Dodaj do ulubionych

Wątek o edukacji

17.03.20, 11:23
Wiem, jeden już jest.
Żenujący do kwadratu, kolejny z serii " jak dowalić nauczycielom"
To powiem wam teraz jak to wyglada z drugiej strony.
Nauczanie domowe na razie obowiązuje od wczoraj, a może inaczej - nie obowiązuje, a jest zalecane.
Ministerstwo wczoraj udostępniło narzedzie pracy z uczniami Tekst linku są tam lekcje do przerabiania.
Korzystając z tego ministerialnego dobrodziejstwa mogę wysłac jedynie linki z komentarzem przez e-dziennik.
Inna opcja, na którą na razie się zdecydowałam, to dokończenie prac rozpoczętych na lekcji - poprosiłam o przesłanie prezentacji, inną klasę o zrobienie powtórki, do których przesłałam linki do gier internetowych, o odrobienie zadań domowych.
Do komunikacji z uczniami mam tylko e - dziennik, w piątek przesłałam uczniom i rodzicom ważną informację, na 26 uczniów przeczytało ją 12, a na 34 rodziców 10 osób. Piszę o klasie 8.
Wczoraj rano (! nie , nie spałam do południa) wysłałam polecenia, o których wyżej pisałam, sprawdziłam teraz ilość przeczytanych - podobnie jak przy pierwszej wiadomości.
3 osoby z klasy ( zarówno rodzice jak i uczniowie nie zaglądają NIGDY do e dziennika, dalszych kilku NIGDY nie czyta przesyłanych informacji.
Dzisiaj przeczytałam informację, że najprawdopodobniej zakaz chodzenia do szkoły się przedłuży.
To nie jest moja wina, nie ja o tym decyduję, więc może swój hejt i żale kierujcie do jakichś wyższych instancji.
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 11:42
      Ja się martwię. Serio. W zasadzie mam niewielkie możliwości zdalnej pracy. Po powrocie czeka nas trudny czas, u wielu dzieci trzeba będzie od nowa wypracować to, co przez dodatkową lukę w zajęciach zostało utracone. 😞
    • araceli Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 11:44
      Sytuacja jest nowa - za parę miesięcy jak wszystko się uspokoi mam nadzieję, że zostaną wypracowane jakieś procedury awaryjne - na razie jest jak jest. Dobrzy ludzie organizują pomoc - źli warczą na niewinnych całej tej sytuacji.

      --
      Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
    • hanusinamama Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 15:24
      Tam swój jad wylewały matki, ktore po 2 dniach siedzienia z dzieckiem z domu maja dość. Kiedyś było powiedzenie: Obyś cudze dzieci uczył....mysle ze można stworzyć nowe "Obyś swoje dzieci uczył"!!
      Druga grupa to te co do pracy iść muszą. Zeby sie nie okazało ze po 3 dniach HO na skrzydłach poleciałyby do frimy pracować...

      --
      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • asia_i_p Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 15:35
        Jad, jak jad. Najgorsze jest to, że z wizji wkurzonych nie wyłania się nic spójnego. Jedni chcą videolekcji, drudzy uważają, że dzieci nie mają do tego sprzętu. Skarżą się na za mało zadań i na za dużo.
        W powyższej sytuacji olewam ustalenia społeczne, zaleceń swoich licznych zwierzchników trzymam się pi razy oko, a szczegóły uzgadniam z uczniami, którzy wydają się być jak na razie najrozsądniejsi.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
        • z_lasu Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 15:57
          Powiem z czym ja mam problem. Nauczyciel wysyła partię materiału i ja nie wiem na jaki okres jest ta partia. Czy syn ma to przerobić koniecznie dzisiaj, bo jutro będzie nowa partia, czy nowa będzie za 2 dni czy za tydzień. Mówię o przedmiotach, które są w planie częściej niż raz w tygodniu.
          • asia_i_p Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 16:02
            Moi uczniowie, jeżeli im nie dopowiem, pytają (reguła ogólna jest, że do następnej lekcji, ale chyba niektórzy przeoczyli). Nawet po angielsku pytają "When is deadline?" Pytają, czy mogą dosłać po deadlinie. Naprawdę, ta aktywność po stronie ucznia jest ważna. Mam licealistów, więc jest łatwiej.

            --
            The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
            • z_lasu Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 16:45
              Cóż, nasi nauczyciele nie wpadli na to, że polecenia i materiały należy wysyłać do uczniów. Szkoła podstawowa, 6 klasa. Zareagowałam natychmiast i dopiero przed chwilą dostałam odpowiedź od dyrekcji, że przekaże nauczycielom, żeby wysyłali "również do uczniów" 🤦‍♀️
          • przepio Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:26
            z_lasu napisała:

            > Powiem z czym ja mam problem. Nauczyciel wysyła partię materiału i ja nie wiem
            > na jaki okres jest ta partia. Czy syn ma to przerobić koniecznie dzisiaj, bo ju
            > tro będzie nowa partia, czy nowa będzie za 2 dni czy za tydzień. Mówię o przedm
            > iotach, które są w planie częściej niż raz w tygodniu.

            Właśnie to powiedziałam mężowi, wstawia rzeczy od nauczycieli na stronę szkoły. Większość przysłała program do zrealizowania do tego 25.03.
            Myślę, że to będzie jakoś odgórnie postanowione, może stworzą jakąś aplikacje na telefon dla danej szkoły? Bo teraz wszyscy robią coś na hurra, bo nie ma nic, co i jak. Myślę, że dyrektorzy dostaną jakieś wytyczne, bo jak nie, to nie wiem jak to będzie.
            • przepio Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:29

              >
              > Właśnie to powiedziałam mężowi, wstawia rzeczy od nauczycieli na stronę szkoły.

              Oni nie mają dziennika elektronicznego, więc kontakt jest tylko w jedną stronę. I nawet nie wiedzą czy ktoś to czyta.
        • hanusinamama Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 19:14
          Ale przeciez zawsze tak jest. U mnie jedni jak nie było zarazy "za mało zadawane" inni "za dużo zadawane". NO nie dogodzisz. A są tacy ze jakbys robiła odwrotnie niz robisz tez by było źle, bo z założenia jest źle.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • noemi29 Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 17:41
        hanusinamama napisała:

        > Druga grupa to te co do pracy iść muszą. Zeby sie nie okazało ze po 3 dniach HO
        > na skrzydłach poleciałyby do frimy pracować...
        >
        To chyba te, którym dziecko "mieć wypada".
        Ja bym chciała posiedzieć z moim dzieckiem w domu i porobić coś razem, wypoczęta, a nie wracać utyrana i wyręczać kogoś z czegoś, za co otrzymuje kasę .
            • katriel Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:31
              No i uważasz, że home office polega na "siedzeniu wypoczęta z dzieckiem"?

              --
              Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
              Ach, jaki pyszny jest buraczek!
              Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
              Ach, jaki cudny niemowlaczek!
            • hanusinamama Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 19:16
              I serio uwazasz ze HO z dzieckiem/dziemi to siedzenie wypooczętym?? No gratuluje fantazji...

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • hanusinamama Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 19:15
          Oh jak mi ciebie szkoda. Tak rozumiemy ze jad z ciebie az tryska bo częśc ma HO a inni ogolnie chwilowo wolne...a ty taka biedna zatyrana. NO wspołczujemy. Ja robie aktualnie po nocach, siedze do 2-3 w nocy. I nie nie narzekam. Ja mam prace, zarabiam...mam znajomych ktorzy za chwile nie bedą miec ani pracy ani płacy wiec twój wkurw nie robi na mnie żadnego znaczenia. Popatrz co sie dzieje wokół ciebie...

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • manala Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 15:41
      Zadań nie powinno być za dużo. Rodzic nie będzie spędzał całego dnia na edukowaniu potomstwa.
      To tak czy inaczej będzie czas stracony. Jeden zrobi, drugi nie. Jednemu rodzic wytłumaczy fizykę, a innemu nie.
      TO NAPRAWDĘ NIE JEST TERAZ NAJWAŻNIEJSZY PROBLEM.
    • srubokretka Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 15:47
      Kilka miesiecy temu pisalam, zeby nie narzekac, nie protestowac, bo nauczycieli zastapia komputerami.
      Teraz te najwieksze pieniaczki, nie chcece wychowywac swoich dziubusiow na cywilizowanych ludzi za to zaplaca.
      Skonczy to sie tabletkami, rozwodami i chorobami psychicznymi, jak sie ludzie w pore nie ogarna.
    • julita165 Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 16:57
      Ok. Ja nie ma pretensji do nauczycieli, przeciez ta zaraza to nie ich wina. Nauczyciele syna po prostu przesylaja przez dziennik info co nalezy pezerobic, od str do str, jakies dodaykowe karty pracy, linki to stron typu matzoo, linki do stron kilku muzeow itp. To dopiero 2 kl sp wiec cudow tez nie oczekuje,to taki material ze kazdy jest w stanie to nauczanie domowe ogarnac. Jefyny problem to czas, jak czlowiek normalnie 8h pracuje to robi sie domowa szkola wieczorowa. Mam jednak pytanie - czy w ogole mowi sie o jakis lekcjach online, cos jakby przez skype, ze cala klasa i nauczyciel o okreslonej porze siadaja przed kompami i wszyscy sie widza i slysza w czasie rzeczywistym. No to chyba tak powinna wygladac ta nauka online.
      • asia_i_p Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:18
        Na Skype'ie za darmo na raz może się widzieć 10 osób. W szkole zrobiliśmy takie spotkanie na 5 kamer na początku Erasmusa, cieło się masakrycznie i praktycznie nic nie było słychać.
        To nie ta jakość łącz jak na razie.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
        • noemi29 Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:23
          asia_i_p napisała:

          > Na Skype'ie za darmo na raz może się widzieć 10 osób.
          Już nie. W związku z wirusem Microsoft wyszedł na przeciw i dał darmowe narzędzia na więcej osób.

          >
          • asia_i_p Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:35
            No ekstra, ale mnie się domowy internet tnie już przy konwersacji 1:1 na Skype (pozdrowienia dla firmy Orange). Mało który z moich uczniów ma lepszy, bo lepszy jest dostępny w okolicy dopiero od niedawna. A w szkole albo mam swój klasowy komputer, szybki, ale bez kamerki, albo szkolne loptopy, które szkolnego wi-fi przeważnie nie łapią, używając ich na projekcie robię z komórki hot spota. Zresztą mam home office w kuchni, bo w salono-sypialni home office ma mąż. Jeżeli w tych warunkach będą mnie usiłowali zmusić do wideokonferencji, żeby uczniowie oglądali stopklatki z mojej kuchni, to po prostu pójdę na opiekę nad dzieckiem poniżej lat ośmiu i moi uczniowie zamiast lekcji angielskiego w trybie nieidealnym nie będą mieli żadnych lekcji angielskiego. Co zabawne, finansowo wyjdę na tym, przynajmniej na początku, na plus (80% średnich zarobków w moim przypadku to więcej niż 100% podstawy).
            Czat, ewentualnie telekonferencja przejdzie. Chociaż tylko dla małych grup, mąż ma telekonferencje z pracą i z sześcioma osobami jest w stanie rozmawiać, jeżeli nikt inny w domu w tym momencie nie obciąża internetu.

            --
            The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
          • araceli Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:52
            noemi29 napisała:
            > W związku z wirusem Microsoft wyszedł na przeciw i dał darmowe narzędz
            > ia na więcej osób.


            A Windows na którym chodzi to 'narzędzie' Microsoftu to za darmo jest? big_grin




            --
            Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
      • jaulfa Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:32
        To raczej nie jest realne .... dzieci mają rodzeństwo, jeden rodzic siedzi teraz w domu.... brak komputera dla każdego członka rodziny jest gość odczuwalny .... przynajmniej u mnie w szkole jest to problem. W takich warunkach nie da się na racie zrobić lekcji online z cała grupą.
      • ichi51e Re: Wątek o edukacji 19.03.20, 07:11
        W takim wypadku jesli masz 2 dzieci w roznym wieku ciezko moze ci dograc swoja prace i godziny kiedy dzieci maja lekcje.
        Moim zdaniem sytuacja jest kryzysowa szkola on line owszem ale dla liceum. (Czyli dla dzieci starszych ktore juz powinny umiec sie uczyc same i tylko potrzebuja mentora) a dla podstawowki telewizja edukacyjna (Albo radio moje lubi radio dzieciom) bloki wiekowe i jakas tam zawartosc dla podstawowki. Dzieci by spbie sluchaly jednym uchem podczas zabawy - wiecej by skorzystaly niz robiac zadania i uzerajaC sie z rodzicielskim „nic nie umiesz!” „ jak oni cie ucza”

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • ib_k Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 17:03
      I ty robisz dużo. Ale b. wielu nie robi nic. Uważam że uczniowie powinni być rozliczani ze zrobionej pracy, do tych którzy nie odczytali mejli wyślij SMS z informacją tak abyś miała podkładkę ze byli poinformowani.
      Myślę że kluczową sorawą jest systematyczność typu zadania wysyłane co 2 dni do godz. 9.00 i wyznaczenie terminu na odesłanie, itp
      Przecież to nie musi być scan, może być zdjęcie.
      • malia Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 17:22
        Dzięki, Jak wysyłam info przez dziennik, to rodzic dostaje maila o tej wiadomości. Ja uczę przedmiotu, który jest raz w tygodniu, zastanawiam się czy jak raz wyślę zadanie raz w tygodniu( wczoraj powysyłałam po dwa, trzy podpunkty) to mało czy dużo. Chętnie nie zadawałabym z podręcznika, jest mnóstwo ciekawostek, gierek zachęcających do nauki przedmiotu, ale gdybym oparła się tylko na tym zaraz mi ktoś zarzuci, że mało robię.
        Zastanawiam się nad jakąś jeszcze inną formułą, ale dla mnie to wszystko też jest nowe.
        • aamarzena Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:23
          U nas się vukcan zatkał i nie wysyła maili do rodziców. Jeśli nie wejdę na dziennik to nie wiem, że coś przyszło. Może twoi uczniowie tez nie wiedzą.
          Inna sprawa, że zawsze byli tacy, którym nie po drodze było do szkoły oraz olewający rodzice. No chyba nie urodzilas sie wczoraj. Czy tydzień temu też nauczyciele twierdzili, że skoro Jaś i Ania nie odrabiaja zadań domowych to nie ma po co dla reszty lekcji przygotowywać? Nie przypominam sobie.
    • noemi29 Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 17:37
      Chętnie bym wkleiła "pierdyliardy" zadań z edziennika, ale mi się nie chce.
      Wyobraź sobie, że potrzebujesz informacji, porady prawnej itp. a osoba która ma to w zakresie swoich obowiązków wyślę ci link z poleceniem: poczytaj sobie.
    • jolie Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 17:45
      Nie wpisywałam się w tamtym wątku, bo nie za bardzo mam czas na dyskusje i nie chcę się już nakręcać. Mam dzieci w klasie 5. i 6. i naprawdę mam już dosyć-zawieszającego się Librusa i zadań pt. przeczytajcie w książce i uzupełnijcie ćwiczenia. Ta sytuacja to nie jest wina nauczycieli, ale moja też nie. Ja i mąż też mamy pracę zdalną i musimy odsiedzieć swoje przy laptopie. Ten koszmar potrwa do Wielkonocy przynajmniej - nie wyobrażam sobie.
          • maurra Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:09
            Liceum klastrowe infotech - laptop w każdym pomieszczeniu, łącznie ze schowkiem na szczotki
            W mojej szkole jeden z komputerów uruchamia się 13 minut - od wciśnięcia guzika do wejścia na klasę w e-dzienniku.
            zejdź na ziemię, rzeczywistość szkolna wygląda mocno inaczej niż na stockowych zdjęciach
            Nauczyciel za 2500 na ręke ma teraz kupić laptoka za 2 tys + dokupić GB żeby codzienne wideokonferencje obsłużyć?
            • noemi29 Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:18
              sza.aliczek napisała:

              > Wystosuj proszę apel do władz samorządowych, by w podobny sposób doposażyły moj
              > ą pracownię.
              > Nie wiesz nawet jak będę Ci wdzięczna.

              Ale Pani pracuje z domu. Tak mówiła. Tutaj lekcja pokazowa.
              • araceli Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:54
                noemi29 napisała:
                > sza.aliczek napisała:
                >
                > > Wystosuj proszę apel do władz samorządowych, by w podobny sposób doposaży
                > ły moj
                > > ą pracownię.
                > > Nie wiesz nawet jak będę Ci wdzięczna.
                >
                > Ale Pani pracuje z domu. Tak mówiła. Tutaj lekcja pokazowa.


                I? Czy zmienia to fakt, że w cały odpowiedni sprzęt wyposażył ją pracodawca? Czy może będziesz się upierać, że od 'chcenia' się sprzęt pojawił?



                --
                Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
          • noemi29 Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:05
            jolie napisała:

            > Ani jeden nauczyciel że szkoły moich dzieci nie prowadzi lekcji przez internet.
            > Każdy przesyła zadania przez Librusa.

            To radcy prawni też klientom niech przesyłaja na email linki do poczytania.
            • maurra Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:01
              Radca prawny w czasach zarazy organizuje wideokonferencje 25 klientom na raz a potem łączy się z każdym indywidualnie przez skype'a żeby się upewnić że każdy z nich wszystko zrozumiał i jest zadowolony z uzyskanej porady prawnej?
            • zonazolnierza Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:09
              Malo tego. Zeby te zadania zrobic dziecko musi opanować nowy material. A chyba od tego sa szkoly a nie rodzic czy nawet samo dziecko jakkolwiek byloby zdolne.
              Gdyby dziecko bylo w stanie samo sie uczyc to od dawna szkoly by nie istnialy, a zawod nauczyciela bylby prehistoria.
            • araceli Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:55
              noemi29 napisała:

              > To radcy prawni też klientom niech przesyłaja na email linki do poczytania.

              Zapewniam cię, że jak mu za pracę zaproponujesz stawkę nauczycielską to dostaniesz co najwyżej linka big_grin


              --
              Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
          • przepio Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:37
            jolie napisała:

            > Ani jeden nauczyciel że szkoły moich dzieci nie prowadzi lekcji przez internet.
            > Każdy przesyła zadania przez Librusa.

            Ciesz się, że Librusa ma.
      • z_lasu Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 17:58
        Bzdura. Dodatkowo to sobie można wykupić np. powiadomienia SMS. Podstawowa funkcjonalność (dostęp do terminarza, ocen, korespondencja z pracownikami szkoły) jest bezpłatna.
      • asia_i_p Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:13
        Bo pewnie wchodzisz w Librusa Rodzina zamiast w Librusa Synergia. Przesiądź się na Synergię, na stronie, od razu wszystko lepiej wygląda.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
      • elka1i2 Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 21:06
        podobno Librus na czas zarazy sie bardziej ubezplatnil, trzeba sprawdzic.
        A propos uczenia dzieci zdradze Wam pewien sekret: wlasne dziecko najtrudniej jest uczyc.
        Ale juz 5-latek rozumie, jesli mu sie wytlumaczy, dlaczego OPLACA MU SIE sluchac tego, co uczacy go chce mu przekazac. Mysle, ze za jakis czas uda sie wypracowac jako taka metode na te sytuacje. Choc rodzice uwazaja, ze nauczyciele sa be to po rozmowie z zaprzyjazniona anglistka uwazam, ze ta zaraz uratowala niektorych nauczycieli przed zalamaniem nerwowym. Nie musza miec do czynienia m.in. z 1klasistami, ktorzy kotluja sie miedzy soba przepychajac nawet na poczatku lekcji (jak nie napisze co), nie zwracaja uwagi na to, ze nauczyciel juz jest w klasie. Przekaz od rodzicow jest trafnie odczytywany przez dzieci i te ni szanujace nauczycieli dzieci nie szanuja hurtem wszystkich niezaleznie czy nauczyciel na to zasluguje czy nie. A jak jest za miekki i nie ryknie to ma trudniej.
        Nie pisze tego, zeby kogokolwiek urazic, ale o braku wychowania wsrod dzieci nie mowi sie rodzicom.
    • zonazolnierza Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:22
      Wspolczuje nauczycielom na codzien. Ja sie to tego zawodu nauczyciela nigdy bym nie nadawala.
      A teraz...przez cala ta sytuacje musze byc pelnoetatowym pracownikiem i po godzinach pelnoetatowym nauczycielem z ok 10 przedmiotow. Nie mam ani sily ani czasu na wykladanie dziecku lekcji plus opracowanie notatek do zeszytu plus przerobienie ewentualnych cwiczen przeslanych przez nauczycieli. To jest chore. Opcja nauczycieli knczy sie na : przerobcie kilka dzialow zrobcie notatki do zeszytu po powrocie spr. Mowa tu o dzieciach 10-11letnich. Czyli materiał wymagajacy i nie tylko szlaczki, plus nieumiejetnosc nauczania sie samemu bez nauczyciela.
      Chore...
      • dzidzia_ch Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 18:47
        O jakich 10 przedmiotach mówimy w przypadku dziecka 10-11 letniego ?!
        Przecież to 3-4 Klasa a co najwyżej 5 klasa.
        Z przedmiotów do nauczenia w najgorszym wypadku jest polski,matematyka ,przyroda ,historia i angielski .
        Serio 10 letnie dziecko nie jest w stanie przeczytac tematu w książce i zrobić na podstawie tego ćwiczeń ?!
        Pomijam matematykę która nie wszystkie dzieci ogarniają bez tłumaczenia .

        --
        Aniołek (5.X.2009)
        Oleńka
        Antos
        • zonazolnierza Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 19:56
          Dzieci w tym wieku sa dla twojej wiadomosci w 5, 6 klasie...nie 3.
          3klasa to jeszcze prawie szlaczki.
          Gdyby moje dziecko bylo w stanie opanowac caly material ze wszystkich przedmiotow samo (czyli bez rodzica i nauczyciela) to w ogole do szkoly by nie uczeszczalo.
          • dzidzia_ch Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 23:13
            10 letnie dzieci mogà być zarówno w 3 jak i 4 klasie ,te które są w 5 już maja albo zaraz będą miały 11.
            W 6 klasie są dzieci z rocznika 2007 czyli 12 i 13 letnie oraz pierwsza połowa rocznika 2008 czyli tez prawie 12 letnie .

            --
            Aniołek (5.X.2009)
            Oleńka
            Antos
        • dzidzia_ch Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 19:11
          Tez tak uważam .
          U nas histeria rodziców bo dzieciaki w 5 klasie maja przeczytac przez tydzień po jednym temacie z biologii i geografii ,zrobić 2 prezentacje z
          historii i jedna stronę ćwiczeń z matematyki .

          --
          Aniołek (5.X.2009)
          Oleńka
          Antos
        • zonazolnierza Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 19:53
          Tak, takie wiadomosci otrzymalam od kilku nauczycieli. Nie jest to powtorka tematu juz przerobionego tylko nowe dzialy. Od pozostalych info o przerabianiu nowego materialu w postaci niezliczonych aplikacji i programow o ktorych nie mam nawet pojęcia
            • zonazolnierza Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:16
              Dzialy.
              Flash cos tam np jakas aplikacja. Reszty nawet nie potrafie sobie przypomniec. Jeszcze nie mialam czasu ogarniac bo PRACUJE i jako etatowy pracownik plus matka nie mam czasu byc jeszcze nauczycielem.
              • z_lasu Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:25
                > jako etatowy pracownik plus matka nie mam czasu byc jeszcze nauczycielem.

                Dokładnie tak. To czas jest największym problemem. Wszystko to byłoby do ogarnięcia na luzie, gdyby tylko doba zechciała mieć chociaż 30 godziny.
          • z_lasu Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:01
            > w postaci niezliczonych aplikacji i programow o ktorych nie mam nawet pojęcia

            Ale wymaga to Twojego udziału? Bo ja jestem zachwycona jak jest link do aplikacji, bo wtedy temat mnie w ogóle nie angażuje. Dziecko (l. 11) ogarnia aplikację samo i od razu dostaje wynik. Masakra jest wtedy jak dostaje karty pracy i papierowe materiały, które muszę mu wydrukować (albo wysłać mailem, bo są np. białe literki na czarnym tle, no sorry - nie mam hurtowni tonerów). A potem - jak pisałam niżej - zapoznać się z materiałem, żeby dziecku te karty sprawdzić.
            • zonazolnierza Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:20
              Wszystko wymaga mojego udzialuuncertain ze wzgledu na stan zdrowia i tak po prostu nawet nie biorac pod uwage sytuacji mojego dziecka.
              "Przerobcie zrobcie notatki, ćwiczenia a po powrocie sprawdzian" to jest zdalne nauczanieuncertain
                • malia Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 23:53
                  Załóżmy, że nagle znajduję takie możliwości ( to musiałby być cud prawdziwy) że prowadzę telekonferencję i polecam do jutra matkom zainstalowanie odpowiedniego oprogramowania . Wyobrażam sobie już te ciepłe słowa lecące w moim kierunku. big_grin
                  ps. Czy uwierzycie że internet w szkole działa mi tak, że jak chcę puścić film bez uprzedniego ściągnięcia to tnie go niemiłosiernie, a często wcale nie ma zasięgu. Żeby wpisać coś do dziennika muszę sobie udostępniać internet z komórki. Własnej.
      • z_lasu Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 19:56
        100/100. Pół biedy np. matematyka, bo nie muszę się douczać, żeby wiedzieć jaki jest wzór na pole trójkąta i czy 75%=3/4. Ale żeby tylko sprawdzić dziecku karty pracy z historii to najpierw JA się muszę zapoznać szczegółowo z treścią działu, bo jakoś tak nie pamiętam czy akurat konkretnie cesarz Józef II zniósł w Austrii pańszczyznę.
      • qwirkle Re: Wątek o edukacji 18.03.20, 11:57
        Wybacz, ale jeżeli wychowałaś sobie niesamodzielną gapę, to nie wina osób postronnych. Czytanie ze zrozumieniem winno być opanowane w klasach 1-3, więc 10-11 latek powinien śmigać. Chyba, że nie ćwiczył, nie czytał niczego, bo tę kwestię zaniedbałaś w wychowaniu dziecka. I powtórzę: to nie jest wina postronnych, że twoje dziecko nie ćwiczyło. Tylko twoja, i Twojego dziecka.
    • malia Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:14
      Żadne dziecko nie opanuje nic samo. Ale to jest SYTUACJA WYJĄTKOWA , nie zawiniona przez nikogo, ani przez rodzica, ani przez dziecko, ani przez nauczyciela. Jak dziecko czegoś nie opanuje, świat się nie zawali, tak jak do tej pory nie walił się świat tym uczniom, którym się nie chciało i tym rodzicom, co na to mieli wywalone.
      Dokładnie to samo powiedziałam swojej własnej córce - rób jak potrafisz, nie dasz rady, to nic się nie stanie. Ale próbując się odnaleźć w takiej sytuacji dziecko też się uczy i jak nie będzie wiedziała kto w Austrii zniósł pańszczyznę, to też sobie w życiu poradzi. Teraz ma próbować przetrwać cały ten chaos w miarę bezboleśnie i tyle.
      • z_lasu Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:49
        Większość ludzi sobie poradzi bez tej wiedzy śpiewająco (więc po co w ogóle takie jej ilości próbować upchnąć w głowach dzieci? hmm...). Tylko wiesz, jest jeden szczegół: niekoniecznie poradzi sobie w życiu tak, jakby chciało I MOGŁO, jeśli np. zawali egzaminy.
        • malia Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 21:11
          Ja nie układałam podstawy programowej, to pytanie może do rządzących.
          O jakich egzaminach piszesz? Decydujący byłby dla mnie tylko maturalny, ale maturę pisze osobnik pełnoletni, więc o czym mowa. A do egzaminu ósmoklasisty to cóż, jak dziecko usiądzie teraz na tyłku i powtórzy to, co już było przerobione, to przyniesie mu to więcej korzyści niż karta pracy z chemii, której na egzaminie i tak nie ma
      • maurra Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 21:34
        Po wdrożeniu w szkołach demolki Zalewskiej w ogóle nie rwę włosów bo coś przepadnie, czegoś nie zrozumie . Pseudo-reforma spowodowała, że 2 lata temu dzieciaki w klasie 7 zaczęły realizować materiał od II połowy nowej podstawy programowej (bo 5 i 6 klasa były po staremu) a I połowę nowej podstawy wszyscy mieli w d.... Mimo to zrobiono rekrutację i wystawiano oceny, jakby problem niezrealizowania POŁOWY treści kształcenia w nowej SP ogóle nie istniał.
        Więc skoro wtedy połowę materiału olano, to teraz pojedynczymi zagadnieniami w ogóle nie ma co się martwić
      • zonazolnierza Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 21:49
        Nie wiem jak jest u was ale w szkole mojego dziecka to koniec końców rodzic jest rozliczany z tego ile dziecko i jak zrobilo. Wiec sam fakt takiej nauki naklada na mnie obowiazek bycia nauczycielem po odbebnieniu swojej pracy.
    • edelstein Re: Wątek o edukacji 17.03.20, 20:46
      Jessu nie mam nic do nauczycieli,wiem ,ze maja odgorny przykaz,tylko ze gora nie pomyslala iz rodzice nie maja dluzszej dobry niz 24h

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka