lwica_24
14.06.20, 21:06
Otwieram jakiekolwiek wiadomości na przemian Janachowska i Rozenek-Majdan. Potem covid i kampania wyborcza. Ostatnio Rozenek na prowadzeniu więc czytam.
Nie dziwi mnie, ze pani Rozenek ( Janachowska zresztą też) pokazują wózki, kocyki, szlafroczki itd. Są celebrytkami, mają pieniądze (i swoje 5 lub więcej minut) i handlują intymnością. Pół biedy jesli tylko swoją.
Tak po ludzku żal mi Stasia i Tadka Rozenków. I Po pierwsze w imię czego w TYM kraju mamuśka opowiada wszem i wobec, że zostali poczęci w ramach programu in vitro. Czy nie przyszło im do głowy, że chłopcy mogą sobie tego po ludzku nie zyczyć. W zaściankowej Polsce hejt bardzo prawdopodobny.
Po drugie dzieci są bardzo wyczulone na zachowanie rodziców. Czasem obciachem jest słuchanie opowieści matki jak zachowywała się gdy chodziła do szkoły a tymczasem pani Rozenek publicznie pokazuje brzuch i nie tylko, obściskuje się z Radziem na oczach nastolatów.
Po trzecie chłopcy stali się tłem do nardzin przyrodniego brata. 14 latek prezentuje wózek, a obaj z mamusią z brzuchem na wierzchu tu i tam udają, że ich to cieszy/bawi.
Po czwarte jak juz mały Henio pojawił się na świecie chłopcy zniknęli. W skład rodziny wchodził ukochany pies-buldog, a Tadeusz i Stanisław pozostali w domu.
Po piąte i ( oby ) ostatnie. narodziny dziecka są jednym z najpiękniejszych momentów w zyciu, co zresztą zauważa pani Rozenek. Z tym, ze odnosi się to li tylko do Dzidziusia-Majdana, o starszych chłopcach cisza.