Dodaj do ulubionych

Taka historia z dziś...

24.03.20, 18:25
Poszłam na pocztę wyslac pit, bo termin goni, urząd nieczynny, a nie mogę przez internet. Poczty czynne tylko do 14, bo wirus... No nic, odczekuję swoje na powietrzu, docieram do okienka już po 30 min. Na poczcie kartka "zakaz płacenia kartą, płatność wyłącznie gotówką".
— List polecony poproszę (wrzeszczę zza linii z jednego końca sali do pani za szklaną szybą) .
- Priorytet czy zwykły?
- A ile kosztuje priorytet i zwykły? (pytam, bo w kieszeni mam jakieś pojedyncze monety, w końcu teraz nigdzie poza pocztą gotówki nie chcą)
-Proszę pani, ja nie mam dzisiaj siły na takie zagadki!

Kurtyna opadła i moja szczęka tez....
--
"Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
Obserwuj wątek
      • memphis90 Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 18:31
        Nie, nie żartowała, to było powiedziane na ciężkim westchnieniu zza maski, okraszone przewracaniem oczami.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • memphis90 Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 18:30
      A, przepraszam, to był akt drugi...
      Akt pierwszy brzmial :
      -Polecony poproszę (drę się z końca sali, zza linii, do pani za szybą)
      - A ma pani kartkę na polecony?
      -Nie mam (Oczywoscie, że nie mam, bo nie wolno wchodzic na pocztę poza swoją kolejką, a kartki są w środku przy okienku)
      - To proszę wypełnić. Nie, nie tu. W środku nie wolno. Proszę wyjść i wypełnić na skrzynce na listy. A potem poczekać w kolejce.
      Kurtyna...

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • pola84 Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 18:35
        Memphis, wszyscy sie pewnie boja, trzeba do tego jakos podejsc ze zrozumieniem. Ja to sie stalam taka nerwowa, ze zaraz nie bede miala znajomych na FB, bo sie z nimi zawziecie kloce. To chyba mi tak stres sie aktywuje. Nie wiem czy w ogole jest sens na to zwracac uwage, moze dobrym slowem?
        • memphis90 Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 19:05
          Ależ ja się z tego raczej śmieję wewnętrznie. Karuzela absurdow... Poczta zabezpieczona bardziej, niż nasz ośrodek zdrowia (u nas zero masek, kończą się płyny dezynfekujace i nie ma żadnych ścianek z pleksi) ... Płatność WYŁĄCZNIE gotówką....Masz wejść z wypełnionym druczkiem, ale druczki są tylko w środku, więc nie możesz wejść z wypełnionym druczkiem.... Natomiast pani sfochowana, bo pytam o cenę usługi - no to już kosmos. Wyobrażasz sobie taką sytuację w warzywniaku?
          - jaka kapusta : biała czy czerwona
          - a ile kosztuje biała, a ile czerwona?
          -proszę pani, ja dzisiaj nie mam siły na takie zgadywanki!

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • memphis90 Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 19:06
        A nie, wcale nie smile Bodajże 5.60 za list zwykły, 8.40 za priorytet. Może przy paczce to ma znaczenie.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • cosmetic.wipes Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 19:11
          Przy listach ma znaczenie waga i rozmiar, więc jest kilka kombinacji.
          A druczek pusty lub wypełniony można sobie wydrukowac z netu.

          --
          Jak długo trwa minuta zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.
          • memphis90 Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 20:14
            No nie wiem, jakoś dostałam w końcu odpowiedź bez ważenia i mierzenia smile Zapłaciłam, pani wydała resztę, wzięła kopertę i tyle. O możliwości druku druku nie wiedziałam, rzadko coś wysyłam.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • ichi51e Re: Taka historia z dziś... 25.03.20, 15:45
          Mialam podobna sytuacje w urzedzie gminy. Kasa na koncu budynku wielki napis “informacji nie udziela sie” mowie ze place za pasport dla doroslego i dziecka. Pani
          Mnie pyta “ile”... wygooglelam przy kasie ale wkurzylam sie w duchu bo babka swietnie wiedziala ile powinnam zaplacic (przeciez takich oplat dziesiatkima dziennie). Ale nie “informacji nie udziela sie”

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • z_lasu Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 19:04
      Ja wczoraj wyszłam z nory po 11 dniach, żeby uzupełnić zapasy. Nikt poza mną, ani jedna osoba w całym miasteczku, nie miała maseczki (tego dnia rano burmistrz wydał komunikat, żeby w miarę możliwości wychodzić w miejsca publiczne w maskach i jednorazowych rękawiczkach). Nigdzie w całym miasteczku nie było drożdży, jak sądzę nie od wczoraj, bo ekspedientki w każdym sklepie mnie wyśmiały na samo pytanie. A na Żabce kartka (żałuję, że nie zrobiłam foty):

      KUP LITR I SIEDŹ W DOMU!
      A NIE PRZYCHODŹ
      CODZIENNIE PO SETKĘ.

      😂
          • memphis90 Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 21:19
            Ale to przecież zabawne jest... Ja cały czas czuję, jak unosi się nade mną duch Barei i jęczy "dlaaczeeego musiaaaaalem odeeeeejsc taaak wczeeeesnieeeee"? U Barei sprzataczka szmatą ponosiła kurę z podłogi, a dziś kasjerka z biedronki maca pomidorki tą samą rękawiczką, którą odbierała pieniądze! Olaboga! Ludzie wbijają do znajomych na grilla tylko po to, żeby im po kryjomu podwędzić papier toaletowy. Rodzice odrabiają zadania domowe z wf - rozprawka na temat zasad piłki nożnej. A nad miastem latają śmigłowce rozpylające środek dezynfekujacy (zamykajmy okna i drzwi!)...

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • sylwik7 Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 19:57
      memphis90 napisała:

      > Poszłam na pocztę wyslac pit, bo termin goni, urząd nieczynny, a nie mogę przez
      > internet.

      Tak z ciekawości czemu termin tak goni?
      Normalnie rozliczenie do końca kwietnia a teraz chyba ma być wydłużone. Ja bym się na pocztę nie pchała w tym momencie.
    • ga-ti Re: Taka historia z dziś... 24.03.20, 21:34
      No dobra, pani miła nie była, to fakt. Ale ja na jej miejscu też bym miła nie była. Ile razy dziennie codziennie można gadać to samo, do tego w tym wyjątkowym czasie narażając się na zarazę, wku.wionych klientów (bo takich wewnętrznie się śmiejących to pewnie niewielu jednak), za mizerną kasę.
      Dobrze, że jeszcze jest komu na poczcie robić, u nas już od dawna brakuje listonoszy, a panie 'w okienku' w wieku prawie emerytalnym.
        • ga-ti Re: Taka historia z dziś... 25.03.20, 23:17
          Brakuje listonoszy (nie ma chętnych do pracy na to stanowisko, zapewne za takie pieniądze), a panie w okienku niedługo, powiedzmy za pół roku, rok, może dwa lata przejdą na emeryturę, sądząc po wieku pań (w pesele im nie zaglądałam, więc tak powiedzmy organoleptycznie oceniam) w przeciągu dwóch lat nie będzie komu pracować. Będą poszukiwać nowych pracowników. Jeśli będzie zatrudniać ich poczta to może chętni się znajdą, jeśli firma zewnętrzna (a to na poczcie dość powszechna praktyka) to słabo to widzę. Zatem, dobrze, że jest jeszcze komu na poczcie pracować.
          W tej sytuacji uwaga Szalonej Matematyczki też pewnie ma dużo prawdy, pań sie zwolnić już nie da, więc i panie się za bardzo nie przykładają.
    • dyzurny_troll_forum Re: Taka historia z dziś... 25.03.20, 11:37
      memphis90 napisała:

      > Poszłam na pocztę wyslac pit, bo termin goni, urząd nieczynny,

      Polska nie przełożyła terminów wszelkich zobowiązań podatkowych!?
      Czy chciałaś się wykazać nadgorliwością większą od faszyzmu? I zasłużyć na osobisty bukiecik od premiera Mateusza?


      --
      Nic nie zostało wybaczone!
          • morekac Re: Taka historia z dziś... 26.03.20, 07:19
            Urząd jest nieczynny tylko dla petentów. Można dzwonić i się dopytywać. Więc nie jest zamknięty. I jak najbardziej działa. Deklaracje nie są przesunięte - żadne. Jest mowa o przesunięciu terminów PITów rocznych o miesiąc czy dwa. I możliwości odroczenia PITós i ZUSów.
            Od dnie ogłoszenia zagrożenia epidemiologicznego należało wysłać już i/lub opłacić deklaracje ZUS, PIT, CIT, VAT. Za kilka dni mija termin sporządzenia sprawozdań rocznych firm.

            --
            -------------------------------------------------------------
            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • ginger.ale Re: Taka historia z dziś... 25.03.20, 14:58
        dyzurny_troll_forum napisała:

        > memphis90 napisała:
        >
        > > Poszłam na pocztę wyslac pit, bo termin goni, urząd nieczynny,
        >
        > Polska nie przełożyła terminów wszelkich zobowiązań podatkowych!?
        >

        Poczta Polska władzą ustawodawczą, lol.


        --
        come to the dark side, we have cookies!
      • memphis90 Re: Taka historia z dziś... 25.03.20, 15:04
        >zasłużyć na osobisty bukiecik od premiera >Mateusza?
        Nie, na pieniążki, których zwrot mi się należy i które chciałabym jednak dostać przed grudniem....

        Urząd nieczynny jest dla petenow z zewnątrz, ale w środku, za zamkniętymi drzwiami się pracuje, m.in. nas PIT'ami.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka