Dodaj do ulubionych

Grypa Hong Kong

03.04.20, 21:29
Slyszaly o czyms takim ? Podobno byla w Pl taka epidemia, w 1967 lub 1968r. Tez szkoly byly zamkniete przez miesiac, 25 tys ludzi zmarlo. Dzis slyszalam o tym od takiej starszej znajomej z pracy. Moha mama nic nie pamieta.
Obserwuj wątek
    • nuclearwinter Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 21:38
      Słyszałam, tzn. czytałam w internetach. Bezpośrednich relacji od ludzi, którzy to przeżyli nie znam. Dziadkowie za to opowiadali mi o epidemii czarnej ospy w latach 60., no ale to nie była wielka pandemia.
          • aandzia43 Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 22:20
            W Polsce po wojnie były szczepienia na ospę prawdziwą, nie upieram się że cały czas i dla wszystkich ale nie tylko w czasie epidemii.

            --
            "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
            • aandzia43 Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 22:32
              Znalazłam
              szczepienia.phttps//www.youtube.com/watch?v=ABx6Zdl1aIQzh.gov.pl/kalendarz-szczepien/

              Byłam szczepiona na ospę prawdziwą, ale jakoś mi to umknęło bo nie miałam po szczepieniu paskudnej blizny na ramieniu jak wiele osób, np. mój ojciec.

              --
              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
            • default Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 22:34
              Szczepienia na ospe prawdziwą były gdzieś do lat 80-tych. Jako urodzona duuuzo wcześniej mam, jak wszyscy z tamtych czasów, charakterystyczną okrągłą blizne na ramieniu smile
              • aandzia43 Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 22:45
                Znak czasów, ramię z okrągłym zagłębieniem przypominającym kształtem i wzorkiem plasterek cytryny smile Jak również dzieci z "uschniętymi" nogami po polio, dorośli krzywymi nogami po przebytej krzywicy jeszcze przed wojną sad Pamiętam z dzieciństwa pana z kiłą wrodzoną, bałam się go bo miał zapadnięty nos i jakąś dziwną szczękę.

                --
                "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                    • aandzia43 Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 23:17
                      Tak jak piszesz - leczenie kiły było przymusowe. Badanie WR (odczyn Wassermana) zaś było niezbędne do każdego ruchu praca-nauka, gdzie się człowiek nie ruszył kazali robić WR, obok prześwietlenia płuc. Do znudzenia wink W ciąży tak samo, na początku i na końcu obowiazkowo. I dobrze, nie wiem czy jeszcze zdarza się kiła wrodzona w Polsce.

                      --
                      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
          • 123zielona123 Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 23:01
            Oczywiście to nie wszyscy byli szczepieni. Ale przypominam, że to niejaki pan Jenner stworzył szczepionkę przeciw ospie prawdziwej w 1796 roku (!)
            Ale pamiętam, że moja babcia i mama urodzone w 1899 i 1928 charakterystyczne blizny po szczepionce miały
          • aqua48 Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 10:26
            grrrrw napisała:

            > Nie było szczepienia na ospę prawdziwa. Doszczepiali w czasie epidemii.

            Nieprawda. Ja byłam jeszcze szczepiona na ospę prawdziwą. I byłam też doszczepiana na gruźlicę.
              • triismegistos Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 13:50
                Dzięki szczepieniom ospę prawdziwą udało się pokonać. W przypadku tej choroby szczpionka pomaga nawet jeśli dostaną ją już zarażeni, przed wystąpieniem pierwszych objawów. Straszna choroba.

                --
                Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
                  • aandzia43 Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 23:35
                    Być może kalendarz jako ustalony na sztywno dla wszystkich dzieci harmonogram obowiązywał od 60, ale masowe szczepienia miały miejsce wcześniej, na różne choroby. Poza tym na tej stronie są wymienione szczepienia dla dzieci do siódmego roku zycia, a pamiętam że byłam szczepiona i ja, i córka w dalszych klasach szkoły.

                    --
                    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
              • aqua48 Re: Grypa Hong Kong 05.04.20, 16:07
                grrrrw napisała:

                > zalezy jaki rocznik jesteś i czy w grupie ryzyka byłas.
                > za Gomulki nie było kalendarza szczepień i książeczek zdrowia.

                Mylisz się, były jak najbardziej książeczki zdrowia i kalendarze szczepień. Jestem rocznik 61. Szczepiono wówczas dzieci najczęściej w szkołach, całymi klasami, i odnotowywało się to w karcie zdrowia, ale i w przychodniach jeśli kolejne szczepienie wypadało np w wakacje - tak było o ile pamiętam z di-per-te..
                • grrrrw Re: Grypa Hong Kong 05.04.20, 16:17
                  Jestem kilka lat starsza. Książeczki zdrowia nie miałam. szczepienia mialam odnotowane w tzw. "karcie zdrowia" w szkole. jak sie przeprowadzałam, mama robila wypis z tej karty.
    • pitupitt Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 21:50
      Już było. Lata 1968-69. Pytałam ludzi, którzy powinni to pamiętać. Na 7 osób pamieta tylko jedna i to jak przez mgłę. Ludzie padali jak muchy, ale nie było takiej społecznej paniki jak teraz...

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
        • aandzia43 Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 11:08
          Nie było paniki przed, kiedy grypa szła z Zachodu, a szła wolniej niż teraz bo granice wiadomo, poza tym nikt o niczym nie wiedział. Na pewno za to szaremu człowiekowi było niemiło i ciut straszno, kiedy okazywało się że do zakładu, szpitala czy urzędu nagle nie przychodziło do pracy ponad 50% pracowników oraz uczniów do szkół (szkoły zamykano z tego powodu) i gdy nie wszyscy chorzy mogli liczyć na pomoc lekarską. To widział i odczuwał. Jak sobie kraj poradził z taką absencją w zakładach pracy? A cholera wie, na pewno zaangażowano wojsko, na pewno szybką ingerencją obsadzono stanowiska pracy w kluczowych dla gospodarki zakładach pracy (kopalnie, elektrownie). Jakoś się kraj nie zawalił.

          --
          "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
    • morekac Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 21:55
      Mój tata też nie.

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • lellapolella Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 22:00
      Ja ją pamiętambig_grin Byłam mała, ale pamiętam, że babcia, z która spędzałam wtedy dużo czasu, bardzo się bała zarażenia.

      --
      Jest w mówieniu „Nie” ogromna siła i czasem wydaje mi się,

      że jest ona tak wielka, iż nawet nią samą można żyć.Canetti
    • aandzia43 Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 22:10
      Moja rodzina pamięta. 1969-71 w Polsce. Chorowałam ja siedmioletnia i mój brak niemowlak, mama przeszła najprawdopodobniej w pierwszym rzucie, jeszcze przed ciążą. Podobno pomór był, ale ze informacje o tym ile osób nie przyszło do pracy i i ile zmarło w mieście X nie docierały do miast Y i Z i odwrotnie to panika nie zdążyła nastać. W sumie chorowały miliony, tysiące zmarły (na samą grypę i inne choroby z braku pomocy lekarskiej), szkoły stanęły i chyba zakłady pracy częściowo też. Świat się nie skończył.

      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
    • mikams75 Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 23:11
      ja czytalam niedawno i pytalam moja mama - nie kojarzyla nazwy grypy, ale pamietala, jak ja wlasnie w tym czasie scielo nagle z nog, lata minely a pamieta jak sie wtedy czula. Natomiast niesamowita byla jej babcia, opiekowala sie nia wtedy i nie zalapala. A lata wczesniej opiekowala sie swoim mezem chorym na hiszpanke. Oczywiscie bez maseczek. Trzymam sie wersji, ze kobiety w mojej rodzinie maja dobre geny.
      • gosiablo Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 09:41
        Może ta teoria o odporności przy grupie krwi O jest prawdziwa? Ja mam zero + i rzeczywiście jak mam już zachorować na jakąś infekcję to choruję ostatnia z rodziny, albo wcale. Gorączkę miałam ze dwa razy w życiu, i to tez taką 37,5
      • aandzia43 Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 11:18
        mikams75 napisała:

        > ja czytalam niedawno i pytalam moja mama - nie kojarzyla nazwy grypy, ale pamie
        > tala, jak ja wlasnie w tym czasie scielo nagle z nog, lata minely a pamieta jak
        > sie wtedy czula.

        Też pamiętam. W jednej chwili bawiłam się na dworze lepiąc bałwany (ech, gdzież te niegdysiejsze śniegi), w następnej poczułam ból całego ciała i przytomnie skierowałam się do domu, a potem to już pamiętam jak budziłam się chwilami, z bólem oczywiście, co jakiś czas na tapczanie, na którym matka pielęgnowała dwa ledwo żywe zezwłoczki czyli mnie i brata.


        --
        "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
        • mikams75 Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 13:46
          dokladnie tak to opisala moja mama - przyszla w odwiedziny do babci, zjadla obiad, chwile pogadala i dalej jak u Ciebie, przez kolejne dni nie dotarla do siebie do domu, tylko ciotka pobiegla powiedziec rodzinie, zeby sie nie martwili, ze do domu nie wraca.
    • znowu.to.samo Re: Grypa Hong Kong 03.04.20, 23:14
      Ja z ciekawości zapytałam mame i teściową i potwierdziły że pamiętają tą falę zachorowań, że faktycznie miało to miejsce w czasach ich młodości

      --
      *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
    • bei Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 11:58
      Byłam dzieckiem, pamietam ze w dzienniku wieczornym podawano informacje o tej grypie, ale wówczas ludzie odnosili się do tych wiadomości grypa to grypa, tydzień zwolnienia i przechodzi.
      Mój brat chodził do szkoły, ale nie pamietam czy miał wolne. Rodzice już nie żyją, wiec nie zapytam...
    • evee1 Re: Grypa Hong Kong 04.04.20, 13:01
      Tak. Ja nawet byłam na te grypę chora w 1968. Przeżyłam, jak widać, ale podobno był to jedyna choroba w moim dziecięcym życiu, kiedy miałam tak wysoką gorączkę, że nawet piramidon nie pomagał i majaczyłam.

      --
      Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
    • mallard Re: Grypa Hong Kong 06.04.20, 08:24
      Pamiętam. Pamiętam odwołane lekcje w szkole, - chyba też chorowałem na tą grypę, bo ja w ogóle jako dzieciak dużo chorowałem. Był taki dziwny ból głowy, który wzmagał się, jak się "do oporu" spojrzało w bok, czy w górę.

      --
      Naucz się śmiać z samego siebie.
      Będziesz miał ubaw na całe życie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka