Dodaj do ulubionych

Tymczasem w Czechach...

09.04.20, 23:27
...otwarto stok narciarski:

www.seznamzpravy.cz/clanek/na-pradedu-se-opet-lyzuje-na-vlek-lyzari-nastupuji-v-rouskach-98809
www.novinky.cz/domaci/clanek/jako-by-se-nechumelilo-na-pradedu-spustili-vlek-a-lyzuje-se-40319900#utm_content=ribbonnews&utm_term=Praded&utm_medium=hint&utm_source=m.search.seznam.cz
Obserwuj wątek
    • homohominilupus Re: Tymczasem w Czechach... 09.04.20, 23:41
      Przecież narty to jak spacer z dziubdziusiem na świeżym powietrzu.
      • glanaber Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 11:50
        Jeśli dobrze zrozumiałam z artykułów, władze czeskie poluzowały obostrzenia. Ale podobno i wcześniej w Czechach zachęcano ludzi do samotnej aktywności na świeżym powietrzu, odwrotnie niż u nas. Może forumki mieszkające w Czechach mogłyby potwierdzić lub zdementować?
        • milka_milka Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 12:01
          Nie do końca. Mam rodzinę w Czechach i wcale nie zachęcano. Zachęcano do pozostawania w domach i wychodzenia tylko w przypadkach niezbędnych, ew. krótki spacer. I wszyscy obowiązkowo w maskach.
          • lellapolella Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 15:20
            Nie zachęcano jakoś specjalnie, ale nikt nie walił mandatów na spacerach, bo uznano, że świeże powietrze i ruch są wartością samą w sobie. Poza tym, był wcześniej obowiązek noszenia maseczek, więc ludzie nie byli tak zestresowani. Mnie się bardzo podobało rozwiązanie zakupów dla seniorów: przeniesiono je na wcześniejsze godziny, zaraz po otwarciu. Wtedy się okazało, że seniorzy korzystają masowo, bo to dobra pora na upolowanie promocji. Ale to trzeba myśleć.
            • glanaber Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:12
              O, dzięki za doprecyzowanie.
              Z seniorami faktycznie lepsze rozwiązanie niż u nas, o maseczkach nie wspominając
            • asia-loi Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 19:22
              lellapolella napisała:

              ... Mnie się bardzo podobało rozwiązanie zakupów dla seniorów: przeniesiono je na wcześniejsze godziny, zaraz po otwarciu.


              No i jak mówiła szefowa jakiegoś dużego sklepu (nie pamiętam kto to był) sklep po nocy jest zdezynfekowany.
          • kropkacom Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:25
            Od początku można było wychodzić na przykład pobiegać. Teraz można biegać bez maseczki na twarzy. Otwiera się profesjonalne miejsca do uprawiania sportu.
            • milka_milka Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:26
              Nie wiem, mam nieco inne informacje.
              • kropkacom Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:35
                Czyli jakie?
                • milka_milka Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:40
                  Że nie wolno było wychodzić w celach rekreacyjnych, chyba że na krótki spacer, nic o braku masek u biegaczy, generalnie wyjścia do pracy, sklepu i apteki (chyba że miało się kogoś pod opieką). Kuzynka ma niedaleko domu taką działkę jak nasz ROD i też nie wolno jej było tam pójść.
                  • kropkacom Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:50
                    Bez maseczek można od wczoraj biegać czy jeździć na rowerze. Ogólnie sprawa się ma tak, że należy unikać kontaktu z innymi osobami. Jeśli do parku to nie na zasadzie robimy spotkanie przyjaciół i znajomych królika. Jak za miasto chałupę to lepiej nie a jeśli tak to trzymać się terenu chałupy. Nie kontaktować z lokalsami. Na spacer ale nie w cele turystyczne i tak dalej.
              • dyzurny_troll_forum Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:43
                milka_milka napisała:

                > Nie wiem, mam nieco inne informacje.

                Od wtorku 07/04 są dostępne areały sportowe na świeżym powietrzu - można pograć w golfa albo w tenisa. Nie można nadal korzystać -na przykład- z szatni w takim obiekcie.
      • hanusinamama Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:38
        A co masz do spaceru z dziubdziusiem. W jakis sposob taki Bobo ci zagraża? I czemu dzieciom mamy fundować krzywice z pwoodu braku słonca...jak dziadki popierdalają 20 razy do sklpeu po byle pierdołe.
        • glanaber Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 17:21
          Sam widok dziubdziusia na wolności powoduje paraliż, skamienienie i zgon, nie wiedziałaś?
          • szmytka1 Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 19:13
            U mnie na fb to juz kamienowac beda za wyjscie z dIubdIusiem. Wariatki cholerne. Jednej za taka nasgorliwosc wczoraj zniszcyli auto a ona sie dziwib ze ktos jej tak nie lubi...
    • bistian Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 12:33
      Jeseniki, moje ulubione smile
      Tam tych tras zjazdowych nie ma dużo. Za to jest mnóstwo tras na biegówki i biegówki mają większe powodzenie w Czechach, ludzie się rozłażą i nie ma większego zagrożenia. Pod trasy można podjechać wygodnie pociągiem.
      • nenia1 Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 15:28
        Też bardzo lubię tą miejscowość, tam się dowiedziałam skąd się wzięła nazwa prysznica.
      • glanaber Re: Tymczasem w Czechach... 10.04.20, 16:17
        bistian napisał:

        > bie
        > gówki mają większe powodzenie w Czechach, ludzie się rozłażą i nie ma większego
        > zagrożenia. Pod trasy można podjechać wygodnie pociągiem.
        W Jesenikach nigdy nie byłam. Ale w innym czeskim ośrodku gdy w marcu zamknęli trasy zjazdowe, to biegowe były jeszcze chyba przez tydzień czynne i 1 kolejka wwoziła tylko biegaczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka