Dodaj do ulubionych

Podążając za myślą Wiewióry...

11.05.20, 20:43
, że klinikę aborcyjną można wysadzić ( wtv.pl/kosciol-w-polsce-110520-mk-pro-life?fbclid=IwAR3b3uAWz0tfcwcHb0bSpEL70qlvPe6pPakIyFTQ6EwUChIkiQlmIT4K6zY ), stawiam pytanie, czy można wysadzić szkołę, która się wpieprza w życie mojego dziecka z czarną, jędraszewskopodobną (w odróżnieniu od tęczowej) zarazą? I czy przy wysadzaniu takowej szkoły dać se luz (ale to oczywiście temat dla mądrzejszych odemnie), jeśli w tej szkole akurat będą obecni ludzie wpieprzający się z czarną, katolicką zarazą w życie mojego dziecka?
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 20:56
      hannibal_lectourer napisał:

      > , że klinikę aborcyjną można wysadzić ( wtv.pl/kosciol-w-polsce-110520-mk-pro-life?fbclid=IwAR3b3uAWz0tfcwcHb0bSpEL70qlvPe6pPakIyFTQ6EwUChIkiQlmIT4K6zY ), stawiam pytanie, czy można wysadzić szkołę, która się wpieprza w życie mojego dziecka z czarną, jędraszewskopodobną (w odróżnieniu od tęczowej) zarazą? I czy przy wysadzaniu takowej szkoły dać se luz (ale to oczywiście temat dla mądrzejszych odemnie), jeśli w tej szkole akurat będą obecni ludzie wpieprzający się z czarną, katolicką zarazą w życie mojego dziecka?

      A ja się zapytowywuję, czy zamiast wysadzać szkoły nie powinno się skierować gniewu na źródła tej czarnej zarazy - kościoły, plebanie, zakony itp.

      S.
      --
      Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
        • hannibal_lectourer Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 21:25
          No on proponuje skierowanie gniewu na skutek zamiast na przyczynę. Myli skutek z przyczyną. Potrzebni są zaczadzeni religią ludzie żeby istniały kościoły, plebanie i zakony. Jak tych ludzi nikt na etapie przedszkolno-szkolnym nie zrekrutuje to one nie będą istnieć. Jak się nauczy przedszkola i szkoły że nie warto się wtrącać z czarną, katolicką (wciąż parafrazuję Jędraszewskiego) zarazą to może wyrośnie pokolenie nie tyle wrogie kośkatowi co po prostu obojętne.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 21:30
            Najgorszym elementem w procesie rekrutacji jest dom rodzinny, a nie placówki wychowawczo-szkolne, dopóki nie wymrą ci wszyscy "katolicy-na-wszelki-wypadek i co-to-szkodzi", to nic się nie zmieni.

            --
            – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
            – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
            • hannibal_lectourer Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 21:51
              Zakładanie, że wymrą ci na wszelki wypadek jest jak zakładanie, że socjalizm się już nigdy nie odrodzi w żadnym państwie. Nierealne, ludzie są na to za głupi. Kwestia ilości - jak już się wysadzi w powietrze (kontynuując myśl Wiewióry) dość szkół wpieprzających się z czarną katolicką zarazą w życie obowiązkowo uczęszczających do nich dzieci to nowe szkoły zbudowane na gruzach tych wysadzonych będą miały na tyle rozumu, żeby się nie wpieprzać z czarną katolicką zarazą w życie swoich uczniów (tudzież uczni). I magiczny krąg - uczeń-szkoła zostanie przerwany, do głosu dojdzie znów bunt nastolatka i w niwecz się obrócą starania domu rodzinnego.
              • marta.graca Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 21:58
                Ale co ty masz do tych szkół? Wystarczy religię z nich usunąć i przenieść do salek przy kościele. Kto chce, to prowadzi na religię i już.

                --
                "Dziś upiekłam szarlotkę, a że zostało mi kruchego ciasta, jabłek prażonych i białek, to dorobiłam kruche babeczki z jabłkami i bezą. A że jeszcze białek zostało, to zrobiłam małe beziki"(dieta na kwarantannie by karme-lowa)
                • hannibal_lectourer Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 22:06
                  No to niech państwo polskie szanowne usunie religię ze szkół i przeniesie do salek przy kościele. A do póki tego nie uczyni, do puty będę miał "coś" do szkół, w których moje dziecko ma gówniane katolickie okienko jak religia jest w środku lekcji. I w których gównianym statucie stoi (protokół szkolny) , że z okazji dnia patrona wszyscy zapisani na religię, w domyśle katolicką idą na mszę katolicką pod opieką, k..wa nauczycieli, których się o zgodę nikt nie pyta.
      • beataj1 Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 21:12
        Nie to że namawiam, ale ma to trochę sensu. Bog lubi jak się dla niego umiera. Im bardziej widowiskowo tym lepiej. Bog się cieszy a denat ma szansę na zostanie świętym.


        I żeby było jasne, jestem przeciwna przemocy. Piszę ironicznie. To nie moja wina że ta religia się nie trzyma kupy ( zresztą którą się trzyma).

        --
        Ludzie mówią, że ich ciało to świątynia. Moje to dmuchany zamek do skakania.
      • marta.graca Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 21:14
        Imho wystarczyłby porządny rozdział państwa od kościoła.

        --
        "Dziś upiekłam szarlotkę, a że zostało mi kruchego ciasta, jabłek prażonych i białek, to dorobiłam kruche babeczki z jabłkami i bezą. A że jeszcze białek zostało, to zrobiłam małe beziki"(dieta na kwarantannie by karme-lowa)
      • hannibal_lectourer Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 21:15
        Do kościołów chodzą chętni, ochotnicy. Na plebanie dzieci posyłają chętni, ochotnicy (rodzice), do zakonów wstępują ochotnicy. Do publicznej, polskiej szkoły i często rejonowej szkoły podstawowej muszą uczęszczać wszystkie dzieci (skrót myślowy). Najpierw wychowajmy pokolenie, które pozbawi kośkat ochotników, a czarna, katolicka zaraza sama wymrze. Jak wymiera w Irlandii (odpływ ochotników) czy w USA (odpływ ochotników i bankrupctwa przez anglosaskie stawki w procesach o pedofilię księży katolickich).
        • marta.graca Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 21:59
          Muszą uczęszczać do szkoły, ale na religię już nie.

          --
          "Dziś upiekłam szarlotkę, a że zostało mi kruchego ciasta, jabłek prażonych i białek, to dorobiłam kruche babeczki z jabłkami i bezą. A że jeszcze białek zostało, to zrobiłam małe beziki"(dieta na kwarantannie by karme-lowa)
          • hannibal_lectourer Re: Podążając za myślą Wiewióry... 11.05.20, 22:21
            Ale szkoła organizując religię w środku lekcji staje się katolickim terrorystycznym śmieciem - nawet jak nie posyłam na religię, bo katolicka dyrektorska szmata zabrania używania telefonu komórkowego, tudzież smartfonu w czasie wolnym mojego dziecka bo pinda nie umie ułożyć grafiku, żeby lekcje religii były na końcu lub na początku. Ale u nas akurat jest dopiero początek, pierwsza klasa i już wychowawczyni postuje do dyrekcji żeby religia była poza lekcjami bo 1/4 klasy nie chodzi i się zaczynają problemy w przechowalni (świetlicy). A ja dobrze pamiętam jakie ja robiłem problemy 30 lat temu jak to katolickie gówno wchodziło do szkół. A byłem sam w klasie. Teraz jest to 5 dzieci na 20. Jihad welcome.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka