Dodaj do ulubionych

Pierwszy samochód :-)

22.07.20, 18:08
Zrobiłam prawo jazdy! Ja - stara baba po 40-tce smile Bardzo się cieszę, choć wciąż nie dowierzam, bo wydawało mi się, że osoba z takimi traumami nie wsiądzie za kółko. Ale przełamałam się i to jeżdżenie mi się spodobało. Szok! A myślałam, że do końca życie mąż będzie mnie wszędzie woził big_grin
No i teraz chcę kupić samochód - taki mój pierwszy, do nauki, jazdy po mieście i na krótkich trasach. Mam budżet 9000 zł, szukam czegoś z rocznika 2005-2006, po przewertowaniu 6 tysięcy aut wybrałam dwa - Nissan Micra vs Citroen C3. I teraz pytam Was znawczynie - który z tych dwóch lepszy, fajniej się prowadzi? Parametry wszystkie inne mają podobne. Tylko te dwa mi się podobają z tych w zasięgu cenowym, więc nie polecajcie mi innych tylko pomóżcie wybrać z tego duetu. Tak kobiecym okiem. Będę bardzo wdzięczna wink
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 18:13
      Mogę się wypowiedzieć tylko o C3. Lubię smile Przed zakupem sprawdziłam opinie dla mojego rocznika (wtedy był oczywiście droższy, ale to już kilka lat minęło) i były dobre. W użytkowaniu też się bardzo sprawdził. Tzn. nie mam porównania do innych aut używanych, ale w żądnym razie nie byłam zawiedziona, zważywszy na cenę. Żadnego ganiania po mechanikach co miesiąc, czy horrendalnych kosztów napraw. A przez te klika lat, jak go mamy, zaliczyłam już naprawy - dwie.
      • lubie_ciasteczka Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 20:02
        Najpierw rozglądałam się po ulicach i parkingach co mi się podoba - i za każdym razem, gdy pokazywałam palcem ten! Albo ten! I jeszcze ten! To okazywało się, że to C3 smile Potem, żeby się nie ograniczać do jednego zaczęłam oglądać oferty sprzedaży różnych małych aut miejskich i po odrzuceniu różnych fiatów, yarisek, fordów Ka, swiftów, picanto i masy innych zgrabnych maluchów, stwierdziłam, że wizualnie podoba mi się jeszcze tylko Micra - no nic nie poradzę, że podobają mi się takie zaokrąglone żuczki big_grin
      • lubie_ciasteczka Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 20:07
        Bardzo dziękuję! 😊
        Nawet nie wiesz jaki to był stres, pot i łzy... Mam nadzieję, że nie stchórzę, jak mi przyjdzie jeździć bez instruktora. Jutro odbieram dokument i mąż już zapowiedział, że od razu mam go zabrać na przejażdżkę. A ja ostatnia jazdę miałam 3 tygodnie temu i nie wiem, czy wszystkiego nie zapomniałam...
        • mami2 Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 20:21
          Gratulacje!!! Na pewno nic nie zapomniałaś. Tylko się nie poddawaj i nawet jak będzie trochę stresu to staraj się jeździć codziennie, nawet tylko parę kilometrów. Moja córka od roku ma prawo jazdy i praktycznie nie jeździ w ogóle. A od 17 roku zycia jęczała kiedy wreszcie prawko, gdzie to ona nie pojedzie i czego nie zrobi. Głowa do góry. Na pewno dasz radę i jeszcze raz gratulacje!
    • leanne_paul_piper Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 18:37
      Nissan Micra to był mój pierwszy samochód i był super. Spędziliśmy razem parę ładnych lat i bardzo dobrze się prowadził. Dodam, że była to prawdziwa miłość - normalnie jak widziałam Micry na ulicach, to głowa sama mi się obracałasmile. Tak więc polecam.
      A kolejne samochody kupowałam już z rozsadku, ale nie kocham ich tak jak Micrusi.
    • krwawy.lolo Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 18:45
      O Herr, hüte uns vor dummen Frauen, und Autos, die Franzosen bauen.
      Miałem dwa francuskie samochody, małego renia 5 gtl i pezia 307 sw. Właściwie oba lubiłem. Niemniej oba psuły się, jak dzik.
    • maly_fiolek Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 19:59
      Brawo Ty! Ja zrobiłam prawko tuż przed trzydziestką.
      Mąż namawiał i wiercił chyba ze dwa lata, dał pieniądze i uczył parkować dzięki czemu zdałam za pierwszym razem. Jeśli lubisz małe samochody zastanów się nad Toyotą Yaris, fajny samochód, w miarę niezawodny, dobrze się prowadzi, dobry widok dookoła.
      Budżet na twoim miejscu bym zmniejszyła, młodzi stażem kierowcy lubią mieć stłuczki.
      • lubie_ciasteczka Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 20:15
        Ech ci mężowie... Mnie mój namawiał prawie 20 lat, ale byłam twarda. Ale niedługo nasz syn będzie miał 18-tkę i od roku gadam jakie to ważne, żeby zrobił prawko od razu, nie czekał, nie owlekał, nie popełniał takiego błędu jak ja, bo to mój największy kompleks. Ale twardo - ja się nie nadaję, boję się, moi rodzice mieli wypadek. No i mąż pod choinkę dał mi w prezencie kopertę, a w niej własnoręcznie namalowaną kartkę - takie góry, droga, las i napis: Zabierz mnie gdzieś... Już się ucieszyłam że to jakiś voucher do biura podróży, a tam wykupiony kurs na prawo jazdy. Z emocji się poryczałam. I wdzięczności, że niejako podjął tę decyzję za mnie. W sumie pól roku minęło od tamtego czasu, bo ciągle dobierałam dodatkowe jazdy, ale zdałam za 2 razem smile))
      • kosmos_pierzasty_x Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 20:21
        Zmniejszyła? Serio? I przy tym trzeba być mega uważnym kupując, zresztą jak zawsze. Imo lepiej przeznaczyć na auto najwyższą możliwa kwotę. Poruszając się w tych odniesieniach znaczy, bo faktycznie tuż po prawku bez sensu kupować auto za 100 tys. Ale pewnie będą i tacy, którzy i z tym się nie zgodzą.
    • mary_lu Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 20:02
      Gratulacje!

      Weź coś normalnej wielkości, jak w coś wjedziesz albo ktoś w Ciebie, to będziesz mieć większe szanse na przeżycie.

      Nie wiem skąd u nas to przekonanie, że baba musi po kursie zaczynać jeździć jakąś śmieszną łupiną?

      Nie jestem żadnym talentem, ale w mojej rodzinie panuje nieco inne podejście, robiłam prawo jazdy na polonezie, po kursie umierając ze strachu wsiadłam do jednego z największych w tamtych czasach kombi. I nauczyłam się jeździć, nie jestem wystraszoną kurką, nie jeżdżę tylko na krótkich trasach. W pierwszym miesiącu wypchnęli mnie 200 km do innego dużego miasta.

      Jesteś w najlepszym wieku - jeszcze młoda i z ostrymi zmysłami, masz doświadczenie, wyobraźnię. Wsiądź do większego samochodu, odsuń fotel do tyłu i przez pierwszy rok wyjeżdżaj codziennie, staraj się robić kilkadziesiąt kilometrów dziennie, wyjeżdżaj w trasy.
      • mami2 Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 20:11
        No ja robiłam prawko w czasach szczenięcych (17/18 lat) mieszkając u rodziców więc od razu wsiadłam też w duże audi mojego ojca (w tamtych czasach). Mimo, że prawko robiłam na maluchu, to jakoś w ogóle się nie bałam jeździć od razu takim dużym autem. I tak jak piszesz: od razu jeździłam, ile się dało. Dlatego też teraz nie mam zadnego problemu z jazdą jakimkolwiek autem- nawet na stare lata mi się uwidziało, że może sobie zrobie prawko na jakiś ciągnik albo autobus hehe. Ale np. duży problem z jazdą ma moja córka. Ma prawo jazdy od roku i praktycznie nie jeździ. Ma jakąś dziwną blokadę, nie wiem czym spowodowaną. W ogóle nie sądziłam że może któreś z moich dzieci to spotkać, bo dla mnie jazda samochodem to normalna, codzienna czynność.
      • lubie_ciasteczka Re: Pierwszy samochód :-) 22.07.20, 20:20
        Dziękuję! Mamy duży samochód rodzinny, 7-osobowy, więc na pewno i dużym będę jeździła. Ale do rozjeżdżenia się i przede wszystkim doszlifowania parkowania w Warszawie mały sprytny będzie dla mnie lepszy. Taki tylko dla mnie, bez stresu że pozbawię rodzinę środka transportu bo obetrę go gdzieś i jeszcze trzeba będzie wydać miliony u lakiernika wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka