bei
12.07.20, 20:23
do głosowania- nadmorska miejscowość, stanęliśmy w niej tuż po godz jedenastej, staliśmy godzinę i czterdzieści minut. Było miło, wszyscy żartowali, a gdy zaczął padać deszcz to ci co wchodzili do budynku zostawiali swoje parasole by inni nie mokli. Był pan z wyjątkowo ułożonym, grzecznym psem, byli tez starsi ludzie, co nie skorzystali z prawa pierszeństwa w kolejce, ale przepuszczali rodziców z małymi dziećmi. Najbardziej ujęło mnie to, ze nie było wrogości.
Jak było u Was? Długo staliście?, czy od razu myk do komisji?