Dodaj do ulubionych

'Gruba świnia'

03.09.20, 00:46

Czytam wywiad z prezeska fundacji OD WAGA. Sama jest po operacji bariatrycznej i swoje przeszła.
W rozmowie cytuje w jaki sposób lekarze potrafią się zwrócić do otylych pacjentów. Szczególnie szokujące są słowa ginekologa do pacjentki, ze takiej grubej świni żaden normalny facet nie zerż...
Dzizas, nie wierzę że takie chamstwo jest możliwe.
Ciekawe co na to nasze fat shamerki. A nie, one tylko się troszcza o zdrowie grubasow i nie godzą na promocję otyłości.
Cała rozmowa tu:

kobieta.onet.pl/lekarz-odmowil-badania-powiedzial-ze-grubasa-nie-dotknie-tak-wyglada-zycie-z/56x5phl
Obserwuj wątek
    • bigzaganiacz Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 00:54
      Lekarz tez czlowiek , ma swoje granice
      • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 01:08
        Temat otyłości jest na czasie
      • marta.graca Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:00
        Jak ma granice, to trzeba było nie zostawać lekarzem. Brudny menel czy zarzygany zatruty alkoholem nastolatek, czy cała w krwi ofiarą wypadku też go będzie brzydzić?
        • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:33
          marta.graca napisała:

          > Jak ma granice, to trzeba było nie zostawać lekarzem. Brudny menel czy zarzygan
          > y zatruty alkoholem nastolatek, czy cała w krwi ofiarą wypadku też go będzie br
          > zydzić?
          >

          Oczywiscie, ze tak. Lekarz to tylko czlowiek i brzydzi go wszystko to samo co normalnych ludzi. Natomiast nie powinien wyrazac tego slownie.

          Oczywiscie, ze fajnie by bylo, zeby do gabientu przychodzili tylko szczupli, ladni, czysci i zadbani ludzie z problemami typu katarek, kaszelek i pogarszajacy sie wzrok ale niestety tak nie ma.
          • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:21
            Albo do ginekologa przychodziły tylko ekstra laski w rodzaju Marty Trzebiatowskiej smile
            • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:27
              a lekarze żeby byli wszyscy jak Derek Shepherd big_grin
      • wlazkotnaplot Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:47
        Granice czego? Kultury osobistej? Nie ma prawa takiej mieć.
    • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 06:02
      Temat wielokrotnie omawiany na forum.

      Też jestem po operacji bariatrycznej. Operowana byłam ponad 16 lat temu i doskonale pamiętam, że ani przed operacją, ani po, nas - grubasów - nie edukowano w temacie trwałego chudnięcia i utrzymania "nowej" wagi. Nie było rozmów z lekarzami, nie było żadnych diet, odpowiednich ćwiczeń, rehabilitacji, pomocy psychologicznej. Ludzie często byli rzucani na głęboką wodę. Niektórzy sobie poradzili, inni wrócili do wagi początkowej lub wyższej, a jeszcze inni (jak ja) mieli huśtawkę wagową w bardzo dużym przedziale (od 57 kg do 150 kg). Nie mówiąc już o tych, którzy po schudnięciu ponad 50 kg nie bardzo mieli gdzie uzyskać pomoc w wycięciu nadmiaru skóry. Lekarze, jeśli już decydowali się na taki zabieg, to wycinali tylko skórę z brzucha. A co z ramionami, podbródkami, udami własnie?

      Tego typu odzywki lekarzy nadal są na porządku dziennym, niektórym się po prostu wydaje, że stosując chamskie metody wobec pacjentów zmobilizują ich do "wzięcia się za siebie". Nic bardziej mylnego.
      Teraz, na szczęście dla chorych, świadomość, że otyłość to choroba jest znacznie większa, więc i opieka nad otyłymi wygląda inaczej.

      W UK są długie kolejki do chirurgicznego leczenia otyłości, ale tu pacjent jest objęty kompleksową opieką. Począwszy od zrzucenia częściowo wagi przed operacją, po pomoc psychologiczną, dietetyczną i rehabilitacyjną.
      Ja, podobnie jak Magdalena Gajda, choruję na otyłość od niemalże urodzenia, ponieważ moja matka wychodziła z założenia, że zdrowe dziecko, to grube dziecko. W wieku 10 lat ważyłam 60 kg. Potwornie się wstydziłam swojej otyłości, wyzywana i krytykowana za wagę byłam nie tylko u lekarza czy w szkole, ale również we własnym domu rodzinnym. Swoje pierwsze spodnie założyłam w wieku 34 lat, już po operacji, bo wcześniej nosiłam tylko workowate ubrania, żeby jak najbardziej ukryć moje ciało.

      I wiem, że zaraz znajdą się tu panie, które będą szły w zaparte, że grubi sami sobie są winni, bo gdyby nie żarli, to by wyglądali inaczej. G. prawda. Otyłość to bardzo skomplikowana choroba, której nie wyleczy sama operacja. Zatem czytając niektóre komentarze na temat otyłych i walki z kilogramami, po prostu uśmiecham się pod nosem, bo cóż innego mi pozostało? Głupek i tak zostanie głupkiem. A nietolerancja ma naprawdę wiele oblicz, włącznie z fałszywą troską o zdrowie chorego.
      • bei Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:45
        Rosa, powinnaś swoje doświadczenia opisać i wydać, są cenne. Patrząc na Ciebie nikt by nie pomyślał, ze miałaś kiedykolwiek problemy z wagą. Masz fit sylwetkę, i taka dziewczęcą wiotkość. Bardzo ładnie i dobrze wygladasz.
        • asfiksja Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:15
          >powinnaś swoje doświadczenia opisać i wydać, są cenne.
          Zgadzam się.
          >Patrząc na Ciebie nikt by nie pomyślał, ze miałaś kiedykolwiek problemy z wagą.
          Nie wiem, jak rosa wygląda, ale otyłość to jest poważna choroba przewlekła. Żyje się z nią do końca życia. To nie są problemy z wagą, które się przejściowo kiedyś miało, a w chwili uzyskania prawidłowej masy choroba mija jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
        • nangaparbat3 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 14:00
          Rosa, powinnaś swoje doświadczenia opisać i wydać, są cenne.

          Przyłączam się, to bardzo ważne, co napisałaś. Dziękuję smile
        • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:57
          Dziękuję, bei smile
        • malgosiagosia Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:13
          bei napisała:

          Masz fit sylwetkę
          > , i taka dziewczęcą wiotkość. Bardzo ładnie i dobrze wygladasz.

          Dziewczeca wiotkosc? Ja tez chce. Jak to sie robi? Pytanie do Rosy.smile



      • trampki-w-kwiatki Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:50
        Rety, współczuję sad
      • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:42
        Przytulamsmile
      • gaskama Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 22:49
        Fajnie, że to napisałaś.
      • boogiecat Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 17:56
        Ja tez ci dziekuje za to co napisalas Rosa. Nekanie i odrzucanie ludzi z problemami odbywa sie zazwyczaj na wszelkich plaszczyznach i prowadzi do poglebienia problemu. Niechby jeden nekacz zrezygnowal po twoim wpisie i juz idziemy do przodu .
    • agrypina6 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 06:29
      Nie wyobrażam sobie, że tak się można odzywać do pacjenta. Wierzyć się nie chce. Rozumiem że lekarz to tylko człowiek i dziwić się może. Po cichu. Takie teksty to dno.
      • nangaparbat3 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 14:03
        Nie wyobrażam sobie, że tak się można odzywać do pacjenta.

        Do pacjentki, Złotko, do pacjentki.
        Jestem przekonana, że to czyni różnicę.
        • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 14:33
          no, niestety, widzę to na każdym kroku, jak wiele ludzi nie szanuje kobiet, nawet często inne kobiety
    • lauren6 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:19
      Nic nowego. Chamy mogą sobie poużywać pod płaszczykiem fałszywej troski i walki z otyłością. Ostatnio w ten sposób dowartościowała się Lewandowska.
      • vodyanoi Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:54
        Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że w pewnym momencie wypłynie u ciebie oburzenie na "chamstwo". A pan po prostu powiedział prawdę. Tak samo jak ty, gdy napisałaś, że "10 latek mający 140 cm to kurdupel". Nie napisałaś, że jest niewysoki. W ogóle nie potrafiłaś powstrzymać się od komentarza. Musiałaś, no po prostu MUSIAŁAŚ.
        A teraz wytłumacz - dlaczego jedno jest dobre, a drugie złe?
        • aguar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:16
          No właśnie. Przy czym na wzrost NAPRAWDĘ nie ma się wpływu.
          • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:27
            > No właśnie. Przy czym na wzrost NAPRAWDĘ nie ma się wpływu.

            czyli jesli mamy wplyw (na cos), to juz mozna nam powiedziec, ze "takiej {wstaw dowolne} świni żaden normalny facet nie zerż..."???
            • aguar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:53
              Nie można, ale jednak uważam dokuczanie komuś z powodu zbyt wysokiego czy niskiego wzrostu za mniej etyczne. Grubi mają wybór: narażać się na takie uwagi (które potępiam) albo schudnąć.
              • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:56
                Oczywiście. Chorzy też mogliby mniej chorować, a utonięci więcej pływać a mniej tonąć. Pełna zgoda.
                • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:44
                  big_grin
                • lellapolella Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:45
                  Bardzo dobra konkluzja.
              • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:58
                stawiasz na rowni losowe internetowe "dokuczanie" ("kurdupel" nie jest specjalnie obrazliwym slowem) i chamskie wypowiedzi, w wulgarnym jezykiem, na temat 3.14eprzenia kogos - mowione przez lekarza w pracy??

                i nazywasz to drugie "bardziej etyczne"???
                mamy najwidoczniej zupelnie inne definicje "etyki".
                • vodyanoi Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:03
                  Och, to teraz będziesz robić porównanie bardziej obraźliwych i mniej obraźliwych słów? No no...
                  www.youtube.com/watch?v=06PV9GFUp5k
                • cruella_demon Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:02
                  Kurdupel jest jak najbardziej obraźliwym słowem.
                  • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:27
                    > Kurdupel jest jak najbardziej obraźliwym słowem.

                    napisalam, ze nie jest "specjalnie obrazliwym" - przynajmniej tak mi sie wydaje (mozliwe, ze sie myle, od dawna w Polsce nie mieszkam) - jesli jest bardzo obrazliwe - przepraszam. oczywiscie jest slowem nieprzyjemnym, jednak - dla mnie - nieporownywalnym do komentarza "takiej {wstaw dowolne} świni żaden normalny facet nie zerż..." - i o to chodzilo w mojej wypowiedzi.

                    zaden z tych komentarzy nie powinien pasc.
                    • vodyanoi Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:01
                      Aha, nieporównywalne. A jak padnie "takiego kurdupla to żaden facet nie zerż..." lub "taki kurdupel to nigdy nie poru.." to też nie będzie aż tak obraźliwe? Cały komentarz jest chamski, a gruba świnia i kurdupel mają według mnie taki sam stopień obraźliwości. I nie zasłaniaj się, że w Polsce nie mieszkasz, bo już ci przesłałam link - nawet w "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", sprzed kilkudziesięciu lat, występowało to jako słowo obraźliwe. Po prostu - zapewne jesteś przy tuszy, ale na pewno nie niska. Ciebie "gruba świnia" bardziej obraża. Mnie bardziej obraża "kurdupel" (za to grubą świnią nikt nigdy mnie nie nazwie).
                      A sam mój pierwszy komentarz do Lauren był własnie w tej sprawie - dla niej "gruba świnia" jest chamska, ale kurdupla już ochoczo używa.
                      • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:10
                        przeciez ja nie porownuje kurdupla do glubej swini, tylko do grubej swini, ktorej nikt nie zer...nie.
                        komentarz o kurduplu, ktorego nikt nie zer...nie bylby tak samo obrazliwy.

                        moje porownanie dotyczylo CALEJ wypowiedzi, nie nazwania kogos kurduplem/gruba swinia.
                        i tak, uwazam nazwanie kogos na losowym forum kurduplem/gruba swinia za mniej chamskie (choc wciaz chamskie) niz nazwanie kogos - przez lekarza! - kurduplem/gruba swinia, ktorej nikt nie zechce zer..nac.
                        • ira_08 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 17:45
                          Masz rację Kuro. Kurdupel a gruba świnia to jest przepaść, chociaż obydwa są pejoratywne. A czy "kurdupel" jest obraźliwy? Trochę tak, ale jak napiszesz w gazecie, że Kaczyński to kurdupel, to żaden sąd cię nie ukarze. A jak napiszesz, że to świnia, to prędzej.
                          • afro.ninja Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:31
                            Trochę?? Na rozumy żeście sie pozamieniały? To bardzo przykre określenie! Zwłaszcza mężczyźni maja ogromny kompleks wzrostu, tu nie Holandia, ani Dania.
                          • wapaha Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 22:05
                            Jako kurdupel stwierdzam że jako dorosły kurdupel mam dokładnie wyebane ale jako dziecko -przeżywałam bardzo
                            • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 23:23
                              no właśnie, nigdy nie wiadomo komu się zrobi przykrość epitetem ktory samemu uważa sie za nieszkodliwy, sorry, ale mnie kluseczka potrafiła zrobić przykrość, bo były czasy kiedy nosiłam małe 38 a potem życie dało mi w doopę i ostatnia rzecz o jakiej myśłałam to była moja waga, i tylko smutek nachodził, że człowiek stał się niewidzialny i że każdy mu może dokopać a uroda poszła się ... to boli jednak
                  • nangaparbat3 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 14:09
                    Pewnie że tak. Jednocześnie na stopień obraźliwości wpływa kto do kogo i w jakim kontekście. Lekarz do pacjenta - przechodzi wszelkie granice, choć nie jest rzadkie.
        • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:19
          naprawde porownujesz nazwanie losowego dziecka - przez losowy byt - na losowym forum internetowym "kurduplem" do powiedzenia przez lekarza do pacjentki, ze "takiej grubej świni żaden normalny facet nie zerż..."???

          kazda prawde trzeba wyartykulowac w mozliwie najbardziej chamski sposob??
          • vodyanoi Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:40
            Ależ ten losowy byt nie jest zlepkiem bitów, tylko prawdziwym człowiekiem, który klepie w klawiature. I ten losowy byt w jednym poście obraża, a w drugim obrażanie nazywa chamstwem. Równie dobrze ta pani z artykułu i ten lekarz mogą być jakimś losowym przykładem, być może wymyślonym przez autora tekstu i być może taka scena nigdy nie miała miejsca. Ale fajnie napisać coś, z czego się robi fajny tytuł. A wtedy, jeśli takie stwierdzenie z ust lekarza nigdy nie padło, to kto ktu daje popis chamstwa?
            A nazywanie losowego dziecka przez losowy byt może mieć swoje przykre konsekwencje, bo już prawdziwe dziecko lub prawdziwy rodzic, w ogóle prawdziwy człowiek to przeczyta. I będzie mu z tym bardzo źle. Tak samo, jak jestem więcej niż pewna - grubasom jest przykro, jak czytają o tej grubej świni, której nikt nigdy nie zerżnie, chociaż jak to w takich artykułach bywa, może nigdy żaden lekarz czegoś takiego nie powiedział.
            • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:49
              oczywiscie, nigdy zaden grubas nie uslyszal od innych nic przykrego - tylko kurdupli sie krytykuje, nad grubasami sie pochylamy z czuloscia i zatroskaniem.

              sama napisalas "przeciez pan powiedzial prawde" - a teraz twierdzisz, ze w sumie nic nie powiedzial jednak? LOL

              chamstwo jest chamstwem, czy to dotyczace niskich, czy otylych ludzi.
              a "prawde" mozna zachowac dla siebie.
              • vodyanoi Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:01
                Chyba źle mnie zrozumiałaś, bo dla mnie taka prawda to zawsze jest chamstwem, zawsze. I napisałam to do Lauren, bo ona na jedną prawdę się oburza, a drugą sama stosuje i wyśmiewa tych, których "prawda" boli.
          • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:36
            jua tylko zauważę że nie wiadomo kto forum czyta, ktoś je czyta, tak? bo że nie wisi w próżni i nie pojawiają się spontanicznie komentarze, chamskie określenie trafia równie łatwo z forumowego posta do czytającego, co z ust lekarza do pacjenta
            jak ma się czuć niska, otyła, blond nie taki jak trzeba, ruda, chuda osoba jak czyta o sobie "kurdupel, grubas, świński blondyn, szczapa....." coś mi mówi że czuje się podobnie jak ta pani u lekarza
        • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:27
          Nie, pan po prostu nie powiedział prawdy. Pani nie jest grubą świnią, tylko chorującym na otyłość olbrzymią człowiekiem. "Gruba świnia" jest określeniem obraźliwym, a do tego nie należącym do terminologii medycznej, jaką powinien posługiwać się lekarz.
          Niestety, w Polsce przyjęło się, że lekarze pozwalają sobie na komentarze, niejednokrotnie bardzo chamskie, a w najlepszym przypadku niepożądane (bo pacjent przychodzi po poradę medyczną, a nie opinię na inne tematy) na temat: figury, wyglądu, wagi, życia prywatnego, posiadania bądź nieposiadania partnera/ki i dzieci, życia seksualnego, a nawet ubioru czy makijażu. Do tego przeważnie wizyta rozpoczyna się od opieprzu. Przykład: przychodzi człowiek z temperaturą i katarem bo potrzebuje zwolnienia lekarskiego i słyszy "z katarem to się w domu siedzi albo normalnie do pracy chodzi, a nie głowę zawraca lekarzowi". Przychodzi z kolei z rozwiniętym zapaleniem oskrzeli i "trzeba było nie latać do pracy to by się pani wyleczyła, a tak to mam tylko z panią problem teraz". Ogólnie powód do opieprzu zawsze się znajdzie, a opieprz służy do pokazania kto tu rządzi. Pacjent natomiast ma przybrać wygląd lichy i głupawy i przeprosić że żyje.
          • sniyg Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:44
            chicarica napisała:

            > Przykład: przychodzi człowiek z temperaturą i katare
            > m bo potrzebuje zwolnienia lekarskiego i słyszy "z katarem to się w domu siedzi
            > albo normalnie do pracy chodzi, a nie głowę zawraca lekarzowi". Przychodzi z k
            > olei z rozwiniętym zapaleniem oskrzeli i "trzeba było nie latać do pracy to by
            > się pani wyleczyła, a tak to mam tylko z panią problem teraz". Ogólnie powód do
            > opieprzu zawsze się znajdzie, a opieprz służy do pokazania kto tu rządzi. Pacj
            > ent natomiast ma przybrać wygląd lichy i głupawy i
            >
            Współczuję doświadczeń, jakoś nie przypominam sobie żeby lekarze opieprzali mnie na wizytach, jakąś kumulację pecha masz w życiu, stale pod górę.
            • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:58
              Przeciwnie, obecnie mam po równym pięknym poślizgiem z piruetami smile
              Opieprz na wizytach to doświadczenie ogólne, często wspominane przez pacjentów w Polsce, być może ty tego nawet nie zauważasz, ponieważ jako typowy wytwór mentalności folwarcznej po prostu lubisz brać po ryju jak pachołek. Otóż niektórzy ludzie lubią mniej.
              • sniyg Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:08
                chicarica napisała:

                >
                > w Polsce, być może ty tego nawet nie zauważasz, ponieważ jako typowy wytwór men
                > talności folwarcznej po prostu lubisz brać po ryju jak pachołek. Otóż niektórzy
                > ludzie lubią mniej.
                >
                W Polsce ludzie lubią narzekać bo żyją w skrypcie chłopskiego narzekania: za ciepło, za zimno, za bardzo pada, a Pan i wójt są chciwi i źli. I tak zostało do dziś. Co słychać? Stara bieda...Idealnie pasujesz.
            • nolus Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:40
              sniyg napisał:

              > chicarica napisała:
              >
              > > Przykład: przychodzi człowiek z temperaturą i katare
              > > m bo potrzebuje zwolnienia lekarskiego i słyszy "z katarem to się w domu
              > siedzi
              > > albo normalnie do pracy chodzi, a nie głowę zawraca lekarzowi". Przychod
              > zi z k
              > > olei z rozwiniętym zapaleniem oskrzeli i "trzeba było nie latać do pracy
              > to by
              > > się pani wyleczyła, a tak to mam tylko z panią problem teraz". Ogólnie po
              > wód do
              > > opieprzu zawsze się znajdzie, a opieprz służy do pokazania kto tu rządzi
              > . Pacj
              > > ent natomiast ma przybrać wygląd lichy i głupawy i
              > >
              > Współczuję doświadczeń, jakoś nie przypominam sobie żeby lekarze opieprzali mni
              > e na wizytach, jakąś kumulację pecha masz w życiu, stale pod górę.

              A ja to rozumiem świetnie i potwierdzam. Mam podobne doświadczenia z lekarzami i moja matka niestety też. Oczywiście mam też i dobre doświadczenia, ale takie podejście lekarza do pacjenta w PL nie jest rzadkością.
              W Polsce lekarze to często wciąż "święte krowy".
              • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:49
                niestety, chamstwo lekarzy nie kończy się na polskiej granicy, chamstwo to zjawisko o światowym zasięgu
              • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:05
                Nigdy z czymś w tym stylu nie spotkaliśmy się z rodziną
                Raz ostatnio mama mówiła, że, chyba endokrynolog facet w miarę młody, lekarz, jak na coś się skarżyła to krótko ku jej osłupieniu, powiedział jej wyjaśniająco, że jest cytuję STARA.
                Szczęka jej opadła. No, faktycznie ma już 75 lat i często NFZ nie bardzo chce inwestować w leczenie osób, powiedzmywink dojrzałych.
            • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:44
              sniyg napisał:

              > Współczuję doświadczeń, jakoś nie przypominam sobie żeby lekarze opieprzali mni
              > e na wizytach, jakąś kumulację pecha masz w życiu, stale pod górę.

              Wiesz co, ja dawno temu, ja mloda osoba tuz po osiemnastym roku zycia, trafialm do endokrynologa z podejrzeniem niedoczynnosci tarczycy. I uslyszalam slynny tekst o tym, ze w obozach koncentracyjnych nie bylo grubasow. Dzisiaj bym pocisnela tak, ze by mnie babsko na kolanach przepraszalo i wyslalabym skarge do izby lekarskiej. Wtedy wyszlam od lekarza z recepta na leki i dieta" zryj polowe".
            • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:46
              zrzucać winę z winnego na ofiarę, jakie typowe... pewnie sama się prosiła o chamstwo, jak i tłumy innych pacjentów z podobnymi doświadczeniami
          • alpepe Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:46
            100/100
        • konsta-is-me Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:26
          Ale co ty za bzdury opowiadasz!??
          Kurdupel to ten sam poziom co "grubaska".
          Jak mozna w ogole to porownywac do slow tego lekarza??
          • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:30
            Kończę z nazywaniem czasem dziecka kurdupelkiem pieszczotliwiewink
            Dziecko protestuje fakt.
            Chodzi o wzrost.
            • majenkir Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:46
              Jak się ktoś uprze, to grubasek też może być pieszczotliwie 🤪
      • homohominilupus Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:10
        lauren6 napisała:

        > Nic nowego. Chamy mogą sobie poużywać pod płaszczykiem fałszywej troski i walki
        > z otyłością. Ostatnio w ten sposób dowartościowała się Lewandowska.

        Jakiś link?
        • dr.amy.farrah.fowler Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:40
          krytykapolityczna.pl/kultura/anna-lewandowska-nakrecila-filmik-w-ktorym-tanczy-przebrana-za-gruba-kobiete-nazywa-to-body-positive/?fbclid=IwAR055r8zu7P8VZL3NSZo1t0wMq4UogeOS4eaHfmE0s6BK2jQhsVoqKLKB-0
          • mid.week Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:51
            OMG co za bełkot. Nie ma to jak dosolić konkurencji i podorabiać wyższą ideologię do zwykłej głupoty. Jak ktoś tu miał potrzebę poczucia się lepszym to raczej pani moralizatorka staśko.
        • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:15
          Tak, bo szczupłym można dop...dalać do woli, tylko grubym nie wolno, jak ja nie lubię podwójnych standardów, a tyle się człowiek naczyta "szczapa", "za małe cycki", "deska", "wieszak", "kościotrup". Ludzie, szacunek należy się każdemu, pięknym też.
          • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:22
            Wiesz, płaska deska bedzie mieć tak czy siak większe powodzenie wśród mężczyzn niż gruba cycata. Ja juz wole te z małymi a szczupłe zdecydowanie. Wiec nie narzekaj smile
            • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:28
              na co niby mam nie narzekać? na chamstwo wobec wszystkich i każdego? no tak...
              • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:36
                No masz trochę racji. Ale mam nadzieje, ze sama jestes grzeczna dla wszystkich smile
                • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:54
                  staram się, aż za grzeczna, a czasem by się należało chamstwem w chamstwo
                  no, może na forum czasem mi się wymsknie coś okropnego, ale nie lubię tego poziomu dyskusji więc staram się kontrolować, za to w prawdziwym życiu prymuska z pierwszej ławki uncertain
            • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:35
              Zależy od kobiety i tyle.
    • bei Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:40
      Znajoma mi opowiadała, ze anestozjolog gdy przyszedł znieczulić ja do CC jęknął-co za kaszalooot. Po ciąży zrzuciła 40 kg.
      • bei Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:48
        Ta moja znajoma miała problemy zdrowotne spowodowane zaburzeniami gospodarki hormonalnej. Po ciąży nie musiała jakoś nadmiernie wysilać się, by gubić wagę, zajął się nią endokrynolog, i to miała zbawienny wpływ na jej zdrowie a przy okazji sylwetkę.
        • molik28 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:07
          Nie ma znaczenia dlaczego ktoś jest otyły. Nawet jak wpiernicza 10 hamburgerów dziennie należy mu się szacunek jak każdemu. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić że można tak do kogoś się zwrócić. Szczyt chamstwa i tyle. Za takie coś w pracy powinna być nagana.
          • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:08
            100/100
    • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:47
      Ja zwyczajnie nie rozumiem. Nie jestem szczuplutka, bynajmniej. Zazwyczaj ważę ok 75 kg, jak trochę przycisnę pasa z jedzeniem to zdarza się, że dochodzę do 70-72, z kolei jak sobie pozwolę to bywa, że zaczynam się zbliżać do 80. I wtedy włącza mi się alarm, w ubraniach robi się mega niekomfortowo i nie ma siły, zaczynam walkę. Nie umiem pojąć, że są osoby którym nic się nie włącza przy 100 kg i nadal po prostu wymieniają ubrania na większe, bez żadnej refleksji. Zwłaszcza teraz, kiedy tyle się o tym mówi i pisze.
      • kochamruskieileniwe Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:57
        Czyli nie jesteś w stanie zrozumieć mechanizmów uzależnień/współuzależnień itp?
        uncertain
        • gryfna-frelka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:11
          Dokladnie... Jakos duzo latwiej dyskutuje sie o problmach z rzucaniem palenia, i jakos nie widzialam komentarzy typu "no to jak juz musisz zapalic tego drugiego a potem trzeciego papierosa dziennie, to nie wlacza Ci sie alarm? Nie czujesz ze sam smierdzisz i do tego zasmradzasz otoczenie? A Twoj organizm? Przeciez to zle dziala na pluca...". Nie... Ludzie latwo mowia i pisza "palilem/am paczke dziennie" i jakos nie sa oceniani.
          A teraz Nisar mam dla Ciebie jedna rzecz do przemyslenia : nikt nie wyciaga palaczy z nalogu nakazujac im palenie malej ilosci papierosow do konca zycia. To by po prostu nie przeszlo jakby byly palacz mial wypalic 1/4 papierosa rano, 1/4 na obiad, 1/4 wieczorem i absolutnie, ale to absolutnie ne mogl dopalic tej koncowki papierosa ktora zostanie kazdego dnia. Serio wierzysz ze byloby to mozliwe? To teraz pomysl ze otylym proponuje sie takie rozwiazanie, bo przeciez nie mozna w ogole nie jesc (podczas gdy mozna zupelnie nie palic, nie pic alkoholu, nie brac narkotykow, nie uprawiac hazardu itd itd itd). Smacznego.
          • aguar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:21
            Ale np. seksoholikom nie każe się zupełnie rezygnować z seksu. Uzależnionym od komputera też nie nakazuje się całkowitej rezygnacji z korzystania.
            • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:28
              Owszem, każe się, na czas leczenia.
          • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:30
            Fakt. Z alkoholu czy papierosów trzeba mozna zrezygnować całkiem, z jedzenia nie. Ale. Mam bardzo chory przewód pokarmowy i jest długa lista, naprawdę długa, rzeczy których nie wolno mi wziąć do ust. I jeszcze dluzsza tych, które mogę zjeść baaaardzo rzadko. I robię to. Może jest mi łatwiej, bo problemy po zjedzeniu zakazanych rzeczy są tak silne, że odstraszają bardzo skutecznie, niemniej na liście są wyłącznie rzeczy, które bardzo lubię. I z których muszę zrezygnować. Na zawsze.
            • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:44
              Cudownie. Ja natomiast nie umiem zrezygnować całkowicie z jedzenia, na zawsze. Papierosy, alkohol - żaden problem, nie piję, a palę bardzo rzadko towarzysko. Znów jesteś jak moja matka - ja, ja i ja. Zrozum, nie chorujesz na otyłość, to co Ty możesz lub nie możesz nie ma żadnego przełożenia na to co mogą osoby otyłe.
              • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:47
                Ale rozumiesz, że twoja odpowiedź niczego mi nie wyjaśnia?
                • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:51
                  Ale Ty nie chcesz wyjaśnienia. Chcesz usłyszeć: och nisar, jesteś taka cudowna, jesteś lepsza od tych obrzydliwych grubasów, brawo, brawo, brawo. No to masz.
                  • cosmetic.wipes Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:20
                    ggrruu napisała:

                    > Ale Ty nie chcesz wyjaśnienia. Chcesz usłyszeć: och nisar, jesteś taka cudowna,
                    > jesteś lepsza od tych obrzydliwych grubasów, brawo, brawo, brawo. No to masz.


                    Nie wiem czy taka lepsza, skoro potrafi dobić do 80 kilo.
                • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:01
                  Skąd pomysł że mam za cel zlikwidowanie Twoich bolesnych braków w wiedzy na temat otyłości i jej leczenia? Dzieliłam się tylko moim prywatnym doświadczeniem, podobnie jak Ty smile Od wyjaśniania jest specjalistyczna literatura, do której najwyraźniej nie chcesz sięgnąć, bo nie jesteś tu po to żeby zdobyć wiedzę, tylko żeby poczuć się lepiej. smile
                  • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:04
                    I takie podejście, wiem ale nie powiem, bo Ty nie chcesz się dowiedzieć, tylko poczuć lepsza, wyłazi w końcu za każdym razem, kiedy pytam o konkrety. Trudno się dziwić, że nie umacnia to we mnie wiary w otyłość jako chorobę.
                    • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:07
                      Ależ nikomu nie jest potrzeba Twoja wiara w to, że otyłość jest chorobą. Możesz też żyć w przekonaniu, że ziemia jest płaska, a szczepienia powodują autyzm, szczególnie w połączeniu z 5 g
                      • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:13
                        To po co podejmujesz jakąkolwiek dyskusję?
                        • triismegistos Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:01
                          JA w ogóle nie rozumiem jak można się zapaść do 75 kilo i w ogle dopuścić do tego, żeby ciuchy były ciasne. JA nie tyję nawet jak się obżeram, zupełnie nie rozumiem jak można być taką zapasioną swinią i tyć tongue_out
                          • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:07
                            O to to. Sorry, ważę 48 kg i nie pojmuję, dlaczego niektórzy noszą ciuchy większe niż xs. Przecież wystarczy nie żreć i się ruszać
                          • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:10
                            Alez wytłumaczę ci. Ponieważ nie mogę jeść miliona rzeczy, to przesadzam z jedzeniem tych, które jeść mogę. Po prostu. Skoro nie mogłam zjeść tatara, to zjadlam trzy kawałki szarlotki, a wystarczyłoby zjeść jeden. Ale mechanizm, jestem taka biedna, wszyscy tego tatara, to chociaż pocieszę się szarlotką zadziałał bezbłędnie. Tylko to nie choroba, a łakomstwo. Dlatego ważę 75 A nie 68.
                            • triismegistos Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:17
                              Ktos ci przemocą wpycha tą szarlotkę? Z resztą, JA mogę żrć szarlotkę ile wlezie, nie rozumiem spaślaków, którzy od niej tyją, a fuj!
                            • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:21
                              Nie rozumiem, po co żresz szarlotkę? Nie potrafisz się powstrzymać? wystarczy trochę konsekwencji. A potem wszyscy musimy się zrzucać na takich, którzy się dorabiają cukrzycy czy innych chorób, bo się muszą szarlotki nażreć. Ja nie żrę i jakoś potrafię, to znaczy że ty też.
                              • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:28
                                Tylko widzicie, jak dojdę do 79 kg to nie tkne palcem nawet okrucha tej szarlotki. To po pierwsze. Po drugie, nie dorabiam sobie ideologii o chorobie, tylko przyznaję, że jestem łakoma i zdarza mi się tracić miarę. O to chodzi, a nie o to że ktoś nie jest idealny, bo nikt nie jest. A to że tyje A wy nie? Good for you, mogę wam tylko zazdrościć.
                                • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:33
                                  No bo ty jesteś po prostu łakoma i masz złe nawyki i dlatego musisz się pilnować.
                                  Osoby otyłe są chore i dlatego potrzebują leczenia a nie dobrych rad czy obrażania.

                                  Ja np jak potrzebuje to wstaje i gdzieś idę, ale rozumiem że osoba niepełnosprawna tak nie może zrobić - bez względu na to jak bardzo jej wytłumaczę że to się da zrobić.
                                  Osoba z depresją też nie przestaje jej mieć od rad - zrób coś miłego, idź na spacer albo do fryzjera - bo mi to pomaga jak mi smutno.
                                  • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:40
                                    No dobrze, ale jeśli mam przez trzy dni 39 stopni gorączki to idę do lekarza, nie czekam aż dojdzie do 40. Tymczasem wiele osób tyje i nie podejmuje konkretnych działań. Albo je przerywa, bo teściowa podrzuciła ciasto, zaprosiła na pierogi, bo cokolwiek. To przykłady z życia. Stąd moj wniosek, że otyłość w wielu wypadkach jest spowodowana łakomstwem, a nie chorobą. I uogólnianie i usprawiedliwianie takich osób mnie irytuje.
                                    • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:45
                                      Jest całkiem spora liczba ludzi, którzy wypierają problem i gorączkę leczą zimnymi okładami aż lądują na OIOMIE. Całkiem spora grupa ludzi, którzy nie pójdą na badania "bo jeszcze im coś lekarz najdzie". Całkiem sporo ludzi nie szczepi dzieci, nie dba o higienę, czy nie stosuje prezerwatyw podczas przygodnego seksu.
                                      Jesteśmy niefrasobliwi jako gatunek, myślimy że się uda, że nas to nie dotyczy, minimalizujemy zagrożenia w głowie albo po prostu uciekamy od trudnych tematów.
                                      Otyli nie są to wyjątkiem. Są dokładnie tacy sami jak reszta ludzi.

                                      Powodów otyłości jest wiele - nie potrzebuje szukać powodu głównego - nie jestem lekarzem.
                                      • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:50
                                        Tu masz rację. Absolutną.
                                    • kochamruskieileniwe Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:58
                                      Wiesz - to tak jakbym powiedziała, że chory na CHAD nie poszedł do lekarza w momencie pierwszych objawów. Nie podjął konkretnych działań.
                                      U dużej liczby osób "doprowadzenie się" do stanu otyłości wynika z problemów psychicznych.
                                      Nie u wszystkich (u innych z chorób typu tarczyca i inne).

                                      Zdrowy człowiek reaguje inaczej. Zdrowy człowiek wie, kiedy powiedzieć stop. Ale to zdrowy człowiek
                                  • jowita771 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:05
                                    beataj1 napisała:

                                    > Osoba z depresją też nie przestaje jej mieć od rad - zrób coś miłego, idź na sp
                                    > acer albo do fryzjera - bo mi to pomaga jak mi smutno.

                                    Jak miałam problemy, myślałam nawet, że depresja się zaczyna, to moja mama dawała rady w stylu "weź się ogarnij". Osobie, która miała epizod z cięciem się, doradziła, żeby się "nie wygłupiała".
                                    • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:16
                                      moja mnie wyśmiała, bo co ja mogę wiedzieć o depresji
                                • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:36
                                  > Tylko widzicie, jak dojdę do 79 kg to nie tkne palcem nawet okrucha tej szarlotki.

                                  do tej pory nie tknelas.
                                  nigdy nie mow nigdy.
                                  • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:45
                                    Zastanowiłam się. I gdyby w moim życiu doszlo do tragedii, to pewnie bym sobie tę granicę odpuściła. W sensie, w doopie mam ile ważę, skoro umarła mi matka. Na przykład. No i przy założeniu, że jedzenie by mnie w jakiś sposób Pocieszało. Poza tym chyba raczej nie, bo powyżej tej granicy nie wchodzę w większość ubrań, a nienawiść do zakupów odzieży jest silniejsza niż miłość do jedzenia.
                                    • triismegistos Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:36
                                      Wciąż nie rozumiem jak można dopuścić do wagi 79 kg. JA nigdy się tak nie spasłam.
                                      • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:59
                                        Brawo ty. A ja tak. Ale uczciwie przyznaje, że to łakomstwo, a nie szukam usprawiedliwienia wszędzie dookoła.
                                        • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:02
                                          I co to zmienia jak potem wszyscy muszą płacić za to że nisar nie umie nie żreć i dorobi się cukrzycy?
                                          • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:14
                                            Cóż, wszyscy jesteśmy niedoskonali. Niedoskonali, a nie chorzy. Niedoskonałość to coś, z czym należy walczyć, choroba odejmuje poczucie sprawstwa i pozwala na samousprawiedliwianie się.
                                            • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:36
                                              A chorób się nie leczy? Myślisz że jak mam niedoczynność tarczycy to tak sobie to przyjmuje i nie lecze tego?
                                              • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:54
                                                No więc jeśli otyłość to choroba sama w sobie,a nie wynik innych chorób, to należy ja leczyć, a nie czekać do 150 kg. O tym cały czas pisze.
                                                • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:57
                                                  A skąd ty wiesz, kto ją leczy a kto nie? Twoim zdaniem chorobę się leczy na pstryknięcie palcami? Wiesz ile zajęło w przypadku mojej tarczycy od diagnozy do ustabilizowania lekami? sporo. I pewnie jakiś idiota by uznał, że nie lecze choroby, bo jak to, nadal jestem chora. A poza tym akurat bardzo często choroby są powiązane
                                                • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:03
                                                  Leczenie może być nieskuteczne w przypadku wielu chorób. Leczenie może być bardzo trudne, za trudne i stąd nieskuteczne i wtedy przedwczesny grób i mogiła.
                                                  Leczenie chorób nieuleczalnych i na które choruje się do końca życia mimo leczenia też występuje w przyrodzie.
                                                  Leczenie może być zbyt kosztowne by chorego było na nie stać.
                                                  Lekarze/ leki są różne, nie zawsze dobrzy i dobrze dobrane.
                                                  Mnżstwo warunków musi zostać spenione by leczenie odnioslo sukces.
                                                  Na pewno ocenianie negatywne chorych nie działa na ich korzyść i nie poprawia wyników leczenia. Więc po co, na Zeusa to w ogóle robić????
                                                  • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:05
                                                    Korekta:
                                                    Mnóstwo
                                                    Spełnione
                                            • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:57
                                              Niedoskonalość i choroba nie wykluczają się. Czasem jest tylko choroba. Zdarza się chyba tylko niedoskonałość. Ale raczej rzadko jeśli chodzi o otyłość, w przypadku lekkiej nadwagi pewnie częściej. Poczucie sprawstwa i brak samousprawiedliwiania się można mieć i mając świadomość swojej choroby? Lepiej wiedzieć na co się choruje zawsze zamiast zaklinać rzeczywistość bo jest to przeciwskuteczne.
                                        • enigma81 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:37
                                          nisar napisała:

                                          > Brawo ty. A ja tak. Ale uczciwie przyznaje, że to łakomstwo, a nie szukam uspra
                                          > wiedliwienia wszędzie dookoła.
                                          >

                                          A jeśli ja przyznam, że mam sporą nadwagę tylko i wyłącznie z lenistwa to daje to prawo innym nazywać mnie grubą świnią? Czy może jednak nawet mnie należy się odrobina szacunku i brak wyzwisk u lekarza?
                                          • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 21:59
                                            Dokładnie
                                • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:36
                                  Łakomstwo to jedna rzecz, a psychologiczne i organizmowe liczne uwarunkowania sięgnięcia po żarcie to druga rzecz.
                                  • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:18
                                    A może nie, może jedna i ta sama? Mówią łakomstwo, a może to jest potrzeba emocjonalna, może rozchwiany metabolizm, zwiększona podaż na cukier... kto to wie?
                                    • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:06
                                      Tak. Zgadzam się. Nie wiem wszystkiego o łakomstwie.
                                • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:39
                                  Nisar, mój mąż był lata temu otyły. Odchudził się trwale w myśl teorii które prezentujesz. Taki sukces jak jemu udaje się ok 1% otyłych. Nie chce mi się linkować badań.
                                  Czy to przypadek, że tylko 1% ludzi otyżych udaje się zastosować Twoje rady?
                                  Otćż nie. Nie sądzę.
                                  Otyłość to choroba. Zaakceptuj fakty.
                                • pani_tau Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:56
                                  A to nie lepiej w ogóle nie jeść szarlotki niż ciągle dobijać do tych 79 i potem się męczyć z odchudzaniem?
                                  To naprawdę nic trudnego - po prostu nie jesz tej szarlotki i tyle.
                                  • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:59
                                    Rok czy rok i pół nie jadłam. Nawet bez bólu. Odzwyczaiłam się.
                                    Ale jednak nałóg szarlotkowy pojawił się znowu. Znowu lubię. Dobrze, że ostatnio rzadko bardzo przyjeżdża. No i jakoś 1- dwa solidne porcyjki już wystarczają.
                                • cosmetic.wipes Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:22
                                  nisar napisała:

                                  > Tylko widzicie, jak dojdę do 79 kg to nie tkne palcem nawet okrucha tej szarlot
                                  > ki.

                                  A powinnaś jej nie tknąć przy 60, spaslaku 😛
                                  • ira_08 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 18:49
                                    Nisar nikogo nie wyzywała. Po prostu przyznała, że lubi jeść i tyje, a nie zwala winy na cały świat.
                              • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:33
                                Domowej szarlotce mojej mamy NIE DA się oprzeć. Przyjeżdża blacha z drugiego końca miasta busem i po godzinie blachy nie masad smile
                                • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:33
                                  Szarlotka pojawia się w drzwiach jeszcze ciepławink
                                • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:40
                                  igge napisał:

                                  > Domowej szarlotce mojej mamy NIE DA się oprzeć. Przyjeżdża blacha z drugiego ko
                                  > ńca miasta busem i po godzinie blachy nie masad smile

                                  Dla mnie szarlotka moze nie istnieć, podobnie jak lody i w ogole slodycze, taka jestem zajebista😁
                                  • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:56
                                    Jesteśtongue_out
                                  • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:37
                                    Tiaa. Ja w ogóle nie lubię słodyczy, a mam cukrzycę - czyli jestem zayebistsza od ciebie tongue_out
                                • jowita771 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:13
                                  igge napisał:

                                  > Domowej szarlotce mojej mamy NIE DA się oprzeć. Przyjeżdża blacha z drugiego ko
                                  > ńca miasta busem i po godzinie blachy nie masad smile

                                  Jedna sprawa, że szarlotka to jest jedna z najpyszniejszych rzeczy pod słońcem, a druga, że jakby ktoś przewiózł mi coś busem z drugiego końca miasta, to bym zjadła, nawet gdybym nie lubiła i poprosiła o dokładkę, żeby tej miłej osobie zrobić przyjemność.
            • jowita771 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 08:58
              nisar napisała:

              > Może jest mi łatwiej, bo problemy po zjedzen
              > iu zakazanych rzeczy są tak silne, że odstraszają bardzo skutecznie, niemniej n
              > a liście są wyłącznie rzeczy, które bardzo lubię. I z których muszę zrezygnować
              > . Na zawsze.
              >
              Ja nie mogę kawy. Tzn mogę, ale możliwe, że będę miała po kawie zaburzenia równowagi. Może nie po jednej, ale nie wiadomo, po ilu i jak silne zaburzenia, może takie, że nie będę w stanie nawet się czołgać. Czasami wącham kawę. Pewnie i tak nie mam najgorzej, bo nigdy nie piłam kawy regularnie, tylko w pewnym okresie.dla smaku, ale i tak wole herbatę, a najbardziej wodę z kranu.
          • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:14
            Ja truję niepedagogicznie starszemu pełnoletniemu dawno dziecku o tym, by rzuciło cholerne palenie, które mega mnie denerwuje i smuci.
            I nic.
            Ostatnio usłyszałam z uśmiechem spokojnym, że oczywiście ma mam prawo manifestować swoje poglądy więc proszę manifestuj mamo.
            No ale mimo emocji w cywilizowany sposób je manifestuję.
            Bez skutku.
            Palaczom jakoś nie dodają motywacji do rzucenia palenia.
            Do odchudzania nikogo jeszcze nie namawiałam bo sami niemal chudzi wokół, wśród najbliższych.
            • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:17
              Ja kazdemu palaczowi, ktory porusza temat palenia opowiadam, jak sama zucilam. A palilam 10 lat.
              • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:44
                Mąż w młodosci też rzucił i to trwale i to z dnia na dzień.

                Podziwiam i Ciebie i jegosmile
        • sniyg Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:23
          Jak to się dzieje że 30 lat temu w Polsce praktycznie nie było tego typu uzależnień?
          • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:40
            Nie było? Bzdura. Nawet ostatnio moja matka mówiła, że jak patrzy na mnie czy na moje koleżanki to jest zaskoczona, że rodzimy dzieci i jesteśmy takie szczupłe, bo w czasach jej dzieciństwa jak kobieta już urodziła to się robiła podtyta matroną najczęściej. Grubi ludzie jak najbardziej byli, popatrz na filmy.
            • sniyg Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:46
              Twoja matka a statystyki mówią jednak zupełnie coś innego.
              • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:50
                Poproszę o statystyki otyłości z PRL.
          • vodyanoi Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:44
            A jak to możliwe, że 30 lat temu w Polsce nie było uzależnienia od gier i smartfonów? Jak to możliwe, że ludzie 30 lat temu potrafili codziennie chodzić po wiele kilometrów, a teraz każdy wozi tyłek samochodem? Uzależnienie od samochodu też występuje. Ja np. nie pamiętam nikogo, kto byłby uzależniony od fast foodów, od kupowania kawy na mieście, od zakupów w lumpeksach i w ogóle zakupów. Ba - teraz niektórzy wystrój mieszkania zmieniają co rok! Jak to możliwe, że 30 lat temu to nawet raz na 10 lat wystroju nie zmieniali?
            • sniyg Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:46
              Chcesz powiedzieć że nie było jedzenia?
              • triismegistos Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:49
                Chcesz powiedzieć, że było takie jak dzisiaj?
                • sniyg Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:55
                  triismegistos napisała:

                  > Chcesz powiedzieć, że było takie jak dzisiaj?
                  >
                  Nawet gorsze. Teraz możesz kupić sobie prawdziwą czekoladę z ponad 80% zawartością kakao, a kiedyś smarowało się chleb śmietaną i sypało cukrem.
                  • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:37
                    "a kiedyś smarowało się chleb śmietaną i sypało cukrem“

                    I ile tego zjadles? Nie bylo dodatkow smakowych. Przemysl nie byl ukierunkowany na to, zeby robic jedzenie o yakim smaku i skladzie, ze czlowiek nie moze sie od tego oderwac. Poza tym porownaj kalorycznosc takiej kanapki z batonem. Podejrzewam, ze o polowe wiecej kalorii ma baton.
                  • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:58
                    bzdury wypisujesz snyig, a twój przykład jest nieadekwatny, jakbyś nie był świadom rzeczywistości i faktu że przemysł spożywczy poszedł zdecydowanie w złą stronę
                    polecam lekturę jakiegoś rzetelnego artykułu o dodatkach do żywności, tych wszystkich E-cośtam, jaki zamiennikach, które pojawiły się nie tak dawno
                  • aguha Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:25
                    Gorsze? Nie sądzę. Zresztą na skład czekolady patrzą raczej osoby nie mające problemu z otyłością, tylko chcące zdrowo się odżywiać.
                    W latach 70/80 nikt nie jadł śmieciowego żarcia, bo go nie było. Nie było takiej ilości otyłych dzieci jak w tej chwili. W klasie syna jest parę osób z nadwagą, podstawą ich diety są energetyki, pepsi i na przekąskę chipsy. Nie przypominam sobie nikogo, w tych odległych czasach, z otyłością olbrzymią.
              • vodyanoi Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:50
                Chcesz powiedzieć, że nie widzisz różnicy w zaopatrzeniu sklepów dzisiaj i 30 lat temu?
            • jowita771 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:17
              vodyanoi napisał:

              > A jak to możliwe, że 30 lat temu w Polsce nie było uzależnienia od gier i smart
              > fonów? Jak to możliwe, że ludzie 30 lat temu potrafili codziennie chodzić po wi
              > ele kilometrów, a teraz każdy wozi tyłek samochodem? Uzależnienie od samochodu
              > też występuje. Ja np. nie pamiętam nikogo, kto byłby uzależniony od fast foodów
              > , od kupowania kawy na mieście, od zakupów w lumpeksach i w ogóle zakupów. Ba -
              > teraz niektórzy wystrój mieszkania zmieniają co rok! Jak to możliwe, że 30 lat
              > temu to nawet raz na 10 lat wystroju nie zmieniali?

              Mnie jeszcze dziwi, jak ludzie wybierają papier toaletowy jakiś miękki, biały albo różowy. W PRLu się tak nie wybrzydzało przy głupim papierze toaletowym, ciekawe, dlaczego?
          • triismegistos Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:48
            Jak to się dzieje, że masz taką, zupelnie nietrafioną obserwację? 30 lat temu "ulica" byla gruba. O ile kobiety jeszcze jak cię mogę starały się dbać o linię większość facetów po 30 miala pokaźną ciażę spożywczą.
            • sniyg Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:56
              A dzieci? W klasie nie pamiętam jednego grubszego dziecka. Teraz co najmniej 1/3 i to już w przedszkolu. Wszystko ofiary uzależnień?
              • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:07
                W przedszkolu nie widziałam żadnego otyłego dziecka
              • triismegistos Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:04
                Ja doskonale pamiętam grube dzieci i zachwyty babć nad nimi, w kontrze do mojej upiornej chudości.
                • aguha Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:17

                  Mimo wszystko nie było kiedyś takiej epidemii otyłości jak w obecnych czasach:
                  Kiedy w 1982 r. w Warszawie prowadziłam badania dotyczące otyłości u dzieci do lat 10, to nie mogłam ich znaleźć. Było ich mniej niż 2,3 proc. w całej Polsce, śladowa ilość.
                  www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,dziecko-z-nadwaga--czy-dziecko-moze-sie-odchudzac-,artykul,1722146.html
                  • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:33
                    Masz rację. Tylko co to oznacza.
                    Czy epidemia znaczy że populacyjnie mamy coraz więcej w kraju leniwych nie dbających o siebie głupich ludzi, którzy po prostu nie chcą i nie potrafią ogarnąć tak prostej rzeczy jak ograniczenie jedzenia.
                    Jeżeli tak: to czy to znaczy że kiedyś tych ludzi było mniej? Jak to możliwie, biorąc pod uwagę że wiedza o zdrowym żywieniu jest ogólnie dostępna i podawana wszędzie. Jak to możliwe skoro każdy ma Instagram i doskonale wie co jest ładne, co nie jest ładne i co się powinno komu podobać. I dlaczego ta nauka i wiedza nie poprawia tego stanu – przecież każdy chce być ładny, bogaty i jędrny.

                    A może epidemia otyłości nie wynika z prostych osobistych skłonności i braków w charakterze grubych (bo niby nagle ma się te charaktery tam gremialnie popsuły?) tylko z innych globalnych i bardziej skomplikowanych czynników.
                    • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:21
                      nie szukaj, tym czynnikiem jest zalew śmieciowego żarcia, a cała ta kampania "body positive" to doskonała próba wyuczenia akceptacji dla choroby spowodowanej przez konkretnych winnych, ktorzy to co robią, robią dla zysku
                      • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:49
                        fitfood1664 napisał(a):

                        > nie szukaj, tym czynnikiem jest zalew śmieciowego żarcia, a cała ta kampania "b
                        > ody positive" to doskonała próba wyuczenia akceptacji dla choroby spowodowanej
                        > przez konkretnych winnych, ktorzy to co robią, robią dla zysku

                        Śmieciowe żarcie się bardzo bardzo opłaca producentom. USA to rozpromowali.
                        • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:09
                          No pewniebig_grin
                          A producenci tych różnych slodkich napojów?
                          Generalnie food industry.
                          Zysk i tyle.
                          Nawet upowszechnianie wyników badań jest utrudniane.
                          Naciski na państwowe instytucje liczne.
                        • majenkir Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:59
                          bywalec.hoteli napisał:
                          > Śmieciowe żarcie się bardzo bardzo opłaca producentom. USA to rozpromowali
                          .


                          No i zobacz ilu tu grubych (przepraszam - chorych). A potem Trumpa wina, że na covid umieraja 😐
                      • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:51
                        Byływ BBC dokumenty liczne o tym zjawisku.
                        Jednak nadal są ludzie, nawet moje dziecko tak myśliwink ,którzy uważają, że tylko ludzie sami sobie są winni i tyle ( reszta to samousprawiedliwianie) bo nikt nikomu śmieci nie każe kupować i nie wpycha do ust i nie każe jeść na ulicy, popijać słodkiej kawki w biegu mijając kolejne fast foody i inne liczne i coraz liczniejsze punkty z jedzeniem np na wynos po drodze gdzieś tam np z pracy/ z uczelni/ w szkolnym sklepiku.
                      • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:55
                        No i docieramy do clue problemu - powodem wzrostu epidemii otyłości jest zalew śmieciowego jedzenia - obliczonego tak by chcieć więcej i więcej.
                        Ale to samych grubasów winnymi za to że są grubasami bo jakby nie chcieli nimi byc to by nie byli.

                        Co do ruchu body positive: czy niegrubi nie widzą że ten ruch jet też dla nich? W końcu jeżeli chodzi o ciało kobiety zawsze znajdzie się kij którym można walnąć: a to za gruba, chuda, stara, młoda, za niska, wysoka nie dosyć kształtna albo źle kształtna.
                        Nauczenie ludzi by sobie dali spokój z ocenianiem ciał innych może nam wszystkim pomóc.
                        • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:58
                          Taaa, szkoda tylko że walą teksty w rodzaju prawdziwa kobieta ma krągłości. To też ocena
                          • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:10
                            To do mnie?
                            Jeżeli tak to się zgadzam. Wciąż w ludziach pokutuje koncepcja że czyjeś ciała mają obowiązek się podobać - stąd uwagi na temat braku, nadmiaru czy rozmieszczenia krągłości czy krzywizn.
                          • turzyca Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 14:30
                            >Taaa, szkoda tylko że walą teksty w rodzaju prawdziwa kobieta ma krągłości. To też ocena

                            Mam wrażenie, że to było jakoś z osiem lat temu, a w międzyczasie ruch mocno się zmienił w kierunku podkreślania, że każde ciało jest ok i że o każde ciało trzeba dbać, dobrze żywić i zapewniać ruch.
                        • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:17
                          rykoszetem dla nich, niestety inicjatorzy ruchu nie mają czystych intencji, to wszystko obliczone na kasę, kasę , kasę,
                          btw dlaczego na wybiegach modelek promuje się chudość lub otyłość a normę już nie?
            • vodyanoi Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:58
              Ulica była gruba. Kobiety były grube, mężczyźni byli grubi. Pokolenie 60+ jest grube. Tylko jest grube inaczej. Jest grube na zasadzie "kotlet, ziemniaki, mizeria z dużą ilością śmietany", a porcja ledwo się na talerzu mieści, a to jest drugie danie, bo na pierwsze była treściwa grochóweczka. Jest grube od "słodzona herbata, słodzona kawa, kompocik". Jest grube od mąka, mąka, kluchy, kluchy. A, i jeszcze sałatka jarzynowa pływająca w majonezie. Tylko - to wszystko trzeba było ugotować i na tym nie wyhoduje się jednak takiej otyłości, jak otyłość chipsowa, fast foodowa, otyłość od dwóch litrów coli dziennie.
              Nie było Żabki pod blokiem, która o godzinie 22, gdy zaczyna się ssanie, oferuje kilkanaście rodzajów chipsów, ciasteczek i może jeszcze hod doga z sosami.

              • sniyg Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:11
                Aha, czyli jednak coś od nas zależy. Np. od sposobu gotowania?
                • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:39
                  sniyg napisał:

                  > Aha, czyli jednak coś od nas zależy. Np. od sposobu gotowania?

                  Jprdl. Wszystko od nas zalezy. Tylko nie wszyscy nad soba panuja tak zajebiscie jak ja, czy ty😉, i nie wszyscy wola sport od zarcia, geny te sprawy, itd, itp.
                • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:42
                  Wszystko od nas zależy. Na przykład poziom wiedzy od sposobu nauki. Gdzie Twój Nobel?
                  • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:44
                    Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Hiperbola to byla.
                    • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:48
                      A ty się naucz drzewko czytać
                      • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:09
                        ggrruu napisała:

                        > A ty się naucz drzewko czytać


                        To moze cytuj, bo napisalas wczesniej:

                        “ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:42
                        Wszystko od nas zależy. “

                        A wiec chyba do mnie. Bo nikt inny tak nie napisal.
                • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:01
                  przemysł spożywczy od nas nie zależy, szczecina w chlebie od nas nie zależy, mielone robale jako barwnik w jogurtach od nas nie zależy, aluminium w mące od nas nie zależy, pestycydy w owocach i warzywach od nas nie zależą...
                  co od nas zależy?
                  • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:09
                    Zależy od nas, czy kupujemy jogurty "owocowe". Są doskonale zbędne w diecie. Mozna kupić jogurt naturalny, który ma w składzie mleko i tyle - nie jest to produkt luksusowy czy trudno dostępny.
                    • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:47
                      Jogurt jest tylko przykładem, z warzyw pestycydów nie wydłubiesz, powiesz "kupuj bio", nie każdego stać. Analizując dostępne produkty żywnościowe, niestety ale wszystkie są w jakiś sposób dotknięte plagą walki o najniższy koszt produkcji a co za tym idzie jakościowo gorsze od tego co jadaliśmy dawniej, przynajmniej częściowo, bo pasztet z papierem toaletowym i mleko z dodatkiem proszku ixi nie byłyby dobrymi przykładami.
                  • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:11
                    "co od nas zależy?“

                    Nastepna. Od nas zalezy, czy urodzilismy sie z pociagiem do zarcia i kiepskim metabolizmem. I mozemy teraz pisac jacy jestesmy zajebisci. Sorry, ze bylam tak nieprecyzyjna. 🙄
                    • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:48
                      nie rozumiem o co ci chodzi w powyższym wpisie, tzn o co się właściwie czepiasz?
                      • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:57
                        fitfood1664 napisał(a):

                        > nie rozumiem o co ci chodzi w powyższym wpisie, tzn o co się właściwie czepiasz
                        > ?

                        Juz niczego, zapomnij.
                  • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:03
                    Od nas zależą tylko starania, wysiłek, dążenie do celu konsekwentne lub mniej konsekwentne. Efekt tych starań czy wysilków jest niewiadomą.
              • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:28
                big_grin
          • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:40
            sniyg napisał:

            > Jak to się dzieje że 30 lat temu w Polsce praktycznie nie było tego typu uzależ
            > nień?

            Nie było też alergii. I co w związku z tym?
            • majenkir Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 17:06
              rosapulchra-0 napisała:
              > Nie było też alergii. I co w związku z tym?



              Była.
              • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 21:44
                Wiem, że była suspicious Tylko w PRL nie była tak znana jak teraz. Podobnie jest z otyłością.
      • nutella_fan Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 07:57
        Dokładnie, to samo u mnie i też jest ta waga max, przy której mówię dość i choćby skały srały zaczynam ograniczać żarcie. Zawsze działa. I nie ma że w pewnym wieku... Skończyłam 47 lat i właśnie jestem w tendencji spadkowej, bo powiedzialam sobie dość. A też mam chorą tarczycę, hashimoto i inne.
        • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:33
          nutella_fan napisała:

          > Dokładnie, to samo u mnie i też jest ta waga max, przy której mówię dość i choć
          > by skały srały zaczynam ograniczać żarcie. Zawsze działa. I nie ma że w pewnym
          > wieku... Skończyłam 47 lat i właśnie jestem w tendencji spadkowej, bo powiedzia
          > lam sobie dość. A też mam chorą tarczycę, hashimoto i inne.

          Nutella ja tez mam tak, ze jak przytyje to biorę się za siebie i chudnę (akurat planuje zrzucić 10 kg, bo przytyłem na holmifisie), ale podejrzewam, ze ci grubi i otyli maja cos w rodzaju uzależnienia czyli choroby psychicznej i żarcie dziala na nich jak narkotyk. Czyli oprócz dietetyka potrzebny psycholog i psychiatra. Mój kuzyn od dziecka gruby został wyzwany przez nauczyciela w szkole kiedyś i bardzo schudł. Ale psycha mu siadła, wpadł w anoreksję. Człowiek ruina. Wiec nie tak łatwo można oceniać.
          Do pewnego poziomu zachęta do schudnięcia może zadziałać ale pewnie wograniczony sposób
          • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:41
            Czyli pieczywo, słodycze, piwo, ziemniaki - te rzeczy muszę ograniczyć smile
            • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:11
              Zależy ILE jesz zdrowszego żarcia. Jak dużo i często masę sałatek z dressingiem, owoców - to też ograniczwink
              • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:25
                U mnie należy po prostu ograniczyć. No i bye bye coca-cola i słodzone mózgotrzepy.
                • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:43
                  Co to są słodzone mózgotrzepybig_grin ??
                  Muszę zapamiętać tę nazwę. Slodkasmile

                  Dla wielu generalnie JEDZENIE a nawet gotowanie to mózgotrzep.
                  • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:44
                    Dla moich kotek KAŻDE żarcie ( nawet niejadalne niemal) to mózgotrzep.
                    • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:46
                      Non stop chudną i tyją.
                      Nie moglyby decydować o tym co i kiedy jedzą i ile.
                      Może raz zrobię eksperyment.
                  • bywalec.hoteli [...] 03.09.20, 12:46
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:57
                      mózgotrzepy mają złą prasę głównie dlatego że stanowią groźną konkurencję dla wszechmocnej marki w czerwonej butelce
                    • igge [...] 03.09.20, 15:17
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • majenkir Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:12
                      Red bull jest rówbież bez cukru (wiem, bo piję). Podejrzewam, że inne marki też maja tę opcję.
                    • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 18:26
                      Mózgotrzepy to nie napoje energetyczne, tylko tanie wina.
        • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:38
          A po co żresz aż osiągniesz wagę maks? Po co sobie fundujesz takie huśtawki? Nie potrafisz po prostu jeść ile trzeba stale? Nie rozumiem takich ludzi.
          • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:46
            ggrruu napisała:

            > A po co żresz aż osiągniesz wagę maks? Po co sobie fundujesz takie huśtawki? Ni
            > e potrafisz po prostu jeść ile trzeba stale? Nie rozumiem takich ludzi.

            Czy to ironia, czy mam cie zbesztac, jak psa?
        • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:09
          Brawo Ty. Serio
      • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:02
        Skąd wiesz że bez refleksji?
      • bei Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:06
        Nisar, to nie jest tak, ze te osoby nic nie robią. To nie jest tak, ze gdy stosują się do zaleceń lekarzy to od razu gloria. Często terapia, leki, diety nie działają. Chorzy są w depresji, spragnieni efektów, a na nie trzeba długo czekać.

        Mój brat i bratowa są szczupli i wysportowani, podobnie jak ich pierwsze dziecko. Z drugim od początku mieli problem nadwagi, później otyłości. U lekarzy specjalistów pojawili się gdy dziecko miało rok. W wieku trzech lat ważyło ok 40 kg (szczęściem wzrostowo dużo powyzej grupy rowiesniczej). Siedem lat zdrowej diety i dobrego ruchu zrobiło swoje i waga jest wzorcowa, nie były to łatwy czas. Bratowa wylała morze łez. Dziecko wciąż było głodne, uwagi otoczenia - w tym lekarzy były okropne. Pamietam, ze kiedys padło pytanie czterolatka-mamo, czy ja umrę?? (po niestosownej wypowiedzi lekarza. W domu zawsze było zdrowe jedzenie, ale dziecko było chorobliwie głodne, mały tył na idealnym menu, tylko jadł za dużo.
        • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:08
          Bei, rozumiem. Ale się jednak DAŁO, prawda?
          • homohominilupus Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:11
            No i brawo, medal z ziemniaka dla Ciebie.
          • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:12
            Ale idioci pewnego uważali przez te 7 lat że głupi bezrefleksyjni rodzice nic nie robia
            • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:25
              niekonieczie idioci, ale ludzie, którzy spotkali się z rodzicami nicnierobiącymi
              mam w rodzinie kuzynkę z olbrzymią nadwagą, jako 10-12 latka przekroczyła barierę 100kg, matka chodzi po lekarzach, bo szkolny lekarz zagroził że powiadomi mopsy. jako bliska rodzina z obserwacji wiemy kto jest odpowiedzialny za sytuację i co i ile to dziecko jadło od urodzenia
              tak więc owszem, moim pierwszym odruchem byłoby myśleć że rodzice nawalili
              • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:37
                A skąd osoba z zewnątrz ma wiedzieć, czy robią czy nie? Najlepiej się zająć własnym życiem i rodziną, a nie rozliczać innych, jak prowincjonalna plotkara siedząca w oknie z łokciami na poduszce. Ale pewnie, można poczuć się lepszym, jak się nie ma własnych osiągnięć.
                • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:49
                  "Najlepiej się zająć własnym życiem i rodziną, a nie rozliczać innych“

                  Pierdu, pierdu, srutu, tutu. A na sluzbe zdrowia, renty i terapie mamy solidarnie placic🙄
                  • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:58
                    Tak., tak, o to chodzi. Dlatego takiej ekscytacji nie budzi chlanie, palenie, czy przemoc wobec dzieci skutkująca koniecznością leczenia ich psychiki później. Jakoś nie ma unoszenia się moralnego, że jak to pijak może pic, przecież można w ogóle nie sięgać po alkohol, po co ta trucizna ludziom. I jakoś chudy wpier... chipsy i zapijający piwem nikogo nie interesuje. Ale przecież o zdrowie chodzi, o nic więcej.
                    • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:13
                      "Dlatego takiej ekscytacji nie budzi chlanie, palenie, czy przemoc wobec dzieci“

                      U mnie budzi, bo musze za to płacić. Dodatkowo boli mnie krzywda dzieci.
                    • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:07
                      mylisz się, ja się oburzam, gdybym była politykiem postulowałabym premie na składki dla ludzi żyjących zdrowo, coś jak zniżki dla kierowców bezwypadkowych
                • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:05
                  owszem, ludzie z zewnątrz jak przychodzą do ludzi z wewnątrz to mają okazję widzieć co ci ludzie jedzą, oni i ich dzieci
                  nie komentowałam nigdy umiejętności kulinarnych szwagierki ale niestety otyłość jej dzieci, bo wszystkie mają lub miały nadwagę to ewidentnie skutek ich sposobu odżywiania
                  dla przykładu, jako że sama mam w rodzinie opinię niezłej kucharki, raz poprosiła mnie bym im coś upichciła z tego co akurat miała w domu... szukałam w lodówce, szukałam w zamrażarce, nie było grama nieprzetworzonego jedzenia, frytki, hamburgery, pizze, gotowe mieszanki warzywne, majonezowe sałatki pod celofanem, pierogi w puszce, fasola w puszce, wszystko w puszce, kiełbaski, wędliny krojone, musy owocowe, jogurty słodzone, szeroki wybór płatków śniadaniowych..., jedyne co im mogłam przygotować to vinaigrette z ziołami do sałaty, bo tę akurat ma zawsze w nadmiarze, smakowała im, ale krytyka była, bo ja daję olej do sałaty a ona nie bo się odchudza
                  Nie, nie siedzę z łokciami na poduszce, właściwie mam to gdzieś, jak szwagierka żyje, żal mi tylko trochę najmłodszej, ładna dziewczyna, widać, że mogłaby być piękna, co z tego kiedy tłuszcz deformuje jej twarz a oczy ledwo widać przy 120kg/160cm. No ale jak się dziecku daje non stop hamburgery mrożone i fasolę z puszki to jak ma być zdrowe.
                  I tak, mam prawo poczuć się lepsza, ja poświęcam swój czas na to by dobrze żywić moją rodzinę.
                  • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:26
                    Czasem nawet dużo czasu nie yrzeba. Ta Twoja sałata z oliwą to 5 minut.
                    • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:20
                      no proszę cię, dla mnie sałata jest na koniec porządnego posiłku, którego przygotowanie zajmuje nieco więcej czasu niż pięć minut,
                      pięć minut to zajmuje mojej bratowej podgrzanie burgerów w mikrofali, wyjęcie fasolki z puszki i przełożenie sałaty z woreczka do salaterki
                      • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 22:12
                        A u mnie awaryjnie jak akurat nie ma czasu czy produktów czy chęci na gotowanie, weny, natchnieniawink a lubię zawsze mieć obiad dla dzieciaka mimo, że dorosły, czasami sytuacja jest dynamiczna i dzieciak wpada na pół godziny między zajęciami i na cito coś potrzebuję mniej więcej obiadowego - wtedy właśnie ratuje mnie ta sałata plus pokrojone różne warzywa ( bo zawsze jakieś mam) i jeszcze jakiś ser dorzucam albo cyc kurzy albo cokolwiek i dressing domowy i już. Szybkin obiad na zimno. Albo i na ciepło, coś tam np pomidorki mini albo mięso, cukinia, groszek itd może być ciepły wrzucony. Albo resztka razowego makaronu/ tosty, ziarna, orzechy, nasiona.
                        Zajmuje to niemal zero czasu.

                        • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 23:41
                          znam to i chętnie robię dla siebie, ale moje chłopaki się tym nie najedzą, więc gotuję co lubią wink
                          wracając do szwagierki, to u niej nie uświadczysz praktycznie nic z produktów które wyliczyłaś oprócz sałaty, nawet vinaigrette kupuje gotową syfiastą w plastikowej butelce, sorry oburzam się bo dla mnie odżywianie to podstawa zdrowia
                          • igge Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 08:19
                            Mam bliską znajomą do Twojej szwagierki podobnąwink
                            Jej rodzina zdrowa. Na razie. I niech zawsze będą zdrowi tylko wychodzi na to, że mogą jeść syfnie i nie chorować i być szczupli. Bo są
                            • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:14
                              no to uszwagierki wszyscy otyli, a kobiety w wieku nastoletnim zaczynają się drastycznie odchudzać, co nie przeszkadza im karmić syfem dzieci, i tak od dwóch pokoleń, będzie trzecie, będzie podobnie, bo dziecko musi miec dzieciństwo uncertain
                • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:39
                  Ja się nie czuję lepsza widząc sytuację z bliska lubianych znajomych dzieci tylko obiektywnie i z bliska widać, że takie dziecko ma pod górkę bardzo. Np jak rodzic, babcia wpycha żarelko plus kupuje niezdrowo i kalorycznie to minimum przyzwoitości i logiki wymaga, żeby od stosunkował się od ukochanego dziecka jeśli ma lub będzie miało kiedyś nadwagę.
                  Taśma na gada i mordka w kubeł i niech nie truje dziecku nad głową, co powinno lub nie powinno jeść i gotować/ piec bo sam ( rodzic) ma za uszami i przyczynia się/ przyczynił się do ewentualnego problemu. I krytyka dziecka tylko obniża dziecku samoocenę. Więc po co paszczę do dziecka otwierać na temat jedzenia/ gotowania/ wyboru przekąsek??????
                  Taśma na gada, plaster i tyle.
                  • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:45
                    A jaką batalia była o zakaz syfu w sklepikach szkolnych, bo przecież nabycie syfu jest niezbywalnym prawem dziubdziusia
                    • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:00
                      > A jaką batalia była o zakaz syfu w sklepikach szkolnych, bo przecież nabycie sy
                      > syfu jest niezbywalnym prawem dziubdziusia

                      dokladnie tak bylo i na forum.

                      byl tez kiedys watek, gdzie mama malucha (pierwsze klasy podstawowki), ktoremu wlasnie zdiagnozowano cukrzyce i musial bardzo uwazac i przestawic sie na zero slodyczy, prosila (prosila!) w klasie, zeby dzieci przez jakis czas nie przynosily slodyczy do szkoly - bo dziecku trudno, kusi go, a juz zmaga sie z powazna choroba - od niedawna. jej, zostala obwolana roszczeniowa idiotka od razu! batalia byla na milion postow ...

                      a w "naszych" szkolach jest po prostu zakaz przynoszenia slodyczy (i slodzonych napojow) do podstawowki, w pierwszej klasie sprawdza sie sniadaniowki i edukuje dzieci - i rodzicow - co wchodzi w sklad "zdrowego drugiego sniadania". i bardzo dobrze.
                      • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:09
                        Bo u was w Niemczech jest rozsądna równowaga między socjalizmem a kapitalizmem a u nas rządzi dziki kapitalizm
                      • majenkir Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:22
                        kura17 napisała:
                        > byl tez kiedys watek, gdzie mama malucha (pierwsze klasy podstawowki), ktoremu
                        > wlasnie zdiagnozowano cukrzyce i musial bardzo uwazac i przestawic sie na zero
                        > slodyczy, prosila (prosila!) w klasie, zeby dzieci przez jakis czas nie przynosily slodyczy do szkoly - bo dziecku trudno, kusi go, a juz zmaga sie z powazna choroba - od niedawna. jej, zostala obwolana roszczeniowa idiotka od razu!


                        To chyba w latach 90-tych było 😉. Nikt nie zakazuje teraz dzieciom słodyczy. Już nie mówię, że ten słodycz Kolegi może dzieciakowi oszczędzić wizytę na pogotowiu, a może i uratować życie.
                    • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:31
                      Tak, pamiętam te drożdżówy w sklepikach. Nie kumam po co ludziom się chciało walczyć by koniecznie zostały.
                      Zdecydowanie jedzenie zaczyna się już w sklepie przy pakowaniu produktów do koszyka. ( albo wcześniej wink )
                      Lepiej nie mieć w domu rzeczy, po które nie chcesz sięgać.
                      Kuszą, nie każdy ma silną wolę zawsze.
                      • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:23
                        wyznaję tę samą zasadę, w dodatku wśród rzeczy dozwolonych też mogą być same smaczne i te co lubię
                  • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:58
                    rodzic, który chce by dziecko schudło powinien sam przejść na dietę, wszyscy jedzą tak samo, tzn zdrowo, dopiero wtedy będzie skutecznie, niestety po obejrzeniu sryliona programów o otyłych dzieciach, nie mam dobrego zdania o ich rodzicach
                    • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:02
                      Wiesz co? Przerabialiśmy to. W efekcie diety i treningów ja byłam 2 kg lżejsza, a dziecko 5 cięższe. Fantastyczne uczucie dla nastolatki, prawda? Dopiero porządna diagnostyka i mozolne leczenie, a nie "jedz mniej i się ruszaj" cokolwiek daje.
                      • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:20
                        A jeśli dieta wynika z zaleceń dietetyka? to jak się czuje dziecko, kiedy w domu ma zakaz otwierania niektórych szafek, lodówki czy zamrażarkę zamkniętą na klucz, bo tam są skarby "dla reszty rodziny"? Ułatwia mu to życie?
              • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:38
                No dobrze, już wiesz kto nawalił. Problem zdiagnozowany, winni znalezieni.

                Oczywiście sami winni oleją temat, nie zastosują się do światłych rad, zastosują się źle, albo generalnie nie spełnia oczekiwań - bo i tak nie spełniają.

                CO wiedza o tym kto jest winien robi tobie? CO świadomość że to rodzice nawalili zmienia w Twoim życiu. Dlaczego czujesz potrzebę podzielenia się tą oceną.
                Bo że czujesz się lepszym od nich to jest oczywiste - i skoro potrzebujesz poczucia zajebi...sci budowanego na tych konkretnych ludziach - niech będzie.
                Co Ci to daje - lepiej ci z tym że wiesz kto nawalił?
                • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:52
                  "Dlaczego czujesz potrzebę podzielenia się tą oceną."

                  Ja odpowiem. Dlatego, ze zyjemy w spoleczenstwie i sie zrzucamy na tych wszystkich ludzi, ktorzy sobie nie radza. A jak sie placi, to sie chce wiedziec za co. Jak komus mam pomic, to tez chce wiedziec, czy mu sie noga powinęła, czy jest roszczeniowym pasozytem. 🙄
                  • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:58
                    A pijakami tak się zajmujesz? Bo po co chlali.
                    • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:15
                      ggrruu napisała:

                      > A pijakami tak się zajmujesz? Bo po co chlali.


                      Ale w jakim sensie, ze pisze o tym, albo mowie? Oczyeiscie, jak widze zula to mowie o to kolejny pasożyt stacza sie za moje pieniądze.
                      • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:22
                        I dzięki temu wydajesz mniej?
                        • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:26
                          ggrruu napisała:

                          > I dzięki temu wydajesz mniej?


                          Nie. Ale buduje jakąś narrację, która jest odmienna od lewicowej na ten przykład.🤗
                  • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:08
                    Przypominam tylko że człowiek jest bardzo niedoskonałym stworzeniem. Nikt nie postępuje zawsze perfekcyjnie wg zaleceń zdrowotnych. Czy to pod względem jedzenia, stylu życia czy zwykłego BHP.
                    Jako społeczeństwo zrzucamy się na grubych, na uprawiających niebezpieczne sporty, na palących, pijących, na ludzi którzy wskakują na główkę do nieznanych akwenów.

                    Tak to juz działa - nie ma ludzi idealnych - można edukować, ale poczucie wyższości budowane na tym fundamencie jest strasznie słabe.
                    • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:21
                      > Przypominam tylko że człowiek jest bardzo niedoskonałym stworzeniem. Nikt nie
                      > postępuje zawsze perfekcyjnie wg zaleceń zdrowotnych. Czy to pod względem
                      > jedzenia, stylu życia czy zwykłego BHP.

                      my w pracy raz na rok mamy obowiazkowe szkolenia BHP (jak sie nie zglosisz, to scigaja i doszkalaja na prywatnych lekcjach). i co rok pokazuja zdjecia, ktore zrobili w ciagu zeszlego roku tylko, na terenie zakladu pracy, ktore uragaja najbardziej podstawowym zasadom BHP - ktore sa uczone co roku!
                      mamy tez przypominane zasady "uciekania z miejsca" zagrozonego promieniowaniem - przy wyjacej syrenie - i czasem sa testy wsrod uczestnikow - zawsze, ale to zawsze 1-2% ludzi "umiera" w czasie tych symulacji - a instrukcje (bardzo proste - spieprzac gdzie pierz rosnie), co robic, za kazdym razem dostaja tuz przed "testem".
                      • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:28
                        "zawsze, ale to zawsze 1-2% ludzi "umiera" w czasie tych symulacji“

                        Zal ci ich? 😂😂😂
                      • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:29
                        Albo kolizje samochodowe, które mają dziwną tendencję pojawiania się w okolicy innych wypadków. Bo kierowca po prostu musi zapuścić żurawia w miejsce wypadku i tym samym sam nie patrzy gdzie jedzie. I mamy kolejny wypadek.

                        Zresztą - to jak się zachowujemy na drogach jako kierowcy to istna symfonia zachowań niebezpiecznych i potencjalnie śmiercionośnych - zaczynając od wszystkich "szybko, ale bezpiecznie".
                        • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:41
                          > Zresztą - to jak się zachowujemy na drogach jako kierowcy to istna symfonia
                          > zachowań niebezpiecznych i potencjalnie śmiercionośnych - zaczynając od
                          > wszystkich "szybko, ale bezpiecznie".

                          "dynamicznie i bezpiecznie"!! LOL
                        • majenkir Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:25
                          beataj1 napisała:
                          Bo kierowca po prostu musi zapuścić żurawia w miejsce wypadku


                          A to prawda. Po prostu nie da się nie patrzeć 😉
                • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:11
                  Co robi w moim życiu ta wiedza? Utwierdza mnie w przekonaniu że jako rodzic jestem odpowiedzialna za zdrowie dzieci i jeśli są otyłe, mają popsute zęby, słabe kości, pryszcze, cukrzycę typu II to ja jestem za to w dużym stopniu odpowiedzialna, ja i mąż.
                  Nie czuję się lepiej, bo nawet nie mogę jej nijak pomóc, bo nikt nie potrzebuje moich rad, nikt nie korzysta z mojego doświadczenia, każdy wie lepiej. W czym ma mi to niby pomóc kiedy widzę, że ktoś choruje a mógłby być zdrowy?
              • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:31
                Rodzice mają ograniczony wpływ na dziecko, jednak w dzieciństwie sporo od ich stylu życia jednak zależy. Ale nie wszystko. Wkurzają mnie jednak rodzice dopieprz...ący swoim nastolatkom na temat ich tuszy i nawyków żywieniowych, którzy jednocześnie wypychają szafki i lodówkę syfem. I gotują dla dzieci bez sensu. I kupują syf w spożywczym.
                Ale przecież np czekolada i batony na półce nie są dla Ciebie Gieniu tylko dla Twojego brata muszą być. On chudy i coś słodkiego musi mieć. Nie ruszaj, niech leży.
                Ty Giemiu won z kuchni od piekarnika, nie piecz mufginek bo będziesz tłusta.
                Znam i nawet lubię takich rodziców ale bardzo współczuję dzieciom.
                • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:11
                  ja znam i nie lubię
          • gryfna-frelka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:14
            Nisar, a znasz dlasze losy tego dziecka? Jego wage w wieku dojrzewania, w wieku doroslym? To dlaczego mowisz ze sie DALO, skoro wygrano bitwe a nie wojne?
            • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:35
              Rozumiem, ze to dziecko jest nadal dzieckiem , nie wiem jak potoczą się jego losy. Wiem natomiast, że obecnie jest bardzo dużo osób, które muszą stosować różne ograniczenia. O swoich napisałam wyżej, do tego są cukrzycy, bezglutenowcy, bezlaktozowi, bezróżneinnerzeczy , często kompilacje tych diet. W pewnym momencie niemal każdy ma coś, czego sobie musi odmówić. A z drugiej strony, jedzenia sobie odmawiać nie trzeba całkiem, można jeść, tylko inaczej. Czyż to nie pocieszające?
              • bei Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:15
                Nisar, często Chorzy odczuwają wieczny, silny głód (np ci z PWS), pewnych chorób nie można wyleczyć. Nie piszę, ze wszyscy z otyłością są chorzy, ale większość z nich. Choroby mają rzuty. Pamietam sąsiadkę, która ma problemy z tarczycą. Miała etapy, ze prawie nie jadła i tyla, i takie, ze zjadała po dwa posiłki na raz i straszyła chudością. Jej jedzenie czy niejedzenie nie miało wielkiego wpływu na wygląd, dopiero dobre ustawienie leków (co nie trwało szybko) przyniosło bonus w postaci prawidłowej wagi.
              • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:49
                Umiejętność odmówienia sobie czegoś ( lub odroczenia na potem gratyfikacji) - to cenna rzecz.
                Niestety uczyć tego czy siebie, czy tym bardziej swoje dzieci jak jakoś tak naturalnie i mimochodem nie nauczyliśmy się siebie czy potomstwa tego - jest przykre i tyle. Może na początku przykre, potem wchodzi w nawyk i nie zauważa się pewnych swoich wyborów.
        • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:18
          Rodzone rodzeństwo. Identyczne wychowanie, nawyki przez rodziców wprowadzone. Jedno grube od dziecka. Drugie chude calutkie życie i zero myślenia o tym. ( zero kontroli tak jak tu czytam, że dziewczyny jednak pilnują się trochę)
          Oboje dzieci mojej teściowej.
          To drugie totalnie nie rozumie, że odchudzanie to może być najmniejszy problemik i wysiłek jakikolwiek. Przecież to superłatwe i prostebig_grin tongue_out To drugie deka nadwagi nigdy nie miało jedząc do syta zawsze i WSZYSTKO co chce. Bynajmniej nie zawsze zdrowe czy małokaloryczne.
          • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:23
            To pierwsze też jest od lat już wreszcie chude i lubi zdrowe jedzonko, szczerze i bez wyrzeczeń sięga po nie bo lubi. Ale jednak nonstop w jakiś sposób się pilnuje. Stara się czasem odmawiać sobie, nie jeść wieczorem, nie jeść mega dużo, nie podjadać, jak zje więcej jednego dnia to kolejnego dnia mniej stara się, generalnie myśli o tym, co do ust wkłada i waży się, pilnuje najmniejszej ewentualnej fałdki na brzuchu. Coś jakby niepijący alkoholik trochę.wink
      • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:13
        To super. Jesteś jak moja matka, ona też nie rozumie. Za każdym razem jak rozmawiamy o mojej wadze, rozpoczyna tyradę jak to ona odstawia słodycze i zaraz jej spada 5 kg. Tylko że np. zarówno ja, jak i ojciec, od dawna słodyczy nie jadamy i jakoś nam nie spada. Podobnie jak babci ze strony ojca, do której zarówno ja jak i on jesteśmy bardzo podobni. Co konkretnie interesuje kogoś chorego na otyłość, jak Ty radzisz sobie z problemem? Nie chorujesz na otyłość, więc nie rozumiesz. Skąd pomysł że jest to "nadal po prostu wymieniają ubrania na większe, bez żadnej refleksji"?
      • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:14
        > Ja zwyczajnie nie rozumiem.

        no ja tez nie rozumiem - jak mozna nie rozumiem matematyki, mechaniki kwantowej, fizyki teoretycznej??? nie do uwierzenia dla mnie. przeciez wystarczy przysiasc, zrozumiec i nauczyc sie - co w tym trudnego, to moj chleb codzienny. ja mozna patrzec codziennie w lustro z mysla "nie rozumiem fizyk jadrowej" i nic z tym nie robic???
        • gryfna-frelka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:16
          Uwielbiam - dzieki Kura!!! <3
        • homohominilupus Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:17
          kura17 napisała:

          > > Ja zwyczajnie nie rozumiem.
          >
          > no ja tez nie rozumiem - jak mozna nie rozumiem matematyki, mechaniki kwantowej
          > , fizyki teoretycznej??? nie do uwierzenia dla mnie. przeciez wystarczy przysia
          > sc, zrozumiec i nauczyc sie - co w tym trudnego, to moj chleb codzienny. ja moz
          > na patrzec codziennie w lustro z mysla "nie rozumiem fizyk jadrowej" i nic z ty
          > m nie robic???
          >
          >
          Kura, to się do sygnaturki nadaje 😍
        • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:19
          <3
        • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:22
          kura17 napisała:

          > > Ja zwyczajnie nie rozumiem.
          >
          > no ja tez nie rozumiem - jak mozna nie rozumiem matematyki, mechaniki kwantowej
          > , fizyki teoretycznej??? nie do uwierzenia dla mnie. przeciez wystarczy przysia
          > sc, zrozumiec i nauczyc sie - co w tym trudnego, to moj chleb codzienny. ja moz
          > na patrzec codziennie w lustro z mysla "nie rozumiem fizyk jadrowej" i nic z ty
          > m nie robic???
          >
          >
          >
          Kiedyś takie pytanie zadałam i się dowiedziałam, że tego nie widać.
          • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:25
            > Kiedyś takie pytanie zadałam i się dowiedziałam, że tego nie widać.

            jak to nie widac??
            jak czasem zapomne, jak jakies rownanie z mechaniki kwantowej rozwiazac, czy twierdzenie z analizy matematycznej udowodnic, to od razu widze na wlasnej twarzy taka tepote, zaniedbanie mozgu ...
            przestaje byc widac, jak sie doucze - wystarczy chciec!
            • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:20
              kura17 napisała:

              > > Kiedyś takie pytanie zadałam i się dowiedziałam, że tego nie widać.
              >
              > jak to nie widac??
              > jak czasem zapomne, jak jakies rownanie z mechaniki kwantowej rozwiazac, czy tw
              > ierdzenie z analizy matematycznej udowodnic, to od razu widze na wlasnej twarzy
              > taka tepote, zaniedbanie mozgu ...
              > przestaje byc widac, jak sie doucze - wystarczy chciec!

              Wiesz, jak idziesz po ulicy to od razu widzisz czy ktos jest gruby czy chudy ale czy ma doktorat z mechaniki kwantowej to raczej na czole wypisanego nie ma. Przy czym doktorat a nawet profesura czy Nobel nie ma zadnego znaczenia w obliczu nadmiarowego tluszczu, zwlaszcza jesli chodzi o kobiete. Z czasow studenckich pamietam bardzo grubego profesora, ktory ledwo przechodzil przez drzwi auli. Nikomu to nie przeszkadzalo. Natomiast profesor matematyki, szczupla ale nieprzyzwiazujaca wagi do ubran, fryzur, makijazu byla uwazana za nieruchalnego kaszalota. Tak, doslownie tak. Strasznie bylo mi przykro.
              • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:21
                Ma duże znaczenie. Zależy, jakie aspiracje ma ta kobieta. Jak chce być instagramową escortką to istotnie, liczy się tylko dupa, ale są kobiety o innych aspiracjach.
                • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:35
                  ggrruu napisała:

                  > Ma duże znaczenie. Zależy, jakie aspiracje ma ta kobieta. Jak chce być instagra
                  > mową escortką to istotnie, liczy się tylko dupa, ale są kobiety o innych aspira
                  > cjach.

                  No wiec wlasnie, otyla pani z doktoratem z mechaniki kwantowej bedzie obrazona na rowni z wasatym januszem w ciazy spozywczej. A moze nawet bardziej bo jest nieruchable a jak wiadomo powszechnie obowiazkiem kobiety jest bycie ruchable dla wszystkich samcow na swiecie, nawet tych w ciazy spozywczej.
                  • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:32
                    > A moze nawet bardziej bo jest nieruchable a jak wiadomo
                    > powszechnie obowiazkiem kobiety jest bycie ruchable dla
                    > wszystkich samcow na swiecie, nawet tych w ciazy spozywczej.

                    oczywiscie, bo kobiety wciaz przez wiele osob (rowniez kobiety) sa traktowane jaki "fizyczny" towar, ktorego wartoscia jest atrakcyjnosc i nastaranie ... jesli dodatkowo jest cos w glowie, to to wlasciwie przeszkadza - jak poinformowal nas Riki, zwlaszcza w spedzaniu "seksownego weekendu" ... jakbym sie przyznala, jak czasem zdarzalo mi sie spedzac weekedny z moimi kochankami, to Riki nazwalaby mnie patologia ...
                    • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:41
                      kura17 napisała:

                      > > A moze nawet bardziej bo jest nieruchable a jak wiadomo
                      > > powszechnie obowiazkiem kobiety jest bycie ruchable dla
                      > > wszystkich samcow na swiecie, nawet tych w ciazy spozywczej.
                      >
                      > oczywiscie, bo kobiety wciaz przez wiele osob (rowniez kobiety) sa traktowane j
                      > aki "fizyczny" towar, ktorego wartoscia jest atrakcyjnosc i nastaranie ... jesl
                      > i dodatkowo jest cos w glowie, to to wlasciwie przeszkadza - jak poinformowal n
                      > as Riki, zwlaszcza w spedzaniu "seksownego weekendu" ... jakbym sie przyznala,
                      > jak czasem zdarzalo mi sie spedzac weekedny z moimi kochankami, to Riki nazwala
                      > by mnie patologia ...

                      Bo niektore kobiety za jedyne osiagniecie w zyciu maja zlapanie meskich portek. I w zwiazku z tym kobieta, ktora ma cos poza mezem, na przyklad ciekawa i rozwijajaca prace, zainteresowania poza szmatami, makijazem i wrzucaniem wypietej dupy na insta bolesnie przypomina, ze mozna bylo w zyciu cos ze soba zrobic a nie byc tylko czasoumilaczem dla facetow.
                      • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:59
                        Niektórzy to na prawdę nie potrafią się powstrzymać od krytykowania życiowych wyborów innych ludzi. W czym te kobiety są gorsze od kobiet z zaintersowaniami jako jednostki ludzkie? Ty to koniecznie musisz komuś dokopać.
                        • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:10
                          "czym te kobiety są gorsze od kobiet z zaintersowaniami jako jednostki ludzkie? Ty to koniecznie musisz komuś dokopać.“

                          Bo ustawienie sie w zyciu dzieki wygladowi, danemu przez naturę, jest gorsze, od ustawienia sie w życiu dzieki rozumowi, danemu od tej samej matki natury. 😆
                        • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:13
                          W tym samym w czym osoba gruba jest gorsza od szczupłej.
                        • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:15
                          > W czym te kobiety są gorsze od kobiet z zaintersowaniami jako
                          > jednostki ludzkie?

                          w niczym.
                          mnie chodzilo o oczekiwania spoleczne wzgledem kobiet, a nie o ich (kobiet) wartosciowanie.
                        • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 22:27
                          fitfood1664 napisał(a):

                          > Niektórzy to na prawdę nie potrafią się powstrzymać od krytykowania życiowych w
                          > yborów innych ludzi. W czym te kobiety są gorsze od kobiet z zaintersowaniami j
                          > ako jednostki ludzkie? Ty to koniecznie musisz komuś dokopać.

                          Zasadniczo niczym. Ale jak slysze, ze nie nadaje sie na czasoumilacz dla faceta bo jestem zbyt inteligntna albo za malo dbalam o swoja dupe to mam wrazenie, ze ktos chce sie poczuc lepiej moim kosztem.
                          • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 23:18
                            "jak slysze, ze nie nadaje sie na czasoumilacz dla faceta bo jestem zbyt inteligntna albo za malo dbalam o swoja dupe" ale kto się tak do ciebie zwraca, któraś z tych kobiet? jeśli nie to co one winne? zresztą wątpię abyś aspirowała do roli czasoumilacza wink
                      • majenkir Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:32
                        black_halo napisała:
                        > Bo niektore kobiety za jedyne osiagniecie w zyciu maja zlapanie meskich portek.
                        > I w zwiazku z tym kobieta, ktora ma cos poza mezem, na przyklad ciekawa i rozw
                        > ijajaca prace, zainteresowania poza szmatami, makijazem i wrzucaniem wypietej d
                        > upy na insta bolesnie przypomina, ze mozna bylo w zyciu cos ze soba zrobic a ni
                        > e byc tylko czasoumilaczem dla facetow
                        .
                        >

                        Twoja wypowiedz jest akurat na tym samym poziomie co tekst lekarza o grubej świni 😕
                    • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:46
                      Kura opowiedz cos o tych weekendach z kochankami. Rozumiem, ze tusza im nie przeszkadzała?

                      Ale jeśli byl intensywny seks to znaczy, ze pomimo tuszy miałaś dobra sprawność fizyczną?
                      • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 18:37
                        W którym miejscu kura napisała, że jest gruba?! Mózg ci wypaliły do końca te energetyki? suspicious
                        • majenkir Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 17:08
                          rosapulchra-0 napisała:
                          > W którym miejscu kura napisała, że jest gruba?!



                          Kiedys chyba pisala....
                          • daniela34 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 17:15

                            > Kiedys chyba pisala....


                            Nie, nie pisała. Kura ma duży biust, wagę w normie i dużo biega.
                          • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 21:47
                            Nie, nie pisała. Swoje zdjęcia tu też wstawiała i jakoś nie było widać, że jest otyła.
                    • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:11
                      Bo dla Rikiego seks z inteligentna kobieta to za daleko posunięta, nomen omen, perwersja big_grin gdyż jak wiadomo kobiety inteligentne mają potrzeby seksualne ograniczone do rozmowy na poważne tematy
                      • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:14
                        ggrruu napisała:

                        > Bo dla Rikiego seks z inteligentna kobieta to za daleko posunięta, nomen omen,
                        > perwersja big_grin gdyż jak wiadomo kobiety inteligentne mają potrzeby seksualne ogra
                        > niczone do rozmowy na poważne tematy

                        Z inteligentna ale gruba
                        • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:15
                          Nie, Riki wyraźnie pisał że nawet ładna i inteligentna to źle, musi być nieskomplikowana intelektualnie
                      • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:19
                        > Bo dla Rikiego seks z inteligentna kobieta to za daleko posunięta, nomen omen,
                        > perwersja big_grin gdyż jak wiadomo kobiety inteligentne mają potrzeby seksualne ogra
                        > niczone do rozmowy na poważne tematy

                        a zauwazylas, ze juz z "inteligentnej" zrobila sie "inteligentna i gruba" - bo jakze to tak, "inteligentna i szczypla"???
                        • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:21
                          Inteligentna, szczupła i atrakcyjną nadal się nie nadaje do łóżka bo... W sumie nie wiem dlaczego.
                          • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:23
                            > Inteligentna, szczupła i atrakcyjną nadal się nie nadaje do łóżka bo... W sumie
                            > nie wiem dlaczego.

                            tam bylo cos o zaburzaniu nieskomplikowanego funu i kreowaniu klopotow LOL
                            • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:25
                              Bo przecież wiadomo, że inteligenty facet potrafi się przełączyć na tryb: ostre rżnięcie, a inteligentna kobieta przed pozbyciem sie majtek musi omówić geopolityczne aspekty konfliktu na Krymie big_grin
                              • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:28
                                a nie nie, bylo cos o relaksujacym luzie, nie mysl wylacznie o ostrym rznieciu, (chuda) swinio!
                        • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:11
                          Nieprawda - wbrew sugestiom możliwe jest i inteligentna i szczupła, kuro. Byleby też miała dobry charakter smile
                          • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:23
                            cała ja big_grin
                            • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:26
                              fitfood1664 napisał(a):

                              > cała ja big_grin

                              Szczupła, ładna, inteligentna i dobry charakter? smile
                              To może jeszcze super gotujesz?
                              • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:28
                                a gotuję tongue_out
                                • bywalec.hoteli Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:31
                                  Ale nie robisz obowiązków domowych, tylko zrzuciłaś to na męża. To minus.
                                  big_grin
                                  • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:12
                                    Kto ci powiedział że zrzuciłam? Dzielimy. Poza tym on robi to w czym jest dobry a ja to w czym ja. Zresztą mąż się nie skarży tongue_out
        • triismegistos Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:52
          Kura, ajlawiu!
        • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:55
          Znam pare osob matematycznie grubo powyzej przecietnej, ktorzy tak wlasnie mysla, ze wystarczy usiasc i sie nauczyc. Kazdy sądzi po sobie, dopoki sie nie zainteresuje tym, jak to wszystko dziala.
          • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:33
            1matka-polka napisała:

            > Znam pare osob matematycznie grubo powyzej przecietnej, ktorzy tak wlasnie mysl
            > a, ze wystarczy usiasc i sie nauczyc. Kazdy sądzi po sobie, dopoki sie nie zain
            > teresuje tym, jak to wszystko dziala.
            >

            No jesli ktos twierdzi, ze gruby moze po prostu schudnac to ja twierdze, ze kazdy moze sie nauczyc matematyki, fizyki czy chemii. Przeciez wystarczy tylko usiasc i poczytac ksiazki, rozwiazac pare zadan zamiast spedzac pol dnia na matce czy pudlu. Ale, ze co przepraszam, nie kazdy dostal w pakiecie ponadprzecietne IQ i nie moze sie nauczyc calek w pol dnia? Otoz jesli bedzie przez rok codziennie spedzal minimum 2 godziny dziennie na nauce oraz nie bedzie karmil mozgu bzdurami to z cala pewnoscia sie nauczy.
            • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:50
              "Otoz jesli bedzie przez rok codziennie spedzal minimum 2 godziny dziennie na nauce oraz nie bedzie karmil mozgu bzdurami to z cala pewnoscia sie nauczy"

              A co z tymi, ktorym mimo regularnej nauki, nie starczy zycia, zeby ogarnąć te tematy? 😔
              • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:01
                nie znajdą zrozumienia, tak jak nie znajdzie go otyły
                ułomnością ludzką jest mierzenie innych własną miarą
                kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem
              • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:02
                1matka-polka napisała:

                > "Otoz jesli bedzie przez rok codziennie spedzal minimum 2 godziny dziennie na n
                > auce oraz nie bedzie karmil mozgu bzdurami to z cala pewnoscia sie nauczy"
                >
                > A co z tymi, ktorym mimo regularnej nauki, nie starczy zycia, zeby ogarnąć te t
                > ematy? 😔

                Mozna ich bezkarnie obrazac bowiem sami sa sobie winni. Jesli dwie godziny nie wystarcza to powinni spedzac trzy, cztery i wiecej. Jesli czasu braknie to moga przestac jesc, spac i pracowac.
            • szeera Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 18:15
              "No jesli ktos twierdzi, ze gruby moze po prostu schudnac to ja twierdze, ze kazdy moze sie nauczyc matematyki, fizyki czy chemii. Przeciez wystarczy tylko usiasc i poczytac ksiazki, rozwiazac pare zadan zamiast spedzac pol dnia na matce czy pudlu. Ale, ze co przepraszam, nie kazdy dostal w pakiecie ponadprzecietne IQ i nie moze sie nauczyc calek w pol dnia?"

              A ja mam dużo bardziej optymistyczne spojrzenie zarówno na jedno i drugie zagadnienie. Tzn. zgadzam się z tymi którzy twierdzą, że matematyki można na dobrym poziomie i bez większego niż dziś wysiłku nauczyć prawie każdego. Trzeba tylko dobrze uczyć. Tylko w przypadku przeciętnego dziecka na pewno nie wystarczy, że dziecko siądzie i postanowi, potrzebuje nauczyciela który wie co robi i dobrych materiałów. Wielu dorosłym wystarczyłyby pewnie tylko dobre materiały i byliby się w stanie sami nauczyć czegoś, co kiedyś wydawało się trudne, ale musi im to być do czegoś potrzebne.

              Z otylością jest podobnie w tym sensie, że większość ludzi mogłaby nie być otyła, ale tak samo to zależy w dużym stopniu nie od nich. Mniej więcej wiadomo, co robić żeby zapobiegać otyłości w społeczeństwie: przede wszystkim regulować przemysł spożywczy, dbać szczególnie o żywienie dzieci, zapewniać opiekę lekarską i psychologiczną osobom mającym problemy których powikłaniem może być otyłość, prawdopodobnie pomaga gdy codzienna infrastruktura wymaga chodzenia, ruszania się w ramach normalnych aktywności.

              Ale to dotyczyło zapobiegania, dużo trudniejsza sytuacja jest gdy ktoś jest już otyły - to są to już tak duże zmiany w pracy organizmu, że "po prostu schudnij" nie ma szans zadziałać. Można spojrzeć na otyłość jako na powikłanie "po czymś" - przyczyny mogą być różne, skutek jest trudny lub niemożliwy do odwrócenia - bez żadnej winy osoby już otyłej.

              Podsumowując - możliwe są społeczeństwa które są mniej otyłe i lepiej rozumieją matematykę, ale to wymaga rozwiązań systemowych, a nie skarcenia "naucz się i schudnij".
              • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:25
                a ja jestem inaczej optymistyczna niż ty, każdy mózg ma swoje predyspozycje, ludzie powinni wkładać wysiłek w pielęgnowanie zdolności, jeśli z ich brakami da się żyć
                • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 22:30
                  Z nadwaga tez da sie zyc.
                  • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 23:19
                    pewnie że się da, ale statystycznie krócej i ma się gorszą jakość życia
                    • chatgris01 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 08:10
                      Z niewielką nadwagą to raczej statystycznie żyje się dłużej cool
                      No i 3-5 kilo za dużo na jakość życia nie ma praktycznie wpływu.
                      • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:15
                        czy naprawdę myśłisz że niewielka nadwaga jest tematem tego wątku?
                        • chatgris01 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:26
                          Tematem tego wątku nie jest ani nadwaga (jakakolwiek), ani otyłość cool
                    • black_halo Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:30
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > pewnie że się da, ale statystycznie krócej i ma się gorszą jakość życia

                      Ze gorsza jakość to się może zgodzę ale radzę się przejść do kościoła w niedzielę i zobaczyć ile mocno starszych pań jest szczupłych a ile grubych. Mogłabyś się mocno zdziwić
                      • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:54
                        i wyciągać naukowe wnioski na podstawie wizyty w kościółku?
                        mogłabym się mocno zdziwić, ale pewnie tylko moją obecnością w kościele big_grin tongue_out
                      • majenkir Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 17:12
                        Bardzo starzy ludzie, ktorych widuje sa zawsze chudzi.
                        • chatgris01 Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 18:14
                          A ja znam bardzo starych ludzi i chudych, i grubych (BTW, znajoma 90-latka waży 80 kg).
        • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:59
          big_grin
      • turzyca Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:28
        >wtedy włącza mi się alarm, w ubraniach robi się mega niekomfortowo i nie ma siły, zaczynam walkę. Nie umiem pojąć, że są osoby którym nic się nie włącza przy 100 kg i nadal po prostu wymieniają ubrania na większe, bez żadnej refleksji. Zwłaszcza teraz, kiedy tyle się o tym mówi i pisze.

        Przestałam się dziwić, gdy zrobiło mi się coś takiego, że nagle dotychczasowe porcje jedzenia przestały wystarczać. Kończyłam posiłek, który dotyczas spokojnie mi wystarczał i to z górką, i ręce mi się trzęsły z głodu, miałam mroczki przed oczami i nie mogłam się skoncentrować. Wiedziałam, że zjadłam, ale to nie pomagało. Po tygodniu czy dwóch takich objawów sięgnęłam po odżywki białkowe, zjadane do posiłku a nie zamiast trochę zaspokajały to upiorne ssanie. Ale nadal to był nadmiar kalorii. Starałam się więc zwiększyć zapotrzebowanie, kolejne treningi, mocniejsze, dłuższe, samochód kompletnie w odstawkę. I mam takie wspomnienie, jak stoję na parkingu przed fitnessem i mam świadomość, że do domu jest ostro pod górkę, a ja nie mam już siły, żeby pojechać rowerem, bo to były dwie godziny ostrego treningu. Pchałam go przez 20 minut pod górę, aż nie wyszłam na szczyt wzniesienia.
        I mimo wszystko tyłam. Nie byłam w stanie trenować więcej, nie byłam w stanie jeść mniej - mam pracę zawodową i jestem rozliczana z wyników, nie mogę spędzić tygodni na trzęsieniu się z głodu. Lekarz sprawdził wszystko i stwierdził, że nie ma biologicznych podstaw do takich objawów. Trzy miesiące później okazało się, że potrzebuję większej dawki tyroksyny.
        Zmieniłam dawkę i potem schudłam sobie powoli, tyłam trzy miesiące, chudłam półtora roku. Po czym po sześciu latach objawy wróciły. Cała akcja kropka w kropkę. I znowu po trzech miesiącach w badaniach wyszły zmiany hormonów i potrzeba zwiększenia dawki, ale na początku akcji wszystko w normie. I po kolejnych kilku latach znowu taka sama akcja.
        I to jest tak koszmarnie przerażające, bo rozumowo wiem, że muszę być najedzona, ale nie odczuwam tego w żaden sposób.
        I mimo że trzymam wagę w normie, to nauczyło mnie to pokory w myśleniu o innych. Bo nie wiem, co w nich jest w środku, czy to co ja czuję, gdy tarczyca zaczyna szwankować, to nie jest ich codzienne samopoczucie.
        • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:30
          Ano niestety. Raz na jakiś czas tarczyca potrafi dać popalić i kto tego nie odczuł, nie zrozumie.
          • black_halo Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:25
            O to to, ja mam Hashimoto i jak mam rzut choroby to tak ze 2-3 tygodnie potrafie siedziec i plakac bez powodu, byle co wyprowadza mnie z rownowagi, jem wtedy bardzo malo ale chudne nieproporcjonalnie malo. Zas jak rzut mija to tyje w zastraszajacym tempie. Przez te 2-3 tygodnie jest mi bardzo ciezko skupic sie na jakiejkolwiek pracy umyslowej, zwykle pozmywanie naczyn bywa ponad moje sily fizyczne. Zdarza sie raz na 2-3 lata ale musze, bezwzglednie musze brac wtedy zwolnienie i wygladam jakbym miala depresje a to zwykly rzut Hashimoto.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:59
        Witamy w wątku przedstawicielkę nurtu "ja tak mam i mogę schudnąć, to wszyscy mogą".
        • beataj1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:43
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Witamy w wątku przedstawicielkę nurtu "ja tak mam i mogę schudnąć, to wszyscy m
          > ogą".
          >

          No i jest jeszcze uroczy nurt: ja kiedyś schudłam 5 kg zatem spokojnie mogę doradzać osobom, które mają do schudnięcia 50 kg. Bo to przecież to samo.
          • majenkir Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 23:12
            Akurat te 5 kg to najtrudniej zrzucić
      • thea19 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:34
        schudnij do 55kg i utrzymaj min 2 lata wagę, wtedy może zrozumiesz jak trudno utrzymać ją innym.
      • kiddy Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:51
        A co jeśli jesz mniej niż własne trzyletnie dziecko, a i tak tyjesz? I zanim dojdziesz do tego, dlaczego tak się dzieje, dochodzi ci 10, 20, 30 kg, bo lekarze nie wierzą, że prawie się godzisz, a i tak tyjesz. Albo siada ci tarczyca i w ciągu trzech miesięcy wskakuje ci 30 kg (mam koleżankę, która miała właśnie taki problem).
    • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:12
      Może po prostu nigdy nie trafiłam, ale często słyszę, że otyłość to choroba, tylko jakoś nikt nie tłumaczy dalej. Na czym ona polega? Czy to problem fizyczny, czy psychiczny? A jeśli to uzależnienie, to czemu z powodzeniem leczy się alkoholizm, a nie jedzenioholizm? No i przede wszystkim, jaki jest odsetek otyłych chorych, a jaki tych, którzy po prostu się obżerają.
      • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:15
        Jeśli faktycznie jesteś zainteresowana tematem i ciekawi Cię na czym polega otyłość, a nie tylko piszesz żeby poczuć się lepsza od tych "którzy po prostu się obżerają", to polecam książkę "Kod otyłości".
      • homohominilupus Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:16
        No i się zaczyna, niepotrzebnie wątek zakładałam.
        Zauważyłaś, ze pisze o tym ze najbardziej oburzajace jest chamstwo i skandaliczne komentarze lekarzy a nie te straszne, leniwe grubasy?
        Twoim zdaniem jest ok odnoszenie się w taki sposób do kogokolwiek?
        • homohominilupus Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:16
          To było do nisar oczywiście
      • gryfna-frelka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:20
        Poczytaj moja wczesniejsza odpowiedz do Ciebie o uzaleznieniu od papierosow. Pytanie brzmi : JAK sie do tego podchodzi, jak leczy. A tak jak Chicarica, bardzo polecam Kod Otylosci Jasona Funga. Sa tez jego wyklady na YT ale nie wiem czy maja polskie podpisy.
        • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:38
          Poczytaj moje odpiwiedzismile
      • leni6 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:35
        Nie wiem gdzie ty żyjesz, ale w Polscr leczy się zarówno otyłość jakim alkoholizm, oba niezbyt skutecznie. Porównanie jest też o tyle nie trafione że leczenie alkoholizmu jest związane z całkowitą rezygnacja z niego, a z jedzenia nie da się całkowicie zrezygnować.
      • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:37
        Nie rozumiem, dlaczego tak bezrefleksyjnie przyjmujesz własną niewiedzę. Nie uwierają Cię braki? Przecież wystarczy poczytać, jest tyle książek.
        • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:46
          Widzicie, była pewna sytuacja, która mną zachwiala. Będąc pełną ideałów nastolatką stanąłem na Marszałkowskiej w kolejce po lody. Przede mną stała młoda kobieta, z ogromną nadwagą. Moja pierwsza myśl, no tak, na pewno chora , a wszyscy ja oceniają, że musi żreć. Po czym kobieta doszła do okienka i poprosiła 12 kulek. Czułam się jak naiwna idiotka. I teraz, rozumiem że u podstaw mogą leżeć problemy psychiczne, ale w końcu mamy rozum, jeśli wiemy, że czegoś nie wolno, no to nie wolno. U mnie złamanie zakazu to ból, u innych dodatkowy kilogram. Czy moja konsekwencja jest silniejsza, że potrafi mnie skutecznie powstrzymać? Serio, ostatnio patrzyłam jak inni jedli tatara i płakać mi się chciało. Uwielbiam tatara i jest To jeden z produktów z długiej listy, no fuc. Ing way. Było mi fatalnie, ale cóż.
          • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:49
            W sumie nie dziwię się, że czułaś się jak idiotka big_grin Ale od tego czasu mogłabyś zmądrzeć. I poszerzyć swoją wiedzę. Poza tym nie rozumiem niezdrowej ekscytacji. Czy tak samo przeżywasz każdego palacza? Każdego alkoholika/ Każdego, kto wydal za dużo, a przecież powinien oszczędzać? ZAWSZE postępujesz idealnie rozsądnie?
            • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:54
              > Czy tak samo przeżywasz każdego palacza? Każdego alkoholika/ Każdego, kto
              > wydal za dużo, a przecież powinien oszczędzać?

              i kazdego ktos sie aktywnie nie doucza w kazdej wolnej chwili??
              o umysl tez trzeba dbac!
              • ggrruu Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:56
                Właśnie! Nie rozumiem, jak można poświęcać czas na bzdury. ROZSĄDNY człowiek tak nie robi.
                • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:00
                  > Właśnie! Nie rozumiem, jak można poświęcać czas na bzdury. ROZSĄDNY człowiek
                  > tak nie robi.

                  rozsadny nie, tylko durna swinia, ktorej nikt 3.14eprzyc nie bedzie - ktoby chcial z idiota??
          • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 08:53
            no widzisz, Ty taka wspaniala i potrafisz sie kontrolowac, a te grubasy nie ...
            ciekawe, czy gyby Ci ten tatar szkodzil wylacznie w ten sposob, ze po kazdym zjedzonym gramie znika Ci jedna komorka w mozgu, to tez bylabys taka dzielna ...
            • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:11
              Czyli back to Basic. Nie chcesz wiedzieć, chcesz się poczuć lepsza. Ok, czyli tym razem też żadnych konkretów, tylko obrażanie. Tak jak napisałam powyżej, każda taka sytuacja umacnia mnie w przekonaniu, że mam rację nie rozumiejąc.
              • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:27
                dlaczego wymagasz od innych, zeby Ciebie edukowali?
                przeciez od grubasow wymagasz, zeby sami "sie ogarneli"?

                jak "chcesz sie dowiedziec", to sie dowiadujesz.
                ja przez wakacje przeczytalam chyba 10 ksiazek na temat paleontologii, historii genetycznej ludzkosci oraz testowania prehistorycznego DNA - bo chcialam sie dowiedziec. nie domagalam sie od forum edukowania mnie w tym temacie.
                • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:00
                  A samolubny gen przeczytalas? 😁
                  • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:06
                    Nie, ale przeczytam jeśli dopadne te książkę. Dzięki za tytul.
                    • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:19
                      nisar napisała:

                      > Nie, ale przeczytam jeśli dopadne te książkę. Dzięki za tytul.
                      >

                      To bylo do kury. 😂
          • chicarica Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:05
            nisar napisała:


            > Czułam się jak naiwna idiotka.

            Pomalutku, pomalutku, ale we're getting there. Pierwszy krok do wyleczenia z problemu to nazwanie go smile
          • pade Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:15
            nisar napisała:

            > Widzicie, była pewna sytuacja, która mną zachwiala. Będąc pełną ideałów nastol
            > atką stanąłem na Marszałkowskiej w kolejce po lody. Przede mną stała młoda kobi
            > eta, z ogromną nadwagą. Moja pierwsza myśl, no tak, na pewno chora , a wszyscy
            > ja oceniają, że musi żreć. Po czym kobieta doszła do okienka i poprosiła 12 ku
            > lek. Czułam się jak naiwna idiotka. I teraz, rozumiem że u podstaw mogą leżeć p
            > roblemy psychiczne, ale w końcu mamy rozum, jeśli wiemy, że czegoś nie wolno, n
            > o to nie wolno. U mnie złamanie zakazu to ból, u innych dodatkowy kilogram. Czy
            > moja konsekwencja jest silniejsza, że potrafi mnie skutecznie powstrzymać?
            Ser
            > io, ostatnio patrzyłam jak inni jedli tatara i płakać mi się chciało. Uwielbiam
            > tatara i jest To jeden z produktów z długiej listy, no fuc. Ing way. Było mi f
            > atalnie, ale cóż.
            >

            Dokładnie tak.
            U wielu ludzi dopiero ból, często bardzo intensywny, jest motywatorem do działań prozdrowotnych.
            Tak samo jest z psychiką. Kiedy się idzie do psychiatry czy terapeuty? Jak już się wszystko sypie.
            A co do lodów - tłuszcz i cukier to tzw. "mieszanka błogości".
            Tu ktoś to fajnie wyjaśnił:
            szpinakrobibleee.pl/cukier-brzydki/
            • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:21
              Mieszanka błogości bo ewolucja.
          • hanusinamama Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:22
            Wtedy mogłas sie tak czuć, teraz ciut za stara jesteś na to...
      • nangaparbat3 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 14:17
        Nie jestem znawczynią otyłości, ale to oczywiste, że przyczyny są różne, i psychiczne, i fizyczne, a z czase pewnie jedne z drugimi się mieszają.
        Nie sądzę, żeby odsetek tych, co jak piszesz "po prostu się obżerają", przekraczał jakiś ułamek procenta, jesli w ogóle. NIe w naszej kulturze.
        Znam kilka osób otyych, blisko, od lat. Wszystkie ze swoją otyłością walczyły,latami, czasem wciąż walczą, ale to nie jest proste, nie jest łatwe, nawet nie jest średnio trudne.
        Zostaw ich, proszę , w spokoju.
      • bei Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:40
        Poczytaj o PWS, podobnych chorób jest dużo.
    • mid.week Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:27
      obawiam się, ze chamem sie po prostu jest a nie bywa. I ze pan doktor potrafi tak skomentowac również żylaki na nogach, nietrzymanie moczu, brzydkie majtki... Problem nie jest ani otyłość ani jej "promowanie" tylko przyzwolenie na tego typu zachowania, brak snankcji, sciezki sluzbowego postepowania z takimi przypadkami, oraz dziwny stosunek nqrodu do skladania skarg (donosiciel, konfa itp)
      • kura17 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:31
        > obawiam się, ze chamem sie po prostu jest a nie bywa. I ze pan doktor potrafi
        > tak skomentowac również żylaki na nogach, nietrzymanie moczu, brzydkie majtki...
        > Problem nie jest ani otyłość ani jej "promowanie" tylko przyzwolenie na tego
        > typu zachowania

        nie zgodze sie, ze "wszystko tak komentuja" - uwazam, ze jest duzo wieksze przyzwolenie na komentowanie osob otylych/z nadwaga. jakos nawet na forum watki o paskudnych palaczach nie pojawaja sie nawet w przyblizeniu tak czesto, jak o paskudnych grubasach. a palacze szkodza przeciez nie tylko sobie ...
        • mid.week Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:55
          Każdemu ciału bliżej do własnej koszulki... grubszy będzie wyczulony na komentarze o masie ciała, palacz na sugerowanie smrodu, homo na homofobię itd itp. To jak wtedy kiedy będąc w ciąży zaczynasz widzieć pełno brzuchatych na ulicy. Pozstaje się cieszyć, że nie jest się homo grubym palaczem w ciąży.
        • hanusinamama Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:23
          MOze i tak ale ja np usłysząłam kiedys od lekarza ze "cycki bede miec jak krowie wymiona". Dowiedział sie w wywiadzie lekarskim ze karmię 1,5 roczne dziecko...napisałam skargę na niego. Podejrzewam ze tak samo odnosci sie do osób otyłych.
          • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:24
            Mnie lekarz ginekolog na laserowe usunięcie blizny po ratującym życie pionowym c c wysyłał, choć go o to nie prosiłam bo blizna mi nie przeszkadzała estetycznie.smile
            • hanusinamama Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 20:27
              Żenada..
      • aguha Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 09:06
        Mam plamy pod pachami w wyniku choroby skóry. Lekarka w poradni POZ badając mnie z innego powodu, stwierdziła, że zawsze mogę przestać depilować pachy (plamy jej zdaniem nie byłyby wtedy widoczne) i będzie po kłopocie. Chyba uznała, że kawał był świetny, bo śmiała się radośnie.
        Zgadzam się, że chamem się po prostu jest, a nie bywa. Nie zależy od wykształcenia, inteligencji, tylko od wychowania. Wydawałoby się, że lekarze powinni się charakteryzować wyższym poziomem empatii i kultury... nic bardziej mylnego.
    • joasia33 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:38
      Mam podobną historię jak Rosa, tylko z mniej szczęśliwym zakończeniem. Gruba od niemowlęctwa, utuczona niemieckimi odżywkami po tym, jak ledwo przeżyłam gronkowca po urodzeniu. Pierwsza wizyta u specjalistów w wieku 4 lat i diagnoza: jak zacznie dojrzewać, schudnie. Nope. W wieku 6 lat 48 kg. Wycięcie migdałków w wieku lat 8 - 60 kg. Matka testowała na mnie setki diet, znalezionych w gazetach i gdzie bądź. W wieku 12 lat waga 113 kg przy 172 cm wzrostu i wizyta u endokrynolog, znajomej znajomych. Daje Avipron, poprzednika Meridii. Chudnę pięknie następne dwa lata, aż zaczyna mi siadać wątroba. Odstawiamy lek. Waga powoli pnie się w górę. 17 lat, 110 kg, wizyta u wrednej "dr" Będzińskiej w Łodzi, która, ach, tylu pacjentów odchudziła. Wsadza mnie na wagę i z pogardą mówi: "Ale ześ na siebie panna nawaliła." Ostra dieta, jakieś podejrzane ziółka, same zakazy. Czuję się fatalnie, jest mi słabo, ale sie staram, bom zakochana w jakimś, dla którego jestem tylko grubą świnią. Po pół roku upokarzających wizyt i męki chudnę 6 (tak, SZEŚĆ kg) i zajadająca na wizycie pani "dr" mówi, że wywala mnie, bo oszukuję.
      W czasie matury, lat 19, ważę 131 kg. Lekarz szkolny, wydający zaświadczenie, mówi, że nigdy nie schudnę. Endokrynolog, która mnie odchudzała kilka lat wcześniej znów bierze mnie na badania. Wychodzi stan przedcukrzycowy. Mówi, że jej kolega profesor Pardela robi u siebie w klinice operacje mające pomóc otyłym schudnąć. Jestem gotowa od razu kłaść się na stół. Po paru miesiącach , w wieku 20 lat z wagą 135 kg kładę się na stół w Zabrzu. Wyłączaja mi 80% jelita cienkiego, zostawiając krótki odcinek. Wielka blizna przez cały brzuch, 35 szwów. Jestem przeszczęśliwa. Zaczynam chudnąć, bo wszystko przelatuje przeze mnie. Nieustające biegunki. Włosy garściami wychodzą. Jestem w euforii. Dokładam wczasy odchudzające, siłownię. Po roku ważę 55 kg mniej. Ostatecznie waga stanęła na 81 kg. Było nieźle przy wzroście 175 cm. Naprawdę.
      Jednak po kilku latach znów zaczęłam tyć. Dwa lata po drugiej ciąży, w wieku 38 lat osiągnęłam 150 kg.
      Zaczęła byc modna dieta Dukana, więc zastsowałam. Schudłam, owszem, 15 kg. A dwa lata później dopadła mnie sepsa, 3 miesiące w szpitalu na OIT i 30 kg mniej. Od tamtej pory waga stoi zaczarowana w miejscu. Dializy, przygotowanie do przeszczepu, waga stoi, mimo jedzenia bardzo zdrowego, rozsądnego, a także częstego braku apetytu. W tym roku wyszło, że guzki tarczycy, gruczolak, podejrzana Bethseda, tarczyca w strzępach. Trzeba leczyć.
      Podsumowując. Byłam gruba, jestem gruba i będę gruba. Przeżyłam wiele okropnych rzeczy. Słów też.
      Ale mam to już w nosie.
      • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:50
        może nie będzie pocieszające, bo dlaczego miałoby być, ale u nas młoda kobieta, żona, matka dzieciom, zmarła po operacji bariatrycznej, a chciała być zdrowa, dla dzieci...
        • joasia33 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:07
          Tak, ryzyko zawsze jest. Jak przy każdej operacji. To trzeba wiedzieć. Ja miałam 20 lat i byłam w sumie dość głupia, bo nie dopytałam, do głowy mi nie przyszło, aby zapytać o możliwe powikłania, wczesne i te późne. Byłam tak podekscytowana, że myślałam tylko o tym, żeby już być po.
          A powikłania sie pojawiły. Rozmaite dolegliwości ze strony układu pokarmowego, bo operacja drastyczna.
          Dziś już tak się nie operuje.
          No cóż, bilans zysków i strat.
          • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 18:57
            Miałam taką samą operację, jak ty i też metodą tradycyjną (cięcie typu mercedes) i też mi zmniejszyli żołądek do chyba 30 ml, a jelita w większości wycięli. I też do dzisiaj ponoszę jej skutki uboczne.
        • rosapulchra-0 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 18:53
          Operacje bariatryczne są bardzo wysokim ryzykiem. Ja po swojej miałam pierwszy zator płucny.
          • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 19:34
            o fak, współczuję, rozumiem że wybrałaś mniejsze zło, ale żyć tak bez kiszek musi być ciężko
            mignęło mi kiedyś coś o stopniu ryzyka powikłań w chirurgii bariatrycznej i dziwiłam się że ktoś się w takich okolicznościach wogóle na nią decyduje, rozumiem że robią to osoby które straciły nadzieję na schudnięcie inną drogą,
            dzięki że dzielisz się doświadczeniem, jeśli to pozwoli komuś otworzyć oczy na to z czym borykają się osoby otyłe, przyznam że sama nie byłam do końca świadoma, do niedawna sama uważałam że wystarczy mniej jeść, ha! ha! człowiek uczy się przez całe życie
            • milka_milka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 22:59
              Cóż, ja znam dwie osoby po operacjach bariatrycznych przeprowadzonych parę lat temu i obie są przeszczęśliwe, także różnie bywa. Operacje przeprowadzone laparoskopowo, osoby jedzą normalnie tylko dużo mniej i racjonalnie, pochudły kilkadziesiąt kilo.
              • fitfood1664 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 23:24
                oby jak najczęściej było właśnie tak jak piszesz
      • ludzikmichelin4245 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 12:21
        Joasiu, współczuję tych przejść ze zdrowiem sad. Abstrahując od dyskusji o otyłości - jest to jeden z tych postów, które wywołują u mnie efekt "reality check" - mam skłonność do narzekania na wiele rzeczy w życiu i często zapominam, co to znaczy dostać w prezencie od losu dobre zdrowie (przynajmniej póki co).
        Życzę Ci, żeby już nie pojawiały się żadne nowe chorobowe niespodzianki i żebyś czuła się maksymalnie dobrze mimo wszystko.
        • joasia33 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:36
          Dziękuję smile
          I tak, czuję się maksymalnie dobrze, na ile to możliwe w mojej sytuacji. Właśnie skończyłam zlecenie i idę na rower. A w weekend pływałam w morzu, bezczelnie szczęśliwa, mimo gabarytów, olaboga, w stroju kąpielowym big_grin Ale nikt nie zwracał uwagi.
          Choroba sprawiła (a może i wiek też), że nie przejmuję się opinią innych. A moi lekarze są wspaniali i kulturalni. Od grubych świń nikt nie wyzywa. Chyba mam szczęście mimo wszystko smile
      • hanusinamama Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 15:26
        Ja ci powiem, ze wyzywanie od grubasów jest z własnych problemów. Ludzie w ten sposób siebie dowartościowują. Chca przez chwile pczouć sie lepsi...to jest bardzo, bardzo chamskie.
      • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:28
        Przytulam.
      • wlazkotnaplot Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 20:26
        Zdrowia życzę! Mentalnie przytulam i siły życzę!
      • eliksir_czarodziejski Re: 'Gruba świnia' 04.09.20, 16:12
        Współczuję przejść Joasiu i trzymam kciuki, żebyś znalazła taka wagę, w której będziesz się czuła najlepiej.
    • wbka1 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:45
      Myślę, że lekarze, którzy lekceważąco i z pogardą zwracają się do pacjentów nie są uzależnieni zarobkowo od przyjmowanych chorych. Suweren tego nie zrozumie, że świadczeniodawcy usług zdrowotnych powinni starać się o swoją klientelę. Lekiem na poprawę jakości służby zdrowia jest prywatyzacja z wprowadzeniem powszechnych ubezpieczeń. Już w tej chwili ogromne sumy idą na zdrowie z prywatnych kieszeni. Zamiast odwoływać się do etyki lekarskiej może lepiej byłoby odwoływać się do kieszeni lekarzy.
      • turzyca Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 09:57
        >Suweren tego nie zrozumie, że świadczeniodawcy usług zdrowotnych powinni starać się o swoją klientelę. Lekiem na poprawę jakości służby zdrowia jest prywatyzacja z wprowadzeniem powszechnych ubezpieczeń.

        A co Ci to da, jeśli i tak nie masz wyboru lekarza, bo w Polsce jest najmniej lekarzy na 1000 mieszkańcom w całej unii? Ba, unii, Białoruś ma więcej lekarzy.


        W efekcie nie da się wywalić lekarza nawet jak ewidentnie łamie prawo, a nie tylko jak jest nieuprzejmy, kilka takich przypadków już mieliśmy. A będzie tylko gorzej, bo przeciętny lekarz jest kobietą koło 55 roku życia, zaś PiS cofnął wiek emerytalny. Za chwilę większość lekarzy będzie emerytami, już teraz 1/4 jest.
        • nisar Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:01
          Właśnie o to chodzi. Chamstwo dużego kalibru to nie jest coś jednorazowego i nie da się raczej wychować dorosłego, który przywykl że może sobie tak pozwalać. A może sobie pozwalać, bo wprawdzie można go wyrzucić z pracy, ale nie będzie kogo przyjąć na jego miejsce. I błędne koło się zamyka
      • igge Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 16:31
        Ale zjebkę chamskiemu lekarzowi warto zafundować od razu.
    • kocynder Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:35
      Uwierz. I znacznie gorsze. Że takue spasione bydlaki niepotrzebnie zabierają tlen. . Że rzygać się chce jak się patrzy... Magdalena Gajda jest fantastyczną babką. smile
    • pelissa81 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:43
      Napiszę więcej z domu, ale też przeszłam operację bariatryczną.
      Też miałam wiele uwag dot. wagi u lekarzy, też u ginekologa (i to gdy ważyłam około 85kg a nie 110 jak na koncu). Teraz ważę od roki 68, zaczyna się moja walka ...

      Może chcecie o coś zapytać? Miałam robioną resekcję żołądka, na NFZ. Odpisze
      • 1matka-polka Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 10:55
        "Może chcecie o coś zapytać? Miałam robioną resekcję żołądka, na NFZ“

        Mialas przed operacją jakąś terapię, rok diety pod okiem dietetyka, czy cos podobnego?
      • thea19 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 13:42
        bardzo bolało?
    • 71tosia Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 11:19
      ktos ktory pozwala sobie na tego typu wulgarne uwagi jest po prostu chamem - nie tylko w pracy.
      • hanusinamama Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 20:25
        Ciekawe czy pozwala sobie na takie uwagi tylko przyjmując na NFZ czy tez prywatnie...bo czesto prywatniei z chama sie Pan robi...wstyd.
    • klaramara33 Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 18:35
      Chudym też się dokucza,l rudym , czarnym, żółtym itd. Dokuczają ludzie z kompleksami, bez klasy i tak na to patrzę.
    • kropkacom Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 20:00
      Uważam, że człowiek, który reprezentuje jakiś poziom, ma w zasobie słowa i wyczucie na tyle duże aby nie urażać. Oczywiście każdy może mieć gorszy dzień i jego możliwości się do tego przystosowują. wink Tak to widzę.
      • 71tosia Re: 'Gruba świnia' 03.09.20, 21:00
        po pierwsze - czlowiek zdenerwony to to najwyzej przeklnie, ale nie powie drugiej osobie o 'rzenieciu grubej swini', obojetnie jak zly dzien bedzie mial.
        Po drugie - za grosz nie mialabym zaufania do lekarza ktory pozwala sobie na takie uwagi bo to znaczy ze pacjenta zupelnie nie szanuje, wiec dlaczego mialoby mu zalezec na jego zdrowiu czy zyciu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka