taki-sobie-nick 17.07.20, 21:13 czy komedia zabawiająca widzów objawami ciężkiej choroby jest OK, czy też nie? Spektakl jak najbardziej grany obecnie, nie w żadnej połowie XIX wieku... To co z tą dyskryminacją? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 21:18 Dodam, że DZIECI też na nią chorują, mimo iż spektakl traktuje o dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 21:19 nie wiem, pewnie zależy, jak to jest pokazane. pamiętam komedię o małżeństwie bezskutecznie starającym się o dziecko, film taki sobie, ale temat (ciężki, jakby co, wiem z doświadczenia), potraktowany był z sympatią i zrozumieniem. kiedy oglądałam to po latach, mając za sobą dekadę starań o dziecko, wiedziałam, co jest w tym filmie śmieszne, nic mnie natomiast specjalnie nie raziło. zawsze warto docenić zabawną stronę pewnych przeżyć. ale to może off top, bo nie wiem nic o spektaklu, który masz na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 22:51 a wiesz, że nie pamiętam? może i tak, dawno to było, bohater śpiewał jakąś arię do pojemnika na nasienie, które miał dostarczyć do badania... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 21:27 Zalezy jak jest przedstawiona. Czasami taka forma pozwala na oswojenie choroby. Tylko musi byc zrobiona w sposob inteligentny i summa summarum budzic sympatię do chorego, albo nawet identyfikowanie się z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 21:35 Zatem dlaczego wszystkich chorób nie oswaja się w ten sposób? Sądzę, że "przezabawna" komedia o osobie niepełnosprawnej ruchowo nie byłaby wystawiana. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 22:16 "Aaltra" (2004) reż: Gustave de Kervern. Film opowiada historię dwóch nienawidzących się sąsiadów, którzy ulegają wypadkowi i od tamtej pory jeżdżą na wózkach inwalidzkich. I tym właśnie środkiem lokomocji udają się w pełną przygód podróż do Finlandii, by zażądać odszkodowania od firmy . "Hasta la Vista!" (2011)reż: Geoffrey Enthoven. Bohaterowie to trzej mężczyźni w wieku dwudziestu paru lat, którzy kochają wino i kobiety, jednak pierwsze seksualne doświadczenie mają nadal przed sobą. Pod pretekstem wycieczki szlakiem winnic, wyruszają w podróż do Hiszpanii w nadziei, że tam przeżyją swój pierwszy raz. Nic nie jest w stanie ich zatrzymać. Nawet ich niepełnosprawność: jeden jest niewidomy, drugi przykuty do wózka inwalidzkiego, a trzeci zupełnie sparaliżowany. "Magiczne lato" (2012) reż :Rob Reiner. Film opowiada historię pisarza (Morgan Freeman)poruszającego się na wózku inwalidzkim, który wskutek poważnych problemów z alkoholem, stracił zapał do pisania. Mężczyzna postanawia wprowadzić się do małego miasteczka, gdzie odzyskuje wenę, za sprawą kobiety oraz jej trójki dzieci. Komediodramat. "Quid Pro Quo" (2008) reż:Carlos Brooks. Isaac jest sparaliżowanym od pasa w dół dziennikarzem radiowym. Badając wiadomość z anonimowego źródła, poznaje piękną i tajemniczą Fionę , która wprowadza go w inny świat. "Sesje" (2012) reż: Ben Lewin. Nagrodzony na festiwalu niezależnego kina Sundance komediodramat Zbliżający się do czterdziestki, dotknięty paraliżem niemal całego ciała mężczyzna postanawia poznać smak seksu, a w obawie o swą sprawność opłaca terapeutkę, której specjalnością jest leczenie zahamowań seksualnych w praktyce. W rolach głównych: John Hawke i laureatka Oscara Helen Hunt - nominacja do Oskara 2013 Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 22:20 A z tym pytaniem to może do jakiś fundacji zajmujących się tymi konkretnymi chorobami? Komedii o osobach niepełnosprawnych ruchowo było akurat całkiem sporo. A jak chcesz taki serial komediowy który się kręci między innymi wokół chorób, to sobie obejrzyj The Kominsky Method. No dobra, jeszcze wokół seksu, ale chorób tam od zakichania, pełen przekrój. I tak konkretnie to nikt ci nie odpowie, bo nie podałaś o co chodzi. Więc ciężko się odnieść, czy akurat ten akurat sposób przedstawienia choroby i chorych jest ok, czy nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 19:46 Nie tak dawno temu światowy sukces odniósł film "Nietykalni", utrzymany niezaprzeczalnie w komediowej konwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 21:37 Nie każdy żart musi dyskryminować i być ohydną zagrywką ku uciesze gawiedzi. Żart może mimo wszystko opierać się na sympatii do obiektu żartu (coś jak w serialu "Ranczo" - nawet przywary obrazuje się z poszanowaniem człowieka). Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 21:38 Komedie to śliski temat tak ogólnie*. A taka komedia to jest bardzo słaby pomysł w szczególności, nawet jeżeli w 100% by to robili chorzy na tę chorobę. Bo załóżmy że to komedia o stwardnieniu rozsianym. Może aktorzy i producenci tego są już tak pogodzeni (łącznie z tym, że mają już poumawiane terminy eutanazji w Holandii) że im wszystko jedno i pozostało się już tylko śmiać. No OK, ale gdybyś ty tak dostała właśnie diagnozę tego goofna? No mi by było kurefsko źle. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że nie muszę oglądać. * wyjątek to oczywiście komedie o puszczalskich dziffkach z bękartami - te mnie śmieszą niezmiennie i bez względu na ich budżet Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 21:48 Ale o ci chodzi tak konkretnie? Znam sporo osób ze stwardnieniem rozsianym, w rożnym wieku, z rożnym stażem choroby, niektórzy z niepełnosprawnością, większość bez (przynajmniej widocznych) objawow, nikt nie ma terminów w Holandii. Pracują, jeżdżą na wakacje, wychowują dzieci, rodzą dzieci, pomagają przy wnukach, uprawiają sporty, żyją swoim życiem. No wszyscy się akurat leczą, nie w Polsce, może tu jest pies pogrzebany. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 21:56 i co? chcieliby oglądać komedię o swojej chorobie z rechoczącymi heheszkami zza kadru? Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 22:05 Pewno nie, zwłaszcza ze akurat ta choroba jest niesprawiedliwie przedstawiana i co za tym idzie, narosło wiele mitów czego i ty padłas ofiara, co widać w twoim wcześniejszym wpisie. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 23:31 woman_in_love napisała: > i co? chcieliby oglądać komedię o swojej chorobie z rechoczącymi heheszkami zza > kadru? Przecież ty nie masz skrupułów. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 23:19 woman_in_love napisała: > Komedie to śliski temat tak ogólnie*. Własnie dlatego umarła - przez takich strażników politycznej poprawności jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
mio-nuskropka Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 22:28 Akurat raczej dokładnie odwrotnie, tzn jeśli temat jest taki, że nikt się nawet nie odważy pokazać go na wesoło, to znaczy, że już jest naprawdę źle. Dopóki można znaleźć w tej sytuacji wesołość to jest nadzieja. A choroby to jest część życia. Nie wyobrażam sobie śmiesznego filmu na kanwie gwałtów na dziecku czy zaginięcia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 22:25 taki-sobie-nick napisała: > czy komedia zabawiająca widzów objawami ciężkiej choroby jest OK, czy też nie? > > Spektakl jak najbardziej grany obecnie, nie w żadnej połowie XIX wieku... > > To co z tą dyskryminacją? Czyżbyś się wybrał na "Chorego z urojenia"? Gdzie grają? S. Odpowiedz Link Zgłoś
bread_pita Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 22:28 Nie jest ok. Wystarczy, że zaczniemy się zastanawiać, która to choroba jest tak obśmiana w komedii i już mamy odpowiedź - bo co to ma być, że z raka nie wolno się śmiać (poważny temat, wszyscy się boimy, każdemu ktoś umarł itd), ale już z innej choroby tak? Kategoryzowanie chorych na lepszych i gorszych, skoro każda z tych chorób jest potencjalnie śmiertelna, a już na pewno bolesna i utrudniająca życie? Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 23:03 bread_pita napisała: > Nie jest ok. Wystarczy, że zaczniemy się zastanawiać, która to choroba jest tak > obśmiana w komedii i już mamy odpowiedź - bo co to ma być, że z raka nie wolno > się śmiać (poważny temat, wszyscy się boimy, każdemu ktoś umarł itd), ale już > z innej choroby tak? Kategoryzowanie chorych na lepszych i gorszych, skoro każd > a z tych chorób jest potencjalnie śmiertelna, a już na pewno bolesna i utrudnia > jąca życie? Każda śmierć człowieka to cierpienie dla bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 00:08 Nieprawda, często śmierć daje rodzinie ulgę, bo dana osoba bardzo cierpiała przed śmiercią. Albo była wielkim ciężarem - na przykład chory w stanie wegetatywnym od lat połączony z brakiem pomocy z zewnątrz. A czasami osoba bliska wyrządziła tak ogromną krzywdę, że dopiero śmierć pozwala na wytchnienie reszty rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 23:15 Nie jestem w temacie, o jakiej komedii mówisz? Pierwsze co mi przychodzi na myśl to beka z AS w "Teorii wielkiego podrywu", ale to imo nie była beka, tylko edukacja w zabawnej formie. No i AS raczej nie jest cieżką chorobą. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 23:29 Jeszcze raz jak Andrzej Strzeleckie prosił o wsparcie to nikt na tym forum się nie litował . Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 23:30 Na tym forum śmiejemy się ze wszystkiego.To co ma znaczenie choroba? Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 23:33 woman_in_love napisała: > Nie przesadzaj, z komedii w których nabijają się z puszczalskich dziffek i ich > bękartów mam zawsze ubaw i takie mogą istnieć . No właśnie .Ty masz zawsze ubaw ze wszystkiego.Co mnie nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Tak sobie myślę 17.07.20, 23:40 Poczułaś się dyskryminowana z powodu twojej nerwicy? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 00:36 Dodam, że sztuka traktuje chorobę jako metaforę, a to w celu doprowadzenia widza do mało odkrywczych refleksji typu "nie trzeba być egoistą". Doprawdy? Żeby wpaść na coś tak prostego, trzeba prawie dwie godziny zaśmiewać się z objawów chorobowych? Nie da się tego widzowi powiedzieć inaczej? A wnosząc z opinii, widzowie zaśmiewają się do rozpuku. Nawet strony związane z dystrybucją spektaklu używają sformułowania spektakl mówi o ważnych wartościach, a nie "spektakl edukuje odnośnie choroby". Obawiam się zatem, że jest to ubaw dla gawiedzi, a żeby gawiedź poczuła się lepiej, opowiada się dyrdymały o istotnych wartościach. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 00:44 Ale którego dokładnie spektaklu się czepiasz, bo po blisko 4 godzinach od założenia wątku nie udało ci się o tym wspomnieć? Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 19:50 Wnosząc z opinii? Czyli sama przedstawienia nie widziałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 00:49 Celowo nie wspominam, o jaki spektakl chodzi, żeby na ematce nie zaczęło się dywagowanie, czy z danej choroby można się śmiać, czy nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 01:06 Nie, ty celowo nie podajesz tytulu, zeby sie nie okazalo, ze nie masz racji. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 03:48 taki-sobie-nick napisała: > Celowo nie wspominam, o jaki spektakl chodzi, żeby na ematce nie zaczęło się dy > wagowanie, czy z danej choroby można się śmiać, czy nie można. Ja obstawiam że chodzi ci o "Chorego z urojenia", w której to komedii wyśmiewają się z hipochondryka. A czy można wyśmiewać się z cudzego nieszczęścia? Na przykład idzie taki śmieszny drobny facet w meloniku i z laseczką i przewraca się na skórce banana... S. Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 22:13 Nie sądzę, w końcu "Chory z urojenia" nie jest o chorym. Moloer wyśmiewał przywary i słabości, ale przecież nie ułomności fizyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 22:19 viridiana73 napisał(a): > Nie sądzę, w końcu "Chory z urojenia" nie jest o chorym. Moloer wyśmiewał przyw > ary i słabości, ale przecież nie ułomności fizyczne. Hipohondria to nie choroba? S. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 22:51 "Chory z urojenia" nie jest o hipochondryku? Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 08:41 Jest o hipochondryku. Ale nie opowiada o człowieku chorym, tylko o facecie, któremu siedemnastowieczni "lekarze" tak namącili w głowie, że ten uważa się za chorego na wszystkie choroby świata. Przypominam, że w ostatniej scenie po interwencji rodziny i zięcia in spe, Argan sam postanawia zostać lekarzem i w nagle cudownie zdrowieje. Odpowiedz Link Zgłoś
georgia.guidestones Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 22:34 z kręgu Twoich chorób i klimatow okoloteatralnych kojarze tylko teatrsyrena.pl/spektakle/233/next-to-normal-br, nie komedia, warstwa muzyczna na dobrym poziomie Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 19:56 woman_in_love napisała: > Nie przesadzaj, z komedii w których nabijają się z puszczalskich dziffek i ich > bękartów mam zawsze ubaw i takie mogą istnieć . Jakiś tytuł? Odpowiedz Link Zgłoś
mio-nuskropka Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 22:18 ale co to ma wspólnego z dyskryminacją? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 22:47 Co ma wspólnego zaśmiewanie się z objawów choroby z dyskryminacją? A zgadnij. Odpowiedz Link Zgłoś
mio-nuskropka Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 23:31 no próbuję i w żaden sposób mi nie idzie, może dlatego, że rozumiem znaczenie słowa "dyskryminacja". Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 00:07 To sobie wyobraź, że chodziło o gejów i nabijanie się z ich zachowań, choćby podrywania osób tej samej płci. Teraz powinno zadziałać, bo ematka łączy dyskryminację głównie z LGBT. Odpowiedz Link Zgłoś
mio-nuskropka Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 01:43 Nadal, to nie jest dyskryminacja. Dyskryminacja to jest marginalizacja. Dyskryminacja osób niepełnosprawnych/gejów/czarnych/kobiet w filmach to jest właśnie udawanie, że ich nie ma, a dawanie prawie wszystkich ról i przynajmniej 2/3 dialogów białym, heteroseksualnym, zdrowym, przystojnym, młodym facetom. Masz to opisane w tym artykule i jest to coś dokładnie odwrotnego do tego o czym piszesz: www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/in-hollywood-people-with-disabilities-are-almost-nonexistent-me-before-you-a7231796.html A jak to się ma do filmu-którego-tytułu-nie-chcesz-zdradzić no to się nie da powiedzieć, ponieważ chodzi o film, którego-tytułu-nie-chcesz-zdradzić, więc nie ma jak się do tego odnieść. Ale cokolwiek tam jest uczynione niepełnosprawnym nie jest to dyskryminacja. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 01:51 No to teraz sobie wyobraź, że biały gra czarnego i - zgodnie z zamierzeniem aktora i reżysera - robi z tego czarnego idiotę, z którego widownia się zaśmiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
mio-nuskropka Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 01:58 To wtedy dyskryminacją (czarnych aktorów) jest to, że biały gra czarnego. To, że robi z niego idiotę to zupełnie inna sprawa. Dyskryminacja jest wtedy, gdy znakomita większość czarnych postaci jest przedstawiana jako idioci a ci, którzy ratują sytuację, byłoby zawsze przystojnymi, młodymi, sprawnymi facetami. Jacyś idioci w filmach istnieją i powinni występować "in all colors and shapes", w miarę po równo. Jeśli jest to jeden film, to nie. Jeśli biały gra czarnego tak, żeby go ośmieszyć, to to można interpretować jako rasizm, ale rasizm a dyskryminacja to nie są synonimy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 02:07 Zatem jest to spektakl, w którym sami biali grają samych czarnych. I robią z nich idiotów zgodnie z zamierzeniem autora oraz reżysera. Odpowiedz Link Zgłoś
mio-nuskropka Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 15:54 Idiotą może być każdy, niezależnie od stanu zdrowia, koloru skory, orientacji seksualnej itd. Zatem nadal nie, to nie jest żadna forma ableismu (koleżanka poniżej wyjaśniła) ani dyskryminacji. Ableism/rasizm/inny ism byłby wtedy, gdyby w znaczącej większość produkcji jedna z tych grup była nieproporcjonalnie często pokazywana jako idioci. Ale ponieważ ty masz wątek z tezą i na wszelki wypadek nie mówisz o jakie dzieło chodzi, żeby nikt jej nie mógł zweryfikować i niedajbuk obalić, to cała ta dyskusja jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 23:22 Dodam, że czarni byliby idiotami DLATEGO, ŻE byliby czarni, a nie z innych przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 02:08 No fajnie, ale chodzi o chorobę, więc zamiast słowa "rasizm" jakie proponujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
georgia.guidestones Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 14:21 Jest takie słowo "ableism", trudne do przekladu i w j.polskim tez sie z nim mozna spotkac. Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: Tak sobie myślę 18.07.20, 22:23 Jedyne co mi się kojarzy, to "Boska Florence". Sklasyfikowane jako komedia biograficzna. Nie opowiada może stricte o chorobie, no ale jednak; zachowania bohaterki, jej brak samokrytycyzmu spowodowany jest postępującą kiłą. Przyznam, że oglądając ten film czułam się mocno zażenowana. Jakbym wchodziła z butami w czyjeś intymne sprawy i oglądała coś, czego widzieć nie powinnam. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 07:13 nie ma tematów, z ktorych nie wolno się śmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
dolcenera Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 07:40 Są, jak najbardziej. W żadnej formie nie uchodzi heheszkowanie ze śmierci (małego) dziecka, z ofiar przemocy / gwałtu, z kazirodztwa, z poronień itd Odpowiedz Link Zgłoś
dolcenera Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 08:46 Znam, ale nie jestem pewna, ze to było radośnie heheszkujace. Raczej słodko-gorzkie z akcentem na fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 14:34 Sens życia według Monty Pythona O dzieciach z rodziny wielodzietnej oddawanych (z powodu biedy i niedostępności światopoglądowej antykoncepcji) na eksperyment medyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 16:38 było i jest, to jest nieśmiertelne jak Brian na krzyżu Odpowiedz Link Zgłoś
trillian Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 16:42 obejrzyj sens życia to się dowiesz czy było śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Tak sobie myślę 19.07.20, 16:36 Aha, bo ty tak twierdzisz, to mnie nie będzie to śmieszyło? Odpowiedz Link Zgłoś