hedna
25.07.20, 00:07
Musi być jakieś booom!
Wczoraj poważny atak padaczki u syna, cholera po 26 miesiącach przerwy. W przyszłym tygodniu jedziemy do neurologa na Śląsk.
Córka w gorsecie, plecy prawie nie bolą, natomiast często jest przygnebiona (wakacje, uziemienie).Chciała się spotkać z dziewczynami z klasy, ale one tylko na deskę, rower. Dla dorosłych to może byłby pikuś, ale jak się ma 12 lat to jest kłopot nie lada. W poniedziałek mamy wizytę u endokrynologa, badania. Ze starym lipa. Tak sobie mieszkamy, nie za bardzo wchodzimy sobie w drogę. Jak to powiedział "rozwieźć się że mną nie masz jak"...... Staram się ogarniać wszystko, nie zawalać, ale najchętniej zaszyłabym się gdzieś i zasnęła. Zdrowie siada, stres. Śpię po 3-4 godziny.