Dodaj do ulubionych

Czas mi ucieka

07.05.20, 12:23
Śpimy długo, śniadanka w południe, na tarasie, jeśli pogoda pozwala, więcej siedzę w necie, bo wiadomości śledzę, a przy okazji i na forum wchodzę wink ... I przez to dni takie krótkie mi się zrobiły.
Wziąć się w karby czy korzystać, nie przejmować się rozleniwieniem, bo czas jest specyficzny i zawsze przecież tak nie będzie? Oto jest pytanie smile Jak byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • mona-taran Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:28
      Ja bym chciała mieć kilka dni na długie spanie.. chociaż ze dwa :p ale ostatnio młoda była łaskawa i zamiast mnie, przyszła obudzić tatę, dzięki czemu pierwszy raz od ok 2 lat wstałam o 7:30 i było mi dziwnie :p
              • hanusinamama Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:41
                smile Czyli jeszcze nie ten czas. A jak miała gorączke tym lepiej ze na cycu smile MOja wczoraj powiedziała "idę do siebie do pokoju na górę". No to ja za nią. A ona "mamo ja sama" i poszła...a ja siedziałam tak na kanapie z głupią miną smile
                • kosmos_pierzasty Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:43
                  big_grin Cudowne. Moja tak nigdy nie miała. Dopiero całkiem niedługo przed 10. urodzinami zaczęła się zajmować sobą, kiedy ja byłam w domu, a tak to non stop domagała się uwagi. No ok, nauczyła się, że jak pracuję, to jakby mnie nie było, ale nic ponadto.
                  • hanusinamama Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:54
                    MOja starsza jak miała 4 lata i przyszły do niej sąsiadki pamietam powiedziała "mama to idziemy an góre, nie musisz iśc z nami". Siedziałam na kanapie i mi głupio było. Młodsza od jakiegos czasu umie sie sama sobą zająć dobre pół godziny. Tzn wezmie puzle i sama układa albo własnie poszła do pokoju i bawiła sie domkiem dla lalek smile Mam stracha jak schodzi ale tez chce sama
                  • mona-taran Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 13:02
                    Moja zaczyna odkrywać uroki samotności wink jeszcze niedawno jak się chciała bawić w swoim pokoju, to ktoś tam musiał z nią siedzieć. Nawet nie po to, żeby brać czynny udział w zabawie, wystarczyło siedzieć z książką czy forum wink i po prostu być obecnym ciałem :p
                    Teraz coraz częściej idzie do siebie sama, włazi do namiotu że swoimi " amici" ( wielka pluszowa krowa Amuchina, szop Procio i leniwiec Pilu) , gada z nimi, gotuje im itp wink ja tylko zaglądam zza rogu żeby się upewnić że nic nie kombinuje;p
    • leyla76 Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:31
      To tak jak ja, no ale w poniedziałek powrót do jako takiej normalnej rutyny.
      Szkoły otwierają, narazie co drugi dzień. Moi ze swoją połowa klasy zaczynaja w poniedziałek.
      My tez otwieramy w końcu restauracje.
    • cauliflowerpl Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:32
      U mnie różnie, na początku byłam bardzo zdyscyplinowana, teraz już jestem w trybie czekania na kolejne stopnie wolności i to sprawia czasami, że na niczym nie mogę się skoncentrować, tylko czekam, co powiedzą.

      Dziś na przykład jestem bez apetytu, miałam do wyjaśnienia pewną sytuację zawodową, i choć ustaliliśmy wszystko dokładnie tak, jak chciałam, to nerwy zostały. I czekam, znów czekam, tym razem na godzinę 15 kiedy to wybiorę się po duże zakupy.

      Ale wybaczam to sobie dopóki robię jakąś tam część planu i nie wszystkie dni są takie rozmymłane, bo czasy są dziwne.
      Trzeba było iść w góry z rana, człowiek by się uchetał przyjemnie to by nie myślał za dużo.
        • cauliflowerpl Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:53
          Mnie też dziś brakło. Możemy się poruszać tyko wewnątrz gminy, gmina mała, wczoraj byłam na rowerze, przedwczoraj byłam... no nie chce mi się trzy dni z rzędu jechać w to samo miejsce.
          Ale jutro już pojadę a w sobotę sobie obiecałam na nogach, poobczajać nowe ścieżki.
    • nenia1 Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:39
      Dni się robią krótkie bo są podobne do siebie, takie wrażenie szybszego upływu czasu wiąże się głównie z monotonią, mózg nie ma czego zapamiętywać, nie gromadzi wspomnień, doświadcza codziennie tego samego, stąd odczucie krótkich dni.
      • kosmos_pierzasty Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 12:47
        O, ciekawe spostrzeżenie.
        Nawet czasu podzwonić do ludzi za bardzo nie mam. Tzn. takie mam wrażenie. Pies już czeka na spacer, potem chcę się wziąć za ogród. W międzyczasie obiad i paczkomat. A potem się okaże, że wieczór... Kiedy tu spokojnie pogadać?
        • z_lasu Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 15:43
          Mam ten sam problem. Rodzina dzwoni z pretensjami, że "przez cały weekend nie miałam czasu zadzwonić". No, kurna, nie miałam. W tygodniu normalnie pracuję, więc w weekend piorę, sprzątam, gotuję, piekę, robię w ogródku, pomagam dziecku w lekcjach, idę na dłuższy spacer (albo z dzieckiem na rower) i po weekendzie.
    • pitupitt Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 13:32
      Pradoksalnie mam większy młyn niż w normalnych czasach. Codziennie praca od 8 do 16,od 18 maszyna do szycia i maseczki albo kolejne zlecenie. O połnocy kierunek: łóżko, a na drugi dzień to samo. I tak od kilku tygodni, i końca nie widać...
    • trampki-w-kwiatki Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 14:06
      Dziwnie mi. Od 1 maja nie mam etatu, została mi tylko moja działalność, która jest teraz w dużej mierze zamknięta i którą powinnam ogarniać, ale nie mam jak, bo dziecko (przedszkole nieczynne). Bardzo szybko wypadłam z kieratu i wpadłam w tryb "jeszcze nie wstaję", "ojej, już dwunasta!", "kiedy ten dzień się skończył?!".
      Jak już dotarło do mnie, że nie mam na nic wpływu w tym momencie i że nic ode mnie nie zależy, wpadłam w tryb jakiegoś dziwnego chillu, który przypomina mi trans długotrwale bezrobotnego. Chciałabym się cieszyć tym stanem chwilowej pauzy, ale jakoś nie umiem. Nie mogę nawet wyjść do Zoo, ani zabrać dziecka do fajnego parku rozrywki, żeby mi zupełnie nie zdziczało od tych samotnych zabaw pośród pól i lasów.
      Ech.
    • z_lasu Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 15:37
      Odpuściłam na całej linii. Zaraz na początku. Mimo, że pracuję normalnie (zdalnie) to przestałam nastawiać budzik (zadzwoni klient, to mnie obudzi), przestałam pilnować diety (przytyłam jakieś 6 kilo), dałam dzieciakowi luz z komputerem, sobie też. Bardzo, ale to bardzo było mi to potrzebne. Ale, że to już prawie 2 miesiące, a ja przestałam się mieścić w siebie więc uznałam, że wystarczy tych wakacji. Po majówce ustaliłam dziecku godziny grania (więc i mnie zmusi do wstania od kompa), przeszłam na dietę, budzik nastawiłam na 7.00 (a czasami na 8.00, przed epidemią to była 5.00) i w ten sposób uzyskałam "nowa normalność".
    • lot_w_kosmos Re: Czas mi ucieka 07.05.20, 15:59
      Mi tak ucieka na pracy zdalnej.
      Zamiast każdą wolną chwilę wykorzystać na dom,robotę, sprzątanie, to wykorzystuję na ematkę.
      Na forum można zauważyć, kiedy mam dzień pracy zdalnej smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka