09.05.20, 20:57
Pytanie do takich prawdziwych psiar, z zacięciem kynologiczno-behawiorystycznym.
Czy wzięły byście psa, mieszankę z amstaffem, młody (1 rok), szalenie przyjazny, serdeczny, ale z wulkan energii, "ADHD" można powiedzieć - mając 3 stare spokojne suczki + 2 starsze koty, wobec których reakcja psa jest na razie nieznana.
Nie musze brać tego psa, ale wiem ze jeśli nie wezmę spędzi życie na łańcuchu przy budzie, co go niszczy psychicznie.
Nie znam amstaffow i nie wiem jak się takie psy prowadzi. Aczkolwiek mam b. duże doświadczenia z psami różnymi.
Obserwuj wątek
    • lianis Re: Do psiar 09.05.20, 21:33
      Jak masz doswiadczenie z psami to poradzisz sobie z amstafem. bedziesz musiala go zmeczyc, nie tylko fizycznie ale i psychicznie. No i musisz sie liczyc z tym, ze to nie pudel, jest inteligentny i uparty, wymaga ogromu konsekwencji i wykorzysta kazda raz popelniona slabosc. Starsze dobrze ulozone psy moga dac dobry przyklad, a koty... zachwycone wulkanem energii nie beda 😉 (ja moim dwom 10latkom wprowadzilam szczeniaka amstafa, obrazily sie), wez jeszcze pod uwage ze amstafy madrzeja gdzies tak po 5-6 roku zycia
      • default Re: Do psiar 09.05.20, 21:57
        Moje suki to spokojne małe kundelki, amstaffa trochę się boją, ale bardziej - są zirytowane jego obecnością. Spędził u nas kilka godzin, na ogrodzie. Koty w tym czasie ewakuowały się do domu, jedna kotka ma 15 lat i objawy demencji, druga 10, obie wychowane z psami - ale tego się bały. On ich nie widział, wiec nie wiem jak reaguje na koty.
        5-6 lat do zmądrzenia ? wink No właśnie, na to chyba nie jestem gotowa, na tak długi czas pracy z psem, zachowania konsekwencji. Z drugiej strony - bardzo mi go zal, jest taki przyjazny, chętny do zabawy, aktywności - a ponieważ nikt nie ma dla niego czasu, to go wiążą przy budzie, żeby nie zawracał gitary.
        • umi Re: Do psiar 09.05.20, 22:07
          Default, musisz miec spokojny i jednoczesnie konsekwentny charakter. Wtedy go ogarniesz. Przeczytaj najpierw jak one sie zachowuja i jak z im postepowac, potem zastanow sie, czy jestes w stanie to zrobic. Wedlug mnie jesli go maja przywiazac, warto.
      • asia_i_p Re: Do psiar 11.05.20, 09:00
        O, wlałaś mi nadzieję w serce. Kiedy amstaffka teściów nie zmądrzała po drugich urodzinach, myśleliśmy, że już po zawodach.
                • woman_in_love Re: Do psiar 09.05.20, 22:28
                  A tak przy okazji, ten mieszaniec amstaffa to nie żaden piesek z genami bardzo aktywnej rasy (jak to piszesz poniżej), tylko psychicznie spaczone bydlę i żadne ułożenie mu nie pomoże. Prędzej czy później stanie się jakaś tragedia.
                  • thea19 Re: Do psiar 10.05.20, 11:27
                    sama jesteś bydlę. Nie ma nigdzie podanej informacji, że jest agresywny tylko "szalenie przyjazny, serdeczny, ale z wulkan energii". Odróżniasz te cechy? To młody pies i zachowuje się NORMALNIE. Jesteś strasznie prymitywna i uprzedzona. Lecz się.
                    • umi Re: Do psiar 10.05.20, 12:31
                      Woman to chyba z premedytacja zawsze pisze jakby jej peron odjechal. Tym razem ne wspomina o chlopaku z Podhala i roznych dziwnych dzialaniach, ale chyba wpis w tym samym stylu.
                • fitfood1664 Re: Do psiar 10.05.20, 08:37
                  Ktoś ogranięty wie, że jest to prośba żeby nie cytować.
                  Bo tak to właśnie wygląda, wygaszasz jakąś żmiję, a potem skrupulatne duszyczki, które muszą pokazać do czego się konkretnie odnoszą, muszą, po prostu muszą zacytować, co sprawia, że czytasz twórczość takiej zgredy tak czy siak.
                  • lukrecja46 Re: Do psiar 10.05.20, 08:55
                    Nie przesadzaj. Dla jednej żmiją będzie woman, dla innej morgen. Myśląc w ten sposób to nie można cytować nikogo.
                    Nie cytuję i wiele razy prosiłam o nie cytowanie wszelkich świrów, trolli politycznych, józka, faceta od spódnic- bo to świry, których większość wygasza. Ale zwykła forumka?
                    • fitfood1664 Re: Do psiar 10.05.20, 11:10
                      dla ciebie zwykła forumka, dla innych świr
                      jedni nie trawią głupoty, inni agresii albo arogancji, przekonania o własnej nieomylności, jeszcze inni oskarżeń o bycie kimś kim nie są... każdy ma swój próg tolerancji i twój nie jest lepszy od cudzego, każdy ma swojego świra
                      zobaczysz jak się tu zlecą żeby mnie obszczekać, to będziesz wiedziała o kogo mi chodzi tongue_out
                  • 3-mamuska Re: Do psiar 12.05.20, 00:08
                    fitfood1664 napisał(a):

                    > Ktoś ogranięty wie, że jest to prośba żeby nie cytować.
                    > Bo tak to właśnie wygląda, wygaszasz jakąś żmiję, a potem skrupulatne duszyczki
                    > , które muszą pokazać do czego się konkretnie odnoszą, muszą, po prostu muszą z
                    > acytować, co sprawia, że czytasz twórczość takiej zgredy tak czy siak.


                    🤣🤣🤣🤣🤦‍♀️Masz coś z głową?
        • 3-mamuska Re: Do psiar 12.05.20, 00:06
          lukrecja46 napisała:

          > A za co chciałabyś uśpić tego psa? Czy ty masz wszystko ok z głową?
          >
          Nie dyskutuj z idiota szkoda nerwów a tylko podjudza.
          Szkoda ze niektórych ludzie nie da się uśpić za podły charakter.
    • nenia1 Re: Do psiar 09.05.20, 21:43
      Starsze koty mogą mieć zdecydowany problem, ale ty zdaje się masz koty wychodzące, więc może jakoś to zniosą, niemniej są to zwierzęta terytorialne, muszą mieć swój rewir i nie lubią jak ktoś im "wchodzi" na teren, do tego nie tworzą stada z organizacją hierarchiczną, jak psy, a jak są starsze potrzebują głównie spokoju. Niemniej psa na łańcuchu szkoda.
    • majenkir Re: Do psiar 09.05.20, 21:48
      default napisała:
      > Nie musze brać tego psa, ale wiem ze jeśli nie wezmę spędzi życie na łańcuchu przy budzie,



      Jest tak, to wzielabym bez zadnych "ale", aczkolwiek pies-wulkan energii wykonczylby mnie wink
    • iwles Re: Do psiar 09.05.20, 21:50

      Nie jestem znawca, ale po obserwacji podobnej sytuacji u znajomych, najbardziej ucierpial (psychicznie) ten psiak, ktory byl wczesniej z nimi, a byl to pies spokojny, zrownowazony.
      A zaczał sie bac tego z nadpobudliwoscią, szczegolnie w momentach aktywnosci.
    • umi Re: Do psiar 09.05.20, 22:03
      Jesli masz mozliwosc znalezc mu ogarnietych innych wlascicieli, ktoryz maja troche doswiadczenia z psami i nie maja tylu starszych zwierzakow na stanie, to moim zdaniem bylaby to dobra opcja.
      Natomiast jesli jedyna alternatywa jest dla niego lancuch, to jesli masz doswiadczenei z psami, sprobuj. Poczytaj sobie o temperamencie rasy i sprawdz czy to Twoja bajka.
      Wedlug mnie on sie z suczkami dogada, a one z nim. Chociaz to trzeba byloby sprawdzic dla pewnosci. Co z kotami, nie wiem suspicious Jesli je zechce zjesc albo one jego znielubia, bedziesz miala armagedon suspicious
      Sprawdzilabym na ile on sie Ciebie slucha i zaczela od sparwdzenia czy nie zezre Ci kotow.
      Tak w ciemno, mysle ze warto sprobowac. Ja bym w kazdym razie sprobowala, gdyby alternatywa na parwde byl lancych. Szkoda psa i pewnie sie wykolei w takich warunkach.
      Wiecej nie odwaze sie doradzac, bo generalnie ta rasa jest wybitnie nie moja bajka.
      • default Re: Do psiar 09.05.20, 22:21
        No wiec właśnie moja tez nie, zawsze miałam psy zrównoważone, długie lata charty, potem małe spokojne kundelki. Amstaffy - i wszelkie podobne rasy - zawsze uważałam za psy nie dla mnie. Ale tego poznałam osobiscie i trochę go polubiłam, bo to chodząca serdeczność i trudno go nie lubić wink niemniej jest męczący i m.in. z tego powodu jest wiązany. Wzięła go wnuczka, potem się wyprowadziła i pies został pod opieką: babci 85 lat, która sobie nie radzi z nim, jej córki, która jest chora i nie ma do tego głowy i wnuczka nastolatka, który psami się w ogóle nie interesuje.
        • umi Re: Do psiar 10.05.20, 12:13
          Bardzo trudno mi doradzic w kwestii rasy, z ktora od dlugiego czasu w ogole nie mam do czynienia praktycznie (znam kilka na poglaskanie i tyle) i ktora nigdy sie nie fascynowalam. Jest tu jeszcze jedna forumka, z nickiem chyba na b, ktora wydaje sie miec spora wiedze, wiec moze ona sie odezwie.
          I hamerykanka wg mnie tez wie co pisze, jesli chodzi o psy. Moze jeszcze ktos, ale czytam wybiorczo, wiec pamietam tylko niektore osoby.

          To co moge sprobowac napisac w ciemno - nie w wulkanie energii ja widze problem (chociaz tez, bo trzeba miec czas zeby tego spa wybiegac) tylko w specyfice rasy.
          Jesli masz dom pozbawiony agresji, sama umiesz postepowac z psem i nie popelniasz kardynalnych bledow osob niedoswiadczonych do tego mialabys mozliwosc zapewnienia mu ruchu, to wg mnie dasz rade.
          Przeczytaj jaki temperament maja amstafy i jakie cechy musi miec wlasciciel takiego psa. A potem zastanow sie, czy sie z tym nie bedziesz meczyla. Jesli bedziesz, to wez na tymczas, tak jak radza.
          Natomiast to co piszesz o staruszce, to jest wg mnie cenna wiadomosc. Skoro ogarnia go 85 letnia babunia, to ja bym sie takim psem zainteresowala. Bo przy tych "parametrach" zwierzaka jest szansa, ze trafilas na bardoz fajnego psa, ktorego wystarczy madrze poprowadzic. To nie sama rasa czy pochodzenie czyni trudnego psa, ale czesto czlowiek.

          Moze ktos jeszcze napisze cos przydatnego.
          • default Re: Do psiar 10.05.20, 12:59
            No właśnie babunia go nie ogarnia, dlatego go wiąże przy budzie albo wypuszcza na zewnątrz, bo nie ma siły do niego.
            Mają niewielkie i strasznie zagracone obejście, pies tam nie ma się gdzie "wyżyć" - rozwala wszystko, szaleje, na spacery nikt go nie bierze.e
            Wiec go wiązą - albo wypuszczają "niech pobiega", tak robią z drugim starszym psem, ale ten drugi to spokojny kundel, od lat spaceruje samopas po okolicy - ale grzecznie i krotko, nikogo nie zaczepia, obleci teren, pozalatwia sprawy i wraca. Z tym młodym raczej tak się nie da.. .
            • hamerykanka Re: Do psiar 10.05.20, 15:51
              Mialam do czynienia z pitami i amstafami przez rok, iedy pracowalam w klinice weterynaryjnej, to w Teksasie to tez popularna rasa. I tylko jeden z nich byl agresywny w stosunku do ludzi. Reszta byla duzymi slodziakami, nawet psy poszarpane po walkach psow (niestety), znosily zabiegi bez prob gryzienia czy nawet warczenia. Ten jeden wredny na setke dobrych to byla suka, ktorej obawial sie wlasny wlasciciel, nota bene hodowca. I slusznie, bo wszystkie psy u niego siedzialy na podworku przykute ciezkimi lancuchami do budek. Lancuchy mialy wyrabiac miesnie karku. Jak zobaczylam siedmiomiesiecznego szczeniaka z takim lancuchem, ktory mu zginal kark do ziemi, to cos mi sie robilo, a nie moglam nic zrobic. Animal Service nie reagowal, dopoki psy mialy jedzenie, wode i schronienie.
              Co do kotow-musisz mysle wprowadzac stopniowo. Nigdy nie wiadomo, jak sie zachowa dany osobnik. Moj malamut, rasa pierwotna, ktora powinna gonic wszystko i zagryzac, jest urodzonym milosnikiem kotow. Przy ostatnim kociaku, ktorego wychowalam na butelce od pierwszego dnia po urodzeniu masowal mu brzuch jezykiem i bronil od dobermanek. Inne koty tez traktowal jak swoje dzieci.
              Czy jest szansa odgrodzic czesc domu bramkami dla kotow? Tak zeby mogli sie widziec i przyzwyczajac do widoku i zapachu, ale bez kontaktu bezposredniego? Mysle ze to bylby dobry poczatek.
              A mlodziak szaleje, bo niewyzyty na tym lancuchu. Mysle, ze po jakims czasie sie uspokoi, gdy bedzie wiedzial, ze ma opieke i bedzie mial regularne okazje by sie wybiegac. Co prawca moja psowilk do tej pory, a juz ma poltorej roku, to szalona wariatka, choc ma cale podworko dla siebie, ale to kwestia raczej pochodzenia.
              • hamerykanka Re: Do psiar 10.05.20, 15:57
                Moje ponoc tylko dla aktywnych ludzi dobermanki byly szczesliwe spedzajac wiekszosc zycia na spaniu. Zreszta malamut tez.
                I killer malamut z kotami i pilnujacy malej wilczycy
                • hamerykanka Re: Do psiar 10.05.20, 16:14
                  Przyjrzalam sie jeszcze raz zdjeciu i mam prawie pewnosc, ze jest krzyzowka z pointerem. Ma charakterystyczne dla pointera umaszczenie nog.
                  Psy mysliwskie z reguly sa wulkanem energii i maja silny instykt gonienia, wiec moze byc ze to problem z tej wlasnie strony jego hiperaktywnosci.
                      • hamerykanka Re: Do psiar 10.05.20, 17:30
                        Tu masz fotke typowego pitka. Szeroki , krotki a gleboki pysk, szeroka klata, ktora powoduje ze nogi wydaja sie krotkie.
                        Mysle ze ten "Twoj" ma wiecej z pointera niz myslalas.
                      • default Re: Do psiar 10.05.20, 18:14
                        Tak, kufe ma smuklejszą, ale czoło szerokie i oczy nieduże i osadzone jak u amstaffa (czy tam pitbulla, ja ich nie rozróżniam). Zdjęcia mam słabe, bo on tak latał ze nie sposób było go uchwycić w kadrze smile
                        • umi Re: Do psiar 11.05.20, 02:12
                          Ja dopiero teraz spojrzalam na zdjecia, normalnie omijam bo zaslaniaja mi ekran.
                          To nie jest pies w typie amstaffa tylko polski wielorasowy. Tudziez kundel suspicious

                          Zmylilas mnie tym amstaffem w tytule. Tak sie zastanawialam, ze go sobie radosnie wiaza, puszczaja samopas i nic. Nikt nie dzwoni po zadne sluzby, nikomu nic nie zezarlo i ta staruszka daje go rade uziemic suspicious




                        • lianis Re: Do psiar 11.05.20, 10:22
                          Oj on moze gdzies tam daleko ma amstafa w genach, ale nawet podobny nie jest, pysk nie ten, nogi za dlugie, figury brak, siersc zupelnie inna.
                          Podejrzewam ze pies mlody i przywiazany wiec brak ruchu i zajecia wywoluje frustracje i roznoszenie. Wystarczy znalezc mu zajecie do pobiegania i moze jakies z gatunku wechowych i pies poza spacerami bedzie spal caly czas.
    • thea19 Re: Do psiar 09.05.20, 22:17
      normalne zachowanie młodego psa z genami bardzo aktywnej rasy. Możesz wziąć psa na tymczas i szukać mu nowego domu. U mnie tak się dało z kotami - psy dały radę je tolerować i uważać za niewidoczne, mimo, że przez 10lat kot to był śmiertelny wróg.
      • sofia_87 Re: Do psiar 09.05.20, 23:21
        Też tak sądzę, spróbuj poszukać mu innego domu, bardziej dla niego. Szkoda go na łańcuch. Może znajdziesz mu dom, a może się dotrzecie.
        Ja znam tylko mądrych i przyjaznych przedstawicieli tej rasy, na czele z psem koleżanki, który radośnie służył jej synkowi jako podpórka do chodzenia.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Do psiar 10.05.20, 00:32
      Nie, bo cenię swój spokój.
      I mam zasadę, że dobro pozostałych domowników ważniejsze.
      Tu jeśli pies okaże się wrogo nastawiony do twoich zwierząt to nawet z domu normalnie nie wyjdziesz tylko będziesz musiała zapobiegawczo wszystkich porozstawiać do izolatek, no chyba, że chcesz zobaczyć flaki kota na podłodze.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Do psiar 10.05.20, 00:41
        Bo często tak jest, że przy właścicielu zwierzęta się powstrzymują, patrz bardzo fajny i mądry wilczur mojej cioci, naprawdę inteligentny pies. Sąsiadki miały 3 koty, i przychodziły z tymi kotkami do nas się bawić, pies podleciał ze dwa razy zaciekawiony obwąchał i zajął się sobą, koty były u nas codziennie przez kilka tygodni i raz przyszły jak nikogo w domu nie było - ciocia flaki z ogrodzenia ściągała, żeby małe sąsiadki nie widziały co się z ich kotami stało.
        Szczątki kotów (całej trójki) zakopywalyśmy po cichaczu w nocy w ogrodzie.
        • fitfood1664 Re: Do psiar 10.05.20, 07:02
          Dobrze wiedzieć. Czyli dobrze robię, że rozdzielam zwierzyniec jak zostaje sam w domu. Też mam wyjątkowo łagodnego ON, ale jakoś nie mogę się przemóc i pozostawić koty własnemu losowi.
        • default Re: Do psiar 10.05.20, 10:32
          >>>Bo często tak jest, że przy właścicielu zwierzęta się powstrzymują,

          On był u nas sam, bez właścicieli. Został przez nich wypuszczony, latał samopas po okolicy i się do nas przybłąkał.
          • umi Re: Do psiar 10.05.20, 12:24
            No... coraz lepiej. Po tym co piszesz, to ja bym im go podprowadzila suspicious Zanim zmarnuja porzadnego psa.

            Default, przeczytaj charakterystyke rasy, zebys wiedziala jak one reaguja (bedzie mial troche inny sposob zachwania i reakcji niz charty) i jakiego prowadzenia potrzebuje. I jesli mozesz zwin go, dla siebie albo dla kogos.
    • b-b1 Re: Do psiar 10.05.20, 08:33
      Nie. Mam stado psie od ponad 20 lat, różne rasy, wielkości-przeważnie suczki, czasem dorosły pies,(3-5 sztuk) i koty też mam(4). Do kotów wprowadzam różne psy i tak jak
      poradziłabym sobie bez problemu z wprowadzeniem do stada psiego , tak bałabym się o koty.
      Amstaf owszem, nawet mieszanka, pod warunkiem że szczeniak-to się u mnie sprawdza-mam rasy
      energetyczne/nawet myśliwskie śpiące z kotami -ale nie odważyłam się wziąć starszego niż kilka miesięcy.
      • default Re: Do psiar 10.05.20, 13:49
        Kiedy ten pies był u nas, pierwszy raz widziałam, jak moje koty autentycznie boją się psa. Zawsze zyły z psami, nieraz bywają u nas w gościach różne psy, także energiczne i ekspansywne (np. border collie), i koty najwyżej spokojnie wycofują sie na z góry upatrzone pozycje, na odchodnym obrzucając natreta pogardliwym spojrzeniem . A tego się bały, jezyły się i mruczały gardłowo, uciekły do sypialni w panice. I nie chciały wyjść jeszcze długo po tym, jak go odprowadziłam.
        A on nawet nie zwrócił na nie uwagi.
        • thea19 Re: Do psiar 10.05.20, 14:00
          bo był nowy, koty nie przepadają za zmianami, nowymi zwierzami, zwłaszcza aktywnymi. Socjalizacja z izolacją jest potrzebna na takie rewolucje. Ja mam suczkę prawie 1,5r i ona zaczepiała swoje koty do zabawy. Kotka potrafiła z ukrycia wyskoczyć jak z procy na jej kark i się wgryźć, uciec i za 5min znowu to samo. Izolacja trwała prawie 6mcy od starszych psów.
        • b-b1 Re: Do psiar 10.05.20, 19:40
          default napisała:

          > Kiedy ten pies był u nas, pierwszy raz widziałam, jak moje koty autentycznie bo
          > ją się psa. Zawsze zyły z psami, nieraz bywają u nas w gościach różne psy, tak
          > że energiczne i ekspansywne (np. border collie), i koty najwyżej spokojnie wyco
          > fują sie na z góry upatrzone pozycje, na odchodnym obrzucając natreta pogardliw
          > ym spojrzeniem . A tego się bały, jezyły się i mruczały gardłowo, uciekły do sy
          > pialni w panice. I nie chciały wyjść jeszcze długo po tym..

          Słuchaj kotów, widocznie jego energia zupełnie im nie pasuje i naprawdę trudno będzie to zmienić .Miałam dokładnie tak samo kiedy chciałam wprowadzić klatkowego rocznego bretona. Wzięłam na tymczas( w opcji zostaje) i nijak się nie udało . Jeden z kotów dostał idiopatycznegi zapalenia pęcherza ze stresu- mimo, ze pies był u nas 1 dzień.
          Natomiast dziewczynka bretonka , która pojawiła się wkrótce nadawała na tych samych falach energetycznych co koty i problem między kotami a nią był znikomy. To widać .
          Teraz wprowadzałam australijczyka i tez problemunie/ strachu kotów nie ma- dogadują się .
    • bulzemba Re: Do psiar 10.05.20, 09:54
      Czy ty masz warunki do zbierania każdej biedy? Jak duży dom masz? Kto ma miękkie serce musi mieć twardą d. A w twoim przypadku - nie ty tylko twoje stado.
    • konsta-is-me Re: Do psiar 10.05.20, 10:56
      Nie.
      Wzielabym na tymczas.
      Tym bardziej jesli nie masz doswiadczenia z rasa.
      Mozliwa jest sytuacja ze zacznie chciec dominowac suczki,co mu sie latwo uda jesli sa starsze, a tym barziej jesli mniejsze.
      Wez na tumczas i sprobuj znalezc innego wlasciciela.
      Nie o to chodzi zeby 3 psy cierpialy bo tobie serce mieknie (co, swoja droga doskonale rozumiem !)
      Ale uwazam ze wulkan energii w stylu maly pinczer a amstaff to nie to samo!
      W przypadku konfilktu miedzy psami moze byc bardzo groznie !
      I nie mow,pls "ze bardzo przyjazny"- ja totalnie wierze ze bardzo przyjazny, jedynie zwracam uwage na cechy rasy!
      A ma wiele lat doswiaczenia z psami i twierdze ze cech rasy nie wolno lekcewazyc !

      • default Re: Do psiar 10.05.20, 11:14
        No właśnie rasa mnie przeraża, z "wulkanem energii" w innym wydaniu pewnie dalibyśmy rade, jedna z naszych suk jest mieszanką foksteriera i pewnej stateczności nabrała dopiero gdzieś koło 8 roku życia, ale to zupełnie co innego niż energia psa rasy obronnej.
        Pewnie nie zaryzykujemy, ale psiaka mi szkoda. Rozpytuje znajomych, ale mało kto jest chętny na takie wyzwanie, trudna sprawa uncertain
      • ajaksiowa Re: Do psiar 10.05.20, 11:16
        Nie wzię£abym tylko szukała domu,wydaje mi się że lepszą alternatywą dla łańcucha byłoby schronisko,przynajmniej Tam ma szanse na socjalizacje,i to jak najszybciej powinno się stać zanim łańcuch zryje psyche psiny😞
    • fitfood1664 Re: Do psiar 10.05.20, 11:15
      Ja bym nie wzięła cudzej biedy, bałabym się o domowników, tych większych i tych mniejszych, tak jak nie wzięłabym dziecka z DD (sorry za porównanie). Mam już istoty za które jestem odpowiedzialna i to ich dobro jest u mnie na pierwszym miejscu. Idąc tym tropem, otwórz schronisko. Nieszczęść takich jak ten amek jest w bród.
    • alexis1121 Re: Do psiar 10.05.20, 13:04
      Jeżeli się zdecydujesz to musisz dać sobie około pół roku na przyzwyczajenie się pozostałych zwierząt, tyle to u mnie trwało, poza tym chodziłam do behawiorysty i jej wskazówki naprawdę pomogły kiedy młodszy pies wymuszał zabawę na starszym. Możesz ewentualnie wziąć psa do siebie i szukać mu intensywnie domu, rzeczywiście jeżeli miał iść na łańcuch to kiepsko, też bym się zlitowała.
      • fitfood1664 Re: Do psiar 10.05.20, 19:59
        u mnie trwało o wiele dłużej, a psa mam z gatunku spokojnych, co to czekają aż im coś każesz, w dodatku dziołcha, więc w ogóle, ale i tak koty fochały się ponad rok, a nie dlugo będzie dwa lata i we wzajemnych stosunkach szału dalej ni ma.
    • solejrolia Re: Do psiar 11.05.20, 08:01
      Kurde a ze zdjęć wygląda jak zwykły kundelek....


      Tak, wzięłabym.
      Po pierwsze amstafy darzę coraz większą sympatią, to fantastyczne zwierzaki, znam same łagodne, i takie przymilne.
      A po drugie jeśli to mlodziutki roczny psiak, dla mnie określenie wulkan energii to określenie pasujące do wieku. Teraz zacznie powoli się wyciszać, i przy starszych spokojnych psach jest ogromna szansa na jego dobre uładzenie
      , ( to adhd o którym wspominałaś to może być po prostu kwestia wieku a nie charakteru wink)
      • default Re: Do psiar 11.05.20, 09:36
        No bo jest kundlem, ale niewątpliwie miał wśród przodków jakieś amstaffy. Nie mam dobrego zdjęcia, ale en face byłoby to widać oraz po mocnej, zwartej sylwetce. W każdym razie ma wygląd, który może wzbudzać obawy u ludzi, to nie mały kundelek o niewinnej mordce, ktorego nikt się nie czepia, ze chodzi bez kaganca czy bez smyczy.
        • umi Re: Do psiar 11.05.20, 12:39
          Hamerykanka moim zdaniem dobrze CI doradzila. Ta domieszke od pointera widac, od amstaffa tez moze cos jest, ale nie widac.
          On ma nie tylko lapy wyzlowate, morde tez. Ten bialy przeswit na nosie (nie wiem jak to po polsku, taka strzalka przez pysk) tez jest wyzlowata. Nie widac dokladnie na zdjeciu, ale na zywo jesli bedzie mial ciemniejsze centki na bialym, na nosie, to raczje na pewno geny mysliwskie. I charakter tez ma pewnie psow mysliwskich. Przy jakiejs okazji mozesz sprawdzic czy zrobi stojke. Jak mialas charty, to bier. Tylko najpierw zbadaj grunt jak z kotami.
          I zobacz, czy suczki sie z im oswoja. Moim zdaniem tak, nie piszesz zeby byl rabniety, a normalny pies nie ruszy suki. Tu masz najprostsza charakterystyke rasy, piewrsze co mi wyszlo z polskiego googla, wedlug mnie OK: Tekst linku
    • mama-ola Re: Do psiar 11.05.20, 08:22
      Ja bym nie wzięła, żeby nie niszczyć życia tym zwierzętom, które już mam. A jeśli chodzi o to, że żal psiaka na łańcuchu trzymać - możesz się zaangażować w znalezienie mu dobrego domu zamiast oferować swój.
    • aqua48 Re: Do psiar 11.05.20, 09:00
      Nie, nie wzięłabym. Sąsiadka na wsi miała mieszankę amstaffa. Pies był niewychowalny.. Niby łagodny, a pół wsi się go bało, bo był groźny, poza tym uciekał, potrafił przeskoczyć wysokie ogrodzenie.
    • rosapulchra-0 Re: Do psiar 11.05.20, 14:14
      Te psy uwolnione ze złych warunków są bardzo wdzięczne i bezgranicznie kochają swoich wybawicieli. Wbrew ich wyglądowi mają ogromną cierpliwość do dzieci i wśród hodowców nazywane są niańkami. To tak na marginesie smile
      Ale jednak one muszą się wybiegać porządnie. 15-minutowy czy półgodzinny spacer im nie wystarcza. Uwielbiają aportować i w ogóle uwielbiają być w centrum uwagi. Moja Lola wprawdzie jest staffikiem, ale to ta sama grupa hodowlana, obie rasy były hodowane przede wszystkim do psich walk. Z wyglądu wyglądają groźnie, ale to naprawdę są przylepy.
      Po jednym dniu ciężko coś powiedzieć, bo ten dzień był inny dla psa, wszystko było nowe, wszystko trzeba było obwąchać, obejrzeć itp.
      Może spróbuj zrobić więcej takich u siebie i poobserwuj. Aha! Te psy nie znoszą krzyku, po prostu się boją, gdy ktoś na nie krzyczy lub krzyczy w jego obecności.
    • 3-mamuska Re: Do psiar 12.05.20, 00:22
      To żadna mieszanka amstaffa.
      Inna sierść postura kufa. Może ma jakieś cechy i ci się kojarzy.
      Myśle ze dasz radę.
      Pies jest wulkanem bo jest wiązany/wypuszczany nie pracuje głowa. Nie zna komet nie wie co to dyscyplina.

      Weź zacznij pracować spokoje zrównoważone twoje psy wycisza jego emocje.
      Ale będziesz zmuszała z nim pracować, jak to ze szczeniakiem. Nawet dodatkowy spacer bez starszych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka