Znów jestem pełna nadziei. Początkowo gdy zmienialiśmy Krzysiowi Pepti MCT na zwykły Pepti, pojawiła się lekka wysypka i wydawało mi się, że ma jakieś kłopoty brzuszkowe, gorzej spał, wiercił się. Byliśmy u alergologa i ona mówiła, że ta wysypka jest nietypowa jak na pokarmową, w nietypowym miejscu i ona jej raczej nie wiąże z mlekiem. Mówiła, że być może to skutek leczenia candidy (bo właśnie skończyliśmy dawać Nystatynę) - że może organizm się oczyszcza itd. Zaleciła Nystatynę jeszcze przez tydzień i zwiększać ilość Pepti, obserwować, jak wysypka się nasili, zadzwonić i ewentualnie damy Ketotifen. Oczywiście najgorzej, jeśli mały miałby bóle brzucha - wtedy trzeba diagnozować nietrawienie tłuszczów.
Wtedy, na wizycie u niej mały pił mniej więcej 1/10 Pepti i resztę MCT, teraz pije już 1/4 Pepti i resztę MCT i jest o dziwo wsyzstko dobrze!
Wysypka schodzi, już wczoraj praktycznie jej nie było, nie ma żadnych bólów brzucha, śpi bardzo ładnie i je bardzo ładnie.
Jeszcze boję się cieszyć, ale jest nadzieja

Następnym krokiem ma być podanie mięska.