Który to już tydzień pada? Czwarty? Piąty? Wczoraj do południa bylo słońce, potem lało, dwie burze po drodze, obudziłam się rano, pada, ciemno, duszno, źle, kiedy to piszę dalej pada.
Boję się, że w górach tak samo , i ze powtórzy się 1997. Śniło mi się dzisiaj, że dzieci (córka i zięć) kupiły nowe, piękne mieszkanie, zaciągnęły kredyt.
Przysyłają zdjęcia, oglądam, cieszę się, pytam: A gdzie to mieszkanie? Na Kozanowie.
A na Kozanowie wtedy było tak: