Dodaj do ulubionych

COVID-19 i serce

12.08.20, 22:43
Dlugotrwale efekty uszkodzenia miesnia sercowego po nawet lekkim przebiegu choroby, u osob 40-50 lat (czyli rodzicow dzieci szkolnych) bez chorob wspolistniejacych. . Ku przestrodze tych, ktorzy tak ochoczo przyklaskuja otworzeniu szkol pelnoetatowo z wietrzeniem sal i myciem rak jako zabezpieczeniem przed infekcja I narazaniem nauczycieli I personelu I wszystkich naokolo w komunikacji miejskiej I srodowisku.

Otwierajac szkoly na zywiol robimy eksperymenty medyczne na dzieciach, ktore moga byc dobrze publikowalne.

Jeszcze duzo nie wiemy o biologii wirusa.....

Zapraszam do google translate, dosyc wiernie tlumaczy.


There is new evidence that COVID-19 can have lasting effects on heart health, which may go undetected in patients who assume they have recovered from the infection.

Two studies from Germany, published Tuesday in the journal JAMA Cardiology, show how the virus can linger in the heart for months, even without producing symptoms.

Full coverage of the coronavirus outbreak

The first study included 100 coronavirus patients from the University Hospital Frankfurt COVID-19 Registry. Most were otherwise healthy adults in their 40s and 50s.

All had MRIs of their heart two to three months after they were diagnosed with the virus, when many seemed to have fully recovered. Those images were compared to people who'd never had COVID-19.



‘Broken heart syndrome’ spikes during COVID-19: What is it?
JULY 17, 202005:26
Out of those 100 COVID-19 patients, 78 still had visual signs that the virus had an impact on the heart. Sixty of those patients had signs of ongoing inflammation of the heart muscle.

"That's really compelling," Dr. Clyde Yancy, chief of cardiology in the department of medicine at Northwestern Medicine in Chicago, told NBC News. "It indicates that months after exposure to COVID-19, we can still detect evidence of a heart that's not completely normal."

The problem may not lead to physical symptoms, but could indicate risk for further heart damage.

"Once the heart muscle has been injured, there is the potential for progressive injury," Yancy wrote in an editorial accompanying the studies.

Because the virus is so new, it's not yet known what long-term cardiovascular risks come with COVID-19.

No pre-existing conditions would have explained the damage, the study authors said, and only a third had been hospitalized with COVID-19. The rest were able to remain at home throughout the course of their illness.

"Our findings may provide an indication of potentially considerable burden of inflammatory disease in large and growing parts of the population," the study authors wrote.

Related

HEALTH
One-third of COVID patients who aren't hospitalized have long-term symptoms
The second study included 39 autopsies of people who'd died of COVID-19. Those patients tended to be older, in their 80s. Researchers found evidence of the virus in the heart tissue in 24 of the 39 patients.

What's more, five of those patients had signs the virus was actually replicating in the heart tissue.
Obserwuj wątek
          • snajper55 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 01:57
            simply_z napisała:

            > bombelków nie upilnujesz..jak nie w szkole, to w innym miejscu złapią.

            Szkoła to jak codzienne chodzenie na wesele. Bo już msza jest bezpieczniejsza od pobytu w szkole.

            S.
            • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 08:27
              >Bo już msza jest bezpieczniejsza od pobytu w szkole.

              A weź mnie nie wkurzaj, byłam ostatnio na mszy na Podkarpaciu, jeden ksiądz wetknął palce w usta stu osób, rządkiem i po kolei. No jako żywo nie zdarzyło mi się takie zjawisko w żadnej szkole.

              A można by pomyśleć, że epidemia przyspieszy upowszechnienie udzielania komunii na rękę. Ale nie, więc jak tam jedna osoba miała covida, to setkę zarażonych mają jak w banku.
                • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 08:58
                  A zgadnij. Masz do wyboru ślub bliskiej przyjaciółki, chrzest chrześniaka, pogrzeb babci.
                  Swoją drogą przyjezdnych można było świetnie rozpoznać. Mieli maseczki. Dzięki czemu nie było widać zdegustowanych min, że część miejsc nie jest wyjęta z użytkowania. O tym że odmiennie niż w niemieckich kościołach nie trzeba się wpisać na listę obecności nie wspominam, bo wiem, że ematka podaje zmyślone dane.
                  • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:34
                    I jeszcze dorzucę, że w mojej niemieckiej parafii niedzielna msza wygląda tak, że stoją ludzie na wejściu, kierują Cię do stolika, wpisujesz się na listę, po czym dezynfekujesz dłonie i wchodzisz do środka. Wierni siedzą w szachownicę, odstępy są zachowane, bo jest ostry limit osób na mszy. Ławki są dezynfekowane między mszami.
                    Komunia tylko na rękę, moment wkładania komunii do ust jest jedynym, kiedy zdejmujesz maseczkę. Bez prawidłowo założonej maseczki nie wejdziesz, jak kombinujesz ze ściąganiem w trakcie, to służby kościelne dobitnie przypomną, że trzeba. Możliwe że wywalą, nikt tego nie sprawdzał w mojej obecności. Jest reżim sanitarny i on jest przestrzegany.
                    Otwarcie kościołów nie spowodowało zwiększenia liczby zarażeń.
                    • black.emma Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:42
                      turzyca napisała:

                      > Komunia tylko na rękę, moment wkładania komunii do ust jest jedynym, kiedy zdejmujesz maseczkę.

                      I czym to się niby różni - ksiądz bierze opłatek w brudną rękę i podaje Tobie na brudną rękę. Czy przy każdym podaniu dezynfekuje ręce/zmienia rękawiczki? Czy podczas podawania tej komunii zachowujesz 2m dystans?
                      • bananananas Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:03
                        black.emma napisała:
                        >
                        > I czym to się niby różni - ksiądz bierze opłatek w brudną rękę i podaje Tobie n
                        > a brudną rękę. Czy przy każdym podaniu dezynfekuje ręce/zmienia rękawiczki?

                        Gdyby dezynfekował ręce po każdym podaniu, to forma podawania nie miałaby znaczenia. Jeśli nie, to róznica jest radykalna - przy opłatku do ust często na palcach może znaleźć się ślina, a już z pewnością aerozol w zgiętej dłoni.

                        Podawanie do ust w Polsce z pewnością było uzgadniane z władzami. Dopiero teraz, przed jesienią, zapowiadana jest zmiana formy.
                      • fibi00 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:17
                        black.emma napisała:

                        > turzyca napisała:
                        >
                        > > Komunia tylko na rękę, moment wkładania komunii do ust jest jedynym, kied
                        > y zdejmujesz maseczkę.
                        >
                        > I czym to się niby różni - ksiądz bierze opłatek w brudną rękę i podaje Tobie n
                        > a brudną rękę. Czy przy każdym podaniu dezynfekuje ręce/zmienia rękawiczki? Czy
                        > podczas podawania tej komunii zachowujesz 2m dystans?


                        Jeśli przed rozdaniem komunii ksiądz zdezynfekuje ręce i podaje komunię na rękę jest to bezpieczne pod warunkiem że osoba przyjmująca komunię też ma zdezynfekowane ręce bo w przeciwnym wypadku może sobie sama zaaplikować wirusa na "brudnych" rękach.
                      • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:25
                        >podaje Tobie na brudną rękę.

                        Jak nie lubię argumentu z braku czytania ze zrozumieniem, to przecież w poprzednim poście napisałam, że dezynfekuję ręce wchodząc do kościoła. I siedzę w zdezynfekowanej ławce.
                        I nie wiem jak mój ksiądz, choć nie zauważyłam, żeby był skrajnym debilem, ale przyjaciółka pastorka oczywiście myje ręce przed nabożeństwem. W ogóle zapewnienie bezpieczeństwa parafii to był główny punkt rozmów z nią przez ostatnie pięć miesięcy.

                        >Czy podczas podawania tej komunii zachowujesz 2m dystans?

                        No a jak? Stoi się w kolejce jak do kasy, masz naklejki na ziemi, ruch jest jednokierunkowy, jedną nawą podchodzisz, drugą odchodzisz.


                        Pytania o różnicę między podawaniem przedmiotów do dłoni, a wkładaniem do ust rozważać nie będę, bo moim zdaniem to jest totalna oczywistość.
                        • black.emma Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:34
                          turzyca napisała:

                          > >podaje Tobie na brudną rękę.
                          >
                          > Jak nie lubię argumentu z braku czytania ze zrozumieniem,
                          No..nie wiem kto ma z tym problemy. Przecież odnoszę się do sytuacji w PL, który wygląda jak opisałaś wyżej. Widziałaś, żeby ktoś w kościołach się przejmował jakimś dezynfekowaniem? W takich warunkach podawanie komunii na rękę niewiele zmienia. Nie mówiąc o braku odstępów.
                          • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:41
                            >Przecież odnoszę się do sytuacji w PL,

                            Odnosisz się bezpośrednio do mojego postu, w którym opisałam, jak wygląda msza w mojej niemieckiej parafii.
                            Jeśli chciałaś rozmawiać o sensie przenoszenia tego na grunt polski, to trzeba to jakoś zaznaczyć, nikt Ci a myślach czytać nie będzie.
                            I owszem różnica w podejściu do reżimu sanitarnego jest wstrząsająca, a przecież te ograniczenia typu ruch jednokierunkowy, środki do dezynfekcji na wejściu, zachowywanie odstępów, wcale nie są trudne do wprowadzenia.


                            >? W takich warunkach podawanie komunii na rękę niewiele zmienia.

                            Niech zmieni choćby o 5%, to już są setki niezrażonych ludzi.
                            • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:43
                              A, no i może powinnam dorzucić, że kwestia odpowiedzialnego zachowania w czasie pandemii jest poruszana w kazaniach, jako aspekt miłości do bliźniego obowiązującej katolików.
                  • black.emma Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:45
                    turzyca napisała:
                    > A zgadnij. Masz do wyboru ślub bliskiej przyjaciółki, chrzest chrześniaka, pogrzeb babci.

                    Ja mam za tydzień komunię chrześniaka i nie jest to dla mnie powodem wchodzenia do kościoła. Można uczestniczyć we mszy na zewnątrz jak ktoś musi, nie zamierzam zachorować/wylądować na kwarantannie z tak idiotycznego powodu.
                  • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 13:30
                    A poza tym przyznam się, że do głowy mi nie przyszło, że w sporym mieście inteligentni ludzie będą się zachowywać tak kretyńsko. W Niemczech jedyny przypadek zarażenia podczas nabożeństwa to był ten jakiś dziwaczny kościół baptystyczny w maju. I oni przyznali, że nie stosowali się do obostrzeń, między innymi nie było maseczek. Może dlatego w znanych mi parafiach obostrzeń się przestrzega bardzo skrupulatnie, a może dlatego że im naprawdę zależy na wiernych, a utrzymują się z podatków nie z tacy?
                    Przyjaciółka to w ogóle cyrki wyczyniała, mieliśmy gorącą linię, bo sporo mojej rodziny pracuje w fabrykach chemicznych i dopytywała się na własną rękę, co lepiej wybrać, uwzględniając rodzaj powierzchni, bo tu drewno, tu marmur, tu alabaster, tu granit, może trzeba coś obkleić, bo nie wytrzyma dezynfekcji. Potem dostała z kurii oficjalne zalecenia, całkiem szczegółowe.
                    I dla mnie to zderzenie dwóch rzeczywistości, jednej gdzie skrupulatnie dbamy o unikanie zakażeń, dezynfekujemy, mamy oddzielne wyjście i wejście, chodzimy tylko w jednym kierunku, mamy ograniczoną liczbę osób, nie śpiewamy, ksiądz z ambony przypomina, że koniecznie musimy dbać o innych i noszenie maseczki to obowiązek katolika i drugiej rzeczywistości, gdzie nie ma żadnych środków ostrożności, było szokiem. Bo o braku ograniczeń liczby osób wiedziałam, ale całej reszty się nie spodziewałam. Przecież to minimalne utrudnienie życia, a realnie zmienia poziom ryzyka.
                    I mam poważny problem, bo wolność wyznawania wiary jest jedną z podstawowych wolności człowieka, ale z drugiej strony wolność kończy się tam, gdzie zaczynam krzywda innego człowieka. W Niemczech wierzący korzystają ze swojego prawa do wiary w sposób, który nie naraża bezpieczeństwa innych, nie ma zakażeń na nabożeństwach. Szkoły i przedszkola są otwarte/zostaną otwarte. Chcemy przejść przez epidemię jak najsprawniej z jak najmniejszymi stratami, żeby możliwie nikt nie był poszkodowany. I zdrowie psychiczne dzieci też się w tych planach uwzględnia.

                    Celu działania polskich władz poza skłóceniem społeczeństwa za bardzo nie widzę.
                    • bananananas Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 14:00
                      turzyca napisała:
                      >
                      > Celu działania polskich władz poza skłóceniem społeczeństwa za bardzo nie widzę
                      > .
                      To wygląda na realizację wariantu szwedzkiego bez ogłaszania tego urbi et orbi. Niemcy mogą sobie pozwolić na zduszanie epidemii i ewentualny wybuch jesienią. Polska nie bardzo, co widać po funkcjonowaniu opieki zdrowotnej w warunkach niskiego poziomu cięzkich zachorowań.
                      Nie wiemy jeszcze, który model ostatecznie okaże się lepszy, a są naukowe przesłanki do stosowania obu, nie jest tak, że epidemiolodzy i wirusolodzy są na świecie jednomyślni.
                      • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 14:49
                        >Niemcy mogą sobie pozwolić na zduszanie epidemii i ewentualny wybuch jesienią.

                        Ja mam wrażenie, że celem jest utrzymanie epidemii w stanie pełzającym, dopóki nie pojawi się szczepionka/skuteczne leczenie. Otwierają kawałkami i patrzą, jakie to będzie mieć konsekwencje. No i pilnują przestrzegania zasad, sanepid się nie cacka tylko robi lotne kontrole. Kościoły są na pół gwizdka, wesela minimalne, w ośrodkach wypoczynkowych ganiają człowieka w kółeczko, żeby nie macał zbrukanymi łapami wspólnych sztućców. Jeśli chodzi o szkoły to w części landów już było kilka tygodni nauki, były przypadki korony ale bez transmisji poziomej, oidw. Najgorzej wychodzą duże zakłady produkcji mięsa oraz jednak wyjazdy wakacyjne, jak ludzie siądą na tyłkach to się uspokoi.
                  • milka_milka Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:12
                    Nie wkłada przecież do ust palców. Co do aerozolu się zgadzam, dlatego obecnie lepsza jest komunia na rękę, ale w życiu nie widziałam, żeby ksiądz wkładał komuś palce do ust.
                    • black.emma Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:24
                      Oczywiście, że nie wkłada palców do ust, wystarczy, że tych ust dotyka i przenosi ślinę z jednego wiernego na drugiego. Na rękę trochę lepiej, ale i tak dotyka czegoś, co zjadasz, a nie wiesz nawet czy umył ręce. Zawsze mnie zadziwiało, że ludzi to nie brzydzi, niezależnie od covid. W piekarni rękawiczki, bułkę przez bibułkę, a potem do kościółka jeść obcemu facetowi z ręki.
                • turzyca Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:21
                  No to gratuluję spotykania wyłącznie zręcznych księży, którzy karmią wiernych komunią wrzucając ją do ust niczym orzeszki. Większość ma kontakt ze śluzówkami przynajmniej części wiernych.
    • bi_scotti Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 01:46
      Szczerze? Mysle, ze old-fashion restrain powinien powrocic. Restrain w publikowaniu "najnowszych" evidences/teorii/observations/reflections etc. prezentowanych swiatu przez urobionych po lokcie reserachers. Wszystkie te "rewelacje" odbieram z rosnacym sceptycyzmem i powoli trace kompletnie zaufanie do wszystkich smarty-pants, ktorzy koniecznie zaraz-natychmiast chca sie podzielic tym, co przed chwila pod mikroskopem na malenkiej probce … To jest wybitnie counterproductive straszenie sie jak to "olaboga" jeszcze moze byc zle. Od marca zaliczylismy juz takich revelations kilka lacznie z sugestia, ze tylko powierzchnie pokryte miedzia sa wolne od virus, nie wspominajac walczyka z noszeniem-nienoszeniem-noszeniem masks.
      I pisze to z perspektywy osoby naprawde doceniajacej wysilek wszystkich pracujacych w labs across the world. Uwazam jednak, ze dzielenie sie ze swiatem kazda spekulacja, kazdym okruszkiem obserwacji nie posuwa nas do przodu w radzeniu sobie z Covid, wielokrotnie wrecz powoduje wiecej zamieszania niz korzysci. Science-based info jakie sie podaje "ludowi" powinno naprawde byc credible, a trudno mowic o czymkolwiek credible gdy (daleko-idace!) wnioski sugerowane sa na maciupenkiej probce.
      Nie twierdze, ze observations podane w the journal JAMA Cardiology sa niewarte przemyslenia, ale traktuje je (poki co!) jako jeszcze jedna ciekawostke w temacie Covid - nie pierwsza i zapewne nie ostatnia.
      Tymczasem czekam z niecierpliwoscia na wrzesien gdy dzieci w wielu krajach wroca do szkoly. W wiekszosci z tych krajow, szkoly zostaly zamkniete jeszcze zanim jakiekolwiek dziecko zachorowalo (!!!) - dopiero teraz bedziemy sie mogli lepiej zorientowac na ile online learning milionow dzieciakow across the world mialo znaczacy (!!!) wplyw na spread of the virus. Co nie znaczy, ze uwazam, ze zamykac szkol nie nalezalo - wrecz przeciwnie, w obliczu tego, ze w marcu bylo jak bylo, szkoly pewnie powinny byly pofunkcjonowac troche online ale juz nie mam tej pewnosci, czy az to czerwca. Gdyby moje dzieci (pomijajac Sredniego) byly w szkole (elementary or secondary), jedyne czego bym oczekiwala to korzystania z pogody i prowadzenia maximum zajec na swiezym powietrzu. Jest u nas troche public schools (jestem skrajnie against private schools!) typu outdoor praktykowanego w Waldorf Education - za taka szkola bym sie rozgladala smile
      A serce? Coz … najlepiej sie nosi w plecaku wink Cheers.
      • myelegans Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 03:32
        Absolutnie sie nie zgadzam, to prawda, ze wiedza, evidence-based science jest kumulatywna, I normalnych czas a how wiekszosci pozostaje w okregu ludzi sie tym zajmujacych I tzw. szeroka publika sie malo interesuje.
        W TYM przypadku to sprawa public health rozwijajaca sie na naszych oczach contangion I jestesmy winni tejze publice, fakty, a nie ukrywanie ich, zeby ludzie mogli racjaonalnie, albo I nie podejmowac decyzje.
        JA chce wiedziec jakie sa konsekwencje infekcji, I niech to tylko bedzie poszlaka, ze wirus sie namnaza w miesnku sercowym, JA chce to wiedziec, nie chce ukrywania faktow, banan, nie duza byc interpretowane, wystarczy Dane opublikowac, zreszta sa publikowane w peer-reviewed journals I sponsorowane z moich podatkow, wiec jako sponsor moge wymagac wgladu.
        Co inni z ta wiedza zrobia? Niektorzy przefiltruje przez wlasne doswiadczenia albo odrzuca jako mechanizm obronny, bo nie chca scenariusza doom and gloom, niektorym pomoze w decyzjach, do tej pory, zycie okazalo sie gorsze od scenariusza. Sorry, Kool-Aid nie pije.
        Widzac co sie dzieje na poludniu stanow, po pierwszym tygodniu nauki w jednym school,districts w Georgia, pare setek uczniow I nauczycieli zostalo zdiagnozowanych. Jak tak dalej pojdzie do grudnia umrze ponad 300tys, w tym dzieci, na chorobe zakazna, ktora mozna zapobiec przez social distancing I noszenia masek. Wiele dzieci nie znikneloby z systemu, mialo jeden cieply posilek dziennie, I ktos mialby na nie oko chroniac przed toksycznym I niebezpiecznym srodowiskiem. I nauczyciele zwyczajnie boja sie o wlasne zdrowie I zdrowie ich rodzin, I absolutnie wszyscy chca wrocic do pelnoetatowych zajec w szkole.
        Kilka uni ma zajecia na zewnatrz, w Atlancie.... temp 35C/90% wilgotnosci.
        • memphis90 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 07:17
          Ale to jeszcze nie fakty. To obserwacje wyników badania MRI u BEZOBJAWOWYCH ludzi, nie mających ŻADNYCH objawów ze strony układu krążenia. A dostajemy z tego - jak w pierwszym zdaniu w wątku - "długotrwałe efekty uszkodzenia mięśnia sercowego".
          • bananananas Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:24
            memphis90 napisała:

            > Ale to jeszcze nie fakty. To obserwacje wyników badania MRI u BEZOBJAWOWYCH lud
            > zi, nie mających ŻADNYCH objawów ze strony układu krążenia. A dostajemy z tego
            > - jak w pierwszym zdaniu w wątku - "długotrwałe efekty uszkodzenia mięśnia serc
            > owego".

            I należałoby te badania zestawić z podobnymi wykonanymi po przechorowaniu grypy czy przeziębienia. Długotrwałe osłabienie po takich chorobach moze być właśnie skutkiem utrzymującego się lekkiego stanu zapalnego mięśnia sercowego.
            Te badania covidowe mogą być naprawdę pożyteczne w przyszłości, zmienić podejście do leczenia sezonowych chorób.
            • memphis90 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 18:15
              Powiem tak - badanie bezobjawowych osób, w którym stwierdzono "długotrwałe uszkodzenie serca" u 80 na 100 (!!!) badanych osób budzi DUUUZE wątpliwości, mając na uwadze zestaw objawów obserwowanych u OBJAWOWYCH osób.

              Druga sprawa, że to jest bardzo doktoro- i profesororodny wirus, to jak Wielkanoc i Boże Narodzenie dla naukowcow, mogą badac i badac co tylko sobie umyslą, w nadziei na Wielkie Odrycie i Nobla. Każdy chce znaleźć COŚ. Każdą hipotezę przedstawia się w mediach jako prawdę objawioną, obwieszczając ją rzecz jasna z histrryczną, klikbajtową manierą w stylu "wszyscy zginiemy!!!"

              Swoją drogą telefon podpowiedział mi dziś "córka Kasi Kowalskiej wystosowała dramatyczny apel! Jej życie to koszmar!" - a mianowicie włosy jej wypadły...
              • raadhiyah2020 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 18:43
                memphis90 napisała:

                >
                > Swoją drogą telefon podpowiedział mi dziś "córka Kasi Kowalskiej wystosowała d
                > ramatyczny apel! Jej życie to koszmar!" - a mianowicie włosy jej wypadły...
                >

                Zalezy ile tych wlosow jej wypadlo. Jesli duzo i jest lysa albo ma lyse placki to owszem, zycie staje sie dosc koszmarne.
    • h_albicilla Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 08:07
      Myślę, że zamiast histeryzować i wynajdować coraz to nowe powody do histerii, ludzie powinni zająć się czynnikami ryzyka, które przyczyniają się do cięższego/ śmiertelnego przebiegu covida.

      Jednym z nich i to bardzo powszechnym jest nadwaga i otyłość. Ile forumek z nadwagą/otyłością zajęło się utratą tych nadprogramowych kilogramów? Ile już zrzuciłyście? Miałyście czas od marca. Nawet pierwsze migawki ze oddziałow intensywnej terapii we Włoszech pokazywały, że szczupli tam nie leżeli
        • joanna_poz Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:38
          ci najbardziej przerazeni, którzy na poczatki zabunkrowali się w chatach na długie tygodnie, przytyli jeszcze bardziej, bo
          "przeciez nie mozna wychodzic na rower, nie mozna bylo wychodzic na spacer, zamkniete siłownie, baseny" etc etc - lista pretekstów żeby się nie ruszac, za to jesc, jesc, jesc - długa
        • bi_scotti Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 14:35
          triss_merigold6 napisała:

          > Też jestem ciekawa, ile przerażonych covidem klopsikow zrzuciło nadwagę, popraw
          > iło sobie kardio itp.

          Well, pewnie pamietasz, ze akurat autorka TEGO watku to runner, marathon runner wiec o cardio Myelegans nie trzeba sie chyba martwic smile Aczkowiek obserwacja na temat wagi jest na pewno nomen-omen wazna wink
          I niektorzy traktuja to chyba seriously, np. w meksykanskim stanie Oaxaca. Maly kroczek w skali swiata ale wart zauwazenia. Cheers.
        • myelegans Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 16:25
          triss_merigold6 napisała:

          > Też jestem ciekawa, ile przerażonych covidem klopsikow zrzuciło nadwagę, popraw
          > iło sobie kardio itp.
          Linkowany powyzej australijski lekarz mial kardio wystarczajace na amatorskie wyscigi kolarskie, dzieki Covid ma zrujnowane serce I padaczke.
          • raadhiyah2020 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 16:27
            myelegans napisała:

            > triss_merigold6 napisała:
            >
            > > Też jestem ciekawa, ile przerażonych covidem klopsikow zrzuciło nadwagę,
            > popraw
            > > iło sobie kardio itp.
            > Linkowany powyzej australijski lekarz mial kardio wystarczajace na amatorskie w
            > yscigi kolarskie, dzieki Covid ma zrujnowane serce I padaczke.

            O, jeszcze padaczke covid powoduje. A jakby mu kolana wysiadly to tez covid. 😃
            • cauliflowerpl Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 19:25
              Boże, ostatni raz startowałam w amatorskim wyścigu kolarskim w niedzielę, w dodatku wygrałam. Boję się.
              Żartuję, właśnie się nie boję, wbrew staraniom wszystkich mediów. Niebanie się dobrze robi na cerę i samopoczucie.
              Brak stresu w ogóle sprzyja zdrowiu.
              • myelegans Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 20:56
                cauliflowerpl napisała:

                > Boże, ostatni raz startowałam w amatorskim wyścigu kolarskim w niedzielę, w dod
                > atku wygrałam. Boję się.
                > Żartuję, właśnie się nie boję, wbrew staraniom wszystkich mediów. Niebanie się
                > dobrze robi na cerę i samopoczucie.
                > Brak stresu w ogóle sprzyja zdrowiu.

                Gratuluje. To nie o sianie strachu tylko o swiadomosc chodzi. Nadmiar wiedzy wychodzi bookies? Ja tez sie o siebie nie boje
                • cauliflowerpl Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 21:08
                  Świadomość to jest: "jest wirus, który generalnie nie jest groźny dla ludzi z dobrym zdrowiem, ale nigdy nie wiadomo, bowiem życie jest jak pudełko czekoladek. Więc trzeba zachować podstawowe środki ostrożności, które zminimalizują ryzyko zachorowania".

                  Analizowanie każdego przypadku, gdzie ktoś "był zdrowy ale jednak umarł na covid" w osobnym wątku to jest solidna histeria a nie budowanie świadomości.
                • kosmos_pierzasty_x Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 06:54
                  Ależ przecież od początku pandemii firumki wyraźnie pisały, że wola nie wiedzieć, a wiedzę utożsamiały z panikowaniem... Ludzie wolą nie czytać o nieprzyjemnych sprawach, schować głowę w piasek, zawsze tak było, ale skalę zjawiska unaoczniła pandemia.
            • myelegans Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 20:54
              triss_merigold6 napisała:

              > Aaa... i jeszcze padaczkę. Wiesz, internet jest cierpliwy, wszystko przyjmie.

              No surprise, ze dowiadujemy sie czegos nowego o nowym wirusie, ktory krazy od 8 czy 9 miesiecy, bo wszystko czego mielismy sie dowiedziec bylo w marcu.
      • fibi00 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:30
        h_albicilla napisała:

        > Myślę, że zamiast histeryzować i wynajdować coraz to nowe powody do histerii, l
        > udzie powinni zająć się czynnikami ryzyka, które przyczyniają się do cięższego/
        > śmiertelnego przebiegu covida.
        >
        > Jednym z nich i to bardzo powszechnym jest nadwaga i otyłość. Ile forumek z nad
        > wagą/otyłością zajęło się utratą tych nadprogramowych kilogramów? Ile już zrzuc
        > iłyście? Miałyście czas od marca. Nawet pierwsze migawki ze oddziałow intensywn
        > ej terapii we Włoszech pokazywały, że szczupli tam nie leżeli

        Ja miałam dużą nadwagę. W kwietniu wzięłam się za siebie, schudłam 6kg kiedy dopadł mnie covid. Bałam się jak cholera jak to przejdę a przeszłam lżej niż przeziębienie. W międzyczasie schudłam jeszcze 2kg bo kilka dni nie miałam smaku i węchu. W sumie zrzuciłam 11kg ale nadal mam nadwagę. Jeszcze chciałabym ze 2-3kg zrzucić i to by mi wystarczyło do szczęścia.
    • chococaffe Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 08:31
      mały off top - zawsze rano włączam sobie telewizję francuską - jest bardzo intensywna* kampania noszenia maseczek i "dystansowania się" tam gdzie to wskazane. Nie jest to toporne straszenie i suche fakty, tylko podane w formie miękkiej jak reklamy serka czy wakacji .

      *intensywna w porównaniu niemal zerowej tego typu w PL.
        • chococaffe Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 14:28
          Jestem w miarę na bieżąco z mediami z kilku krajów, ale w zasadzie covidowo "słucham się" przede wszystkim francuskich (w uproszczeniu - nie studiuję uważnie ich rozporządzeń, piszę o tym miękkim przekazie)
          • cauliflowerpl Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 19:20
            Patrz jaka wspaniała katastrofa dziś miała miejsce big_grin

            www.rtve.es/m/alacarta/videos/la-manana/doctor-benido-coronavirus-manana/5646142/?fbclid=IwAR06tTTF8fVJeLpyPqY4nw4BYf4rPIoFPY-uTob4x0pVbndZIid_TVjb8tA

            dla niehablatych: telewizja śniadaniowa, pierwszy program publicznej tv, proszą zwyczajowego programowego lekarza o opinię na temat wzrostu zakażeń i liczby hospitalizowanych w Madrycie.
            Pan doktor mówi, że szpital, w którym on pracuje świeci pustkami, lekarze są na wakacjach, że szpitale robią testy wszystkim, i na przykład ofiary wypadków w przypadku testu pozytywnego zaliczają jako "hospitalizowany z covid".
            I żeby przestali straszyć ludzi big_grin

            Szkoda, że grochem o ścianę. Dziennikarze mają żniwa, jakich nie będą już mieli nigdy w swojej karierze.
        • fitfood1664 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 21:15
          tak, Francuzi uwielbiają rzygać jednorożcami, w każdym temacie. Byle tylko nie denerwować obywatela, bo jeszcze się spoci. Słucham francuskich mediów co rano i co rano mam skok ciśnienia. Nie ma chyba innych mediów na świecie, które by tak zagłaskiwały odbiorcę.
    • h_albicilla Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 08:35
      Dla równowagi: wypowiedź prof. Flisiaka, prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych

      portal.abczdrowie.pl/koronawirus-w-polsce-prof-flisiak-teraz-wirus-jest-mniej-zjadliwy-niz-na-poczatku-epidemii
    • anika772 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:01
      Nie chcę żyć w strachu. Mam bardzo bogatą wyobraźnię, która podpowiada mi jakie straszne rzeczy mogą się przydarzyć mnie i moim bliskim. Staram się to mieć pod kontrolą, bo życie na takim wiecznym alercie to jakiś koszmar.
      Cóż, po prostu doszło jeszcze jedno ryzyko, trudno. Jest ono statystycznie większe, kiedy nurkuję, wsiadam do auta, piję alkohol etc.



      • triss_merigold6 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:29
        Granty, granciki, dobre pieniądze można wyciągnąć pod pretekstem badań i publikacji z wnioskami, wyciągniętymi z kilkudziesięciu osób starannie dobranej próby.
        O ile dobrze kojarzę amerykańskie reklamy papierosów, to były i takie poparte opiniami lekarzy o zbawiennym wpływie na odchudzanie i nerwy oraz stosownymi badaniami naukowymi.
        • araceli Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 12:04
          triss_merigold6 napisała:
          > Granty, granciki, dobre pieniądze można wyciągnąć

          No pacz pani - niektórzy nie szczepią dzieci bo uważają, że 'granty granciki' i 'piseg bigpharmy'. Jesteś mentalnie na ich poziomie big_grin

          Triss antyszczep w aluminiowej czapeczce big_grin
    • rainbow_dash Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:42
      kobieto, przestań histeryzować. Po grypie też są powikłania w postaci zapalenia mięśnia sercowego, długotrwałe. Osobiście nigdy w zyciu nie miałam grypy, to tak dla statystyki. Dzieci, młodzież muszą wrócić do szkół, dorośli do swoich miejsc pracy, czego się spodziewasz lub czego oczekujesz? Że świat stanie w miejscu z powodu choroby, która dotyka promil ludności?
      • triss_merigold6 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 09:56
        Och, na zawał wskutek zapalenia mięśnia sercowego po przechodzonej grypie zmarł brat mojej matki, był super wysportowanym 20-latkiem.
        Slowo klucz - przechodzonej.

        Odkrycie komórek covidowych w mięsniu sercowym 80-latkow jest o tyle bez znaczenia, że w wieku 80+ ludzie umierają z mnostwa powodów i jest to zupełnie normalne.
        • sylwiastka Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 10:33
          Co masz na mysli piszac komorki coviodowe? Czastki wirusa (wirusy nie sa zbudowane z komorek) czy komorki tkanek ludzkich posiadajace receptory z ktorymi laczy sie i wnika wirus?
          ”Przechodzic” bezobjawowy covid mozna tak samo jak grype. I powiklania moga sie ujawnic po wielu miesiacach wlasnie u osob bezobjawowych. Bo u nich wirus jest, niszczy czesc komorek, ale nie na tyle duzo aby dawac objawy.
          Jako naukowiec jestem ciekawa jak przebyte zakazenia (wsrod dzieci, nastolatkow i mezczyzn) beda wplywaly na plodnosc mezczyzn. Receptory ACE2 dla wirusa sa tez na komorkach ukladu rozrodczego i jesli wirus tam sie bedzie panoszyl to moze dokonac trwalych uszkodzen. A pamietajmy, ze mezczyzn choruje wiecej niz kobiet. Moze czas na zabankowanie spermy?
          www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2214388220300448
          • raadhiyah2020 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 11:11
            😀😀😀 tak, bedziemy umierac na powiklania covidowe oraz bezplodnosc powcovidowa sprawi ze niedlugo wymrzemy.
            Ah ten covid, skoro jednak zabija tylko starcow i osoby z powaznymi chorobami a i tak z tych grup tylko niewielka czesc to trzeba wymyslic cos zeby nastraszyc ludzi, oczywiscie dlugofalowo musi byc. Covid bedzie odpowiedzialny za wszystkie choroby i zejscia, nawet jak ktos umrze bo mu cegla na glowe spadla to naukowcy znajda powody zeby winic covid.
            • sylwiastka Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 11:24
              I ulzylo Ci jak wysmialas? To nie jest straszenie, a informacja, przedstawianie tego, co badaja naukowcy. A naukowcy zastanawiaja sie, analizuja i beda sie przygladac zarowno ciezkiemu przebiegowi COVID-19 i przypadkom smiertelnym jak i innym lekkim lub dlugofalowym efektom infekcji.
              • szafireczek Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 11:56
                Nauka jest międzynarodowa, a uczeni z różnych krajów są na szczęście w dużej mierze przypadków są niezależni finansowo i administracyjnie i kieruja sie motywem poszukiwania prawdy i odpowiedzi na nurtujące pytania, zaś fakty empiryczne obronią się niezależnie od zakresu i zasięgu zaprzeczeń...
            • kokosowy15 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 11:41
              Jeżeli przejedziesz samochodem na przejściu osiemdziesięciolatka to sąd powinien odstąpić od wymierzenia kary, a za dziewiecdziesieciolatke powinnaś dostać premie. Oni i tak powinni już być w grobie, więc pętają się po świecie na własne ryzyko, i tylko przeszkadzają. A jacy nieestetyczni!
            • fibi00 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 11:52
              raadhiyah2020 napisała:

              > 😀😀😀 tak, bedziemy umierac na powiklania covidowe oraz bezplodnosc powcovidow
              > a sprawi ze niedlugo wymrzemy.
              > Ah ten covid, skoro jednak zabija tylko starcow i osoby z powaznymi chorobami

              Ostatnio koleżanka mnie zszokowała... Kiedy dowiedziałam się że mają kwarantannę (jej mężowi na kopalni wyszedł dodatni wynik wymazu) to pierwsza moja myśl : " Oby to był fałszywie dodatni wynik bo jej rodzice korony nie przeżyją". Rodzice koleżanki są po 70tce, mama po dwóch udarach, na wózku inwalidzkim z kilkoma "chorobami współistniejącymi", tata też już schorowany. No i kiedy mnie odwiedziła zaraz zaczęłam wypytywać ją czy faktycznie ktoś był chory. Tak, byli chorzy prawie wszyscy. Mąż miał objawy przeziębienia, ona straciła smak i węch i ogólnie była bardzo osłabiona, nastoletni syn 1 dzień gorączkował. Kiedy zaczęła gorączkować jej mama to koleżanka była przerażona i jej pierwszą myślą było "kto mamie zrobi pogrzeb skoro wszyscy jesteśmy w kwarantannie?". No i co? Mama kilka dni pogorączkowała, miała lekki kaszel i katar i wyzdrowiała! Dodatni wynik wymazu miał też jej tata który nie miał żadnych objawów. Tak więc byłam w szoku bo naprawdę myślałam że jej rodzice korony nie przeżyją. To jest chyba loteria kto i jak przejdzie koronę...
                  • rainbow_dash Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 14:09
                    >Mama kilka dni pogorączkowała, miała lekki kaszel i katar i wyzdrowiała

                    to są obajwy infekcji wirusowej, jakiejkolwiek. Takiej, jakie istniały w społeczeństwie przed marcem 2020. Skoro taka schorowana, to może umrzeć od każdej infekcji, o grypie nie wspominając
                    Pozytywny wynik testu u ojca o niczym nie świadczy, te testy dają losowo wybrane wyniki, możesz mieć 76 testów i będą na przemian pozytywne i negatywne. Nie wspominając o pozytywnych wynikach ludzi, którzy na badanie jednak się nie zglosili
                    • fibi00 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 14:14
                      rainbow_dash napisała:

                      > >Mama kilka dni pogorączkowała, miała lekki kaszel i katar i wyzdrowiała
                      >
                      > to są obajwy infekcji wirusowej, jakiejkolwiek. Takiej, jakie istniały w społec
                      > zeństwie przed marcem 2020. Skoro taka schorowana, to może umrzeć od każdej inf
                      > ekcji, o grypie nie wspominając
                      > Pozytywny wynik testu u ojca o niczym nie świadczy, te testy dają losowo wybran
                      > e wyniki, możesz mieć 76 testów i będą na przemian pozytywne i negatywne. Nie w
                      > spominając o pozytywnych wynikach ludzi, którzy na badanie jednak się nie zglos
                      > ili


                      Ale wyniki pozytywne mieli wszyscy oprócz dwójki najmłodszych dzieci. Koleżanka,jej mąż, ich najstarszy syn, oraz rodzice-wszyscy mieli pozytywne wyniki i wszyscy poza ojcem mieli objawy. Sugerujesz że przeszli zwykłe przeziębienie a wymazy dały wynik fałszywie pozytywny?
                      • rainbow_dash Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 14:30
                        różnie mogło być, jestem w stanie skłaniac się ku temu, że mogły być fałszywie dodatnie, zwłaszcza, że rodzina górnicza. A jeśli to rzeczywiście była korona - tym lepiej, to pozytywna historia.
    • ola_fatyga Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 11:15
      Wirus terroru [cz.3]

      "...Z ogólnego chaosu informacyjnego stopniowo wyłania się rzeczywisty obraz zachodzących w świecie wydarzeń i procesów. Dla wielu rządów i polityków będzie on z pewnością przykry, gdyż na światło dzienne wychodzi, że ugrzęźli w bagnie zakłamania, wspierania zbrodniczych i niegodziwych projektów geopolitycznych, a przede wszystkim są zbiorowiskiem głupców i pasożytów. Nie grozi im widmo koronowirusa, lecz widmo rozliczenia za dotychczasowe, zbrodnicze postępki.

      Ponieważ do niektórych polityków to dociera, oddają się marzeniom o pozostaniu przy władzy dzięki stosowaniu totalitarnych metod kontroli społeczeństwa i gospodarki. Kostiumy DEMOKRACJI, WOLNOŚCI oraz WOLNEGO RYNKU schowali do szafy. Pandemia Cow-19 jest coraz częściej postrzegana przez nich jako szansa wprowadzenia totalitaryzmu, dzięki której nadal można rządzić zniewolonymi narodami..."

      www.polishclub.org/2020/04/25/wirus-terroru-cz-3/
      • ola_fatyga Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 11:27
        www.cda.pl/video/520269669?fbclid=IwAR3CBxUcgdDBEiMBcMdcWPLYFbdUrI5n5TAlInvIBkrV3GVHou-tB9cZ8UA
        Konferencja prasowa w Niemczech - krytyka środków wprowadzonych w ramach pandemii koronawirusa, jako przesadzone. Nie mają one nic wspólnego z adekwatnymi środkami do pokonywania wirusy. a więc tak naprawdę kto jest teraz pokonywany? Pandemii NIE MA. Natomiast przeżywamy PANIKĘ STRACHU. Jest to PRZEDSTAWIENIE.

        Uczestnicy:
        - Dr. Heiko Schoning, organizacja LEKARZE NA RZECZ WYJAŚNIENIA
        - Walter Weber z Ärzte für Aufklärung
        - Anne Höhne z Demokratischer Widerstand
        - Fundacja JESTEM INNEGO ZDANIA
        - Organizacja SPRZECIW DEMOKRATYCZNY, strona internetowa www.nichtohneuns.de/ (tłum. NIC BEZ NAS )
        - Rosa von der Weg, www.unsere-grundrechte.de/


        Postulaty:
        1) Przywrócenie liberalnych praw i wolności zapewnionych konstytucją,
        2) Transparentne i demokratyczne omówienie wszystkich regulacji prawnych dotyczących gospodarki
        3) Proporcjonalność obostrzeń: zagadnienie dotyczące obowiązku noszenia maseczek
        4) Zmiana zarządzenia dotyczące reanimacji (aktualnie brak konieczności wykonywania sztucznego oddychania)
        • ola_fatyga Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 12:17
          >Aluminiowe czapeczki atakują

          No nie mów, że nie słyszałaś o tej demonstarcji w Berlinie? Naprawdę nie słyszałaś? Ciekawe dlaczego? Dlaczego media milczą? No cóż...parafrazując słowa Anioła: Araceli. Mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu mało - jak powiedział Sofronow.
          • araceli Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 12:26
            ola_fatyga napisała:
            > >Aluminiowe czapeczki atakują
            >
            > No nie mów, że nie słyszałaś o tej demonstarcji w Berlinie?


            No właśnie dlatego napisałam. Antyszczepy też demonstrują a maszty 5G to nawet oszołomy palą.
              • araceli Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 12:47
                ola_fatyga napisała:
                > Ludzie protestują przeciwko ograniczeniom związanym z tą pseudopandemią

                Wiem - w USA też (% debili chyba jeszcze większy). I co w związku z tym?
                  • araceli Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 13:04
                    ola_fatyga napisała:
                    > Widzę, że należysz do tych bardziej ślepych. Ci ludzie walczą o wolność, którą
                    > straciliśmy.

                    Ależ prawo do samobójstwa masz jak najbardziej. Tylko nie pociągaj za sobą innych.
                    • ola_fatyga Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 15:00
                      ;-DDDDD ile potrzebujesz, by zrozumieć ze ta cała pandemia to jedna wielka ściema?


                      "W środę PiS zaproponował w Sejmie projekt nowej "ustawy covidowej". Chce w niej przyjąć przepis, zgodnie z którym "nie popełnia przestępstwa ten, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, a bez tego naruszenia podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby utrudnione" - brzmi art. 10d wspomnianej ustawy. Przepis miałby obowiązywać także wobec czynów popełnionych przed jego wejściem w życie, co oznacza, że w tym przypadku prawo działałoby wstecz, czyli niezgodnie z wyrażoną w Kodeksie cywilnym zasadą lex retro non agit."
                      • kokosowy15 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 16:08
                        To nie jest potwierdzenie ściemy. To normalne działanie każdej władzy, która korzystając z zamieszania chce ugrać coś dla siebie, mniej kontroli, więcej przywilejów, większy zamordyzm. Nie tylko władza zresztą. Wielki kapitalistyczny biznes także przy okazji dzieli się publicznymi pieniędzmi, dla niepoznaki mówiąc że to w trosce o pracowników. Czolowi światowi miliarderzy pomnożyli swoje majątki, sytuacja sprzyja koncentracji kapitału. Każdy kryzys powoduje ubożenie zwykłych ludzi i bogacenie najbogatszych. Trzeba umieć bezwzględnie korzystać z okazji.
                        .
                        • ola_fatyga Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 16:19
                          >To nie jest potwierdzenie ściemy. To normalne działanie każdej władzy, która korzystając z zamieszania chce ugrać coś dla siebie, mniej kontroli, więcej przywilejów, większy zamordyzm.

                          A cóż to znaczy większy zamordyzm? Czyż to aby nie działanie niewspółmierne do zagrozenia?
                          W Niemczech protesty przeciw ograniczeniom związanym z tą pseudopandemią i zamordyzmem przyniosły skutek- dziś w całych Niemczech +34 przypadki korony
                          statvirus.pl/
                          A u nas ta pseudopandemia będzie ciągnięta do następnych wyborów - zaklad stoi?
                          • kokosowy15 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 16:39
                            Mylisz skutek z przyczyna. Pandemia jest, w ciągu kilku miesięcy zmarło na Covid kilkaset tysięcy ludzi, więcej niż w tym czasie pochłonęły wszystkie wojny. I to jest przyczyną wprowadzania prawa, którego skutkiem jest spowolnienie rozprzestrzeniania się choroby, ale także ograniczenie praw obywatelskich, kryzys gospodarczy, zubożenie większości, wzbogacenie wybranych.
                              • raadhiyah2020 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 16:47
                                😀 to jest szokujace jak wielu ludzi wierzy w ta pandemie i te tysiace zmarlych z powodu covid. Przerazajace jest jak latwo zmanipulowac ludzi na calym swiecie, odebrac im ich prawa i wmowic ze to dla ich dobra.
                                • kokosowy15 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 17:01
                                  Ty oczywiście nie wierzysz ani w pandemie covid, ani ASF, ani malarię. Wszyscy którzy zmarli z diagnoza covid to ofiary "chorób towerzyszacych", na które jednak by nie zmarli gdyby nie covid. Podobnie jest z powikłaniami, których jednak by nie było gdyby nie choroba podstawowa. Wiara to sprawa idei, religii, czasem ekonomii czy meteorologii. W fakty się nie wierzy, one obiektywnie istnieją. Oczywiście, każdy pomiar obarczony jest błędem, który jednak musi być na akceptowalnym poziomie.
                                  • raadhiyah2020 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 17:23
                                    kokosowy15 napisał(a):

                                    Wszyscy którzy zmarli z diagnoza covid to ofiary "chorób towerzyszacych", na które jedn
                                    > ak by nie zmarli gdyby nie covid.

                                    A skad wiesz na co zmarli? Skad pewnosc ze coronavirus spowodowal smierc? Skad pewnosc ze byli testowani, ze testy byly prawidlowo wykonane itd? Skad wiesz ze statystyki sa rzetelne? Bo w mediach tak mowia?
                                    Widzisz wokol siebie te trupy? Ludzie umieraja masowo? Moze masowo choruja?
                                    Ja nie widze nawet podwyzszonej ilosci znajomych, wspolpracownikow i ludzi z otoczenia chorujacych. Oczywiscie ze coronavirus istnieje, od wielu lat, ten jest tylko kolejna wariacja, niegrozna, i nie powoduje zadnej pandemii. Ta zostala wykreowana.


                                    W fakty się nie wierzy, one obiektywnie istnieją.

                                    O wlasnie, i nie potwierdzaja histerii.
                                    O tym juz bylo od tej samej forumowiczki, wtedy bylo o uszkodzeniach pluc, teraz serca oraz powoduje padaczke. Poczekamy co bedzie nastepne. Oczywiscie te wszystkie powiklania powoduje u tych ktorzy przechodza lekko oraz u tych ktorzy nie maja objawow tez. Ciekawe bo skoro ktos nie ma objawow to nie jest chory, jak wiec mozna stwierdzic powiklania? Jak w ogole mozna stwierdzic np zmiany w plucach jesli nie wiadomo jak te pluca wygladaly zanim wirus dostal sie do organismu.
                                    • kokosowy15 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 17:57
                                      To pytania do człowieka, który nie "wierzy" w grawitacje dopóki nie spadnie że schodów. Negujesz istnienie nauki, szczególnie medycyny, sądzisz że prawie wszyscy biorą udział w spisku? BJ też tak myślał, ale przed chorobą. Osobę zmarła na Covid znałem osobiście, odeszła po dziesięciu dniach od pozytywnego wyniku badania.
                                      • raadhiyah2020 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 18:45
                                        kokosowy15 napisał(a):

                                        BJ też tak myślał, ale przed chorobą.

                                        Co on myslal i co robil tego sie nie dowiemy. Na co byl chory tez nie.

                                        Osobę zmarła n
                                        > a Covid znałem osobiście, odeszła po dziesięciu dniach od pozytywnego wyniku ba
                                        > dania.

                                        Ktos mogl zginac w wypadku drogowym i miec pozytywny test na covid. Czy to znaczy ze zmarl z powodu covid?
                            • fibi00 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 19:08
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Mylisz skutek z przyczyna. Pandemia jest, w ciągu kilku miesięcy zmarło na Covi
                              > d kilkaset tysięcy ludzi, więcej niż w tym czasie pochłonęły wszystkie wojny.

                              Taaaa, jasne. Niejeden zgon nawet nie miał nic wspólnego z 👑 a przypisano covid do zgonu. Nie twierdzę że ludzie na covid nie umierają-owszem umierają ale nie aż tylu co podają w statystykach.



                              • kosmos_pierzasty_x Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 07:01
                                fibi00 napisała:

                                >
                                > Taaaa, jasne. Niejeden zgon nawet nie miał nic wspólnego z 👑 a przypisano covi
                                > d do zgonu.
                                >
                                Akurat jest odwrotnie, zgony na kowid są bardzo niedoszacowanie, bo nie każdemu zmarłemu zrobiono test. Wszystkich państw to dotyczy, choć skala może być różna.
                                Tak tylko piszę, nie do oszołomstwa, wierzacego w spiseg, ale by sprostować. 'Masońskie' (tak? 🤣), WHO mówi o tym zjawisku, i niektórzy specjalisci, zresztą na chłopski rozum też - jak można wierzyć, że np. w Afryce testuje się na potęgę...


                                • fibi00 Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 09:03
                                  kosmos_pierzasty_x napisał:

                                  > fibi00 napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > Taaaa, jasne. Niejeden zgon nawet nie miał nic wspólnego z 👑 a przypisan
                                  > o covi
                                  > > d do zgonu.
                                  > >
                                  > Akurat jest odwrotnie, zgony na kowid są bardzo niedoszacowanie, bo nie każdemu
                                  > zmarłemu zrobiono test. Wszystkich państw to dotyczy, choć skala może być różn
                                  > a.
                                  > Tak tylko piszę, nie do oszołomstwa, wierzacego w spiseg, ale by sprostować. 'M
                                  > asońskie' (tak? 🤣), WHO mówi o tym zjawisku, i niektórzy specjalisci, zresztą
                                  > na chłopski rozum też - jak można wierzyć, że np. w Afryce testuje się na potęg
                                  > ę...
                                  >
                                  >

                                  A to ja ci powiem taką ciekawostkę. Chyba że już czytałaś bo o tym pisałam. Matka mojej znakomej chorowała na raka. Miała już wszędzie przerzuty i lekarze zdecydowali że dalsze leczenie nie ma sensu. No i za jakiś czas kobiecie się zmarło. Jakież było zdziwienie jej córki kiedy na karcie zgonu zobaczyła wpisaną przyczynę śmierci - covid 19. Od tego czasu za każdym razem kiedy podają ile było zgonów na covid w ciągu doby myślę ilu osobom przypisano covid... Poza tym w innych krajach bardzo dużo przypisywano covid- wystarczyło być nosicielem wirusa, umrzeć na coś innego a w karcie zgonu był covid. Z tego co słyszałam nawet jeśli ktoś nie miał zdiagnozowanego koronawirusa ale miał objawy i zmarł to też wpisywano covid bez ustalania przyczyny śmierci.
                                  • bi_scotti Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 14:39
                                    fibi00 napisała:

                                    > A to ja ci powiem taką ciekawostkę. Chyba że już czytałaś bo o tym pisałam. Mat
                                    > ka mojej znakomej chorowała na raka. Miała już wszędzie przerzuty i lekarze zde
                                    > cydowali że dalsze leczenie nie ma sensu. No i za jakiś czas kobiecie się zmarł
                                    > o. Jakież było zdziwienie jej córki kiedy na karcie zgonu zobaczyła wpisaną prz
                                    > yczynę śmierci - covid 19. Od tego czasu za każdym razem kiedy podają ile było
                                    > zgonów na covid w ciągu doby myślę ilu osobom przypisano covid... Poza tym w i
                                    > nnych krajach bardzo dużo przypisywano covid- wystarczyło być nosicielem wirusa
                                    > , umrzeć na coś innego a w karcie zgonu był covid. Z tego co słyszałam nawet je
                                    > śli ktoś nie miał zdiagnozowanego koronawirusa ale miał objawy i zmarł to też w
                                    > pisywano covid bez ustalania przyczyny śmierci.

                                    Easy, easy, tak to nie ma, ze "z tego co slyszalam" - c'mon, rozmawiamy powaznie czy opowiadamy sobie bajki z mchu i paproci?
                                    Zakladajac, ze Ty i Twoja znajoma jestescie uczciwe jak krysztal i mowicie cala prawde i tylko prawde na temat aktu zgonu matki owej znajomej, to narazie jest to JEDEN przypadek, ktory potencjalnie mozna uznac za error. I tez nie mozna miec pewnosci, bo co my tak naprawde wiemy o tej znajomej? Co Ty o niej wiesz? Moze zwyczajnie lubi pofantazjowac … Bywa. Wszystkie inne zas opowiesci typu "w innych krajach" i "z tego co slyszalam" maja zero credibility - w ktorych krajach? gdzie sa dane? kto opublikowal jakiekolwiek info ze stats? slyszalas od kogo? dlaczego ufasz akurat temu, kto Ci mowil a nie innym zrodlom? again - gdzie sa stats i skad?
                                    Mozna (i nalezy!) byc sceptycznym i krytycznym, szczegolnie w temacie wciaz very new choroby/virus, ale nie dajmy sie zwariowac - popadanie w teorie spiskowe, w opowiesci z gatunku "jedna pani drugiej pani" jest zwyczajnie silly. Jakis balans musi byc! Cheers.
                                    • fibi00 Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 15:26
                                      bi_scotti napisała:


                                      >. Wszystkie inne zas opowiesci typu "[i
                                      > ]w innych krajach[/i]" i "z tego co slyszalam" maja zero credibility - w
                                      > ktorych krajach? gdzie sa dane? kto opublikowal jakiekolwiek info ze stats? sl
                                      > yszalas od kogo? dlaczego ufasz akurat temu, kto Ci mowil a nie innym zrodlom?
                                      > again - gdzie sa stats i skad?
                                      > Mozna (i nalezy!) byc sceptycznym i krytycznym, szczegolnie w temacie wciaz ver
                                      > y new choroby/virus, ale nie dajmy sie zwariowac - popadanie w teorie spiskowe,
                                      > w opowiesci z gatunku "jedna pani drugiej pani" jest zwyczajnie silly. Jakis b
                                      > alans musi byc! Cheers.
                                      >
                                      >


                                      Tak, ja to rozumiem ale i tak statystki traktuję z przymrużeniem oka. Zakładając że statystyki kłamią i zaniżają liczbę zgonów. To o ile zgonów jest zaniżone? Jeśli w Pl podają przykładowo, że dziś zmarło 20 osób z powodu covid,to ile może być tych które nie weszły w statystyki? Drugie tyle? Co to 40 zgonów na dzień jeśli np we Włoszech było prawie tysiąc na dzień? U nas 40 a we Włoszech tysiąc? Ile znasz historii kiedy to ktoś zmarł w Pl z powodu objawów 👑 bez testu przez co nie trafił do statystyk? Ja znam jeden, JEDEN taki przypadek. I to nie osobiście tylko w internecie zbulwersowana żona opisała śmierć swojego męża u którego nie zdążyli zrobić wymazu przez co nie znalazł się w statystykach, no i ogólnie był żal że nie uzyskał pomocy i o to głównie chodziło w tej historii. Nie to że nie zaliczyli go do zgonów covidowych, to wyszło przy okazji. No ale teraz w dobie internetu, jeśli takich historii byłoby więcej, czyli umiera ktoś na covid a rodzinie mówią że umarł np na zawał tuszując tym samym że śmierć nastąpiła w skutek covid to zaraz taka historia obiegła by internet! Tak jak pisałam jak dotąd słyszałam 1 historię kiedy zamiast covidu wpisano inną przyczynę zgonu. Może i w Pl jest więcej zgonów niż podają ale nie jest to 2-3 razy bo tego nie dałoby się tak łatwo ukryć.
                                      • bi_scotti Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 16:23
                                        To, co piszesz to raczej problem zaufania do wladzy, media, local medical services. Zyjemy, gdzie zyjemy - podejrzewam, ze gdybym mieszkala w Rosji, Indiach, Iranie czy nawet u sasiadow w US, tez mialabym ograniczone zaufanie do publikowanych stats i zalecen postepowania.
                                        PL … hmm … mimo totalnego obrzydzenia PiS z tysiaca powodow, nie przypuszczam by akurat stats odnosnie zachorowan i zgonow na Covid byly w jakis sposob z premedytacja (!) zaklamywane. Juz raczej podejrzewam, ze (jak zwykle), wiele rzeczy jest robionych na "hurrah" z podejsciem "jakos to bedzie" i bez przestrzegania wszystkich legal zalecen, procedures, protocols etc.
                                        Ten virus (jak i wszystkie w przeszlosci!) bywa dla pewnych nacji paskudnie wredny a dla innych bardziej laskawy. Mimo stosowania tych samych srodkow ostroznosci, niektorzy potrafia radzic sobie z nim lepiej, inni gorzej. Choc i to jest ewidentnie wylacznie okresowe - casus: the Netherlands & Belgium - sasiedzi! Przez cale miesiace, mimo wiekszych obostrzen, Belgowie mieli duzo wyzsze numery zachorowan i smierci niz Holendrzy, u ktorych regulacje byly duzo mniej surowe. A teraz (who knows why) wszystko wskazuje na odwrocenie trendu …
                                        Tak wiec kwestionowanie sytuacji w PL vs. we Wloszech z zalozeniem, ze "ktos klamie", jest (moim zdaniem) malo-produktywne. Zyjemy z tym virus przez ostatnich 6-7 miesiecy (na swiecie, nie personalnie wink) - to jest naprawde bardzo niewiele czasu zeby poznac, rozpoznac, opisac, a coz dopiero zrozumiec caly mechanism jego przemieszczania sie, atakowania, uspokajania, odnawiania w roznych populacjach. And again - warto zachowac spokoj przy czytaniu kolejnych "revelations" z roznych labs (jak napisalam wczesniej, uwazam ze researchers podaja nam od jakiegos czasu niedopieczone chlebki w postaci rzucanych ni z tego niz owego fragmentow ich przypadkowych obserwacji dokonywanych na bardzo ograniczonych probkach), ale to nie znaczy, ze dla siebie samego i dla wlasnej rodziny nalezy przyjac postawe "wszystko to jedno wielkie klamstwo wymyslone przez Bill Gates do spolki z Big Pharma" suspicious Wrecz przeciwnie, im mniej wiemy for sure (!), tym wazniejsze jest poleganie na tym, co jednak juz wiemy na 100%, czyli np. to, ze wciaz zadne antiviral remedies nie lecza Covid, nie ma jeszcze fully dostepnej, budzacej zaufanie szczepionki przeciwko, dopuszczenie do swobodnego rozprzestrzeniania sie virus w ktorymkolwiek spoleczenstwie prowadzi do dramatycznych brakow miejsc w szpitalach i sprzetu typu respirators. Ergo, jesli na wlasnym podworku mozna temu zapobiec poprzez MYCIE RAK, NOSZENIE MASKS, ZACHOWYWANIE 2 M DISTANCE, no to nalezy to robic. Life.
                                        • ferra Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 16:45
                                          Jedyne co należy robić zawsze- to mysleć. Samodzielnie. I szukać informacji. Zawierzanie i powierzanie własnego życia w ręce kogoś innego- (w nadziei na wybawienie-, załatwienie czegoś za siebie samego )-tu akurat zawierzenie władzy jest infantylne i najbardziej ryzykowne. Przypisywanie a'priori kompetencji, wiedzy, czystych intencji i altruizmupolitykom (od których zależy sytuacja w kraju) jest dowodem na zerową wiedzę, na czym polega polityka.

                                          Pani psycholog wyjaśnia mechanizm.
                                          www.youtube.com/watch?v=EAO-lIz5mqE
                                          • bi_scotti Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 16:53
                                            ferra napisała:

                                            > Za
                                            > wierzanie i powierzanie własnego życia w ręce kogoś innego- (…) jest infantylne i najbardziej ryzykowne.
                                            >

                                            ?
                                            Doctors? Medical services? Nigdy nie powierzalas zycia? Pilots, kierowcy na wszystkich drogach dookola Ciebie? Nigdy nie powierzalas zycia? Zyjesz na samotnej wyspie?
                                            To, co piszeszto czysta demagogia & naivete. Sorry, ale szkoda czasu. Cheers.
                                            • ferra Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 17:03
                                              Rozwijam się w każdej możliwej dziedzinie - dla mnie na tym polega życie, jako nieustanny rozwój. Po to, aby uniknąć cudzej niekompetencji i wynikających z tego konsekwencji. Na tym polega dorosłość i samodzielność. Nie na ubraniu się i dotelepaniu do jakiejś roboty, odwaleniu "odtąd - dotąd", uklepaniu kotleta i obejrzeniu durnego serialu. smile
                                          • kosmos_pierzasty_x Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 17:07
                                            Skąd pomysł że politykom?

                                            IMHO lekarze wiedzą więcej o covidzie niż ja, ja jestem filologiem. Wolę zaufać lekarzom, niż sama kombinować, co i jak.

                                            Tak, rządy o aspiracjach autorytarnych wykorzystują pandemię i pewnie nie tylko one, ale jak dla kogoś to powód by negować wirusa i skutki zakażenia, to trudno w ogóle polemizować.

                                            Wyznawanie teorii spiskowych niczym nie różni się od wyznawania religii. Próbować przekonać np. zagorzałego katolika, że został zmanipulowany? Walka z wiatrakami...

                                            Tyle że tu chodzi nie tylko o zdrowie miłośników spisków, ale o zdrowie nasze, czy bliskich. Dlatego trudno machnąć ręką na tych mądrych inaczej.

                                            Trochę jak w wyborach, niby każdy ma prawo do własnych poglądów, a jednak ludzi myślących nie uszczęśliwia, że większość, powiedzmy, zagłosowała na PiS. Konsekwencje ponosimy wszyscy. Z pandemią jest tak samo.
                                            • bananananas Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 20:01
                                              kosmos_pierzasty_x napisał:

                                              > Wyznawanie teorii spiskowych niczym nie różni się od wyznawania religii. Próbow
                                              > ać przekonać np. zagorzałego katolika, że został zmanipulowany? Walka z wiatrak
                                              > ami...

                                              A dasz się Ty przekonać, że zostałaś zmanipulowana? Linkowałaś tu tekst o badaniu bezobjawowych pacjentów z Łodzi, którzy chorobę przeszli "średnio, lekko, albo bezobjawowo". Skoro zalinkowałaś, to na pewno uważasz, ze zawiera on istotne informacje.
                                              Cytaty:
                                              'Pierwszy i najważniejszy wniosek jest taki, że nawet łagodne przejście przez koronawirusa sprawia, że bardzo wzrasta ryzyko długoterminowych problemów ze zdrowiem - dodaje dr Chudzik."
                                              "- Choroba atakuje serce, naczynia i narządy dużo częściej, niż dzieje się to przy tradycyjnej grypie. Wielu ciągle odczuwa znaczne osłabienie, chociaż od wyzdrowienia nierzadko minęło już kilka miesięcy"
                                              "Regeneracja po koronawirusie jest - jak mówi ekspert - dużo dłuższa, niż po innych chorobach."
                                              "Na cięższe objawy choroby oraz ryzyko niebezpiecznych powikłań, m.in. kardiologicznych .."

                                              Pytam jakich konkretnie problemów ze zdrowiem, o ile wzrasta ryzyko, dużo częściej to o ile, wielu to ilu, o ile dłuższa ta regeneracja, na czym polegają powikłania kardiologiczne. Informacji tam właściwie nie ma, można wyłuskać tę, znaną od dawna, że, jako nowy, wirus ten jest trudniejszy do pokonania i siedzi w organizmie tygodniami. Jest za to sugestia, że człowiek jest po przechorowaniu covid inwalidą.
                                              Argumentu, że to dla prostego ludu tekst nie przyjmuję, bo nad takim nie warto dyskutować, ani go publikować zresztą.
                                    • raadhiyah2020 Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 17:34
                                      bi_scotti napisała:

                                      to narazie jest> to JEDEN przypadek, ktory potencjalnie mozna uznac za error.

                                      Nie, to nie jest jeden przypadek, takich sa tysiace. W uk bylo/jest o tym w mediach. Za zmarlych z powodu covid uznawano oficjalnie osoby u ktorych test wyszedl pozytywnie ale zmiarli kilka miesiecy pozniej, takze wszystkich ktorzy mieli test pozytywny, w domach opieki takze chociaz wiekszosc nawet testow nie miala wykonanych. Z tego powodu ustalono jednolite zasady recording smierci z powodu covid ale nawet jesli bardziej zblizone faktom to i tak za pozno.
                          • snakelilith Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 16:57
                            ola_fatyga napisała:

                            >
                            > W Niemczech protesty przeciw ograniczeniom związanym z tą pseudopandemią i zamo
                            > rdyzmem przyniosły skutek-

                            Jaki skutek? Napisz konkretnie, w jaki sposób te prostesty zmieniły oficjalne obostrzenia związane z koroną w Niemczech? Jeżeli liczby chorych w Niemczech nie eksplodują, to dzieki obostrzeniom, a nie prostestom, które nie miały kompletnie żadnego wpływu na regulacje. Ze względu na czas urlopowy obostrzenia nawet ostatnio podkręcono, w postaci obowiązkowych testów dla ludzi powracających z regionów z wysokim ryzykiem. Protesty to tylko demokratyczna forma wyrażania swojego, nie zawsze sensownego zdania, nigdzie nie jest jednak powiedziane, że skuteczna.
          • kosmos_pierzasty_x Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 06:51
            ola_fatyga napisała:

            > >Aluminiowe czapeczki atakują
            >
            > No nie mów, że nie słyszałaś o tej demonstarcji w Berlinie? Naprawdę nie słysza
            > łaś? Ciekawe dlaczego? Dlaczego media milczą?

            Przykro mi burzyć Twój spiskowy obraz świata, ale media pisza jak najbardziej o tych protestach, nie ukrywają oszołomów, bynajmniej.

            Mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu mało - jak po
            >
            Otóż to. Brawo dla Autorki wątku, że jeszcze jej się chce.
            • bananananas Re: COVID-19 i serce 14.08.20, 09:17
              kosmos_pierzasty_x napisał:
              >
              > Mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu mało - jak po
              > >
              > Otóż to. Brawo dla Autorki wątku, że jeszcze jej się chce.

              W tym wątku różne osoby pisały, jakie mają zastrzeżenia do "wiedzy" prezentowanej w tym i innych wątkach. One są głupie, a Ty mądra?
    • umi Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 12:26
      Co nie napiszesz, to Cie zjedza. Nie chodzi o fakty, tylko o strach przed rzeczywistoscia. Normalny mechanizm u slabszych jednostek. Ludzie wola wyprzec zle wiadomosci niz sobie z nimi poradzic i przeciwdzialac, bo tak jest latwiej. Ale dobrze, ze uswiadamiasz. Kto sie nie przestraszy, to sobie wykorzysta.
    • evee1 Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 13:15
      A ja wolę uważać, żeby nie zachorować, niż udawać, że to przecież nic takiego. To, że informacje o skutkach zakażenia tym wirusem są rozmaite, świeże i jeszcze nie całkiem dobrze zbadane, przebadane i ocenione, nie oznacza wcale, że ich nie ma czy nie będzie. Jak ktoś ma ochotę testować na sobie, to proszę bardzo. Ja się wolę wstrzymać i mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadza noszenie przeze mnie maseczki. To znaczy - nie przeszkadzałoby gdybym to robiła w PL. U nas i tak narazie jest nakaz noszenia maseczek i restrykcje, więc się grzecznie stosuje.
      • bi_scotti Re: COVID-19 i serce 13.08.20, 14:50
        evee1 napisała:

        > A ja wolę uważać, żeby nie zachorować, niż udawać, że to przecież nic takiego.
        >

        Zgadzam sie w zupelnosci i tak tez sama postepuje ALE tak jak przechodze do porzadku nad kazda info o smiertelnym wypadku na drodze w mojej okolicy i wsiadam do samochodu to continue my life, tak tez i podchodze do kolejnych mniej-lub-bardziej sprawdzonych/dramatycznych/uspokajacych/niepokojacych info na temat Covid. W samochodzie zapinam pasy i przestrzegam przepisow na drodze z pelna swiadomoscia, ze nie wszyscy ich przestrzegaja, ze things can happen … W sprawie Covid - myje rece jak szop pracz, nosze mask w zamknietych public pomieszczeniach i wszedzie indziej staram sie zachowac 2 metry odleglosci od ludzi dookola, nie wybieram sie ani do kina, ani do gym, ani do jakiejkolwiek swiatyni czy na wesela/chrzciny/pogrzeby ze znaczna iloscia osob. Bo zachorowac nie chce, nie widze zadnej potrzeby w doswiadczeniu tej akurat choroby na wlasnej skorze.
        Tak jak nauczylismy sie zyc z przepisami drogowymi (a wciaz sa tacy, ktorzy ich nie przestrzegaja!), tak i pewnie nauczymy sie zyc bardziej higienicznie zeby w miare mozliwosci personalnie uniknac Covid. Ale jednoczesnie, ja akurat nie ufam wszystkim najnowszym doniesieniom z tych czy innych labs - gdy nas poinformuja, ze na 10 osob zmarlych na Covid 7 mialo ponad 170 cm wzrostu, nie zamierzam sie poddac operacji skrocenia nog celem zapobiezenia chorobie tongue_out Cheers.