Dodaj do ulubionych

Kot i kleszcze

04.03.20, 11:16
Kurde już zaczynam myśleć o wprowadzeniu zakazu dla kota na wchodzenie do domu.
Kot z tych szwendających, na tabletce od pasożytów. Kleszcze znosi i wytrzepuje po kątach. Ostatnio znalazłam na podłodze w kuchni. Nie zniosą kleszczy w domu. Jest jakaś rada?
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:17
      Jest- preparat u weta.
      My podawalismy kotce taki na 3 mce- preparat na kark.
      Dostawala od lutego/ marca (zalezy jaka pogoda) az do pazdziernika/ listopada. W sumie 3 podania w ciagu roku.
      • 35wcieniu Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 12:56
        Z preparatami jest taki problem że nawet jak kot (czy pies) nie łapie kleszczy w sensie dosłownym - nie wbijają się, to i tak może przynieść na sierści takie niewbite, łażące po prostu i na to rady za bardzo nie ma.
        • lucyjkama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:16
          No właśnie tu jest problem. Tylko znosi. Sam jest chroniony i go nie żrą.
    • marta.graca Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:26
      Tylko obroża. Kleszcze przeszły jak ręką odjął. Wcześniej preparaty do smarowania, efekty kiepskie.
      • princy-mincy Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:28
        A u nas wlasnie obroza kompletnie nie dzialala (przetestowalismy wiele roznych). Nasza wetka mowila, ze obroza dziala kilka dni.
        • marta.graca Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:31
          To jest przecież sezonowa, koty ją noszą przez 8 miesięcy.
          • princy-mincy Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:34
            Mielismy takie miesieczne, 3- miesieczne i kilku miesieczne i zadna nie dzialala- kotka przynosila kleszcze.
            • solejrolia Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:34
              Ależ działały-
              kleszcze nie wbijały się, tylko odpadały = obroża zadziałała odstraszająco. To się nazywa profilaktyka.
              • thea19 Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:37
                Moja suka przy foresto miała babeszjozę. Obroża nie odstrasza tylko sybstancja czynna wnika w skórę a potem uśmierca kleszcza, jak krople.
              • princy-mincy Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 15:54
                No nasze nie dzialaly- kleszcze znajdowalismy w ciele kotki w roznym stopniu nazarte jej krwia.
                Znajdowalismy juz obrzydliwie opite kleszcze w domu, ktore pewnie sie od niej juz odczepily.
              • princy-mincy Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 15:56
                No nie dzialaly- jesli kotka miala obroze a w ciele wbite kleszcze w roznym stopniu opicia to jednak smiem twierdzic, ze obroza nie dzialala ostraszajaco.
                Znajdowalismy tez obrzydliwie opite kleszcze na podlodze w domu- czyli wbil sie, opil i odpadl.
                • marta.graca Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 16:49
                  U nas zero- ani wbitych, ani chodzących, ani opitych w domu. A przy tych kroplach smarowanych na kark 3 tygodnie był spokój, a później znów napite powbijane.
        • m_incubo Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 09:38
          U mnie sprawdziła się tylko bayerowska obroża, zarówno przy kleszczach jak i pchłach. Tam gdzie łazi mój kot jest dużo jeży, wiecznie coś od nich przynosiła do domu, krople niestety nie dały rady i inne obroże też nie.
    • mamtrzykotyidwa Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:37
      Zająć się kotem, wykastrować, dobrze karmić i nie wypuszczać z domu.
      • hanusinamama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:39
        Ale to co ma go animować pół dnia?? Odbiło ci? I skad pomysł ze nie ejst kastrowany? Sa preparaty na kleszcze. Kot jak ma dobre miesjce niech chodzi.
        • mamtrzykotyidwa Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 13:18
          Jakby kot był wykastrowany, to by się nie szwendał.
          • princy-mincy Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 13:56
            Przeciez to bzdura.
            Mialam kota i kotke, po kastracji i po sterylce- oba wychodzily na dwor, nawet kocur, ktory nie opuszczal ogrodu miewal kleszcze.
          • lucyjkama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:09
            To jest koteczka. W dodatku jeszcze niedojrzała płciowo🤣. Sterylizacja umówiona na koniec marca.
          • majenkir Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 20:04
            Musze mojemu kotu powiedziec. Wykastrowany, a nie wie glupek, ze ma sie nie szwedac tongue_out.
            • hanusinamama Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 08:16
              NO ja właśnie nie wiem czy mojemu mówić czy do weta mieć pretensje, ze po kastracji kotu nie powiedział ze teraz to juz szwendania się nie ma...
          • hanusinamama Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 08:15
            Mam 2 koty,kocur wykastrowany (szwenda sie), kotka wysterylizowana...wytłazi tylko do naszego ogródka. Bajki opowiadasz.
      • lucyjkama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:41
        Kot dobrze karmiony, młodziutki, umówiony na sterylizację pod koniec miesiąca. Kocha dwór i jak tylko ma okazję to czmycha. Nie wraca często na noc. Znosi myszy na kilogramy 😋 Nie zamknę go w domu bo bedzie nieszczęśliwy.
        • mamtrzykotyidwa Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 13:19
          Jak poluje na myszy i znosi ci je do domu, to kleszczy się nie pozbędziesz w żaden sposób.
          • lucyjkama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:19
            Znosi nie do domu, zostawia na trawniku, chodniku i w rabatach.
            • mamtrzykotyidwa Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 20:20
              A kleszcze z tych martwych myszy, hyc na trawnik, chodnik i w rabatę.
              • lucyjkama Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 10:11
                Wychodzi, że u nas kleszczy masa. Nie łudzę się, że omijają akurat moją posesję 🤪
        • thea19 Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:31
          I razem z myszami znosi cale stada kleszczy
      • czarna_kita Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:43
        mamtrzykotyidwa napisała:

        > Zająć się kotem, wykastrować, dobrze karmić i nie wypuszczać z domu.

        Co ma kastrowanie i karmienie do kleszczy ? Kot dobrze karmiony nie będzie ich miał ? Co za bzdury.
        • mamtrzykotyidwa Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 13:30
          Kastrowanie zapobiega włóczęgostwu, a dobra karma sprawia, że kot nie jest zainteresowany zaspokajaniem głodu gdzie indziej, więc nie uczy się polowania na myszy i ptaki.

          Ale jak napisała Lucyjkama ten kot już się nauczył polować i włóczyć po nocy, więc w zasadzie po ptokach.
          Pozostaje się przyzwyczaić do kleszczy, wszołów, pcheł, wszy, glist, tasiemców, lamblii, kokcydii i innych stworzonek, które występują w pakiecie razem z kotem wychodzącym.
          • lucyjkama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:22
            Przecież on nie z głodu poluje.
            OMG ja kota nie chciałam. Znalazła toto małe wyrzucone rodzinka to został. Ale jak mi będzie przynosił syfy to umieszczę w garażu jak nic.
            • mamtrzykotyidwa Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 19:58
              Zrób go kotem domowym, to nie będzie problemów ze znoszeniem syfu.
          • nowaczek1 Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:22
            Ale bzdury.
            Kotka 6 lat, wysterylizowana, gdy miała rok. Spędza w sezonie ciepłym większość czasu na zewnątrz.
            W domu karmiona RC, Britem albo Joserą.
            Poza sporadycznym kleszczem (mimo regularnie używanych kropli) - "wszołów, pcheł, wszy, glist, tasiemców, lamblii, kokcydii i innych stworzonek, które występują w pakiecie razem z kotem wychodzącym" - nie stwierdza się.
          • barattolina Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:38
            Kto Ci tego naopowiadał?
            Koty po kastracji też się włóczą, chcą wychodzić tak samo jak te kastrowane.
            Instynkt polowania nie zależy od odczuwania głodu przeca;/
            Są koty które polują jak nie są głodne, a są takie które pomimo głodu nie umieją.
          • czarna_kita Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 17:44
            mamtrzykotyidwa napisała:

            > Kastrowanie zapobiega włóczęgostwu, a dobra karma sprawia, że kot nie jest zain
            > teresowany zaspokajaniem głodu gdzie indziej, więc nie uczy się polowania na my
            > szy i ptaki.
            >
            >

            Chyba żartujesz. Masz kota w domu ?
            Kastrowanie zapobiega znaczeniu terenu i walk o terytorium. Kot wychodzący wykastrowany nadal chce wychodzić i się szwędac tyle że nie na taka skalę jak niewykastrowany. A polować bedzie tak czy siak bo on nie poluje z głodu tylko instynkt drapieżcy go ku temu pcha. Kot najedzony potrafi wyjść i zapolowac dla sportu, bo ma to w genach. Koty to drapieżniki, myśliwi. Muszą polować i muszą też się szwędac. Nawet leżąc na trawie koło domu może wyłapać kleszcza.
            • mamtrzykotyidwa Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 20:31
              Jak się zrobi z kota, kota wychodzącego, to pewnie, że będzie chciał wychodzić, ale po co to robić?
              Jak się chce mieć kota, to trzeba najpierw pomyśleć o tym, że wychodzący kot będzie znosił do domu pasożyty i choroby, a nie potem narzekać i wyrzucić kota z domu, bo kleszcze. To jest barbarzyństwo.
              • magata.d Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 10:12
                A jak się nie chce mieć kota, to w ogóle wyrzucić przybłędę, tak? Niech się dalej błąka, bez ciepłego spania, jedzenia itp.? Nie każdy chce/może/ma warunki do trzymania kota cały czas w domu, a może kot chce wychodzić, a nie siedzieć tylko w domu. I wtedy szuka się rozwiązań, jak autorka wątku, żeby minimalizować pojawiające się problemy.
          • cytrynowacytryna Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 09:11
            Mój kocur wykastrowany pierwsze 5 lat życia spędził w mieszkaniu w bloku, nawet na balkon nie wychodził. Później przeprowadziliśmy się do domu z ogrodem i zaczął wychodzić. Łazi poza ogród, myszy znosi. Głodny nie jest i nie był.
          • hanusinamama Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 09:43
            Ale co ma mysz do kleszcza? Kot łapie myszy roznoszone przez sarnTy chyba kota w ksiazce widziałas. Koty dobrze karmione, kastrowane i tak sie włóczą jak wychodzą bo taka ich natura. oczywiscie mozna zamknąc w domu i twierdzić, ze kotu tak lepiej - no przecież żyje.l Ludzie w więzieniu też żyja.
    • hanusinamama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 11:38
      Preparat na same kleszcze. Jest niestety w tym roku nawet zimą przynosza. jest tez teraz sporo pcheł a one roznoszą tasiemca. Ja odkleszczam i odpchlam częściej teraz.
    • barattolina Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 12:36
      Moje koty są kropione na kark preparatem na kleszcze.
      Nigdy nie widziałam, żeby jakiegoś przyniosły, ale to pewnie dlatego że ich po prostu w okolicy nie ma.

      Ponoć nie ma żadnej skutecznej ochrony na to dziadostwo.
      Obroża to już zupełny bezsens IMHO, jeszcze kot się na jakiejś gałęzi zawiesi.
      • lellapolella Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 12:48
        No to u mnie jest jeszcze ciekawiej- na trzy koty jeden znosi, dwa nigdy nie miały żadnego. Najwyraźniej kleszcze też mają swoje preferencje.
        • memphis90 Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 12:50
          U mnie biało - rudy nie miał nigdy, pregowany tylko na karku, gdzie nie sięga zębami.
      • 1matka-polka Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 12:54
        Obroża na pchły jest z takiego materiału, że się urwie albo rozepnie pod ciężarem kota.
        • magata.d Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 13:01
          1matka-polka napisała:

          > Obroża na pchły jest z takiego materiału, że się urwie albo rozepnie pod ciężar
          > em kota.
          >
          Pewna jesteś? Bo chcę taką kupić, ale boje się właśnie tego, ze się gdzieś kot zawiesi (choć mój raczej spokojny, ale nigdy nie wiadomo). Mieliśmy taką na pchły, jakby silikonową. Jedna sobie chyba sam zdjął (tak podejrzewamy po tym, co zrobił z drugą). A druga taka sama, po jakimś czasie po założeniu była cala "popękana", myślę ze od drapania. Teraz widziałam w sklepie takie obroże i na pchły i na kleszcze, ale inne, takie materiałowe? Plecione?. Zastanawiam się na kupnem,. Ktoś mi może doradzić? Oczywiście kot odrobaczony i miał ten preparat na kark, ale chce go dodatkowo zabezpieczyć. Młody, od dwoch miesięcy u nas.
    • 1matka-polka Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 12:52
      https://fera.pl/images/thumbnails/405/512/detailed/85/x5909990908479F1.jpg.pagespeed.ic.8H-0-REi5Q.jpg


      Ja zakładam taka obrożę. Wcześniej kot przynosił pchły średnio co dwa tygodnie, z tą obrożą nie miał ani razu przez 8 m-cy. Nie wiem jak działa na kleszcze, bo u nas raczej nie ma kleszczy a kto nie przeskakuje przez płot, chodzi jedynie po ogródku.
    • thea19 Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:29
      Jest jedna i skuteczna- nie wypuszczać kota z domu
      • lucyjkama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:34
        Ja uważam, że większą krzywdę kotu zrobię nie wypuszczając go z domu niż nie wypuszczając do niego.
        • thea19 Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:38
          A jaka krzywda dzieje się kotu w domu?
          • lucyjkama Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 14:45
            Żadna o ile kot zna tylko takie życie. Mój zna smak wolnosci, włóczęgi i polowania. Poza domem spędza więcej czasu niż w domu. Jak sie ociepliło to wraca na michę, podrzemie na fotelu i zmyka. O 22 to juz obowiązkowo czeka przy drzwiach żeby wyjść. Wraca rano.
            • mamtrzykotyidwa Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 20:16
              Skoro go nauczyłaś smaku wolności, włóczęgi i polowania, i uważasz, że to dobre dla kota, to dlaczego teraz narzekasz na kleszcze?
              Wywal kota całkiem na dwór, nich będzie kotem bezdomnym, a ty będziesz miała spokój.
              Po co było go brać, skoro nie chciałaś mieć kota?
              Jako tymczasową zabawkę dla dzieciątek, bo malutki koteczek, taki słodziutki?
              A jak podrósł, to wywalić, bo kleszcze?
          • barattolina Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 15:41
            Posiedź sobie w domu z miesiąc bez wychodzenia z domu to zrozumiesz.
            • thea19 Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 17:08
              nie jestem kotem, nie skaczę p płotach do psów sąsiadów, nie zżeram zatrutej kiełbasy w krzakach ani nie włażę na ulicę pod samochód, z wiatrówki też do mnie nikt nie strzelał ani nie gonił z kijem. Antropomorfizacja zwierzęcia oznacza duże ograniczenie umysłowe.
              • barattolina Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 20:25
                Nie wiem, może jesteś kotem. Ciężko stwierdzić 😁
                No ale jeśli nie to jako nie-kot robisz inne rzeczy które są niebezpieczne, jeździsz autem itp.
                To nie powód żeby Cię zamykać w domu.
                I nie popisuj się tutaj „trudnymi” wyrazami, bo nie ma takiej potrzeby 👏🤔😂
                Nie musisz mnie tez obrażać, chyba ze musisz bo się udusisz. Wtedy co innego,
                • thea19 Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 20:35
                  tak, dalej porównuj człowieka do kota, może jeszcze z chomikiem albo owcą znajdziesz analogie
                  • barattolina Re: Kot i kleszcze 06.03.20, 13:21
                    O matko, Ty tak zawsze?
                    No dobrze - spieszę z pomocą i wyjaśniam: tak porównuje kota do człowieka żebyś lepiej pojęła co zwierzę może czuć, bo mechanizmy są podobne. To ze zwierze nie jest człowiekiem nie oznacza, że nie czuje bólu, radości, strachu, tęsknoty i smutku. Nawet owce i chomiki posiadają taką zdolność.

                    Antropomorfizacja i personifikacja zwierząt nie na tym polega.
                    Musisz sobie wyguglać.

          • hanusinamama Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 09:30
            A jaka na zewnątrz?
            • thea19 Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 12:38
              serio nie wiesz? psy (moje z lubością gonią kotecki, wyobraź sobie złapanego kota przez 3 nakręcone psy), samochody (nie słyszałam o kotach znających przepisy ruchu drogowego ale Twoje może potrafią prawidłowo przechodzić przez jezdnię), trutki w krzakach (regularnie widuję apele, że w parku/na skwerku/osiedlu są zatrute/nadziane kiełbaski itp), trutki w ogrodach na gryzonie i ślimaki, sadyści, wiatrówka wkurzonego miłośnika pomidorów, któremu koty srają na grządce, zwykli ludzie, którym kot się spodoba i go biorą sobie, fiv, felv i milion innych chorób i pasożytów. Właściciel ma obowiązek dbać i kontrolować zwierzę, wypuszczając kota nie spełniasz żadnego warunku. Popatrz sobie w guglu jak kończą te "szczęśliwe wychodzące koty i jaka jest ich średnia życia.
              • hanusinamama Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 12:43
                I z tego powodu zamknąc w domu?? Dla bezpieczenstwa? No dla mnie to znecanie sie nad zwierzakiem, bo musze miec kiciusia. Ja mam za płotem łakę, rzekę i las. I duzy ogród. nie bede kota w domu zamykać. Juz pisałam ze ludzie w wiezieniu tez zyją i wygladaja nawet na zdrowych..co to za zycie.
                • thea19 Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 12:55
                  nie przenoś swoich uprzedzeń na kota, kot ma zupełnie inne potrzeby niż człowiek. Odpowiednio zaopatrzony dom czy mieszkanie w zupełności kotu wystarczą.
        • majenkir Re: Kot i kleszcze 04.03.20, 20:08
          Koty sa rozne - moja kotka ewentualnie wyjdzie na taras, a kocurka po prostu nie upilnujesz, zawsze znajdzie okazje do przeslizgniecia sie na dwor miedzy nogami. A potem lazi po lesie big_grin.
          • hanusinamama Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 09:31
            Dlatego ja oba wypuszczam. U mnie tez kotka tarasowa...ewentualnie pod wierzbe sobie pojdzie poezec. Kocur sie szlaja. Jest zaszczepiony, odrobaczany co 3 mce, ma chipa. Bardzo szczęsliwy juz 12 rok
    • dziennik-niecodziennik Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 09:58
      > Jest jakaś rada?

      jest.
      nie wypuszczac kota.
      • magata.d Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 10:21
        No, ale jak nie wypuszczać kota? Jeszcze rozumiem w bloku. Ale jak ktoś mieszka w domu z ogrodem, to ma zamknąć kota w domu, kupić mu sztuczny drapak, gdy za oknem drzewa? Trochę to dziwne. Próbuje sobie wybobrazić np. nasze lato z kotem zamkniętym w domu. My cały dzień na zewnątrz (mamy na tarasie letni salon z kanapa, stołem krzesłami, hamakami) drzwi tarasowe ciągle otwarte, a kto co? W domu, no nie widzę tego.
        • magata.d Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 10:22
          Kot nie kto.
        • alicia033 Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 11:55
          magata.d napisała:

          > No, ale jak nie wypuszczać kota?

          normalnie.
          Wypuszczanie wolno kota jest równie mądre i odpowiedzialne, co wypuszczanie czterolatka samego na dwór.
          Jeżeli nie umiesz albo nie chcesz zapewnić kotu bezpiecznej (czyli takiej, z której nie może się wydostać) przestrzeni na zewnątrz, to LEPIEJ dla tego kota jest, żeby siedział tylko w domu. Chyba, że ci jego życie i zdrowie zwisa i powiewa.
          • magata.d Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 12:03
            "przestrzeni na zewnątrz, to LEPIEJ dla tego kota jest, żeby siedział tylko w domu. Chyba, że ci jego życie i zdrowie zwisa i powiewa. "


            Przesadzasz, i to grubo.
          • magata.d Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 12:08
            Gdyby mi zwisało życie i zdrowie mojego kota, to bym się nim nie opiekowała, nie karmiła, nie dbała żeby był zdrowy, miał ciepło, nie szczepila, nie wykastrowała, nie jeździła codziennie do weta na zastrzyki, jak zachoruje itp. W tym również nie dbała o dawkę wolności, której potrzebuje. My tez mamy swoje obowiązki i pewne ograniczenia, które nie pozwalają np. na zamkniecie kota w domu, co nie znaczy żeby zupełnie zostawić takiego kota na pastwę losu.
            • alicia033 Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 23:09
              magata.d napisała:

              > Gdyby mi zwisało życie

              no niestety ale zwisa ci życie kota.
        • thea19 Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 12:31
          w ogrodzie możesz zbudować wolierę albo przynajmniej zabezpieczyć ogrodzenie by nie przełaził, nie jest to jednak całkiem dobre dla przyrody rozwiązanie.
          • magata.d Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 12:36
            Nie bardzo to sobie wyobrażam. Kot wlezie wszędzie. Mój daleko nie chodzi, póki co. Za ogrodzenie to tylko do sąsiadow.
            • thea19 Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 12:40
              to może zapytaj tych, co stosują takie rozwiązania a nie sobie wyobrażaj. Kot potrafi dziennie przejść do 20km, w necie są pokazany mapki z trasą takich kotów, naiwna wiara, że kotek tylko do sąsiadów.
              • magata.d Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 13:10
                No właśnie, jak nie znam nikogo kto stosuje i nie widziałam. Dlatego pytam. Wiem, że kot pokonuje duże odległości. Niechby sobie chodził jak ma ochotę. Skoro pisze, ze nie chodzi daleko, to znaczy ze wiem, a nie naiwnie wierze. Sprawdziłam. Jak zawołam, to choć go nie widzę, po krótszej lub dłuższej chwili przybiera, wiec raczej 2 km od domu się nie znajduje. Jest młody, od niedawna u nas wiec go obserwuje. Ale jak będzie chodził dalej to przecież nic nie zrobię. Choc chętnie bym zabezpieczyla mój ogród, również przed obcymi kotami (a właściwie to głównie), ale to nie takie proste jak piszesz.
                • thea19 Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 13:52
                  przed obcymi kotami najlepiej chroni porządny pies, można jeszcze zamontować oscillot, wygiętą siatkę, kolce albo mieć płot z gładkiej powierzchni na której kot nie zaczepi pazurów
    • monique_alt Re: Kot i kleszcze 05.03.20, 11:33
      Ja zadaję moją regularnie na kark Frontlinem (na kleszcze) lub Broadlinem (na kleszcze plus robale).
      Kotka pomimo tego znosi kleszcze, tyle że jak się w nią wgryzą to umierają i zasychają.
      Codziennie kotę przeglądamy jak wraca z łażenia i wyciągamy specjalnym lassem wszystkie przyssane (w sezonie potrafi 14 sztuk przynieść). Nigdy nie znaleźliśmy wolno łażącego kleszcza w domu. Chyba kleszczom dobrze w futerku i nie wyłażą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka