enigma81 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:25 Odpowiem od razu, nie czytając jeszcze wątku - w liceum u córki obiadów nie ma w ogóle, w podstawówce syna jest, dla wszystkich chętnych. Różnica względem poprzednich lat jest taka, że teraz są dwie przerwy obiadowe a kiedyś była jedna. Na pierwszej jedzą dzieci z klas 1-4, na drugiej reszta. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:57 Na szczęście chętnych jest mało, bo w klasach 1 - 4 może być 300 uczniów. Można wydać i zjeść tyle obiadów w pół godziny? Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:21 kokosowy15 napisał(a): > Na szczęście chętnych jest mało, bo w klasach 1 - 4 może być 300 uczniów. Można > wydać i zjeść tyle obiadów w pół godziny? Aleś się doczepił do przerw.. U nas wydłużyli 3 przerwę wlasnie na obiad. Są teraz trzy przerwy 50 minutowe. Wszystkie klasy zdążą zjeść obiad. Podejrzewam, że w innych szkołach może być podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:36 Zamiast szkoły robi się restauracja. Trzy przerwy po 50 minut to dwie i pół godziny stracone w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:04 karme-lowa napisała: > Są teraz trzy przerwy 50 minutowe. Wszystkie klasy zdążą zjeść obiad. że ilu minutowe? W takim razie o której kończą szkołę dzieci, które mają 6-7 godzin? > Podejrzewam, że w innych szkołach może być podobnie. podejrzewam, że wręcz przeciwnie. Poza waszą żadna szkoła nie ma takich przerw. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:27 alicia033 napisała: > karme-lowa napisała: > > > Są teraz trzy przerwy 50 minutowe. Wszystkie klasy zdążą zjeść obiad. > > że ilu minutowe? > W takim razie o której kończą szkołę dzieci, które mają 6-7 godzin? > > > Podejrzewam, że w innych szkołach może być podobnie. > podejrzewam, że wręcz przeciwnie. Poza waszą żadna szkoła nie ma takich przerw. > A u nas są. Kto nie je, idzie na dwór. Chwalą sobie takie przerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
nimaletko Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 22:22 U nas dorobili drugą przerwę obiadową i dają radę nakarmić wszystkich chętnych. Wszystkich uczniów w szkole jest ponad 500, a stołówka jest dzielona z przedszkolem, do którego chodzi ponad 300 dzieci. Przedszkolaki jedzą jako pierwsze, potem oddział przedszkolny w szkole, a potem klasy po kolei, zaczynając od najmłodszych. Najstarsi jedzą podczas drugiej przerwy obiadowej, która wypada między 13.30 a 14, więc nikt nie czeka na obiad zbyt długo. Odpowiedz Link Zgłoś
enigma81 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:53 Syn chodzi do małej wiejskiej szkoły. Przerwy obiadowe trwają 20 min, spokojnie wszyscy zdążą wziąć talerz i zjeść - obiady są jednodaniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
enigma81 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 20:02 Tak, cała szkoła liczy teraz ok 120 uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:03 No właśnie. A wyobraź sobie, że uczniów jest pięć razy więcej i też połowa je obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
enigma81 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:38 Ale autorka wątku pytała jak jest w naszych szkołach więc jej napisałam. Nie rozumiem pretensji - mam się czuć gorzej, bo syn chodzi do małej szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 22:16 Wprost przeciwnie. Chodziłem do ogólniaka w którym było nie więcej niż 200 uczniów bardzo miło to wspominam mimo że nie było obiadów. Po prostu w małej szkole łatwiej to zorganizować niż w molochu na tysiąc uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:31 U nas są normalne, jedzą na grupy. Co z tego, skoro dla mojego dziecka niejadalne - daję jej obiad w termosie, żeby zjadła z klasą. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:32 W liceum u córki są również, z tym, że tylko dla uczniów i pracowników szkoły, nie dla ludzi z zewnatrz. Obsługuje ta sama firma, co podstawówkę drugiej córki, obiady dla licealisty już bardziej znośne niż dla wczesnoszkolnej. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty_x Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:51 U nas jest w tym roku katering, a dzieci na stołówkę idą klasami. Wg mnie obiad w szkole bez sensu, bo o 16 ma w domu, ale dziecko się upiera. Odpowiedz Link Zgłoś
esperantza Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 19:57 W liceach synów obiady zlikwidowano Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 00:24 esperantza napisała: > W liceach synów obiady zlikwidowano No ja zamierzam poruszyć temat na zebraniu i/lub napisać do dyrekcji (jeśli nie będzie przy okazji zebrania spotkania z dyrektorem). Skoro nie są w stanie gotować, to niech wpuszczą catering, jak to funkcjonuje w wielu innych szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 22:40 U mnie obiady są, dzieci siedzą normalnie koło soebie ale chodzą klasami. Jak klasa siedzi razem w klasie to moze razem na obiedie... Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 23:04 Ile tych klas jest w szkole? Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 07:00 Wbrew pozorom maluchy spedzaja w szkole zwykke wiecej godzin niz "starszaki" bo nie chodza same do domu tylko "kibluja"na swietlicy. Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:00 możesz dawać w pudełku sniadaniowym risotto, pilaw, makaron z parmezanem, kaszę z dodatkami, ryż podprażony na maśle, potem zalany bulionem do wchłonięcia i posypany kurkumą. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:38 Oho, odwieczna tragedia "ciepłego posiłku" Zje obiad po powrocie do domu, w czym problem? Chyba, że w tym, że trzeba go będzie zrobić : ) Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:49 Nie robiłabym z wygodnictwa zarzutu, sama byłabym zadowolona jakby dziecko zjadało obiad w szkole. Ja często jadam na mieście albo wcale, mąż też sobie radzi i wtedy kombinuję co tu dziecku zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:56 cale mnostwo osob nie je w pracy obiadów, przygotowuje je i je w domu po pracy/ szkole, wiec po co to wyzłośliwianie się o wygodnictwie... Odpowiedz Link Zgłoś
alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 14:41 skarolina napisała: > Oho, odwieczna tragedia "ciepłego posiłku" > Zje obiad po powrocie do domu, w czym problem? Chyba, że w tym, że trzeba go > będzie zrobić : ) > ojojoj perfekcyjna pani domu sie odezwala. moze poszerz horyzonty,bo czasem wykupiony catering nie wyklucza smacznego obiadu w domu. a moze cie nie stac zeby dziecku oplacic obiad w szkole DD -w takim przypadku niezawodna bedzie masc na bol pupy Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 16:18 Obiady w szkole to zwykle stołówkowe tanie jedzenie na marnych składnikach, niestety, rzadko się zdarza (choć się zdarza), żeby były w stanie zastąpić pełnowartościowy domowy posiłek. Stać mnie, żeby dziecko karmić dobrze. Po prostu nie mam szajby pod tytułem - ojejujej, bez ciepłego posiłku się pada trupem w pół godziny. Niezmiennie mnie bawi forumowa fiksacja na punkcie ciepłych obiadków, bo posiłek wcale nie musi być ciepły, żeby był pełnowartościowy. A jeśli już, zawsze można zjeść ciepłe śniadanie i ciepłą kolację, no, ale to trzeba sobie w głowie stereotyp przełamać. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:25 Mnie intryguje brak konsekwencji, w szkole musi być obiad i to pełnowartościowy, nawet jeśli o 11.15, a w wątkach wakacyjnych popularne jest HB, w innym wątku nagle dużo osób na obiad jada słodkie naleśniki albo lody. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 11:54 mia_mia napisał(a): > Mnie intryguje brak konsekwencji, w szkole musi być obiad i to pełnowartościowy > , nawet jeśli o 11.15, a w wątkach wakacyjnych popularne jest HB, w innym wątku > nagle dużo osób na obiad jada słodkie naleśniki albo lody. Czepiasz sie dla czepiania. Na wakacjach nie wstajemy przed 6.00, pory posiłków są często mocno przesunięte na wyjazdach, to normalne. Moje dzieci w SP i gimnazjum nie jadały szkolnych obiadów, bo nie było takiej potrzeby. Napiszę jednak ponownie - w LO wstają bardzo wcześnie i są dni, kiedy wracają do domu na 17 - 18. Dobrze byłoby móc w takie dni zjeść coś w ciągu dnia. Kanapki biorą, ale sałatki i inne cuda u nich sie nie sprawdziły. Niekorzystne jest tez noszenie dodatkowych ciężarów, gdy plecaki i tak sa ciężkie, a podróż do szkoły i z powrotem długa i męcząca. Nie wiem, dlaczego z takim uporem bronisz opcji "brak obiadów (lub innego jedzenia, które mozna kupić na miejscu) w szkole". Skoro obiady w poprzednich latach były, to tym bardziej dziwi, że teraz ich ma nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 12:29 Przecież nie bronię, pisałam kilka razy, że dobrze jak są i jest wybór czy jeść czy nie, ale z drugiej strony dla mnie nie byłby to problem gdyby ich nie było. Nie przypominam sobie czy w szkole po 3 klasie jadłam czy nie, w lo na 100% nie jadłam, a pieniądze na obiady często znajdowały inne przeznaczenie albo szliśmy jeść fast foody zamiast „prawdziwych obiadów”. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:10 Dziecko regularnie je dwa obiady? Wiem, że takie dzieci są, ale to raczej wyjątki. Obiady w szkołach państwowych są zwykle bardzo tanie, więc to raczej oszczędność jeśli dziecko je w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:54 Problem obiadu jest chyba tylko w głowie ematek. W liceum syna są dostępne obiady, ale nikt z klasy na nie nie chce chodzic, pomimo lekcji do 17-18. Już w podstawówce w VIII i VIII klasie chodziło tylko kilka dziewczynek z klasy, żaden chłopak. Wolą jeść swoje kanapki Odpowiedz Link Zgłoś
pingus Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:56 Może zgłosić problem dyrekcji, niech to jakoś inaczej rozwiążą? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:05 moja córka nigdy nie jadła obiadów w szkole i tak jest do dziś, czasem wraca ok 17 z technikum i tylko o kanapce /jednej/ + jakiś owoc, jakieś chrupki, jogurt Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszykot Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 00:31 Rodzice maluchów nie pracują i odbierają ich po 4h ciekawe.... a może jednak resztę godzin pracy odsiadują na swietlicy? A te starszaki nie moga isc do domu i sobie odgrzac obiadu? Pomijam oczywiście dojeżdżających no bo to wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś