misia.53
09.05.20, 02:49
Nie wiem czy to wpływ koronawirusa czy po prostu tak się złożyło. Ale u mnie w mieście w ostatnim czasie było kolejne samobójstwo ( 5 ) nie chcę nakręcać nie potrzebnej paniki, ale tak to wygląda. 1 kobieta i dwóch facetów wyskoczyło z bloku. Jedna kobieta rzuciła się pod pociąg i drugi mężczyzna też pod pociąg. Nie razem, osobno oczywiście, ale w jednym miesiącu w tym samym mieście, do tej pory nie było takich przypadków, nie tak nagminnych. Ostatni przypadek, dziś prawie pod moim blokiem. Widziałam jak straż "czyści" pociąg i tory szlaufem strażackim. Widok straszny, zwłok oczywiście już nie było, ale te działania po... jak ludzie muszą być zdesperowani, żeby się odważyć na taki krok. Kolejne samobójstwo, ile jeszcze? Tak myślę, gdyby można byłoby tych ludzi zatrzymać, złapać za rękę, porozmawiać, nie dopuścić do tego... ale tak się nie da. Taka rozbita jestem. Szkoda. Jest źle, ale może będzie lepiej. Oni wszyscy ( co się zabili ) mieli od 30 do 45 lat. Młodzi ludzie, może fajni, tylko coś ich złamało. Ale wiadomo co... to nie przypadek, nie wierzę. To ta cholerna kurw..a sytuacja.