Dodaj do ulubionych

U nas poprawa :-)

15.04.11, 10:14
Znów jestem pełna nadziei. Początkowo gdy zmienialiśmy Krzysiowi Pepti MCT na zwykły Pepti, pojawiła się lekka wysypka i wydawało mi się, że ma jakieś kłopoty brzuszkowe, gorzej spał, wiercił się. Byliśmy u alergologa i ona mówiła, że ta wysypka jest nietypowa jak na pokarmową, w nietypowym miejscu i ona jej raczej nie wiąże z mlekiem. Mówiła, że być może to skutek leczenia candidy (bo właśnie skończyliśmy dawać Nystatynę) - że może organizm się oczyszcza itd. Zaleciła Nystatynę jeszcze przez tydzień i zwiększać ilość Pepti, obserwować, jak wysypka się nasili, zadzwonić i ewentualnie damy Ketotifen. Oczywiście najgorzej, jeśli mały miałby bóle brzucha - wtedy trzeba diagnozować nietrawienie tłuszczów.
Wtedy, na wizycie u niej mały pił mniej więcej 1/10 Pepti i resztę MCT, teraz pije już 1/4 Pepti i resztę MCT i jest o dziwo wsyzstko dobrze!
Wysypka schodzi, już wczoraj praktycznie jej nie było, nie ma żadnych bólów brzucha, śpi bardzo ładnie i je bardzo ładnie.
Jeszcze boję się cieszyć, ale jest nadzieja smile
Następnym krokiem ma być podanie mięska.
Obserwuj wątek
    • matiuszka Re: U nas poprawa :-) 15.04.11, 11:08
      No to życzę żeby po mięsku były owoce, warzywka, kaszki, makarony a nawet cukiereczki i czekoladki niebawem smile Dużo zdrowia dla maluszka
      • mama_karusi Re: U nas poprawa :-) 15.04.11, 11:13
        ja tez życze aby wszystko sie unormowało, trzymam kciukiwink
    • momago Re: U nas poprawa :-) 15.04.11, 11:18
      Odetchnij Matko Polko! Przekazuj dziecku pozytywną energię - teraz może być tylko lepiej. Trzymam kciuki.
    • nena20 Re: U nas poprawa :-) 15.04.11, 17:27
      fajnie, że jakos idzie do przodu. Tak jeszcze sie zastanawiam? co takiego się dzieje, że nie dajesz małemu nic do jedzenia, tylko mleko. Może to mleko za bardzo obciąża mu wątrobe. w sumie wysypka czasem zdarza sie u dzieci, a i dojrzałośc układu pokarmowego przychodzi z czasem. Twój syn ma juz roczek, może wszystko już jest dobrze. Zacznij powli cos podawać.
      • kotkowa Re: U nas poprawa :-) 18.04.11, 09:08
        Ja próbowałam mu podawać różne inne rzeczy, na wszystko do tej pory dostawał uczulenia - z dnia na dzień większego, więc musiałam odstawiać. To wszystko trwało naprawdę długo. Np. podałam ziemniaczka, jadł małe ilości przez kilka dni, wychodziła wysypka, jeszcze przez 2 dni sprawdzałam, czy się nasili, czy zacznie przechodzić - nasilała się, więc musiałam odstawiać ziemniaka. I znów musiał upłynąć dobry tydzień, żeby wysypka zeszła i żebym mogła spróbować z następną rzeczą. I to samo się działo przy marchewce, przy kleiku ryżowym i kukurydzianym. Kleik jadł np. 2 tygodnie, coraz więcej i w końcu i tak wyszła wysypka i znów trzeba było odstawiać i odczekać. W międzyczasie próbowaliśmy schodzić z mleka MCT na rzecz Pepti i mały miał bóle brzucha, nie chciał jeść, więc znów odstawianie i czekanie. Takie coś trwało miesiącami, takie wprowadzanie pokarmu i odstawianie to dość długi proces. Na końcu wykryliśmy lamblie i candidę i podczas kuracji dr Ozimek zakazał rozszerzania diety. No więc kolejny długi czas na mleku (podałam też wtedy Nutriton i było ok). Teraz lekarze zgodnie mówią, że priorytetem jest przejście na Pepti i powiedzmy jak będzie pił pół na pół, to można spróbować podać mięsko.
        Alergolog mówi, żeby dać mięsko, bo w testach wyszło bardzo dobrze, a warzywa niestety kiepsko - dużo rzeczy go uczula, zwłaszcza tych, które najczęściej są w słoiczkach (marchew, ziemniak, kalafior - więc prawdopodobnie brokuł też, kurze jajo, mleko). Owoce są niezbyt wskazane przy tępieniu candidy z kolei, a mięsko zapewni mu też żelazo.
        Sama się w tym gubię, wiem, że trzeba działać bardzo ostrożnie, też mam ochotę to wszystko przyspieszyć, ale to się zawsze źle kończyło. Teraz przechodzimy na Pepti jeszcze wolniej, niż w styczniu i póki co wszystko jest dobrze. Gastroenterolog też mówiła, żeby robić to powoli, bo on musi uruchomić różne procesy trawienne, enzymy, które dotąd nie musiały trawić tłuszczu itd. Mówiła, że może mieć jakieś lekkie dolegliwości - wtedy mamy jeszcze zwolnić tempo, cofnąć się do mniejszej dawki, ale nie rezygnować z Pepti. Naprawdę mam nadzieję, że teraz będzie już dobrze - i jak się uda zmienić mleko, to będę podawała różne rzeczy. Niestety przy alergiach i nietolerancjach nie można niczego przyspieszać, wprowadza się po kolei, pojedynczo, obserwuje, jak jest zła reakcja - odstawia i czeka, aż organizm wróci do normy. Fakt, że dużo czasu "straciliśmy" przez kurację na lamblie i candidę, dobre 2 m-ce to trwało, podczas których był zakaz rozszerzania. A wcześniej cały czas były próby rozszerzania albo zmiany mleka.
    • anet01 Re: U nas poprawa :-) 16.04.11, 12:35
      Ja nie odważyłabym się podać mięska na początek rozszerzania diety.Najpierw dynie,bataty,kaszę jaglana a następnie mięsko.Powodzenia.....
      • mmala6 Re: U nas poprawa :-) 16.04.11, 15:04
        no właśnie, mięsko to tak trochę z grubej rury ale może alergolog jakoś to logicznie uzasadnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka