leann32
22.03.20, 15:22
Straz miejska kaze dwom chlocom w wieku 12 lat isc do domow.
Chlopcy kopia pilke na ogromnym boisku ( poza nimi - jest puste) a obi stoją 20 m od siebie - strzelaja sobie „karne”
W tej samej chwili do kosciola lezie kilkadziesiat osob, w sklepie znajduje sie okolo 10. W autobusach ludzie. Kolo apteki ludzie. W piekarni ludzie. 90% emerytow.
Ktos zna logiczne wyjasnienie? Co te dzieci zawinily, zeby uznać je za osobniki infekujace przestrzeń publiczną?