoś takiego w ogóle nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 19:02 "bo serio ja czegoś takiego w ogóle nie pamiętam." Ja też nie a właśnie dobijam do 40stki. Odpowiedz Link Zgłoś
neroli20 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 19:48 Ja też nie. Myślę, że to niestety współczesny trend. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_s Re: "Jojo Rabbit" 18.02.20, 01:43 Tak mi się tu przypomniała książka Rotha, Amerykańska sielanka. Też moim zdaniem tam jest dobrze nakreślone, że przeciwstawiając się złu (tam chodziło o okrucieństwo wojny wietnamskiej), można wyrządzić jeszcze większą krzywdę. A młodzież jest podatna bardzo na wszelakie ideologie i skrajności. Odpowiedz Link Zgłoś
fil.lo Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 11:16 Nie zrobił ten film na mnie żadnego wrażenia. Co do mocy jego oddziaływania, to mam przeciwne zdanie, odniosłam raczej wrażenie, że sprowadził wojnę do anegdotycznej formy, a jej grozę do wiszących trzewików i kapitana geja. Wyszłam z kina i wzruszyłam ramionami. Do antywojennych celów poleciłabym raczej "Depesze" Michaela Herra. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 11:41 Moja przyjaciółka miała bardzo podobne refleksje po seansie. Odpowiedz Link Zgłoś
koraleznasturcji Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 11:58 No tak, ale ta anegdota w filmie czemuś służy. To nie jest slapstick dla splapsticku. Odpowiedz Link Zgłoś
fil.lo Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 12:40 No pewnie, służy powiedzeniu po raz miliardowy: wojna jest zła, propaganda jest zła. Przekaz ok, moc oddziaływania bardzo słaba. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 15:17 Mysle podobnie, spodziewalam sie czego mocniejszego w przekazie. Nowatorska jest forma, ale przekaz banalny. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 11:21 Idę jutro, głównie ze względu na reżysera i scenarzystę. Taika Waititi zapunktował u mnei za "Co robimy w ukryciu" - montypytonowski nieco humor, jedna z moich ulubionych komedii "Thora" też zrobił przyjemnie. Tu zdaje się mamy poważniejszą tematykę, ale spodziewam się jego pazura komediowego, humoru absurdalnego i subtelnego. Odpowiedz Link Zgłoś
koraleznasturcji Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 11:46 Oj, to chyba czeka Cię zdziwienie Ale nie jakieś nieprzyjemne. Po prostu zdziwienie. To jest zupełnie inny film. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 12:18 Tu zdaje się mamy poważniejszą tematykę, ale spodziewam się jego pazura komediowego, humoru absurdalnego i subtelnego. Tak - pokazane jest, jak absurdalne, jak głupie, jak wręcz śmieszne jest poddawanie się nachalnej indoktrynacji. Gorzka parodia systemu, tak to odebrałam. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 18:13 Byłam, obejrzałam, podobał mi się bardziej niż się pierwotnie nastawiałam. Specyficznego poczucia humoru nie brakowało, Waititi śmieszył w dobrych proporcjach z wywoływaniem smutku i grozy, kontrapunkty śmiechu celnie wstawiał pomiędzy tragiczne ujęcia. Łzę uroniłam, ale i nasycona śmiechem też wyszłam. No i Sam Rockwell jako kapitan Klenzendorf! Uwielbiam faceta, a rola pięknie napisana Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 15:18 O kurde! To jest gość od "Co robimy w ukryciu"?! To jest jedna z najlepszych komedii, jaką widziałam, myślałam, że padnę trupem przy niej ze śmiechu. Ale kiedy ja teraz do kina pójdę, my nawet jeden odcinek serialu na Netfliksie zatrzymujemy czasem po 10 razy... Może jak dzieci pójdą do szkoły 😛 Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 18:14 On ci to uczynił Może w internetach puszczą niedługo ku radości świeżych rodziców, bo warto obejrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: "Jojo Rabbit" 18.02.20, 19:01 To obejrzyj serial, bo tak samo dobry jak film. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 12:12 W naszych szkolnych czasach, gdy się mówiło o faszyzmie, o Niemcach, o antysemityzmie, o wojnie, oczywistą oczywistością był jasny podział na ich zło i nasze dobro. . Ale mnie zawsze intrygowało, skąd się to zło wzięło, dlaczego tylu normalnych ludzi dało się omotać zbrodniczej ale i beznadziejnie głupiej ideologii. Jak naród poetów, muzyków, filozofów mógł upaść tak nisko. Dlatego powtarzałam, że chcę przeczytać "Mein Kamp". Z czystej ciekawości. Jakich argumentów trzeba użyć, by tak porwać tłumy. W tym filmie jest to pokazane. Na przykład te plakaty, że Żydzi roznoszą tyfus i pasożyty. Czy nam to czegoś nie przypomina? Bo najistotniejszy jest układ odniesienia - do czasów współczesnych. Już wiem, już widzę, jak to się robi. Z każdym narodem można to zrobić. Zawsze, "Auschwitz nie spadł z nieba". Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 13:01 Otóż to. Ja zawsze miałam skłonność do wchodzenia w cudze buty. I mimo zdrowego rozsądku uznałam, że byłabym absolutnie skłonna do uwierzenia, że jestem "lepszym narodem". Bo w takie dobre głodne kawałki łatwo jest uwierzyć. Niektórzy bardzo tego potrzebują (spójrzcie na fenomen wielkiej Lechii, czyli na ludzi, którzy wierzą i dowodzą że istniała przechrześcijańskia giaprapolska, która prała Rzym na prawo i lewo, wymyśliła koło, miała własne runy etc. Stek bzdur promowanych przez idiotów, zgoda, ale odpowiada na jakieś wewnętrzne potrzeby i mechanizmy psychologiczne). Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 18:53 niemniej jednak mnie zawsze smieszyła historia Polski, która zaczęła się po chrzcie i Mieszku.. tak jakby wcześniej nic nie istniało. Jedynie garść mitów o Popielu i figurki Światowida. Szkoda, że takiej historii nie uczą jednak w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:17 simply_z napisała: > niemniej jednak mnie zawsze smieszyła historia Polski, która zaczęła się po chr > zcie i Mieszku.. tak jakby wcześniej nic nie istniało. Jedynie garść mitów o Po > pielu i figurki Światowida. Szkoda, że takiej historii nie uczą jednak w szkole Powód jest prosty - niewiele o tamtych czasach wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:21 "niemniej jednak mnie zawsze smieszyła historia Polski, która zaczęła się po chrzcie i Mieszku.. tak jakby wcześniej nic nie istniało." Bo historia Polski jako organizmu państwowego zaczęła się w okolicy chrztu i Mieszka właśnie. Wcześniej oczywiście coś istniało, coś nie byle jakiego skoro rach ciach powstał dobrze zorganizowany twór militarno-terytorialny. Tyle że tak niewiele o tym "kiedyś" rzetelnych i sprawdzonych informacji. Najbardziej prawdopodobna jest teoria o Piastach i ich drużynie wywodzących się z rodów arystokratów-wojowników z Państwa Wielkomorawskiego - stąd organizacja, siła militarna, zasoby, układy naszych pierwszych książąt. No bo nie będziemy się przecież bawić w turbo-słowiańską Przedwieczną Lechicką Rzeszę czy co tam świry wymyślają "Szkoda, że takiej historii nie uczą jednak w szkole." O czym mieli uczyć w szkole, skoro nic praktycznie nie było wiadomo konkretnego o czasach sprzed roku 966? Teraz trochę więcej wiemy i jeśli turbo-Lechici nie wedrą się do szkół by nauczać, to może coś sensownego da się dzieciakom przekazać. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:38 a skąd wiadomo, że nie wiadomo..?myślę, że kościół też miał duży wpływ na swoisty brak mitów. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 22:06 Że nie wiadomo to wiadomo stąd, że nic nie wiadomo Jakich mitów, chodzi ci o mitologię słowiańską czy o jakieś dane na temat historii tych ziem i ludzi tu mieszkających? Kościołowi na pewno był na rękę ogólny zanik pamięci na temat np. wierzeń i duchowości pra-Polaków, to jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:35 Ale masz świadomość, że podówcześni mieszkańcy współczesnej Polski pechowo nie wpadli na pomysł pisma? Bo to ma niejaki wpływ na brak źródeł. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:37 taak, daruj sobie tę ironię i tak za tobą nie przepadam. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaad Re: "Jojo Rabbit" 18.02.20, 00:16 O nich pisali Hiszpanie. O nas dopiero Gall Anonim Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaad Re: "Jojo Rabbit" 18.02.20, 00:24 "Historia – nauka humanistyczna i społeczna, która zajmuje się badaniem przeszłości, a w znaczeniu ścisłym badaniem działań i wytworów ludzkich, aż do najstarszych poświadczonych pismem świadectw, w odróżnieniu od prehistorii, archeologii, antropologii lub historii naturalnej"regułka z Wikipedii Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 13:23 A, jak ty tak piszesz, to oznacza, że trzeba zobaczyć koniecznie. Przekonałaś mnie. Idę dzisiaj z moim czternastolatkiem do kina. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 Re: "Jojo Rabbit" 15.02.20, 15:09 Piszesz poważnie czy żartujesz. Obejrzyj coś innego Parasite albo Ból i blask Almodovara. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 20:07 Będąc już po studiach mieszkalam ze studentką polonistyki, dzięki której odkryłam Myśliwskiego. Regularnie narzekała na nudne i głupie lektury, które ja uwielbiałam, więc jak tylko usłyszałam, jak pomstuje na powieść "Kamień na kamieniu" to od razu pognałam do biblioteki. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 20:09 "więc jak tylko usłyszałam, jak pomstuje na powieść "Kamień na kamieniu" to od razu pognałam do biblioteki." To ja mam podobnie z ematką, jeśli jais film, czy sztuka, czy książka są tu zbyt mocno zachwalane, to ja już wiem czym to pachnie🤭 Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 20:18 Tu się nie mylisz. Ocena wśród krytyków na metacritic tego filmu niska. www.metacritic.com/movie/jojo-rabbit/critic-reviews Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 19:00 Byłam z koleżankami, bardzo mi się podobał, płakałam od połowy. Smutny film. Zwiastuny są bardzo dobrze zmontowane sugerują komedię. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 19:10 Swietny film ale odebralam go troche inaczej niz ty. Sam Rockwell- cudo! Odpowiedz Link Zgłoś
neroli20 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 19:50 Idę w przyszłym tygodniu. Jestem bardzo ciekawa filmu i Sama Rockwella, którego bardzo lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 19:54 A ja po przeczytaniu negatywnych recenzji na filmwebie i przehajpowanych na ematce stwierdzam, że to na pewno nie jest film dla mnie😁 Odpowiedz Link Zgłoś
neroli20 Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 20:16 Ja tak myślałam po zwiastunie, ale zaryzykuję. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 20:28 Nie ma nic bardziej śmiesznego od sztampowych oportunistów kreaujących się na ach, och, innych od masy. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 20:39 Gorzej ci? Bo mi już lepiej po masażu biodra. Dzisiaj byłam. Ten ból, to tylko mięśnie😌 Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:18 1matka-polka napisała: > Gorzej ci? Bo mi już lepiej po masażu biodra. Dzisiaj byłam. Ten ból, to tylko > mięśnie😌 Masaż pomaga takze na ścięgna, wiec to niekoniecznie mięśnie. A zepsute ścięgna to już nie taka fajna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:37 Moja fizjoterapeutka akurat się dobrze zna na swojej robocie. A moje objawy nie pasują do zapalenia sciegna. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:45 1matka-polka napisała: > Moja fizjoterapeutka akurat się dobrze zna na swojej robocie. > A moje objawy nie pasują do zapalenia sciegna. A no chyba że. Ja mam problem z łokciem, grubsza sprawa, przez robotę. Ale masaże i tortury pomagają Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:56 Łokieć jest akurat typowy od siedzenia przy kompie. A jak już jest bardzo źle, to robi się prosta operacje (przekłada się nerw kawałek dalej, oglądałam na YouTube) i dalej można godzinami klikać😁 Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:59 1matka-polka napisała: > robi się prosta operacje (przekłada się nerw kawałek dalej, oglądałam na You > Tube) Nie no spoko, żaden problem Maltretacje oraz fala uderzeniowa (boli jak sk....) działają i mam nadzieję, że nie będę musiała iść w ręce rzeźnika Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 22:06 Naucz się druga ręka obsługiwać, ja tak robię. Wtedy bolą mnie obie tak samo🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:28 1matka-polka napisała: > A ja po przeczytaniu negatywnych recenzji na filmwebie i przehajpowanych na ema > tce stwierdzam, że to na pewno nie jest film dla mnie😁 Gdzie masz negatywne recenzje? www.filmweb.pl/film/Jojo+Rabbit-2019-817417/reviews Na oko wygląda jak relatywizacja, oswajanie, zdejmowanie odpowiedzialności itd. ale nie oglądałam, może się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: "Jojo Rabbit" 16.02.20, 21:39 Np. tu: www.filmweb.pl/film/Jojo+Rabbit-2019-817417/discussion/Czy+publiczno%C5%9B%C4%87+festiwalu+w+Toronto+sk%C5%82ada%C5%82a+si%C4%99+w+po%C5%82owie+z+gimnazjalist%C3%B3w,3134656 Odpowiedz Link Zgłoś