Dodaj do ulubionych

Zemsta po latach

09.07.20, 07:28
Macie jakieś pomysły na zemstę, które będę mogła wykorzystać za kilkanaście lat na pewnej małej dziewczynce, która od dłuższego czasu uparcie budzi się wesolutka i pełna energii o 4.30 rano? Jestem nieprzytomna...
Obserwuj wątek
      • qwirkle Re: Zemsta po latach 09.07.20, 16:53
        kalina_lin napisała:

        > Zemścisz się bardzo szybko - budząc ją do przedszkola.


        Wiek przedszkolny to za wcześnie na takie zemsty. Niech będzie nastolatką, do szkoły budzić będziesz. W wakacje też możesz budzić z rana smile
        • lauren6 Re: Zemsta po latach 09.07.20, 10:49
          Sprawdzone na niemowlęciu. Częściej ją budź w ciągu dnia i zabawiaj. Prędzej czy później przestawi się na to, że w nocy się śpi. Inaczej się nie da.
          • morgen_stern Re: Zemsta po latach 09.07.20, 10:56
            Sprawdzone na TWOIM niemowlęciu. My już eksperymenty z utrudnianiem drzemek robiliśmy i więcej nie zamierzam do tego wracać. W wychowywanie niemowlaków za bardzo nie wierzę.
            • lauren6 Re: Zemsta po latach 09.07.20, 11:14
              Pokaż mi palcem, gdzie napisałam słowo "wychowywać".

              Przestawianie godzin snu nie przejdzie u noworodka i hajnida, ze starszymi niemowlętami warto próbować. Żadne głodzenie czy trzymanie godzinami wrzeszczącego niemowlęcia. Tylko np dodatkowe budzenie o 22. Jeżeli się przyzwyczaiła, że o 19 idzie się spać to nic dziwnego, że o 4:30 jest wyspana. Drobnymi krokami da się przestawić by wydłużyć ten sen do 5, 5:30 itd.

              Oczywiście można powiedzieć, że się nie da i nie próbować. To twoje godziny snu, nie moje.

              PS kończę udzielanie się w tym wątku, bo jak widać po powyższym poście wystarczy nie poklepywać autorki po ramieniu "o jak Ci współczuję " żeby zostać posądzonym o głupoty typu wychowywanie niemowlęcia.
              • mona-taran Re: Zemsta po latach 09.07.20, 11:27
                U mnie wszelkie próby dostrojenia młodej do mojego widzi mi się które nie było zgodne z jej zegarem biologicznym skutkowało tym, że rozstrajała się totalnie, źle spała a niewyspanie skutkowało tym, że była marudna, płaczliwa, gorzej jadła.. to już wolałam wstawać o tej 4 ale mieć radosne, współpracujące dziecko zamiast się męczyć cały dzień z małym gburem.
              • morgen_stern Re: Zemsta po latach 09.07.20, 11:36
                Nie zliczę, ile dobrych rad otrzymaliśmy przez te kilka miesięcy, na ogół nieproszonych. 90% z nich nadawało sie do kosza, bo albo nie zgadzały się z naszym podejściem do dzieci (typu wypłakiwanie), albo były przerobione na JEDNYM dziecku naraz. My mamy dwoje w tym samym wieku, mają różne temperamenty i zapewniam, ze to znacznie komplikuje sprawę. Poza tym zauważyliśmy, że najlepiej działają sposoby wypracowane przez nas, na podstawie własnych obserwacji i intuicji.
                Zwróć też uwagę, że o radę zupełnie nie prosiłam, więc foch nieuzasadniony. Tak to już bywa z niechcianymi radami 😉 a poklepywanie po plecach zmęczonej matki nie jest takie złe, naprawdę. Często pomaga.
                • margot28 Re: Zemsta po latach 09.07.20, 15:37
                  ja miałam tak, że o 19 kąpiel (przetestowane milion rzeczy z lawendą, która niby uspokaja i innymi gównami), później czytanie książki - zazwyczaj któryś ryczał, ale nie przerywałam czytania. No dobra, czasami przerywałam. I lulu. Budzili się na zmiany oczywiście. Chodziło o karmienie. Więc jak po pół roku przestałam karmić piersią to mój mąz spał z jednym a ja z drugim. Inaczej się nie dało. Pobudka około 5. Ale dla mnie skowronka to był luz. Gorzej z moim mężem. Drzemki w dzień były, dwie zazwyczaj. Morgen - przeżyjesz, choć wiem, że Ci ciężko. Miałam podobnie. Moje dzieci miałam wrażenie, ryczały non stop. Po jakimś czasie to mija. Teraz mam sters jak wychodzą na imprezy albo jeżdżą samochodem. Mają 18 lat i prawo jazdy wink. A odnośnie rady - nie mam. Każde dziecko jest inne a już dwoje na raz to hard core.
              • rozwiane_marzenie Re: Zemsta po latach 09.07.20, 18:19
                lauren, a co byś doradziła, jeśli niemowlak w dzień nie spał wcale, a "położony" o 22 budził się co 20 minut i wstawał o 4.30. I tak dzień w dzień, przez 4 i pół roku! Bo my wypróbowaliśmy chyba wszystkiego i nic nie zadziałało.
      • lewababa Re: Zemsta po latach 09.07.20, 07:38
        to nic nie daje
        miałam taki egzemplarz...wymęczony, zasypiał mega późno a o 5 rano już pełen wigoru szalał
        oj pamiętam spacery o 5.30-6.00 rano (latem to się działo)
        dodam, ze sypiał w ciągu dnia nie dłużej niż dwadzieścia klika minut .. byłam jak zoombiwink
        teraz gość ma 17 lat i potrafi spać do 13-14, ehh
        • morgen_stern Re: Zemsta po latach 09.07.20, 07:44
          No to jednak mam lepiej... W ciągu dnia dwie, trzy drzemki, idą spać koło 19, 20, jedna butelka w nocy i pobudki: córka 4 30, syn 5.00, 5.30, ale często spokojnie bawi się w łóżeczku stopami albo ćwiczy podnoszenie na brzuchu 😉 a ta mała żmijka kopie, stęka głośno, sapie, pokrzykuje, a kiedy się zbliżam do łóżeczka cieszy się, jakbym jej blachę kołocza obiecała 😀
          • obrus_w_paski Re: Zemsta po latach 09.07.20, 07:55
            Moje tez zasypia ok 19 i był moment kiedy pobudki miły miejsce ok 4...wtedy po prostu postanowiłam ze będę zasypiać z potomstwem- to była jedyna szansa ma moj odpoczynek w nocy wink teraz nieco gorzej- budzi sie ok 6, co dla mnie jest środkiem nocy, ale ja zasypiam grubo po północy, często po 1. Trzeba się zmusić żeby zasypiać wcześniej. Tylk jak skoro (przynajmniej u mnie) o 22 wciąż jasno...
          • nangaparbat3 Re: Zemsta po latach 09.07.20, 10:57
            >>>a ta mała żmijka kopie, stęka głośno, sapie, pokrzykuje, a kiedy się zbliżam do łóżeczka cieszy się, jakbym jej blachę kołocza obiecała

            Dobrze masz, nie wszystkie maluchy tak od razu się rozjaśniają na widok matki, aż miło to czytać smile)))

            Zamiast obmyslać zemstę, przestaw się na parę miesięcy na godziny spania bardziej zbliżone do rytmu dzieci, i ciesz się, że jest jak jest, ja po kilkunastu latach słyszałam: wyjdź stąd! Idź sobie! nie patrz na mnie!
            Wtedy przypominałam sobie uśmiechniętego na mój widok dzidziusia, spokojnie się wycofywałam i wszystko szybciutko wracało do równowagi. Wiesz - małe dzieci, mały kłopot - to naprawdę tak jest big_grin
        • bergamotka77 Re: Zemsta po latach 09.07.20, 10:27
          lewababa napisała:

          > to nic nie daje
          > miałam taki egzemplarz...wymęczony, zasypiał mega późno a o 5 rano już pełen wi
          > goru szalał
          > oj pamiętam spacery o 5.30-6.00 rano (latem to się działo)
          > dodam, ze sypiał w ciągu dnia nie dłużej niż dwadzieścia klika minut .. byłam j
          > ak zoombiwink
          > teraz gość ma 17 lat i potrafi spać do 13-14, ehh

          haha to jak moj smile
        • eliszka25 Re: Zemsta po latach 10.07.20, 06:57
          Miałam egzemplarz z tej samej fabryki chyba 😁. W dzień nie spał prawie wcale, zrywał się skoro świt i do tego jeszcze budził się w nocy. Potrafiłam zasnąć na stojąco. Na spacerach musiałam chodzić, bo jak usiadłam na ławce, to od razu zasypiałam, a w domu miałam jeszcze 3-latka, więc takie niekontrolowane zasypianie nie było zbyt dobre.
      • jolie Re: Zemsta po latach 09.07.20, 07:47
        U moich niewyspałków to nie działało. Jeżeli za mało spali w dzień, coś ich wybiło z rytmu (np. wizyta u lekarza/zmieniona nagle godzina u fizjoterapeuty u najmłodszego) wieczorami był horror i nie spali wcale następnego dnia rano dłużej.
      • mona-taran Re: Zemsta po latach 09.07.20, 08:05
        Taa, zmęczyć, nie kłaść na drzemki, kłaść później- wszystko to przerabiałam i dało okrągłe nic :p próba nie położenia na drzemkę skutkowała tym, że dziecię padało o 18 i wstawało o 3 :p
    • jakis_wolny Re: Zemsta po latach 09.07.20, 07:42
      Poczekać na czasy, kiedy z trudem będzie wstawać o 10.00, a potem zapisać na połkolonie, na które trzeba dotrzeć punktualnie na 8.00😉

      (Niestety - satysfakcji brak 😉)
    • rena.k Re: Zemsta po latach 09.07.20, 07:44
      Mam taki egzemplarz. Wtedy nie było mi do śmiechu, raz nawet zasłabłam rano ze zmęczenia.
      Ma 14 lat, mszczę się teraz budząc o 10.00, to jest w połowie Jego nocy wink
      • jolie Re: Zemsta po latach 09.07.20, 07:56
        Co za złote dziecko.... U mnie jednak domagali się uwagi mamusi/tatusia. A jak zaczęli wychodzić z łóżeczka, to po prostu po nas śpiących skakali.
      • morgen_stern Re: Zemsta po latach 09.07.20, 08:04
        Sześć i pół miesiąca. Jak pisałam wyżej syn to inny egzemplarz i długo potrafi zająć się sobą w miarę cicho. Ona nie potrafi... Bardzo szybko przekonałam się, że dobre rady były dobre do jednego dziecka, ale zupełnie nie działają na drugie 😉 każde dziecko działa według własnych zasad.
        • qwirkle Re: Zemsta po latach 09.07.20, 20:34
          morgen_stern napisała:

          > Sześć i pół miesiąca. Jak pisałam wyżej syn to inny egzemplarz i długo potrafi
          > zająć się sobą w miarę cicho. Ona nie potrafi... Bardzo szybko przekonałam się,
          > że dobre rady były dobre do jednego dziecka, ale zupełnie nie działają na drug
          > ie 😉 każde dziecko działa według własnych zasad.
          >

          He he, może im się zmienić wink wiesz, ponoć rozwój dzieci idzie po spirali :p

          A na serio: moi budzili się bardzo wcześnie, przez pierwsze 5 lat życia.
          Jak mieli po około 6-7 miesięcy, zachowywali się podobnie jak Twoja córeczka. Minie jej... kiedyś...
      • eliszka25 Re: Zemsta po latach 10.07.20, 08:39
        To też niestety nie u wszystkich działa. Mój starszy syn po przebudzeniu spokojnie sobie leżał, bawił się swoimi przytulankami, coś tam do siebie mamrotał i dało się wytrzymać. Młodszy niestety miał tak, że jak otworzył oczy, to najpierw darł się o jedzenie i nie przesadzam, dosłownie się darł, więc pędziłam do kuchni gubiąc po drodze nogi, żeby nie obudził pół bloku. Jak się najadł, to już o moim spaniu też nie było mowy.
    • conena Re: Zemsta po latach 09.07.20, 08:28
      ja już dawno wymyśliłam, że na imprezie z okazji 18 urodzin moich dzieci, ale tej imprezie dla znajomych, robię im nalot, włażę pod stół, ściągam im buty i uciekam ze śmiechem. następnie wylewam piwo, rozgrzebuję czipsy i siedem tysięcy razy wygłaszam komunikat: nuuuudzę się, możemy włączyć baaajkę?
    • princy-mincy Re: Zemsta po latach 09.07.20, 08:35
      U nas pomogły zaciemniające rolety, takie, że w pokoju było zupełnie ciemno. Inaczej latem już właśnie ok 4.30 nawet niewielkie szczeliny rozjaśniały pokój i dziecko się budziło.
      A zemscisz sie szybko- gdy będziesz budzić do przedszkola smile
      Moj plan zemsty po latach- przyjść do wysprzątanego domu dziecka, narobić bałaganu, wyjąć wszystko z lodówki, zjeść co się da, stwierdzić że nie ma nic dobrego do jedzenia i że chciałabym coś innego, dodać, że jest nudno i iść do domu wink
    • rosapulchra-0 Re: Zemsta po latach 09.07.20, 09:19
      Tylko jedną noc z życia moich dzieci pamiętam jako koszmar. Już ich była trójka, a najmłodszą dopiero co urodziłam. Nie dość, że nie spały całą noc, to całą noc też przepłakały/przeryczały/darły się opętane/ dwie starsze biegały po mieszkaniu i nie pozwalały się położyć do łóżek. W dodatku pokłóciłam się z mężem i z tego wszystkiego wpadłam w histerię.

      Dwie starsze o świcie miały jechać z ojcem, który je zawoził do mojej mamy na krótkie wakacje. I teraz jest akcja. Mąż zaprowadził je do samochodu i jeszcze nie zdążył dobrze włączyć silnika, gdy spały jak zabite. W tym samym czasie najmłodsza również padła i spała aż do popołudniowej drzemki, którą też przespała.

      Nigdy nie miałam okazji się zemścić za tę noc. No nie dały mi tej satysfakcji wink Bezproblemowo kładły się spać, bez najmniejszych problemów rano wstawały i bardzo chętnie chodziły do szkoły. Średnia nawet dostawała nagrody za 100% frekwencji.

      Współczuję porannych pobudek. Ale wiedz jedno - kiedyś na pewno się skończą.
    • swiecaca Re: Zemsta po latach 09.07.20, 09:20
      ha ha, też miałam taki egzemplarz budzący się o 4:30 (faza trwała z pół roku, wydawała się wiecznością). ale nie mogę się zemścić teraz jak jest nastolatkiem, bo dalej wstaje wcześniej ode mnie. całe życie bardzo mało śpi. ale teraz przynajmniej mnie nie budzi smile
    • never.surrender7 Re: Zemsta po latach 09.07.20, 10:09
      Nic nie poradzę, że hasło "zemsta po latach" budzi we mnie jedno skojarzenie: odcinek"Zmienników" o obywatelu Monte Christowink
      youtu.be/3jiPUpLMUoY
      A co do faktycznego tematu wątku: To naprawdę minie, teraz się ciągnie, ale za jakiś czas się wyreguluje, naprawdę!
    • hanusinamama Re: Zemsta po latach 09.07.20, 10:22
      Pojdzie do szkoły bedziesz ja budzić o 7 smile...takie miałam plany ale okazało sie ze starsza to skowronek. Do szkoły pobudka o 7...ona od 6 na nogach. Ale pemiatam ten ból, niestety trzeba przezyć. U mnie z druga sprawdziło sie spanie wspólne. Tzn przebudziła sie...pokreicła, przytuliła i poszła spać.Ale tez wiekszy śpioch jest.
    • bergamotka77 Re: Zemsta po latach 09.07.20, 10:29
      Nie mam - j kładłam dzieci później spać i się przestawiły. W ogole niewyspanie to największy koszmar posiadania niemowląt. Do tej pory go pamietam a już minęła dekada od ostatniego takiego przypadku u mnie smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka