Dodaj do ulubionych

Telepraca - mocny wzrost agresji

    • al_sahra Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 21:24
      Ja zawsze (z wyjątkiem sytuacji, kiedy dzwonią ewidentni oszuści z hinduskim akcentem) staram się pamiętać, że po drugiej stronie jest osoba desperacko potrzebująca źródła utrzymania, która z brakiu innych możliwości zdecydowala się na takie bezsensowne zajęcie. W związku z tym staram się być miła i najwyżej szybko ucinam rozmowę.

      ALE:

      prostaboszka napisała:

      > Klienci nie rozumieją, że np. ja mam płacone od liczby telefonów do wykonania,
      > czytam skrypt i mam naprawdę mocno gdzieś czy zdecydują się na jakieś dodatkow
      > e usługi czy nie. Prowizje są małe, wolę jak mi kolejni szybko odmawiają, baza
      > się zmniejsza, mam płacone, do widzenia.

      > najgorsza
      > jest strata czasu na wysłuchiwanie tego ględzenia klientów.

      > nie chce mi się tak przykładać.

      > Im dłużej trwa rozmowa, tym
      > bardziej to męczące dla mnie.

      Jak na osobę teoretycznie pracującą w obsłudze klienta (teoretycznie, bo to żadna obsługa, tylko nachalne wciskanie niepotrzebnych usług), masz fatalny stosunek zarówno do interesu pracodawcy jak i do potencjalnego klienta i prawdopodobnie to można wyczuć nawet przez telefon.
      • clears Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:15
        To świetna praca dla studentów i dla.ludzi bez wykształcenia lub nie mogących podjąć innych prac bo coś tam.
        • z_lasu Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:48
          To nie jest świetna praca dla nikogo.
      • netlii Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 11:59
        al_sahra napisał(a):


        >
        > Jak na osobę teoretycznie pracującą w obsłudze klienta (teoretycznie, bo to żad
        > na obsługa, tylko nachalne wciskanie niepotrzebnych usług), masz fatalny stosun
        > ek zarówno do interesu pracodawcy jak i do potencjalnego klienta i prawdopodobn
        > ie to można wyczuć nawet przez telefon.

        Ona "pracodawców" ma kilku - od kablówki przez energetykę, więc niby z interesem którego podmiotu ma się utożsamiać?

        • nuclearwinter Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 12:10
          A czemu nie z interesem ich wszystkich?
          • netlii Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 15:18
            nuclearwinter napisała:

            > A czemu nie z interesem ich wszystkich?

            Bardzo naiwne skoro pracę zmienia się w pewnym okresie życia co 2-3 lata wink
            • nuclearwinter Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 15:26
              Nie za bardzo rozumiem co to ma tutaj do rzeczy, skoro twoim argumentem była akurat aktualna (duża) ilość pracodawców, a nie ich tymczasowość.
              • netlii Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 09:56
                nuclearwinter napisała:

                > Nie za bardzo rozumiem co to ma tutaj do rzeczy, skoro twoim argumentem była ak
                > urat aktualna (duża) ilość pracodawców, a nie ich tymczasowość.

                Sporo. Mianowicie, że miejsce pracy i zleceniodawca to jedynie miejsce pracy i tymczasowy zleceniodawca. Za miesiąc już można go zmienić. To nie jest Japonia z ich kodeksem niewolniczego przywiązania do roboty i utożsamiania interesu pracodawcy ze swoim własnym.
            • tapatik Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 21:16
              netlii napisała:

              > Bardzo naiwne skoro pracę zmienia się w pewnym okresie życia co 2-3 lata wink

              W jakim okresie życia zmieniamy pracę co 2-3 lata?
              • m_incubo Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 09:30
                W normalnym. Kończysz studia, rozwijasz się, zmieniasz pracę, potem na kolejną, potem na kolejną, czasem zmieniasz branżę.
                Chyba, że w wieku 20 lat idziesz do kopalni i pracujesz tam 25 lat.
                • netlii Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 09:50
                  m_incubo napisała:

                  > W normalnym. Kończysz studia, rozwijasz się, zmieniasz pracę, potem na kolejną,
                  > potem na kolejną, czasem zmieniasz branżę.
                  > Chyba, że w wieku 20 lat idziesz do kopalni i pracujesz tam 25 lat.

                  Odpowiedziałaś za mnie i wyczerpałaś w zasadzie temat.
                  Częstotliwość przeskakiwania z miejsca pracy na inne jest intensywniejsza w okresie na dorobku by jednak nieco się ustabilizować gdy czekasz już okresu emerytalnego.

        • al_sahra Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 17:18
          netlii napisała:

          > Ona "pracodawców" ma kilku - od kablówki przez energetykę, więc niby z interese
          > m którego podmiotu ma się utożsamiać?

          Nie musi się utożsamiać. Między utożsamianiem się z pracodawcą a otwartym przyznaniem, że “ma się gdzieś” efekty swojej pracy jest sporo miejsca na normalne zachowanie, tzn. solidne przykładanie się do swoich obowiązków.

          Niestety to jest właśnie kompletnie chora sytuacja: pracownicy świadomi, że ich praca jest bezsensowna, odwalają ją byle jak. Jedynym konkretnym efektem tej działalności jest irytacja dużej liczby potencjalnych klientów. Aż dziw, że to się komukolwiek opłaca.

          Rexona poniżej stworzyła bardzo trafne porównanie.
          • netlii Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 09:55
            al_sahra napisał(a):


            >
            > Nie musi się utożsamiać. Między utożsamianiem się z pracodawcą a otwartym przyz
            > naniem, że “ma się gdzieś” efekty swojej pracy jest sporo miejsca na normalne z
            > achowanie, tzn. solidne przykładanie się do swoich obowiązków.
            >
            > Niestety to jest właśnie kompletnie chora sytuacja: pracownicy świadomi, że ich
            > praca jest bezsensowna, odwalają ją byle jak. Jedynym konkretnym efektem tej d
            > ziałalności jest irytacja dużej liczby potencjalnych klientów. Aż dziw, że to s
            > ię komukolwiek opłaca.
            >
            > Rexona poniżej stworzyła bardzo trafne porównanie.

            Troche Marksem powiało i tematem alienacji od owoców pracy.
            Czyli górnik styrany na szychcie albo budowlaniec robiący wylewkę pod strop mają spełnienie zawodowe, gdyż ich praca jest namacalna? No nie bardzo.
            Po prostu miejsce pracy to jedynie miejsce pracy. Ma przynosić zysk i nie trzeba dokładać filozofii w postaci dzielenia pracy na sensowną i bezsensowną.
            Kołczing motywacyjny pt. trzeba się przykładać do obowiązków zawsze pozostawiałam szkoleniowcom z korpo. To dopiero była syzyfowa robota.
    • kocynder Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 19.05.20, 21:58
      Ogólnie staram się być w miarę grzeczna i rzeczowa. Odpowiadać konkretnie. Jeśli nie mam czasu (tak, też bywa, że pracuję) - to spokojnie ale stanowczo ucinam pani/panu czytanie skryptu, informując, że jestem w pracy i nie mam czasu. Za to do białej gorączki (i nader niemiłych odpowiedzi) doprowadza mnie jeśli na to słyszę "Ale ja tylko przedstawię ofertę!"... Zawsze mnie kusi, żeby zapytać "Którego słowa ze zdania "nie mam czasu" nie pojęłaś, tępaku?"! Nie budzi natomiast złości pytanie "Czy można zadzwonić później?" - zwykle odpowiadam "Tak, zapraszam po 16:00" czy kiedy tam mi pasuje. Czy rzeczony marketer zadzwoni to insza inszość. I tak, wnerwia mnie jeśli dzwoni dajmy na to pani z Orange, przedstawia się i zaczyna "blablać" o super ofercie. Przerywam jej informacją, że mam abonament w T-Mobile i nie mam zamiaru zmieniać. "Ale my mamy dla pni świetną ofertę! Może pani... - Nie mam zamiaru zmieniać operatora, a abonament mam w pełni satysfakcjonujący. - Ale my pani oferujemy dodatkowo internet! - itd. Skąd babsko wie, że T-Mobile nie oferuje mi w abonamencie internetu? Poza tym skoro w pierwszym zdaniu powiedziałam wyraźnie, że nie i koniec, to po ki czort pańcia pcha się dalej i tłumaczy, że ma lepszą ofertę (pomimo, że nie zna warunków mojej obecnej umowy). Choćby dziś miałam taką sytuację:
      Byłam w pracy (nie pracuję w HomeOffice, mam pracę której nie da się wykonywać zdalnie, w dodatku wymagającą koncentracji i uwagi. Telefon. Odbieram. Damski głos na jednym wdechu oznajmia
      - DzieńdobrynazywamsięAnnaNowakdzwonięzankietądotyczącąsłuchaniaradia... - Przerywam
      - Proszę pani, jestem w pracy i nie mam czasu ani na słuchanie radia ani na ankiety. - pani na kolejnym wdechu.
      - Aletaankietatotylkopiętnaściekrótkichpytańiodpowiedzijakiegoradiapanisłucha?
      - Nie słucham radia i nie ma czasu. Do widzenia! - rozłączając się słyszę w słuchawce "Ale chamka!"
    • magazynka Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 00:47
      Mnie też męczyli złodzieje baz danych. Pobrałam prostą darmową aplikację "Odebrać telefon?". Aplikacja wskazuje ze swojej bazy usługi finansowe, banowane wcześniej numery, różne oferty, a i można dodać do niej numer, który odebraliśmy nieświadomie. Od 2 lat już nie mam niechcianych telefonów, bo ludzie dodają do bazy aplikacji 'złe numery' i przy dzwonku zawsze mam ostrzeżenie.
      • madami Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:54
        o ciekawe, ja blokuję te numery i teraz zdarzają się sporadyczne.
      • asia_i_p Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 08:02
        Dzięki za namiar. U mnie odbieranie nieznanych numerów odpada, bo to mogą być rodzice ucznia, ktoś z nauczycieli któregoś z dzieci, sąsiad teściów - zawsze mam w tyle głowy dziesięć bardziej i mniej prawdopodobnych scenariuszy, dlaczego ja po prostu muszę odebrać ten telefon i jakie klęśki nastąpią, jeśli nie odbiorę.
      • m_incubo Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 09:33
        A jesteś pewna, że nie udostępnia przy okazji twojego numeru i całej twojej książki telefonicznej? smile
    • rexona_sport Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 01:31
      Kichane brawo, man fajną pracę: psikac przechodniów w parku pistoletem na wodę. Dobrze płatna, wygodne godziny pracy i ja lubię ruch na świeżym powietrzu. Niestety spacerowicze w parku nie mają za grosz empatii, spotykam się wręcz z chamstwem. A ja tylko próbuję wykonywać swój zawód. Przecież to nie moja wina ze komuś zachciało się płacić za denerwowanie ludzi, niech się na tamtą osobę złoszczą a mi pozwalają się psikać bo mam płacone od ilości spsikanych. Mam nadzieję ze po tym poście ludzie okażą trochę zrozumienia.
      • z_lasu Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 06:35
        😀 👍
      • nuclearwinter Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:47
        Bardzo trafne porównanie 😀
      • al_sahra Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 17:15
        Rexona, świetne porównanie.
      • chabry.polne Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 10:06
        Rexona, dobre porównanie smile Szkoda tylko, że autorka wątku nie chce zrozumieć tak banalnej sprawy i dziwi się światu jaka to straszna niesprawiedliwość ''uczciwego'' pracownika dopada.
    • anahera Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 06:29
      NIENAWIDZE takich telefonow. Przenigdy nie zgodzilabym sie na nizszy abonament w zamian za zawracanie mi d.... Niestety nie moge zastrzec swojego numeru bo przynalezy on do mojej weekendowej pracy, tak ze dostaje mnostwo telefonow od akwizytorow telefonicznych. I nigdy, nigdy z nimi wogole nie rozmawiam. Nie jestem niegrzeczna czy agresywna, nie. Po prostu: wiekszosci telefonow wcale nie odbieram, klientow mam glownie stalych i umawiajacych sie smsami, wszystko inne idzie na poczte glosowa. Potem odslucham, sprawdze numer, kazdy nie prywatny/nie dotyczacy mojej pracy - blokuje na przyszlosc. Gdy zdaza mi sie niechcacy odebrac i jest to akwizytor, od razu przerywam, wchodze w zdanie, i mowie ze nie przejmuje telefonow marketingowych, dziekuje. Rozlaczam sie i natychmiast blokuje numer.

      Droga autorko, to ze Ty wybralas sobie taka prace to nie znaczy ze ludzie musza sie godzic na zaklocanie im spokoju. Ja sobie NIE ZYCZE zeby mi ktokolwiek w ten sposob marnowal czas. i NIE BEDE WSPOLPRACOWAC zebys skisla.
    • clears Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:12
      Zrozumie tylko ten kto taka pracę wykonywał. Ja wykonywałam i jestem zawsze miła. Nie zależy mi, aby popsuć komuś dzień i udowodnić mu, że jestem od niego lepsza. Przecież tam pracuje setki ludzi. Maja pracę, jest mniejsze bezrobocie, PKB rośnie, jak można tego nie rozumieć ????
      • z_lasu Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:55
        Ja to mojemu dziecku tłumaczyłam tak "Jeśli w pełni świadomie robisz coś, co wiesz, że innych wkurza, to nie dziw się potem i nie miej pretensji do ludzi, że są wkurzeni". Moje dziecko (mające duże problemy z rozumieniem emocji własnych i cudzych) zrozumiało to przed ukończeniem 10 lat, a dorosły człowiek nie może tego pojąć?
      • nuclearwinter Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 08:06
        Ja jak pisałam, też przez pewien czas wykonywałam a jak najbardziej rozumiem, że można być niemiłym. Tym biednym ludziom w większości (poza jakimiś nielicznymi frustratami) też nie zależy, by komuś popsuć dzień, po prostu mają dosyć zawracania im dupy. Jak odbiorą kilka, często chamskich telefonów, to przy kolejnym, nawet od miłej, sympatycznej pani - już będą wkurzeni.
      • trampki-w-kwiatki Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:48
        Clears, próżno w tym wątku szukać empatii.
        A wystarczy powiedzieć "dziękuję" i się rozłączyć.
        • nuclearwinter Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 11:06
          A co z empatią w stosunku do ludzi nękanych niechcianymi telefonami? Oni na nią nie zasługują?
        • iwles Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 11:17
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > Clears, próżno w tym wątku szukać empatii.
          > A wystarczy powiedzieć "dziękuję" i się rozłączyć.



          i tak kilka razy dziennie mam odbierać telefon, przerywając swoje zajęcia/pracę itp., bo może to jakiś ważny telefon, a tu telemarketer, który często-gęsto nawet nie reaguje na "dziękuję", tylko zasypuje kolejnymi pytaniami "a dlaczego", "a na kiedy możemy się umówić", "jest pan/pani pewna, że nie potrzebuje naszych usług".... i milion innych kolejnych pytań, przedłużających rozmowę ?

          Wtedy - sorry - w środku zdania rozłączam się i wpisuję numer na listę odrzuconych. Próżno doszukać u takiej osoby empatii.
          Pewna firma pobiła rekord, dzwoniąc do mnie z kolejnych numerów, które różniły się tylko ostatnią, albo dwoma ostatnimi numerami, chyba z 10 razy w ciągu 2 dni. Dlaczego ja mam być empatyczna i miła ? Nie rozumieją słowa "nie, dziękuję"?
        • aerra Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 11:45
          Taaaak, mówisz: dziękuję (i nawet - nie jestem zainteresowana) i się rozłączasz, po czym masz kolejny telefon i po drugiej stronie słyszysz: Coś nas rozłączyło, wiec przedstawię pani ofertę. Blokujesz numer, dzwoni z innego: Dzwonię z innego numeru, bo na tamtym mamy jakies problemy techniczne.
          Po którym razie przestaniesz być grzeczna?
    • madami Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:51
      Swoją drogą - zawsze zastanawiało mnie co kieruje ludźmi, którzy zatrudniają się jako telemarketerzy, wciskanie ludziom szitu - okropna praca.

      Ze swojej strony polecam blokowanie tych numerów, zadzwoni tylko raz, uciąć rozmowę - blokować.
      • trampki-w-kwiatki Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:49
        Zapewne nie jest to ich marzenie życia, ale chleba czy mięsa za marzenia nie kupią.
        • z_lasu Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 11:03
          Ja za odbieranie debilnych telefonów i mówienie "dziękuję" tez chleba nie kupię. Czy tak trudno zrozumieć, że w ten sposób przeszkadzacie innym w pracy?
          • tapatik Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 21:22
            A czy rozumiesz, że to ich PRACA? Oni dostają kasę za to, że do kogoś dzwonią i za tę kasę mogą utrzymać rodzinę.
            • mid.week Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 21:50
              płatny morderca to tez praca...
              • tapatik Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 17:39
                Płatny morderca obawiam się, że działa nielegalnie, natomiast telefonista legalnie.
            • iwles Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 21:54

              Zawod "nękacz"?
              Faktycznie - niezbędny społecznie 😕
              • tapatik Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 17:41
                iwles napisała:

                >
                > Zawod "nękacz"?
                > Faktycznie - niezbędny społecznie 😕

                To do mnie?
                Bo ja nic nie pisałem o tym, czy ten zawód jest potrzebny czy nie.
                Podałem przykład osoby, która pracowała w takim centrum telefonicznym i czym się kierowała.
    • nenia1 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 07:57
      Też nie rozumiem tej agresji, nigdy tak nie pracowałam, ale wyobrażam sobie jak musi być frustrujące spotykanie się z taką agresją na co dzień, zawsze staram się być miła, nawet jak mnie telefon irytuje, a irytuje, bo ogólnie mam dość dużo telefonów od moich klientów, więc te się dokładają, najczęściej jednak krótkie "dziękuję, kompletnie nie jestem zainteresowana" ucina sprawę. Czasem ktoś tam coś próbuje ciągnąć, ze dwa razy zdarzyły się oburzone panie, że już dziękuję, a one jeszcze nie zdążyły mi niczego powiedzieć, wtedy powtarzam "trudno, nic mnie nie interesuje, dziękuję " i rozłączam się.
      • iwoniaw Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:28
        nenia1 napisała:

        > Też nie rozumiem tej agresji, nigdy tak nie pracowałam, ale wyobrażam sobie jak
        > musi być frustrujące spotykanie się z taką agresją na co dzień

        Czyli rozumiesz, że pracujący na słuchawce ma ciężko, a takie reakcje mogą go frustrować, a nie rozumiesz, że agresja odbierających też ma swoje przyczyny i - być może - oni też są sfrustrowani i mają swoje problemy i nietrudno sobie wyobrazić, że enty telefon zawracający dudę może być tą kroplą przepełniającą czarę, zwłaszcza jeśli do tego wszystkiego np. obudził usypiane od trzech godzin niemowlę?




        , zawsze staram
        > się być miła, nawet jak mnie telefon irytuje, a irytuje, bo ogólnie mam dość du
        > żo telefonów od moich klientów, więc te się dokładają, najczęściej jednak krótk
        > ie "dziękuję, kompletnie nie jestem zainteresowana" ucina sprawę. Czasem ktoś t
        > am coś próbuje ciągnąć, ze dwa razy zdarzyły się oburzone panie, że już dziękuj
        > ę, a one jeszcze nie zdążyły mi niczego powiedzieć, wtedy powtarzam "trudno, ni
        > c mnie nie interesuje, dziękuję " i rozłączam się.

        No to jest raczej standardowa reakcja ludzi (sama autorka wątku przyznaje, że nawet teraz, gdy niby jest z tym gorzej, normalnie reaguje z 80% obdzwanianych), ale naprawdę, pretensje, że ktoś powiedział parę słów natrętowi wciskającemu się nieproszonym z niechcianą ofertą?
        • nenia1 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:37
          iwoniaw napisała:


          > Czyli rozumiesz, że pracujący na słuchawce ma ciężko, a takie reakcje mogą go f
          > rustrować, a nie rozumiesz, że agresja odbierających też ma swoje przyczyny i -
          > być może - oni też są sfrustrowani i mają swoje problemy i nietrudno sobie wyo
          > brazić,

          Tak, rozumiem frustrację, ale nie rozumiem rozładowywania jej poprzez zachowania agresywne
          wobec innych ludzi. To jest dziwne twoim zdaniem? Moim zdaniem to co piszę jest właśnie logiczne,
          ponieważ agresja rodzi agresję, w efekcie wszystko mamy szansę dostać rykoszetem, bo gramy
          w "podaj dalej". Frustrację można rozładować w zdrowszy sposób niż wyładowując ją na kimś kolejnym, który z kolej wyładuje ją na kimś kolejnym, a tym kolejnym w łańcuszku możesz być ty lub twoi bliscy.

          > ale naprawdę, pretensje, że ktoś powiedział parę słów natrętowi wciskającemu s
          > ię nieproszonym z niechcianą ofertą?
          >
          Doprecyzujmy co się kryje pod pojęciem "powiedział parę słów" bo parę słów to również "s...j ch..ju", skoro
          pisze ktoś o agresji to raczej nie ma na myśli "dziękuję, ale nie mam czasu teraz rozmawiać".
          • iwoniaw Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:42
            parę słów to r
            > ównież "s...j ch..ju", skoro
            > pisze ktoś o agresji to raczej nie ma na myśli "dziękuję, ale nie mam czasu ter
            > az rozmawiać".

            Intuicja podpowiada mi (a wypowiedzi w wątku zdają się to potwierdzać), że wersja "s... ch..." pojawia się raczej po fefnastu nieudanych próbach spławienia przez "nie jestem zainteresowana", a nie na dzień dobry. I, przypomnijmy, nawet zdaniem autorki wątku posuwa się do niej z 20% nagabywanych, więc nie jest tak źle z tym opanowaniem nerwów i frustracji.
            • nenia1 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 11:35
              Celowo przerysowałam z tym "s...j" agresja nie zasadza się tylko w wulgaryzmach, 20% to wcale nie tak mało, wyobraź sobie tylko, że z 10 spotkanych po drodze osób "tylko" 2 będą wobec ciebie agresywne.
              Tak działa mózg człowieka, że "tylko" te 2 osoby skutecznie zepsują ci jednak cały dzień, bo agresja kojarzy się z zagrożeniem, a na takie bodźce mózg silniej reaguje. Oczywiście po jakimś czasie człowiek się pewnie znieczula, niemniej nie sądzę, żeby to było obojętne. Uważam, że lepiej po prostu powiedzieć stanowczo "nie, dziękuję" rozłączyć się i tyle, albo po prostu dopytać, jak ktoś ma czas, z jakiej dzwoni firmy i poinformować o nagrywaniu rozmowy i oświadczyć o braku zgody na przetwarzanie naszych danych, zamiast okazywać innym swoją agresję i liczyć na to, że ich się "wychowa" lub coś zmieni. Uczmy się rozwiązywania problemów w sposób konstruktywny a nie agresywny, bo jako społeczeństwo jesteśmy jednak dość agresywni a nieumiejętność konstruktywnego rozwiązywania problemów obserwuję właściwie na co dzień.
              • iwoniaw Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 11:46
                nenia1 napisała:

                > Celowo przerysowałam z tym "s...j" agresja nie zasadza się tylko w wulgaryzmach
                > , 20% to wcale nie tak mało, wyobraź sobie tylko, że z 10 spotkanych po drodze
                > osób "tylko" 2 będą wobec ciebie agresywne.

                Nie spotkanych, tylko zaczepianych przeze mnie bez żadnej zachęty z ich strony celem wciśnięcia im niechcianych zakupów.


                > Tak działa mózg człowieka, że "tylko" te 2 osoby skutecznie zepsują ci jednak c
                > ały dzień, bo agresja kojarzy się z zagrożeniem

                No właśnie, mózg człowieka tak działa, że jak go napastują, to się broni, nie zawsze bardziej korzystając z rozumu niż z instynktu.

                Uważam, że lepiej po prostu powiedzieć stanowc
                > zo "nie, dziękuję" rozłączyć się i tyle,

                Większość tak robi, ja też. Co nie chroni przed agresją ze strony dzwoniących, jeszcze zanim się rozłączy, człowiek nieraz niejedno usłyszy (vide posty w wątku).


                Uczmy się rozwiązywania p
                > roblemów w sposób konstruktywny a nie agresywny, bo jako społeczeństwo jesteśmy
                > jednak dość agresywni a nieumiejętność konstruktywnego rozwiązywania problemów
                > obserwuję właściwie na co dzień.

                Heloł, wątek założyła osoba z drugiej strony słuchawki oburzona, że napastowani telefonicznie ludzie nie reagują tak, jak ona by chciała. Dostaje więc feedback, co z takimi telefonami jest nie tak. Niech korzysta i uczy się rozwiązywać swój problem, bo ludzie, którzy nie prosili o żadne oferty ani nigdzie nie wydzwaniają nie mają żadnego problemu. Mało tego, jak poczują potrzebę nabycia ubezpieczenia, magicznej kołdry czy dodatkowego pakietu minut, to znajdą zapewne sposób, zwłaszcza że telefonem już dysponują.
                • nenia1 Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 11:53
                  iwoniaw napisała:

                  > Nie spotkanych, tylko zaczepianych przeze mnie bez żadnej zachęty z ich strony
                  > celem wciśnięcia im niechcianych zakupów.

                  No i co z tego? Kto tobą rządzi? Inni ludzie czy ty sama decydujesz jak się zachowasz?
                  To jest sprytny sposób przerzucania odpowiedzialności za swoje zachowanie na innych
                  ale w gruncie rzeczy wtedy okazuje się, że działasz jak inni chcą a nie jak chcesz sama.

                  > No właśnie, mózg człowieka tak działa, że jak go napastują, to się broni, nie z
                  > awsze bardziej korzystając z rozumu niż z instynktu.

                  Bez przesady, nie mówimy o fizycznym ataku, to tylko głos w słuchawce, człowiek, który chce zarobić
                  i tyle.

                  > Heloł, wątek założyła osoba z drugiej strony słuchawki oburzona, że napastowani
                  > telefonicznie ludzie nie reagują tak, jak ona by chciała. Dostaje więc feedbac
                  > k, co z takimi telefonami jest nie tak.

                  Ja nie mogą na nią wpłynąć, dlatego piszę o tym co robię sama. I nie twórzmy też teraz mitów na potrzeby wątków że jesteśmy miłym i nieagresywnym społeczeństwem, bo ten mit szybko upadnie, zwłaszcza na forum.
                  • nuclearwinter Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 12:27
                    Oj, wszystko pięknie, tylko że bardzo często to ci konsultanci są na samym starcie agresywni i nieprzyjemni, bardzo często jest to taka bierna agresja, wchodzą w słowo, nie słuchają, gdy coś się do nich mówi, potrafią niegrzecznie przerwać lub skomentować, nieraz też nie wycisza mikrofonu i można usłyszeć jakiś komentarz na swój temat (co tu nawet w wątku ktoś przytoczył).

                    Poza tym to jak telemarketerzy potrafią bluzgać na swoich klientów, to uszy więdną, te milutkie panie potrafiły rzucać takimi qrwami po zakończeniu rozmowy, że można się było serio zdziwić. Tzn. mnie to nawet właśnie nie dziwi, bo ta praca naprawdę frustruje, wypala i na dłuższą metę może zniechęcić do ludzi. Ale to naprawdę nie jest tak, że mamy miłych grzecznych telemarketerów i złych, chamskich klientowi z drugiej strony, więc miejmy też dla równowagi trochę empatii i zrozumienia dla tych zmęczonych wydzwanianiem do nich ludzi.
          • z_lasu Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:47
            > skoro pisze ktoś o agresji to raczej nie ma na myśli "dziękuję, ale nie mam czasu teraz rozmawiać".

            Z wątku wynika, że niekoniecznie, skoro grzeczna, acz stanowcza odmowa spotyka się z komentarzem "ale chamka".

            I nie, nie gramy w "podaj dalej". Gramy "w to co robisz jest złe, nie rób tego więcej", dlatego dbamy o to, by osoba, która to robi poczuła dyskomfort. Osobiście nie używam wulgaryzmów, ale bardzo się staram NIE być miła.
        • m_incubo Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 09:39
          Aha, niemowlę. To wyłącz dzwonki po trzygodzinnym usypianiu niemowlęcia, bo a nuż zamiast telemarketera zadzwoni mama albo teściowa. Też usłyszy "wyp&$%$laj głupia pi%&%?
      • trampki-w-kwiatki Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:53
        Neniu, podzielam ten pogląd. Czasem też się wkurzam, ale uparcie mówię "dziękuję" i tyle.

        Ale. Żeby nie było. Zdarzało mi się wybuchnąć jak trafił się wyjątkowy tłuk, który pragnął wyłudzić ode mnie dane wrażliwe, na temat stanu zdrowia mojego i mojej rodziny albo na temat zarobków czy posiadanego majątku.
        Jednak, muszę przyznać, po wejściu RODO ten typ telefonów się skończył.
    • spanish_fly Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 20.05.20, 10:06
      Jak znam życie możesz być np. entą osobą, która dzwoni w tej samej sprawie - wiem, bo sama odbieram takie telefony od telekomów. Raz-dwa można być grzecznym. Jak słyszę tą samą ofertę po raz piąty to już jestem nieźle wkurwiona.
    • edelstein Re: Telepraca - mocny wzrost agresji 21.05.20, 11:31
      Raz w zyciu mialam taki Telefon,musialo skads wyciec,zadzwonili,ze wygralam 5tysi,jakims cudem skoro nie bralam udzialu i ze prosza o numer konta i dokladnie dane.Pytam na co im numer konta?okazalo sie,ze odciagneliby mi za jakas prenumerate Cholera wie czego,za 24miechy cos kolo 400euro i wtedy wzielabym udzial w losowaniu tych 5tysi,ktore ponoc juz wygralam😂Powiedzialam,ze nie, dziekuje.Zaczelo sie,a dlaczego nie,pewne pieniadze,no dla nich na pewno🤪powiedzialam,ze nie mam konta,spytal dlaczego,odpowiedzialam,ze jest biedna,bezrobotna Kura domowa i dostaje pieniadze od meza.Odlozyl sluchawke.Prawda jest taka,ze wielu wcale nie chce zakonczyc rozmowy Po uslyszeniu ,nie jestem zainteresowany tylko zaczynaja wymyslac argumenty z d...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka