Dodaj do ulubionych

Telepraca - mocny wzrost agresji

19.05.20, 14:48
Od marca jestem w trybie telepracy. Na telefonie, kontakt z klientami wielkiego operatora telewizji, telefonii i internetu (ale nie jestem zatrudniona przez nich bezpośrednio, tylko przez agencję pracy). Niekiedy rozmowy video. Żadnej filozofii tu nie ma, obdzawniam wg bazy i proponuję dodatkowe usługi. Banalna praca. Co ważne jednak, dzwonię wyłącznie do osób, które wyraziły zgodę na taki kontakt np. w zamian za mniejszy abonament. I coraz częściej, szczególnie od maja spotykam się z silną agresją. Ludzie wściekają się, że ktoś do nich dzwoni, coś im wciska, chce ich pieniądze itp. zapominając, że przecież się na to zgodzili. I próbują obrażać mnie i zapewne innych pracowników. Wcześniej, gdy pracowałam z biura, to oczywiście też się takie niemiłe sytuacji zdarzały, ale o wiele rzadziej! Np. jedna na 20 rozmów była niemiła, teraz jest jedna na 5. Naprawdę! Klienci nie rozumieją, że np. ja mam płacone od liczby telefonów do wykonania, czytam skrypt i mam naprawdę mocno gdzieś czy zdecydują się na jakieś dodatkowe usługi czy nie. Prowizje są małe, wolę jak mi kolejni szybko odmawiają, baza się zmniejsza, mam płacone, do widzenia. Czy to przez tego wirusa ludzie się stali bardziej nerwowi? Czy więcej takich ofert telefonicznych się pojawia? Dlaczego zamiast powiedzieć "nie jestem zainteresowany, dziękuję" i rozłączyć się (wygrywa na tym i on i ja), próbują się ze mną kłócić, obrażać, zarzucać jakieś głupoty? Zaczynam mieć tego dosyć... Nie chcę zostawiać tej pracy, bo jest bardzo wygodna, szczególnie z domu, płacone na czas, jak się sprężę to telefony do wykonania na 10 godzin, zrobię w 6 (dlatego im więcej szybszych odmów, tym lepiej dla mnie), ale coraz bardziej zaczyna mi przeszkadzać okazywanie wrogości i niechęci. Tak się przyszłam wyżalić.
Obserwuj wątek
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 14:56
      Zwracasz ludziom d...ę w czasie, kiedy mają co innego do roboty, a teraz szczególnie dużo zmartwień na głowie, proponując im coś, co jest im niepotrzebne, i jeszcze się dziwisz, że reagują agresywnie? Jesteś jakaś upośledzona, czy co?

      > przecież się na to zgodzili

      Ch...a tam się zgodzili. Nie zauważyli jakiegoś ptaszka w milionie do odklikania, małego druku albo ich zmuszono do wyrażenia zgody szantażem finansowym, jak to robią niektórzy operatorzy telefonii komórkowej (bez zgody masz drożej).
      • m_incubo Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:48
        No chyba jednak jakichś usług potrzebują, skoro są abonentami. Może to ty jesteś upośledzona i nie potrafisz zakończyć rozmowy w normalny sposób, np. "dziękuję, nie jestem zainteresowana?"
        A skoro ci wrażliwi ludzie nie widzą, co zaznaczają i podpisują, to może oni z kolei są upośledzeni?
          • m_incubo Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:14
            A bycie "nękanym" na własne życzenie usprawiedliwia bluzgi w kierunku obcej osoby?
            Ja nie jestem upośledzona i nie zgadzam się podpisując umowę na kontakt telefoniczny, jeśli już to wyłącznie mailowy, pomaga również cofnięcie zgód na piśmie, np.mailem. Dzięki temu nie muszę zachowywać się jak ostatnia wieśniara odmawiając rozmowy i usprawiedliwiać tego "nękaniem".
            A jak szef na magicznym HO zacznie cię za często nękać telefonami, to też mu każesz wyp&$%dalać czy jednak będziesz potrafiła powściągnąć swój jakże słuszny wqrw? smile
            • z_lasu Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:29
              Na jakie własne życzenie? Nie dzwonią do ciebie z garnkami, badaniami itp? Nigdy w życiu nie dawałam zgody na żadne badania. Poza tam - co już padło w tym wątku wielokrotnie - nie reagują na grzeczne odmowy i wydzwaniają dalej. No niestety, na chama często działa wyłącznie chamstwo. Porównanie z szefem całkiem od czapy.
              • m_incubo Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 18:33
                Nie dzwonią, zgadnij czemu? Bo zrobiłam tak, jak piszę, wycofałam pisemnie wszelkie zgody na obrót moimi danymi. Czasami dzwonią z UPC, bo podpisując umowę pozwoliłam im na to, nawet lubię, jak dzwonią, bo zawsze mają coś dla mnie dodatkowego w cenie abonamentu, a to szybszy internet, a to coś innego, a mnie się nie chce co miesiąc w necie sprawdzać ich nowych ofert.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 04:41
          Skoro są abonentami, to znaczy, że już usługę mają. Jak odczują konieczność zmiany ("potrzebuję szybszego internetu", "jednak chcę kanały sportowe", to na pewno dadzą radę znaleźć telefon do usługodawcy.

          Uważne czytanie i zaznaczanie nic nie daje, jak zaznaczysz brak zgody na kontakt telefoniczny, to będą dzwonić i pytać, czy jednak nie wyrazisz zgody na jednorazowy kontakt telefoniczny.
    • iwles Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 14:58

      po odmowie baza się zmniejsza?
      Nie sądzę.
      Zdarza się ,niestety, że dzwonicie po kilka razy w ciągu tygodnia POMIMO odmowy i prośby, by właśnie NIE dzwonić i wyrzucić z tej bazy.
      Sorry, ale dopóki będziecie nieuczciwi, to i ludzie po drugiej stronie, będą was tak traktować.
      • iwoniaw Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:07
        Poza tym jak mam umowę do października, to wydzwanianie do mnie w maju z propozycją oferty droższej i gorszej naprawdę nie nastraja mnie przyjaźnie. Tzn. ja uprzejmie mówię, że dziękuję do widzenia, ale nietrudno mi sobie wyobrazić, że jeśli trafiasz na kogoś, kto właśnie dostał wypowiedzenie, troje dzieci mu się drze pod nogami i domaga konsultacji w sprawie dodawania w słupku, parków narodowych i traktatu w Rapallo, a małżonek ma telekonferencję i prosi o ciszę, to taki ktoś nie przebiera w słowach. Szczególnie jeśli ma, jak ja, także umowę do października i przedłużanie jej nie jest póki co na liście najpilniejszych tysiąca rzeczy w tym kwartale.
        • iwles Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 11:08

          jeżeli mówi, że odmowa proponowanej usługi uszczupla bazę (czyli powinni ją z tej bazy wyrzucić), po czym nie wyrzuca, a za 2 dni dzwoni kolega z tej samej firmy, na podstawie tej samej bazy - to kto kłamie? Telemarketer, czy jego przełożony ?
    • kyrelime Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:19
      Nie odpowiem na Twojw pytanie, bo nie wiem. Ja zawsze kulturalnie odmawiam. Niestety zauważam, że to dzwoniący do mnie telepracownicy stają się coraz bardziej nachalni, a wręcz agresywni. Na porządku dziennym jest wmawianie mi, żem niemądra, bo nie chcę skorzystać z ich oferty. Jesli człowiek trafi na takiego raz czy drugi to nie dziwi mnie, że na trzeci raz może stać się niemiły (wiem, że to nielogiczne bo ktoś inny dzwoni tym razem, ale emocje robią swoje)
        • kyrelime Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:37
          Haha świetne. Mi kiedyś pani na odmowę przyjęcia oferty ubezpieczeń zaczęła miłym słodkim głosem wyliczać, ile różnych wypadków, chorób i rodzajów śmierci może mi się przytrafić i że mam sobie nie myśleć, że mnie się to akurat nie przytrafi 😅 (kulturalnie jej oznajmiłam, że ubezpieczenie już posiadam i nie, na pewno nie mam w planach opłacać kolejnego).
        • amast Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:49
          Do mnie kiedyś zadzwoniła pani z i chciała rozmawiać z panem A (mój mąż) - korzystała z ewidentnie kradzionej bazy, bo tylko raz (i to akurat 2 miesiące wcześniej) z powodów różnych podaliśmy gdzieś kombinację jego imię + mój numer telefonu. No więc pani chciała rozmawiać z panem A, uparcie twierdząc, że dostała ten numer od niego i pan A chciał, żeby oddzwoniła do niego w sprawie bardzo korzystnej inwestycji. O wielu rzeczach mąż mi pewnie nie mówi, ale akurat o inwestycjach to i owszem, wspólnota majątkowa i te sprawy. No więc mówię, pani, że nie, pan A NA PEWNO nie podał jej tego numeru w sprawach inwestycji, bo to nie jest jego numer. Po kilku kolejnych zapewnieniach, że owszem podał, posunęłam się nawet do stwierdzenia, że jeżeli podał, to tylko w sytuacji, gdy chciał panią spuścić na drzewo, bo była namolna wink Pani w coraz większej furii wykrzyczała mi w końcu, że nie mam pojęcia o tym, co robi mój mąż, a on chciał mi zrobić niespodziankę urodzinową (5 miesięcy po terminie) i że będę tego całe życie żałować. Gdy powtórzyłam mężowi rozmowę, to o mało nie zszedł z tego świata. Ze śmiechu.
          Aha. Baza została wykradziona z jednego z wiodących polskich banków.
          • molik28 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:30
            Ja kiedyś mało nie padłam jak jedna pani chciała mnie umówić z agentem ubezpieczeniowym w dowolnie wybranym przez mnie miejscu. Zapytałam czy jest przystojny, w jakim wieku i czy może to być restauracja i czy płaci za obiad. Nie wiem dlaczego rozłączyła się.
            • ponis1990 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 18:13
              Na mnie wściekł się koles, kiedy chciałam wziąć telewizor na raty, podszedł narzeczony, wyliczył że dopłaciłabym do kredytu 400 złotych, ,,ooo nie, bierzemy za gotówkę" pan się zagotowal prawie że jak to tak bez historii kredytowej żyć! (nigdy nic nie brałam) Będę chciała kiedyś dom na kredyt i nie dostanę! (Miło mi, że posądził mnie o to bo w życiu mnie stać nie będzie a kredytów unikamy jak ognia).
        • obrus_w_paski Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 04:11
          Dawno temu do mojego wtedy współlokatora zadzwonił facet z oferta typu gratis rozmowy i smsy do 5 numerow telefonu. Kolega powiedział za mu się nie opłaca, bo nie ma tylu ludzi z którymi miałby tak regularny kontakt, na to telemarketer mu ze ma beznadziejne życie bez przyjaciół.

          Dość ryzykowny tekst, mogło trafić na kogoś w depresji

          ichi51e napisała:

          > Mi sie najbardziej podobala pani z banku ktora byla tak wkurzona jak jej powied
          > zialam ze super oferta karty kredytowej nie jest dla mnie bo nie pracuje ze mi
          > powiedziala ze powinnam pojsc do pracy bo co to za zycie...
          >
      • pani-nick Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:26
        Hitem był koleś od sprzedaży tabsow odchudzających SLIMETROL. Jak powiedziałam ze walą scieme, zaczął być agresywny. Odłożyłam telefon. A ten zaczął do mnie wydzwaniać. Co się rozlaczylam, ten dzwonił i tekst, ze mam przerąbane, bo on teraz mi nie da spokoju. Wiec grzecznie mu powiedziałam ze dzwonię na policję zgłosić nękanie.
        Pomogło. Ale co za po.eb straszny!
        • asia.sthm Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:43
          Do mnie zadzwonil facet z kasyna online od pierwszego zdania zaklinajac, ze u nich wygrywa sie wiecej i czesciej niz u innych. Odp: Nie chce wygrywac wiecej od innych i pojde do konkurentow big_grin

          Za chwile (chyba sie umowili) facet z loterii panstwowej namawia do kupna losu, miliony na mnie czekaja.
          Odp: Ale ja nie chce milionow.
          Jakto pani nie chce?
          Mam juz ich za duzo i prosze juz do mnie nie dzwonic.

          Za chwile znowu kasyno: dawno pani u nas nie grala....
          Odp: za duzo wygralam i teraz odpoczywam.

          Sluchawka nigdy nie musze rzucac bo robi sie cisza i zdaze powiedziec: bye.
          • eliszka25 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 04:38
            O, mój mąż kiedyś podobnie zareagował. Pod koniec roku u nas dostają sraczki wszelkie kasy chorych i namawiają, żeby koniecznie zmienić obecna na tę, dla której pracują, bo z pewnością będzie taniej. Oczywiście nie mają pojęcia, w jakiej kasie chorych jesteśmy i jakie płacimy składki, więc z tym taniej, to zwykła ściema. Raz zadzwonił bardzo namolny facet, który nie przyjmował odmowy. Odebrał akurat mąż. Ja zwykle ucinam krótko, że nie jestem zainteresowana i po prostu się rozłączam, ale mąż próbował wytłumaczyć panu, że nie chcemy zmieniać kasy chorych. Żadne argumenty nie działały i dzwoniący za każdym razem zaczynał od, „tak, ale” i dalej swoje. W końcu uderzył w tony w stylu, że mój mąż jest nieodpowiedzialny, skoro nie chce oszczędzić na składkach na ubezpieczenie, na co mąż odpowiedział „nie proszę pana, ja jestem tylko bogaty i nie muszę oszczędzać”. W tym momencie facet jednak dał za wygraną 😄
            • asia.sthm Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 15:36
              > korzystasz z kasyn online?

              korzystalam z kilku dawno temu eksperymentujac system przechytrzenia ich. Po krotkiej zabawie zamknelam konta wyplacajac "zyski". Oni tego do tej pory nie moga odzalowac big_grin
              Jednak dzwonic i namawiac do powrotu nie maja prawa, powinnam to zglosic policji i zglosze jesli ktos sie wyglupi po raz trzeci.
        • szpil1 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 17:14
          Do mojego kolegi zadzwonił koleś z reklamą czgos tam. Kolega grzecznie go poinformował, że nie jest zainteresowany. Pan zaczął namawiać, że może jednak.... na co kolega odpowiedział, że może pan powinien pezestać nękać ludzi i podjąć normalną pracę np. w Tesco i rozłączył się. Minutę później pan reklamiarz zadzwonił z zastrzeżonego numeru telefonu i z groźbą w głosie powiedział: "Słuchaj, sk...lu, co niby ma znaczyć: zajmij się normalną pracą???" .
    • laura.palmer Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:23
      Wytłumacz mi w takim razie, dlaczego mniej więcej raz w tygodniu wydzwania do mnie z ofertą firma od terminali płatniczych, chociaż za każdym razem mówię, że "nie jestem zainteresowana, dziękuję". Prosiłam też o usunięcie mnie z bazy i nic, nadal wydzwaniają. Sama widzisz, że grzeczna odmowa nic nie daje.
      Ja tam się nie dziwię, że ludziom puszczają nerwy. Pół narodu pracuje teraz zdalnie, większość musi być pewnie w godzinach pracy pod telefonem, często prywatnym, i natrętne telefony od wszelkiej maści akwizytorów i telemarketerów przeszkadzają i rozpraszają.
    • daniela34 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:37
      Baza się zmniejsza? Nie sądzę. W ciągu tygodnia dzwoni do mnie np.3 pracowników banku X z tą samą ofertą kredytową, albo -lepszy przykład: od 5 lat dzwoni do mnie firma wmawiając mi, że mam ubezpieczenie dawnego III filaru, którego nie mam i nigdy nie miałam. Za każdym razem uprzejmie informuję, że to błąd i za każdym razem pracownik obiecuje, że to wyjaśnią. I tak co chwilę 😀
    • z_lasu Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:39
      To teraz sobie wyobraź, że Ty usiłujesz spokojnie pracować, ale x razy dziennie przerywa Ci pracę dzwonek do drzwi, a Ty za każdym razem musisz iść otworzyć, bo nie wiesz, kto to (bo czekasz np. na kuriera, klienta itp). A tu się okazuje, że to akwizytor. Jeden, drugi, dziesiąty. I tak codziennie. Za którym razem zaczniesz wrzeszczeć "DUPA!!! powiedziałem DUPA!!!"?

      I nie, wydzwanianie do ludzi po to, żeby im próbować wcisnąć niechciane produkty to nie jest uczciwa praca. Myślałam, że ludzie, którzy ją wykonują o tym wiedzą, a robią to tylko z desperacji.
    • amast Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:39
      Bardzo pomogłoby, gdyby po "dziękuję nie jestem zainteresowana" dzwoniący nie przechodził jakby nigdy nic do czytania dalszej części skryptu, tylko się rozłączył, nawet niekoniecznie mówić "do widzenia".
      Jeżeli masz taką możliwość, to przekaż zlecającym/piszącym skrypty, że "nie" znaczy "nie" i w tym momencie powinno nastąpić wyjście z pętli.
      • bi_scotti Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:51
        amast napisała:

        > Bardzo pomogłoby, gdyby po "dziękuję nie jestem zainteresowana" dzwoniący nie p
        > rzechodził jakby nigdy nic do czytania dalszej części skryptu, tylko się rozłąc
        > zył, nawet niekoniecznie mówić "do widzenia".

        Ale Ty tez mozesz sie rozlaczyc smile Do mnie od lat (mimo teoretycznie blocked number) dzwonia agenci z Indian accent (typowy przyklad outsourcing) proponujacy czyszczenie rynien. Nie jestem w stanie sie ich pozbyc/zniechecic ich do nagabywania mnie big_grin No ale przeciez nie wdaje sie z nimi w zadne conversations, po pierwszym ich zdaniu zycze im milego popoludnia i odkladam sluchawke - szkoda ich czasu i mojego na jakikolwiek ciag dalszy.
        Kazdy z nas, odbierajacych telefon ma te power - rozlaczyc sie - nalezy z tego korzystac wink Cheers.
          • bi_scotti Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:06
            z_lasu napisała:

            > Problem w tym, że to jest nieskuteczne, bo ta sama firma dzwoni wielokrotnie. Z
            > różnych numerów.

            Czasem wrecz 3-4 razy po rzad. Tym bardziej nie ma sensu uciekac sie do vulgarities czy agresji. It is what it is, mowie "bye" i odkladam sluchawke - coz innego moge zrobic? Od czasu do czasu dzwonie do Bell (moj phone number provider) i tam sie wkurzam, ze "blocked number", za ktory place nie jest skuteczny. Oni mi wtedy darowuja oplate za miesiac-dwa z przeprosinami i obietnica ze niby co z tym zrobia, co (oczywiscie!) nie zmienia faktu, ze ktos tam znow dzwoni oferujac czyszczenie rynien wink Taki dance, eh … Polecam stoicyzm wink Cheers.
        • amast Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:04
          > Ale Ty tez mozesz sie rozlaczyc

          Ale ja nie chcę się rozłączać wink
          Mam taki zakład sama ze sobą, że uda mi się każdego namolnego akwizytora przeczekać. A że odbieram nieznane numery tylko wtedy, kiedy faktycznie mam czas, to i niech sobie gadają. Mnie nawet nie da się za bardzo do agresji sprowokować. Do złośliwości, czasami do pouczania tak. Ale jeszcze żadnemu nic mocniejszego nie rzuciłam wink
        • berdebul Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:43
          Czekam aż sami się rozłączą i nigdy więcej nie zadzwonią. Ciągnę rozmowę i wypytuje o szczegóły, jestem bardzo dociekliwa, a na koniec informuję, że w sumie to nie mam rynien/nie chcę wymieniać samochodu/ma, ubezpieczenie gdzie indziej. Nigdy więcej nie dzwonią. big_grin
    • jeziorowa Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:53
      Nie wykonujesz uczciwej pracy, twoja „praca” jest społecznie szkodliwa. Jeżeli ktoś potrzebuje jakąś usługę/towar to bez problemu sam to znajdzie. Nękanie ludzi, zawracanie głowy, niepotrzebne ciągłe odrywanie od pracy lub wypoczynku to czyste chamstwo. Dziwne jest więc to, że nasze społeczeństwo jest aż tak delikatne, że tylko 20% odpłaca ci pięknym za nadobne. Wiesz, że takich jak ty, którzy mają „super ofertę” są całe stada i jak ktoś ma pecha to jesteś dziesiąta czy piętnasta w tym dniu ze swoimi bzdetami? Rada: zajmij się uczciwą pracą👍
      • 45rtg Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 15:59
        jeziorowa napisała:

        > Nie wykonujesz uczciwej pracy, twoja „praca” jest społecznie szkodliwa. Jeżeli
        > ktoś potrzebuje jakąś usługę/towar to bez problemu sam to znajdzie. Nękanie lud

        Potrzebuje jakiejś usługi. Albo ostatecznie kupić jakąś usługę.
    • 45rtg Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:01
      prostaboszka napisała:

      > Od marca jestem w trybie telepracy. Na telefonie, kontakt z klientami wielkiego
      > operatora telewizji, telefonii i internetu (ale nie jestem zatrudniona przez n

      Czekaj, czekaj. To Ty jesteś w tej bandzie chamów, którzy dzwonią do człowieka, włączają mu muzyczkę, że ma poczekać, a dopiero po dłuższym czasie z łaski się odzywaj?
    • snajper55 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:02
      prostaboszka napisała:

      > ale coraz bardziej zaczyna mi przeszkadzać okazywanie wrogości i niechęci. Tak się przyszłam wyżalić.

      Jeśli kogoś 20 razy odrywają do pracy proponując mu darmową monetę pamiątkową lub zapraszają na całkowicie bezpłatne badanie słuchu lub pokaz garnków, to przy 21 telefonie mogą mu puścić nerwy. Choćby to dzwonił archanioł Gabriel oferując mu odpust zupełny bez konieczności pokuty.

      S.
    • basiastel Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:11
      To ja powiem co mnie wkurza w tych telefonicznych ofertach. Dzwonią do mnie regularnie z Orange. Zawsze grzecznie odmawiałam, mówiąc, że jestem od 20 lat związana z inną siecią i zmian nie planuję. I tu pojawiają pretensje, że nie chcę wysłuchać jaką to mają dla mnie super ofertę i nie dociera, że nie mam czasu ani ochoty wysłuchiwać każdego, kto chce mi coś sprzedać. Dzwonili tak z raz w tygodniu, aż ich poblokowałam i nie odbieram telefonów z nieznanych mi numerów, ale naprawdę mnie irytuje, że nie szanują mojego czasu i prywatności. Nigdy z Orange nie byłam związana i żadnej zgody na kontakt z nimi nie wyrażałam.
    • agnieszka_kak Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:20
      "Klienci nie rozumieją, że np. ja mam płacone od liczby telefonów do wykonania, czytam skrypt i mam naprawdę mocno gdzieś czy zdecydują się na jakieś dodatkowe usługi czy nie. "

      Nie, nie rozumieja, bo skad maja wiedziec jak masz placone. Jasne ze wiele osob denerwuja telefony z ofertami, ale ty to juz jestes zupelnie zbeda swiatu. Bo ani nie sprzedajesz (tylko wolisz, gdy ci odmawiaja), ani nie informujesz, a rownoczesnie przeszkadzasz. Kogo obchodzi jakis twoj skrypt? I jeszcze to twoje niezadowolenie jesli ktos chce skorzystac z oferty...
    • nuclearwinter Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:42
      Mnie w ogóle dziwi, że tego rodzaju telemarketing rodem z ubiegłej dekady jeszcze funkcjonuje. Coraz mniej ludzi się na to bierze, wszyscy są już zmęczeni nachalnym wciskaniem im niechcianych usług. Tym bardziej, że teraz, w dobie internetu, każdy sam jest w stanie sobie ogarnąć co chce i to w najdogodniejszym momencie. Telemarketerzy powinni już po prostu odejść do lamusa, bo ludzie którzy mogliby świadomie korzystać z ich ofert, bynajmniej sobie tego nie życzą, a złapać się mogą wyłącznie jakieś starsze, czy naiwne, nierozgarnięte osoby, którym dla ich własnego dobra nalezaloby to uniemożliwić.

      Staram się być zawsze uprzejma i stanowcza (w trakcie studiów miałam epizod pracy na infolinii i wiem jaki to miód), ale niektórzy telemarketerzy są po prostu namolni i chamscy. Ja musiałam kilka numerów poblokować, bo wydzwaniali, mimo mojego sprzeciwu. Teraz jeszcze ludzie są poirytowani pracą z domu, lub brakiem tejże, ogarnianiem dzieci itp., więc niestety nie dziwi mnie, że tak reagują.
    • trampki-w-kwiatki Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 16:44
      Ale cię tu zmieszali z błotem.
      To ja z innej strony. Gdybyś była na zasiłku to byś dostała bęcki, że jesteś nierobem. Pracujesz, nie kradniesz, chcesz być uczciwa. Pracę masz okropną, ale są w Polsce regiony, gdzie albo ma się okropną pracę albo żadną.
      Ludzie są wmurwieni, bo siedzą zamknięci w domu od dwóch miesięcy, pracują zdalnie, więc dziecko im przerywa, żona im przerywa, sąsiad im przerywa, listonosz im przerywa, szef wydzwania i jeszcze ty.

      Co do tego hejtu na twoją robotę. Ja nie gadam z konsultantami, chyba, że to ci od ubezpieczeń, z nimi chwilę podyskutuję o ofercie. Reszcie mówię od razu "dziękuję, nie jestem zainteresowana, do widzeeeeeeniaaaa" i się rozłączam zanim przejdą do dalszej części scenariusza.
      Dobrze wiedzieć, że oszczędzam wasz czas! smile
      • prostaboszka Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:59
        Ja tam mam grubą skórę. Niefajnie jest słyszeć hejt w słuchawce, ale najgorsza jest strata czasu na wysłuchiwanie tego ględzenia klientów. Jak napisałam gdzie indziej, dla mnie najlepiej jest jak słyszę "sp**laj" i ktoś rzuca słuchawkę. Oszczędzam czas, telefon zaliczony, jeden mniej, następny smile

        A najprościej chronić się przed takimi telefonami po prostu blokując wybrane numery, blokując zastrzeżone lub odbierać tylko numery ze swoich kontaktów. Wiem, że nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić.
        • kyrelime Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 18:39
          No właśnie ja np.nie mogę sobie pozwolić na nieodbieranie nieznanych. Telemarketerów sukcesywnie blokuję- ta sama firma dzwoni za chwilkę z innego numeru. Tak jak pisałam wyżej, odmawiam kulturalnie, lecz dostrzegam coraz częściej agresywne reakcje telemarketerów na nawet najbardziej kulturalną odmowę.
    • asia_i_p Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:10
      Do mnie raz na miesiąc dzwoni bardzo uprzejma pani z Marek pod Warszawą, żebym wpadła do ich przychodni na badanie. Za każdym razem uprzejmie tłumaczę, że na pewno nie skorzystam, bo mieszkam w Trzebnicy i proszę o wykreślenie z bazy. Może gdybym raz bluznęła zamiast tłumaczyć, to by mnie wreszcie wykreśliła z tej bazy.
      • z_lasu Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:37
        Mnie przez kilka lat (minimum raz w miesiącu) zapraszali na badania do Oławy, do której mam jakieś 250 km. I też zawsze im to grzecznie tłumaczyłam i też nie pomagało. Ostatnio już nie dzwonią, ale nie wiem co pomogło (nie bluzgałam, ale pod koniec chyba już postraszyłam policją).
        • swiezynka77 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 19:39
          o! ja mam to samo. dzwonią do mnie regularnie z miejscowości w której w życiu nie byłam i oferują pokaz garnków, a to bezpłatne badania, a to wygrałam mikser i mam przyjść po odbiór. za każdym razem blokuję numer ale po jakimś czasie dzwonią z innego. teraz mam na nich taki tekst: "czy ma pan/i moją zgodę na składanie ofert marketingowych?" - natychmiast się rozłączają.
        • asia_i_p Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:32
          Czyli to jednak telemarketing. A ja myślałam, że mam numer o jedną cyfrę różny z kimś z Marek lub okolic, zwłaszcza, że raz do mnie zadzwoniono z tamtejszej szkoły i gdyby nie moje aktywne przeciwdziałanie, zapoznano by mnie z sytuacją szkolną niejakiego Kajetana (a gdzie RODO? powinni mnie przepytać dokładnie o dane typu 4 cyfra PESELa od końca smile ).
      • eliszka25 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 04:59
        Do mnie wydzwaniali przez jakiś czas zatroskani panowie twierdzący, że mój komputer wysłał do nich sygnał, że ktoś się na niego włamał i mam wirusa. Powiadomił ich o tym system Windows. Tłumaczyłam więc przez jakiś czas uprzejmie, że nie jest to możliwe, ponieważ na żadnym z naszych komputerów nie mamy windowsa, ale nie pomagało. Najpierw grzecznie tłumaczyłam, później każdemu mówiłam, że mają usunąć nasz nr z bazy danych, ale jak mi jednego dnia zadzwonili 5 razy, to się wkur..... i zbluzgałam, na koniec dodając, że to ma być ich ostatni telefon albo zgłaszam nękanie na policję. Pomogło, od tamtej pory nie dzwonili.
    • ira_08 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:21
      Nie popieram, ale rozumiem. Raz na urlopie, 2 maja, dzwonił do mnie typ o 7 rano. Tak, o 7. Zdarza się, że ktoś dzwoni w sobotę o 8. Wiem, że taka praca, czasem człowiek nie ma wyjścia, ale ci dzwoniący są coraz bardziej bezczelni. Raz mówię babie, że mnie to nie interesuje, na co ona mi odpowiada, że jak tak mogę mówić, skoro nie przedstawiła oferty! Albo pytam innej skąd ma mój numer, a ta odpowiada, że skoro ma, to musiałam wyrazić zgodę. No nie, nie wyrażałam, bo ona nawet nie wiedziała, do kogo się dodzwoniła (czy rozmawiam z mieszkańcem X lub okolic?).

      >dlatego im więcej szybszych odmów, tym lepiej dla mnie

      Trudno w to uwierzyć, przecież musicie mieć jakiś target do wyrobienia. Po co trzymać telemarketera, który nie sprzedaje?
        • nuclearwinter Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:32
          To jest faktycznie nietypowe, w takich miejscach są zwykle jakieś targety czy normy do wyrobienia i nie liczy się ilość sama w sobie, tylko efekt, czyli podpisanie umów, wciśnięcie zaproszenia na pokaz itp. Ale może coś się zmieniło? Na pewno teraz nie ma tylu chętnych na taką pracę, co jeszcze 10, 15, czy 20 lat temu, więc może już nie na tak wyśrubowanych wymagań?
      • prostaboszka Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:55
        ira_08 napisała:

        > >dlatego im więcej szybszych odmów, tym lepiej dla mnie
        >
        > Trudno w to uwierzyć, przecież musicie mieć jakiś target do wyrobienia. Po co t
        > rzymać telemarketera, który nie sprzedaje?

        Bo to nie telemarketer (ten robi badania / ankiety), ani nie telesprzedawca (ten próbuje wcisnąć coś i na ogół żyje tylko z prowizji), ale to "teleopiekun klienta", który sugeruje mu nową / dodatkową usługę, informuje go o niej, a jak ten wyrazi zainteresowanie, umawia go z handlowcem. Dlaczego tak jest? Nie wiem. Handlowiec pracuje już bezpośrednio dla danej firmy. Agencja, w której jestem ma wielu zleceniodawców, byłam już u operatora energetycznego, w wydawnictwie, teraz kablówka i nigdy sprzedaży od nas nie oczekują, zresztą sama bym na to nie poszła, bo nie chce mi się tak przykładać. Tu wystarczy przeczytać skrypt i w razie zainteresowania klienta, zaznaczyć to, wtedy handlowiec już się kontaktuje. Przykładowo mam swoją bazę 200 telefonów do wykonania w ciągu dnia. I w skrajnym wypadku, jeśli 200 odbierze, powie "spie**laj" i się rozłączy, to ja swoją normę wyrobiłam. I tak byłoby najlepiej dla mnie. Im dłużej trwa rozmowa, tym bardziej to męczące dla mnie. A prowizja minimalna, jeśli klient zainteresuje się ofertą i handlowiec mu ją sprzeda. Wolę po prostu jak najszybciej odwalić swoje i do widzenia. A czy to się opłaca zleceniodawcy? Pewnie tak, inaczej by mnie dawno wywalono, a jestem w tej branży już prawie 2 lata, przy różnych projektach i zawsze miałam taki stosunek, żeby się nie przepracowywać i jak najszybciej wydukać swoje.
    • asiairma Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 17:34
      Po pierwsze nie zawsze te telefony są związane z jakąkolwiek zgodą. Garnki, hotele, masaże i inne kupiły gdzieś mój numer. Raz namierzyłam wyciek (przekręcone nazwisko) i nawet zostałam przeproszona (operator komórkowy). Po drugie, ja zwykle wysłuchuje, odpowiadam na ankiety, potrafię się umówić na konkretną godzinę jak coś ma zająć czas-na przykład ankieta preferencji konsumenckich - czemu nie, wiem, że taka ich praca. Jednaka nie potrafię zrozumieć sytuacji, gdy tłumaczę, że nie interesuje mnie podpisanie innej umowy na prąd, nawet takiej według pani bardziej korzystnej dla mnie, bo nie i koniec, stara mnie satysfakcjonuje, a ktoś po drugiej stronie nalega. Zaczynają się naciski, pytania a wręcz złość.Miałam tak i z prądem i z internetem.
      • ponis1990 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 20:17
        Jak dzownią raz na ruski rok to pół biedy (też mam klauzulę ze dycha mniej za wyrażenie zgody na kontakt telefoniczny w kablówce wieć nie w ciemno). Ale zryzwałam z poprzednim operatorem - nawet chciałam z nimi przedłużyc ale na nowym adresie nie było ich zasiegu. No i zaczeły sie telefony, czy na tym starym adresie będzie ktoś znajomy mieszkał. Nie nie bedzie, opuszczam mieszkanie. Ale jakby pani się dowiedziała kto tam bedzie, niech pani poleci. Ok, polecę. Jeden, drugi, trzeci telefon. Prosze o zaznaczenie, że ja nie wiem kto tam bedzie mieszal, dajcie mi spokój. Jak juz dostałam piąty taki sam telefon ,,czy na nowym adresie" to siejuż wydarłam na tą babkę bo nie wytrzymałam...
    • katriel Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 20:49
      > Dlaczego zamiast powiedzieć "nie jestem zainteresowany, dziękuję" i rozłączyć się
      > (wygrywa na tym i on i ja), próbują się ze mną kłócić, obrażać, zarzucać jakieś głupoty?

      Żeby dłużej z tobą rozmawiać. Mnie już przeszkodziłaś, przerwałaś pracę, już straciłam wątek myśli, już i tak bedę się musiała skupiać od nowa. Nawet jeśli szybko się rozłączymy, niewiele mi z tego przyjdzie, strata już się dokonała.
      Ale dopóki rozmawiasz ze mną, nie dzwonisz do następnej osoby i nie przeszkadzasz jej z kolei w pracy. Więc dla ograniczenia twojej ogólnej szkodliwości postaram się utrzymać cię na linii jak najdłużej. Co prawda zazwyczaj staram sie to robić uprzejmie (niekiedy zgrywając przy tym słodką idiotkę, wojującą feministkę albo kuca Korwina), ale czasem trafisz na zły moment i mnie poniesie.