Dodaj do ulubionych

Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze"

24.02.20, 15:08
W toruńskiej podstawówce dyrekcja podzieliła klasy 7 i 8 na te bardziej i mniej zaawansowane z polskiego i matematyki (tak jak to w wielu szkołach się robi np. w przypadku języków). Chce, żeby tempo pracy i zakres rozszerzania podstawy był dostosowany do możliwości uczniów. Rodzice (ponoć "niemal 100% rodziców 6-klasistów") są oburzeni, protestują i ślą skargi do kuratorium:
tylkotorun.pl/podziela-dzieci-w-sp-nr-8-pojawil-sie-pomysl-utworzenia-klas-o-roznym-stopniu-zaawansowania/?fbclid=IwAR24JR2pa6ldNy6VCarGJlx88A61dt9G1kC_RklPqVIIqGjJaAB9hExbDkE
A Wy jak byście zareagowały, gdyby to było u Waszych dzieci w szkole? Mnie pomysł wydaje się b. dobry i nie dostrzegam w nim żadnej krzywdy dla rzekomo "dyskryminowanych" poprzez zapisanie ich do grupy mniej zaawansowanej. Naprawdę rodzice mało łapiącego Jasia uważają, że będzie mu lepiej w klasie z bystrym Krzysiem i rozwalającym olimpiady Zdzisiem?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:11
      Uważam, że to doskonały pomysł.
      Dotychczas takim podziałem (oczywiście w miastach i w ich najbliższych okolicach) były gimnazja.

      Nie widzę sensu, żeby uczeń który planuje iść do zawodówki lub HTS-u musiał się przesadnie męczyć, a uczeń, który chce się dostać do dobrej szkoły, musiał dostosowywać do mocno przeciętnego poziomu klasy.
    • cosinuss Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:15
      świetny pomysł, u córki był w podstawówce na matematyce, 6 poziomów i 6 klas w roczniku, na te godziny mieszali się. Oczywiście możliwe były migracje między poziomami w trakcie roku.
      W warszawskim śp. gimnazjum Staszica mateksy miały podział na 2 grupy ( 2 klasy na poziomie), obie grupy zadowolone z podziału. Mocniejsi robili olimpijskie rzeczy z profesorem akademickim, w słabsi mocno rozszerzony poziom. Migracje jak najbardziej możliwe w obie strony.
      • ajaksiowa Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:22
        Nie podoba mi się bo dzieli na słabszych i lepszych a w końcu oceny od1do 6 też zostały po coś wymy$lone😠
        • cosinuss Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:27
          ale dzieci są słabsze i lepsze. Jedne są słabsze z matmy inne z polskiego, a jeszcze inne kochają chemię. O ile jeszcze taką chemię czy biologię można rozwijac na kołach itp, to w przypadku 5 dupogodzin w szkole z takiej matematyki równanie do średniej to strata czasu dla wszystkich. Zdolni się nudzą, mający w dudzie naukę lub po prostu mało zdolni siedzą i też się nudzą. W konsekwencji masz hałas albo marazm.
          • minniemouse Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 03:13
            tak, ale dzielenie uczniów na słabszych i lepszych to zła droga.
            niepedagogiczna i psychologicznie dołująca. kto z was by chciał dostać etykietkę "losera"?
            natomiast utworzenie klas normalnych i zaawansowanych do ostatnich których trzeba zdać żeby się dostać już jest bardziej do przyjęcia, bo mówi - szanse maja wszyscy, zawsze.
            oczywiście nie dawałabym żadnych limitów wiekowych czy "podejściowych" aby do takiej zaawansowanej klasy się dostać. tzn. można próbować ponownie w wyższej klasie i ile razy się chce - aż do skutku. lub braku skutku wink
            Taka opcja przynajmniej nie przypina ostatecznej naklejki - "raz próbowałeś, nie dałeś rady, wiec jesteś głupi po wieki wieków amen" - dzieci lepiej się czuja jak wiedza ze zawsze maja szanse poprawić swój wynik.

            Minnie
            • kurt.wallander Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 11:40
              minniemouse napisała:

              > tak, ale dzielenie uczniów na słabszych i lepszych to zła droga.
              > niepedagogiczna i psychologicznie dołująca. kto z was by chciał dostać etykiet
              > kę "losera"?
              > natomiast utworzenie klas normalnych i zaawansowanych do ostatnich któ
              > rych trzeba zdać żeby się dostać już jest bardziej do przyjęcia, bo mówi - szan
              > se maja wszyscy, zawsze.

              A nie sądzisz, że duzo korzystniejsze jest dzielenie klas na międzyoddziałowe grupy w zal. od poziomu, najlepiej na jak największej liczbie przedmiotów? Ktoś jest świetny z matematyki, trafia do grupy zaawansowanej, za to z angielskiego reprezentuje niższy poziom, więc jest w grupie mniej zaawansowanej. Tworzenie klas "lepszych", jak to proponujesz, premiuje tylko osoby dobre ze wszystkiego, a nie umożliwia rozwoju osobom, które są z jednych przedmiotów lepsze, a z innych wyraźnie słabsze.
              • minniemouse Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 01:01
                przecież napisałam ze do klasy zaawansowanej każdy może zdawać, kiedy chce i jeśli chce,
                - jeśli tylko chce.
                oczywiście wtedy douczać się może a nawet musi we własnym zakresie - np chodzić na dodatkowe zajęcia, mieć korepetycje itp. ale to musi chcieć.
                i tez oczywiste iż zazwyczaj ci słabsi uczniowie tak czy siak nie będą zainteresowani, bo ambitni we własnym zakresie zrobią wszystko aby tylko dostać się do bardziej wymagającego programu.
                a to samo w sobie tworzy taka wstępną przesiewke. i każdy jest tam gdzie chce.
                i o to chodzi.

                Minnie
                • kurt.wallander Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 10:10
                  minniemouse napisała:

                  > przecież napisałam ze do klasy zaawansowanej każdy może zdawać, kiedy chce i je
                  > śli chce,
                  > - jeśli tylko chce.

                  Wiem, co napisałaś. A przeczytałaś, co JA napisałam? Uważam, że grupy międzyklasowe z poszczególnych przedmuiotów sa lepsze od całych klas "lepszych" i "słabszych", bo częśto jest tak, że ktoś z czegoś jest świetny, z innego przemiotu dobry, a może być też z jeszcze kolejnego zupełnie słaby.

                  Moja propozycja jest sprawiedliwsza.

                  • minniemouse Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 11:28
                    kurt.wallander napisała:
                    >
                    > Wiem, co napisałaś. A przeczytałaś, co JA napisałam? Uważam, że grupy międzyklasowe z poszczególnych przedmuiotów sa lepsze od całych klas "lepszych" i "słabszych", bo częśto jest tak, że ktoś z czegoś jest świetny, z innego przemiotu dobry, a może być też z jeszcze kolejnego zupełnie słaby.
                    >
                    > Moja propozycja jest sprawiedliwsza.

                    >

                    wiesz, ale jak ktoś jest dobry z matmy a z np polskiego kiepski, to imo jedno drugiemu przecież nie przeszkadza.
                    a nawet jest okazja do pokazania jak Jasiek, matematyczny geniusz, leży i kwiczy na polskim gdzie Heniek, z matmy noga, jest polonistyczna perlą - wiec obaj chodzą do klasy zaawansowanej tyle ze każdy do innej.
                    czy nie jest to najlepszy balans jaki może być? do tego widoczny.
                    dodatkowo, żaden z nich nie marnuje swojego cennego czasu i talentu na "normalnych zajęciach".
                    tak ja to widzę...

                    Minnie
                    • kurt.wallander Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 16:32
                      minniemouse napisała:


                      > wiesz, ale jak ktoś jest dobry z matmy a z np polskiego kiepski, to imo jedno
                      > drugiemu przecież nie przeszkadza.
                      > a nawet jest okazja do pokazania jak Jasiek, matematyczny geniusz, leży i kwi
                      > czy na polskim gdzie Heniek, z matmy noga, jest polonistyczna perlą - wiec
                      > obaj chodzą do klasy zaawansowanej tyle ze każdy do innej.

                      A to ile ma byc tych klas zaawansowanych?


                      • minniemouse Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 22:37
                        kurt.wallander napisała:
                        > A to ile ma byc tych klas zaawansowanych?


                        tyle ile grup międzyoddziałowych wink

                        idealnie by było aby z każdego przedmiotu, realnie - według potrzeb.

                        Minnie
                • kurt.wallander Re: Podział na grupy 26.02.20, 10:10
                  minniemouse napisała:

                  > przecież napisałam ze do klasy zaawansowanej każdy może zdawać, kiedy chce i je
                  > śli chce,
                  > - jeśli tylko chce.

                  Wiem, co napisałaś. A przeczytałaś, co JA napisałam? Uważam, że grupy międzyklasowe z poszczególnych przedmuiotów sa lepsze od całych klas "lepszych" i "słabszych", bo częśto jest tak, że ktoś z czegoś jest świetny, z innego przemiotu dobry, a może być też z jeszcze kolejnego zupełnie słaby.

                  Moja propozycja jest sprawiedliwsza.

    • jaulfa Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:16
      Pomysł świetny. Myślę, że rodzice nie rozumieją idei i dlatego protestują
    • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:17
      Wszystko zależy. Ja byłam przeciwna takiemu podziałowi w klasach starszych i co ciekawe pedagog szkolny mnie poparła. Wszyscy uczniowie podchodzili do takiego samego egzaminu i mieli prawo być do niego tak samo przygotowani.
      • verdana Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:27
        Jestem przeciw, choćby z prostej przyczyny - sa dzieci doskonałe z polskiego i słabe z matematyki - i odwrotnie. Dzieciom "słabszym", a zatem nie tylko mniej inteligentnym, ale wszystkim z dysleksją czy zaniedbanym zamyka się w wieku 12-13 lat możliwość pójścia do dobrego liceum, bo nauczyciele nie będa z nimi robili tego samego programu, co z pozostałymi. Nie mówiąc już o stygmatyzacji - przecież to początek nadmiernie dobrego samopoczucia jednych i gwałtownie zanizonej oceny innych. Zbyt dużo znam dzieci, które nie uczyły sie dobrze, ale nie miało to nic wspólnego z ich inteligencją i dalszą karierą, aby uznać, ze taki podział służy komukolwiek, poza nauczycielami
        • cosinuss Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:30
          podstawa programowa to rzecz święta, musi byc zrobiona i jest robiona na każdym poziomie, na najniższym też. chodzi o zrobienie czegoś więcej i obudzenie jakiejś pasji, zainteresowań a nie przesiedzenie na dudzie 8 godzin w szkole.
          • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:32
            To teoria a tak naprawdę zależy od nauczyciela i szkoły. To zbyt duża władza.
          • hanusinamama Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:41
            Albo na czas dla nadrobienia braków...
            • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:48
              Dokładnie. W końcu ciagniemy w dół czy w górę?
              • bi_scotti Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:45
                kropkacom napisała:

                > Dokładnie. W końcu ciagniemy w dół czy w górę?
                >

                smile Mozna miec tylko nadzieje, ze Gresham Law nie dziala w szkolnej klasie … hmmm … bywa roznie, eh. Life
        • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:30
          Taki przykład: były zawody sportowe i jedne dzieci zostały w klasie i się uczyły a reszta szła przy zawodach pomagać. Zgadnij które dzieci?
        • ichi51e Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:43
          Ale dlaczego? Przeciez w takiej sytuacji dziecko moze byc w lepszej klasie z polskiego i wolniejszej z matmy.
        • heca7 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:43
          Pamiętam jak moja wychowawczyni -psychopatka wymyśliła sobie , że pod nieobecność wychowawczyni równoległej klasy zrobi roszadę w obu klasach . I uczniów słabszych z matematyki (uczyła matmy i była v-ce dyrektorką) przeniesie do B a lepszych do A. Bo ona chciała mieć klasę matematyczną. Do tego nie poinformowała rodziców wcześniej. Całość wyglądała tak, że dzieciaki przyszły rano do szkoły i dowiedziały się, że mają zabrać tornister i iść do klasy równoległej bo od dziś tam się będą uczyć. 6 lat i zerówka w jednej klasie i nagle dowiadujesz się rano, że masz wyjść z klasy i iść do innej bo jesteś słabszy z matmy. Fajnie, nie? Zrobiła się chryja , rodzice urządzili babsku awanturę i nie zgodzili się na żadne zmiany. I tak nie pogorszyło to naszej sytuacji bo babsztyl nas szczerze nienawidził wcześniej(szarpanie, bicie, przetrzymywanie po lekcjach, oszustwa na klasówkach, wyzwiska itd). Klasa B też nie była zachwycona bo tym sposobem dowiedzieli się, że uważani są za gorszych.
          • pyza-wedrowniczka Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:50
            Ale tutaj to kwestia tego, w jaki sposób to zostało zorganizowane, a nie w ogóle podziału. Jakby to było naturalne i np. zrobione z wyprzedzeniem, wytłumaczeniem itp. to pewnie nie byłoby awantury aż takiej.
            • makurokurosek Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:56
              Owszem, byłaby awantura i to w wykonaniu rodziców tych słabszych uczniów, którzy paradoksalnie co chwilę robią awanturę, że dziecko nie nadążą, a nauczyciel nie dostosowuje metod to dysfunkcji dziecka.
              • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:01
                To uważasz, że rodzice nie mieli prawa czuć, że jest coś nie tak aby dzieci ze słabszej grupy z matematyki straciły cały dzień a reszta się w tym czasie uczyła?
                • makurokurosek Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:35
                  Uważam, że więcej każda grupa skorzysta gdy będzie szła tempem dostosowanym do swoich możliwości.
                  • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:41
                    Tylko, że w praktyce to tak nie musi i pewnie często nie wygląda. W praktyce słabsi będą traktowani inaczej i zachodzi obawa o realizację podstawy. Pomijając już wyciąganie w górę.
        • berdebul Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:01
          I podział to uwzględnia. Możesz być w top z matmy i słabej grupie z polskiego, albo w słabej grupie z matmy i słabej grupie z polskiego, oraz w dwóch mocnych grupach.
          Dysleksja nie przesadza bycia dobrym z jakiegoś przedmiotu.
          Łatwiej pracuje się z grupą, której poziom jest wyrównany. Należy w odpowiedni sposób pracować nad słabszą grupą - jest mniejsza, można wiec podejść indywidualnie, pracować w grupach, kształtować konkretne umiejętności korzystając z dobranych narzędzi.
        • aracon Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 11:06
          Podział na grupy wg poziomu to moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Przerabiałam to z moim dzieckiem. Dziecko odetchnęło kiedy zostało przesunięte do grupy o niższym poziomie. Bo wreszcie rozumiało lekcje, nie miało poczucia , że jest debilem bo wiecznie nic nie wie. Kiedy nadrobiło zaległości zostało znowu przesunięte to grupy o wyższym poziomie. I tam już zostało ... Warunkiem w takich sytuacjach jest możliwość przechodzenia między grupami.
      • iwoniaw Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:31
        kropkacom napisała:

        > Wszystko zależy. Ja byłam przeciwna takiemu podziałowi w klasach starszych i co
        > ciekawe pedagog szkolny mnie poparła. Wszyscy uczniowie podchodzili do takiego
        > samego egzaminu i mieli prawo być do niego tak samo przygotowani.
        >

        Wytłumaczysz, na czym polega gorsze przygotowanie do egzaminu Jasia z mniej zaawansowanej grupy, w której nauczyciel skupia się na tłumaczeniu mu zgodnie z jego poziomem i percepcją, zamiast gnać z olimpijczykami do kolejnych punktów programu/rozszerzeń tychże?
        • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:33
          Podałam przykład wyżej. Oczywiście w idealnym świecie miałabyś rację. Ja to jednak przerobiłam.
          • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:49
            ja też przerobiłam w praktyce -

            w mocnej klasie gnałam na łeb na szyję, bo mnie dzieci popędzały, ja nie zdążyłam zadać pytania a one już znały odpowiedź.

            w słabszej, w swoim tempie, dla każdego przystępnym był czas i na poprawę, i na przeczytanie treści, którą zadaną do domu by i tak nie przeczytały, bo miały wywalone.

            oczywiście w obu klasach ujwaniły się przypadki najsłabsze, i najlepsze. najlepszy ze słabej grupy nigdy by nie miał na to szansy między dziećmi nawet średniozdolnymi.
            • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:54
              Moim osobistym zdaniem to ma sens jedynie w pierwszej części edukacji podstawowej. No i pozostaje czynnik ludzki czyli to jak szkoła podejdzie do takiego podziału.
              • a23a23 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:04
                A według mnie - zupełnie odwrotnie. Im wyżej, tym taki podział ma coraz większy sens.
                Na coraz wyższych etapach edukacji trafiałam do coraz lepszych szkół (i też klas w tych szkołach, bo nieformalnie był przydział do klas po wynikach). I im wyżej, tym bardziej odżywałam i tym lepiej wspominam te etapy edukacji (na studiach było już w ogóle świetnie).

                I jeśli na którymś z etapów ktoś pozwoliłby mi iść do "słabszej" humanistycznie grupy i nie musiałabym się zastanawiać zbytnio nad analizą wierszy (co dla innych może być cudowne, dla mnie było koszmarem i po prostu stratą czasu) - to w podskokach bym się poszła przepisać.
          • iwoniaw Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:45
            kropkacom napisała:

            > Podałam przykład wyżej.

            Ja pytałam o naukę przedmiotu na różnych poziomach, a nie o pozbawianie jednej z grup lekcji tego przedmiotu, więc ten przykład to jest od czapy. Taka sytuacja z równym prawdopodobieństwem mogłaby się przydarzyć dowolnej klasie A (bez podziałów), która zostałaby wysłana do robót organizacyjnych przy zawodach, podczas gdy klasa B (też bez podziałów) miałaby wszystkie lekcje. Ma się to nijak do tematu wątku.
            • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:47
              Jak chcesz. Chociaż może pomyśl chwilę nad tym co napisałam. Tutaj wydarzyło się to na konkretnej zasadzie.
    • miss_fahrenheit Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:24
      Pomysł dobry, natomiast obawiałabym się realizacji. Widziałam już takie podziały i kończyło się na tym, że "lepsza" grupa była pupilkami nauczycieli, "gorsza" była traktowana jak miernoty, którym nie warto poświęcać czasu. W przypadku sensownego podziału - byłabym za. Z kolejnym zastrzeżeniem - nie dla obecnych uczniów, tylko dla nowego rocznika. Zamieszanie z reformą edukacji dobitnie pokazuje, jaką podłością jest zmiana reguł w trakcie gry.
      • szeptucha.z.malucha Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:53
        I dla każdego przedmiotu oddzielniesmile
        Np. rozszerzenie z matmy ale nie z fizyki, wyższy poziom z historii ale podstawowy z polskiego itd.
    • pyza-wedrowniczka Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:24
      Też uważam, że to jest z korzyścią dla obu stron. Jak dziecko jest słabsze, to mocniejsza grupa wcale nie pociągnie go do góry, tylko sprawi. że będzie miał jeszcze większe zaległości, bo nauczyciel będzie zakładał, że skoro 90% uczniów załapała, to idziemy z materiałem dalej. A jeśli będzie powtarzał, bo 2 osoby nie rozumieją, to znowu reszta traci swój czas. Fajnie tylko, jakby np. co semestr grupy były ustalane od nowa.
      • heca7 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:30
        Już widzę jakby się to u nas skończyło tongue_out Zaczęłaby się koszmarna rywalizacja rodziców. Bo przecież ich dziubdziuś nie może spaść do gorszej grupy! Wycieczki do wychowawcy, prośby o kolejne terminy poprawy, korepetycje. A ta zaraza przeszłaby na dzieci. Ten kto spadł do słabszej grupy spotykałby się z pewnością z drwinami kolegów. Wcale więc się rodzicom nie dziwię.
        • cosinuss Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:35
          moja córka kończy właśnie liceum, a taką matmę miała w podstawówce lokalnej w klasach 4-6 i nie wiedziałam nawet, ze to takie nowatorskie i kontrowersyjne. Nikt z nikogo nie drwił, praca klasowe zaliczające wspólne na każdym poziomie, kartkówki różne. Migracje możliwe co semestr. Najwyższy poziom to prawie jak koło było, najniższy uczciwa podstawa.
    • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:32
      Przeciez to dziala w innych krajach. W Polsce niestety bedzie problem bo Polska szkola to mentalny skansen.
      Moja corka przeszla przez edukacje w takim ststemie, syn przechodzi. Skala ocen jest 1-9 pray czym ci ktorzy sa na nizszym poziomie zaawansowania koncowych egzaminow nie moga zdac na wiecej niz 5 bo nie dostaja pytan bardziej zaawansowanych. Ma to sens, w jakim celu wymagac np calek od ucznia ktory ledwo radzi sobie z mnozeniem ulamkow.
      • bi_scotti Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:52
        ritual2019 napisał(a):

        > Przeciez to dziala w innych krajach.

        Seriously? U nas zdecydowanie nie i nie wyobrazam sobie parents council, ktory by taki pomysl poparl. Co innego high school gdzie mlodziez sama moze wybierac nie tylko wedlug predyspozycji ale i wlasnych zainteresowan, czy np. chce kontynuowac academic, czy applied stream. Ale dzieci w 6 klasie powinny uczyc sie razem, uczyc rowniez wspoldzialania z classmates, ktorzy sa mniej lub bardziej zdolni z jakiegos przedmiotu etc. Naznaczanie (officially!) 11-12-13 latka jako "mocniejszego" badz "slabszego" moze przyniesc wyklacznie szkody i klopoty. Naprawde nikt w tej szkole nie ma wiedzy pedagogicznej, psychologicznej ani wyobrazni? Too bad. Cheers.
        • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:03
          No widzisz a u mnie dziala i parents council nie ma z tym problemu.
          • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:05
            Aha, no i w primary school dzieci ucza sie razem ale tez sa w podzialach na mniej I bardziej zaawansowne grupy choc w tej samej klasie. Niestety chocby skaly sra..y to wszyscy rowni nie sa, nie sa tak samo uzdolnieni itd
          • szpil1 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:44
            ritual2019 napisał(a):

            > No widzisz a u mnie dziala i parents council nie ma z tym problemu.

            Dokładnie, córka koleżanki miała matematykę ze starszą, bardziej zaawansowaną grupą, bo jest świetnie jej matematyka szła i odstawała poziomem od swojej klasy. Jakoś nikt wielkiego halo z tego nie robił.
          • nangaparbat3 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:27
            Ale co to znaczy "działa"? Że okazuje się, że dzieci uznane za "słabsze" już zawsze takimi pozostaną, bo nikt nawet nie spróbuje nauczyć ich na więcej niż to "5"?
            A dzieci rozwijają się bardzo nierówno, w różnym tempie, postępy zależą od wielu czynników i wrodzone zdolności to tylko jeden z nich - może z dwojga równie uzdolnionych dzieci zrobić "słabszego" i "olimpijczyka".
            • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:31
              No wlasnie, nie rozumiesz na czym to polega. Napisalam nizej w tym watku. Sa dzieci ktore nigdy nie osiagna wiecej niz 5 a te 5 to czesto sukces bo mialaby 2 albo 3
              • nangaparbat3 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:54
                Ale kto wyrokuje, że nigdy nie osiągną więcej niż to 5? Na jakiej podstawie?
                • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 08:23
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Ale kto wyrokuje, że nigdy nie osiągną więcej niż to 5? Na jakiej podstawie?
                  >

                  Na takiej samej jak w Polsce sa uczniowie ktorzy nigdy nie osiagna 4,5 czy 6 i nie skoncza studiow. Zawsze tak bylo zreszta, a to ze od lat w pl jest obsesja pchania dzieci do liceow/technikow i na byle jakie studia wcale nie znaczy ze wiekszosc sie tam nadaje a tylko tyle ze ta edukacja jest marna. I tak 5 to jest strong pass, nie trzeba pisac higher papers zeby go osiagnac, 4 to pass. Od 6 plus to juz higher papers i przepustka do edukacji na wyzszych poziomach. U 11-13 latkow juz wiadomo na jakim sa poziomie, oczywiscie robia improvement ale geniuszami nagle sie nie staja.
        • panpaniscus Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:03
          Ale to co opisuje ritual to jest na poziomie high school właśnie, 7 klasa wzwyż. Plus dzieci się mieszają. To bardziej przypomina nasze profilowanie w liceach. Pierwszy rok high school u nas był zupełnie wymieszany, plus klasy są kompletnie wymieszane międzypoziomowo.
          I "streaming" jest też z plastyki, muzyki, teatru. WF. Na serio się zaczyna w 10 klasie, bo zaczyna się przygotowanie do egzaminów. Wszyscy muszą zdać angielski i matematykę no i są dwa poziomy egzaminu, jak ritual napisała.
          Poza tym szkoła dużo robi, żeby dzieci nie czuły się z etykietką - jest mnóstwo działalności "nieakademickiej".
          • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:18
            Nie, w year 10 nie zaczyna sie przygotowywania do egzaminow, obecnie to robi sie od year 8. A podzial na grupy zaawansowania jest juz w primary school, bywa ze najzdolniejsze dzieci ucza sie w grupach starszych ale podzial jest w klasach - rozne stoly poprostu. W secondary school ktora zaczyna sie w wieku 11 lat jest to podzial gdzie tworzy sie grupy, a tym ze mozna byc np w zaawansowanej z matematyki a w mniej z angielskiego itd.
            • panpaniscus Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:34
              Taak, bo ty wiesz lepiej ode mnie jak jest w szkole mojego dziecka. Wybór "options" i przygotowania do egzaminów pełną parą zaczynają się od roku 10 normalnie. Chyba że twoje dzieci chodzą do takiej szkoły co "pędzi do egzaminów", bez zwracania uwagi na tzw. well rounded education. Ale wybór opcji oznacza rezygnację z ogólnej edukacji - u nas w wieku 14 lat możesz zakończyć przygodę z geografią/historią/językiem obcym/plastyką/muzyką/informatyką. Mi to się i tak nie podoba (w przypadku przedmiotow nieartystycznych), uważam że za wcześnie, włosy stają dęba na myśl, że miałoby być jeszcze wcześniej.

              Różne stoły itd to akurat żadna brytyjska specyfika, ja pamiętam z lat 80 w PL że w podstawówce były dla chętnych zaawansowane bardziej zadania z matematyki/chemii. W podstawówkach w mojej okolicy nie ma podziału na klasy wg zaawansowania, no ale moje dzieci chodzą do kameralnej szkoły w której jest jedna klasa w roczniku, więc by się nie dało. Ale inne stoły czy nawet zajęcia dzielone w poprzek klasy to zupełnie co innego niż tworzenie lepszych i gorszych klas. U nas szkoła bardzo zwraca uwagę, by takich klas nie było - inna rzecz, że w efekcie bardzo niewiele zajęć cała klasa ma razem.
              • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:57
                Jesli tobie sie nie podoba to wroc do Polski, Bessie.super edukacja, opieka zdrowia itd.
                A jak wyglada porzadna edukacja w Anglii to wiem, znam to od podszewki I moje dzieci chodza do bardzo dobrych szkol. Corka zreszta ma juz GCSES za soba zdane swietnie. A ty nawet nie kumasz na czym polega przygotowywanie do GCSES zreszta po twoich popisach w innych watku nie kumasz wielu rzeczy.
          • nangaparbat3 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:32
            Tak jak Ty to opisujesz brzmi bardziej sensownie.
            Może system daje szkołom dużo swobody w decydowaniu, jak to ma wyglądać?
    • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:32
      nie przejdzie,

      pracowałam w takiej szkole, byliśmy na okładkach wszystkich ważniejszych pism, typu polityka, kontrola z kuratorium jedna za drugą.
      za to bez żalu ludzie zgodzili się na całe takie szkoły - typu gimnazjum przy batorym czy koperniku. klasycznie, czego oczy nie widzą...

      zalety ogromne, jednak do czasu do póki twój własny dziubek nie wyląduje w "tych słabszych"

      z drugiej strony - w prowincjonalnej szkole koleżanka mi tłumaczyła, że jej dziubek jest w lepszej klasie - czyli że są tam dzieci lekarzy, prawników, nauczycieli, biznesmenów. no, ale jak to na prowincji, aż tylu dzieci lekarze nie mają, żeby zapełnić 25 osób w ławkach to i jakieś inne też sie dzieci trafiały. no i nie każde dziecko nauczyciela to gigant umysłowy, więc ...
      • agrypina6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:22
        Nie każde dziecko lekarza czy prawnika to gigant umysłowy.
        • triss_merigold6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:50
          Naturalnie. I mimo braku bycia gigantem umysłowym ma znacznie większe szanse na wylądowanie w przyzwoitej szkole średniej, a później na sensownych studiach niż trochę bystrzejsze, ale zaniedbane domowo dziecko. Bo, rozumiesz, dziecku prawnika czy lekarza zostaną kupione okulary (jeśli ich potrzebuje), zostanie wykonana diagnoza, rodzice zapewnią mu pomoc w nauce, będą cisnąć na dyrekcję o dostosowania, dostarczą książki/ćwiczenia, zaprowadzą na dodatkowe zajęcia poszerzające wiedzę, podadzą magnez i witaminy etc.
          Kapitał kulturowy i obycie, z jakim startuje takie dziecko daje mu na wstępie +20 do przewagi.
          • ajaksiowa Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:57
            I te dzieci słabsze i lepsze mają przystąpić do jednego egzaminu(testu)z matematyki np,mając np 5 h tego przedmiotu tygodniowo??
            • iwoniaw Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:31
              ajaksiowa napisała:

              > I te dzieci słabsze i lepsze mają przystąpić do jednego egzaminu(testu)z matema
              > tyki np,mając np 5 h tego przedmiotu tygodniowo??
              >

              A teraz niby nie jest tak?
          • lily_evans11 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:43
            No paczka, daleko mi do lekarza i prawnika, a też robię to wszystko ...
            • lily_evans11 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:47
              *no pacz
      • iwoniaw Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:38
        volta2 napisała:


        > zalety ogromne, jednak do czasu do póki twój własny dziubek nie wyląduje w "tyc
        > h słabszych"


        Przybliżysz? Właśnie ta sytuacja mnie interesuje: mój dziubek "ląduje w słabszych". Znaczy nie ogarnia tego, co ci z grupy mocniejszej, a już na pewno nie w ich tempie. Oni już wszystko pojęli, a ten w ogóle nie kuma, o co chodzi. Oni już machnęli dwie strony przykładów, ten właśnie skończył w pocie czoła pierwszy. Na czym polega krzywda dziubka lądującego w grupie, w której nauczyciel mu jeszcze trzy razy wyjaśni zamiast lecieć z grupą prymusów kolejne 10 stron?
        Tym bardziej mnie zdumiewa, że ktoś może mieć z tym problem, że (jak ktoś zresztą już w wątku zauważył) ilekroć w jakiejś klasie trafi się nauczyciel lecący z programem i wymagający rozszerzeń minimum programowego, to zawsze się wówczas znajdzie grono oburzonych, że przecież powinien się dostosować też do tych co wolniej, gorzej, mniej, z dysfunkcją. No więc jak się tworzy dla nich specjalną grupę, to też źle?
        • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:25
          jak się pewnie domyślasz, rodzic ma problem, że jego osobiste dziecko nie kwalifikuje się do klasy w jego mniemaniu "elitarnej" tylko go widzą jako fryzjera.

          i to jest w myśl zasady, żeby im też zdechła krowa...
          bo normalnie to by przyjął na klatę, że dzieciak jest słabszy, powinien realizować się we własnym tempie, ale i innych nie spowalniać. ale to tamci by za daleko zaszli. a tak to jest jedna ujnia. prymusy się nudzą, bo trzeba enty raz przypominać podstawy. no ale dziubka nikt nie dyskryminuje, segreguje, stygmatyzuje, to się liczy.... a dziubek i tak za 10 lat wyląduje tam, gdzie miał wylądować.

          uwielbiam scenę z zebrania nauczycieli z filmu notatki o skandalu - kwintesencja tego, czego u nas brakuje.
          • iwoniaw Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:34
            volta2 napisała:

            > jak się pewnie domyślasz, rodzic ma problem, że jego osobiste dziecko nie kwali
            > fikuje się do klasy w jego mniemaniu "elitarnej" tylko go widzą jako fryzjera.

            No mniej więcej to napisano w artykule, ciekawa byłam, czy któraś z przeciwniczek tego rozwiązania tutaj poda jakieś inne powody.


            > i to jest w myśl zasady, żeby im też zdechła krowa...
            > bo normalnie to by przyjął na klatę, że dzieciak jest słabszy, powinien realizo
            > wać się we własnym tempie, ale i innych nie spowalniać. ale to tamci by za dal
            > eko zaszli. a tak to jest jedna ujnia. prymusy się nudzą, bo trzeba enty raz pr
            > zypominać podstawy. no ale dziubka nikt nie dyskryminuje, segreguje, stygmatyzu
            > je, to się liczy.... a dziubek i tak za 10 lat wyląduje tam, gdzie miał wylądow
            > ać.

            Niestety dokładnie tak to widzę. Ba, uważam że dziubek w klasie o swoim poziomie w niektórych przypadkach miałby przynajmniej szansę "zaskoczyć" z materiałem i w kolejnym semestrze przejść do grupy "mocniejszej" - co w klasie z samymi mocniejszymi od niego nie zdarza się, wbrew sugestiom niektórych tu piszących, właściwie nigdy, chyba że nauczyciel postanowi poświęcić tych "nudzących się prymusów" oraz całą rzeszę średniaków i energię przeznaczyć głównie na "wyciąganie" tych z ogona - no ale wtedy wszyscy pozostali z kolei stracą, a korzyść dziubka i tak nie będzie większa niż gdyby nauczyciel robił z nim to samo w grupie jemu podobnych.
          • makurokurosek Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:22
            Sądzę ,że duża część rodziców ma z tym problem . Na szczęście im starsze dziecko tym większa jego samoświadomość i niezależność ,dlatego w szkołach średnich przy testach przydziału do grup językowych cześć uczniów świadomie się do tych testów nie przygotowuje albo celowo pisze poniżej możliwości ,bo wie ze nie jest w stanie dalej tak pędzić lub że woli jeszcze raz na spokojnie powtórzyć material
          • turzyca Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 21:22
            >jak się pewnie domyślasz, rodzic ma problem, że jego osobiste dziecko nie kwalifikuje się do klasy w jego mniemaniu "elitarnej" tylko go widzą jako fryzjera.

            Ale przecież w Polsce ten dziubdziuś zdaje ten sam egzamin, co "informatyk". I startuje do tego samego liceum. Jeśli chce. To nie Niemcy, gdzie dziesięciolatków się dzieli na informatyków, techników i kopaczy rowów (co jest kretyńskie i zupełnie bez sensu).

            To jest swoją drogą to, co bardzo doceniam w dorosłości - mogę się uczyć we własnym tempie. Mogę iść do nauczyciela i domagać się, żeby jakąś konkretną umiejętność przećwiczył ze mną inaczej, wolniej, spokojniej. Mogę sobie wybrać kurs dla idiotów w danej wąskiej dziedzinie i będziemy robić wolniej niż standard, innymi środkami, ale dobijemy do celu.


            >a dziubek i tak za 10 lat wyląduje tam, gdzie miał wylądować.

            Gorzej że zestygmatyzowany dziubek mógłby wylądować dużo lepiej. Bo ktoś by mu lepiej dobrał metodę nauczania, taką nie dla przeciętnych ale dla tych gorzej ogarniających i w efekcie zaszedłby dalej.
            To było najfajniejsze w udzielaniu korepetycji - ten moment, gdy nagle komuś klikało w mózgu i zaczynał nagle ogarniać rzeczy, których wcześniej nawet nie dotykał.
        • araceli Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:04
          iwoniaw napisała:
          > . Na czym polega krzywda dziubka lądującego w grupie, w której nauczyciel mu je
          > szcze trzy razy wyjaśni zamiast lecieć z grupą prymusów kolejne 10 stron?


          Bo to zależy, czy nauczyciel będzie się ze słabszą grupą bardziej starał, czy wyjdzie z założenia, że 'i tak się nie nauczą' to leci na minimum.
    • makurokurosek Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:33
      Dla mnie pomysł dobry. Słabsi uczniowie mają szanse skorzystania z lekcji , gdzie tempo pracy dostosowane jest do ich możliwości, mocniejsi również więcej wyniosą gdy zamiast 3 zadań przerobią na lekcji 20 zadań. Nie rozumiem oburzenia, toż to rodzice co chwilę walczą o dostosowanie metod nauczania do dysfunkcji swoich dzieci,
    • koraleznasturcji Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:34
      Pomysł jest bardzo zły z wielu powodów.

      Przede wszystkim stygmatyzuje.

      Po drugie, statystycznie, w gorszej klasie będzie wyraźnie mniej dzieci z rodzin zaangażowanych i ambitnych. Dlatego mniejsza jest szansa, że wśród rodziców trafi się ktoś walczący o poziom nauczania, warunki nauki, atmosferę w klasie. Dlatego klasy dla gorszych uczniów będą gorsze - np. trafią tam gorsi nauczyciele, uczniowie sprawiający problemy wychowawcze, niepełnosprawni.

      Po trzecie, kwestia równych szans edukacyjnych. Uczeń, który z jakichkolwiek powodów nie wybije się do końca szóstej klasy (11-12 lat!) straci kontakt ze zdolniejszymi kolegami, zostanie zamknięty w grupie kandydatów "do zawodówki".
      • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:41
        I to jest wlasnie kwintesencja polskiego skansenu mentalnego.
        Stygmatyzacja - oczywiscie w polskiej szkole zawsze byla i jest bez wzgledu na podzialy na grupy zaawansowania.
        Walka rodzicow? Ale o co?
        Moje dzieci chodza do takich szkol bo to jest tu norma a ci sami nauczyciele ucza i slabsze grupy I bardziej zaawansowane.
        • cosinuss Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:43
          u córki nauczycielka najwyższego poziomu miała 3 x tydzień zajęcia wyrównawcze z najslabszymi w szkole
        • bi_scotti Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:21
          I'm sorry, Ritual, ale piszesz dziwne rzeczy. Mieszkasz w kraju, w ktorym podzialy klasowe i wszelkie inne maja sie dobrze az do bolu, stigmatization/generalization/discrimination sa niekwestionowalne i krytykujesz PL? C'mon, wake up! To jest wlasnie problem szkol w roznych miejscach swiata (szczesliwie nie wszedzie i nie wszedzie w PL!), ze podzial na mocniejszych-slabszych/lepszych-gorszych etc. odbywa sie w sposob niekwestionowany i caly ten glut ciagnie sie potem dla wiekszosci przez cale ich zycie. Shame.
        • lauren6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:01
          > Moje dzieci chodza do takich szkol bo to jest tu norma a ci sami nauczyciele ucza i slabsze grupy I bardziej zaawansowane

          W tych zaawansowanych grupach jest dużo dzieci emigrantów, w szczególności dzieci urodzonych poza UK?
          • bi_scotti Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:48
            lauren6 napisała:

            > W tych zaawansowanych grupach jest dużo dzieci emigrantów, w szczególności dzie
            > ci urodzonych poza UK?

            Nie wiem jak w UK ale u nas (sadzac po imionach i nazwiskach), uczniowie konczacy high schools z highest marks/averages to zdecydowanie dzieci imigrantow (recent immigrants) smile Tak to jest, ze first generation widzi wielka wartosc w edukacji i swoje dzieciaki mocno wspiera/popycha. Fajne to jest ale jak wszystko w zyciu, ma tez i "druga strone medalu". Life.
          • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:20
            lauren6 napisała:

            > > Moje dzieci chodza do takich szkol bo to jest tu norma a ci sami nauczyci
            > ele ucza i slabsze grupy I bardziej zaawansowane
            >
            > W tych zaawansowanych grupach jest dużo dzieci emigrantów, w szczególności dzie
            > ci urodzonych poza UK?

            Oczywiscie, ze tak. Jesli dziecko jest swietne z matematyki to myslisz ze gdzie jest? Dzieci emigrantow tu urodzone i edukujace sie sa tak jak kazde inne dzieci w grupach w zaleznosci od mozliwosci a nie nazwiska. Przestan wiec prezebtowac ta glupote lauren bo zalosna jestes.
          • nangaparbat3 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:36
            Nie wiem jak obecnie, ale 10 lat temu widziałam wyniki brytyjskich uczniów z podziałem na pochodzenie etniczne, przodowali Hindusi.
      • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:42
        i właśnie należałoby odczarować tę "zawodówkę" - nie traktować jej jako porażki dziecka i rodzica, niejedna jemateczka rozpacza, że nie ma jej kto dobrze płytek położyć, bo przychodzi niespełniony magister, któremu nikt na czas nie wytłumaczył, że do bankowości nikt go nie dopuści, bo będzie przed nim 1000 lepszych.

        koleżanka w japonii tak ma, 13 lat chyba i ogląd dziciaka -zdolny idzie ścieżką dla zdolnych, reszta idzie do zawodu, na brak profesjonalistów nie narzekają, za to na ich stawki i owszem.
        • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:44
          z tego co kojarzę wytłumaczenie jest takie - oświata jest w zadaniach rządu bezpłatna, ale nie stać ich na edukowanie nierokujących, zmarnowane pieniądze.
        • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:10
          Do zawodówek powinni iść przede wszystkim ci którzy chcą się tam kształcić. Tak i zresztą do innych szkół. To, że ktoś na przykład jest kiepski z polskiego nie oznacza, że nadaje się na kafelkarza.
          • makurokurosek Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:40
            Nie zgodzę się z tobą. Do zawodówki powinny iść osoby które po pierwsze nie mają predyspozycji do nauki w szkołach średnich. Nie wystarczy chcieć, trzeba jeszcze móc. Jeżeli komuś opanowanie podstawy programowej szkoły podstawowej idzie słabo, to nie ma sensu by szedł do szkoły średniej. Nie ma to ani uzasadnienia ekonomicznego z punktu widzenia państwa, które szkoły utrzymuje jak i z punktu widzenia ucznia, który ma większe możliwości zarobkowe kończąc zawodówkę, aniżeli liceum bez matury.
            • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:45
              I te predyspozycje sprawdzają testy do których powinni być wszyscy przygotowani. Tylko, ze obecnie w Polsce i nie tylko jest taka anomalia, że już na przykład technikum oznacza spadek przygotowania do matury. Przecież nie każdy chce kończyć akurat liceum.
          • triss_merigold6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:52
            Zawsze mnie bawi to proste kierowanie i założenie, że jak np. dziewczynka nie lubi czytać i chwilowo gorzej radzi sobie z fizyką, to będzie świetną fryzjerką czy krawcową.
            • waleria_s Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:05
              Może nie świetną, ale skoro przez cały okres nauki radzi sobie bardzo przeciętnie lub słabo, to po co na siłę pchać do liceum? To też jest dla młodego człowieka niezwykle frustrujące, gdy ma najsłabsze oceny w klasie, odstaje od reszty, nauka jest męczarnią i nie przynosi efektów.
              Chyba lepiej wybrać mniejsze zło, niech dziewczyna uczy się konkretnego fachu, uchroni ją to przed kasą lub sprzątaniem całe życie.
              • heca7 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:12
                Ale fryzjerką lub krawcową powinny zostawać osoby , które mają dryg ku temu (talent, skłonność, dobre oko, wyczucie stylu, umiejętności manualne) a nie te, które słabiej rozumieją fizykę i nie przepadają za Orzeszkową big_grin
                • mia_mia Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:20
                  Wybór pierwszego zawodu to zwykle musi być kompromis pomiędzy możliwościami, zdolnościami i zainteresowaniami.
                • triss_merigold6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:26
                  No właśnie. A na forum pokutuje przekonanie, jakoby brak w wieku 14 lat talentu do fizyki czy zamiłowania do lektur szkolnych automatycznie przekładał się na konkretne predyspozycje do pracy fizycznej określonego typu.
                • waleria_s Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:27
                  Wiesz co, tu trudno mi ocenić, nie mam za grosz umiejętności manualnych. Jednak słyszałam od wykonujących paznokcie, rzęsy, że to jest bardziej kwestia wyćwiczenia, długich godzin próbowania i można się tego nauczyć, wcale nie trzeba wielkiego drygu. To samo mówił barber mojego faceta, który kiedyś pracował w zupełnie innym zawodzie, że to bardziej kwestia sumiennych ćwiczeń i wprawy niż talentu.
            • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:09
              a mnie bawi proste widzenie fryzjerki jako kogoś gorszego od biurwy. i 13 latami nie usprawiedliwisz....
              • sofia_87 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:30
                Dokładnie, tym bardziej, że jest wielu fryzjerów - celebrytow.
                Jakoś nie mam wątpliwości, że moja fryzjerka zarabia kilka razy tyle co niejedna biurwa 😀
                A krawcowa, świetna zresztą, niemal nosilysmy z koleżankami z korpo na rękach, choć stawki miała kosmiczne
                • triss_merigold6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:35
                  A jeszcze więcej jest fryzjerów z beznadziejnymi opiniami, resztą poczytaj chociażby wątki fryzjerskie na ematce.uncertain
                • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:35
                  Może powinnaś mieć wątpliwości. W takim fachu trzeba mieć talent albo chociaż dobry warsztat. Powierzysz włosy miernej fryzjerce? A krawcowa może skończyć w szwalni.
                • araceli Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:00
                  sofia_87 napisał(a):
                  > Dokładnie, tym bardziej, że jest wielu fryzjerów - celebrytow.

                  Jasne - przecież każdy może zostać fryzjerem-celebrytą tylko dlatego, że mu kiepsko z polskiego idzie big_grin
                  • sofia_87 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:20
                    Ma jedną większą szansę na zostanie dobrym fryzjerem niż dziennikarzem.
                    Jeśli ktos jest kiepski tylko z polskiego , to może próbować na Politechnice, gorzej gdy jest kiepski z każdego przedmiotu.

                    Ja chciałam tylko podkreślić , że dziecko które nie było szkolnym orłem także ma szansę na sukces
              • araceli Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:59
                volta2 napisała:
                > a mnie bawi proste widzenie fryzjerki jako kogoś gorszego od biurwy. i 13 lata
                > mi nie usprawiedliwisz....


                Przedmówczyni nie chodziło o to, że fryzjerka jest gorsza tylko, że do tego zawodu również trzeba mieć predyspozycje.
                • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:51
                  ależ oczywiście, że jej chodzi dokładnie o to.

                  ciekawe ileż to pań chwilowo gorszych z fizyki ma wrodzone predyspozycje do siedzenia na kasie, sprzątania i opieki nad ułomnymi starcami?
              • nessy Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 10:08
                A tymczasem ta biurwa chodzi do fryzjerki, którą uważa za gorszą od siebie big_grin
            • morekac Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:47
              No, mnie też. 😂
      • panpaniscus Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:06
        No ale właśnie nie dzielić na rżóńe klasy, a na dane przedmioty tylko. Np jest klasa, część klasy ma matematykę z panią Ziutą a część z panią Dzidką - w tym samym czasie, różny stopień zaawansowania.
      • asia_i_p Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 06:48
        Stygmatyzacji bym się tak nie bała, na językach tak to nie działa, uczniowie sami sensownie oszacowują swój poziom znajomości języka i negocjują przenoszenia w obie strony. Bałabym się rzeczywiście nagromadzenia dzieciaków z problemami w słabszej grupie + posyłania tam najmniej doświadczonych nauczycieli - nie jako dwóch odrębnych problemów, ale właśnie w kombinacji.
        Oczywiście w UK, jak pisze Ritual, nigdy się to nie dzieje. J. K. Rowling opisująca perypetie najsłabszej grupy z matematyki z najmniej radzącą sobie z zachowaniem uczniów nauczycielką w "Trafnym wyborzy" oraz autor The Teacher's Diary opisujący, jak po uczeniu grup 5/6 i 6/6 ma zastępstwo za dyrektora szkoły w grupie 1/6 opisywali polskie szkoły, dla niepoznaki umieszczając akcję w UK.

        Myślę, że gdyby to robić w Polsce, trzeba by wyraźnie zastrzec, że słabsza grupa ma dostawać najbardziej doświadczonych nauczycieli.
        • amast Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 11:49
          > Myślę, że gdyby to robić w Polsce, trzeba by wyraźnie zastrzec, że słabsza grupa ma dostawać najbardziej doświadczonych nauczycieli.

          Przy czym należałoby zastrzec, że nauczycieli najbardziej doświadczonych w "pracy u podstaw" a niekoniecznie w przygotowywaniu olimpijczyków. Nie każdy wychowawca olimpijczyków nadaje się do pracy z dziećmi przeciętnymi i mniej niż przeciętnymi.
          • ichi51e Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 12:06
            Dokladnie. Olimpijczyk przewaznie jest sfokusowany posluszny i lubi sie uczyc tradycyjnie. A zeby zachecic kogos kto ani nie lubi sie uczyc ani mu to przyjemnosci nie sprawia ani celu nie widzi jest bardzo trudno
    • ichi51e Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:34
      Podzial wbrew pozorom ma sens tez dla slabszych niestety ludzie tego tak nie widza uncertain
      • cosinuss Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:37
        dokładnie tak. Słaby uczeń nigdy nie zabłyśnie na lekcji ogólnej, ale na swoim poziomie juz może i to mu pokazuje, ze nauka jest w jego zasięgu. Fakt niezaprzeczalny to sporo uczniów, którzy w dudzie mają naukę i nawet nie wiedzą, że mogą byc stygmatyzowani smile
        • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:49
          Przede wszystkim to powinna istniec mozliwosc progress tak jak u mnie, czyli bycie w mniej zaawansowanej grupie na poczatku nie oznacza do konca, tak jest u mnie. Oczywiscie wiekszosc uczniow nigdy wyzej nie pojdzie ale to sa uczniowie ktorzy I tak lepszych ocen by nie dostali. Poza tym sa uczniowie ktorzy przechodza z bardziej zaawansowanych group do mniej. Inna sprawa to np Jas bedzie w wyzszej grupie a matematyki i fizyki ale np z polskiego czy historii juz w nizszej.
      • berdebul Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 15:48
        Bo żeby to miało sens dla słabszych, to musi iść za tym system dodatkowego wspierania ucznia jak w Singapurze. Tak, jest selekcja, ale słabsze klasy maja więcej nauczycieli, więcej godzin i przerabia się z nimi materiał w inny sposób.
        • ichi51e Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:26
          No wlasnie tak to spbie wyobrazam. Jak ktos nie opanowal dodawania to po kiego mu mnozenie. A jak ktos mnozy to ile razy ma jeszcze dodac? Jak rozdzielimy te grupy to z jedna mozemy jeszcze pocwiczyc dodawanie a z druga pomnozyc. Podstawa programowa i tak musi zostac przerobiona a jak lepsza grupa ja zrobi to im sie rozszerzy material.
      • hanusinamama Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:44
        NO ale samo zaklasyfikowane do słabszych rodziców boli.
        To samo z ocenami. Rodzica nie interesuje ze dzieciak materiał opanował na 3...ma miec 5. Nie wazne co umie i co bedzie miał w głowie.
        • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:36
          No wlasnie dziewczyny, a tym ze nie kazdy moze miec 5, wielu nie przeskakuje I tyle. Komu zalezy na naciaganych ocenach ktore nie odzwierciedlaja tego co naprawde sie umie? Uwazam ze lepiej jesli ktos bedzie mial solidne podstawy a ci zdolni niech sie rozwijaja. W przypadku mojej corki bylo tak ze chcialam zeby miala 6 a matematyki miala 8 i to bylo super. Z synem chce zeby mial 5 albo 6 I mysle ze wiecej niz 6 miec nie bedzie ale wiem ze bedzie mial solidne podstawy i da mu to mozliwosc entry na wszystkie kierunki, pewnie nie matematyczne czy medyczne ale wiele innych tak . Nie jest uzdolniony matematycznie ale nie jest tez slaby. Byl w niskim set w year 7 a przeskoczyl o dwa wyzej, teraz jest w year 8. W najwyzszym nie jest, tam sa dzieci bardzi matematycznie uzdolnione. Np chlopak corki ktory GCSE zdal na 9 w year 10 a w year 11 zrobil A levels.
    • ludborka Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:38
      Świetny pomysł, poziomy powinny być w ogóle trzy- zaawansowany, normalny i podstawowy/ wyrównawczy.
      • sofia_87 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:32
        Też tak sądzę
    • solejrolia Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:54
      Pomysł ogólnie nie jest zły, ale obawiałabym się jak może wyglądać realizacja.
      I co z uczniami, którzy są tak pomiędzy- fajnie byłoby równać w górę, ale wiadomo, że wszystkim się nie dogodzi, i pewnie wielu rodziców uważałoby to za niesprawiedliwość, gdyby dziecko okazywało się że jest "średnie" ale jednak "gorsze". A budowanie poczucia wartości u tych dzieci?, raczej kicha , niż na plus.
      No i co z dzieciakami, które są bardzo zdolne i inteligentne, ale jednak nie chce im się- co z tymi tzw. zdolnymi leniami?
      • ichi51e Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:34
        Poczucie wartosci buduje sie nie udajac ze wszyscy sa na tym samym poziomie - przeciez dzieci swietnie wiedza kto jest dobry z czegos a kto glupi. Jak podzielisz na bardziej i mniej zaawansowanych to i w jednej i drugiej grupie bedziesz miec lepszych i gorszych. I tak dzieciak ktory bylby sredniakiem w lepszej grupie w gorszej moze byc najlepszy. Z kolei slabego latwiej w takiej podciagnac. Widze plusy.
    • malia Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 15:54
      Pracuję w szkole i dyrekcja wpadła na taki pomysł z 8 - 9 lat temu. Jednorazowo.
      To podział na dzieci zdolne i mniej zdolne. Te mniej zdolne to mogą być tez niegłupie ale leniwe, niedopilnowane, takie którym nauka wisi. W jednych i drugich klasach źle się uczyło, to były gimnazja i atmosfera w klasach była fatalna. w słabszych nic nikomu się się nie chciało, wieczne aleeeeeee po coooooo, poziom leciał na łeb na szyję.
      W klasach zróżnicowanych te dzieci widziały jakieś lepsze wyniki, a tu nie, po co, jak wszyscy dokoła są tacy sami. Było równanie w dół.
      W teorii to może ma sens, bo ze słabymi dziećmi w ich tempie da się coś powtórzyć, utrwalić spokojniej, wolniej tłumaczyć, ale to tylko w założeniu, że dzieciom się chce.
      • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:15
        A to czy sie chce zalezy od szkoly a konkretnie od nauczycieli. W kiepskich szkolach nie bedzie dobrze.
        • malia Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 16:27
          Nie, nie jest tak, że wyniki dziecka zależne są jedynie od nauczycieli. Jakby taka prawidłowość działała, to klasy miałyby równy poziom i dzieci w klasach też
        • makurokurosek Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:31
          Tak pięknie to nie jest . Do tego aby dziecko czegokolwiek się nauczyło potrzebna jest jeszcze chęć nauki u dziecka ,jeżeli dziecko ma naukę w poważaniu to nauczyciel może stawać na głowie ,a dzieciak i tak się niczego nie nauczy.
          • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:37
            W dobrej szkole nawet z nakslabszych wyciagnie sie duzo, dlatego tak, wield zalezy od szkoly
            • makurokurosek Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:47
              Nawet w dobrej szkole nie wyciągnie nic gdy uczeń ma cię w poważaniu i zamiast cie słuchać myślami jest daleko. Nie zmusić nikogo do słuchania nawet w pracy 1:1.
    • ninanos Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 16:41
      Mam mieszane uczucia, bo co ze średnim uczniem? takim czwórkowym? co będzie decydowało czy trafi do słabej czy silnej klasy, ułamek procenta w średniej?
      Czy słaba klasa nie równałaby w dół? Jakby się tam trafił uczeń przeciętny to czy przyszłe zawodówkowe towarzystwo nie pociągnęłoby go za sobą, a może w normalnej klasie miałby szanse na technikum albo liceum, a "z kim przystajesz takim się stajesz."
      • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:16
        ale twoje mieszane uczucia nie dotyczą tego, by dziubek średni i czwórkowy ciągnął w dół tych uzdolnionych, prawda? obawy są tylko wtedy, gdy taki dziubek może być pociągnięty, nigdy zaś ciągnący w dół. taki ma prawo być
        przecież, ci zdolni są i tak zdolni, jak się trochę ponudzą, bo dziubek średni nie łapie, to już nie twój problem?
        • ninanos Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:38
          Mój jest akurat zdolny i bardzo dobrze sie uczy, o niego się nie boje, ale nawet na jego przykładzie w klasie 1-3 był przeciętny, bo trafił jako 6 latek do klasy mieszanej, wyrównał i wybił się na tle klasy dopiero w 4 klasie. Inni mogą wybić się później.
          Ja byłam średnim uczniem do 6 klasy, w 7 jakoś lepiej mi poszło i miałam świadectwo z paskiem, a w ósmej średnią powyżej 5, a to było w czasach kiedy 6 dostawało się za olimpiady.
          Dzieci różnie się rozwijają, jedne na początku są prymusami, a potem odapają, a inni z poczatku przeciętni wybijają się.
          Do tego mamy rożne roczniki w klasach, chłopiec z grudnia 2009r bedzie na innym poziomie i etapie rozwoju niż dziewczyna z 2008r ze stycznia,a sa w tej samej klasie.
          • mia_mia Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:08
            Ale właśnie o to chodzi, żeby słabsze dziecko osiągało maksimum na swoim poziomie (nie klasowym, a swoich możliwości) i nie musiało robić tego co o prawie rok lub więcej starszy i bardziej uzdolniony w danej dziedzinie kolega. Dzięki temu może dogonić i nawet przegonić lepszych.
            • ninanos Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:01
              ale egzaminy będą zdawać te same
              No dla mnie to za wcześnie na ferowanie wyrokami, które dziecko jest zdolne, a które nie, jedno może być przeciętne, ale ma wspierających rodziców i wyniki będzie miało bardzo dobre, a drugie uzdolnione, ale nie mające żadnego wsparcia i wyniki będą przeciętne, w normalnej klasie na późniejszym etapie edukacji może podglądnąć od ambitnych dzieciaków jak się uczyć, nauczyć się systematyczności, w słabej pójdzie za słabymi.
              Poza tym gimnazja działały na innej zasadzie, zdawało się egzaminy, a tu dzieli dyrekcja i mam obawy co tego czy te podziały byłyby na pewno sprawiedliwe, czy zwłaszcza w malych szkołach nie działało by to na zasadzie znajomości, bo może czwórkową Anie córkę prawnika damy do tych zdolniejszych, a syna śmieciarza czwórkowego Józia do słabszych.
              • berdebul Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:12
                Przecież przerabiają tę samą podstawę programową! Więc co maja do tego egzaminy. Baza jest ta sama. Słabsza grupa ma podawane treści inaczej, więcej czasu na przećwiczenie, bo nie trzeba kombinować ze zdolnymi, żeby z nudów nie skakali po żyrandolu.
              • kurt.wallander Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 00:26
                ninanos napisała:


                > Poza tym gimnazja działały na innej zasadzie, zdawało się egzaminy, a tu dzieli
                > dyrekcja i mam obawy co tego czy te podziały byłyby na pewno sprawiedliwe, czy
                > zwłaszcza w malych szkołach nie działało by to na zasadzie znajomości,

                Mogę ci powiedzieć, jak to działało w rejonowym podmiejskim gimnazjum moich dzieci - na pocz. roku szkolnego wszystkie pisały test z matematyki i na tej podstawie były przydzielane do grupy (międzyoddziałowej, nie klasy) zaawansowanej, średniozaawansowanej, lub mało zaawansowanej.
          • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:57
            nie traktuj tej odpowiedzi osobiście

            pytam, czemu martwisz się o średniaka w kontekście ciągnięcia w dół a czemu nie martwi cię, że ten oto średniak przy bardzo zdolnych jest słaby po prostu i tych zdolnych opóźnia i ciągnie w dół? po prostu - jest na innym etapie rozwoju i jeszcze się nie zdążył rozwinąć?

            czemu troska jest tylko w jedną stronę?

      • ichi51e Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:36
        Sredni w klasie mniej zaawansowanej moze byc najlepszy - no coz jest ryzyko ze mu sie w glowie przewroci.
        • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:54
          nie, po prostu po wyrównianiu poziomu może śmiało przejść do grupy zdolniejszych dzieci

          taki pobyt w klasie to nie wyrok do końca szkoły.

    • bei Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 16:59
      Ja dawno dawno temu uczyłam się w klasach z podziałem na grupy. Grup było cztery- jak ktoś spadał z ocenami to przenosił się do coraz słabszej, jak zaczynał się uczyc to awansował. Np na matematyce nauczycielka przydzielała zadania wg wydolności grup, wszyscy je rozwiązywali a ona przez lekcję miała czas by pracować albo z grupą albo indywidualnie. Mocniejsi się nie nudzili, słabsi nie jęczeli, ze zbyt trudne. Tak było prawie pół wieku temu.
    • ponis1990 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 17:04
      Nie widzę problemu, pomysł dobry
    • mia_mia Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 17:08
      Bardzo dobre rozwiązanie. Dziwi mnie, że nikomu nie przeszkadza na językach, na basenie, a na innych przedmiotach już budzi kontrowersje i to tylko w podstawówce, bo w liceum i gimnazjum już profile nikogo nie uwierały, a przecież maturę z języka, polskiego i matematyki wszyscy muszą zdawać taką samą.
      Grupa słabsza powinna realizować podstawę, a grupa mocniejsza iść dalej i to niekoniecznie tylko realizować program starszej klasy, a przede wszystkim poszerzać ten ze swojego poziomu.
    • filga Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 17:14
      Pracuję w szkole, w której "od zawsze" był podział na matematykę, angielski i niemiecki wg stopnia zaawansowania. Nie było problemu, przeciwnie, wszyscy zadowoleni. Liceum.
      A poza tym nie mówmy o równych szansach o stygmatyzacji. Już w przedszkolu nie wszystkie dzieci mówią wierszyki czy śpiewają piosenki. Nie wszyscy uczniowie mogą być w reprezentacji szkoły w siatkówce czy koszykówce. Nie ci, którzy by chcieli, ale ci najlepsi. Więc ...
      • triss_merigold6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:24
        Liceum.
        Liceum, nie podstawówka.

        Już w przedszkolu nie wszystkie dzieci mówią wierszyki czy śpiewają piosenki. Nie wszyscy uczniowie mogą być w reprezentacji szkoły w siatkówce czy koszykówce. Nie ci, którzy by chcieli, ale ci najlepsi. Więc ...

        Wymieniasz zajęcia, które nie są obowiązkowe, z których nie zdaje się egzaminów i które nie mają wpływu na rekrutację do szkoły sredniej.
        • makurokurosek Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:52
          Uczeń słaby ma większe szanse na lepszy wynik testu gdy pracuje w tempie dostosowanym do jego możliwości ,niż gdy pędzi i coraz więcej mu umyka . Po to PPP wprowadziło dostosowania i obniżyło wymagania aby uczniowie z deficytem mogli pracować w swoim tempie. Ale jak zwykle rodzice chcieli by zjeść ciastko i mieć ciastko ,chcą dostosowania ale nie chcą łatki ucznia słabszego .
      • mia_mia Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:25
        W mojej nagminne było straszenie, że za złe wyniki lub zachowanie przeniosą do c lub nawet d.
        Takie były czasy, ale to zupełnie coś innego. Dziś niech ta słabsza klasa nawet ma 6 godzin matematyki, żeby nadrobić braki.
    • madzioreck Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 17:15
      W mojej podstawówce, lat temu ponad 20, też tak zrobili z matmą, z tym, że zmiksowali 2 klasy i podzielili na 3 grupy: słabsi, średniaki, matematyczni geniusze wink Wszyscy byli zadowoleni, a rodzice to nawet nie wiem, czy wiedzieli, bo nikomu nie przyszło do głowy robić z tego afery.
    • kotejka Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 17:20
      chore i nieetyczne
      i nie powinno miec miejsca w publicznej szkole
      i nie na tym etapie
      te dzieci ciagle sa w rozwoju
      wolniej rozwijajacy sie 11 latek od 13 dojrzalej letniej kasi - takie roznice mamy obecnie w szostych klasach nie musi byc imbecylem, ktorego juz teraz trzeba segregowac i skazywac na branzowke
      bo on jeszcze kasie moze dogonic i przegonic pod koniec osmej klasy
      nawet jesli teraz kasia ma 5 a on ledwo troje
      wada takiego systemu jest przesadzanie o karierze szkolnej i zyciowej jednostki na podstawie stanu jej zdolnosci i wiedzy akurat w tym momencie
      nauczyciele zostali szkoleni do systemu szkolno-klasowego i jak sobie nie radza to niech sie sami wyselekcjonuja na tasme albo kase
      a dzieciakom dadza spokoj
      widac tu od razu po pomysle takiego rozwiazania w ogole brak wiary w sprawczoscszkoły i nauczyciela
      ot takie dzieci przyszly i glupsze nie zmadrzeja, czyli w domyle - niczego was nie nauczymy
      pomniejsza sie wiec role swiadomej i celowej dzialanosci wychowawczej i dydaktycznej
      i zamyka dzieciom szanse - przez nieudolnosc nauczyciela wlasnie
      nie tych dzieci, tych "glupszych"
      priorytetem ministerstwa i edukacji powszechnej w ogole jest wyrownywanie szans edukacyjnych wlasnie
      od wielu lat
      a to jest gwalt na tej idei
      jako rodzic nigdy bym sie na to nie zgodzila
      jako nauczyciel tez czulabym sie z tym zle
      • iwoniaw Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:26
        kotejka napisała:

        > chore i nieetyczne
        > i nie powinno miec miejsca w publicznej szkole
        > i nie na tym etapie

        Grupy językowe to w szkołach publicznych na tym etapie normalka (ze zmianą poziomu w razie potrzeby) - dlaczego matematyka budzi takie emocje?
        • madzioreck Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 17:30
          Też się zastanawiam. Byłam w podstawówce na matmie w grupie sredniaków i jakoś nie przeszkodziło mi to zdać dobrze egzaminów do liceum i napisać maturę, w tym z matmy. Ludziom z grupy słabszych z matmy też nie, za to pozwoliło im ogarnąć temat w swoim tempie, zamiast ścigać się z najzdolniejszymi.
        • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:12
          bo za język dodatkowo kotejka i tak płaci
          za każdy przedmoiot z osobna miałaby problem, więc się nie zgadza...
          • kropkacom Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 18:17
            Ja na przykład za języki nigdy nie płaciłam i nie chciałam. Za to przy zaległościach z matematyki czy języka czeskiego byłabym skłonna jak najbardziej.
      • hanusinamama Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 19:02
        Ale tak sa np prowadzone zajecia jezykowe...czemu matetyka być nie moze? I nie, nie znam dziecka ktore majac lat 11-12 było słabe z matmy a potem zdawało mature na 6.
        • ninanos Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:08
          Ja z matematyki do 6 klasy może bardzo słaba nie byłam ale przeciętna, miałam 4 z matematyki, potem szło mi coraz lepiej, wylądowałam na mat-fizie, maturę zdałam z rozszerzonej matematyki na 5. Finalnie skończyłam politechnikę, mając stypendium naukowe przez 4 lata z rzędu. Moja obecna praca silnie jest związana z przedmiotami ścisłymi, bez dobrej matematyki ani rusz.
        • berdebul Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:14
          Dużo zależy od nauczyciela. Miałam matematyczkę z tezą, która twierdziła że wyżej niż 3 nie będę miała, bo moja starsza siostra nie miała. Później nigdy problemów z matmą nie miałam, studia skończyłam mocno ścisłe (drugie), ze sporą ilością obliczeń.
        • nangaparbat3 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:46
          Znam kogoś, kto w liceum w klasie z podstawową matematyką miał pałę i słyszał, że nic z niego nie będzie, ostatecznie zdał rozszerzoną matmę i poszedł na politechnikę.
          U małych dzieci, a teraz i coraz częściej u nastolatków, czynniki emocjonalne mogą mieć decydujący wpływ, zwłaszcza jeśli chodzi o pojawianie się problemów. Mozna pomóc im z tych problemów wychodzić, można nazwać "słabym" i założyć ręce, odsyłając do "słabszej" grupy..
          • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:58
            oczywiście w tej "słabszej" grupie pomóc się nie da, skąd
          • turzyca Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 21:28
            A wiesz, Nanga, jestem zaskoczona, że akurat Ty tego pomysłu nie popierasz.
            Bo wydawało mi się, że jesteś na tyle dobrą nauczycielką, że umiesz dobrać metody do uczniów, słabszym dać podpórkę, żeby mieli się po czym wspinać, dobrych przyciąć tak, żeby nie zatracili się w pędzie do góry i nie złamali, gdy wyrosną za wysoko. I że w elastycznych grupach, które dają możliwość pracy na pasującym pzoiomie intelektualnym, będziesz widzieć możliwość dobrania metod do uczniów. No zaskoczenie.
            • nangaparbat3 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 07:26
              Po prostu wiem, jak może rujnować stygmatyzacja. Słyszę nauczycieli rozmawiających między sobą i słyszę, co mówią dzieciakom. Samo wybranie profilu humanistycznego powoduje, że dzieciaki słyszą, że są głupsze, gorsze, niedorobione, nic z nich nie będzie. To są pojedyncze osoby, chyba wyłącznie nauczyciele przedmiotów ścisłych i przyrodniczych, jednak słysze o tym z wielu różnych szkół.
              Gdyby uczniowie z tych "gorszych" grup byli odpowiednio uczeni, gdyby była pewność, że o ich rozwój będzie się dbać, że odkryje się razem z nimi, w czym są naprawdę dobre i będzie to rozwijać, może miałoby to sens. Tak jak jest teraz, oznacza to wyłącznie skazanie takich dzieci na bycie gorszymi.
              Przykro mi.
              A szczerze, to cała się gotuję, jak to czytam. Niewiele boli mnie bardziej niż zmarnowany potencjał, a dobrze wiem, jak często to się dzieje. Nasze szkoły są raczej sitem, oka mają jakiś bardzo konkretny kształt, i jeśli do niego nie pasujesz, nie przejdziesz.
              Uważam, że zanim zacznie się dzielić dzieci, należy zabrać się solidnie za metodykę nauczania - kiedyś byli "metodycy", którzy mieli także obowiązek pracy w szkole, jakiś kontakt z rzeczywistością. Zlikwidowano to ze 20 lat temu - i oczywiście nie jedyny to powód, że nasza metodyka leży, ale na pewno się przyczyniło.
              • triss_merigold6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 07:40
                Ojoj, czy aby metodyki nie poświęcono na rzecz "innowacyjnych i kreatywnych projektów realizowanych metodami pracy zespołowej i burzy mózgów"? Mam dobrą pamięć, jeszcze kojarzę hasełka minister Radziwiłł czy neurologicznie upośledzonej pani Hall od szkół niepublicznych.
              • kurt.wallander Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 10:17
                nangaparbat3 napisała:


                > A szczerze, to cała się gotuję, jak to czytam. Niewiele boli mnie bardziej niż
                > zmarnowany potencjał, a dobrze wiem, jak często to się dzieje.

                No patrz, podzielam twój pogląd, a wnioski z niego wysnuwam zgoła przeciwne. Urawniłowka zawsze zmarnuje jakis potencjał. Tworzenie grup (nie całych klas) zróżnicowanych poziomem, z różnych przedmiotów, byłoby z korzyścią dla wszystkich, szczególnie chyba dla ucznia dobrego z jednego, dwóch przedmiotów, a słabego z całej reszty, bo pozwoliłoby właśnie takiemu uczniowi na rozwinięcie skrzydeł w interesującej go dziedzinie. Praca w jednorodnej pod względem poziomu grupie, będzie zawsze wydajniejsza i przyjemniejsza (dla wszystkich) niż tzw. indywidualizacja nauczania w klasie dzieci o bardzo różnym poziomie. Choćby przez to, że można więcej pracowac w grupach, a nie tylko każdemu uczniowi dawać indywidualną, cichą (by innym nie przeszkadzać) pracę. Można też brać uczniów do tablicy, czy głośno dyskutować.
                • filga Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 11:42
                  Tak właśnie! Mamy dziwną i nie rozumiał ą tendencję dbania praktycznie tylko o ucznia z dysfunkcjami, nienadążającego itp, pozostawiając ucznia zdolnego samego, ew. licząc na jego rodziców. Szkoły, które stwarzają warunki tym najzdolniejszym są, nawet tu na forum odsądzane od czczi i wiary. Nawet ta dyskusja na to wskazuje. Podczas kiedy w innych krajach rozwija się talenty, nie zapominając o innych, u nas "wyrównuje się szanse"
      • morgen_stern Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 06:07
        Oczywiście, że to nieetyczne, dziwi mnie, że tyle osób temu przyklaskuje. Na tym etapie edukacji, w tym wieku, to zadziała jak samospełniająca się przepowiednia.
      • asia_i_p Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 18:14
        To może wejdźmy w konkrety.

        Mam w tej chwili dwie klasy, która nie mają podziału na grupy językowe, bo są za małe, żeby mieć taki podział. W jednej mam 19 dzieci od poziomu A2 i to optymistycznie liczonego, do poziomu B2/C1, w drugiej to samo, tylko przy 18 osobach. Na wypadek, gdybyś nie wiedziała, poziomy rozkładają się A1-A2-B1-B2-C1-C2 i przejście z poziomu na poziom to średnio pół roku do roku nauki przy solidnej pracy ucznia i nauczyciela. Czyli mam uczniów, których na starcie dzieli więcej czasu niż razem spędzą ze sobą w szkole - i to nawet zakładając, że ci o najniższym poziomie są równie zdolni i zaangażowani, jak ci na najwyższym, tylko się krócej uczyli.

        I teraz powiedz mi, jakie twoim zdaniem działanie z mojej strony dowiedzie mojego dobrego wyszkolenia i sprawczości. Jaki poziom świadomej i celowej działalności dydaktycznej może stworzyć nie pojedynczą lekcję - bo to się jeszcze da zrobić - ale cykl lekcji, z których skorzystają wszyscy ci uczniowie, od A2 do C1?
        • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 21:08
          A te dwie klasy to rozne wiekowo?
          • asia_i_p Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 26.02.20, 00:01
            No niestety różne, pierwsza i druga, więc między sobą się nie wymiesza. Ta druga w zeszłym roku miała podział, ale odeszło parę osób i podział im zabrali. Pierwsza to pierwsza klasa liceum czteroletniego po podstawówce.
    • nessy Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 17:48
      W szkole moich dzieci to funkcjonuje i nikt z rodziców się nie burzy, nikt nie zgłasza pretensji.
    • lily_evans11 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 19:03
      Pomysł bardzo ok. Co prawda, nie rozumiem, dlaczego na polskim, ale przy mamie bardzo pożyteczny, słabsi uczniowie mają szanse wyrównać zaległości i nabrać biegłości w rozwiązywaniu zadań.
      • berdebul Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:45
        Bo jak próbujesz omawiać Pana Tadeusza i w klasie są 3 osoby, które ledwo czytają, 5 które przejrzały książkę i bryk, 5 które obejrzało film, 5 które uczciwie przeczytały i można z nimi podyskutować, 7 które przeczytały tylko bryk, a i to w drodze do szkoły w dniu omawiania lektury, to pozostaje albo gorzki zapłakać, albo podzielić klasę. tongue_out
        • triss_merigold6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:50
          Nie, wtedy pozostaje zweryfikować listę lektur w kierunku ograniczenia liczby niestrawnych ramotek, a te obowiązujące omówić pod kątem ewentualnych pytań na testach (moje dziecko czytało i oglądało film, żeby nie było).
          • berdebul Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 22:16
            PiS dosyć jasno podszedł do lektur. tongue_out

            Pan Tadeusz poza treścią, ma tez specyficzną budowę i jest bardziej strawny od innego, oczywiście wybitnego dzieła trzynastozgłoskowcem pisanego Tekst linku
            Aczkolwiek, mnie i tym drugim katowano. Do tego Sęp Szarzyński, Mickiewicz i Słowacki. Brrr.
    • araceli Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 19:10
      iwoniaw napisała:
      > Naprawdę rodzie mało łapiącego Jasia uważają,
      > że będzie mu lepiej w klasie z bystrym Krzysiem i rozwalającym olimpiady Zdzisiem?


      Bo diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Jasio może być rzeczywiście mniej zdolny ale pracowity a trafi do gorszej klasy z samymi olewusami rozwalającymi lekcje. Jasio może być słaby z polskiego ale z matmy świetny - do jakiej klasy trafi? Itd.
      • triss_merigold6 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 19:14
        Jeśli już podział miałby mieć sens, to w ramach przedmiotów, a nie na lepsze i gorsze klasy, i bez łączenia polskiego z matematyką.
        • iwoniaw Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:02
          triss_merigold6 napisała:

          > Jeśli już podział miałby mieć sens, to w ramach przedmiotów, a nie na lepsze i
          > gorsze klasy, i bez łączenia polskiego z matematyką.

          Wyłącznie w ramach przedmiotów, wszak talent do matmy nie musi być sprzężony z talentem do polskiego, tu pełna zgoda.
          • nangaparbat3 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:51
            A kto stwierdzi ten "talent" lub jego brak?
            • iwoniaw Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 21:15
              nangaparbat3 napisała:

              > A kto stwierdzi ten "talent" lub jego brak?
              >
              >
              A kto stwierdza, do której grupy językowej przypisać dziubaska?
      • ritual2019 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 20:14
        araceli napisała:

        > Bo diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Jasio może być rzeczywiście mniej zdol
        > ny ale pracowity a trafi do gorszej klasy z samymi olewusami rozwalającymi lekc
        > je. Jasio może być słaby z polskiego ale z matmy świetny - do jakiej klasy traf
        > i? Itd.
        >
        I tu lazy problem. U mnie nie ma klas, sa sets, a sets maja rozny sklad w zaleznosci od przedmiotow. W syna szkole sa 4 sets, 4 jest najslabszy. A wiec Jas moze byc w set 1 a wiec najlepszym z matematyki i moze byc tam Zosia, Marek i Kasia ale juz z polskiego Jas moze byc w set 3 z innymi uczniami np z Zosia a Marek i Kasia moga byc z polskiego w set 2.
        Nie jest wiec tak ze jest podzial na klasy, jest podzial na grupy a te sa w roznym ukladzie w zaleznosci od poziomu uczniow w danych przedmiotach.
        W Polsce oczywiscie tego sie nie rozumie bo nie za bardzi jest pojecia jak to ma dzialac.
      • berdebul Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 20:15
        Olewusy powinny wylatywać z każdej szkoły i być kierowane jako pomocnik kopacza rowów.
        • araceli Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 20:48
          berdebul napisała:
          > Olewusy powinny wylatywać z każdej szkoły i być kierowane jako pomocnik kopacza
          > rowów.

          Sprawa dotyczy podstawówki - za wcześnie, żeby kogokolwiek skreślać.
          • berdebul Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 24.02.20, 22:17
            Będzie miał ochotę kontynuować edukację, zapraszamy. Tydzień kopania rowów i każdy wróci do szkolnej ławki, z pieśnią na ustach.
            • morgen_stern Re: Podział na grupy "mocniejsze" i " 25.02.20, 06:05
              Nie opowiadaj już głupot.
      • volta2 Re: Podział na grupy "mocniejsze" i "słabsze" 24.02.20, 21:00
        olewusy nie rozwalają lekcji, na której się zorientują że są w stanie coś skumać.
        rozwalają wtedy, gdy i tak na skumanie szans już nie mają - bo wszystko za nich powiedzą ci, co zawsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka