Dodaj do ulubionych

07 zglos sie

06.03.20, 23:44
Ogladam namiętnie, teraz wlasnie
Uwielbiam ogladac boazerie na scianach, szklane butelki z oranzadą, kawe w szklankach...
Ale wlasnie smaczek taki fajny wylapalam. Strasburger przekomarza sie z narzeczona, ona ze kocha, on cos tam, ona ze chce miec z nim dziecko, a Strasburger: nie za stary jestem na bachora?
Odcinek z 1985 roku...
Macie smaczki filmowe?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: 07 zglos sie 06.03.20, 23:49
      Mnostwo. Mnostwo.
      W tym calkiem sporo wlasnie z zero siedem, np dozorca "byla tu jakas. pewno kurew, bo we futrze"
      • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:50
        a jak drą tym polonezem, aż opony piszczą i jakie makijaże mają kobiety
    • bobbiedraper Re: 07 zglos sie 06.03.20, 23:49
      Propagandowy gniot.
      • kanna Re: 07 zglos sie 07.03.20, 09:03
        Kiedyś pewnie tak, ale dziś to obyczajowo-wnętrzowa perełka.
      • j_malec Re: 07 zglos sie 07.03.20, 18:08
        Może i propagandowy gniot, ale do pięt mu nie dorastają obecnie produkowane propagandowe gnioty.
      • default Re: 07 zglos sie 07.03.20, 20:29
        Teraz może się wydawać propagandowy, ale w tamtych czasach był jednak dość "śmiały", a postać porucznika Borewicza znacznie odbiegała od "prawilnego" modelu socjalistycznego milicjanta. Poza tym to po prostu dobry serial, ze świetnymi aktorami - czasem tylko w epizodach, ale zapadających w pamięć.
        • tanebo2.0 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 20:41
          Tego współcześni nie rozumieją. Borewicz był kalką amerykańskich bohaterów. Jak sam tytuł zresztą...
          • iwles Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:00
            Tytul wzial sie z serii ksiazek "Ewa wzywa 07".
    • daniela34 Re: 07 zglos sie 06.03.20, 23:52
      Smaczków nie mam, ale mam ogromny sentyment do "07 zgłoś się." Serial jest starszy ode mnie, ale świat mojego najwcześniejszego dzieciństwa z drugiej połowy lat 80-tych był dość podobny do tego pokazywanego w serialu (propagandę sukcesu PRL pomijając)
      • livia.kalina Re: 07 zglos sie 06.03.20, 23:56
        A podaj jakiś przykład "propagandy sukcesu" w" 07 zgłoś się".
        • paskudek1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:00
          Uczciwy człowiek liczy na uczciwie wypracowaną emeryturę. Z odcinka Grobowiec rodziny von Raush zdaje się 😁
          • livia.kalina Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:46
            Akurat za PRL- łatwiej było wyżyć z emerytury niż teraz.
        • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:02
          Kamery monitoringu, komputery, bogaty naukowiec z własnym kortem tenisowym, sauną i willą (w PRLu zdolny naukowiec ma willę, basen, saunę i kort). Do tego pokaz niezwykłej sprawności antyterrorystow (z Dziewulskim w roli głównej).
          • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:06
            a ci badylarze co mają hektary pod szklarnią, to zawsze takie typy nieprzyjemne
          • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:08
            Przy czym trzeba oddać sprawiedliwość, to nie była nachalna propaganda. Sam Borewicz przecież zdystansowany, ironiczny oficer spoza partyjnych struktur zestawiony z klepiącymi partyjne slogany Jaszczukiem i Zubkiem.
            • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:15
              właśnie to była taka propaganda z II dnem, ze nie cała milicja to takie debile, ma w szeregach poczciwych oficerów starej daty (ten ich głowny major czy jak mu tam) i światowców wyluzowanych na miare Borewicza.
              • kocynder Re: 07 zglos sie 07.03.20, 01:06
                Major Wołczyk. Propaganda była, owszem, ale nie namolna i nie łopatologiczna zwykle. Do tego mięli świetnie zachowane realia (no, może poza tym polonezem, który bez "halo" odpala zawsze, choćby w największy mróz). Ogólnie serial był po prostu bardzo sprawnie zrobioną fabułą kryminalną, dość wiernie osadzona w realiach i nie najgorzej zagraną. smile
            • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:31
              i przypomniało mi się, że ciągle badają czy morderstwo to nie przy okazji afery szpiegowskiej, jakoby zachód chciał nam wydrzeć tajemnice gospodarcze big_grin bo o wojskowych się nie rozwijają, pada wtedy tylko kwestia "sfera szpiegowska"
              • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:44
                Taak 😀
          • kokosowy15 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 09:02
            To był Wilczek, zdjęcia były robione w jego posiadłości, sam zresztą grał partnera tenisowego Borewicza.
      • gaskama Re: 07 zglos sie 07.03.20, 16:43
        Propagandy to by się mogli aktualnie rządzący uczyć. W porównaniu z dziennikami Kurskiego jest subtelna, z lekka doza ironii, z przymrużeniem oka.
        • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 16:55
          Zgoda. Tak jak wyżej pisałam, to nie była nachalna propaganda, tylko raczej pokazanie, jaki ten PRL jednak fajny i jak doganiamy Zachód.
          • riki_i Re: 07 zglos sie 08.03.20, 17:32
            daniela34 napisała:

            > Zgoda. Tak jak wyżej pisałam, to nie była nachalna propaganda, tylko raczej pok
            > azanie, jaki ten PRL jednak fajny i jak doganiamy Zachód.

            Niuansowali. Oprócz willi Wilczka jako miejsca zamieszkania zasłużonych peerelowskich wynalazców był też np. warsztat - chlew w jakim mieszkał zdekomunizowanybprzez władzę ludową stary von Rausch.
    • lilia.z.doliny Re: 07 zglos sie 06.03.20, 23:56
      Lapicki, po slubie z Kamila, musial zmierzyc sie z hejtem po wuju. Mniej wiecej wvtym czasie bral udział w filmie, gdzie byl wygloszony dialog: zakochal sie pan? Na co Lapicki: no wiem pani! Milosc w moim wieku?!
    • paskudek1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:02
      Moje najkochańsze, co prawda nie propagandowe: funkcjonariusz milicji, na wódkę? W biały dzień? W godzinach urzędowania? Z największą przyjemnością 😂😂😂
      • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:04
        smile Cieślak rządził 😀
        • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:05
          Nina Ricci i Old spice synonim luksusu
          • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:10
            😀 znajomość angielskiego i oddawanie się lekturze podczas pościgu
            • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:12
              w końcu on był kimś tam gospodarczym w Londynie, przewinęło się w którymś odcinku
              • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:14
                Zgadza się.
      • skarolina Re: 07 zglos sie 07.03.20, 07:19
        I jeszcze
        - Orłów nie ma, nie wylecą - major otwiera okno i zbliża się do drzwi.
        - A Pan major drzwiami? - dziwi się Borewicz
      • bramstenga Re: 07 zglos sie 07.03.20, 08:08
        "Pracownica fachu pokrewnego miłości" smile
      • default Re: 07 zglos sie 07.03.20, 20:42
        W odcinku Grobowiec rodziny von Rausch w kluczowym momencie Zołkowska krzycząc "nie mam nic do ukrycia!" odsłania piersi, a Borewicz "pani schowa te pryszcze, na mnie to nie robi wrażenia, ale ksiądz (był obecny w tej scenie) będzie miał niespokojne myśli"
        • dzidzia_ch Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:01
          👍👍👍👍
        • iwles Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:01
          Pani schowa te piegi

          😄
      • martishia7 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:54
        www.youtube.com/watch?v=foCCQoqQlgw

        To też ulubione mojego męża big_grin

        A moje,, jak znaleźli u koleżanki książkę o ciąży i, nie pamiętam czy Jaszczuk czy Zubek to był - wyraźnie był w szoku, bo koleżanka nie miała męża. Borewicz: "Tego nie robi się obrączką.".
    • szafireczek Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:03
      Mój smaczek jest bez słów - Meryl Streep popyla w strugach deszczu do San Francisco - w Wielkich kłamstewkachsmile
    • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:04
      też oglądam, te same aktorki raz prostytutkę grają, raz dyrektor fabryki, raz jeszcze kogoś tam. Teraz to samo robią w serialach, jakby mało aktorów było
      • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:12
        Stankówna eaz grała kochankę Borewicza, a raz morderczynię
        • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:17
          Laura łącz matkę dziecka co miałą szemranego brata i temu dziecku nogi łamali, a raz prostytutkę, a raz jeszcze kogoś innego. Ta zachrypnięta blondynka, Ewa... wypadło mi nazwisko, raz panienkę kochankę mordercy, raz dyrektor poważnego zakładu, gdzie Borewicz by chętnie mieszkał w takiej willi, w ktrej byłaby gospodynią, Szykulska o przypomniało mi się.
          • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:24
            Tak, faktycznie. Zapomniałam o tej pani dyrektor.
            • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:28
              Fronczewski jeszcze- w Hienach był kierownikiem ośrodka wczasowego, a w innym odcinku -emerytowanym amerykańskim policjantem polskiego.pochodzenia.
              • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:33
                o tak, szkoda mi było tego policjanta bo na koniec unicestwił złoczynce spadając helikopterem do morza, a i tak miał raka trzustki chyba, tak czy siak zgon go czekał uncertain Wielu aktorów grało kilka razy, niestety ja nie mam pamięci do nazwisk, dziś był gość co grałdoktora, taki mały łysy, on grał ze 3 x, w tym ciemnych typow rowniez
                • iwles Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:49
                  To nie byl helikopter, tylko samolot rolniczy ☺
                  • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:51
                    aaa no prawda ukradli z takiego pola wsród lasu
                • tt-tka Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:59
                  szmytka1 napisała:

                  > o tak, szkoda mi było tego policjanta bo na koniec unicestwił złoczynce spadają
                  > c helikopterem do morza,


                  ...i komentarz por. Jaszczuka "no i zepsuli samolot" big_grin

                  Cudowny menel Rudy "ta melina to najspokojniejsza w calej Warszawie, bo na Wilczej, prawie naprzeciw komendy"

                  Szmagier to w zasadzie byl dokumentalista i takich powiedzonek ulicy, fakcikow, obrazkow mnostwo wetknal do serialu, a zawsze z wyczuciem
                  • paskudek1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 17:02
                    Posuli samot to było cudne 😍😍😀😀😂😂
    • lilia.z.doliny Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:10
      Borewicz, przesluchujacy Szapolowską - prostytutke: naprawdę, zalezy pani zebysmy zaczeli rozmawiac o zawodach?
      • riki_i Re: 07 zglos sie 08.03.20, 17:34
        lilia.z.doliny napisała:

        > Borewicz, przesluchujacy Szapolowską - prostytutke: naprawdę, zalezy pani zebys
        > my zaczeli rozmawiac o zawodach?
        >

        W końcu wymienił jej zawód "mieć bogatych narzeczonych".

        Całkiem aktualne.
    • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:10
      ee, ale Borewicz jako były atache gospodarczy w Londynie, czy ktoś taki, to liznął świata i ostatnio jak miał szemraną panienkę na chacie, to przyniosl kawę w filiżanakch wink
      • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:15
        😀 ale niestety wpadła poprzednia kochanka (pani psychiatra) i serwis zakończył żywot na podłodze
        • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:18
          to nie w tym odcinku co leciał ostatnio wink
          • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:22
            A to widocznie wszystkim kochankom podawał kawę w filiżankach post coitum 😀
            • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:28
              nie, ta o której piszę, nie była kochanką. Przysłał ją adwokat, zeby mu na chacie kipisz zrobiła i znalazła teczkę z kompromitującymi materiałami o swoich klientach
              • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:31
                Aaa, to już kojarzę adwokata, granego przez M.Voita
                • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:34
                  tak, miał kasyno ofkors nielegalnie
                  • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:38
                    Ofkors 😀
                • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:42
                  A Brylska jako morderczyni z Włoch, którą załatwia zatrutymi gumami Troński, grałą taką dziewczynę w ktorymś z pierwszych odcinkow. Wiki mowi, że niektórzy aktorzy po 4 x zagrali.
                  • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 00:47
                    Tak, Brylska grała wcześniej młodą żonę jakiegoś dyrygenta czy kompozytora. Ex kochanek ją szantażował.
    • tojamarusia Re: 07 zglos sie 07.03.20, 07:02
      Och, kocham Borewicza miłością wielką😍😍
      Świetny serial, oglądam zawsze jak tylko mogę.
    • lot_w_kosmos Re: 07 zglos sie 07.03.20, 07:15
      Też lubię filmy w tych klimatach!
    • afro.ninja Re: 07 zglos sie 07.03.20, 07:49
      Hahaha
    • krwawy.lolo Re: 07 zglos sie 07.03.20, 08:10
      Borewicz to taki Ojciec Mateusz Peerelu. Obaj mają za zadanie opatrzyć ludzką twarzą instytucje, które reprezentują.
      • szmytka1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 09:30
        Och jak Mateuszbsie popsul! Coraz wiecej kato propagandy. Joga nie moze byc katolickani to samo zuooo a od sekty tylko benedyktynscy psychologowie uwolnia
    • iwles Re: 07 zglos sie 07.03.20, 08:20

      Jaszczuk rozmawia przez telefon.
      W pokoju obok Borewicz z kims. I dialog:
      - czemu on tak krzyczy?
      Borewicz: rozmawia ze Slubicami.
      - to nie moze zadzwonic?
      • krwawy.lolo Re: 07 zglos sie 07.03.20, 08:38
        To dowcip starszy od serialu.
        • iwles Re: 07 zglos sie 07.03.20, 09:34

          No i ?
          Wiele tekstow w tym serialu bylo wczesniej zaslyszanych.
    • krwawy.lolo Re: 07 zglos sie 07.03.20, 08:41
      Podobno nazwisko Zubek było grą słów "z UB". Nie wiem, czy to prawda, czy tylko legenda.
      • iwles Re: 07 zglos sie 07.03.20, 09:37
        A to chyba wzielo ci sie z filmu Rozmowy kontrolowane.
        Tylko tam bylo powiedziane pulkownik Zuber, nie pulkownik UB, ciocia zle uslyszala.
    • katie3001 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 09:08
      Bohaterem mojego dziecinstwa telewizyjnego był pułkownik Krzysztof Dowgird smile kocham Czarne Chmury. A propos smaczków PRL. Ogładalyscie Rojst? Serial taki sobie ale pozny prl nawet niezle oddany.
      • jowita771 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 21:28
        katie3001 napisała:

        > Bohaterem mojego dziecinstwa telewizyjnego był pułkownik Krzysztof Dowgird smile
        > kocham Czarne Chmury.

        Byłam wielbicielką postaci granej przez Fettinga w "Czarnych chmurach".
    • viridiana73 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 16:00
      Mój ulubiony serial!! Mojego syna też, chociaż peerel zna tylko ze słyszenia.
      Kopalnia cytatów!! Nasze ulubione:
      - Paanie, tyle lat... (nad grobem Miedzianowskiego, idealne przy wspominkach).
      - O czym my mamy rozmawiać, panie poruczniku, o życiu? (prostytutka Markiza do Borewicza, to trzeba mówić z pewną nonszalancją😊)
      - ja nie pytam, czy szef jest sam, ja pytam: które drzwi? (kiedy ktoś skręca z tematu, to z odcinka o Romskim)
      - kurew we futrze już tu ktoś cytował.
      - Kiedy miała 15 lat, ugotowała grzałką rybki w akwarium (to mówimy o nierokujących nastolatkach lub nieciekawych dorosłych)
      - Co się jej stało? Potknęła się o dywan. (odcinek o porwaniu samolotu)

      Kurczę, jaki to jest fajny serial!
      • tt-tka Re: 07 zglos sie 07.03.20, 16:38
        I kochany por. Zubek z tekstem "porzadny mezczyzna nie nocuje poza domem" smile
        • viridiana73 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 18:22
          Tak! "Porządny mężczyzna nie nocuje poza domem", a "matka to nie panienka"😊
      • paskudek1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 17:07
        Ja też uwielbiam 😂😂
    • nenia1 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 17:11
      Świetny serial, który się nie starzeje. Lubię też muzyczną czołówkę.
      Cieślak jakby się urodził specjalnie dla tej roli.
      • daniela34 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 17:25
        Muzyka to jest osobna historia- czołówka, ale też "Przed nocą i mgłą" Korcza. Piękne!
      • abasia0 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 18:05
        Wokaliza Markowskiego the best🙂
        "Ale za co poruczniku ?" pyta aresztowany
        " Za cichy chód po ulicy" odpowiada Borewicz
        Z którego to odcinka, nie pamiętam
        • kocynder Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:43
          W odcinku "Skok śmierci". Tego samego zatrzymanego, później, po identyfikacji cyrkowej artystki Katarzyny Melion, Borewicz "zwalnia", na co ów rzuca "Panie poruczniku, ale to swoje ZOMO Blue by pan mógł zabrać, ja bym sobie do końca już sam obejrzał..." - o towarzyszacych mundurowych.
          • viridiana73 Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:51
            O tak, ZOMO blue bylo cudne!😊
    • nickbezznaczenia Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:06
      Taki tam sobie:
      What;s tour name?
      My first name is Iza. My second name is fifty dollars.
      • nickbezznaczenia Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:06
        your name
      • krwawy.lolo Re: 07 zglos sie 07.03.20, 21:10
        Też pamiętam. Dzisiejsza młodzież nie zdaje sobie sprawy, że w tamtych czasach to była kupa forsy.
    • wlazkotnaplot Re: 07 zglos sie 08.03.20, 16:33
      To i mój ulubiony serial, również lubię ten klimat. Ile oni tam palili!! Propagandowy ale z pewnością nie gniot. Kolejny ulubiony serial to "Alternatywy".
    • mama303 Re: 07 zglos sie 08.03.20, 16:40
      mam dla ulubione seriale PRLowskie: 07 zgłoś sie i Daleko od szosy. Oglądałam ze sto razy smile
      • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 06:53
        o Daleko od szosy też lubię. Od tego serialu do Stroińskiego mam sentyment. Zawsze z Lezkiem mi sie kojarzył - i jego chęcią studiowania W-F .
        Tak - wiem, dla aktora marny to komplement - bycie skojarzonym z jedną rolą.
        • lilia.z.doliny Re: 07 zglos sie 09.03.20, 08:17
          a wiesz ze inspiracja do serialu bylo autentyczne love stiey? wp niedawno opisywala
          • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 08:38
            o - masz namiary?

            ja mam , oprócz sentymentu do filmu jako takiego, jeszcze bardzo konkretne skojarzenia. Naciagane mocno - ale tez dotyczą historii człowieka, który awansował społecznie... i tez miał powiązania z Łodzią.
            • lilia.z.doliny Re: 07 zglos sie 09.03.20, 08:47
              mam
              www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://teleshow.wp.pl/to-o-nim-powstal-serial-daleko-od-szosy-kim-jest-prawdziwy-leszek-6463321251506305g&ved=2ahUKEwjm7drZ8ozoAhW2QkEAHTV1BvAQFjAEegQIAxAB&usg=AOvVaw1rXXK6j9QdKlESX7ezROii&cshid=1583740010562
    • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 06:51
      Z Borewiczem mam problem. Bo o ile serial jest wspomnieniem czasów mojego dzieciństwa i nastolęctwa - te klimaty wyposażenia mieszkań, ulice, klimaty (może nie te kryminalne, ale ogolne) - stąd wspomnienie czasów sielskich i anileskich z mojego punktu widzenia. Tzn, wiem - ze czasy były. ogólnie rzecz ujmując , dośc parszywe - jednak młodość robi swoje.
      Natomiast sam Borewicz wkurza mnie niemiłosiernie. Jego rozdęte ego . przekonanie o własnej wielkości i zaje...... stości, (jakby to dzisiaj powiedziano, przepraszam, ale to słowo, którego nie lubię, akurat w tym kontekście bardzo mi pasuje, stosunek do kobiet - raaaaannyy! - potencjalny noż w kieszeni mi się otwiera....
      • takamania Re: 07 zglos sie 09.03.20, 08:46
        Ale to nie tak. W jednym z odcinków pokazane jest dlaczego Borewicz taki się stał. Był z domu dziecka ( często wspominał o dziadku więc chyba był przez niego wychowany,) przez co byl wyjątkowo wyczulony na dzieci i pomóc im. A jego stosunek do kobiet po tym jak żona, w której był zakochany i wierny zostawiła go dla szejka z zachodu. I potem mu jeszcze po zdradzie, proponuje wyjazd i romans .... Owszem jest arogancki ale kobiety pokazane w całej okazałości , od tych co zabijają, zdradzają, są prostytutkami , porzucają dzieci bo marzą im się perfumy Niny Ricci. No musi się odcisnąć coś takiego na psychice faceta.
        • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 08:49
          no trudno. I tak mnie wkurza jego ego, arogancja itp itd. Nie znosze takich typów ;P
          • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 09:08
            To powinnas polubic Zubka smile
            Byl wzruszajacy " Zubek, jedzcie jeszcze dzis do Szczecina - Obywatelu majorze, nie mozna jutro ? Zona pranie robi, obiecalem pomoc", ot, co.
            • takamania Re: 07 zglos sie 09.03.20, 09:10
              😃
            • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 10:09
              Zubek budzi we mnie odruch politowania suspicious
              Zeby nie było - jego siostrzeniec Jaszczuk - nie mogę Widzę go zawsze jako aktora kabaretu Loża 44 takie "mendum" co go hipnotyzowali..
              • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 10:31
                Imo nieslusznie. Staromodny typ, kapelusz, kanapki w teczce, styl pracy zupelnie inny niz Borewicza, ale Zubek jest skuteczny. Uzupelniaja sie perfekcyjnie.

                Jaszczuk to juz pozniejsze odcinki, podobno Szmagier na pytanie "jak ja mam to zagrac" powiedzial mu "graj tak, zeby ludzie mieli ochote na...ac ci na wycieraczke". Moze rzeczywiscie odrobine przeszarzowal smile
                Chciaz bardzo powazny byl w tym odcinku ze Strasburgerem, kiedy to okradziony nie jest w stanie powiedziec nic o nabywcy klejnotow "moj wuj - pan wie, o kim mowie - nigdy nie pil wodki z czlowiekiem, o ktorym nie wiedzial, kim jest, co robi i jak mu na imie".
          • takamania Re: 07 zglos sie 09.03.20, 09:14
            Swoją drogą nie znosiłam postaci granej przez Żòłkiewską. I kiedy ją przesłuchuje na końcu Borewicz. No jak nie lubić gościa, który wymita takie gnidy.
      • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 13:30
        kochamruskieileniwe napisała:

        > Z Borewiczem mam problem. Bo o ile serial jest wspomnieniem czasów mojego dziec
        > iństwa i nastolęctwa - te klimaty wyposażenia mieszkań, ulice, klimaty (może ni
        > e te kryminalne, ale ogolne) - stąd wspomnienie czasów sielskich i anileskich z
        > mojego punktu widzenia. Tzn, wiem - ze czasy były. ogólnie rzecz ujmując , doś
        > c parszywe - jednak młodość robi swoje.

        Eeeee, no nie. To także moja młodość, ale sentymentu do "klimatów" nie mam żadnego. Jeśli już, to do lat 90-tych, kiedy kupiłem sobie porsche... wink Lata 80-te to był syf niewyobrażalny, a najgorsze że Polska się wciąż w nim pogrążała (hiperinflacja za Rakowskiego, transakcje za samochody i domy tylko w dolarach w 1989 r., postępujący upadek wszystkiego ). Nawet to, co było wtedy luksusem, dziś jest nieporozumieniem (mówię to jako właściciel domu z końcówki lat 80-tych). Rozumiem jakiś sentyment do ludzi, ale do "klimatów" - nie.

        > Natomiast sam Borewicz wkurza mnie niemiłosiernie. Jego rozdęte ego . przekonan
        > ie o własnej wielkości i zaje...... stości, (jakby to dzisiaj powiedziano, prze
        > praszam, ale to słowo, którego nie lubię, akurat w tym kontekście bardzo mi pas
        > uje,

        Mentalność gliny na stanowisku z tamtych czasów oddał perfekcyjnie.

        > stosunek do kobiet - raaaaannyy! - potencjalny noż w kieszeni mi się otwiera....

        A dzisiaj facet zajmujący się tym, czym filmowy Borewicz to niby jaki ma stosunek do kobiet? Lepszy? Co Ty w szambie chcesz szukać fiołków alpejskich?
        BTW wybitny fotografik Marek Karewicz przez dziesięciolecia dorabiał sobie jako didżej na dyskotekach, nie chciałabyś znać jego zdania o kobietach. No cóż, w takich miejscach było wtedy tak.
        • chatgris01 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 13:38
          Zgadzam się z Rikim, lata 80 zapamiętałam jako przytłaczające, szare, beznadziejne i opresyjne.
          • lwica_24 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 18:40
            Lata 80 zapamiętałam jako trudne ( głównie zaopatrzenie), ale nie szare, beznadziejne i opresyjne.
            Bylismy młodzi. Cieszylismy się wszystkim czym mozna było się cieszyć. Jeżdzilismy ( my studenci) na obozy ( żeglarskie, narciarskie, naukowe).
            Słuchalismy muzyki.
            Chodziliśmy na imprezy.
            Kochaliśmy się , flirtowaliśmy, zawieralismy małżeństwa.
            Mielismy pełny dostep do antykoncepcji ( a jesli ktos chciał to była tez aborcja na życzenie).
            Czytalismy książki.
            Chodzilismy do teatrów - było sporo dobrych sztuk.
            Były też ciekawe wystawy i niezłe filmy.
        • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 13:45
          riki_i napisał:



          > Eeeee, no nie. To także moja młodość, ale sentymentu do "klimatów" nie mam żadn
          > ego.

          Ty nie masz, inni maja. Szmagier-dokumentalista perfekcyjnie chwycil klimat, wystroj i didaskalia.



          > Mentalność gliny na stanowisku z tamtych czasów oddał perfekcyjnie.

          Sorry, ale zgluples ? Stanowisko sie zaczynalo od majora, porucznik z dochodzeniowki (nawet w zabojstwach) to nie byla zadna figura. Zwykly czarnoroboczy.
          • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 13:51
            tt-tka napisała:

            > riki_i napisał:
            >
            >
            >
            > > Eeeee, no nie. To także moja młodość, ale sentymentu do "klimatów" nie ma
            > m żadn
            > > ego.
            >
            > Ty nie masz, inni maja. Szmagier-dokumentalista perfekcyjnie chwycil klimat, w
            > ystroj i didaskalia.

            Ja o zupie, Ty o dupie. To, że perfekcyjnie oddał klimat tamtych czasów nie ulega wątpliwości. Konrad Niewolski w "Symetrii" też idealnie "chwycił klimat, wystrój i didaskalia", ale chyba nie ma chętnych aby przenieść się w to wspaniale odwzorowane przez niego miejsce big_grin


            > > Mentalność gliny na stanowisku z tamtych czasów oddał perfekcyjnie.
            >
            > Sorry, ale zgluples ? Stanowisko sie zaczynalo od majora, porucznik z dochodze
            > niowki (nawet w zabojstwach) to nie byla zadna figura. Zwykly czarnoroboczy.

            Ten czarnoroboczy był Panem wolności ludzi, którzy wpadli w jego łapy. To tak jakbyś dzisiaj powiedziała, że prokurator rejonowy to żadna figura. Owszem, ale do czasu kiedy staniesz przed jego obliczem i usłyszysz deal "przyznaje się Pani czy sankcja 3 m-ce aresztu do wyjaśnienia?"
            • iwles Re: 07 zglos sie 09.03.20, 13:58
              "usłyszysz deal "przyznaje się Pani czy sankcja 3 m-ce aresztu do wyjaśnienia?" "


              oj riki, riki.
              A jakby się przyznał, to nie dostałby 3 miesięcy aresztu ? big_grin
              • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 14:07
                iwles napisała:

                > "usłyszysz deal "przyznaje się Pani czy sankcja 3 m-ce aresztu do wyjaśnienia?"
                > "
                >
                >
                > oj riki, riki.
                > A jakby się przyznał, to nie dostałby 3 miesięcy aresztu ? big_grin

                Z czego się śmiejesz? Miałaś kiedyś w ogóle do czynienia z prokuratorem? To zamilcz.

                Oczywiście, że jak się delikwent przyzna, to idzie do domu. Deal polega na tym, że albo się przyznajesz i prokurator wnioskuje o zawiasy, albo idziesz na trzy miechy (z prawie gwarantowanym przedłużeniem o kolejne) do pierdla i czekasz w areszcie na proces.

                Mam ci jeszcze wytłumaczyć za co rozliczany jest prokurator?
                • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 14:23
                  riki_i napisał:




                  > Z czego się śmiejesz? Miałaś kiedyś w ogóle do czynienia z prokuratorem? To zam
                  > ilcz.
                  >

                  O, reglamentacja slowa ? Jednak masz upodobanie do tamtych czasow, a przynajmniej do niektorych praktyk...


                  > Oczywiście, że jak się delikwent przyzna, to idzie do domu.

                  Teraz, byc moze. Wtedy nie szedl. zwlaszcza po przyznaniu sie do przestepstwa zagrozonego wiezieniem. Bo jak sad sie nie przychylil do wniosku o zawiasy, to klopoty za przedwczesne wypuszczenie mial prokurator.
                  • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 14:26
                    W poście pierwotnym napisałem To tak jakbyś dzisiaj powiedziała, że prokurator rejonowy to żadna figura. Owszem, ale do czasu kiedy staniesz przed jego obliczem i usłyszysz deal "przyznaje się Pani czy sankcja 3 m-ce aresztu do wyjaśnienia?"

                    Więc po chusteczkę wyjeżdżasz mi z tamtymi czasami?

            • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 14:00
              riki_i napisał:


              > Ja o zupie, Ty o dupie.

              Akurat odwrotnie. Ty o dupie, ja na temat.

              To, że perfekcyjnie oddał klimat tamtych czasów nie ule
              > ga wątpliwości. Konrad Niewolski w "Symetrii" też idealnie "chwycił klimat, wys
              > trój i didaskalia", ale chyba nie ma chętnych aby przenieść się w to wspaniale
              > odwzorowane przez niego miejsce big_grin

              A ktos chcial ? Forumka z sentymentem oglada przeszlosc miniona i swietnie oddana. Niemal paradokumet czasu minionego i wlasnie dlatego taki czarujacy, ze miniony.

              >
              >
              > > > Mentalność gliny na stanowisku z tamtych czasów oddał perfekcyjnie.
              >

              > Ten czarnoroboczy był Panem wolności ludzi, którzy wpadli w jego łapy. To tak j
              > akbyś dzisiaj powiedziała, że prokurator rejonowy to żadna figura. Owszem, ale
              > do czasu kiedy staniesz przed jego obliczem i usłyszysz deal "przyznaje się Pan
              > i czy sankcja 3 m-ce aresztu do wyjaśnienia?"

              To ci mogl zafundowac i kapral z drogowki. Jak i dzis moze.
              O areszcie dluzszym niz 48 godzin decydowal zawsze prokurator. Nie porucznik i nawet nie major. Oni mogli tylko wnioskowac.
              • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 14:12
                Nie, moja droga, jak ktoś pisze o czasach "sielskich i anielskich" to jednoznacznie sugeruje, że chciałby się w nie przenieść.

                Ja nie marzę o powrocie do czasów, gdzie gumy z Aldiego były mrocznym przedmiotem pożądania.

                Sąd i dzisiaj zazwyczaj przyklepuje wnioski policji i prokuratury (pomijam niedojdów z nadania pisowskiego, albo wnioski motywowane politycznie typu usilne próby aresztowania Stonogi)
                • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 14:26
                  riki_i napisał:

                  > Nie, moja droga

                  Nie, moj tani.

                  > Sąd i dzisiaj zazwyczaj przyklepuje wnioski policji i prokuratury (pomijam nied
                  > ojdów z nadania pisowskiego, albo wnioski motywowane politycznie typu usilne pr
                  > óby aresztowania Stonogi)

                  Jezusiemaryjo. Sad orzeka, a nie przyklepuje czyjekolwiek wnioski, tzn wtedy tak bylo.
                  Milicjant wnioskowal do prokuratora o sankcje na areszt (i musial potrzebe aresztu uzasadnic), prokurator przychylal sie lub nie, a sad orzekal w oparciu o material dowodowy, a nie wnioski.
                  • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 17:36
                    Jak zwał tak zwał. Dobrze umotywowany wniosek, czy jak to tam nazwiesz, sąd klepnie.
                    • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 18:22
                      riki_i napisał:

                      > Jak zwał tak zwał. Dobrze umotywowany wniosek, czy jak to tam nazwiesz, sąd kl
                      > epnie.


                      Sad nie klepie wnioskow.
                      • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 18:43
                        tt-tka napisała:

                        > riki_i napisał:
                        >
                        > > Jak zwał tak zwał. Dobrze umotywowany wniosek, czy jak to tam nazwiesz,
                        > sąd kl
                        > > epnie.
                        >
                        >
                        > Sad nie klepie wnioskow.

                        pl.m.wikipedia.org/wiki/Tymczasowe_aresztowanie
                        • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:27
                          riki_i napisał:

                          > tt-tka napisała:
                          >
                          > > riki_i napisał:
                          > >
                          > > > Jak zwał tak zwał. Dobrze umotywowany wniosek, czy jak to tam nazw
                          > iesz,
                          > > sąd kl
                          > > > epnie.
                          > >
                          > >
                          > > Sad nie klepie wnioskow.
                          >
                          > pl.m.wikipedia.org/wiki/Tymczasowe_aresztowanie


                          Wtedy nie klepal. O aresztowaniu decydowal prokurator na wniosek milicji. Prokurator, nie sad.
                          • tt-tka Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:29
                            I oczywiscie nie oficer sledczy. Bo pamietasz, mam nadzieje, od czego sie zaczelo ?
        • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 18:17
          Czasy były i owszem parszywe - duszne i przytłaczające. \Jednak wowczas byłam młoda wink chodziłam do liceum, w którym miałam doskonale zgraną klasę. |I radziliśmy sobie całkiem nieźle, aby rozluźnić atmosferę.wink
          Mieliśmy sporo młodych nauczycieli, których dyrekcja "przygarnęła" kiedy w stanie wojennym wywalili ich z poprzedniego miejsca pracy. Oni byli "inni" od starej kadry. Zresztą duzo by pisac. Byli i tacy, co zorganizowali letni obóz na który pojechało 3/4 szkoły. Na dziewiczy teren, który sami musieliśmy zagospodarować, łącznie z wierceniem studni. Obóz organizowany wspólnymi siłam wszystkich rodzxiców - ten "załatwił" aprowizację typu konserwy - bo miał"dojścia". tamten namiooty wojskowe, jeszcze inny sprzęt pływający itp itd. Po obozie atmosfera w szkole była fantastyczna. Wychowawcami byli ci młodzi nauczyciele, którzy dodatkow sciągnęli swoich kolegów z uniwerku. Sporo było historyków - dyskusje wieczorno-nocne odbywały się... I sobotnie obowiązkowe słuchanie listy w Trójce, na które baterie się mocno oszczędzało.
          No cóż, zdażały się sytuacje, że nas wyciągali z dołka za "moro". Ale konsekwencji wychowawczych (mimo zapewnien dawanych milicji) nie było.

          I tę młodość , mimo trudnych czasów - jednak wspominam z sentymentem. W klimatach wystroju wnętrz, widokach ulic itp ...O to mi chodziło. Powtórzyłabym młodośćwink może niekoniecznie klimat. Aczkolwiek, gdyby nie taki, a nie inny klimat, kto wie, jakby było.
          • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 18:18
            aaaaa... zdaRZały...
            • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 18:32
              i żeby była jasność. Czasy sielskie i anielskie dotyczą młodości. Wcale nie oznacza to, że automatycznie chciałabym przenieść się w tamte czasy. Chciałabym, być znowu młoda suspicious
              I szalenie ciekawa jestem, jakby ta młodość w dzisiejszych czasach wyglądała . smile
          • lwica_24 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 18:52
            Ja jestem ciut starsza, ale tylko trochę. W liceum miałam różnych nauczycieli: tych staruszków jeszcze przedwojennych, wykształconych we wczesnym PRL, póxniejszym PRL i całkiem młodych.
            Wspaniała rusycystkę, która , choc z rodziny po linii i na bazie" była nieco w opozycji i nauczyła mnie bardzo dobrze rosyjskiego - przydał się w najdziwniejszych okolicznościach.
            Miałam doskonała polonistkę ( aktywistke PZPR), która nie uprawiała właściwej dla systemu propagandy za to wspaniale uczyła. Po latach mój syn , gdy chodził do tej samej szkoły korzystał z moich starych notatek.
            Miałam podła historyczkę, młoda, która pracowała w szkole za karę.
            Miałam , na szczęście krótko, matematyka w średnim wieku, który nie wiem jakim cudem zdał maturę z matematyki, a w jaki sposób skończył studia ( a skończył) tego nie pojmuję.
            Nic nie jest jednoznaczne.
            • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:20
              to kwestia tego, gdzie kto trafił. Zazwyczaj (wtedy, w dobie rejoinizacji) przypadku...
              Nie piszę nigdzie, że wszędzie było tak samo smile
              Pisałam o swoich wspomnieniach smile


              Na marginesie- jeszcze jedna uwaga odnośnie postu Rikiego - klimaty, jakie pokazałeś jako przykładowe (Franek Kimono) to nie był mój swiat.
              Istniały tez i inne skupione wokół np Brygady Kryzys, Tiltu, De Press itp i o zgrozo Jarocina suspicious
              Ci - klimaty disco itp mieli w głębokim poważaniu suspicious
              • lwica_24 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:23
                Rejonizacji? W liceach była teoretyczna. Najczęściej wybieraliśmy te najbliższe z czysto praktycznych względów. Z mojej podstawówki koledzy poszli do5 ogólniaków.
                Każdy z nas ma swoje wspomnienia. Ja tych czasów nie wspominam źle.
              • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:26
                Eeee tam, słuchało się wszystkiego, z Krzysztofem Krawczykiem i Ireną Santor włącznie. Tych parę kanałów Polskiego Radia nie dawało zbytnio wyboru. Poza tym lubiliśmy parodiować co niektórych wykonawców.
                • lwica_24 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:39
                  Większość z nas miała płyty, kasety, taśmy więc byliśmy na bieżąco. Może była to n-ta kopia, nieco zdarta i niewyraźna, ale nam to wystarczało.
                • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:46
                  słuchało się wszystkiego?
                  polemizowałbym, ale pisze o sobie i swoim otoczeniu suspicious
                  no nie, nie wszystkiego jednak.
                  • lwica_24 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 19:50
                    A czego nie? JA nie pamiętam, żebyśmy czegos tam nie słuchali.
                    • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 20:28
                      hehe - taka ABBA, Boney M czy inne dico były nie teges... U mnie w okolicy suspicious

                      I raczej Sośnicka, czy Majewska, Rodowicz specjalnego wzięcia nie miały big_grin
                      Byliśmy bardzo krytyczni co do wykonawców. suspicious
                      • krwawy.lolo Re: 07 zglos sie 09.03.20, 20:32
                        Właśnie Abba, GumbajBumbaj, i inne Młode Tłoki to był obciach. Niejakim wyjątkiem była Donna Summer, ale ona była naprawdę ostra.
                        • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 20:43
                          O własnie - Młode Tłoki, Samanthy Fox i tym podobne (ze stajni znanej trójki angielskich producentów) miały podobny status jak dzisiaj discopolo na ematce wink
                          • krwawy.lolo Re: 07 zglos sie 09.03.20, 20:54
                            Tudzież nieco starsze dzieło pod tytułem "dąkamizy". Pełno było tego badziewia. Potem przyszło gówno spod znaku "new romantic". Lata osiemdziesiąte, poza nielicznymi wyjątkami, jak Dire Straits np., to była zapaść muzyki popularnej.
                            • krwawy.lolo Re: 07 zglos sie 09.03.20, 20:56
                              Elektrycy byli fajni, Queen i Supertramp
                      • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 20:48
                        W połowie lat 80 tych to nawet w disco zmieniło się wiele. Abba zakończyła działalność w grudniu 1982 r., Boney M. niby jeszcze wydali nowy album w 1985 r., a ostatni pożegnalny występ (w pełnym składzie, z błogosławieństwem Fariana) w ZDF-ie mieli jeszcze w 1986 r., ale to już było dawno passe. Natomiast na osiedlu i w liceum miałem wielu fanatyków italo disco. Niektóre rzeczy uważam za ponadczasowe (nawet w opcji kicz) i podobaj mi się do dzisiaj. Na przykład to.

                        Przeboje Marylki czy Majewskiej naprawdę świetnie się nadawały do wyrykiwania na wycieczkach szkolnych. "Jeszcze się tam zageil bieli..." etc. Drętwi i egzaltowani byliście odrzucając z góry takie rzeczy.
                        • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 21:16
                          no trudno... jakoś to przezyję.... big_grin big_grin big_grin

                          Na wycieczkach śpiewaliśmy co innego big_grin tez się dało.
                      • chatgris01 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 20:53
                        Bo ABBA i Boney M to były hity w latach 70, w 80 to już był straszny obciach, wtedy ambitnie rocka się słuchało, i patrzyło z góry na wielbicieli Modern Talking itp. cool
                        • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 21:18
                          chatgris01 napisała:

                          > Bo ABBA i Boney M to były hity w latach 70, w 80 to już był straszny obciach, w
                          > tedy ambitnie rocka się słuchało, i patrzyło z góry na wielbicieli Modern Talki
                          > ng itp. cool

                          Pamiętam jak stałem w gigantycznej kolejce w słynnym sklepie na Starówce w Warszawie po pierwszy album Lady Pank. Ale sprzedawali też wtedy '2+1 live' i pamiętam, że ludzie też to brali (ja nie). Modern Talking nawet w Niemczech stało się obciachem dla młodzieży dopiero w pierwszych 3 albumach, czyli gdzie tak po półtora roku od debiutu. Wcześniej to był zbiorowy szał i histeria. Słabo kupuję teksty ludzi, którzy zarzekają się, że nigdy przenigdy czegoś takiego nie słuchali. A potem się okazuje to, co z Agnieszką Chylinską, czyli że zawsze skrycie marzyła o takich klimatach tylko, że miała mega kompleksy jako brzydactwo i dlatego poszła w bunt. A jak już po latach mogła, to spełniła swoje marzenie i nagrała płytę disco (imo nieszczególną).

                          PS. Info o Chylinskiej zaczerpnięte z wywiadów z jej osobą.
                          • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 21:19
                            *po pierwszych trzech albumach
                            • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 21:53
                              Słabo kupuję teksty ludzi, którzy zarzekają się, że nigdy przenigdy czegoś takiego nie słuchali

                              Byli tacy, co wtedy nie słuchali big_grin
                              W pożniejszych latach już nie byli tacy ortodoksyjni, bo w sumie ta muzyka kojarzyła im sie (również) z czasami młodości. Choc znam takich co do dziś się wzdygają, gdy słyszą to ... Bywa. Ludzie są różni.
                            • chatgris01 Re: 07 zglos sie 09.03.20, 21:53
                              Ja nie słuchałam, gdyż albowiem obracałam się w środowisku miłośników rocka z przechyłem w stronę metalu cool
                              • kochamruskieileniwe Re: 07 zglos sie 09.03.20, 22:00
                                ja podobnie, aczkolwiek odchył był w kierunku punkrocka suspicious
                          • nickbezznaczenia Re: 07 zglos sie 09.03.20, 22:02
                            No to nie kupuj ale od początku uważałam,że to szajs.
                            Co myśmy się namęczyli na pewnym wyjeździe studenckim gdy kierowca nas tłokami katował...
                            Przez tydzień podsuwaliśmy mu inne kasety, ale nic z tego.
                            Gdy gdziekolwiek słyszałam Jeronimo cośtam natychmiast wychodziłam.
                            • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 22:16
                              Bohlen tylko do 2008 roku sprzedał na świecie 160 mln płyt. Oficjalnie ma 135 mln EUR, choć niektórzy szacują jego majątek na dwa razy tyle. Ma teraz solowe tournee z hitami Modern Talking i mimo, że jego głos to totalny dramat nawet na playbacku, bilety są wyprzedane. Ale nie... no kurde kompletnie nikt tego nie słucha... 😂
                              • nickbezznaczenia Re: 07 zglos sie 09.03.20, 22:18
                                No nic nie poradzę. Nie słucham.
                                Nawet nie wiem czy to brunet czy blondyn
                                • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 22:31
                                  Blondyn.
                                  • nickbezznaczenia Re: 07 zglos sie 09.03.20, 22:35
                                    Dziękuję za informację.
                                    • riki_i Re: 07 zglos sie 09.03.20, 22:49
                                      Aha, jak 66-latka prowadzi wielce pociesznego instagrama. Polecam dla czystej rozrywki.
                                      www.instagram.com/dieterbohlen/
    • takamania Re: 07 zglos sie 09.03.20, 08:36
      Uwielbiamy z mężem . Fantastyczny "dokument" tamtych czasów, podobnie jak Alternatywy i Labirynt. Znamy każdy odcinek na pamięć choć wtedy dopiero się urodziłam. Jakiś taki mam sentyment. Propaganda? No pewnie bo , który serial publicznej tv nie jest aktualną " propagandą"? Natomiast świetne zderzenie urzędnika PRL i tych, który przebywali poza blokiem komunistycznym. I myślę, że to zderzenie zrobiło popularność temu serialowi. Już zupełnie inny klimat ma "Złote koło". Choć to film nie serial.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka